Dodaj do ulubionych

wciąż czegoś nie wiem

IP: *.146.219.176.ip.airbites.pl 26.12.07, 14:43
Czy jest jakoś szczególnie niebezpieczne założenie w motocyklu
sportowym torowej miękkiej tylnej opony i twardej turystycznej z
przodu?
Do jazdy po normalnych drogach ale z szybkim pokonywaniem zakrętów.
Wydaje mi się że tylna w zakręcie przyjmuje większe obciążenie ?
A może nie,bo właściwie cieżar jest rozłożony w miare równomiernie
na przód i tył?
Częstsze są uślizgi przedniego koła czy tylnego?
Obserwuj wątek
    • Gość: Benek Re: wciąż czegoś nie wiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.07, 15:00
      po naciśnięciu przedniego hamulca jak i z powodu za dużego kąta nachylenia
      raczej przodem sie wyglebisz. PZRD
      • Gość: zi-k Re: wciąż czegoś nie wiem IP: *.146.219.176.ip.airbites.pl 26.12.07, 15:43
        Sprecyzuję.Nie chodzi o jakieś całkowicie odmienne opony ale cos w
        rodzaju
        dunlop d208 na tył d220 przód
        albo
        contisportattack na tył roadattack przód
        • Gość: spiwor Re: wciąż czegoś nie wiem IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.12.07, 17:22
          Teoretycznie może być niebezpieczne, łatwiej wyczuć uślizg tyłu i dać se spokój,
          gorzej jak tył nie będzie mocno trzymał i przód puści a rozkład obciążeń został
          zniwelowany przez różne szerokości przedniej i tylnej gumy.

          Tak z praktyki przy odmiennym założeniu gum(przód miękka tył twardsza) w mocnym
          złożeniu i przy dużej prędkości obydwie opony równo rozpaczliwie próbowały
          zaczepić się pazurami w asfalt. A może nie? Czuć było jakby spadanie i niżej
          złożyło się moto do tego te pazury.
          (mimo równego asfaltu jak tylny amortyzator sobie pompuje to które koło jest w
          niewyczuwalnym uślizgu?)
          • Gość: baba_zanetti Re: wciąż czegoś nie wiem IP: *.subscribers.sferia.net 26.12.07, 18:09
            Na dobrej "cywilnej nawierzchni" i prawidłowych rozmiarach opon (i
            oczywiście dobrze dogrzanych oponach) pomijając wszystkie ubytki i
            dziwne plamy, opona w miare dobrej marki nie ma prawa uśliznąć sie
            (przynajmniej takie jest moje dotychczasowe doświadczenie) do
            momentu prawie całkowitego jej zamknięcia- mam na myśli pasek na
            brzegu opony. niebezpieczeństem jest raczej upadek do środka albo
            nie wyrobienie sie w winku. Opony na ktorych jeździłem w tym sezonie
            większośc z was nazwała by śmietnikami, a jednak po kilku trenigach
            nie miałem problemu z domykaniem przodu , tarciem podnózkami. Na
            dobrych asfaltach w stolicy. Nie były to jednak łuki bardzo szybkie,
            max 140, i raz tylko zdarzyło mi sie złapać uślig przytrzeć
            tłumnikiem, ale to była łata, koło sie z niej zsuneło i udało sie
            pojechać dalej. reasumując chodzi mi o to, że w normalnych warunkach
            atmosferycznych trzeba zapieprzać naprawde ostro by martwić sie o
            opony. Dosłownie jeździć na kolanie. A jeśli w tym temacie chodzi o
            taką jazdę to nic nie wniosłem:)
            • Gość: zi-k Re: wciąż czegoś nie wiem IP: *.146.219.176.ip.airbites.pl 26.12.07, 19:58
              Na kolano zszedłem tylko raz - przy oświadczynach ale
              ciągle badam mozliwości swoje i moto tylko że nigdy na maksa bo
              zawsze coś nie gra do końca,krzywe lagi, łyse albo stare opony czy
              nie do pary i takie tam
              Może faktycznie pomijajac bardzo ostrą jazde trudno o uślizg, pod
              koniec tegorocznego sezonu jeżdziłem na prawie łysych d 208 i nic
              sie nie działo dopiero przy parustopniowej pogodzie przód mi leciał
              przy ostrym hamowaniu
              • Gość: baba_zanetti Re: wciąż czegoś nie wiem IP: *.subscribers.sferia.net 26.12.07, 20:16
                czyli wszystko w normie, gdy jest poniżej 15stC to nie jeżdzę na
                maksimum swoich umiejętności, a i to robię tylko w kilku miejscach
                gdzie jest w miarę bezpiecznie. w przyszłym sezonie zamierzam
