Dodaj do ulubionych

Pokolenie Jana Pawła II

08.06.05, 17:51
Czy sądzicie, że socjologowie trafnie określili współczesną młodzież
jako "pokolenie JP II"?
Obserwuj wątek
    • Gość: paradius Re: Pokolenie Jana Pawła II IP: *.pl / *.skyware.pl 08.06.05, 19:51
      Hmm raczej nie. Socjologowie juz nie raz pokazali jak bardzo sie mylą. Z tego co
      pamietam jeszcze jakies pol roku temu nazywano nas pokoleniem straconych
      nadziei. Poza tym po JP II plakalo wiele osob w roznych grupach wiekowych,
      spolecznych itd.
      • Gość: WDR Pokolenie R2D2 :) i Luka Skajłokera heh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 07:56
        • Gość: marta Re: Pokolenie R2D2 :) i Luka Skajłokera heh IP: 193.151.68.* 29.07.05, 11:47
          cóż, niektórzy za grosz szacunku do JPII nie mają tak jak ten powyżej
    • mjot1 Re: Pokolenie Jana Pawła II 08.06.05, 21:22
      "Czy sądzicie...?"
      Oczywiście!
      Toż obecnie wszystko, co popadnie tymże imieniem jest nazywane właśnie.
      • regionalista Re: Pokolenie Jana Pawła II 08.06.05, 22:32
        Adam Szostkiewicz - komentator "Polityki" - tak pisał o tym zjawisku:
        "Nie mamy spsobów, by sprawdzićjak głęboko to przesłanie Papieza trafiło do
        młodych ludzi. Wielki Tydzień po smierci Jana Pawła II - ogromna oddolna akcja
        oddania hołdu Papieżowi - pokazał, że chyba głębiej niz zwykle sądzimy.
        To "pokolenie Jana Pawła dość niezwykłe socjologicznie...manifestowałotakze
        solidarność z Papieżem jako znakiem swiata przyjaznemu człowiekowi".
        • macpherson Re: Pokolenie Jana Pawła II 08.06.05, 22:46
          Jak mieli do wyboru: siedzieć w szkołach czy na zajęciach lub iść pod kościół to już woleli na świeże powietrze. Typowe takie spędzanie młodzieży gdy chce się osiągnąć odpowiedni tłum dla propagandy.
          • Gość: trzydziestolatek Re: Pokolenie Jana Pawła II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 11:19
            Zgadzam się. Za komuny na stadion teraz do kościoła
    • macpherson Re: Pokolenie Jana Pawła II 08.06.05, 22:43
      tak... i cała młodzież modli się w podwórkowych kółkach różańcowych.
      • ares19 śmieszna mitomania 08.06.05, 23:05
        Dla potrzeby chwili tworzy sie mit - nie sprawdzający sie w ogole w praktyce.
        Jeśli nawet statystycznie jest kilkaset tysięcy młodzieży "nawiedzonej"
        religijnie i zapatrzonej w tak im potrzebny wzorzec -idola - to nie można mówić
        o pokoleniu :)
        Równie dobrze można mówic o pokoleniu Jurka Owsiaka, pokoleniu Wiadomej
        orkiestry czy dzieciach jointa i gandżi :)
        • morse Re: śmieszna mitomania 11.06.05, 12:24
          Czy jestesmy pokoleniem JP II ?
          Mysle ze nie. Wystarczy przyjsc do Kosciola w najblizsza rocznice smierci.
          Wiekszosc to dorosli lub starsi. Mlodziezy raczej nie widac.
    • Gość: ja Re: Pokolenie Jana Pawła II IP: *.res.pl / 82.160.26.* 08.06.05, 23:07
      nie, nie, nie....
      nie jestem członkiem żadnej subkultury...
      • Gość: Młody Re: Pokolenie Jana Pawła II IP: *.man.rsk.pl 08.06.05, 23:12
        Moje pokolenie może być kłopotliwe dla Kościoła, bo zaczęło działać
        samodzielnie. Tworzylismy SMS-owe łańcuszki nie patrząc na proboszczów.
        • Gość: Maurycy Re: Pokolenie Jana Pawła II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 08:36
          To raczej medialno-naukowe określenie. Było już pokolenie kciuka.. teraz JP2..
          nośna i chwytliwa nazwa. Ale jakiej grupy dotyczy??? Wszyscy szukają autorytetów
          ale to są chwilowe "załamania" potem wraca - telewizja, kolorowe gazety,
          samochody,kosmetyki.. alc cóż. taki świat.
          • Gość: Młody Re: Pokolenie Jana Pawła II IP: *.man.rsk.pl 09.06.05, 13:57
            Ale jest juz akcja Caritas sprzedawania koszulek "Pokolenie JP II" z mysla o
            wakacjach ubogich dzieci. Hasło jest nośne i pewnie znajdzie odzew.
            • ares19 Re: Pokolenie Jana Pawła II 09.06.05, 15:47
              Gość portalu: Młody napisał(a):

              > Ale jest juz akcja Caritas sprzedawania koszulek "Pokolenie JP II" . Hasło
              jest nośne i pewnie znajdzie odzew.
              Piękna nowomowa :))
              Jak koszulka - to nie hasło :)- mimo że koszulke sie nosi A czy napewno "z
              mysla o wakacjach ubogich dzieci" - tego nie byłbym taki pewien ;(
              • Gość: Młody Re: Pokolenie Jana Pawła II IP: *.man.rsk.pl 09.06.05, 23:07
                Hasło to "Pokolenie JP II". Nie wpisuj - aresie - swojej interpretacji tekstu.
                • Gość: Student Re: Pokolenie Jana Pawła II IP: 81.15.173.* 10.06.05, 09:24
                  Socjologowie lubią takie określenia: pokolenie stanu wojennego, pokolenie
                  straconej szansy; pokolenie JP II.
            • egri Re: Pokolenie Jana Pawła II 14.06.05, 21:38
              A ja wole koszulke Wiekiej Rzeczpospolitej :D
    • mjot1 Przecie tak nie wolno! 10.06.05, 11:44
      W czasach mrocznych i jakże niesłusznych byłem i ja „młodzieżą”.
      I jam młody i gniewny był i przeróżne „numery” się wykręcało. Lecz mieliśmy
      jednak wówczas przecie jakiś szacunek (a może jedynie respekt?) dla starszych
      dla reguł.
      W tamtych niesłusznych czasach byliśmy tak zniewoleni, że to my młodzi zmuszeni
      byliśmy kryć się ze swymi wybrykami przed „wapniakami”.
      Małolat nie miał szans wypić piwa w knajpie czy normalnie zakurzyć szluga na
      ulicy. Te podstawowe czynności życiowe załatwiało się po kryjomu gdzieś w
      odosobnieniu. Nie dało się normalnie rzucać mięsem na ulicy. Wystarczyło
      jedynie spojrzenie któregoś ze zgredów a już uszy kładliśmy po sobie.
      Tak było we wszystkich grupach społecznych ze światkiem przestępczym włącznie.
      Było nie do pomyślenia by np. obrobić babcię dla dwóch złotych. Toż
      takiemu „fachowcowi” połamanoby chyba kończyki w drebiezgi!
      W tamtych przerażających czasach my młodzież spętani byliśmy więzami
      straszliwych zasad nam narzuconych i nawet nie przyszło nam do durnych głów, że
      można być wolnym.
      A teraz?
      A teraz właśnie to pokolenie, o którym mówimy wychowane w duchu jedynie
      słusznych wartości wpajanych im od najmłodszych lat normalnie i otwarcie w
      szkole (a nie jak nam gdzieś po kryjomu w salkach katechetycznych) potrafiło
      otrząsnąć się z niemocy i wywalczyło sobie wolność.
      Teraz to starzy chyłkiem i „kanałami” przemykają by nie stanąć oko w oko z
      wiadomym pokoleniem.
      Teraz nawet w świecie przestępczym „stary” nie ma nic do powiedzenia, bo
      oto „idzie młodość”!
      Teraz kloszard już nie będzie zapaskudzał powietrza, bo jest zgrzytem w jedynie
      słusznym poczuciu estetyki.
      Itd. Itd. Snuć litanię można bez końca. Jak ktoś chce to może ją sobie
      dośpiewać wieczorkiem na spacerze w pierwszym lepszym parku lub blokowisku lub
      na imprezie sportowej czy w knajpie.

      I to właśnie radosne zjawisko jakiś jeden z drugim idiota nazwał „Pokoleniem
      JPII”. Boć przecie „pokolenie” to nie jest te kilka tysięcy nawiedzonych
      odmieńców pokazywanych przy różnych okazjach.

      Ja nawet rozumiem, że można mieć jakieś wąty do JPII…
      Lecz przecie osobie zmarłej należny jest szacunek a już na pewno nie wypada
      kpić!

      Najniższe ukłony!
      Zniesmaczony M.J.
      • Gość: Student Re: Przecie tak nie wolno! IP: 81.15.173.* 10.06.05, 12:10
        To co jest wypaczeniem postaw młodych, często zresztą niezgodne z prawem,
        uznałeś za nurt główny. To nieprawda.
        • Gość: jojo Mjot: Przecie tak nie wolno! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.05, 15:53
          Według mnie pojęciem „pokolenia JPII” można określić tylko i wyłącznie grupę
          wiekową rówieśników zmarłego papieża – ludzi urodzonych na początku lat 20-
          tych ub. wieku. Tą sama grupę którą kiedyś próbowano nazywać /w ślad za znaną
          książką Bratnego „Kolumbowie rocznik 20’ / „pokoleniem kolumbów’ – a więc
          pokoleniem wojennych dwudziestolatków.

          Natomiast obecnie próbuje się ukuć ten termin dla młodzieży urodzonej po 1978
          roku – która jakoby pozostaje pod przemożnym wpływem nauk papieskich .
          Na ile ten termin jest niedorzeczny w tym kontekście – to pozostawiam do oceny
          dyskutantów.
          Ja uważam że jest to raczej pokolenie reklam, telefonów komórkowych i
          wszechobecnych komputerów .

          Mój niesmak i sprzeciw budzi jednak nazwanie domniemanych autorów tego
          określenia /księży, dziennikarzy czy socjologów – niepotrzebne skreślić/
          mianem „jeden z drugim idiota”.
          Po drugie nie nazwałbym rozmodlonych i kręcących się przy kościołach czy
          dewocyjnych imprezach /np. typu Lednica , pielgrzymki, oazy przykościelne, KSM
          itd/ uczniów czy studentów mianem „kilku tysięcy nawiedzonych odmieńców” .
          Uważam, że jest to bardzo fajna i wartościowa młodzież.
          A sam fakt, że tragiczne nieporozumienie – jakim było wprowadzenie religii do
          szkół nie odstraszyło tych „nawiedzonych” – dobrze świadczy i o tej młodzieży
          jak i o ich katechetach.
          Bowiem dowodzi, że udało im się utrzymać ową atmosferę „salek katechetycznych” .
          Niewielu z was zapewne pamięta jak w „mrocznych latach komuny” po oficjalnych
          zajęciach waliło się na lekcje religii . I mało kto się z tego rytuału
          wyłamywał.

          • Gość: Młody Re: Poczucie przynależności IP: *.man.rsk.pl 10.06.05, 16:30
            To określenie sprawia, że wśród młodych rodzi się poczucie przynależności do
            wspólnoty. Jej wyznacznikiem jest postawa wobec nauk Papieża.
            • edico Re: Poczucie przynależności??? Takiej??? 19.06.05, 21:36
              Zabić księdza

              Odsłaniamy kulisy zabójstwa, które wstrząsnęło Trójmiastem. O jego popełnienie
              oskarżono i w tajnych procesach skazano dwóch mężczyzn.
              Nikt – jak dotąd – nie ujawnił, kim była ofiara.

              Przed kilku laty w siedzibie Trybunału Metropolitalnego Diecezji Gdańskiej
              został zasztyletowany ksiądz Ernest Kleinert. „Zabójstwo, dokonane 27 maja 1996
              roku na plebanii kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni, odbiło się
              szerokim echem w całym kraju. Ksiądz Kleinert był oficjałem Trybunału
              Metropolitarnego, doktorem prawa kanonicznego i powszechnie szanowanym kapłanem”
              – pisała wówczas lokalna prasa.
              Wyjaśnijmy, że Trybunał mieścił się w budynku parafialnej plebanii, gdzie ks.
              Kleinert mieszkał i urzędował, zaś oficjał w sądzie kościelnym to stanowisko
              odpowiadające wagą i prestiżem funkcji prezesa świeckiego sądu apelacyjnego.
              Policja stanęła na głowie i już po dwóch tygodniach zatrzymano pierwszego z
              domniemanych sprawców zbrodni. Był nim Andrzej Olchowy, mieszkaniec Sopotu,
              który mimo swoich 21 lat dał się już we znaki tamtejszej policji. Miał na koncie
              kilka drobnych kradzieży, włamania i wyrok 4 lat więzienia.
              Po kilku dniach intensywnych przesłuchań organa ścigania zakomunikowały, że
              wszystko już jest jasne: Rumun Silvestru Grancea (wówczas znany jako Remik Remus
              vel Robert Romi), którego ks. Kleinert od dawna wspomagał materialnie,
              zaproponował poznanemu trzy dni wcześniej Olchowemu skok na plebanię. Zamierzali
              skraść kasetkę z pieniędzmi w ten sposób, że Rumun miał odwrócić uwagę ks.
              Kleinerta, a Polak – spenetrować wskazany przez wspólnika schowek w biurze
              Trybunału. Zaplanowali też sobie, że gdyby pieniędzy w owym miejscu nie było, to
              sterroryzują księdza (nożem, z którym Grancea się nie rozstawał) i zmuszą do ich
              wydania. Finał zaś był taki, że Olchowy pieniędzy faktycznie nie znalazł, a
              Rumun – zamiast straszyć – zadał swojemu dobroczyńcy śmiertelny cios w serce, po
              czym dźgnął go jeszcze kilkakrotnie w plecy. „W pewnej chwili Andrzej Olchowy
              wyrwał mu ten nóż i sam uderzył dwa razy w plecy” – napisze później w akcie
              oskarżenia prokurator Tadeusz Jezierski, powołując się na „spontaniczne
              zeznania” złożone w śledztwie przez podejrzanego. Napastnicy uciekli, niczego z
              mieszkania Kleinerta nie zabierając.
              Ta oficjalna wersja zdarzeń utrzymywana była na użytek mediów także w trakcie
              przewodów sądowych. Dwóch odrębnych przewodów, ponieważ Grancea odnalazł się
              dopiero w sierpniu 1997 r., po rozpoczęciu procesu Olchowego. Dodajmy, że
              poszukiwany międzynarodowym listem gończym Rumun siedział sobie spokojnie w
              kieleckim areszcie śledczym, zatrzymany pod zarzutem rozboju i uszkodzenia ciała.
              Wszystkie rozprawy, zarówno przeciwko Olchowemu, jak i później, przeciw Grancei,
              utajniono („z uwagi na dobre imię zamordowanego księdza” – uzasadniał sąd), więc
              media bardzo ostrożnie spekulowały, że w sprawie „pojawiają się wątki obyczajowe”.
              Wyrokami z czerwca 1998 r. (Olchowy) oraz lipca 2000 r. (Grancea), oskarżeni
              dostali po 25 lat więzienia (wyroki podtrzymane przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku)
              i zapewne załapaliby się na dożywocie, gdyby nie fakt, że w chwili popełnienia
              przestępstwa kary takiej jeszcze nie było w kodeksie.
              Akta dotyczące zabójstwa ks. Kleinerta były i wciąż pozostają tajne.
              I jeśliby nawet komuś niepowołanemu udało się do nich dotrzeć, to przed
              przeczytaniem powinien je zjeść. Żeby go później nie korciło, bowiem śmiałkowi,
              który pozwoliłby sobie „(...) rozpowszechniać publicznie wiadomości z rozprawy
              sądowej prowadzonej z wyłączeniem jawności”, grozi 2 lata więzienia (art. 241
              par. 1 kk).
              Dlaczego więc odgrzebujemy sprawę?
              – To śledztwo miało być wizytówką naszej sprawności i skuteczności. Gdy Olchowy
              został aresztowany, ostro nad nim „pracowano”. Jakimi metodami? Różnymi. Do
              planowanego rozboju i obecności na plebanii przyznał się natychmiast, ale
              zaprzeczał, że choćby przez chwilę miał w ręku nóż. Na trzonku faktycznie śladów
              jego linii papilarnych nie było. Praktycznie rzecz biorąc, to w ogóle nie było
              przeciwko niemu żadnych „twardych” dowodów na bezpośredni udział w zabójstwie.
              Liczyło się więc każde jego słowo. No i wreszcie przyznał się do dwóch ciosów.
              Odwołał to później przed sądem, tłumacząc, że zeznania wymuszono biciem i
              groźbami pozbawienia życia. Oczywiście sąd nie dał chłopakowi wiary, gdyż
              wskazany przez niego policjant – pod którego dyktando miał jakoby zeznawać –
              stanowczo zaprzeczył pomówieniom. No i okazało się wkrótce, że ten
              Janusz B., niby kryształowo uczciwy gliniarz, sam ma na swoim koncie napady, za
              które poszukiwany jest listem gończym. Dzisiaj wychodzą na wierzch takie o nim
              historie, że niczego nie można wykluczyć – powiedział nam jeden z gdyńskich
              policjantów.
              Po analizie kwitów, do których udało nam się dotrzeć, nabraliśmy poważnych
              wątpliwości, czy Andrzej Olchowy miał uczciwy proces. I nim wyjaśnimy, skąd ta
              obawa, pragniemy podkreślić: jesteśmy bardzo dalecy od rozstrzygania o rozmiarze
              winy człowieka, który bezspornie miał jakiś udział w zbrodni. Chodzi nam
              wyłącznie o to, że nimb otaczający ks. Kleinerta (powtórzmy: „powszechnie
              szanowany kapłan”) odcisnął wyraźne piętno na wnikliwości prowadzonego przez sąd
              I instancji postępowania dowodowego. To zaś – siłą rzeczy – pozwoliło również
              sądowi apelacyjnemu nie dostrzec m.in. kwestii wiktymologicznych, czyli wpływu
              zachowania ofiary na pobudzenie sprawcy do przestępstwa, co musi przekładać się
              na ocenę jego winy, a w konsekwencji – wymiar kary.
              „W motywach pisemnych wyroku Sąd pomija milczeniem okoliczność, że ofiara
              przestępstwa, pod pozorem udzielania pomocy charytatywnej, zwabiała do
              mieszkania osoby proszące o wsparcie – w tym wypadku żebrzących Rumunów, aby
              później wykorzystywać ich homoseksualnie” – pisał we wrześniu 1998 r. do Sądu
              Apelacyjnego w Gdańsku adwokat Ryszard Bafia, obrońca Olchowego.
              I dodał:
              „Nigdy nie doszłoby do popełnienia zaistniałego przestępstwa, gdyby ksiądz nie
              szukał dla siebie ofiar do wykorzystywania seksualnego spośród włóczęgów
              żebrzących o wsparcie”.
              Z pewnego dokumentu (w posiadaniu „FiM”) dowiadujemy się ponadto, że skrajnym
              draństwem, którego dopuścił się ks. Kleinert, był wieloletni proces deprawacji
              ministranta Grzegorza K. Ten młody człowiek opowiedział sądowi, że już od
              dziecka szef kościelnego Trybunału kształtował go pod kątem spełniania
              namiętności homoseksualnych patrona.
              Idźmy dalej: wspomniane wyżej „odwrócenie uwagi” księdza (kiedy to Olchowy miał
              lustrować zakamarki w siedzibie Trybunału Metropolitalnego) polegało po prostu
              na stosunku homoseksualnym Rumuna i Kleinerta w łazience księdza. Nie było też
              dla sądu tajemnicą, że duchowny uzależniał charytatywną pomoc od świadczenia
              usług seksualnych, i to nie tylko wobec Grancei, lecz i jego rodaka „Elwisa”.
              W wyroku nie ma o tych okolicznościach ani słowa. Dlaczego, skoro sąd mógł mieć
              wówczas pewność (w 1998 r. nie było jeszcze „Faktów i Mitów”), że akta nigdy nie
              trafią w ręce dziennikarza?
              – Również w trakcie śledztwa była taka tendencja, żeby maksymalnie ograniczyć
              wszelkie wątki kompromitujące ofiarę. Ustaliliśmy na przykład, że niektórzy
              księża – ot, choćby znamienity ksiądz Stanisław B. – podsuwali Kleinertowi młode
              ciała, a kilku kleryków seminarium systematycznie odwiedzało go bynajmniej nie w
              celu pobierania korepetycji... – wspomina policjant z Gdyni.
              W tej sprawie aż roi się od niedomówień. I nie tylko natury wiktymologicznej:
              ¤ Grancea, przesłuchany w procesie Olchowego jako świadek, początkowo przyznaje
              się, że tylko on zabijał. Później, pod wpływem „szczerej rozmowy” z psychologiem
              więziennym Dorotą D., zmienia wersję.
          • mjot1 Ba! 10.06.05, 19:58
            Masz rację! Tu natychmiast w pierś cherlawą się grzmotnął z łoskotem! Lecz do
            mych małżowin usznych ciągle dociera, że „pokoleniem” tym jest właśnie (jak
            raczyłeś wspomnieć) młódź urodzona po 1978r.
            Jako że umysł mój (skromniutki niezmiernie to fakt) ścisłym jest raczej stąd
            nijak pojąć nie mogę, że takie „coś” wykombinować mógł ktokolwiek rozsądny.
            Stąd też może i zbyt ostra ma reakcja (bo jakżesz tu zdzierżyć?) i użyte przeze
            mnie potoczne określenie „idiota” w stosunku do owych „wynalazców” (z całym
            szacunkiem dla tych, którzy dolegliwością ową nie z własnej winy dotkniętymi
            zostali).
            A owe „salki” pamiętam... Wybacz, Jojo lecz w obecnej rzeczywistości nijak nie
            mogę odnaleźć ni aury ich ni treści w nich przekazywanych...
            Hmmm... Chybam zdziadział bez reszty i już fantazji nie staje...?
            Cóż... Mierzi mnie niezmiernie bufonada i to wszechwładne pustosłowie.
            A pomyśleć, że był taki czas, gdy słowo znaczyło tak wiele...

            Najniższe ukłony!
            Po stokroć więcej szacunku dopatrujący się w ciszy niźli we wrzaskach
            bezmyślnych M.J.
        • mjot1 Re: nie wolno! 10.06.05, 19:57
          Mniemam, iż sugerujesz mi Waść bym przyjął do wiadomości, że oto grupa kiboli,
          która onegdaj ogłosiła publicznie pojednanie i pokój „święty” to właśnie
          światli przedstawiciele owego „pokolenia” natomiast ci, którzy kilka dni
          później ciskali słowem ciężkim i kamieniami to jedynie margines niewielki ot
          garstka hołoty o rodowodzie niechybnie komunistycznym a może nawet o zgrozo!
          masońskim (tfu).
          A ja uważam, że pojęcia „pokolenie” nie wolno traktować wybiórczo wg
          jakiegoś „widzimisię”.
          Dla mnie stanowi ono niepodzielną, nierozerwalną całość.
          Acan stwierdzasz, że spoglądam na zjawisko od tej złej strony. Że nie
          dostrzegam dobra.
          I masz rację. Tak jest w istocie.
          Od lat (co najmniej kilkunastu) właśnie półświatek jest dla mnie probierzem. Wg
          mnie właśnie tam niczym w soczewce widać stężenie narastającego zła. Ja nie
          udaję jak „złotouści”, że tego nie ma a jeśli i jest to marginalne jedynie. Ja
          nie popadam w zachwyty gapiąc się przez szkiełko różowe.
          Chciałbym by i Pan jak i ci wszyscy „uczeni w piśmie” zauważyli, że w pewnym
          momencie ów „margines” drgnął, zafalował i zaczął się powoli, lecz postrzeżenie
          poszerzać i proces ten postępuje (mym zdaniem w postępie geometrycznym).
          A kiedyż to tąpnięcie nastąpiło? Każdy może sobie chronologię ułożyć.
          Jakież drgnięcia tego powody były? ... a tu niech każdy wpisze sobie co mu się
          żywnie podoba.
          A zło było jest i będzie, bo gdyby nie istniało to nie byłoby też i dobra.
          Lecz kiedyś i „zło” miało swe zasady i „kodeksa honorowe”.
          A dziś? Wszędzie panuje jeden wielki... upsss! chciałem napisać (przepraszam)
          burdel, lecz przecie onegdaj w burdelach panował wzorowy porządek.

          Cóż... Ja od zawsze punktuję minusy, bo od zachwytów i samouwielbienia tylu
          innych zacniejszych, z którymi nijak równać się mnie maluczkiemu.
          A i nie po drodze mi z nimi.

          Najniższe ukłony!
          Twierdzący, że owo „pojęcie” jest (delikatnie mówiąc) niesmaczną kpiną M.J.
          • Gość: Młody Re: Czy pokolenie? IP: *.man.rsk.pl 10.06.05, 21:28
            Nie jestem socjologiem, więc nie znam socjologicznej teorii pokolenia. Ale
            przeciez za pokolenie uwaza sie ludzi urodzonych i żyjących w tej samej epoce,
            a poza tym mających podobne doświadczenia życiowe. Lepiej byłoby więc uzywać
            określenia "pokolenie pontyfikatu Jana Pawła II".
            • Gość: jojo nadużycia ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.05, 22:33
              W jednym mogę się zgodzić - z pewnością naduzyciem jest zbyt
              powszechne "szastanie" imieniem JPII dla wszelakich zjawisk :
              uliczek,placow,portów lotniczych, pseudo instytutów,pokolen itd.
              Tak jak napisałem - że mam wątpliwości dla określania rocznikow po 1978 roku
              urodzonych jako "pokolenia JPII" - może lepiej byłoby "pokolenie MP3" :)))???
              Niepokoi mnie jednak anarchizm prezentowany tu na forum przez mjota i aresa -
              to nie mój styl dyskusji
              Najniższe ukłony - bez usmiechu :(
              • alekr Re: nadużycia ??? 10.06.05, 22:57
                boję się kiedy składam literki teraz:) pokolenie mp3 jest czasem nazywane
                "pokoleniem fashion TV", minie jednak trochę trochę czasu zanim ta nazwa się
                upowszechni. pozdrawiam
                • Gość: Kamil Re: Pokolenie dwudziestolatków IP: *.man.rsk.pl 11.06.05, 07:46
                  Niech się socjologowie kłócą, jak nas nazwać. Jestem z pokolenia
                  dwudziestolatków, niezadługo kończę studia i robię wszystko, by się dobrze w
                  przyszłości "sprzedać" jakiemuś pracodawcy. Chcę być dobry, więc dużo sie uczę.
                  Chcę wierzyć,że życie to nie jest tylko walka o byt, że są ludzie szlachetni,
                  jak dziś są moi koledzy. Cenię to, co robił Papież, ale wolałbym, by jego nauka
                  bardziej realizowała się w czynach, a nie gestach, nawet wielkich i
                  podniosłych, jakie robią moi rówieśnicy.Ale wiem też, że w życiu potrzebna jest
                  rytualizacja.
                  • ares19 pokolenie JPII 11.06.05, 08:52
                    Każdy ma prawo brać sobie takie wzorce jakie chce.Jesli obecni 20-30 latkowie
                    chcą sobie przypiąc etykietkę pokolenia JPII - to ich sprawa :)))
                    Jesli za tydzień czy dwa nazwą JPII - ŚWIETYM - dobra - niech będzie.
                    Jednak czy to normalne stawiać za wzór osobę - ktora pozwalała sobie stawiać
                    pomniki za życia, budować na swoje przybycie ogromniaste ołtarze,która w
                    drogocennych szatach i otoczeniu ogrmomnego dworu z jednej strony przyjmowała
                    tony darów i hołdy iście królewskie - z drugiej - użalała się nad losem
                    maluczkich, na zasadzie "gadania dla gadania"
                    OK- może jestem cynik, może jestem anarchista - ale niech mi ktoś na spokojnie
                    wytłumaczy moje wątpliwości - please :)))
                    • alekr Re: pokolenie JPII 11.06.05, 14:46
                      obawiam się że nikt mieszkający w Polsce Ci tego nie wytłumaczy... mogę
                      podziękować Papieżowi za to, że był idolem Polaków, dzięki którym jestem dzisiaj
                      wolny (wierzę, że największy pogrzeb Świata to nie przypadek). Obiektywnie
                      odbierając ostatnie lata pontyfikatu, nie jestem w stanie nic innego powiedzieć.
                      Za granicą dziękuje się JPII za dzieciaki z AIDS biegające po Afryce (przez
                      zakaz używania gumek) i wytyka właśnie to gadanie dla gadania. mam 20 lat i nie
                      zaliczam samego siebie do pokolenia JPII. Jeśli ktoś chce całe pokolenie nazwać
                      Jego imieniem to ok, ci sami ludzie twierdzą, że 99% Polaków to katolicy
                      • Gość: Polonista Re: pokolenie JPII IP: *.man.rsk.pl 11.06.05, 17:31
                        To jest pułapka nazw ogólnych, których zakres znaczeniowy chce sie maksymalnie
                        zawęzić.
              • mjot1 Święte Graffiti 11.06.05, 11:26
                Oto donosi nam „Gazeta”, że gdzieś tam powstało graffiti przedstawiające JPII.
                I oto mamy nowe miejsce zadumy...
                Już ten i ów przystaje z modlitwą na ustach...
                A i znicze powoli pojawiać się już tam poczęły...
                No i mamy następny obiekt kultu.
                Oto dzieło „pokolenia JPII” - Święte Graffiti.
                Już oczyma wyobraźni widzę te cudownie przyozdobione blokowiska...
                Przecie wówczas tam pod bacznym okiem patrona tylko cudownych zjawisk
                spodziewać się można.
                Toż wówczas jak pieśń prorocza głosi każdy czy to zakapturzony młodzian, czy
                dziad śmietnikowy czy też śmigła podwika z młodzi wszechpolskiej naprawdę każdy
                świętym niechybnie zostanie!

                A dla mnie to następny namacalny przykład głupoty!
                Cóż ma teraz począć nieszczęsna administracja tego bloku?
                Czy należy ścigać sprawców?
                A może traktować bohomazy wybiórczo by nie zranić czyichś pożal się Boże uczuć?

                Anarchista powiadasz? Hmmm...
                Jeśli podstawową zasadą „zorganizowanej” społeczność ma być głupota. To jestem
                anarchistą.
                Jeśli przedstawicielami tejże społeczności w większości muszą być ci, którzy
                zaliczyli bliskie spotkania z wymiarem sprawiedliwości a komplet uzupełniają
                indywidua, które szanując umysł starają się nie zepsuć go myśleniem. To
                wszystkimi kończynami swemi i z całych sił swoich za anarchią gardłował będę.

                Jednocześnie ośmielam się napomknąć, że jest to forum i nikt nikogo nie zmusza
                by czytał coś, czego sobie nie życzy.
                By ułatwić pominięcie mych wypocin od zawsze podpisuję się tak jak się
                podpisuję :-) radzę skorzystać z tej możliwości choćby dla dobrego samopoczucia.

                Najniższe ukłony!
                Głupotę zawsze jako głupotę właśnie postrzegający (bez względu jak pompatycznym
                symbolem przykryć by się starała) M.J.
    • Gość: błażej Re: Pokolenie Jana Pawła II IP: 82.177.98.* 11.06.05, 10:29
      Ares, ja mam wrażenie, że się mylisz. Jeśli tak jak mówisz zależałoby JPII na
      bogactwei, to pewnie niezły mająteczek by zgarnął. A o ile mi wiadomo jedynym
      jego bogactwem (materialnym) były książki i kilka bran, które prosił by rozdać
      ubogim. To, że budowali ołtarze dla Niego, to, że nosił jak piszesz wystawna
      szaty, nie sądzę, by działo się to akurat za jego nakazem. To ludzie, chcąc mu
      oddać chołd budowali ołtarze, pomniki. Papież był osobą niezwykle skromną.
      Materialnie nie zgromadził nic, ale duchowo... Pewnie tego nie rozumiesz, jak
      mając taką pozycję, nie zbudował sobie trzech zamków i 20 pałacy...
      • ares19 Re: Pokolenie Jana Pawła II 11.06.05, 12:11
        Kurcze - jak bardzo chcialbym sie mylić - ale wrodzony instykt podpowiada mi
        że hasełko "pokolenie JPII" to w polskim wydaniu kolejny powrót mitu "narodu
        wybranego" co to dla niego tylko Chrystus królem, dla niego tylko MB krolową a
        JPII przewodnikiem do lepszego zycia.
        W Times-ie ukazala się karykatura - rysunek puszki z "błyskawiczną" zupą
        Cambella i podpisem "Błyskawiczny święty - wystarczy dodać wody święconej".
        Nie popieram takich zagrywek - ale inni mają prawo patrzeć inaczej na tych dla
        których "syćko świnte" :))
        • Gość: Mlody Re: Pokolenie Jana Pawła II IP: *.man.rsk.pl 11.06.05, 12:34
          Czy da się znaleźć wspólne cechy mojego pokolenia. Przecież tak naprawde to
          jesteśmy szalenie zróżnicowani, politycznie, materialnie życiowo (bezrobotni i
          właściciele firm), a nawet mamy różne cele życiowe.
          • hugon2 Re: Pokolenie Jana Pawła II 11.06.05, 17:51
            Czy wy nie przesadzacie z tym pokoleniem. Za chwile ktoś wymyśli: pokolenie
            nowej matury.
            • Gość: Maja Re: Pokolenie Jana Pawła II IP: *.man.rsk.pl 11.06.05, 22:22
              To pokolenie to przede wszystkim studenci. Przecież w dzień pogrzebu Papieża to
              oni prosili o godziny rektorskie i wpisywali się do ksiąg kondolencyjnych. Ile
              z atmosfery tych chwil przetrwa? Sama jestem ciekawa.
              • ares19 sfera pobożnych życzeń :)))) 11.06.05, 22:28
                Gość portalu: Maja napisał(a):

                > To pokolenie to przede wszystkim studenci. Przecież w dzień pogrzebu Papieża
                to oni i wpisywali się do ksiąg kondolencyjnych. Ile z atmosfery tych chwil
                przetrwa? Sama jestem ciekawa.
                "prosili o godziny rektorskie" - sam bym prosił - gdy jest okazja legalnego
                zerwania zajęć :)))
                Co pozostanie - kilka nawiedzonych dziewćzątek, "barka" czasem pobrzękiwana na
                gitarkach - potem realia twardego życia - i po sprawie.:-(
                A hasełko to niezła zabawa socjotechniczna - raczej pobozne życzenie niż fakt.

                • Gość: Maja Re: Skąd wiesz? IP: *.man.rsk.pl 11.06.05, 23:20
                  Skąd wiesz, Aresie, że tak będzie. To futurologia.
                  • hugon2 Re: Skąd wiesz? 12.06.05, 06:16
                    Czas pokaże, jakie bedzie to pokolenie, kiedy stanie wobec nowych wyzwań.
                    • Gość: Rzeszowiak Re: Piękne gesty IP: *.man.rsk.pl 12.06.05, 08:55
                      Młodzież studencka pokazała dwa piękne gesty: kiedy oddawała hołd Janowi
                      PawłowiII, a potem kiedy zaprosił do nas jego następcę Benedykta XVI.
                      • Gość: Mirek Re: Idee pokolenia IP: 81.15.173.* 12.06.05, 13:18
                        Trudno na podstawie obserwacji zachowania ludzi w konkretnej sytuacji wyrokować
                        o ich postawach. Przeciez to byla postawa wobec konkretnego, to prawda
                        wyjątkowego, człowieka. Nie wiemy jakie są idee tej grupy społecznej, bo tego
                        możemy się dowiedzieć tylko z badań.
                        • Gość: autor Re: Idee pokolenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 13:30
                          określanie WSZYSTKICH młodych tym mianem to cokolwiek przesada. Polacy mają
                          skłonności do wielkich słów, fascynacji symbolami itd.

                          A nie zmieniło się nic, nie stało się nic. Wszystko będzie tak jak miało być i
                          tyle. Kropka.

                          A jak ktoś nie wierzy, ma wątpliwości ale wydaje mu się, że JPII miał
                          jakikolwiek wpływ na postawę Polaków niech czyta uważnie statystyki, niech
                          zainteresuje się polityką, popatrzy na wyczyny debili z młodzieży tfu-
                          wszechpolskiej. Ja nie widzę żadnych zmian na lepsze. Tyle syfu jest co było
                          • Gość: Mirek Re: Idee pokolenia IP: 81.15.173.* 12.06.05, 13:35
                            Może coś się zmieniło w postawach wobec kultu religijnego, ale to też trzeba by
                            zbadać.
                            • ares19 Idee pokolenia - zwierzęcy neofaszyzm 12.06.05, 13:59
                              Właśnie "zwierzęcy" /przepraszam wszystkie zwierzątka i mego kochanego
                              areska/neofaszyzm wszechpolaków , ich homofobie, antysemityzm. zbydlęcenie
                              skinów i kiboli świadczy że nie ma czegoś takiego jak "pokolenie JP2".Kretynizm
                              blokersów i nadwisłocznych małoletnich "cichodajek" to jeszcze bardziej
                              potwierdza. A jak sięgnęlibyśmy dalej w Polskę - to mitomania z owym pokoleniem
                              staje się wręcz karykaturealna.
                              Chocaż tak między nami - bardzo bym chcial aby tacy dobrzy / przynajmniej w
                              słowach/ owi pokoleniowcy byli - ale to tylko idea fix.
                              • spectator1 Re: Idee pokolenia 12.06.05, 17:31
                                Kościół nie zasypia gruszek w popiele. Przecież dziś jest zgromadzenie
                                młodzieży z pokolenia JP II na Westerplatte. Utrwala się więc mit tego
                                pokolenia.
                                • Gość: Wiktor Re: Idee pokolenia IP: *.man.rsk.pl 12.06.05, 17:38
                                  Stara zasada: Kuj żelazo póki gorące.Kiedyś emocje młodych opadną, bo przyjdą
                                  wakacje.
                                  • Gość: xyz Re: Idee pokolenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.05, 18:46
                                    Gość portalu: Wiktor napisał(a):

                                    > Stara zasada: Kuj żelazo póki gorące.Kiedyś emocje młodych opadną, bo przyjdą
                                    > wakacje.
                                    No dobrze - i powstanie jeszcze jeden ruch na wzór oaz czy elitarnego ruchu
                                    śwatło-życie. Jak jest naprawdę - wystarczy popatrzeć na strukturę kolejki po
                                    komunię na niedzielnych mszach czy frekwencję mszy śródtygodniowych :(
                                    • Gość: Wiktor Re: Idee pokolenia IP: *.man.rsk.pl 12.06.05, 20:25
                                      Kościół umie wykorzystywać emocje społeczne, a tym razem ich nagromadzenie było
                                      wyjątkowe. Dlatego upływ czasu zadecyduje, czy fala emocji przyniesie nowe
                                      zjawisko społeczne, czy opadnie.
                                      • spectator1 Re: Idee pokolenia 13.06.05, 08:47
                                        Jeśli nie nastąpi werbalizacja idei tego pokolenia, to zabraknie mu
                                        wewnętrznego spoiwa.
                                        • Gość: Ola Re: Idee pokolenia IP: 62.93.43.* 13.06.05, 10:35
                                          Jestem dumna z tego, że ktoś mnie zaliczył do pokolenia Jana Pawła II.
                                    • auksyna Re: Idee pokolenia 13.06.05, 21:04
                                      Przyjdź na Mszę o 20.15 do Kościoła M.B.Saletyńskiej i zwróć uwagę
                                      na "strukturę (chyba miałeś na mysli wiekową?) kolejki po komunię". W tygodniu
                                      też możesz przyjść - albo lepiej na spotkanie którejkolwiek ze wspólnot
                                      młodzieżowych. Nikt tej młodzieży nie woła ani na siłę nie ciągnie - a zwłaszca
                                      proboszcz.
        • Gość: Ola Re: Pokolenie Jana Pawła II IP: 62.93.43.* 13.06.05, 10:38
          Czym innym był mesjanizm (Polska Chrystusem narodów), a czym innym jest życie
          według wskazań ewangelicznych, przypomnianych światu - i młodzieży - przez
          Papieża.
          • Gość: AKEX sZENABUM [...] IP: 218.247.205.* 13.06.05, 10:58
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Wiktor Pokolenie JP II IP: *.man.rsk.pl 13.06.05, 20:20
              Czas wakacji zadecyduje, czy ta grupa społeczna bardzo mobilna, ale też
              dynamicznie się zmieniająca,bedzie mogła być tak określana.
          • ares19 Re: Pokolenie Jana Pawła II 13.06.05, 21:58
            Gość portalu: Ola napisał(a):

            > Czym innym był mesjanizm (Polska Chrystusem narodów), a czym innym jest
            życie według wskazań ewangelicznych, przypomnianych światu - i młodzieży -
            przez Papieża.

            Sposób realizacji ewangelicznych wskazań JPII pokazało bydło- młodzież
            wszechpolska, kibole i skiny ostatnio w W-wie, pokazuje rydzyk w rad-ryju i
            wrzodak z towarzystwem z lpru - aż miło popatrzeć na te wzorce pokoleniowe :))))
            • Gość: Wiktor Re: Pokolenie Jana Pawła II IP: *.man.rsk.pl 14.06.05, 05:54
              Aresie, masz poczucie humoru nie przystające do rzeczywistości, zaliczając
              wyleniałego ojca Rydzyka i łysiejącego posła Wrzodaka do pokolenia młodzieży.
              • Gość: ALEX SZENBAUM [...] IP: 218.247.205.* 14.06.05, 07:41
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • ares19 Re: Pokolenie Jana Pawła II 14.06.05, 08:43
                Gość portalu: Wiktor napisał(a):

                > Aresie, masz poczucie humoru nie przystające do rzeczywistości, zaliczając
                > wyleniałego ojca Rydzyka i łysiejącego posła Wrzodaka do pokolenia młodzieży.

                No nie - proszę uważnie czytać - je tylko pisałem o nich jak o swoistych
                WZORCACH POKOLENIOWYCH.
                A patrząc na zachowanie tzw pokolenia JPII np w autobusach MPK gdy ochoczą
                robią niejsce staruszkom :))), dzielnie uczestniczą w mszach nadając smsy w co
                bardziej "nudnych" momentach lub je przegadując - nie wierze w żadno pokolenie -
                to mit - miły, dobroduszny, "kuty" w dobrej wierze - ALE MIT
                • Gość: Ola Re: Pokolenie Jana Pawła II IP: 81.15.173.* 14.06.05, 09:01
                  Aresie, polemika z Tobą to prawdziwa przyjemność, ale dopiero kiedy
                  zrozumiałam, że Twoje posty trzeba czytać czasem a`rebours.
                  Co do SMS-ów to się zgadzam, mnie także to irytuje.
                  Ale poza tym pozwól nam mieć chwilę dumy. Ta nazwa jest lepsza od: pokolenie
                  stanu wojennego (z podtekstem seksualnym).
                  • Gość: ALEX SZENBAUM ktoto jan pawel 2??????? IP: 218.247.205.* 14.06.05, 10:46
                    bzduryyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy
                    • Gość: Ola Re: Żydzi podkarpaccy IP: 81.15.173.* 14.06.05, 14:13
                      Nie udawaj Żyda, bo jest ich tylko 17 na Podkarpaciu.
                      • Gość: jojo Młodzi o kościele IP: *.tehnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.05, 16:26

                        Cytat z Tygodnika Powszechnego
                        "Dla nikogo nie będzie zaskoczeniem, że krytyka dotyczyła głównie sfery
                        instytucjonalnej. Młodzi krytykowali Kościół za to, że jest od nich oderwany,
                        że jest autorytarny, że reaguje bezkompromisowo i oznajmia często dyskusyjne
                        dla nich pryncypia, najczęściej nieprzystosowane w ich odczuciu do
                        nowoczesności, że funkcjonuje w sposób przestarzały i dyktatorski, że nie
                        potrafi żyć na miarę obecnych czasów i wyzwań. Młodzi dawali także wyraz
                        niezrozumieniu lub brakowi akceptacji odnośnie wypowiedzi Kościoła (hierarchii)
                        na temat zasad moralnych, zwłaszcza w dziedzinie seksualności. Młodzież
                        francuska poddała krytyce parafię i liturgię parafialną, wytykając skostnienie
                        struktur, monotonię i rutynę. Nie brakowało zarzutów, że uniemożliwia się jej
                        wzięcie odpowiedzialności za życie Kościoła. Trzeba przy tym pamiętać, że
                        cytowane opinie wyrażali młodzi, którzy najczęściej zaangażowani są w
                        działalność wspólnot odnowy czy stowarzyszeń działających poza obrębem i
                        strukturami parafii. Choć przytaczane poglądy są autorstwa młodych Francuzów,
                        wydaje się, że podobna krytyka Kościoła znana jest niejednemu katechecie w
                        Polsce."
                        No właśnie - a czy były papież - o anachronicznych poglądach na temat
                        seksualności człowieka, środków antykoncepcyjnych, przeciwnik kapłaństwea
                        kobiet czy zwolennik utrzymywania czegoś tak dziwacznego jak celibat księży -
                        może być wzorem dla współczesnej młodzieży ???
                        • Gość: Wiktor Re: Młodzi o kościele IP: *.man.rsk.pl 14.06.05, 20:49
                          Widocznie jest, skoro młodzi tak charakterystycznie demonstrowali swoje
                          przywiązanie do niego w bolesnych dniach przejścia na druga stronę istnienia.
                          • egri telewizyjna transmisja śmierci człowieka 14.06.05, 22:05
                            Dzieki temu co pokazywala telewizja w narodzie wyksztalcilo sie poczucie straty
                            kogos bliskiego, kogos kogo w sumie sie nie zna, ale gdy widzi sie w tv
                            placzacych ludzi, setki uczestniczacych w pochodach, czuwaniach i innych
                            zgromadzeniach to czuje sie w sobie swego rodzaju "patriotycznego ducha" i chce
                            sie do nich przylaczyc... dobrze, ze sie opamietalem i nie poszedlem na te
                            zgromadzenia.. przeciez umarl zwykly czlowiek, a nie zadem "ojciec swiety"
                            ( "ojciec swiety" to ponoc w niebie jest)do ktorego juz za jego zycia ludziska
                            wznosili modly... czym jest ta religia...?ludzie modla sie do obrazkow, rzezb
                            albo innych ludzi..
                            • spectator1 Re: Sprawa wyboru 14.06.05, 22:55
                              Twój wybór.
                              • Gość: Wiktor Re: Sprawa wyboru IP: *.man.rsk.pl 15.06.05, 08:14
                                Pozwólmy młodzieży na wybór wartości. Ona i tak ma trudne wybory życiowe,
                                ideowe. więc religijne moga byc dla niej pewną propozycją stałego systemu.
                                • hugon2 Re: Sprawa wyboru 15.06.05, 10:41
                                  Czy wzięliście pod uwagę, że jednak to sama młodzież studencka organizowała
                                  marsze wdzięczności. W Warszawie było chyba ze 100 tys. osob, o Krakowie nie
                                  wspomnę, bo to miasto Papieża.
                                  • Gość: Luzak Re: Sprawa wyboru IP: 81.15.173.* 15.06.05, 12:48
                                    W pielgrzymkach i pochodach jesteśmy mocni.
                      • hugon2 Re: Żydzi podkarpaccy 16.06.05, 16:24
                        Gość portalu: Ola napisał(a):

                        > Nie udawaj Żyda, bo jest ich tylko 17 na Podkarpaciu.
                        Skąd wiesz, że tak mało?
    • edico Re: Pokolenie Jana Pawła II 15.06.05, 15:11
      Pokolenie powinno coś na ten temat wiedzieć.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=13528
      • Gość: jojo Re: Pokolenie Jana Pawła II IP: *.tehnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.05, 21:26
        edico napisał:

        > Pokolenie powinno coś na ten temat wiedzieć.
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=13528

        linkowana dyskusja to istny "sen paranoika" .W porownaniu z nią ta tu dyskusja
        wydaje się wręcz rozmową kandydatów do nagrody Nobla. Tamten bełkot świadczy że
        na Rzeszowie umiemy jeszcze ropzmawiac w miare logicznie :))))
        • Gość: Wiktor Re: Pokolenie Jana Pawła II IP: *.man.rsk.pl 15.06.05, 22:44
          Bardzo nas podniosłeś na duchu.
          • regionalista Re: Pokolenie Jana Pawła II 16.06.05, 06:49
            To przede wszystkim pokolenie Internetu. Przeciez w tamtych dniach narodowych
            rekolekcji to młodzi wymyślali coś, co zaskakiwało pomysłowością, np.
            wirtualne świeczki [*]
            i inne formy graficzne.
            Podobnie było z łańcuszkami Gadu-Gadu.
            • Gość: Wiktor Re: Pokolenie Jana Pawła II IP: *.man.rsk.pl 16.06.05, 16:29
              Zaryzykuje, ze chyba młodzi wpisywali się naoryginalniej do księgi
              kondolencyjnej w Internecie.
              • Gość: xyz Re: Pokolenie Jana Pawła II IP: *.tehnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 17:00
                Czy zabawy esemesami czy internetem nawet w związku ze smiercią papieża - to ma
                być jakiś wyróźnik rzekomego pokolenia ???
                To że studenci czy uczniowie w przerwach luzackich gierek komputerowych coś tam
                wpisali w związku że tą śmiercią - to o niczym nie świadczy :)
                Zwłaszcza że internet z punktu widzenia Kościoła nie jest "narzędziem
                liturgicznym"
                Może więc to "uwielbienie" to całkiem pogański kult jednostki :)))
                • Gość: Wiktor Re: Pokolenie Jana Pawła II IP: *.man.rsk.pl 16.06.05, 18:22
                  Pokolenie jest. Dyskutujemy czy można je określic jako "pokolenie Jana Pawła
                  II", co byłoby jego wyróżnikiem ideowym. Ja sądzę, że tak. Flagi z napisem"
                  Kochamy Cię" o tym by świadczyły.
                  • ares19 Re: Pokolenie Jana Pawła II 16.06.05, 21:27
                    Gość portalu: Wiktor napisał(a):

                    > Pokolenie jest. Dyskutujemy czy można je określic jako "pokolenie Jana Pawła
                    > II", co byłoby jego wyróżnikiem ideowym. Ja sądzę, że tak. Flagi z napisem"
                    > Kochamy Cię" o tym by świadczyły.

                    To niestety potwierdza teze xyz - Polacy tękstnią za "kultem jednostki" ,
                    wzorca, mocnej osobowości,której nie znajdują w sobie samych, swoich rodzinach.
                    Takim wzorcem wydawal się papież . Ale to tylko przejsciowy "afekt" - przygody
                    z kibolami najpierw pokazowo godzącymi się, potem bijącymi sie "po staremu" -
                    tą ocenę potwierdzaja. Ot taka "choroba wieku dziecięcego" :)))
                    • regionalista Re: Pokolenie Jana Pawła II 17.06.05, 05:09
                      To pokolenie demonstrowało bardzo wyraziście swój żal po śmierci Papieża. Ale
                      to była reakcja emocjonalna, demonstrowana z wykorzystaniem nowych form
                      przekazu i - co zaskakujace - wymykająca sie często władzy proboszczów. Ważne
                      jest jednak co pozostanie z nauczania Jana Pawła II, co będzie przeniesione w
                      świat wartości tego pokolenia.
                    • Gość: Wiktor Re: Pokolenie Jana Pawła II IP: *.man.rsk.pl 17.06.05, 07:23
                      Na pewno tęsknimy do autorytetu moralnego, silnej jednostki, która wskazałaby
                      narodowi, a zwłaszcza młodziezy, drogę. To naturalne, kiedy politycy
                      przyczynili sie do upadku wszyskich krajowych autorytetów.
                      Nie podzielam natomiast twojej diagnozy odnośnie postawy młodzieży.
                      • hugon2 Re: Pokolenie Jana Pawła II 17.06.05, 15:37
                        "Każde pokolenie ma własny czas"
                        • Gość: xyz Etykietka "Pokolenie Jana Pawła II" IP: *.tehnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.05, 16:19
                          hugon2 napisał:

                          > "Każde pokolenie ma własny czas"


                          No i przyklejaną mu etykietkę . W tym przypadku jest to etykieta z
                          kategorii "pobożnych życzen".
                          W gruncie rzeczy bardzo chciałbym żyć wśród aniołków spod znaku "JPII
                          Generation" :))
                          Ale czy to realne ????
                          • hugon2 Re: Etykietka "Pokolenie Jana Pawła II" 17.06.05, 22:08
                            "Każde pokolenie chce zmienić świat"
                            • ares19 Re: Etykietka "Pokolenie Jana Pawła II" 17.06.05, 22:27
                              fajna ta dyskusja. rozmowa o czymś czego nie ma i pewno nie będzie - bo emocje
                              opadają,świeczki się wypalają.Wiadomości z Watykanu w tv już dawno spadły
                              na "ostatnią półkę". Ex-hitlerjungowiec w życiu nie wzbudzi tamtych emocji.
                              Każde pokolenie chce zmieniac świat - no pewno :)))) I z reguły kończy się to
                              albo upadkiem gołą dupą na beton albo ... okrągłym stołem oportunistów :))))
                              • Gość: Dziecko kwiat Re: Etykietka "Pokolenie Jana Pawła II" IP: *.man.rsk.pl 18.06.05, 06:10
                                Każde pokolenie szuka idei, wokół której sie ogromadza. Dla mojego pokolenia -
                                Pokolenia 68 - był to bunt przeciwko światu urządzonemu nie dla nas. Mysmy tez
                                krzyczeli: Czyńcie miłość nie wojnę!
                                Tego mi brakuje w pokoleniu, o którym dyskutujemy. Idei przewodniej.
                                • hugon2 Re: Etykietka "Pokolenie Jana Pawła II" 18.06.05, 07:48
                                  "Każde pokolenie chce wierzyć w coś"
                                  • Gość: Humanista Re: Etykietka "Pokolenie Jana Pawła II" IP: *.man.rsk.pl 18.06.05, 09:59
                                    Nie dostrzegam idei jednoczącej to pokolenie. Celebra nie może jej zastąpić.
                                    Pytania: czego oni chcą dokonać? co zmienić? - pozostają otwarte.
                                    • Gość: xyz "Pokolenie Jana Pawła II" IP: *.tehnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.05, 10:08
                                      Bym cholernie chciał aby było takie pokolenie - kierujące sie 'miłością
                                      bliźniego", otwarte na kazdego człowieka bez względu na kolor skóry, wyznanie,
                                      pochodzenie , orientacje seksualną, kierujące sie dekalogiem, pracowite i
                                      powsćiągliwe w emocjach, ewangeliczne w postępowaniu i na każdym kroku
                                      powtarzające mysli "kazania na górze" - być może,że za kilkdziesiąt lat gdy
                                      wejdę w starość - łatwiej byłoby dochodzić do końca w takim otoczeniu :)
                                      Mam jednak "realną" nadzieje że przynajmniej jednostki z tego pokolenia będą
                                      takie jw
                                      • Gość: autor Re: "Pokolenie Jana Pawła II" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 12:27
                                        Mamy do czynienia z gombrowiczowską wizją buntowania się przeciwko brakowi
                                        buntu. Wcześniej normalnym było, że młodzież buntowała się przeciw zastanej
                                        rzeczywistości, filtrowała ją pod kątem zakłamania obłudy itp. Dziś młodzież
                                        nie buntuje się (przynajmniej nie tak jak kiedyś) bo aby przeciwstawiać się
                                        rzeczywistości trzeba ją rozumieć. A TĄ rzeczywistość naprawdę ciężko jest
                                        zrozumieć. Nawet dorosłemu. Inną sprawą jest zblazowanie dzieciaków, które są
                                        hedonistami szukającymi tylko przyjemności czysto konsumpcyjnej a potrzeba
                                        zmieniania świata przekształciła się w gadżeciarski pęd za nowszym telefonem,
                                        komputerem ble ble
                                        • Gość: Humanista Re: "Pokolenie Jana Pawła II" IP: *.man.rsk.pl 18.06.05, 12:38
                                          Najlepiej znam pokolenia z literatury, tej dawniejszej - pokolenie romatyków, a
                                          także tej nowszej - pokolenie Kolumbów. Ich jednoczyła nie tylko wspólnota
                                          doświadczeń historycznych, bo to przypadek, kiedy sie kto urodził. Mieli
                                          wspólne ideały podobny program artystyczny. Poza tym przeciwstawiali się
                                          zastanym koncepcjom estetycznym i buntowali przeciwko światu.
                                          Podtrzymuje moją opinię, że spośród tych pokoleniowych wyróżników, brak mi idei
                                          jednoczącej to pokolenie.
                                          • ares19 "Wyrózniki Pokolenie Jana Pawła II" 18.06.05, 13:28
                                            Są chyba jakieś cechy wspolne domniemanego pokolenia JPII zweiązane z kultem
                                            tej osoby.
                                            To np udzial w mszach papieskich, udziały ich elitek w śwaitowych dniach
                                            młodzieży, pielgrzymki częsyochowski, wyprawy na pola pod Lenicą /jako
                                            przemyslna forma przeciwstawiania sie imprezom Owsiaka/, zabawy w tzw ruch
                                            światło zycie, oazy, kościelne chórki etc
                                            No wreszcie wspóludzial we wzmożonym popycie na znicze w pamiętnych dniach,
                                            pukanie do zamknietych przez leniwych księzy bram koscielnych w wieczór śmierci
                                            papieża, smsy i internetowe żale - to było.
                                            Ale przecież to nie całe pokolenia z 27 lat papiestwa Polaka.
                                            Bo są tu i rzeczywiście "hedoniści", kibole,wszechpolacy, skiny, klienci i
                                            personel wiadomych "salonów" i wielomilionowa masa zwykłych ludzi co to sie
                                            Bogu "nie naprzykrzają" i zyją po swojemu . A papieża oglądali w tv na tej
                                            samej zasadzie co np reklamy czy seriale.
                                            • Gość: Humanista Re: "Wyrózniki Pokolenie Jana Pawła II" IP: *.man.rsk.pl 18.06.05, 13:41
                                              To raczej celebra, a nie ideologia.
                                              • Gość: xyz Re: "Wyrózniki Pokolenie Jana Pawła II" IP: *.tehnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.05, 15:18
                                                Gość portalu: Humanista napisał(a):

                                                > To raczej celebra, a nie ideologia.

                                                jeśli tylko celebra - to nie mamy o czym mówić - wrócilismy do punktu wyjścia -
                                                nie ma czegoś takiego jak młodzież - pokolenie JP II - a tylko "nadmuchany
                                                balonik" :)
                                                • hugon2 Re: "Wyrózniki Pokolenie Jana Pawła II" 18.06.05, 18:55
                                                  Humanista upraszcza sprawę. Wyznawcy określonej ideologii manifestują to przez
                                                  czyny i słowa. Pokolenie JP II manifestowało swoją postawę, a sednem jej
                                                  idologii są zapewne słowa kultowej pieśni "Barka".
                                                  • hugon2 Re: "Wyrózniki Pokolenie Jana Pawła II" 18.06.05, 19:03
                                                    Podaje słowa tego fragmentu "Barki", który według mnie może byc manifestem
                                                    pokolenia JP II:
                                                    "Dziś wypłyniemy już razem
                                                    Łowić serca na morzach dusz ludzkich
                                                    Twej prawdy siecią
                                                    I słowem życia".
                                                  • ares19 "Wyrózniki Pokolenie Jana Pawła II" 18.06.05, 21:16
                                                    hugon2 napisał:

                                                    > Podaje słowa tego fragmentu "Barki", który według mnie może byc manifestem
                                                    > pokolenia JP II

                                                    Myślisz,że słowa tej pieśni , sorry ale nota bene bardzo grafomańskie - mogą
                                                    być hymnem tego domniemanego pokolenia ??? To bardzo źle świadczy o ich
                                                    guście :)))
                                                    Obawiam się,że papieżowi JPII z uprzejmości "wysmknęła" sie aprobata tej
                                                    piosenki ... i tak już zostało :)
                                                  • edico "Wyróżniki Pokolenia Jana Pawła II" - poszukiwanie 18.06.05, 23:19
                                                    Są i inne wyróżniki wcale nie domniemywane i nie koniecznie tłumaczone
                                                    socjologicznie:

                                                    1) Od roku 1978, gdy papież Jan Paweł II zasiadł na tronie Piotromym, mafia
                                                    sycylijska nasiliła swoją działalność w Polsce, częstio we współpracy z
                                                    organizacjami przestępczymi Rosji i Czeczenii, wspólnie z którymi z powodzeniem
                                                    rozwijała globalne interesy. Do roku 2002 Polska, kraj, w którym przed rokiem
                                                    1989 narkomania i handel narkotykami niemal nie istniały, stała się jednym z
                                                    głównych ośrodków obrotu tym przynoszącym krociowe zyski towarem. Ponad 15 ton
                                                    heroiny napływa każdego roku do Polski z niewielkiego tureckjiego portu....
                                                    (Paul L. WilLiams: Al-Kaida - bractwo terroru, Studio Emka, Czerwiec 2002 r., s
                                                    164 -166).

                                                    2) W roku 2002 amerykańskie Federalne Biuro Śledcze szacowalo, że Cammora
                                                    (organizacja przestępcza z Neapolu, starsza nawet niż sycylijska) zarobiła od
                                                    3,5 do 8,3 miliarda $ na nielegalnym składowaniu odpadów toksycznych w Polsce
                                                    (International Crime Assessment przygotoweany przez FBI, CIA, the Drug
                                                    Enforcement Administration, the USA Customs Service i USA Secret Service).

                                                    3) Cóż z tego, że JP2 wypowiedział się krytycznie podczas swej podróży na
                                                    Sycylię w 1993 r., skoro powiązania mafii sycylijskiej z "przedsiębiiorstwem
                                                    Watykanu" pozostają nadal nie naruszone.

                                                    4) Dowody prowadzenia przez Watykan za pontyfikatu Jana Pawła II nielegalnych
                                                    machinacji finansowych przedstawił m.in. szanowany dziannik londński "The Daily
                                                    Telegraph" z dnia 19 listopada 2001 r., gdzie ukazał się artykuł, którego autor
                                                    zaliczył Bank Watykański (wraz z bankami w takich krajach jak Mauritius, Makao
                                                    czy Nauru) do największych na świecie pralni brudnych pieniędzy (Michael Becket:
                                                    Gangster's Paradise, "The Daily Telegraph", 19 listopada 2001 r., s. 31)

                                                    Osobiście serdecznie dziękuje za takie pokolenie i takie wartości ;o((
                                                  • Gość: jojo Re: "Wyróżniki Pokolenia Jana Pawła II" - poszuki IP: *.tehnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.05, 09:18
                                                    Nie wolno winić polskiego papieża za zło świata !!!! To nadużycie. Tak jak nie
                                                    wolno go winić za naduzycia w polskim Kościele - gigantomanię np Lichenia ,
                                                    aferę stella maris, sekciarską działalność Rydzyka.
                                                    Być może skłonność papieża do pielgrzymek spowodowała ,że nie mial kontroli nad
                                                    państwem watykańskim i organizmem Kościoła - ale religijne efekty pielgrzymek
                                                    były najwiekszą wartością.
                                                    A młodzież pokolenia JPII ma prawo nie patrzeć na przyziemne aspekty
                                                    działaloności Kościoła i papieża w tamtych latach - wszak kierowanie się
                                                    uczuciami "wyższego rzędu" to przywilej młodośći - i nie powinno sie jej tego
                                                    odbierać !!!!!
                                                  • Gość: Maja Re: "Wyróżniki Pokolenia Jana Pawła II" IP: *.man.rsk.pl 19.06.05, 09:53
                                                    Przegladam posty i widzę, że dyskusja stała się strasznie naukowa. A przecież
                                                    pokolenie młodzieży bardziej akceptowało sercem to co mówił Papież.
                                                  • hugon2 Re: "Wyróżniki Pokolenia Jana Pawła II" 19.06.05, 12:08
                                                    "Każde pokolenie chce wierzyć w coś"
                                                  • edico Re: "Wyróżniki Pokolenia Jana Pawła II" 19.06.05, 12:22
                                                    Hitlerjugend też bylo pokoleniem :o((
                                                  • edico Re: A gdzie Ty tu serce widzisz??? 19.06.05, 12:21
                                                    Gość portalu: Maja napisał(a):

                                                    > Przegladam posty i widzę, że dyskusja stała się strasznie naukowa. A przecież
                                                    > pokolenie młodzieży bardziej akceptowało sercem to co mówił Papież.

                                                    Mlodzież weszpolska przejęła jego nauki. Bp Białogłowski jast takim przykładem?
                                                    Może Gocłowski pełni rolę raka na bezrybiu? A może cudowny abp Zimoń jest
                                                    godzien tego miana?

                                                  • edico Re: Cie choroba 19.06.05, 12:17
                                                    To ten Kościół już nie jest Kościołem JP2???

                                                    To o jakim pokoleniu my mówimy :(
                                                    Przecież to towarzystwo caly czas powołuje się na jego nauki.

                                                    Są tylko dwa wyjścia. Albo z niego taki nauczyciel, albo takich sobie uczni
                                                    dobrał ;((
                                                  • Gość: Maja Re: Reakcja emocjonalna IP: *.man.rsk.pl 19.06.05, 12:27
                                                    Młodziez zareagowała na nauki Papieża emocjonalnie, a według mnie, dopiero
                                                    reakcja racjonalna, polegająca na uznaniu idei za swoją i jej realizacji w
                                                    życiu, łączy pokolenie.
                                                    Wszechpolacy akurat reprezentują emocje niezgodne z nauka Papieża o miłości
                                                    człowieka i nienawiści zła, bo oni nienawidzą człowieka, nawet jeśli czyni
                                                    dobro.
                                                  • Gość: jojo Re: Reakcja emocjonalna IP: *.tehnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.05, 19:44
                                                    Sprzeczna z naukami papieża jest nie tylko postawa wszechpolaków, ale też i
                                                    dzialalność Rydzyka - reprezentującego ksenofobię i/w tym antysemityzm/ w
                                                    najbardziej niegodziwej postaci.
                                                    Emocjalne postawa częsci młodych /nie tylko zresztą Polakow/ była rzeczą piekną
                                                    i rzeczywiście po trochę nieracjonalna - przecież rzeczą normalną jest że coraz
                                                    bardziej schorowaby ppaież zbliżal się do nieuniknionej śmierci przyspieszonej
                                                    chorobą Alzheimera. Ale to oglądanie dochodzenia JPII do śmierci było też dobrą
                                                    lekcją zycia - zwłaszcza dla mlodych, którym sie wydaje że wiecznie będą
                                                    rzeźcy,radośni i beztroscy. A smierć i cierpienie to coś odległegłego i
                                                    nierealnego
                                                  • Gość: Ed Re: Reakcja emocjonalna - nie koniecznie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 23.07.05, 16:58
                                                    Raczej wybiórczo indoktrynalna.

                                                    Jeżeli zarówno młodzeż wszechpolska jak i Radio Maryja wspierane przez Kościół
                                                    prezentują postawę sprzeczną z naukami JP2, to co w końcu sobą prezentuje sam
                                                    Kościół JP2?
                                                    Przecież to jest paranoja!
                                                  • Gość: autor Re: Reakcja emocjonalna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 17:57
                                                    genialne i prawdziwe słowa.
                                                  • Gość: Ed Re: Reakcja emocjonalna IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 23.07.05, 19:56
                                                    Wręcz łajdackie kłamstwa i przekręty ludzi kmościoła powinny być dla każdego
                                                    wyraźnym dowodem na to, że z takimi ludźmi nie zbuduje się nie tylko żadnego
                                                    pokolenia ale nawet żadnej jedności krajowej czy europejskiej, o której mówił
                                                    przecież także JP2.
    • andrzej105 foto kronika 19.06.05, 21:19
      www.nobeliefs.com/nazis.htm
      • andrzej105 Re: foto kronika 19.06.05, 21:34
        www.rumburak1.webpark.pl/#
        • Gość: Prawie magister Re: Pokolenie JP II IP: 62.93.43.* 20.06.05, 10:29
          Zaliczam się do tego pokolenia i podoba mi się ta nazwa. A łączy nas wiele. Nie
          tylko pozytywny stosunek do nauk Papieża, ale i umiejętność dostosowania się
          do życia w kapitalizmie i jego wilczych praw.
          • Gość: xyz Re: Pokolenie JP II IP: *.tehnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 17:52
            Gość portalu: Prawie magister napisał(a):

            > Zaliczam się do tego pokolenia i podoba mi się ta nazwa. A łączy nas wiele.
            Nie tylko pozytywny stosunek do nauk Papieża, ale i umiejętność dostosowania
            się do życia w kapitalizmie i jego wilczych praw."

            Nie bardzo rozumiem jaki jest związek pojęcia "pokolenie JPII" a "umiejętnością
            dostosowania się do życia w kapitalizmie i jego wilczych praw" .

            Bo to dostosowanie się do wilczych praw to zdaje sie po prostu przyjęcie reguł
            postępowania "wilczego" :)))
            A jak się ma "ewangeliczność" tego domniemanego pokolenia do adaptacji w
            świecie "prawa dżungli" to już nie mieści sie mi w głowie.
            Bo to, że żyjemy w świecie bandyckiego 'dzikiego" kapitalizmu. gdzie regułą
            jest brak zasad moralnych - to chyba nikt nie ma wątpliwości :(
            • Gość: * Re: Pokolenie JP II IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 19:03
              Jeżeli taki stosunek do rzeczywistości ma prawie magister i do tego być może z
              KUL-u, to wszystko jest możliwe. Świadomość tego, że o wszystkim decyduje
              wszechmocny i wszechwiedzący Bóg zezwalając na pełnię realizacji woli Boga w
              indywidualnej interpretacji tago prawie magistra została w pełni
              zaprezentowana. W końcu w ten sposób wypełnia się na co dzień zadania związane
              z krzewieniem WC ;))
              • Gość: Maja Re: Pokolenie JP II IP: *.man.rsk.pl 20.06.05, 21:03
                Piszesz wprawdzie złośliwie, ale masz sporo racji. Pewnie o.m.c. magistrowi
                chodziło o prowidencjalizm. Jego pogląd jest jednak wewnętrznie sprzeczny, co
                słusznie zauważyłeś.
                • Gość: jojo Re: Pokolenie JP II IP: *.tehnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.05, 21:17
                  Być może że cechą ludzi uważanych za pokolenie JPII jest z jednej strony
                  dziecięca , infantylna wiara we wszechmoc boską i idealistyczny obraz świata a
                  z drugiej strony świadomośc drapieżności świata "dorosłych" w którym silna
                  wiara ,opatrzność i "patronat" ideału-wzorca - pozwoli zachować "dziewiczość
                  dzieciecej wiary" i da siłę na przejście z jednego świata w ten
                  gorszy,twadry,przyziemny.
                  A że wiara góry przenosi - więc może przynajmniej niektórym z nich to się
                  uda :)))
                  • hugon2 Re: Pokolenie JP II 22.06.05, 05:40
                    Cecha młodości jest wiara w ideały. Ale współczesna młodzież bez przygotowania
                    merytotycznego i mentalnego w szkole została wrzucona w "dziki polski
                    kapitalizm".
                    • Gość: Socjolog Re: Pokolenie JP II IP: 81.15.173.* 22.06.05, 12:36
                      Nie powinniście sie dziwić postawie tej młodzieży. Z badań prof. H. Świdy-
                      Ziemby nad młodzieżą lat dziewięć dziesiątych wynika, że wśród młodych
                      popularnością cieszą się instytucje zakorzenione w tradycji: Kościół i rodzina.
                      • ares19 Re: Pokolenie JP II 22.06.05, 17:09
                        Panosząca sie po forach ,internecie i ulicach niektórych miast chciałaby aby
                        ich ugrupowanie stało sie właśnie taką instytucją zakorzenioną w tradycji:
                        Kościół i rodzina. Przy czym instytucji podlanej faszystowsko- kołtuńskim sosem
                        a la Gertych :)
                        A owa Pani Profesor usłyszała zdaje się w swych badaniach - to co chciała
                        usłyszeć :)))
                        • Gość: Maja Re: Pokolenie JP II IP: *.man.rsk.pl 22.06.05, 18:50
                          Ale na początku lat 90-tych socjologowie głosili, że tę młodzież cechuje
                          ekonomizacja myślenia, która koncentrowała się na powodzeniu materialnym. Ares
                          ma sporo racji. Ubolewano przecież (chyba były to badania CBOS), że dążenia
                          młodzieży to osiągnięcie wysokiej pozycji społecznej i zdobycie majątku, a
                          dopiero potem wartości niematerialne.
                          • Gość: jojo Re: Pokolenie JP II IP: *.tehnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 20:28
                            To pokolenie to na pewno Aresie nie młodzież wszechpolska, to z pewnością nie
                            są zwolennicy gertycha i wrzodaka . To po prostu idealiści którzy dostrzegli w
                            JPII wzór ojca, dziadka, kaznodziei, Kogoś kto mówi o Bogu w sposob odbiegający
                            od anachronicznego języka księży w polskich kościołach, od pustosłowia i
                            nowomowy kościelnej. To ludzie ktozy być może po raz pierwszyu wzruszyli się na
                            wieść czyjejś smierci
                            • hugon2 Re: Pokolenie JP II 23.06.05, 18:37
                              Maju!
                              Nie myl pokoleń. Według mnie pokolenie JP II to pokolenie 2005. Pokolenie z
                              poczatku lat 90-tych to dzisiejsi trzydziestolatkowie. Oni byli zapewne inni,
                              bo po latach szarego socjalizmu, dostrzegli "kolorowy" lapitalizm. Pokolenie
                              2005 jest juz bogatsze o to doświadczenie i wie, że teraz bogatsi sa jeszcze
                              bogatsi, a biedniejsi coraz biedniejsi. Może stąd ich idealizm?
                              • regionalista Re: Ideowa identyfikacja Pokolenia JP II 23.06.05, 22:33
                                Wydaje mi sie, że ważne są dla tego pokolenia dwie sprawy:
                                - śmierć Papieża była dla nich traumatycznym przeżyciem,
                                - znajduje ono swą ideową identyfikację w wartościach ewangelicznych, a więc w
                                wartościach wynikających z drugiej tablicy Dekalogu.
                                • Gość: Ciekawski Re: Ideowa identyfikacja Pokolenia JP II IP: *.man.rsk.pl 24.06.05, 18:31
                                  Może konkretniej?
                                  • mjot1 konkretniej 24.06.05, 20:50
                                    „Nie pożądaj /.../ żadnej rzeczy bliźniego swego” :-)
                                    • ares19 Nie cudzołóż ? :) 24.06.05, 21:31
                                      No bez przesady :) "Rwanie lase" lub pogoń na dzianym facetem - to raczej norma
                                      w tym pokoleniu :) A "mniej pożadane" ciąze nastolatek to już nie
                                      są "wydarzenia nadzwyczajne" :)))
                                      • regionalista Re: Druga tablica 24.06.05, 21:58
                                        Druga tablica Dekalogu zawierała przykazania odnoszące się do postepowania
                                        człowieka wobec człowieka. Uzupełniona nauczaniem Jezusa, zwłaszcza jego
                                        przykazaniem miłości: "abyście się wzajemnie miłowali" - tworzy te wartości,
                                        które chrześcijańska aksjologia ujmuje jako wartości ewangeliczne.
                                        Dla wielu młodych ludzi jest to ideowy element wspólnoty.
                                        Ale dostrzegam też, że to pokolenie obrało strategię przystosowawczą, więc w
                                        nowym świecie drapieżnego kapitalizmu szuka punktów oparcia.
                                        • mjot1 Re: Druga tablica 24.06.05, 23:05
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=25646374
                                          • Gość: Maja Re: Porzucona generacja IP: *.man.rsk.pl 25.06.05, 06:30
                                            W raporcie "Gazety Wyborczej" o młodzieży pojawiło sie inne
                                            określenie: "Porzucona generacja". Młodzi dostrzegają bowiem, że zmiany w
                                            Polsce są nieubłagane, a ich skutki obracają się przeciwko nim, bo oni wchodzą
                                            w życie "bez zapasów". Jedynym kapitałem jest wiedza, dlatego tak wielu pracuje
                                            i studiuje.
                                            • Gość: Psycholog Re: Porzucona generacja IP: 62.93.43.* 25.06.05, 08:47
                                              Młodzież z pokolenia JP II ma już ukształtowaną tożsamość, wie, czego chce. Ale
                                              równocześnie jest to czas życiowej stabilizacji, założenia rodziny, tymczasem
                                              ona nie ma materialnych warunków do tego. Dlatego czuje się osamotniona i szuka
                                              życiowej kotwicy.Może nią być nauka Papieża.
                                            • Gość: xyz Re: Porzucona generacja IP: *.tehnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.05, 08:50
                                              Gość portalu: Maja napisał(a):

                                              > W raporcie "Gazety Wyborczej" o młodzieży pojawiło sie inne
                                              > określenie: "Porzucona generacja". Młodzi dostrzegają bowiem, że zmiany w
                                              > Polsce są nieubłagane, a ich skutki obracają się przeciwko nim, bo oni
                                              wchodzą w życie "bez zapasów". Jedynym kapitałem jest wiedza, dlatego tak wielu
                                              pracuje i studiuje."

                                              To nie tylko to. Nauka i praca równocześnie wynika z konieczności opłacania
                                              wcale wysokich kosztów studiów wszelakich. A praca - im prędzej tym lepiej.
                                              Wszak znacie tą zasadę "zatrudnię absolwenta z doświadczeniem zawodowym,
                                              dyspozycyjnego 24 h na dobę, bez zobowiązań rodzinnych' - w przypadku
                                              dziewczyn - najlepiej ze świadectwem sterylizacji :(
                                              A jak się zdobywa pracę - nie staż, ale pracę na umowę, średnio płatną /600 -
                                              1000 zł/ - to chyba wiecie ???

                                              • Gość: Psycholog Re: Porzucona generacja IP: 62.93.43.* 25.06.05, 09:06
                                                Potwierdzasz empirycznie moje uwagi.
                                                Poczucie zagubienia rodzi potrzebę szukania autorytetu względnie stałego.I stąd
                                                uwielbienie dla Papieża, niekoniecznie związane z praktykowaniem wszystkich
                                                jego nauk, np. w sferze seksualności.
                                  • Gość: Psycholog Re: Ideowa identyfikacja Pokolenia JP II - tak IP: 62.93.43.* 25.06.05, 09:28
                                    Kiedy się jest w sytuacji zagubienia, odczuwa się wewnętrzną potrzebę
                                    ideowego drogowskazu.
            • Gość: autor Re: Pokolenie JP II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 17:59
              wyścig szczurów w myśl zasady po trupach do celu to ewidentny przykład
              postępowania pokolenia jpII
    • Gość: Student Re: Pokolenie Jana Pawła II IP: 62.93.43.* 25.06.05, 09:16
      To określenie poetyckie, metaforyczne. Pamiętam, że kiedyś mówiło
      się "pokolenie Solidarności". I co zostało? Kupa skłóconych ludzi.
      • Gość: xyz Re: Pokolenie Jana Pawła II IP: *.tehnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.05, 10:10
        Ja popatrzyłbym na to zagadnienie z jeszcze innej strony. Papież - Polak był
        zdaje sie ostatnią szansą na przywiązanie młodych do Kościoła. Pamietam z jaką
        rozpaczliwą nieniawiścią konserwa koscielna atakowała Jurka Owsiaka - po tych
        jego sławnych słowach "rubta co chceta" - podobnie zresztą przy okazji
        organizowanych przez niego koncertach czy Wielkiej Orkiestrze. Bo Jurek owsiak
        stanowił zagrożenie dla tak pracowicie kreowanego obrazu Idola z Watykanu :)
        Teraz pracuje sie nad pojeciem pokolenia, ojciec Góra chce skupiac młodych
        wokól Lednicy . A mimo tych ogólnie pozytywnych starań - Kościół przespał
        okazję zjednoczenia młodych przy okazji smierci papieża - wiekszość akcji to
        był jednak chyba spontan.
        Śmieszyło mnie troche też kreowanie "Barki" na jakiś hymn pokoleniowy - moje
        pokolenie ma jednak "Autobiorafię", Chcemy byc sobą czy Wiskey Dżemu i
        praktycznie cała dyskografie kaczmarskiego :))
        • ares19 Pokolenie JPII 25.06.05, 14:27
          No a jak pogodzić "stosunek" tego pokolenia - dość swobodny :-)- do sfery
          seksu, używek - papierosów, dragów, alkoholu , niechęci do zakładania
          sakramentalnych związków - z tym rzekomym zapatrzeniem sie w nauki papieskie.
          Albo dziala tu jakieś "rozdwojenie jaźni" , zakłamanie, infantylnośc poglądów,
          powierzchowność ,fragmentaryczność przyjmowania nauk ...
          Dla mnie bardziej prawdopodobna jest fikcyjność takiego pokolenia i "pobożne
          życzenia" głosicieli takiego hasełka :))))
          • Gość: Maja Re: Pokolenie JPII IP: *.man.rsk.pl 25.06.05, 22:03
            To chyba jest charakterystyczne, ze to pokolenie z jednej strony manifestuje
            przywiązanie do Papieża, z drugiej dość wybiórczo traktuje jego nauki.
            • Gość: xyz Re: Pokolenie JPII IP: *.tehnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.05, 20:00
              Gość portalu: Maja napisał(a):

              > To chyba jest charakterystyczne, ze to pokolenie z jednej strony manifestuje
              > przywiązanie do Papieża, z drugiej dość wybiórczo traktuje jego nauki.

              Czyli nie odbiega od postawy całej pozostałej populacji - przecież większość
              Polaków prezentuje /prezentowało/ taką postawę - nie wyłączając księzy /po
              biskupów włącznie :))
              • Gość: Tomek Re: Pokolenie JPII IP: *.man.rsk.pl 29.07.05, 22:54
                Relatywizm moralny jest charakterystyczny dla młodego pokolenia Polaków.
    • Gość: starszy Re: Pokolenie Jana Pawła II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 07:47
      trafniejszym określeniem byłoby pokolenie TVN 24 z wypranymi mózgami przez
      reklamy i indoktrynację religijną od przedszkola.
      • Gość: jola Re: Pokolenie Jana Pawła II IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.05, 16:10
        Ale przecież to pokolenie jest !!!
        Pokolenie obecnych 15-30 latków :))
        No nie mozna mówić że nie ma "Papa Generation" skoro ono jest - za chwilę
        pokaże sie w schodzących sie na Jasną Górę pielgrzymkach, potem pokaże sie W
        Kolonii.
        W dniach smutku po śmierci Papieża pokazało się to pokolenie z cała siłą Wiary.
        A że to pokolenie jest - jest jeszcze jeden dowód - popatrzcie jak wyizolowane
        są głosy neopogan wypowiadających sie przeciw religii na róznych forach.:))))
        • Gość: polanin Re: Pokolenie Jana Pawła II IP: 193.151.68.* 02.08.05, 17:00
          cóż, każdy ma prawo wierzyć lub nie wierzyć, ale nie ma prawa bluzgać na forum
          na wierzacych lub niewierzacych
          • hugon2 Re: Pokolenie Jana Pawła II 03.08.05, 07:20
            Ta grupa ludzi powołuje już Fundację Pokolenie JP 2, by utrwalic swoje
            działania charytatywne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka