Gość: Boss IP: 213.77.14.* 14.06.02, 08:26 Heh to nie tylko w Lipi ale na wsiach dość często zabijane są psy, w Przybyszówce też.....wiem przynajmniej o jednym przypadku pseudogospodarza, który tukł psy...i nie tylko bo żone i innych też. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
chris1_gazeta Re: Zabić psa.... 14.06.02, 09:16 taka nasza lokalna społeczność, wie, że się krzywda w sąsiedztwie dzieje. Macha firankami (nauka ścisła zwana firankologią) jak najmniejszy szmer na podwórzu się pojawi, ale nic wiedzą i nic nie słyszą jak kto pyta, albo dochodzi. W sumie nie dziwię się, bo się ludziska boją, nie osiebie, ale o dobytek. Ja mam małą działeczkę na Załężu i po zwróceniu uwagi sąsiadowi, żeby mi nie zaorywał mojej nieogrodzonej działki pod siebie, to przy następnej wizycie stwierdziłem, że miedza została poprawiona, ale wszystkie moje młode jabłonki zostały skrócone o czóbki. No może to nie na temat pisałem, ale od jabłonek się zaczyna, a na psach i ludziach kończy. Najlepszą metodą wychowawczą dla ludzi są kary pieniężne, jakby tak ludziska wiedzieli ile co kosztuje, to zanim by coś zmalowali to pomacaliby się po kieszeniach. Odpowiedz Link Zgłoś