                spróbować jazdy na oponach torowych (nowiutki tyl już leży w
                garażu:) martwię się tylko , bo słyszałem opinię że torówki nie
                nagrzewają sie dostatecznie na "cywilnej" drodze przez co mogą
                ślizgać. Zamierzam sam to sprawdzić, no i obowiązkowo wyjazd do
                Poznania. Obmyśliłem sobie też taką metodę, zupełnie przypadkiem, na
                słuch, gdy prz gwałtowynym hamowaniu opony piszczaly to znaczyło to
                że śmiało mogę na nich polegać, bo temp. są ok. Gdy robiły
                tylku "szuuu":) to trzeba bylo ostrożniej. (byćmoże taka mi sie
                trafiła opona). Zi-k, a przypomnij mi czym Ty śmigasz?
                • Gość: zi-k Re: wciąż czegoś nie wiem IP: *.146.219.176.ip.airbites.pl 26.12.07, 20:38
                  Smigam na kocie www.bikepics.com/pictures/1087227/
                  W przyszłym sezonie też zawitam do poznania może sie czegoś nauczę
                  cholera mieszkam w opolskim troche daleko zeby częściej jezdzic.Do
                  brna też nieblisko.
                  • Gość: baba_zanetti Re: wciąż czegoś nie wiem IP: *.subscribers.sferia.net 26.12.07, 21:28
                    fajna Yamaszka, niestety cierpi na to samo co moja- nadwagę:/ Ale na
                    sprotowo można pośmigać napewno. Niedawno dłubałem przy takim,
                    dowiedziałem sie przy tym że produkowno jeszcze je do 2004 roku,
                    oraz że ma stalową ramę- o zgrozo!!!:/
                    • Gość: Benek Re: wciąż czegoś nie wiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.07, 23:24
                      a ja myślałem ze aluminiową.i stąd ta nadwaga.chociaż patrząc na inne motocykle
                      tego typu np. zygzak 600-aluminiowa rama a nie waży mało.221kg z płynami do
                      pełna.i czym to jest spowodowane?co nabija te zbędne kilogramy?
                      • Gość: zi-k Re: wciąż czegoś nie wiem IP: *.146.219.176.ip.airbites.pl 27.12.07, 08:57
                        No wiesz mogłeś delikatniej a nie od razu że jest gruba!!
                        Trochę mi to dało do myślenia bo już słyszałem takie opinie ale
                        myślałem że ludzie tak mówią z zazdrości.
                        Sprawdziłem jej body mass index
                        BMI waga 212kg / (wzrost 1.2m)do kwadratu = 147.
                        Kiedy większy od 40 oznacza III stopień otyłości.Fuck!
                        Koniec z wysokooktanową wachą gdzie można kupić 72 ? Kiedyś chyba
                        taka była.
                        • szymon_r6 Re: wciąż czegoś nie wiem 27.12.07, 22:59
                          nie martw sie/ nie jest taka gruba/ co do opon to zgadzam sie z
                          BZ:P/wlej sobie 5litrow paliwa do zbiornika i jedz na zakrety to
                          bedziesz jezdzil porownywalnie z R6:P/co do tego jezeli chcesz
                          jezdzic na kolanie po cywilnych drogach to wbrew logice szybciej
                          zejdziesz na kolano na Cacie niz np R6. Wieksza masa przy predkosci
                          X sklania Cie do wiekszego przechylu motocykla dzieki temu
                          osiagniesz jazde na kolanie przy predkosci np 90km/h gdy R6 w tym
                          samym zakrecie musialbyc jechac 120:P/taka to filozofia. Dla jednych
                          wazne jest to aby urwac sekundy i szybciej pojechac na winklu a dla
                          innch wazniejsze jest to aby zejsc na kolano:P
                          • Gość: baba_zanetti Re: wciąż czegoś nie wiem IP: *.subscribers.sferia.net 27.12.07, 23:26
                            nie słyszałem wcześniej o takiej teorii, wydaje mi się dość
                            abstrakcyjna, jeśli już to na kąt pochylenia przy danej prędkości ma
                            wpływ szerokość opony, chociaż masa ... może też, fizykiem nie
                            jestem. Jedno jest napewno prawdziwe, łatwiej na thundercat'cie
                            zejść na kolano niż na R6 bo ma siodło niżej.
                            • Gość: zi-k Re: wciąż czegoś nie wiem IP: *.146.219.176.ip.airbites.pl 28.12.07, 09:05
                              Numer z połową paliwa w baku stosuję od dawna, czasem dla poprawy
                              prowadzenia, częściej ze względów finansowych.
                              Szymon_r6 twoja filozofia wytrąciła mnie z równowagi psychicznej i
                              zachwiała pewnością siebie muszę ją jeszcze przemysleć
                              W konkurencyjnej gazecie znalazłem jakie graniczne prędkości i kąty
                              pochylenia na okręgu o średnicy 46 m osiągają różne moto i nie widzę
                              tam takich różnić w prędkości;
                              yzf r1 58 km/h 53 stopnie
                              gsxr750 56 52
                              ktm 990 55 51
                              gs 500 55 50
                              bmw r1100 53 49
                              fjr 1300 50 46
                              gold wing 45 42
                              vtx 1800 40 38


                              Coraz cieplej, na termometrze już -1 mam nadzieję że to chyba wiosna
                              nadciąga
                              • szymon_r6 Re: wciąż czegoś nie wiem 28.12.07, 16:09
                                hahaha/ja tez nie jestem jeszcze fizykiem;p/lecz podstawowe prawa
                                fizyki znam i wiem(kazdy motocyklista to wie) ze podczas jazdy na
                                zakrecie(poronujac ruch po okregu) dziala na cialo sila od srodkowa,
                                ktora dziala prostopadla do kierunku jazdy w kazdym punkcie ruchu po
                                okregu. Aby przeciwdzialac tej sile motocyklista przechyla sie w
                                druga strone jest to sila do srodkowa. Jak wiemy sila od srodkowa
                                wyraza sie wzroem F=(Mv^2)/R gdzie M-masa, v- predkosc, a R promien.
                                Z tego prostego wzoru mozemy wywnioskowac ze im wieksza wieksza masa
                                tym proporcjonalnie sila od sordkowa bedzie wieksza i wikesza
                                predkosc tym sila rosnie z kwadratem predkosci a jezeli R promien
                                wiekszy tym sila bedzie mniejsza i odwrotnie. Z tego wzoru mozemy
                                wywnioskowac ze jezeli mamy motocykl wazacy 200kg to sila jaka na
                                nas dziala to powiedzy X. Aby nie wyleciec z zakretu musimy sie
                                wychylic dzialajac sila Y ktora bedizie rowna X. Wteydy
                                przejediziemy zakret. Jezeli sila X beedzie wieksza wypadniemy z
                                zakretu. A jezeli sila Y bedize wieksza to bedziemy walili w zakret
                                i sie polozymy bo sila od sordkowa bedzie za mala. Z tego faktu
                                wynika jezeli mamy lzejszy motocykl sila jaka dziala na nas jest
                                mniejsza dzieki temu mozemy mniejsza sila dzialac na motocykl aby
                                zrownowac sily. Dzieki temu sie mnie pochylamy. Ale dzieki temu
                                faktu mozemy pojechac z wieksza predkoscia w zakrecie aby uzyskac
                                max zlozenie. W motocyklach sportowych tak wazna role spelnia masa.
                                Nie tylko w gre wchodzi sterownosc, ale mniejsza masa to wieksze
                                przyspieszenia i wieksza opoznienia. Moze "moja teoria"(nie jest
                                moja bo jest stara jak swiat) wyda Wam sie logiczniejsza/pzdr:P
                                • Gość: baba_zanetti Re: wciąż czegoś nie wiem IP: *.subscribers.sferia.net 28.12.07, 21:26
                                  ta teoria wydaje mi sie ZA PROSTA, i uwzględnia za mało czynników,
                                  ni jak nie mogę jej sobie przyswoić zwłaszcza że praktyka nie idzie
                                  z nią w parze. Pierwsze co mi przychodzi do głowy to środek
                                  cieżkości, czyli jego położenie juz samo to tak mąci w tej teori że
                                  wydaje się ona nieużyteczna. W ogóle nie lubię dyskutowac o teorii.
                                  A pozatym rózncie w pochyleniu będą tak małe ze w praktyce
                                  niezauważalne, i da sie je zniwelować innymi czynnikami, jak
                                  chociazby styl jazdy, pozycja w złożeniu, szerokość gumy itd.
                                  • matej23 Re: wciąż czegoś nie wiem 29.12.07, 12:54
                                    Baba_z ma rację. Ta teoria nie uwzględnia jeszcze paru innych
                                    czynników, jak chociażby moment żyroskopowy kręcących się kół, czy -
                                    co napisał poprzednik - położenia środka ciężkości. Ponadto siła
                                    odśrodkowa i dośrodkowa to jest jedna i ta sama siła. Różnica w
                                    nazewnictwie polega na przyjętym układzie odniesienia (jeśli kogoś
                                    to interesuje, to siła dośrodkowa jest w układzie inercjalnym).

                                    Wniosek jest taki, że nie ma większego sensu zagłębianie się w tego
                                    typu dywagacje, bo ich efekt nie będzie współmierny do pracy
                                    włożonej w rozpisanie tej teorii.
                                    • szymon_r6 Re: wciąż czegoś nie wiem 29.12.07, 13:10
                                      zgadzam sie z tym ze srodek ciezkosci ma znaczenie ale jedynie w
                                      przerzucaniu motocykla, a "efekt zyroskopowy" jakie ma znacznie dla
                                      kata pochylenia??/z tego co wiem to odrywa on znaczenie w
                                      dochamowaniu w zakrecie a nie na kat przechylenia. Zagadzam sie z
                                      tym ze na pochylenie ma jeszcze wiele czynnikow ale glownym z nich
                                      rownowazenie sily odsrodkowej. NIe wiem czy poprawne jest
                                      twierdzenie ze sila odsrodkowa i dosrodkowa to jest to samo, maja
                                      ten sam kierunek ale przeciwny zwrot i sa sobie rowne jedynie w
                                      momencie kiedy przejedziemy okrat o promieniu R. Jezeli go nie
                                      przejedziemy to te sily nie sa sobie rowne, to tak na marginenie. Na
                                      udowodnie mojej tezy kto jest bardziej zainteresowany odwoluje to
                                      artykulu Pana Andrzeja Kwiatkowskiego nr 10/95:P/pozdrawiam,
                                      natkanalem sie na to podczas udowniednia tego faktu. Jezeli nie
                                      wierzycie to zbadajcie to na wlasnej skorze. Pewnie kazdy z Was ma
                                      swoj ulubiony zakret i jezeli jedziecie np tam 90km/h to juz nic
                                      wiecej nie da sie zrobic bo zakmneliscie opony/ A teraz srobice to
                                      na pelnym zbirniku albo we dwie osoby. Mimo tego iz zakniecie oopny
                                      i pojedzie tym samym torem nie osiagniecie w/w predkosci/ja mam pare
                                      takich zakretow i jednoznacznie moge powiedziec ze to prawda.
                                      • matej23 Re: wciąż czegoś nie wiem 29.12.07, 18:34
                                        Mam wrażenie, że kombinujesz. Środek ciężkości owszem ma znaczenie w
                                        przerzucaniu motocykla, ale czyż składanie go w winkiel nie jest
                                        także przerzucaniem? Im wyżej jest on położony, tym większy moment
                                        musisz przyłożyć, aby pochylić motocykl. Odczuwamy to w ten sposób,
                                        że nie składa się on "sam", tylko musimy zaangażować do tego masę
                                        własnego ciała. Jak sobie zredukujesz siły do układu odniesienia, w
                                        którym środek ciężkości jest początkiem, to Ci wyjdzie.

                                        Natomiast jeśli chodzi o efekt żyroskopowy, to na czym polega jego
                                        natura? Już odpowiadam. Chodzi o to, że aby wytrącić z położenia
                                        równowagi wirujące ciało (w naszym przypadku koło), należy przyłożyć
                                        siłę prostopadłą do płaszczyzny wirowania. Wzór na moment
                                        żyroskopowy wyraża się poprzez pochodną krętu (momentu pędu)
                                        żyroskopu w czasie. Po przekształceniach wychodzi, że jest to
                                        iloczyn momentu bezwładności tegoż ciała i przyspieszenia kątowego.
                                        Przyspieszenie kątowe jest to nic innego, jak druga pochodna kąta
                                        obrotu po czasie. Nie wiem, czy dobrze to wszystko wyraziłem
                                        słowami, ale moim głównym celem było udowodnienie, iż przechylenie
                                        wirującego koła wymaga przyłożenia odpowiedniego momentu, a co za
                                        tym idzie siły.

                                        Twierdzenie, że siła odśrodkowa i dośrodkowa to jedno, i to samo
                                        jest poprawne. Masz rację, że mają przeciwny zwrot, ale wynika to ze
                                        wspomnianego przeze mnie wcześniej przyjętego układu odniesienia.
                                        Twoje stwierdzenie, że są sobie równe tylko wtedy, gdy przejeżdżamy
                                        po okręgu o promieniu R jest o tyle dziwne, że tak na prawdę robimy
                                        to... zawsze. Dla przykładu: spróbuj przejechać choćby kilka metrów
                                        z idealnie prosto ustawioną kierownicą, ale zablokowaną w tymże
                                        położeniu. Moim zdaniem gleba murowana.

                                        Artykułu Pana Kwiatkowskiego nie czytałem (albo w każdym razie nie
                                        pamiętam), ale wiem z innych Jego publikacji, że pisze bardzo mądrze.
                                        Jeśli chodzi o podany przez Ciebie przykład, to zgadzam się.
                                        • Gość: zi-k Re: wciąż czegoś nie wiem IP: *.146.219.176.ip.airbites.pl 29.12.07, 20:05
                                          No to po tej dawce teorii na pierwszym zakręcie czeka mnie gleba bo
                                          chyba nie zdąże ujarzmić i odpowiednio ukierunkować tych wszystkich
                                          sił działających na mnie i mój motocykl w tak krótkim czasie jaki
                                          jest potrzebny na jego pokonanie
                                          • Gość: baba_zanetti Re: wciąż czegoś nie wiem IP: *.subscribers.sferia.net 29.12.07, 20:58
                                            ja sobie napiszę te wszystkie wzory na zbiorniku, taka mała
                                            sciągawka:D
                                            • Gość: zi-k Re: IP: *.146.219.176.ip.airbites.pl 29.12.07, 22:04
                                              Dzisiaj czyściłem łańcuch z białego smarowidła w sprayu
                                              (silikonowego?)straszny szajs,poprzedni właściciel tego nie żałował
                                              Przecież ta substancja chyba oblepia ogniwa tylko z zewnątrz?.Nie
                                              jestem przekonany do tej metody.Umyłem łańcuch naftą i nasmarowałem
                                              olejem maszynowym.
                                              Pięknie teraz wygląda.
                                              • szymon_r6 Re: 31.12.07, 10:07
                                                takie dywagacje to najlepij prowadzic z olowkiem i karka w reku, acz
                                                kolwiek nie moge zaprzeczyc gdyz pochodne po powierzni dopiero
                                                zaczalem i nie bede sie sprzeczal bo pewnie nie mialbym racji. jedno
                                                co moge powiedziec to sily wirujace itp sa raczej w malym stopniu
                                                odpowiedzialne za kat pochylnia, zgadzam sie ze sila odsrodkowa to
                                                nie jeden przyczynkow odpowiedzialnych za kat pochylenia motocykla
                                                ale to on odgrywa najwieksza role. tyle jak dowiem sie wiecej to
                                                napisze,
                                                smarujcie lancuchy bo tak szybko sie rozciagja~~
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka