wislocki12
27.01.20, 19:40
"Olga Tokarczuk zaapelowała na swoim Facebook’u do Lasów Państwowych o wstrzymanie wycinki drzew w Bieszczadach. – To będzie nie tylko wycięcie wielkich drzew, ale również zrywka, czyli zupełne zniszczenie tego małego pierwotnego raju – uważa noblistka.
Dokładnie chodzi o 30-hektarowy fragment Puszczy Karpackiej położonej w nadleśnictwie Stuposiany, tuż przy granicy z Bieszczadzkim Parkiem Narodowym. Zgodnie z leśną nomenklaturą jest to „wydzielenie 219a”. Rosną tu 150-letnie buki i jodły, występuje też szereg chronionych gatunków mchów, porostów i ptaków."
supernowosci24.pl/zatrzymajmy-te-katastrofe-tokarczuk-broni-bieszczadzkich-lasow/