wislocki12
28.12.17, 22:04
"Synod zobowiązuje kapłanów, aby nie przyjmowali ofiar od wiernych w domach – oświadcza ks. Tomasz Nowak.
Sprzątanie mieszkania, nerwowe poszukiwanie świec i wody święconej, dzieci z zeszytami w ręku – to znak, że parafianie oczekują wizyty księdza. Największym dylematem wiernych jest jednak koperta, a raczej jej zawartość. Czy i ile dawać duchownemu, który chodzi po kolędzie? I właściwie za co?
(...)
W Internecie pojawiają się burzliwe dyskusje na temat tego, ile zostawić księdzu. Czy 20 zł to nie mało? Z kolei ponad 100 zł to nie za dużo? – Daję tyle, na ile mnie stać – mówi Anna z Łańcuta. Oficjalnego cennika nie ma. Niektórzy wkładają do koperty 20 – 50 zł. Bogatsi 100, niektórzy nawet 500 zł. W Rzeszowie wierni dają 20 zł – 50 zł, w Dębicy i Krośnie 20 zł – 100 zł, a w Przemyślu od 20 zł do nawet 200 zł. Najbardziej szczodrzy są mieszkańcy małych miejscowości. Tam koperta jest najgrubsza. Więcej dają też ludzie starsi oraz bardziej wierzący]."
supernowosci24.pl/koperta-po-koledzie-dawac-czy-nie/