Gość: jojo
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
09.02.05, 16:47
Panom radnym Frączek i Struzik pojęcie "rynek galicyjski" kojarzy się z
rzezią galicyjską, ss galizien, generalną gubernią i krajem prowislanskim.
I mają prawo do takich skojarzen.
A do tego panowi Frączek Jozef pojęcia "Szwejk + Sanok" kojarzy się z
burdelem.
Mnie z kolei owi panowie kojarzą sie /dośc luźno ale jednak/ z Gomułką
Wiesławem - podkarpackim chłopkiem ktory poszedł za daleko w "awasie
społecznym" i wiadomym skutkiem dla kraju.itd itd
A tak w ogole to wszystko kojarzy mi sie z ... seksem ;-)
Natomiast pojęcie "rynek galicyjski" kojarzy mi się ze skansenem w Sanoku lub
Kolbuszowej, sanockim dyraktorem MBL Panem Jurkiem Ginalskim , wybitnym
podkarpackim archeologiem mającym na koncie ciekawe wykopaliska w starych
grodziskach, autorem licznych opracowan na temat archeologicznej przeszłosci
Podkarpacia i patronem ciekawych imprez w tamtejszym skansenie oraz kolejną
atrakcją /oby!!!/ turystyczną Sanoka.