Dodaj do ulubionych

komunikacja miejska

IP: *.pm.mielec.ptc.pl 19.05.02, 23:31
Dzisiaj kilka propozycji na temat komunikacji.
Mamy początek XI wieku, a co za tym idzie stały rozwój urbanizacyjny miast.
Podobnie Rzeszów sukcesywnie się rozwija. Przybywa mieszkańców oraz osób
odwiedzających nasze miasto. Dlatego konieczny jest rozwój m.in. komunikacji
miejskiej. Należy dążyć do jak najszybszego wprowadzenia ekologicznego środka
transportu. Niestety, ale na najbliższe lata nic w tym zakresie się nie
zapowiada. Jest kilka czynników hamujących to przedsięwzięcie w naszym mieście.
Po pierwsze brak środków finansowych (ekologiczny środek transportu przewyższa
finansowo kilkakrotnie tradycyjne środki lokomocji). Drugim takim czynnikiem, w
pzypadku wprowadzenia tramwajów (o tym było głośno przed kilkoma miesiącami na
forum) są zbyt wąskie ulice, a także znaczne różnice wysokościowe terenu.
Dodatkowo cztery przeprawy przez Wisłok mają małą nośność jeżeli chodzi o
tramwaje. W przypadku różnic terenu jakoś można to ominąć, jednak ulic w wielu
przypadkach poszerzyć się nie da. Według moich analiz ewentualna sieć
tramwajowa w Rzezszowie mogłaby prowadzić ulicami (również już o tym pisałem na
łamach forum): (Lubelska) - Miłocińska - Obr. Poczty Gdańskiej - Wyzwolenia -
Marszałkowska - Cieplińskieo - Mochnackiego - Unii Lubelskiej - Dąbrowskiego -
Pow. W-wy - Sikorskiego - Łukasiewicza; Matuszczaka - Podkarpacka -
Dąbroskiego - Unii Lubelskiej - Cieplińskiego - Krakowska - Okulickiego -
Wyzwolenia - Mikołajczyka; przedłużenie linii na os. Krakowska Płd. oraz na ul
Rejtana. W przyszłości do lotniska w Jasionce.
Innym ekologicznym środkiem komunikacji są trolejbusy, które są bardzo
kosztowne i nierentowne.
Można sięgnąć jeszcze po podobne rozwiązanie, jekie uczynił Poznań. Zarzą
miasta doszedł do porozumienia z zagraniczną firmą, która wybuduje w poznaniu
napowietrzną szybką kolej tzw. Metro nadziemne. Takie rozwiązanie godne jest na
metropolie. Jednak doświadczeni realiami rzeszowskimi, gdzie wszystko się rodzi
w ogromnych "bólach" takie rozwiązanie pozostaje w sferze marzeń.
Przeanalizujmy jednak realia, czylico można poprawić w obecnej komunikacji. MPK
przystąpiło do usprawniania rozkładów azdy i tras kursowania. Jednak w tej
kwestii powinno się zrobić prawdziwą reformę. Należy przeprowadzić dokładną
analizę potrzeb zmian wśród pasażerów. Powinno dokonać się liczenia pasażerów
przez okres jednego roku (dokonać czterech miesięcznych statystyk - po jednym
na kwartał, gdyż liczba pasażerów zmienia się także z porą roku).
Obserwuj wątek
    • Gość: slavres Re: komunikacja miejska, cd IP: *.pm.mielec.ptc.pl 19.05.02, 23:43
      ciąg dalszy:
      Trzeba uwzględnić wnioski Rad Osiedli, firm i zakładów pracy oraz innych
      instytucji. Liczeniem pasażerów mogliby zająć się uczniowie szkół średnich i
      studenci za drobym wynagrodzenie np. bilet sieciowy.
      Dobrym posunięciem było rozbicie rozkładu jazdy na dni świąteczne i soboty.
      Należy kontynuować taki sposób na wszystkich liniach. Warto wprowadzić nocne
      kursy linii 0. Ponadto zwiększenia częstotliwości kursowania (zwłaszcza poza
      szczytem) wymaga linia: 0, 3, 13, 14, 17, 18, 19, 30. Linia 19 powinna kończyć
      każdy kurs na Zalesi - oczywiście wcześniej należy pilnie wybudować pętle obok
      remizy.
      Najważniejszą kwestią w poprawie usłu MPK jest tabor. częściowo odnowiony w
      ubiegłych 2 latach park autobusowy jest niewystarczający. Cięgłe remonty jelczy
      są kosztowne i są doraźnym lekarstwem na te braki sprzętowe. Ponadto obecny
      tabor to autobusy 12 - sto metrowe, zabierające ok. 100 pasażerów. Powoduje to
      znaczne przełaowanie pojazdów oraz liczne przypadki braku miejsca dla wielu
      pasażerów czekających na przystankach. Z moich analiz wynika, że dla dobrego
      komfortu podróżowania, a także na realia XXI wieku i miasta wojewódzkiego tabor
      MPK Rzeszów powinien mieć w swoeje zajezdni następującą liczbę pojazdów: 8 szt.
      autobusów 9 - cio metrowych (na linie nocne); 100 szt. autobusów 12 - sto
      metrowych (tradycyjne solo); 38 szt. autobusów 15 - sto metrowych (trzyosiowe);
      68 szt. autobusów 18 - sto metrowch (przegubowe.
      Realizując przedstawione pomysły, wpłynęłoby na idealną poprawę jakości
      świadczonych usług przez MPK. (Wszelkie zawarte dane pochodzą z moich
      obserwacji i analiz)
      • Gość: Tom Re: komunikacja miejska, cd IP: 213.77.14.* 23.05.02, 13:03
        Niedługo zarząd miast doprowadzi do upadku MPK ciągłym podwyższaniem cen biletów
        - będą korzystać tyko uprawnieni do zniżek. Jazda MPK jest nieopłacalna jeżeli
        bilet w dwie strony kosztuje więcej niż 3,20zł - czyli tyle ile 1litr benzyny
        (na którym można spokojnie dojechać w każdy punkt miasta i wrócić bez czekania
        godzinami na przystankach)
        • Gość: Reformat Re: komunikacja miejska, cd IP: 217.153.103.* 25.05.02, 16:14
          Gość portalu: Tom napisał(a):

          > Niedługo zarząd miast doprowadzi do upadku MPK ciągłym podwyższaniem cen biletó
          > w
          > - będą korzystać tyko uprawnieni do zniżek. Jazda MPK jest nieopłacalna jeżeli
          > bilet w dwie strony kosztuje więcej niż 3,20zł - czyli tyle ile 1litr benzyny
          > (na którym można spokojnie dojechać w każdy punkt miasta i wrócić bez czekania
          > godzinami na przystankach)

          Bilet normalny kosztuje 1.90. Dlatego jazda autobusem jest nieopłacalna. Chyba,
          że ma się sieciówkę, ale wtedy trzeba często jeździć, aby jej kupno się zwróciło.
          A komfort jazdy jest znikomy. Nie mówiąc o godzinach szczytu.

          • Gość: Tom Re: komunikacja miejska, cd IP: 213.77.14.* 27.05.02, 14:58
            Gość portalu: Reformat napisał(a):

            > Gość portalu: Tom napisał(a):
            >
            > > Niedługo zarząd miast doprowadzi do upadku MPK ciągłym podwyższaniem cen b
            > iletó
            > > w
            > > - będą korzystać tyko uprawnieni do zniżek. Jazda MPK jest nieopłacalna je
            > żeli
            > > bilet w dwie strony kosztuje więcej niż 3,20zł - czyli tyle ile 1litr benz
            > yny
            > > (na którym można spokojnie dojechać w każdy punkt miasta i wrócić bez czek
            > ania
            > > godzinami na przystankach)
            >
            > Bilet normalny kosztuje 1.90. Dlatego jazda autobusem jest nieopłacalna. Chyba,
            >
            > że ma się sieciówkę, ale wtedy trzeba często jeździć, aby jej kupno się zwrócił
            > o.
            > A komfort jazdy jest znikomy. Nie mówiąc o godzinach szczytu.

            Należy korzystać z prostych rozwiązań z innych miast: Opłata za przejazd NIE
            zależnie od strefy, ale od czasu przejazdu. np.pierwsze 15min (w Poznaniu jest to
            20min) za 1zł, następne 15min (15+15=30min) za 1+0,5zł=1,50zł, itd.... Kasowniki
            mamy odpowiednie (wybijające datę i godzinę) chodzi tylko o decyzję Rady miasta.



        • momi Re: komunikacja miejska, cd 26.05.02, 19:19
          Gość portalu: Tom napisał(a):

          > Niedługo zarząd miast doprowadzi do upadku MPK ciągłym podwyższaniem cen biletó
          > w
          > - będą korzystać tyko uprawnieni do zniżek. Jazda MPK jest nieopłacalna jeżeli
          > bilet w dwie strony kosztuje więcej niż 3,20zł -
          *****To prawda, ceny biletów autobusowych w Rzeszowie są strasznie wysokie.

          > (na którym można spokojnie dojechać w każdy punkt miasta i wrócić bez czekania
          > godzinami na przystankach)
          ***** No przesada. Tego czekania godzinami to nie ma na pewno . A SPOKOJNIE to na
          pewno jest w korku w centrum:).A po Twoim poście jak jeszcze kolejni przesiądą
          się w samochody to toż będzie horror;))))))

      • Gość: jawo Re: komunikacja miejska, cd IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.02, 11:30
        Jest w MPK 4 przegubowe 18-metrowe jelcze. Mają ok. 5 lat. Podam Ci nawet jak
        chcesz ich numery boczne:) :
        640, 641, 649 i 650. Na mój gust przegubowców spokojnie wystarczyłoby jeszcze
        20.
        Ale fakt - są potrzebne, szczególnie jak np. po 15 wracasz do domu "0", "13"
        lub "30" ze szklankami w torbie :).

        Rozbicie na soboty i święta rozkładu jest na połowie linii. Na pozostałych
        rozkładach jest tylko "dni robocze" i "święta". Co rusz w gazecie ludziska
        pytają: a w soboty to panie jak jeżdżą?
        I w zależności od tego kto odpowiada raz jest odpowiedź: "jak w święta", a
        innym razem "jak w dni robocze". Niezła heca, ale za to po rzeszowsku. Podobno
        wtedy w soboty jeżdżą jak w święta, ale tak na 100% to chyba w samym MPK nie
        wiedzą :)
        Kursy nocne "0" - wystarczy w jedną stronę, to linia okólna - jak najbardziej.
        "19" na Zalesie cała - jw.
        Pozdrawiam.
      • Gość: jawo Re: komunikacja miejska, cd IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.02, 22:45
        Czekaj czekaj. Zacznijmy od tego, że nowe ulice w Rzeszowie buduje się dalej
        tak, że w przyszłości tramwaju tam nie zmieścisz bez kosztowenej przebudowy
        (np. Kopisty obok Uniwersytetu - ma za wąski pas zieleni - trzeba by przesuwać
        oświetlenie i likwidować zielone pasy miedzy jezdnią a chodnikiem). Most
        zamkowy też zbudują tak (a cieszmy się bo miał być jeszcze węższy), że 2 pasy w
        jedna i 2 w drugą i na tramwaj brak miejsca. Co do nośności mostów, to wiedz,
        że tramwaj ma mniejszą masę niż przegubowy autobus pełen ludzi czy np.
        ciężarówka z naczepą. Naciski kół na podłoże pewnie są większe, ale chyba za to
        rozkładają się po torowisku. Tu więc nie widzę raczej problemu z mostami.
        Po drugie tramwaj 2-3 wagonowy (a tylko na taki byłoby sens wywalać lub
        zdobywać pieniądze) w Rzeszowie musi wozić pasażerów, a nie powietrze. Trakcja
        musi więc przebiegać przez centrum, a nie przez peryferie. Argument pt. aspekt
        ekologiczny w dobie takiej jak obecnie biedy jest czystą ekstrawagancją. Duże
        spadki terenów -a gdzież je masz w śródmieściu np.?
        Po trzecie: tramwaj żeby być konkurencyjny wobec stojącego w korkach autobusu
        przegubowego musi mieć torowisko albo obok jezdni, albo na pasie dzielącym,
        albo w ogóle gdzieś poza obrębem ulicy. Torowiska w jezdni, po których jeżdżą
        też auta to tylko niepotrzebny wydatek, bo taki tramwaj utknie ci w korku razem
        z samochodami.
        Metro, he, he - może - za 100 lat :), jak dobrze pójdzie to za 50 a jak pójdzie
        baaaardzo dobrze to za 30 :). Na razie wszystko zamyka się na 54 km2
        powierzchni.
        Ale to wcale nie znaczy że jestem przeciw tramwajom w Rzeszowie, choć przyznam,
        że brzmi to na razie mało prawdopodobnie. Gdyby to zależało ode mnie, tak
        zalecałbym projektowanie nowych ulic, by pasy zieleni pomiędzy jezdniami mogły
        być w przyszłości rzeczywiście wykorzystane jako torowiska tramwajowe (plus
        rezerwa terenu pod chodniki w rejonie przystanków przed skrzyżowaniami i pod
        same przystanki). W końcu raz wytyczone ulice trwają w tych samych miejscach
        potem przez setki lat - vide ul Kościuszki w Rzeszowie: ma 650 lat. To samo z
        mostami. Tego wolnego miejsca się niestety nie robi, bo "oszczędza się teren i
        koszty". Na marginesie to stara choroba Rzeszowa niespotykana w innych
        miastach: zabudowywanie każdego wolnego placyku - patrz np. wylot
        Dominikańskiej, róg al. Niepodległości i Rejtana a ostatni także... Spytka
        Ligęzy i Chopina.
        Czyli zostawić miejsce i czekać na lepsze czasy - to moje zdanie. Powtarzam -
        zostawić teren bo inaczej za 30-50-80 lat, gdy sprawa będzie naprawdę gardłowa,
        nic nie będzie można zrobić.
        Na umieszczanie trakcji tramwajowej pod ziemią niczym w metrze - jak ma to
        miejsce w siostrzanym mieście Rzeszowa - Bielefeldzie u nas się nie zanosi -
        koszty budowy tego w Rzeszowie, gdzie na razie, nie ma nawet przyzwoitego
        przejścia podziemnego, byłyby nie do udźwignięcia w dającej się przewidzieć
        przyszłości. Ale temat trakcji naziemnej można rozważać.
        Zresztą opowieści o tramwajach w Rzeszowie nie są niczym nowym: pierwsza
        przymiarka była pod koniec lat trzydziestych, kiedy o autobusie mało kto
        słyszał - przerwała je wojna. Druga przymiarka to lata 80-te i duża zasługa w
        tym ówczesnego prezydenta Rzeszowa. Ludwika Chmury. To za jego czasów
        poszerzono ul. Krakowską za wiaduktem śląskim oraz przebudowano ul. Okulickiego
        z charakterystycznym rozstawem słupów oświetleniowych, które mogłyby pełnić być
        może także funkcję podtrzymującą dla trakcji tramwajowej. Z przedłużeniem ulicy
        Okulickiego w tej samej co istniejący odcinek szerokości będzie problem -
        niedawno nastawiano tam niczym zapałek w g... garaży.
        Lata 90-te i zmiana władzy przyniosła postrzeganie tematu "Tramwaje w
        Rzeszowie" wyłącznie w kategoriach żartów o rzekomej megalomanii poprzedniej
        ekipy. Teraz buduje się most zamkowy i trasę do niego, który też nie będzie
        mógł bez kosztownych przeróbek być w przyszłości przeznaczony pod ewentualny
        ruch tramwajów. Pozostaje jeszcze tylko tereny na dojeździe do niego
        pozastawiać szczelnie bliską zabudową i możemy sobie raz na zawsze my i nasze
        dzieci temat wybić z głowy.
        A szkoda. To właśnie ta inwestycja wchodzi chyba jako ostatnia z nowo
        budowanym, ważnym układem komunikacyjnym, w serce miasta. To będzie w
        przyszłości ważny punkt komunikacji miasta, także i masowej. Gdyby tam
        pozostawić możliwość budowy w przyszłości miejskiej trakcji szynowej, przez
        rzecz prostą: rezerwację terenów, mielibyśmy kapitalne, i niezależne od ruchu
        samochodowego rozładowanie w przyszłości problemu przewozów pasażerów.
        Wpięcie "na ostro" takiego układu w Plac Śreniawitów spowoduje tylko korki, w
        których stać będą i autobusy. Moim zdaniem władze będą zmuszone do puszczenia
        części ruchu z ominięciem tego newralgicznego miejsca: jedynym sensownym
        rozwiązaniem będzie chyba pozostawienie tam tylko wjazdu na most i ulice
        Chopina i Hetmańską i wyjazdu z mostu, natomiast przerzucenie ruchu pn-pd w
        przebudowaną ulicę Mochnackiego i dalej w przedłużoną i przebudowaną Reformacką
        (jeden kierunek) i Unii Lubelskiej (drugi kierunek) do Dąbrowskiego, z
        sygnalizacją na wylocie tych ulic i na skrzyżowaniu z Jagiellońską. Wówczas
        byłyby ewentualnie warunki do wygospodarowania miejsca na przebicie się z
        trakcją z mostu zamkowego w kierunku ul. Dąbrowskiego i dalej do ul.
        Reformackiej lub Chrzanowskiej i Jagiellońskiej, Mochnackiego i stąd na
        południe oraz na północ, do ul. Cieplińskiego. Także pas wolnego terenu,
        ciągnący się wzdłuż torów kolejowych praktycznie od ul. Podkarpackiej do
        Langiewicza, który miał być wykorzystany w planach na budowę ulicy równoległej
        do Dąbrowskiego, ale już o zbyt wąskich jak na dzisiejsze natężenie ruchu
        parametrach, mógłby być wykorzystany pod niezależną od ruchu kołowego
        komunikację tramwajową obsługującą rejon ul. Dąbrowskiego, Podkarpackiej i obu
        budynków Politechniki. Ważniejszy jednak, jeśli już, wydaje się kierunek
        północny. To właśnie na kierunku Nowe Miasto-Baranówka notuje się największy
        przepływ pasażerów. Trasa tramwajowa, o której tu się trochę (albo bardzo)
        marzycielsko rozwodzimy, szybko i niezależnie od korków ulicznych przewożąca
        ludzi np. z ul. Łukasiewicza, przez Sikorskiego, Rejtana, Kopisty,
        Dąbrowskiego, Chrzanowskiej, Mochnackiego, Cieplińskiego na Baranówkę przez
        Wiadukt Śląski, Krakowską, Okulickiego i być może dalej, na Krakowską Południe,
        w istocie zastępowałaby oblężoną "13", "18" i częściowo "19", "0" i "30" i nie
        cierpiałaby zapewne na niedobór pasażerów. Jest to więc w praktyce trasa bardzo
        zbliżona do Twojej propozycji.
        Jeśliby była w istocie niezależna od pasa asfaltu po którym jeżdżą auta, a
        więc od korków, to zapewne spowodowałaby to, o czym może pomarzyć większość
        speców od komunikacji w miastach: porzucenie dojazdów własnymi autami do pracy
        na rzecz komunikacji publicznej. Być może rzeczywiście warto by pomarzyć i
        spróbować, i zamiast przyjmować z rozbawieniem te marzenia - realnie
        wprowadzać je w życie, np. za pieniądze na infrastrukturę z UE? Kto wie...? Za
        parę lat będzie budowany w Rzeszowie kolejny most - na przedłużeniu ul. Rejtana
        do Siemieńskiego. Jeśliby pozostawić tam miejsce i dla w przyszłości tramwaju,
        można by z trakcją, przy małej ilości wyburzeń przebić się i przez centrum:
        najpierw po przykrytej Mikośce wypaść z torowiskiem koło ZUS-u, potem
        poświęcając starą zabudowę pomiędzy ulicami Bardowskiego i Fredry dobrnąć na
        Plac Dworcowy i ulicami Asnyka i Żeromskiego wypaść na ul. Piłsudskiego,
        zamykając potem układ z tym o którym była wyżej mowa i uzupełniając go np. o
        al. Powstańców Warszawy.
        Wszystko wszak w naszych rękach, bo to my wybieramy radnych, a teraz takoż
        pierwszy raz i prezydenta. :) A już całkiem na serio warto jeszcze zwrócić
        uwagę na jedną rzecz: otóż po otwarciu mostu obok zamku cały dotychczasowy
        układ komunikacyjny miasta ulegnie radykalnej zmianie, a czas
        • Gość: jawo Re: komunikacja miejska, cd IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.02, 22:56
          kończę tu, bo z nowu ucięło:
          Wszystko wszak w naszych rękach, bo to my wybieramy radnych, a teraz takoż
          pierwszy raz i prezydenta. :) A już całkiem na serio warto jeszcze zwrócić
          uwagę na jedną rzecz: otóż po otwarciu mostu obok zamku cały dotychczasowy
          układ komunikacyjny miasta ulegnie radykalnej zmianie, a czas przejazdu, o ile
          tylko nie sparaliżują nas korki (a te chyba nas jednak dopadną) ulegnie
          radykalnemu skróceniu. Wtedy może się okazać, że niepotrzebny będzie nie tylko
          tramwaj, ale nawet przegubowy autobus. W taką - smutną dla jednych - a radosną
          dla innych wizję jednak nie wierzę. Stawiam 1:0 na korki na most ciągnące się
          od Uniwersytetu i ronda na Rejtana, oraz od Zakładów Graficznych i od
          skrzyżowania ulicy Dąbrowskiego z Wincentego Pola. Kto więc wie, czy
          faktycznie tramwaj nie byłby tu wybawieniem, bo ludziska zostawiliby auta pod
          domami, gdyby móc mknąć przez pasy rozdzielające jezdnie tramwajem i
          zostawiając stojące na jezdniach korki aut za sobą? Jest jeszcze jedna wersja
          działań w przypadku komunikacyjnego paraliżu po otwarciu Mostu Zamkowego: Po
          moście w dzień mogą jeździć tylko autobusy miejskie, policja, pogotowie, straż
          pożarna (i miejska oczywiście) i taksówki. To chyba najbardziej realna wizja,
          jak na Rzeszów i rzeszowskie niestety najczęściej "racjonalno"-zaściankowe
          myślenie o rozwiązywaniu trudnych miejskich problemów.

    • Gość: kai Re: komunikacja miejska IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 14:51
      Slavres, zapomniałeś o metrze i kolejce magnetycznej. To także usprawniłoby
      komunikację w Rzeszowie.
      • Gość: slavres Re: komunikacja miejska IP: *.pm.mielec.ptc.pl 23.05.02, 22:54
        To prawda, ale starałem się pisać bardziej realne rzeczy.
        • Gość: kai Re: komunikacja miejska IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 27.05.02, 12:30
          Gość portalu: slavres napisał(a):

          > To prawda, ale starałem się pisać bardziej realne rzeczy.

          Racja. Postulujmy więc wahadłowe połaczenia lotnicze pomiędzy Rzeszowem a
          miastami powiatowymi.

        • Gość: Tom Re: komunikacja miejska IP: 213.77.14.* 27.05.02, 14:44
          Gość portalu: slavres napisał(a):

          > To prawda, ale starałem się pisać bardziej realne rzeczy.
          Kolej linowa ? tak jak planowano między Akademikami a AGH w Krakowie???

          • Gość: kai Re: komunikacja miejska IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 28.05.02, 08:02
            Punkty teleportacyjne w najruchliwszych miejscach miasta. Szybko, łatwo i
            przyjemnie. Beam me up Scottie! To jest to!
    • chris1_gazeta przebieg linii autobusowych 31.05.02, 10:46
      witam,
      czy może wiecie jak będą przebiegały trasy linii autobusowych po otwarciu nowego
      mostu na Wisłoku? Jestem prawie pewien, że część linii przestanie kursować przez
      Hetmańską, albo zmieni trasy. Może ktoś ma jakieś przecieki z MPK? A może jakiś
      anonimowy pracownik tej zacnej firmy się wypowie?
      • Gość: jawo Re: przebieg linii autobusowych IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.02, 11:34
        Idę o zakład, ze się w MPK nad tym jeszcze nie zastanawiali. Tradycyjnie przez
        pierwsze pół roku po otwarciu mostu będziemy przez niego jeździć prywatnymi
        autami i chodzić na nogach. Autobusami natomiast dalej będziemy robić pętelki
        przez Powstańców Warszawy i zaporę.
    • Gość: jawo Re: komunikacja miejska IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.02, 22:48
      Czekaj czekaj. Zacznijmy od tego, że nowe ulice w Rzeszowie buduje się dalej
      tak, że w przyszłości tramwaju tam nie zmieścisz bez kosztowenej przebudowy
      (np. Kopisty obok Uniwersytetu - ma za wąski pas zieleni - trzeba by przesuwać
      oświetlenie i likwidować zielone pasy miedzy jezdnią a chodnikiem). Most
      zamkowy też zbudują tak (a cieszmy się bo miał być jeszcze węższy), że 2 pasy w
      jedna i 2 w drugą i na tramwaj brak miejsca. Co do nośności mostów, to wiedz,
      że tramwaj ma mniejszą masę niż przegubowy autobus pełen ludzi czy np.
      ciężarówka z naczepą. Naciski kół na podłoże pewnie są większe, ale chyba za to
      rozkładają się po torowisku. Tu więc nie widzę raczej problemu z mostami.
      Po drugie tramwaj 2-3 wagonowy (a tylko na takie byłoby sens wywalać lub
      zdobywać pieniądze) w Rzeszowie musi wozić pasażerów, a nie powietrze. Trakcja
      musi więc przebiegać przez centrum, a nie przez peryferie. Argument pt. aspekt
      ekologiczny w dobie takiej jak obecnie biedy jest czystą ekstrawagancją. Duże
      spadki terenów -a gdzież je masz w śródmieściu np.?
      Po trzecie: tramwaj żeby być konkurencyjny wobec stojącego w korkach autobusu
      przegubowego musi mieć torowisko albo obok jezdni, albo na pasie dzielącym,
      albo w ogóle gdzieś poza obrębem ulicy. Torowiska w jezdni, po których jeżdżą
      też auta to tylko niepotrzebny wydatek, bo taki tramwaj utknie ci w korku razem
      z samochodami.
      Metro, he, he - może - za 100 lat :), jak dobrze pójdzie to za 50 a jak pójdzie
      baaaardzo dobrze to za 30 :). Na razie wszystko zamyka się na 54 km2
      powierzchni.
      Ale to wcale nie znaczy że jestem przeciw tramwajom w Rzeszowie, choć przyznam,
      że brzmi to na razie mało prawdopodobnie. Gdyby to zależało ode mnie, tak
      zalecałbym projektowanie nowych ulic, by pasy zieleni pomiędzy jezdniami mogły
      być w przyszłości rzeczywiście wykorzystane jako torowiska tramwajowe (plus
      rezerwa terenu pod chodniki w rejonie przystanków przed skrzyżowaniami i pod
      same przystanki). W końcu raz wytyczone ulice trwają w tych samych miejscach
      potem przez setki lat - vide ul Kościuszki w Rzeszowie: ma 650 lat. To samo z
      mostami. Tego wolnego miejsca się niestety nie robi, bo "oszczędza się teren i
      koszty". Na marginesie to stara choroba Rzeszowa niespotykana w innych
      miastach: zabudowywanie każdego wolnego placyku - patrz np. wylot
      Dominikańskiej, róg al. Niepodległości i Rejtana a ostatni także... Spytka
      Ligęzy i Chopina.
      Czyli zostawić miejsce i czekać na lepsze czasy - to moje zdanie. Powtarzam -
      zostawić teren bo inaczej za 30-50-80 lat, gdy sprawa będzie naprawdę gardłowa,
      nic nie będzie można zrobić.
      Na umieszczanie trakcji tramwajowej pod ziemią niczym w metrze - jak ma to
      miejsce w siostrzanym mieście Rzeszowa - Bielefeldzie u nas się nie zanosi -
      koszty budowy tego w Rzeszowie, gdzie na razie, nie ma nawet przyzwoitego
      przejścia podziemnego, byłyby nie do udźwignięcia w dającej się przewidzieć
      przyszłości. Ale temat trakcji naziemnej można rozważać.
      Zresztą opowieści o tramwajach w Rzeszowie nie są niczym nowym: pierwsza
      przymiarka była pod koniec lat trzydziestych, kiedy o autobusie mało kto
      słyszał - przerwała je wojna. Druga przymiarka to lata 80-te i duża zasługa w
      tym ówczesnego prezydenta Rzeszowa. Ludwika Chmury. To za jego czasów
      poszerzono ul. Krakowską za wiaduktem śląskim oraz przebudowano ul. Okulickiego
      z charakterystycznym rozstawem słupów oświetleniowych, które mogłyby pełnić być
      może także funkcję podtrzymującą dla trakcji tramwajowej. Z przedłużeniem ulicy
      Okulickiego w tej samej co istniejący odcinek szerokości będzie problem -
      niedawno nastawiano tam niczym zapałek w g... garaży.
      Lata 90-te i zmiana władzy przyniosła postrzeganie tematu "Tramwaje w
      Rzeszowie" wyłącznie w kategoriach żartów o rzekomej megalomanii poprzedniej
      ekipy. Teraz buduje się most zamkowy i trasę do niego, który też nie będzie
      mógł bez kosztownych przeróbek być w przyszłości przeznaczony pod ewentualny
      ruch tramwajów. Pozostaje jeszcze tylko tereny na dojeździe do niego
      pozastawiać szczelnie bliską zabudową i możemy sobie raz na zawsze my i nasze
      dzieci temat wybić z głowy.
      A szkoda. To właśnie ta inwestycja wchodzi chyba jako ostatnia z nowo
      budowanym, ważnym układem komunikacyjnym, w serce miasta. To będzie w
      przyszłości ważny punkt komunikacji miasta, także i masowej. Gdyby tam
      pozostawić możliwość budowy w przyszłości miejskiej trakcji szynowej, przez
      rzecz prostą: rezerwację terenów, mielibyśmy kapitalne, i niezależne od ruchu
      samochodowego rozładowanie w przyszłości problemu przewozów pasażerów.
      Wpięcie "na ostro" takiego układu w Plac Śreniawitów spowoduje tylko korki, w
      których stać będą i autobusy. Moim zdaniem władze będą zmuszone do puszczenia
      części ruchu z ominięciem tego newralgicznego miejsca: jedynym sensownym
      rozwiązaniem będzie chyba pozostawienie tam tylko wjazdu na most i ulice
      Chopina i Hetmańską i wyjazdu z mostu, natomiast przerzucenie ruchu pn-pd w
      przebudowaną ulicę Mochnackiego i dalej w przedłużoną i przebudowaną Reformacką
      (jeden kierunek) i Unii Lubelskiej (drugi kierunek) do Dąbrowskiego, z
      sygnalizacją na wylocie tych ulic i na skrzyżowaniu z Jagiellońską. Wówczas
      byłyby ewentualnie warunki do wygospodarowania miejsca na przebicie się z
      trakcją z mostu zamkowego w kierunku ul. Dąbrowskiego i dalej do ul.
      Reformackiej lub Chrzanowskiej i Jagiellońskiej, Mochnackiego i stąd na
      południe oraz na północ, do ul. Cieplińskiego. Także pas wolnego terenu,
      ciągnący się wzdłuż torów kolejowych praktycznie od ul. Podkarpackiej do
      Langiewicza, który miał być wykorzystany w planach na budowę ulicy równoległej
      do Dąbrowskiego, ale już o zbyt wąskich jak na dzisiejsze natężenie ruchu
      parametrach, mógłby być wykorzystany pod niezależną od ruchu kołowego
      komunikację tramwajową obsługującą rejon ul. Dąbrowskiego, Podkarpackiej i obu
      budynków Politechniki. Ważniejszy jednak, jeśli już, wydaje się kierunek
      północny. To właśnie na kierunku Nowe Miasto-Baranówka notuje się największy
      przepływ pasażerów. Trasa tramwajowa, o której tu się trochę (albo bardzo)
      marzycielsko rozwodzimy, szybko i niezależnie od korków ulicznych przewożąca
      ludzi np. z ul. Łukasiewicza, przez Sikorskiego, Rejtana, Kopisty,
      Dąbrowskiego, Chrzanowskiej, Mochnackiego, Cieplińskiego na Baranówkę przez
      Wiadukt Śląski, Krakowską, Okulickiego i być może dalej, na Krakowską Południe,
      w istocie zastępowałaby oblężoną "13", "18" i częściowo "19", "0" i "30" i nie
      cierpiałaby zapewne na niedobór pasażerów. Jest to więc w praktyce trasa bardzo
      zbliżona do Twojej propozycji.
      Jeśliby była w istocie niezależna od pasa asfaltu po którym jeżdżą auta, a
      więc od korków, to zapewne spowodowałaby to, o czym może pomarzyć większość
      speców od komunikacji w miastach: porzucenie dojazdów własnymi autami do pracy
      na rzecz komunikacji publicznej. Być może rzeczywiście warto by pomarzyć i
      spróbować, i zamiast przyjmować z rozbawieniem te marzenia - realnie
      wprowadzać je w życie, np. za pieniądze na infrastrukturę z UE? Kto wie...? Za
      parę lat będzie budowany w Rzeszowie kolejny most - na przedłużeniu ul. Rejtana
      do Siemieńskiego. Jeśliby pozostawić tam miejsce i dla w przyszłości tramwaju,
      można by z trakcją, przy małej ilości wyburzeń przebić się i przez centrum:
      najpierw po przykrytej Mikośce wypaść z torowiskiem koło ZUS-u, potem
      poświęcając starą zabudowę pomiędzy ulicami Bardowskiego i Fredry dobrnąć na
      Plac Dworcowy i ulicami Asnyka i Żeromskiego wypaść na ul. Piłsudskiego,
      zamykając potem układ z tym o którym była wyżej mowa i uzupełniając go np. o
      al. Powstańców Warszawy.
      Wszystko wszak w naszych rękach, bo to my wybieramy radnych, a teraz takoż
      pierwszy raz i prezydenta. :) A już całkiem na serio warto jeszcze zwrócić
      uwagę na jedną rzecz: otóż po otwarciu mostu obok zamku cały dotychczasowy
      układ komunikacyjny miasta ulegnie radykalnej zmianie, a cza
      • Gość: jawo Re: komunikacja miejska IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.02, 22:54
        kończę tu, bo z nowu ucięło:
        Wszystko wszak w naszych rękach, bo to my wybieramy radnych, a teraz takoż
        pierwszy raz i prezydenta. :) A już całkiem na serio warto jeszcze zwrócić
        uwagę na jedną rzecz: otóż po otwarciu mostu obok zamku cały dotychczasowy
        układ komunikacyjny miasta ulegnie radykalnej zmianie, a czas przejazdu, o ile
        tylko nie sparaliżują nas korki (a te chyba nas jednak dopadną) ulegnie
        radykalnemu skróceniu. Wtedy może się okazać, że niepotrzebny będzie nie tylko
        tramwaj, ale nawet przegubowy autobus. W taką - smutną dla jednych - a radosną
        dla innych wizję jednak nie wierzę. Stawiam 1:0 na korki na most ciągnące się
        od Uniwersytetu i ronda na Rejtana, oraz od Zakładów Graficznych i od
        skrzyżowania ulicy Dąbrowskiego z Wincentego Pola. Kto więc wie, czy
        faktycznie tramwaj nie byłby tu wybawieniem, bo ludziska zostawiliby auta pod
        domami, gdyby móc mknąć przez pasy rozdzielające jezdnie tramwajem i
        zostawiając stojące na jezdniach korki aut za sobą? Jest jeszcze jedna wersja
        działań w przypadku komunikacyjnego paraliżu po otwarciu Mostu Zamkowego: Po
        moście w dzień mogą jeździć tylko autobusy miejskie, policja, pogotowie, straż
        pożarna (i miejska oczywiście) i taksówki. To chyba najbardziej realna wizja,
        jak na Rzeszów i rzeszowskie niestety najczęściej "racjonalno"-zaściankowe
        myślenie o rozwiązywaniu trudnych miejskich problemów.
    • Gość: KAJ Re: komunikacja miejska IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 16:13
      Myśle,że można by zbudować podziemne przejścia dla pieszych pod głównymi
      ulicami, na przykład zlikwidować światła między "Europą" a UW, gdzie ludzi
      chodzi naprawdę dużo. takie przejście mogło by zarabiać samo na siebie, gdyby
      zbudować małe sklepiki w tych przejściach.
      • Gość: jawo Re: komunikacja miejska IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.02, 12:12
        Jestem za. Pisałem też o tym przy okazji w wątku o komisariatach dzielnicowych
        (na ogólnym forum rzeszowskim), które w wersji mini w śródmiesciu mogłyby być w
        takich przejściach (tak jak inne pawiloniki) - wtedy na ich budowę może - gdyby
        zaszaleć - dostałby część środków z MSWiA, a przy okazji byłaby ochrona takiego
        przejścia?
        A co do samych przejść: moim zdaniem są potrzebne jedno koło UW, drugie w
        rejonie Plac Wolności/Kolejowa przez Piłsudskiego i trzecie przydałoby się w
        rejonie Plac Wolności/Targowa/8 Marca (zastępując światła koło hali). Wszędzie
        tam przez jezdnię walą tłumy.
        • Gość: kai Re: komunikacja miejska IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 15:15
          Gość portalu: jawo napisał(a):

          > Jestem za. Pisałem też o tym przy okazji w wątku o komisariatach dzielnicowych
          > (na ogólnym forum rzeszowskim), które w wersji mini w śródmiesciu mogłyby być w
          >
          > takich przejściach (tak jak inne pawiloniki) - wtedy na ich budowę może - gdyby
          >
          > zaszaleć - dostałby część środków z MSWiA, a przy okazji byłaby ochrona takiego
          >
          > przejścia?
          > A co do samych przejść: moim zdaniem są potrzebne jedno koło UW, drugie w
          > rejonie Plac Wolności/Kolejowa przez Piłsudskiego i trzecie przydałoby się w
          > rejonie Plac Wolności/Targowa/8 Marca (zastępując światła koło hali). Wszędzie
          > tam przez jezdnię walą tłumy.


          Minikomisariaty w przejściach podziemnych!!!??? Jakie prochy ładujesz koleś?
          Sądząc po twoich licznych słowotokach, musisz brać niezłego mózgotrzepa. Zdradź
          mi co to jest, a wspólnie uczynimy Rzeszów rajem na ziemi.

          • Gość: jawo Re: komunikacja miejska IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.02, 04:41
            Gość portalu: kai napisał(a):

            > Minikomisariaty w przejściach podziemnych!!!??? Jakie prochy ładujesz koleś?
            > Sądząc po twoich licznych słowotokach, musisz brać niezłego mózgotrzepa. Zdradź
            > mi co to jest, a wspólnie uczynimy Rzeszów rajem na ziemi.

            Stary znajomy w nowej masce? A może więcej odwagi cywilnej? Tę "diagnozę"
            podpowiedzał ci zapewne znajomy dentysta, prawda? Czy mam ten rebus dalej
            kontynuować?
            A może po podbojach "zachodniego wybrzeża USA" czas zwiedzić Polskę, gdzie chyba
            prochy biorą wszyscy, bo tam - to co tu jest nierealne albo chore - jest całkiem
            oczywiste i co więcej - realizowane. Myślę że masz jakiś małostkowy, ale dla
            ciebie niezmiernie ważny interes w atakowaniu - nie tylko zresztą mnie - na tym
            forum. Jesteś bardzo ważnym i bardzo aroganckim człowiekiem. Kiedyś takiego
            nazywano krótko: hochsztapler. Ale zeby być ważnym, mądrym i szanowanym, nie
            wystarczy - jak tobie się zdaje - mieć pieniądz i stanowisko. Trzeba jeszcze mieć
            wyostrzony umysł i przytępiony język. U ciebie niestety jest odwrotnie.

            PS Komisariat na Nowym Mieście ma 60m2 i działa pewnie już z 10 lat.
            A teraz pisz na tym forum listy do samego siebie. Pamiętaj jednak, żeby nie
            pomylić swoich licznych nicków, bo popsujesz sobie całą zabawę.

    • Gość: kai Re: komunikacja miejska IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 21.06.02, 08:01
      Miło mi, że tak wiele osób zgadza się z moimi poglądami na temat napuszonego i
      pompatycznego słowotoku. Zachodnie wybrzeże USA!!!??? Musisz pracować/uczyć się
      w silnie nasłonecznionym miejscu, co przy obecnej fali upałow nie wychodzi ci
      na zdrowie.
      • Gość: jawo Re: komunikacja miejska IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.02, 09:33
        Tak, wiele osób = tak wiele wymyślonych przez ciebie nicków.
        Jesteś charakterystyczny w swojej chorobliwej agresji i wodzie sodowej, która
        wali ci do głowy z bliżej mi nie znanych powodów - myślę że po prostu masz za
        dużo forsy i za mało rozumu jednocześnie. Jesteś też charaktersystyczny ze
        swoim językiem, zwrotami, tematami które poruszasz ("znawca" ekonomii, turysta,
        który zwiedził poł Europy i Stany Zjednoczone i ma np. dużo do powiedzenia nt.
        cen tu i tam, jesteś charakterystyczny ze swoim - pardon - wpierniczaniem się
        ni w pięc ni w dziewięć ze swoimi atakami na mnie w różnych miejscach i sposób
        nie związany tematycznie z tytułem wątku, jesteś charakterystyczny z tego że
        dużo masz do powiedzenia - pod wszystkimi nickami np. o... srodowisku
        rzeszowskich dentystów, a nawet z godziną w jakiej pisujesz, zresztą zawsze w
        godzinach pracy. No i jesteś charaktersytyczny w ze swojej niebotycznej i
        chamskiej bufonadzie jaką stosujesz tu na tym forum. Nie zapominaj, że na forum
        jest wyszukiwarka postów. To najprostszy sposób na porównanie stylów wypowiedzi
        sotosowanych w tych nickach, jakimi się posługujesz.
        Taką agresję jak twoja, połączoną w dodatku z brakiem umiejętności
        merytorycznej dyskusji trzeba leczyć. Moze to np. kompleks z dzieciństwa? Może
        zachłyśnięcie się nadmiarem pieniędzy? Może walczysz ze mną, bo boisz się ze ci
        w osiągnieciu czegoś mógłym zaszkodzić? Nie wiem, choć chyba się domyślam: moim
        zdaniem mógłby tu dużo pomóc psychiatra: zaodrynowałby ci coś, po czym nie
        byłbyś tak agresywny i po czym przestałoby cię może wreszcie trzepać na tym
        forum.
        Może pomogłaby też na początke żona, choć to nie ta specjalizacja. Najpierw
        jednak musiałbyś odwiązać ją od kaloryfera, a przynajmniej przestać się tym
        publicznie chwalić - np. na tym forum. Chcę też zapowiedzieć, ze więcej na
        twoje chamskie listy, niezależnie od tego pod jakim nickiem je napiszesz -
        odpowiadał nie będę. Więc radzę jeszcze raz: czas się zacząć leczyć.
        Niestety: masz to na co sobie zasłużyłeś.
        • Gość: kai Re: komunikacja miejska IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 21.06.02, 10:10
          Piana leci z pyska??? Nie gorączkuj się tak bo w taką pogodę to niezdrowe. I
          jeszcz raz proszę ogranicz swój słowotok. Mój wątły rozumek nie ogarnia tak
          dużej ilości zbitego tekstu/bełkotu. Poza tym co jam mam i na co zasłużyłem.
          Mam faktycznie sporo, a jak na to zasłużyłem to już osobna sprawa.
          P.S. W przeciwieństwie do ciebie mam też to szczęście ustalania sobie
          samodzielnie godzin pracy. Życzę kolejnych owocnych nocy prze monitorem.
          Niektóre strony wtedy nalepiej ładują.
    • chris1_gazeta Re: komunikacja miejska 21.06.02, 10:55
      proponuję coś rzeczowego na temat komunikacji miejskiej.
      w wielu miastach wprowadzono zamiast dużej liczby linii ( w Rzeszowie mamy 40
      linii dziennych) ograniczenie do kilku kilkunastu kursujących po mieście ze
      zwiększoną częstotliwością. Niegododności w postaci koniecznych przesiadek
      rekompensowane są czasowymi biletami. Jeżeli chodzi o taki system to mówię o
      liniach miejskich, nie podmiejskich, bo to jest zupełnie inny problem.

      Tak się zastanawiam, co byłoby lepsze:
      - duża ilość linii z możliwością dotarcia z danego punktu miasta do drugiego
      dowolnego jednym autobusem, z czym wiązałaby się koneczność dłuższego
      oczekiwania na pojazd (obecny schemat komunikacyjny w mieście)
      - czy też jedna linia lub dwie, trzy kursujące na danej ulicy, krótki czas
      oczekiwania na autobus, zryczałtowana opłata oparta na systemie czasowym no i
      minus w postaci przesiadek.
      Zapraszam do dyskusji, nie monologów.
      • Gość: kai Re: komunikacja miejska IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 21.06.02, 11:08
        W jakich miastach wprowadzono taki system komunikacji?
        • chris1_gazeta Re: komunikacja miejska 21.06.02, 15:55
          osobiście korzystałem z 2 takich systemów:
          1. Poznań - w roku 1991 zredukowano liczbę linii tramwajowych z 25 do 13, po
          uruchomieniu szybkego tramwaju na Piątkowo wprowadzono 3 dodatkowe linie.
          Cześć linii autobusowych zmieniła trasy nieznacznie (właściwie kosmetyka),
          reforma dotyczyła praktycznie sieci tramwajowej w tym mieście. Uregulowano
          czestotliwość kursowania tramwajów na interwały 10 minutowe w godzinach
          szczytu, wprowadzono bilety czasowe, 10 minut 30, 60 i 90 minut. Rzeczywisty
          czas oczekiwania i dojazdu się skrócił pomimo koniecznych przesiadek. Jak jest
          obecnie, nie wiem, bo w 1994 wyprowadziłem się z Poznania.
          Kraków - wiem, że tam jest jedynie wprowadzony system czasowych biletów.
          Berno - kilka linii tramwajowych, w centrum kursują prawie wyłącznie trolejbusy
          (też kilka linii), zastępowane autobusami w razie awarii, autobusy są
          wykorzystywane na liniach podmiejskich i niektórych liniach, które nie
          docierają do ścisłego centrum, częstotliwość jest schynchronizowana z innymi
          liniami, tak , aby nie czekać długo na połączenie, bilety obowiązują na
          wszystkie środki lokomocji łącznie z koleją. Podobnie jest w innych miastach
          tego kraju praktycznie bez wyjątku.
          Berno jest tylko przykładem, którego funkcjonowanie sprawdziłem, lecz nie można
          go porównywać do naszych warunków.
          O reszcie miast wyłącznie czytałem lub słyszałem, więc nie chcę wprowadzać
          przekłamań lub podawać nieaktualnych informacji jedynie z innych źródeł.
          Tak czy tak, najlepszą komunikację jaką znam jest komunikacja w Szwajcarii, ale
          to już inna historia. Jak będziemy miel tyle samo pieniędzy z lichwy co oni, to
          też takie rozwiązania wprowadzimy.
          • slavres Re: komunikacja miejska 22.06.02, 19:47
            Piszecie, że mamy 40 linii, które jeżdżą z małą częstotliwością. Nie zgadzam
            się z takim poglądem. Faktem jest, że niewszystkie jeżżą co 10 minut, ale można
            powiedzieć, że częśtotliwość ich kursowania jest w większości przypadkach na
            średnio dobrym poziomie.
            Mówię też tak, porównując inne miasta. Np. w Tarnowie mają ponad 30 linii, z
            czego około dziesięciu ma tylko 3 kursy w ciągu dnia. A w Rzeszowie najżadziej
            kursującym autobusem jest 31 - 8 kursów w ciągu dnia.

            A co do przejść podziemnych to jak najbardziej. A zaraz padnie odpowiedź, że
            nie ma funduszy. Otóż można częściowo taką budowę pokryć ze środków uzystkanych
            z lokalizacji w nich pawilonów handlowych, które mogą być dzierżawione lub
            sprzedane. Tak się robi w wielu dużych miastach.
            • chris1_gazeta Re: komunikacja miejska 22.06.02, 21:00
              przeczytałem swoje poprzednie wypowiedzi i nie znalazłem nigdzie tekstu o 40
              liniach kursujących z małą częstotliwością. Może mi Pan Slavres pomoże, bo tak
              to jest, że we własnych tekstach trudno wyszukać się błędu.
              • Gość: kai Re: komunikacja miejska IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 24.06.02, 07:48
                A może tak chłopaki zamiast analizować czy n Rzeszowie jest 40 czy np. 38 linii
                i czy jeżdżą co 9 min 45 sek. lub co 8 min 34 sek. kupcie sobie samochody i
                miejcie kłopot z głowy. Jeszcze się wrzodów nabawicie myśląc ciągle o
                rzeszowskiej komunikacji publicznej. Jest lato, można więc pogadać o ciepłych
                krajach, zimnym browarze, opalonych dziewczynach. A wy tylko autobusy,
                tramwaje, zajezdnie, przystanki etc. Chyba was trochę przekrzywiło. Upały...?
                • chris1_gazeta ciekawe wątki 24.06.02, 08:19
                  pewnie, że podane tematy przez Ciebie Kai są super, tylko jest taki mały
                  problem, jeżeli chcesz, aby inni forumowicze pisali na tematy przez Ciebie
                  zaproponowane, to najlepszym sposobem jest zainicjowanie nowego wątku i
                  przyciągającym uwagę tytule i jeszcze lepszej treści, skłaniającej innych do
                  komentarzy. Jak do tej pory z łatwością nie można znaleźć wątku zainicjowanego
                  przez Ciebie Kai.

    • truskawusia Re: komunikacja miejska 15.07.02, 14:18
      a chce miec tramwaj wodny jak w wenecji. poplywala bym takim tramwajem od
      zapory do hali targowej.
    • adasieczek Re: komunikacja miejska 15.01.03, 21:09
      Czy ktos tutaj powariowal?????????? Tramwaje w Rzeszowie???????
      Wiecie ile to kosztuje?????? A ile trzeba przebudowac?????
      Do tego jeszcze dochodzi halas - trolejbusy sa cichsze.
      A poza tym tramwaje i trolejbusy sa niebezpieczne - moga byc przebicia
      i porazenie gotowe. Unii Lubelskiej? Pffffff. Moze jeszcze Matejki albo
      Poniatowskiego?
      • Gość: grigow Re: komunikacja miejska IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.03, 10:57
        adasieczek napisał:

        > Czy ktos tutaj powariowal?????????? Tramwaje w Rzeszowie???????
        > Wiecie ile to kosztuje?????? A ile trzeba przebudowac?????
        > Do tego jeszcze dochodzi halas - trolejbusy sa cichsze.
        > A poza tym tramwaje i trolejbusy sa niebezpieczne - moga byc przebicia
        > i porazenie gotowe. Unii Lubelskiej? Pffffff. Moze jeszcze Matejki albo
        > Poniatowskiego?

        Spokojnie facet, wyluzuj. Przecież to forum to nie protokół z posiedzenia
        zarządu miasta. Poza tym nie słyszałem, żeby z tramwaju czy trolejbusu w
        Warszawie, Poznaniu, Krakowie, Tychch czy Gdyni ktoś wyciągał kogoś za nogi po
        pdłączeniu zasilania, jak również by zbierali kogoś porażonego prądem z ulicy
        obok torwiska. Ty chyba pociągiem elektrycznym też się boisz jeździć...? Widzę
        że chyba będą potrzebne jakieś krople uspokajające.
        Mój przepis: tyle kropli, ile postawiłeś znaków zapytania. Policz, rozpuść w
        letniej wodzie, pomieszaj i wypij. Zniknięcie objawów nadciśnieniowych
        (np."Pffffff") oraz innych, gwarantowane. ;)

        Aha, jeszcze jedno. Kiedyś słyszałem takie mniej więcej hasło ze
        zbioru "Prosimy nie powtarzać":
        "Każdy geniusz wśród pospólstwa uchodzi za stukniętego."

        Pozdrawiam :)
        • chris1_gazeta Re: komunikacja miejska 16.01.03, 11:10
          Właśnie wczoraj w Lublinie w trajtku prąd popieścił 17 latka. To tylko tak na
          marginesie. Nie znaczy to, że jestem przeciwny tym pojazdom, bo jest jakaś tam
          ofiara. Osobiście nie miałbym nic przeciwko, gdyby te pojazdy pojawiły sie w
          Rzeszowie na niektórych trasach. Nowoczesne trajtki są ciche, no i nie dymią
          tak jak autobusy. pytanie jest czy sobie możemy pozwolić na taką inwestycję w
          mieście. Jestem za trolejbusami w Rzeszowie.
          • Gość: grigow Re: komunikacja miejska IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.03, 07:46

            (przepraszam za przestawienie niektórych zdań, ale lepiej mi odpowiedzieć)

            chris1_gazeta napisał:

            > Właśnie wczoraj w Lublinie w trajtku prąd popieścił 17 latka. To tylko tak na
            > marginesie. Nie znaczy to, że jestem przeciwny tym pojazdom, bo jest jakaś
            > tam ofiara.

            No i utarło mi nosa - musze przyznać (trochę) racji - też o tym słyszałem.
            Trochę, bo myślę że to raczej stan techniczny tego trolejbusu był przyczyną, a
            nie sama zasada jego konstrukcji.
            No i Krisie - to "jakaś tam ofiara" brzmi trochę nieładnie. :(


            > Osobiście nie miałbym nic przeciwko, gdyby te pojazdy pojawiły sie w
            > Rzeszowie na niektórych trasach. Nowoczesne trajtki są ciche, no i nie dymią
            > tak jak autobusy. Jestem za trolejbusami w Rzeszowie.

            Problem polega na tym, że tramwaj poruszający się poza jezdnią rozwiązuje
            problem korków i skutecznie zniechęca do jeżdżenia po 1,5 km do pracy tkwiącym
            w korkach własnym autem. Ja bym wolał np. w ciągu 5 minut dojechać do roboty
            tramwajem, niż jechać 15 minut swoim autem w to samo miejsce. Trolejbus
            niestety też stoi w korku - tak jak samochód, bo też korzysta z jezdni.

            > Pytanie jest czy sobie możemy pozwolić na taką inwestycję w
            > mieście.

            No więc właśnie. Popatrzcie: mu sobie żartujemy, niektórzy porównujemy budowę
            tramwajów w Rzeszowie do jakichś kompletnie nierealnych przedsięwzięć z
            pogranicza S-F i niemal niedyspozycji zdrowotnej, a gdzie indziej w Polsce to
            co u nas jest baśnią z 1001 nocy właśnie zrobili, choć miasto mniejsze od nas
            (Elbląg ma ok 125-130 tys. mieszkańców).
            Jak sądzicie, dlaczego tak jest? - Bardzo jestem ciekaw Waszych opinii.


            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=56&w=634526&a=634526&v=2
            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=56&w=2452136&a=2452136&v=2


            republika.pl/henryk_gwardak/eltramz.html





            • adasieczek Re: komunikacja miejska 17.01.03, 23:21
              No coz, dlaczego w Elblagu moga?
              Nie znam infrastruktury Elblaga, ale jak przypuszczam Elblag ma wieksza
              powierzchnie. Kiedys liczylem gestosc zaludnienia w Rzeszowie i wyszla mi
              kilkakrotnie wyzsza niz w miastach o porownywalnej ilosci mieszkancow. Totez u
              nas kazdy, najmniejszy skrawek gruntu przeznaczany jest na inne cele, niz na
              torowiska. A w Rzeszowie, poza obwodnicami, nie mozna przeprowadzic pasami
              zieleni szyn tramwajowych - przeciez na Pilsudskiego zamiast robic torowiska
              lepiej by bylo dolozyc jeden pas dodatkowo dla sam. osobowych. A koszty
              poszerzania wiaduktow i mostow wynioslyby tyle samo ile budowa nowych.
              I jeszcze jeden problem: nieznajomosc u rzeszowkich kierowcow przepisowego
              zachowania na drodze wobec pojazdu uprzywilejowanego - tramwaju, o prowincji
              przemyskiej nie wspominajac...
              Poz
              • Gość: grigow Re: komunikacja miejska IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 12:10
                adasieczek napisał:

                > No coz, dlaczego w Elblagu moga?
                > Nie znam infrastruktury Elblaga, ale jak przypuszczam Elblag ma wieksza
                > powierzchnie. Kiedys liczylem gestosc zaludnienia w Rzeszowie i wyszla mi
                > kilkakrotnie wyzsza niz w miastach o porownywalnej ilosci mieszkancow. Totez
                > u nas kazdy, najmniejszy skrawek gruntu przeznaczany jest na inne cele, niz
                > na torowiska. A w Rzeszowie, poza obwodnicami, nie mozna przeprowadzic pasami
                > zieleni szyn tramwajowych - przeciez na Pilsudskiego zamiast robic torowiska
                > lepiej by bylo dolozyc jeden pas dodatkowo dla sam. osobowych. A koszty
                > poszerzania wiaduktow i mostow wynioslyby tyle samo ile budowa nowych.
                > I jeszcze jeden problem: nieznajomosc u rzeszowkich kierowcow przepisowego
                > zachowania na drodze wobec pojazdu uprzywilejowanego - tramwaju, o prowincji
                > przemyskiej nie wspominajac...


                No i proszę. Już inna gatka - brawo.
                A teraz ad rem. Elbląg - owszem ma większą powierzchnię, ale od niedawna.
                Jeszcze w 80-tych latach miał 32km2. Rzeszów od 1976 bodaj ma 54 km2.
                Temat zwiększenia powierzchni miasta "wałkował" :) na tym forum jawo i przynam
                że mnie problemem zaraził. Jasne że jak jest ciasno to się zabudowuje każdy
                skrawek terenu.
                Tylko że to głupota. Poczytaj sobie też inne wątki na tym forum, a ostatnio
                jego wątek o "Dziejach Rzeszowa". Mieszkamy w ciasnym mieście, bo w Rzeszowie
                zawsze było ociąganie z włączaniem do miasta nowych terenów. Skutki są takie,
                że niedługo się podusimy. Gdyby w latach 20-tych włączono do miasta dzisiejszy
                obszar i zbudowano już wtedy, jak planowano, nowe ulice i tramwaje (nigdy bym
                nie przypuszczał że takie plany były!), to dziś nie byłoby o czym gadać. A tak
                to wszystko dla nas fantazja, a błędy powielamy te same.

                Co do dokładania w mieście pasów dla aut - to droga donikąd. Wszystkie duże
                aglomeracje kładą nacisk na zachęcanie mieszkańców do poruszania się
                transportem miejskim, a nie własnymi autami. Te które mają tramwaj, są w
                lepszej sytuacji, bo autobus i trolejbus grzęźnie w korku tak jak prywatne
                auto. Dobrze zorganizowana trakcja daje możliwość niezależnego od ruchu
                ulicznego przemieszczania dużej ilości pasażerów w godzinach szczytu.
                Dobudowywanie pasów daje efekt błędnego koła: są korki, to miasto wywala forsę
                na dodatkowe pasy i poszerzania ulic, ludzie widzą że jeździ się łatwiej i
                szybciej i kolejni zaczynają jeździć do pracy samochodami. Miasto znów się
                korkuje i tak w kółko. Do tego dochodzi problem kosztów związanych z
                koniecznością budowy parkingów w centrum.

                A nieznajomość przepisów - no cóż - trzeba by się ich nauczyć (na egzaminie na
                prawko wszak pytają i o to, więc przynajnmniej teorię powinni znać).
                Każdy z nas czegoś kiedyś musiał się uczyć, nie umiał wszystkiego od razu.
                Tak ze w sumie moim zdaniem szkoda, że na tramwaje w Rzeszowie przyjdzie
                jeszcze (co najmniej) długo poczekać.

                Pozdr.
            • michal_el Re: komunikacja miejska 20.01.03, 22:21

              > No więc właśnie. Popatrzcie: mu sobie żartujemy, niektórzy porównujemy
              budowę
              > tramwajów w Rzeszowie do jakichś kompletnie nierealnych przedsięwzięć z
              > pogranicza S-F i niemal niedyspozycji zdrowotnej, a gdzie indziej w Polsce
              to
              > co u nas jest baśnią z 1001 nocy właśnie zrobili, choć miasto mniejsze od
              nas
              > (Elbląg ma ok 125-130 tys. mieszkańców).
              > Jak sądzicie, dlaczego tak jest? - Bardzo jestem ciekaw Waszych opinii.
              >
              >


              Może dlatego, że Elbląg pozyskuje najwięcej kasy z UE w całej Polsce? (nagroda
              miasta za najlepszą współpracę z UE w całej Polsce, jako pierwsze miasto w
              Polsce otrzymał flagę UE)
              Może dlatego, że jest najekologiczniejszym miastem w Polsce i przez to dostaje
              nagrody coroczne, a budowa samej linni tramwajowej zalicza się do inwestycji
              ekologicznych.
              W dodatku to nie koniec, już w najbliszym czasie rusza dalsza rozbudowa sieci,
              w dodatku Elbląg zakupi 6 pierwszych wagonów niskopodłogowych.
              Ale Elbląg ma nie tylko na to pieniądze, ma na inwestycje o wiele droższe niż
              budowa nowych torowisk czy zakup nowego taboru, ale to już nie ten temat....
              Serdecznie pozdrawiam z Elbląga.
              • Gość: jawo2@gazeta.pl Re: komunikacja miejska IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.03, 23:11
                michal_el napisał:

                >
                > > No więc właśnie. Popatrzcie: mu sobie żartujemy, niektórzy porównujemy
                > > budowę
                > > tramwajów w Rzeszowie do jakichś kompletnie nierealnych przedsięwzięć z
                > > pogranicza S-F i niemal niedyspozycji zdrowotnej, a gdzie indziej w Polsce
                > > to co u nas jest baśnią z 1001 nocy właśnie zrobili, choć miasto mniejsze
                > > od nas (Elbląg ma ok 125-130 tys. mieszkańców).
                > > Jak sądzicie, dlaczego tak jest? - Bardzo jestem ciekaw Waszych opinii.
                > >
                > >
                >
                >
                > Może dlatego, że Elbląg pozyskuje najwięcej kasy z UE w całej Polsce?
                > nagroda miasta za najlepszą współpracę z UE w całej Polsce, jako pierwsze
                > miasto w Polsce otrzymał flagę UE)
                > Może dlatego, że jest najekologiczniejszym miastem w Polsce i przez to
                > dostaje nagrody coroczne, a budowa samej linni tramwajowej zalicza się do
                > inwestycji ekologicznych.
                > W dodatku to nie koniec, już w najbliszym czasie rusza dalsza rozbudowa
                > sieci,
                > w dodatku Elbląg zakupi 6 pierwszych wagonów niskopodłogowych.
                > Ale Elbląg ma nie tylko na to pieniądze, ma na inwestycje o wiele droższe niż
                > budowa nowych torowisk czy zakup nowego taboru, ale to już nie ten temat....
                > Serdecznie pozdrawiam z Elbląga.

                Oj, chyba z Nieba nam spadasz!?
                Mówię to prawie bez żartu, bo tu, w Rzeszowie ostatnio wszystko jest
                niemożliwe, nierealne, niepotrzebne, za drogie i wręcz śmieszne.
                Nie tylko w temacie poruszonym w tym wątku.

                M.in. rzeczą nie do zrealizowania jest np. powiększenie obszaru duszącego się
                już w swoich granicach z 1950 roku Rzeszowa. Podejrzewam że głownie dlatego, że
                nie za bardzo wiadomo było (przynajmniej władzy rządzącej przez ostatnich 12
                lat) jak się za to trzeba było zabrać. A Wam udało się to zrobić całkiem
                niedawno.
                No a ta ekologia, to zapewne wpływ bliskiej już Wam, słynącej z ekologicznego
                podejścia Skandynawii :).

                Napisz coś więcej o Was i o Waszych zamierzeniach. Niektórym z nas tu w
                Rzeszowie - jak widać na załączonym obrazku - przydałyby się takie korepetycje
                z optymizmu i wiary w to, że chcieć to móc.

                Serdeczne pozdrowienia dla Elbląga i jego mieszkańców.
                • michal_el Re: komunikacja miejska 21.01.03, 00:38
                  Gość portalu: jawo2@gazeta.pl napisał(a):

                  > michal_el napisał:
                  >
                  > >
                  > > > No więc właśnie. Popatrzcie: mu sobie żartujemy, niektórzy porównujem
                  > y
                  > > > budowę
                  > > > tramwajów w Rzeszowie do jakichś kompletnie nierealnych przedsięwzięć
                  > z
                  > > > pogranicza S-F i niemal niedyspozycji zdrowotnej, a gdzie indziej w P
                  > olsce
                  > > > to co u nas jest baśnią z 1001 nocy właśnie zrobili, choć miasto mnie
                  > jsze
                  > > > od nas (Elbląg ma ok 125-130 tys. mieszkańców).
                  > > > Jak sądzicie, dlaczego tak jest? - Bardzo jestem ciekaw Waszych opini
                  > i.
                  > > >
                  > > >
                  > >
                  > >
                  > > Może dlatego, że Elbląg pozyskuje najwięcej kasy z UE w całej Polsce?
                  > > nagroda miasta za najlepszą współpracę z UE w całej Polsce, jako pierwsze
                  > > miasto w Polsce otrzymał flagę UE)
                  > > Może dlatego, że jest najekologiczniejszym miastem w Polsce i przez to
                  > > dostaje nagrody coroczne, a budowa samej linni tramwajowej zalicza się do
                  > > inwestycji ekologicznych.
                  > > W dodatku to nie koniec, już w najbliszym czasie rusza dalsza rozbudowa
                  > > sieci,
                  > > w dodatku Elbląg zakupi 6 pierwszych wagonów niskopodłogowych.
                  > > Ale Elbląg ma nie tylko na to pieniądze, ma na inwestycje o wiele droższe
                  > niż
                  > > budowa nowych torowisk czy zakup nowego taboru, ale to już nie ten temat..
                  > ..
                  > > Serdecznie pozdrawiam z Elbląga.
                  >
                  > Oj, chyba z Nieba nam spadasz!?
                  > Mówię to prawie bez żartu, bo tu, w Rzeszowie ostatnio wszystko jest
                  > niemożliwe, nierealne, niepotrzebne, za drogie i wręcz śmieszne.
                  > Nie tylko w temacie poruszonym w tym wątku.
                  >
                  > M.in. rzeczą nie do zrealizowania jest np. powiększenie obszaru duszącego
                  się
                  > już w swoich granicach z 1950 roku Rzeszowa. Podejrzewam że głownie dlatego,
                  że
                  >
                  > nie za bardzo wiadomo było (przynajmniej władzy rządzącej przez ostatnich 12
                  > lat) jak się za to trzeba było zabrać. A Wam udało się to zrobić całkiem
                  > niedawno.
                  > No a ta ekologia, to zapewne wpływ bliskiej już Wam, słynącej z
                  ekologicznego
                  > podejścia Skandynawii :).
                  >
                  > Napisz coś więcej o Was i o Waszych zamierzeniach. Niektórym z nas tu w
                  > Rzeszowie - jak widać na załączonym obrazku - przydałyby się takie
                  korepetycje
                  > z optymizmu i wiary w to, że chcieć to móc.
                  >
                  > Serdeczne pozdrowienia dla Elbląga i jego mieszkańców.


                  Miło mi:)
                  Elbląg pozyskał troszkę tereny w latach 90, aktualnie powierzchnia Elbląga
                  jest ponad trzy razy większa od powierzchni Olsztyna. Liczba mieszkańców w
                  Elblagu wynosi 130 tys, Olsztyn natomiast ma 170 tys.
                  No cóż, muszę przyznać, że jesteś pierwszą osobą, którą tak zaintereswoał
                  temat co się dzieje w E-gu i dziać się będzie z tak daleka.
                  Ekologia jest jednym z najważniejszych zadań w naszym mieście, stosowne
                  nagrody za najekologiczniejsze miasto w kraju (coroczne nagrody już od paru
                  lat)oraz wyróżnienia z UE to potwierdzają najbardziej. Przedewszytskim są to
                  inwestycje związane z ciągłą przebudową, modernizacją, rozbudową zakłądu
                  utylizacji (wkrótce stanie się przemysłowym zakładem), również oczyszczalnie
                  ścieków, odpowiednie działania modernizacji sieci wodociągowej, budowa
                  torowisk tramwajowych i liczne inne.
                  Skoro jesteśmy przy nagrodach, to nie wspomniałem o nagrodzie za
                  najbezpieczniejsze miasto w kraju.
                  Odnośnie inwestycji, to z tych największych wymienię:
                  Obecnie jest już wybudowany nowy most nad Kanałem Elbląskim, teraz buduje się
                  dorgi dojazdowe do niego wraz z infrakstrukturą i drogami przyległymi do nowej
                  trasy mostowej (jest to tzw obwodnica północna centrum miasta).
                  Zaraz po oddaniu tej inwestycji w lipcu rusza jeszcze większa inwestycja jaką
                  jest budowa terminalu przeładunkowo-składowego w porcie (przypomnę, że port
                  elbląski ma miano portu morskiego). Budowa trwać będzie dwa lata. Może
                  szczegóły tej inwestycji pominę.
                  W tym roku ruszy również budowa węzła drogowego Elblag-Wschód (skrzyżowanie
                  dórg E7 Warszawa-Gdańsk i nr 22 Elbląg-Kaliningrad - wkrótce droga
                  ekspresowa). Będzie to dośc duży węzel, bezkolizyjny, 8 wiaduktów.
                  W tym roku Instytut Informatyki Stosowanej na elbląskiej uczelni przenosi się
                  do nowego budynku, tzw centrum informatyczne, a mówię o tym dlatego, że jest
                  razem z tym związana duża inwestycja jaką jest podłączenie całego miasta
                  Elbląga w sieć światłowodową. Już się nie mogę doczekać na te łącza. Kolejna
                  bardzo droga inwestycja.
                  Bzezrobocie, które jest w Elblągu całkowicie ma być obniżone dzięki tym
                  inwestycjom, ale nie oznacza to, ż władze tylko takie działania podjęły, żeby
                  wyeliminować bezrobocie. Choćby stworzenie centrum pracy i pomocy przy
                  wojewódzkim urzędzie pracy, czy też miasto odratowało znane elbląskie zakłady,
                  które już w sumie upadły jak Renoma, Plastyk (obecnie Plastyk Plus), Wolność
                  czy nawet zakłady mięsne. Obecnie już dobrze prosperują i się rozwijają.
                  Możnaby tu wymieniać i wymieniać, ale miasto dużo robi, i jeszcze więcej ma w
                  planach i to na najbliższe cztery lata, choćby dokończenie budowy ulic na
                  naszej "nowej" starówce, w tym roku dokończenie drugiego etapu obwodnicy
                  starówki, rozpoczęcie przekszatłcenia ulicy Stary Rynek w deptak
                  staromiejski, budowa hali widowiskowej hali sportowej, budowa torowisk
                  tramwwajowych i liczne inne mniejsze jak chocby system wizualizacji miasta
                  (system znay z Warszawy) i dalsza estetyzacja miasta (przebudowa ulic,
                  odnawianie elewacji budynków). Mozna jeszcze trochę powymieniać, ale
                  najważniejsze są te duże, które wymieniłem. Może Francuz_el dopełni resztę:)
                  Mam nadzieję jawo2, że Ciebie zadowoliła moja wypowiedź.

                  Jeśli Wasze miasto nauczy się pozyskiwać pieniądze w takim stopniu jak Elbląg
                  z UE to i u Was duzo się będzie działo.
                  • Gość: grigow Re: komunikacja miejska IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.03, 11:10
                    michal_el napisał:


                    > Miło mi:)
                    > Elbląg pozyskał troszkę tereny w latach 90, aktualnie powierzchnia Elbląga
                    > jest ponad trzy razy większa od powierzchni Olsztyna. Liczba mieszkańców w
                    > Elblagu wynosi 130 tys, Olsztyn natomiast ma 170 tys.
                    > No cóż, muszę przyznać, że jesteś pierwszą osobą, którą tak zaintereswoał
                    > temat co się dzieje w E-gu i dziać się będzie z tak daleka.
                    > Ekologia jest jednym z najważniejszych zadań w naszym mieście, stosowne
                    > nagrody za najekologiczniejsze miasto w kraju (coroczne nagrody już od paru
                    > lat)oraz wyróżnienia z UE to potwierdzają najbardziej. Przedewszytskim są to
                    > inwestycje związane z ciągłą przebudową, modernizacją, rozbudową zakłądu
                    > utylizacji (wkrótce stanie się przemysłowym zakładem), również oczyszczalnie
                    > ścieków, odpowiednie działania modernizacji sieci wodociągowej, budowa
                    > torowisk tramwajowych i liczne inne.
                    > Skoro jesteśmy przy nagrodach, to nie wspomniałem o nagrodzie za
                    > najbezpieczniejsze miasto w kraju.
                    > Odnośnie inwestycji, to z tych największych wymienię:
                    > Obecnie jest już wybudowany nowy most nad Kanałem Elbląskim, teraz buduje się
                    > dorgi dojazdowe do niego wraz z infrakstrukturą i drogami przyległymi do
                    > nowej trasy mostowej (jest to tzw obwodnica północna centrum miasta).
                    > Zaraz po oddaniu tej inwestycji w lipcu rusza jeszcze większa inwestycja jaką
                    > jest budowa terminalu przeładunkowo-składowego w porcie (przypomnę, że port
                    > elbląski ma miano portu morskiego). Budowa trwać będzie dwa lata. Może
                    > szczegóły tej inwestycji pominę.
                    > W tym roku ruszy również budowa węzła drogowego Elblag-Wschód (skrzyżowanie
                    > dórg E7 Warszawa-Gdańsk i nr 22 Elbląg-Kaliningrad - wkrótce droga
                    > ekspresowa). Będzie to dośc duży węzel, bezkolizyjny, 8 wiaduktów.
                    > W tym roku Instytut Informatyki Stosowanej na elbląskiej uczelni przenosi się
                    > do nowego budynku, tzw centrum informatyczne, a mówię o tym dlatego, że jest
                    > razem z tym związana duża inwestycja jaką jest podłączenie całego miasta
                    > Elbląga w sieć światłowodową. Już się nie mogę doczekać na te łącza. Kolejna
                    > bardzo droga inwestycja.
                    > Bzezrobocie, które jest w Elblągu całkowicie ma być obniżone dzięki tym
                    > inwestycjom, ale nie oznacza to, ż władze tylko takie działania podjęły, żeby
                    > wyeliminować bezrobocie. Choćby stworzenie centrum pracy i pomocy przy
                    > wojewódzkim urzędzie pracy, czy też miasto odratowało znane elbląskie
                    > zakłady, które już w sumie upadły jak Renoma, Plastyk (obecnie Plastyk Plus),
                    > Wolność czy nawet zakłady mięsne. Obecnie już dobrze prosperują i się
                    > rozwijają.
                    > Możnaby tu wymieniać i wymieniać, ale miasto dużo robi, i jeszcze więcej ma w
                    > planach i to na najbliższe cztery lata, choćby dokończenie budowy ulic na
                    > naszej "nowej" starówce, w tym roku dokończenie drugiego etapu obwodnicy
                    > starówki, rozpoczęcie przekszatłcenia ulicy Stary Rynek w deptak
                    > staromiejski, budowa hali widowiskowej hali sportowej, budowa torowisk
                    > tramwwajowych i liczne inne mniejsze jak chocby system wizualizacji miasta
                    > (system znay z Warszawy) i dalsza estetyzacja miasta (przebudowa ulic,
                    > odnawianie elewacji budynków). Mozna jeszcze trochę powymieniać, ale
                    > najważniejsze są te duże, które wymieniłem. Może Francuz_el dopełni resztę:)
                    > Mam nadzieję jawo2, że Ciebie zadowoliła moja wypowiedź.
                    >
                    > Jeśli Wasze miasto nauczy się pozyskiwać pieniądze w takim stopniu jak Elbląg
                    > z UE to i u Was duzo się będzie działo.

                    I ja Cie serdecznie witam na naszym Forum. Miło odczytać taki głos, bo
                    rzeczywiście - zgadzam się z jawo - potrzebny jest nam optymizm i wiara, że
                    możemy mieć ambitne plany i że możemy je realizować.
                    Tylko mam pytanie: z tą powierzchnią Olsztyna i Elbląga to chyba pomyłka?
                    Patrzyłem na strony GUS-u: Elbląg ma niecałe 80km2 powierzchni (skok z 32 km2 w
                    latach 80-tych), a Olsztyn ma 87,9 km2 powierzchni (skok z ok.75km2 w latach 80-
                    tych).
                    Olsztyn ma więc większą powierzchnię niż Elbląg.

                    Dla porównania dla innych forumowiczów: Rzeszów to niezmiennie 53,7 km2
                    powierchni od 1977 roku.

                    Pozdrawiam.


                    • michal_el Re: komunikacja miejska 23.01.03, 15:23

                      > Tylko mam pytanie: z tą powierzchnią Olsztyna i Elbląga to chyba pomyłka?
                      > Patrzyłem na strony GUS-u: Elbląg ma niecałe 80km2 powierzchni (skok z 32
                      km2 w
                      >
                      > latach 80-tych), a Olsztyn ma 87,9 km2 powierzchni (skok z ok.75km2 w latach
                      80
                      > -
                      > tych).
                      > Olsztyn ma więc większą powierzchnię niż Elbląg.
                      >

                      Porównywałem mapy obu miast. Może dane z Gusu nie są dobrze zaktualizowane?
                  • Gość: jawo2@gazeta.pl Re: komunikacja miejska IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.03, 21:33
                    michal_el napisał:

                    > Gość portalu: jawo2@gazeta.pl napisał(a):
                    >
                    > > michal_el napisał:

                    > Miło mi:)
                    > Elbląg pozyskał troszkę tereny w latach 90, aktualnie powierzchnia Elbląga
                    > jest ponad trzy razy większa od powierzchni Olsztyna. Liczba mieszkańców w
                    > Elblagu wynosi 130 tys, Olsztyn natomiast ma 170 tys.
                    > No cóż, muszę przyznać, że jesteś pierwszą osobą, którą tak zaintereswoał
                    > temat co się dzieje w E-gu i dziać się będzie z tak daleka.
                    > Ekologia jest jednym z najważniejszych zadań w naszym mieście, stosowne
                    > nagrody za najekologiczniejsze miasto w kraju (coroczne nagrody już od paru
                    > lat)oraz wyróżnienia z UE to potwierdzają najbardziej. Przedewszytskim są to
                    > inwestycje związane z ciągłą przebudową, modernizacją, rozbudową zakłądu
                    > utylizacji (wkrótce stanie się przemysłowym zakładem), również oczyszczalnie
                    > ścieków, odpowiednie działania modernizacji sieci wodociągowej, budowa
                    > torowisk tramwajowych i liczne inne.
                    > Skoro jesteśmy przy nagrodach, to nie wspomniałem o nagrodzie za
                    > najbezpieczniejsze miasto w kraju.
                    > Odnośnie inwestycji, to z tych największych wymienię:
                    > Obecnie jest już wybudowany nowy most nad Kanałem Elbląskim, teraz buduje się
                    > dorgi dojazdowe do niego wraz z infrakstrukturą i drogami przyległymi do
                    > nowej
                    > trasy mostowej (jest to tzw obwodnica północna centrum miasta).
                    > Zaraz po oddaniu tej inwestycji w lipcu rusza jeszcze większa inwestycja jaką
                    > jest budowa terminalu przeładunkowo-składowego w porcie (przypomnę, że port
                    > elbląski ma miano portu morskiego). Budowa trwać będzie dwa lata. Może
                    > szczegóły tej inwestycji pominę.
                    > W tym roku ruszy również budowa węzła drogowego Elblag-Wschód (skrzyżowanie
                    > dórg E7 Warszawa-Gdańsk i nr 22 Elbląg-Kaliningrad - wkrótce droga
                    > ekspresowa). Będzie to dośc duży węzel, bezkolizyjny, 8 wiaduktów.
                    > W tym roku Instytut Informatyki Stosowanej na elbląskiej uczelni przenosi się
                    > do nowego budynku, tzw centrum informatyczne, a mówię o tym dlatego, że jest
                    > razem z tym związana duża inwestycja jaką jest podłączenie całego miasta
                    > Elbląga w sieć światłowodową. Już się nie mogę doczekać na te łącza. Kolejna
                    > bardzo droga inwestycja.
                    > Bzezrobocie, które jest w Elblągu całkowicie ma być obniżone dzięki tym
                    > inwestycjom, ale nie oznacza to, ż władze tylko takie działania podjęły, żeby
                    > wyeliminować bezrobocie. Choćby stworzenie centrum pracy i pomocy przy
                    > wojewódzkim urzędzie pracy, czy też miasto odratowało znane elbląskie
                    > zakłady,
                    > które już w sumie upadły jak Renoma, Plastyk (obecnie Plastyk Plus), Wolność
                    > czy nawet zakłady mięsne. Obecnie już dobrze prosperują i się rozwijają.
                    > Możnaby tu wymieniać i wymieniać, ale miasto dużo robi, i jeszcze więcej ma w
                    > planach i to na najbliższe cztery lata, choćby dokończenie budowy ulic na
                    > naszej "nowej" starówce, w tym roku dokończenie drugiego etapu obwodnicy
                    > starówki, rozpoczęcie przekszatłcenia ulicy Stary Rynek w deptak
                    > staromiejski, budowa hali widowiskowej hali sportowej, budowa torowisk
                    > tramwwajowych i liczne inne mniejsze jak chocby system wizualizacji miasta
                    > (system znay z Warszawy) i dalsza estetyzacja miasta (przebudowa ulic,
                    > odnawianie elewacji budynków). Mozna jeszcze trochę powymieniać, ale
                    > najważniejsze są te duże, które wymieniłem. Może Francuz_el dopełni resztę:)
                    > Mam nadzieję jawo2, że Ciebie zadowoliła moja wypowiedź.
                    >
                    > Jeśli Wasze miasto nauczy się pozyskiwać pieniądze w takim stopniu jak Elbląg
                    > z UE to i u Was duzo się będzie działo.

                    Dzięki za odpowiedź. Zapraszam do częstszych wizyt i proponuję więcej wymian
                    informacji o naszych miastach. Ot, takie forumowe Towarzystwo Przyjaźni
                    Rzeszowsko-Elbląskiej. Myślę, że nie zaszkodziłoby nawet zarazić ideą władz
                    Rzeszowa. :)

                    Przy okazji chcę podtrzymać to co napisał grigow o powierzchni obu miast:
                    Olsztyna i Elbląga. Olsztyn dodatkowo ma ostatnio najwyższą dynamikę przyrostu
                    liczby mieszkańców spośród wszystkich miast wojewódzkich i jedną z najwyższych
                    spośród wszystkich miast w Polsce.

                    Myślę że pomyłka mogła się wziąć z łącznego potraktowania powierzchni gminy
                    Elbląg i miasta Elbląg. Są to jednak 2 różne jednostki administacyjne ( dwie
                    osobne gminy) i oddzielnie zarządzane: miasto przez prezydenta, gmina wiejska
                    przez wójta.
                    Na marginesie: Rzeszowianie tego mogą nie rozumieć, bo u nas nie ma oddzielnej
                    gminy Rzeszów i pojecia gminy używa się często w odniesieniu do miasta albo
                    urzędu miasta.

                    Podobnie jak Elbląg zorganizowany jest Przemyśl: jest gmina wiejska Przemyśl i
                    oddzielnie miasto Przemyśl. Gminą rządzi wójt, miastem prezydent.

                    Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki.


                    • michal_el Re: komunikacja miejska 23.01.03, 15:56
                      Rzeczywiście jest tak na stronie Gusu, ale na mapie jednak wygląda to inaczej,
                      dokładnie ten plan mojego miasta posiadam w domu:
                      elblag.euh-e.edu.pl/miasto/elblag.html
                      Jest to mała skala, tą mapę porównalem z mapą Olsztyna, która już była w
                      bardzo duzej skali (tak jak choćby wycinek śródmieścia na mapie Elbląga).
                      Olsztyn to Śródmieście i po dwie lub trzy duże dzielnice w kazdym kierunku od
                      Śródmieścia. Patrząc na mapę Elbląga, Olsztyn jest wielkości takiej jak w
                      Elblągu odcinek od dzielnicy ZAWADA i NAD JAREM na północy po ZATORZE i
                      obwodnicę na południu, oraz od ZAWODZIA na zachodzie po las komunalny na
                      wschodzie.
    • adasieczek Re: komunikacja miejska 22.01.03, 14:21
      Ech, a kto ma u nas pozyskiwac fundusze od UE? LPR od zachodniego kacyka? Nigdy.
      A czy przymiarkami do powiekszenia miasta nie bylo kiedys podpisanie jakiegos
      ukladu pare lat temu miedzy Rz-em a niektorymi sasiednimi gminami? Dokladnie
      nie pamietam...Ale ladne te nowe elblaskie tramwaje:)

      Pozd
      • Gość: jawo2@gazeta.pl Re: komunikacja miejska IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.03, 21:22
        adasieczek napisał:

        > Ech, a kto ma u nas pozyskiwac fundusze od UE? LPR od zachodniego kacyka?
        > Nigdy.
        > A czy przymiarkami do powiekszenia miasta nie bylo kiedys podpisanie jakiegos
        > ukladu pare lat temu miedzy Rz-em a niektorymi sasiednimi gminami? Dokladnie
        > nie pamietam...Ale ladne te nowe elblaskie tramwaje:)
        >
        > Pozd

        LPR Rzeszowem nie rządzi...
        Stawiam na nowego prezydneta. Zapewne czuje on odech wyborców na plecach - nie
        po to radykalnie zmienili układ polityczny w miejskiej władzy, zeby znów zastać
        ten sam styl rządzenia.

        Co do powiększania miasta - była parę lat temu oferta gminy Krasne, która
        chciała nam oddać Słocinę i Załęże. Ówczesne władze miejskie nie wyraziły nią
        zainteresowania, a przy podpisywaniu porozumienia o którym wspominasz,
        wiceprezydent Walat zapewniał, ze Rzeszów nie chce włączać w swój obszar nowych
        terenów. Być może dlatego między innymi ów pan już nie jest wiceprezydentem.
        Poza tym przez kilka lat głowny prezydent niezmiennie zapewniał o woli
        powiększenia obszaru miasta, ale tłumaczono brak działań zakazem korekt granic
        jaki funkcjonował od 1998 roku. Zakaz funkcjonował rok, a w Rzeszowie
        powoływano się na niego do 2001 roku. W tym czasie inni powiększali swój obszar.

        Obecne uregulowania prawne (Dz. Ust 45/2001 poz. 497, Dz. U. Nr 86/2001, poz.
        943 i 944) od niedawna ułatwiają procedurę zmiany granic miast i gmin, oddając
        możliwość inicjatywy w tym zakresie miastu zaiteresowanemu przyłączeniem, a
        konkretnie jego radzie oraz uznając brak reakcji którejkolwiek ze stron za
        zgodę na przedstawioną propozycję. Miejmy więc nadzieję, ze nowe władze
        Rzeszowa podejmą ten ważny dla miasta temat.
      • michal_el Re: komunikacja miejska 23.01.03, 15:40
        >Ale ladne te nowe elblaskie tramwaje:)
        >



        Nowe??? :)))) One to już mają sporo latek. Nowe nikopodłogowe się wkrótce
        pojawią.
        • adasieczek Re: komunikacja miejska 23.01.03, 16:11
          tzn, mialem na mysli nowe trakcje tramwajowe. Niech mi ktos pokaze miejsce w
          centrum rz-wa na takie...Ba, nawet na obrzezach. Nie uwierzycie, jechalem
          dzisiaj jelczem l nr 26 i mial wlaczone ogrzewanie. Cieplusio, nawet jakas
          starsza pani chrapala...
          • michal_el Re: komunikacja miejska 23.01.03, 20:59
            adasieczek napisał:

            > tzn, mialem na mysli nowe trakcje tramwajowe.


            Nowe torowiska na głównej alterii miasta Płk. Dąbka oraz na Bema są bardzo
            ładne.
            • Gość: Tom Re: komunikacja miejska IP: 213.77.14.* 24.01.03, 08:48
              michal_el napisał:

              > adasieczek napisał:
              >
              > > tzn, mialem na mysli nowe trakcje tramwajowe.
              >
              >
              > Nowe torowiska na głównej alterii miasta Płk. Dąbka oraz na Bema są bardzo
              > ładne.
              >
              Podczas bytności w Elblągu fascynował mnie tramwaj startujący (aż szły iskry z
              torowiska tak przyspieszał z miejsca) z podporządkowanej (dwa pasy ruchu) przez
              czteropasmową główną ulicę (na skrzyżowaniu nie było świateł)
              - chyba ewenement na skalę ogólnopolską - było to ok. godz 20.00 więc ruch był
              mały - ciekawe co tam dzieje się w szczycie ruchu - stałem i czekałem czy ktoś
              z głównej upoluje tramwaj na środku skrzyżowania.

              Tramwaj w Rzeszowie?? - dziecinne iluzje - na szczęście
              Jak byłem dzieckiem to też chciałem żeby był tramwaj - wydawało mi się że to
              dodaje wielkomiejskości - tylko nie ma bardziej uciążliwego środka komunikacji
              w mieście (hałas i drgania są nie do zniesienia).
              • adasieczek Re: komunikacja miejska 24.01.03, 11:57
                O, jezeli chodzi o drgania to kolejny aspekt, gdzie Rzeszow ma przejegrane.
                Przeciez w calym srodmiesciu wodociagi i kanalizacja ida srodkiem ulicy, sa
                dosyc stare, wiec tworzac tramwaje trzeba by bylo cala siec wodno-kanalizacyjna
                przebudowac - dwa: Na przyklad Plac Sreniawitow - pod nim znajduja sie stare
                piwnice i tam jezdnia wciaz sie zapada . Pamietacie chyba, jak kilka lat temu
                ziemia tam sie zapadla. Co by sie stalo, gdzyby jezdzily tramwaje? Sam mieszkam
                tez w kamienicy o drewnianych stropach i wiem, jakie drgania wywoluje
                przejezdzajacy autobus czy ciezarowka.
              • Gość: jawo2@gazeta.pl Re: komunikacja miejska IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.03, 12:34
                Gość portalu: Tom napisał(a):

                > michal_el napisał:
                >
                > > adasieczek napisał:
                > >
                > > > tzn, mialem na mysli nowe trakcje tramwajowe.
                > >
                > >
                > > Nowe torowiska na głównej alterii miasta Płk. Dąbka oraz na Bema są bardzo
                >
                > > ładne.
                > >
                > Podczas bytności w Elblągu fascynował mnie tramwaj startujący (aż szły iskry
                > z torowiska tak przyspieszał z miejsca) z podporządkowanej (dwa pasy ruchu)
                > przez czteropasmową główną ulicę (na skrzyżowaniu nie było świateł)
                > - chyba ewenement na skalę ogólnopolską - było to ok. godz 20.00 więc ruch
                > był mały - ciekawe co tam dzieje się w szczycie ruchu - stałem i czekałem czy
                > ktoś z głównej upoluje tramwaj na środku skrzyżowania.
                >
                > Tramwaj w Rzeszowie?? - dziecinne iluzje - na szczęście
                > Jak byłem dzieckiem to też chciałem żeby był tramwaj - wydawało mi się że to
                > dodaje wielkomiejskości - tylko nie ma bardziej uciążliwego środka
                > komunikacji w mieście (hałas i drgania są nie do zniesienia).


                Przyjdzie zapewne kiedyś w Rzeszowie czas, że miasto się całkowicie zakorkuje i
                wtedy obśmiewany nie wiedzieć dlaczego przez niektórych rzeszowian tramwaj
                będzie jedyną szansą na rozładowanie korków - i na niezależne od ruchu na
                jezdni przewiezienie potoków pasażerów tkwiących w nich dotąd w godzinach
                szczytu.

                Temat nie jest zresztą wymysłem tego forum. Przygotowania do niego miały
                miejsce w Rzeszowie w roku 1918 (tyle że tamte tramwaje niewiele maiły
                wspólnego z dzisiejszymi), w latach 20-tych, pod koniec 30-tych, na przełomie
                50 i 60 raz chyba najbardziej bliskie realizacji - we wczesnych latach 80-tych.
                Jasne, że jeśli stan finansów i możliwości miasta będzie taki jak dotąd, na
                realizację tematu trzeba będzie długo czekać, bo koszt ogromny, a inne wydatki
                pilniejsze. Chyba że coś się tu zmieni na lepsze, np. w zakresie pozyskiwania
                środków z UE. I w naszych umysłach.
                Problem w tym, by dziś tak budować i przebudowywać ulice, by w przyszłości bez
                przeszkód możliwy był montaż torowisk i trakcji tramwajowej w Rzeszowie.
                Niektóre z nich już dziś mogłyby do tego celu bez przebudowy służyć:
                Okulickiego, Cieplińskiego. Ulice to najtrwalszy element przestrzenny miasta:
                zob. Kopernika, Matejki - mają po 650 lat. Miasto się rozrasta, zmienia, a
                ulice - o takiej szerokości i w tym miejscu, gdzie wyznaczono je pierwotnie,
                pozostają niezmienione przez setki lat. Warto o tym pamiętać.

                Co do przebiegu trakcji to podobają mi sie propozycje grigow'a z
                wątku "Ogórkowo, czyli tramwaje w Rzeszowie". Myślę, że nie ma się co peszyć i
                obracać sprawy w żart - to mi wygląda na lęk przed reakcją innych, a pomysł
                układu i idea tras jest naprawdę dobra.

                No i wreszcie na koniec: nowoczesny tramwaj nie jest wcale źródłem aż takiego
                hałasu i drgań. Po pierwsze jest trochę inaczej zbudowany, a torowisko nie
                biegnie w jezdni, ale na pasie zielonym. Drgania (ani hałas) z torowiska nie
                przenoszą się więc w takim stopniu na nawierzchnię drogi. Po drugie torowiska
                na skrzyżowaniach np. z jezdniami układa się (to pomysł niemiecki) na
                specjalnych gumowych dywanikach. O aspekcie ekologicznym nie wspomnę, bo u nas
                on nie ma szans na docenienie.

                Elbląg miał tramwaje już wcześniej i teraz tylko je rozbudowuje. W innych
                miastach, które się do nich przymierzają największą moim zdaniem, oprócz
                niewątpliwie wyższych kosztów przedsięwzięcia (podstacje, modernizacja i
                przebudowa ulic) jest bariera psychologiczna mieszkańców i decydentów. Ale tę
                można usuwać bez nakładów finansowych, czego - w przypadku Rzeszowa, zdając
                sobie jednocześnie sprawę że temat "Tramwaj w Rzeszowie" będzie wymagał
                ewentualnej odwagi przy jego realizacji, także z powodów finansowych i
                przestrzennych - wszystkim życzę. Myślę, że warto byłoby rozważyć wszystkie "za
                i przeciw" rzetelnie i bez pukania się w głowę.

                Pozdrawiam.

                • Gość: Element Kontrrewol Re: komunikacja miejska IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.03, 14:01
                  Gość portalu: jawo2@gazeta.pl napisał(a):

                  > Przyjdzie zapewne kiedyś w Rzeszowie czas, że miasto się całkowicie zakorkuje
                  > i wtedy obśmiewany nie wiedzieć dlaczego przez niektórych rzeszowian tramwaj
                  > będzie jedyną szansą na rozładowanie korków - i na niezależne od ruchu na
                  > jezdni przewiezienie potoków pasażerów tkwiących w nich dotąd w godzinach
                  > szczytu.
                  >
                  > Temat nie jest zresztą wymysłem tego forum. Przygotowania do niego miały
                  > miejsce w Rzeszowie w roku 1918 (tyle że tamte tramwaje niewiele maiły
                  > wspólnego z dzisiejszymi), w latach 20-tych, pod koniec 30-tych, na przełomie
                  > 50 i 60 raz chyba najbardziej bliskie realizacji - we wczesnych latach 80-
                  > tych.
                  > Jasne, że jeśli stan finansów i możliwości miasta będzie taki jak dotąd, na
                  > realizację tematu trzeba będzie długo czekać, bo koszt ogromny, a inne
                  > wydatki
                  > pilniejsze. Chyba że coś się tu zmieni na lepsze, np. w zakresie pozyskiwania
                  > środków z UE. I w naszych umysłach.
                  > Problem w tym, by dziś tak budować i przebudowywać ulice, by w przyszłości
                  > bez
                  > przeszkód możliwy był montaż torowisk i trakcji tramwajowej w Rzeszowie.
                  > Niektóre z nich już dziś mogłyby do tego celu bez przebudowy służyć:
                  > Okulickiego, Cieplińskiego. Ulice to najtrwalszy element przestrzenny miasta:
                  > zob. Kopernika, Matejki - mają po 650 lat. Miasto się rozrasta, zmienia, a
                  > ulice - o takiej szerokości i w tym miejscu, gdzie wyznaczono je pierwotnie,
                  > pozostają niezmienione przez setki lat. Warto o tym pamiętać.
                  >
                  > Co do przebiegu trakcji to podobają mi sie propozycje grigow'a z
                  > wątku "Ogórkowo, czyli tramwaje w Rzeszowie". Myślę, że nie ma się co peszyć
                  > i obracać sprawy w żart - to mi wygląda na lęk przed reakcją innych, a pomysł
                  > układu i idea tras jest naprawdę dobra.
                  >
                  > No i wreszcie na koniec: nowoczesny tramwaj nie jest wcale źródłem aż takiego
                  > hałasu i drgań. Po pierwsze jest trochę inaczej zbudowany, a torowisko nie
                  > biegnie w jezdni, ale na pasie zielonym. Drgania (ani hałas) z torowiska nie
                  > przenoszą się więc w takim stopniu na nawierzchnię drogi. Po drugie torowiska
                  > na skrzyżowaniach np. z jezdniami układa się (to pomysł niemiecki) na
                  > specjalnych gumowych dywanikach. O aspekcie ekologicznym nie wspomnę, bo
                  > u nas on nie ma szans na docenienie.
                  >
                  > Elbląg miał tramwaje już wcześniej i teraz tylko je rozbudowuje. W innych
                  > miastach, które się do nich przymierzają największą moim zdaniem, oprócz
                  > niewątpliwie wyższych kosztów przedsięwzięcia (podstacje, modernizacja i
                  > przebudowa ulic) jest bariera psychologiczna mieszkańców i decydentów. Ale tę
                  > można usuwać bez nakładów finansowych, czego - w przypadku Rzeszowa, zdając
                  > sobie jednocześnie sprawę że temat "Tramwaj w Rzeszowie" będzie wymagał
                  > ewentualnej odwagi przy jego realizacji, także z powodów finansowych i
                  > przestrzennych - wszystkim życzę. Myślę, że warto byłoby rozważyć
                  > wszystkie "za i przeciw" rzetelnie i bez pukania się w głowę.
                  >
                  > Pozdrawiam.
                  >

                  Czytam Was i myślę, że wszyscy macie trochę racji. Tzn. rzeczywiście Rzeszów
                  jest na tyle skondensowany na stosunkowo małej powierzchni, że z większości
                  osiedli do centrum można się bez problemu dostać na nogach. Z większości, bo
                  już nie z Baranówki np.
                  Budowa tramwajów w Rzeszowie, jak i wszędzie to duży wydatek, i przekładki
                  infrastruktury na niektórych ulicach, i jakieś wyburzenia, i bariera
                  psychologiczna też ma miejsce.
                  Tramwaj w Rzeszowie nie musiałby pokonywać dużych odległości, nie miałby się
                  też za bardzo gdzie rozpędzać do większych prędkości, więc i argument szybkości
                  przewozów też odpada.
                  Ale niewykluczone, że jeden argument może okazać się decydujący, właśnie z
                  powodu tej kondensacji zabudowy Rzeszowa na małej powierzchni, która powoduje
                  że ilość ludzi na 1km2 miasta jest większa niż w przeważającej większości
                  aglomeracji w Polsce: paraliż komunikacyjny miasta. Tramwaj wiozący pasażerów
                  poza jezdnią byłby na to dobrym remedium.
                  Dlatego, jak słusznie zauważono, należałoby nie rozważając na razie budowy
                  samej sieci tramwajowej, budować nowe ulice w Rzeszowie i remontować stare tak,
                  by pozostawić pomiędzy jezdniami wystarczającą ilość miejsca na torowiska i
                  przystanki tramwajowe przed skrzyżowaniami. I to nie tylko na ulicach.
                  Przykładowo, wybudowany niedawno Most Zamkowy też powinien mieć pomiędzy pasami
                  ruchu pas dzielący o odpowiedniej szerokości, na razie np. z barierką
                  energochłonną, wyłożony przykładowo kostką. Wiem że to dodatkowy koszt. Ale i
                  działanie dalekowzroczne.
                  Kiedyś, bo rzeczywiście ulice to element przestrzenny miasta pozostający w nim
                  przez wieki, wystarczyłoby tylko zbudować torowiska, trakcję i infrastrukturę
                  trakcyjną.
                  No i oczywiście pasowałoby wiedzieć, gdzie w przyszłości ma przebiegać trakcja,
                  chociażby po to, żeby nie zabudowywać dziś budynków w okolicach tych, które
                  trzeba by wyburzyć pod budowę tramwajów. Wydaje mi się dobra propozycja chyba
                  grigow'a wyznaczenia trzonu ulic z trasami tramwajowymi w centrum na "ósemce"
                  ulic składającej się trzech mostów: zamkowego, lwowskiego i zapory oraz ciągu
                  Dąbrowskiego-Cieplińskiego oraz Piłsudskiego-Rejtana-Powstańców Warszawy, z
                  odnogami trakcji na Baranówkę, Staromieście i ewentualnie możliwością rozbudowy
                  na nowe ulice i osiedla.
                  Wtedy wiadomo by było, które ulice mają być szerokie czy poszerzone, a gdzie
                  mogą pozostać jakie są. Myślę nawet, że pod tym kątem można by stopniowo zacząć
                  niektóre ulice (i mosty/wiadukty) już zacząć przebudowywać i poszerzać,
                  pozostawiając na razie szerokie pasy zielone w nich, pomiędzy jezdniami. Nie
                  trzeba by wszystkiego robić naraz, myślę że robotę można by rozplanować nawet
                  na jakieś 10-15 a nawet 20 lat. Bo na sam tramwaj przyjdzie nam zapewne w
                  Rzeszowie jeszcze długo poczekać - na razie nie jest potrzebny, ale może się
                  kiedyś okazać, że okaże się potrzebny nieomal z dnia na dzień.

