Gość: Observer
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.06.05, 21:43
Największy wstyd dla miasta. Jechałem ostatnio pociągiem przez całą Polskę -
żadne miasto/miasteczko nie ma tak tragicznego dworca jak Rzeszów. To po
prostu kompromitacja. Marzę o takim dworcu jakie mają Tarnów, Leszno,
Stargard, Szamotuły czy Krzyż Wlkp. Brzmi dziwnie, ale oni przynajmniej mają
zadaszenie! Jak ma się czuć mieszkaniec 180 tys. miasta, skoro 6-tysięczny
Krzyż ma pełne zadaszenie na wszystkich peronach, a Rzeszów jedną żałosną
wiatę na peronie 2, wielkości wiaty z Kosiny czy Świlczy. To paranoja. Nie
mówię już o stanie peronów, przejściu podziemnym (Dębica ma 2 razy większe i
szersze), drewnianej kładce nad dworcem (parodia na skalę całego kraju -
nigdzie tego nie widziałem), beznadziejnym nagłośnieniu i samym budynku. Czy
naprawdę nie można czegoś zrobić z tym dworcem?