                  • Gość: kulturalny Re: Rzecz warta rozważenia IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.03, 17:01
                    Gość portalu: Element Kontrrewol napisał(a):


                    > Czytam Was i myślę, że wszyscy macie trochę racji. Tzn. rzeczywiście Rzeszów
                    > jest na tyle skondensowany na stosunkowo małej powierzchni, że z większości
                    > osiedli do centrum można się bez problemu dostać na nogach. Z większości, bo
                    > już nie z Baranówki np.
                    > Budowa tramwajów w Rzeszowie, jak i wszędzie to duży wydatek, i przekładki
                    > infrastruktury na niektórych ulicach, i jakieś wyburzenia, i bariera
                    > psychologiczna też ma miejsce.
                    > Tramwaj w Rzeszowie nie musiałby pokonywać dużych odległości, nie miałby się
                    > też za bardzo gdzie rozpędzać do większych prędkości, więc i argument
                    > szybkości przewozów też odpada.
                    > Ale niewykluczone, że jeden argument może okazać się decydujący, właśnie z
                    > powodu tej kondensacji zabudowy Rzeszowa na małej powierzchni, która powoduje
                    > że ilość ludzi na 1km2 miasta jest większa niż w przeważającej większości
                    > aglomeracji w Polsce: paraliż komunikacyjny miasta. Tramwaj wiozący pasażerów
                    > poza jezdnią byłby na to dobrym remedium.
                    > Dlatego, jak słusznie zauważono, należałoby nie rozważając na razie budowy
                    > samej sieci tramwajowej, budować nowe ulice w Rzeszowie i remontować stare
                    > tak, by pozostawić pomiędzy jezdniami wystarczającą ilość miejsca na
                    > torowiska i przystanki tramwajowe przed skrzyżowaniami. I to nie tylko na
                    > ulicach.
                    > Przykładowo, wybudowany niedawno Most Zamkowy też powinien mieć pomiędzy
                    > pasami ruchu pas dzielący o odpowiedniej szerokości, na razie np. z barierką
                    > energochłonną, wyłożony przykładowo kostką. Wiem że to dodatkowy koszt. Ale i
                    > działanie dalekowzroczne.
                    > Kiedyś, bo rzeczywiście ulice to element przestrzenny miasta pozostający w
                    > nim przez wieki, wystarczyłoby tylko zbudować torowiska, trakcję i
                    > infrastrukturę trakcyjną.
                    > No i oczywiście pasowałoby wiedzieć, gdzie w przyszłości ma przebiegać
                    > trakcja, chociażby po to, żeby nie zabudowywać dziś budynków w okolicach
                    > tych, które trzeba by wyburzyć pod budowę tramwajów. Wydaje mi się dobra
                    > propozycja chyba
                    > grigow'a wyznaczenia trzonu ulic z trasami tramwajowymi w centrum na "ósemce"
                    > ulic składającej się trzech mostów: zamkowego, lwowskiego i zapory oraz ciągu
                    > Dąbrowskiego-Cieplińskiego oraz Piłsudskiego-Rejtana-Powstańców Warszawy, z
                    > odnogami trakcji na Baranówkę, Staromieście i ewentualnie możliwością
                    > rozbudowy na nowe ulice i osiedla.
                    > Wtedy wiadomo by było, które ulice mają być szerokie czy poszerzone, a gdzie
                    > mogą pozostać jakie są. Myślę nawet, że pod tym kątem można by stopniowo
                    > zacząć niektóre ulice (i mosty/wiadukty) już zacząć przebudowywać i
                    > poszerzać, pozostawiając na razie szerokie pasy zielone w nich, pomiędzy
                    > jezdniami. Nie trzeba by wszystkiego robić naraz, myślę że robotę można by
                    > rozplanować nawet na jakieś 10-15 a nawet 20 lat. Bo na sam tramwaj przyjdzie
                    > nam zapewne w Rzeszowie jeszcze długo poczekać - na razie nie jest potrzebny,
                    > ale może się kiedyś okazać, że okaże się potrzebny nieomal z dnia na dzień.

                    Myślę, że taka propozycja przebudowy wyznaczonych rzeszowskich ulic, mostów i
                    wiadkuktów na ulice z szerokim dzielącym pasem pośrodku jest warta roważenia.
                    Nawet jesli miałoby nie dojść do budowy trakcji tramwajowej w Rzeszowie (choć
                    nie mam nic przeciw niej), z szerokiego dzielącego pasa pośrodku zawsze łatwo i
                    tańszym kosztem można wygospodarować dodatkowe, trzecie pasy ruchu dla
                    samochodów, które usprawnią przejzd przez centrum gdy Rzeszów się zakorkuje.
              • michal_el Re: komunikacja miejska 24.01.03, 17:37
                Gość portalu: Tom napisał(a):

                > >
                > Podczas bytności w Elblągu fascynował mnie tramwaj startujący (aż szły iskry
                z
                > torowiska tak przyspieszał z miejsca) z podporządkowanej (dwa pasy ruchu)
                przez
                >
                > czteropasmową główną ulicę (na skrzyżowaniu nie było świateł)
                > - chyba ewenement na skalę ogólnopolską - było to ok. godz 20.00 więc ruch
                był
                > mały - ciekawe co tam dzieje się w szczycie ruchu - stałem i czekałem czy
                ktoś
                > z głównej upoluje tramwaj na środku skrzyżowania.





                Hm..... ciekawe, tylko, że w Elblągu nie ma skrzyżowania bez sygnalizacji
                świetlnej w miejscu którym tramwaj przejeżdza przez cztery pasy ruchu.






                >
                > Tramwaj w Rzeszowie?? - dziecinne iluzje - na szczęście
                > Jak byłem dzieckiem to też chciałem żeby był tramwaj - wydawało mi się że to
                > dodaje wielkomiejskości - tylko nie ma bardziej uciążliwego środka
                komunikacji
                > w mieście (hałas i drgania są nie do zniesienia).


                Zapewniam Ciebie, że hałasu aż takiego nie ma, najbardziej tramwaj słychać
                tylko na wąskiej ulicy zabudowanej domami (chodzi mi o częśc Królewieckiej,
                tam rzeczywiście nawet drgania gdzieniegdzie czuć.
                • Gość: Tom Re: komunikacja miejska IP: 213.77.14.* 27.01.03, 09:53
                  michal_el napisał:


                  > Hm..... ciekawe, tylko, że w Elblągu nie ma skrzyżowania bez sygnalizacji
                  > świetlnej w miejscu którym tramwaj przejeżdza przez cztery pasy ruchu.

                  Główną jest ulica w kierunku Braniewa na następnym skrzyżowaniu jest
                  supermarket Plus (?) czy Albert (?) (nie pamiętam ale chyba nie było pasa
                  zieleni między pasami ruchu - po 2 pasy w każdym kierunku), ulica
                  podporządkowana to dwukierunkowa w kierunku starego miasta (za skrzyżowaniem
                  tramwaje zjeżdżają na prawy pas jezdni) było dosyć ciemno więc może nie
                  zauważyłem świateł (były na pewno wyłączone - nie migało nawet pomarańczowe) ,
                  jeździ tam tramwaj nr 2.

                  • michal_el Re: komunikacja miejska 27.01.03, 12:52
                    Gość portalu: Tom napisał(a):

                    > michal_el napisał:
                    >
                    >
                    > > Hm..... ciekawe, tylko, że w Elblągu nie ma skrzyżowania bez sygnalizacji
                    > > świetlnej w miejscu którym tramwaj przejeżdza przez cztery pasy ruchu.
                    >
                    > Główną jest ulica w kierunku Braniewa na następnym skrzyżowaniu jest
                    > supermarket Plus (?) czy Albert (?) (nie pamiętam ale chyba nie było pasa
                    > zieleni między pasami ruchu - po 2 pasy w każdym kierunku), ulica
                    > podporządkowana to dwukierunkowa w kierunku starego miasta (za skrzyżowaniem
                    > tramwaje zjeżdżają na prawy pas jezdni) było dosyć ciemno więc może nie
                    > zauważyłem świateł (były na pewno wyłączone - nie migało nawet
                    pomarańczowe) ,
                    > jeździ tam tramwaj nr 2.
                    >

                    Kierunek Braniewa - czyli jakby nie patrząc jest do przeanalizowania odcienek
                    Hetmańska-12 lutego-Królewiecka. Jeśli jeździ tam tylko dwójka to chodzi
                    wyłącznie o Królewiecką. Nie ma takiego supermarkaetu Albert czy nawet Plus
                    (czy nawet nic o podobnej nazwie). Na trasie gdzie jeździ tylko dwójka nie ma
                    żadnej ulicy czteropasmowej.
                    Może to też zależy kiedy byłeś? Być może chodzi obie o skrzyżowanie przez
                    które teraz przejeźdza też 4 i 5. Jest to skrzyżowanie Królewiecka-Dąbka-12
                    Lutego-Nowowiejska-Teatralna. To skrzyżowanie przebudowano w 2000 roku, teraz
                    ma dwie sygnalizacje świetlne, nowe linie tram otworzono w 2002. Ale nawet
                    wtedy tam był pas zieleni, a tramwaj przejeżdzał przez dwa pasy ruchu, kawalek
                    jechał pasem zieleni i skręcał przez następne dwa pasy.
                    Jedynym skrzyżowaniem w mieście z ulicą 4 pasmową bez pasa zieleni przez które
                    przejeżdza tramwaj jest skrzyżowanie w centrum Hetmańska-1 Maja, ale ono do
                    wieków ma sygnalizację.
                    Przyszło mi do głowy, że może masz na myśli skrzyżowanie Kosciuszki z
                    Marymoncką (przy szpitalu wojewódzkim), tramwaj jedzie ulicą Marymoncką i
                    przejeżdza prostopadle do Kościuszki, tutaj musi ustąpić pierwszeństwa, ael
                    Kościuszki jest ulicą dwupasmową, a Marymoncka jest wąską uliczką, w pewnym
                    miesjcu jednokierunkową.
                    Może wkońcu dojdziemy do tego:)?
                    • michal_el Re: komunikacja miejska 27.01.03, 13:00
                      michal_el napisał:

                      > Gość portalu: Tom napisał(a):
                      >
                      > > michal_el napisał:
                      > >
                      > >
                      > > > Hm..... ciekawe, tylko, że w Elblągu nie ma skrzyżowania bez sygnaliz
                      > acji
                      > > > świetlnej w miejscu którym tramwaj przejeżdza przez cztery pasy ruchu
                      > .
                      > >
                      > > Główną jest ulica w kierunku Braniewa na następnym skrzyżowaniu jest
                      > > supermarket Plus (?) czy Albert (?) (nie pamiętam ale chyba nie było pasa
                      > > zieleni między pasami ruchu - po 2 pasy w każdym kierunku), ulica
                      > > podporządkowana to dwukierunkowa w kierunku starego miasta (za skrzyżowani
                      > em
                      > > tramwaje zjeżdżają na prawy pas jezdni) było dosyć ciemno więc może nie
                      > > zauważyłem świateł (były na pewno wyłączone - nie migało nawet
                      > pomarańczowe) ,
                      > > jeździ tam tramwaj nr 2.
                      > >
                      >
                      > Kierunek Braniewa - czyli jakby nie patrząc jest do przeanalizowania
                      odcienek
                      > Hetmańska-12 lutego-Królewiecka. Jeśli jeździ tam tylko dwójka to chodzi
                      > wyłącznie o Królewiecką. Nie ma takiego supermarkaetu Albert czy nawet Plus
                      > (czy nawet nic o podobnej nazwie). Na trasie gdzie jeździ tylko dwójka nie
                      ma
                      > żadnej ulicy czteropasmowej.
                      > Może to też zależy kiedy byłeś? Być może chodzi obie o skrzyżowanie przez
                      > które teraz przejeźdza też 4 i 5. Jest to skrzyżowanie Królewiecka-Dąbka-12
                      > Lutego-Nowowiejska-Teatralna. To skrzyżowanie przebudowano w 2000 roku,
                      teraz
                      > ma dwie sygnalizacje świetlne, nowe linie tram otworzono w 2002. Ale nawet
                      > wtedy tam był pas zieleni, a tramwaj przejeżdzał przez dwa pasy ruchu,
                      kawalek
                      > jechał pasem zieleni i skręcał przez następne dwa pasy.
                      > Jedynym skrzyżowaniem w mieście z ulicą 4 pasmową bez pasa zieleni przez
                      które
                      > przejeżdza tramwaj jest skrzyżowanie w centrum Hetmańska-1 Maja, ale ono do
                      > wieków ma sygnalizację.
                      > Przyszło mi do głowy, że może masz na myśli skrzyżowanie Kosciuszki z
                      > Marymoncką (przy szpitalu wojewódzkim), tramwaj jedzie ulicą Marymoncką i
                      > przejeżdza prostopadle do Kościuszki, tutaj musi ustąpić pierwszeństwa, ael
                      > Kościuszki jest ulicą dwupasmową, a Marymoncka jest wąską uliczką, w pewnym
                      > miesjcu jednokierunkową.
                      > Może wkońcu dojdziemy do tego:)?
                      >
                      >

                      Chyba tak, Tobie chodzi o to duże skrzyżowanie co opisałem, po tym to
                      wnioskuję: "za skrzyżowaniem tramwaje zjeżdżają na prawy pas jezdni"
                      Ale tak jak napisałem był tam i jest obecnie pas zieleni.
                      Teraz są diwe sygnalizacje, dodatkowy rozjada dla tramwajów w innym jeszcze
                      kierunku.
                      • Gość: Tom Re: komunikacja miejska IP: 213.77.14.* 05.02.03, 07:30
                        Ta podporządkowana nazywała się (nazywa się) 1-go Maja (tfu) - sprawdziłem na
                        starym planie miasta.
                        • michal_el Re: komunikacja miejska 05.02.03, 17:54
                          Gość portalu: Tom napisał(a):

                          > Ta podporządkowana nazywała się (nazywa się) 1-go Maja (tfu) - sprawdziłem
                          na
                          > starym planie miasta.


                          To tak jak napisałem, skrzyżowanie te od wieków ma sygnalizację. Zresztą na
                          tej ulicy przez którą jechałeś jest kilka sygnalizacji, jedna zaraz za drugą.
                          • Gość: Tom Re: komunikacja miejska IP: 213.77.14.* 06.02.03, 14:42
                            michal_el napisał:

                            > Gość portalu: Tom napisał(a):
                            >
                            > > Ta podporządkowana nazywała się (nazywa się) 1-go Maja (tfu) - sprawdziłem
                            >
                            > na
                            > > starym planie miasta.
                            >
                            >
                            > To tak jak napisałem, skrzyżowanie te od wieków ma sygnalizację. Zresztą na
                            > tej ulicy przez którą jechałeś jest kilka sygnalizacji, jedna zaraz za drugą.

                            A więc znaleźliśmy się z tym skrzyżowaniem!!! Sukces!! A światła były wyłączone.
                            THE END , FIN , (KONIEC)
                            • michal_el Re: komunikacja miejska 06.02.03, 21:39
                              Chyba po 18 je wyłączają;)
                              Jeżeli nie po 20;)
    • Gość: Henryk Giewont MPK IP: *.intertele.pl 15.02.03, 03:07
      Przede wszystkim powinno być mniej siedzeń, w autobusie nie moze być tak, ze
      gówniarze siedza ja stary człowiek nie moge usiąść albo wszyscy albo nikt.
      Chcialbym także poruszyć ważny temat przewożenia bagażu, często przewoże w
      autobusie spore ilości karbitu(około 5 kg) raz kontrolerzy mnie sprawdzili i
      zobaczyli ten nieszczęsny karbit w mojej siatce, wybuchla awantura, lecz będąc
      byłym komandosem uciekłem z tym bagażem a autobusu, ale lata leca i nie ma się
      juz takiej zwinności jak za młodu, wiec nastepnym razem moze mi sie nie udać.
      Zwracam się z prośbą do dyrektora MPK żeby pozwolił ludziom przewozić karbitz
      mojej działki na której mam karbit do domu jest jeden przystanek ale dużo jak
      na starszą osobe i protestuje w związku ze zbieraniem opłat za przejazd jednego
      przystanku.
    • Gość: Mieszkaniec Re: komunikacja miejska IP: *.smlw.pl / 10.2.6.* 18.11.03, 10:19
      Nalezałoby sie zastanowić nad rozwiazaniem komunkacyjnym na skrzyżowaniu ulic
      Krakowska ,Reymonta , Wyspiańskiego. W tym miejscu jest non stop korek lub
      inne utrudnienie dla pieszych i samochodów. Ostatnia inwestycja czyli
      namalowanie lilii ciągłych przy dojeżdżaniu krakowską do rampy kolejowej
      jeszcze bardziej utrudniło komunikacje.
      Jest projekt rozwiązania tego stanu rzeczy , który ma Rada Osiedla Kr.Augusta
      nr XX i monituje ( narazie bez skutku ).
      Osoby zainteresowane proszę o opinie lub kontakt przez Radę Osiedla.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka