Dodaj do ulubionych

W końcu byłem w LECLERK-u i...

IP: *.pp.rzeszow.pl 04.07.01, 02:28
..byłem przypadkiem, ze znajomymi, nic nie miałem kupować, więc błąkałem się po
sklepie, z nudów porównując ceny:

-duża ganatowa torba podróżna 75 zł, identyczną i nawet tej samej firmy nabyc
mozna na Balcerowicza w budce od strony kiosku za 50 zł.
-skarpety meskie firmy z Łowicza 2,50-takie same w naszym osiedlowym sklepie
kosztują 2 zł (dzis kupowałem)
-duży, plastykowy leżak rozkładany 149 zł-taki sam mam na balkonie, kupiony
bodajże w NOMI za ok.130 zł.
-płyn do płukania Lenor kartonik 0,5 l koncentrat ok.6 zł (chyba 5,89)-
osiedlowa Biedronka 5,60...

to tylko kilka cen, które znam dokładnie, bo właśnie dziś te rzeczy kupowałem,
ale i to mi wystarcza do stwierdzenia, że coś z tymi niskimi cenami to chyba
przesada...

na zakończenie dodam, że np.chleb najlepszy na świecie i świezutki i nie
wymamlany 100 rąk mam obok bloku, poza tym (mieszkam na Krakowska-Płd.) w
okolicy jest mnósto sklepików, gdzie jest naprawde niedrogo, a mozna sobie
spokojnie powybierać i nikt nie potrąca mnie koszykiem ani jakaś łajza nie
zaglada mi ptrzez ramie, czy czegoś nie kradne...no i zapomniałem o jednym-ci,
którzy jadą do hiprmarkeu w celu zaoszczędzenia z regułu słono do tego interesu
dopłacają, kupując masę niepotrzebnych dupereli "w ramach promocji"...gdzieś
nawet taki dowcip rysunkowy widziałem: afisz na markecie "Dzis specjalna
promocja ! Jeżeli kupisz w naszym sklepie 2 zupełnie do niczego Ci niepotrzebne
rzeczy, trzecia dostaniesz gratis !"

Nic dodać, nic ująć..;-)
Obserwuj wątek
    • Gość: gil Re: W końcu byłem w LECLERK-u i... IP: 10.1.18.* / *.dnet.pl 04.07.01, 11:21
      Masz 10000% racji!
    • Gość: alug ja tez w koncu bylam ! IP: *.rsk.pl 05.07.01, 07:42
      Wiem, masz racje. (gil: moze nie w 10 000% bo to bylaby stukrotna przesada
      ;-))) Zdaje sobie sprawe z tego, ze kierujacy LeClerk'iem tez wiedza. Ale dla
      ludzi, ktorzy tam chodza kupowac LeClerk jest swoistym zjawiskiem - dziwem,
      nowinka?, ktory koniecznie trzeba ogladnac, popodziwiac (zeby potem moc
      podyskutowac z przyjaciolmi) a i cos do koszyka wrzucic zeby nie wyjsc na
      ostatniego skapca, co to w "swiatowym" hipermarkecie nie umie sie zachowac. ;-)
      Absolutnie nie potepiam ludzi, ktorzy go odwiedzaja (sama zreszta tam bylam).
      Narzucily mi sie takie same wnioski cenowe. Choc ostrzegano mnie ze wydam
      multum "ogladajac" nie dalam sie zbalamucic i ... wysuplalam jedyne 3.25 zl, na
      jakies szczotki. Ale, wbrew moim oczekiwaniom ten sklep mnie nie kusi.
      • Gość: dz Re: ja tez w koncu bylam ! IP: *.pp.rzeszow.pl 05.07.01, 11:02
        Gość portalu: alug napisał(a):

        > Wiem, masz racje. (gil: moze nie w 10 000% bo to bylaby stukrotna przesada
        > ;-))) Zdaje sobie sprawe z tego, ze kierujacy LeClerk'iem tez wiedza. Ale dla
        > ludzi, ktorzy tam chodza kupowac LeClerk jest swoistym zjawiskiem - dziwem,
        > nowinka?, ktory koniecznie trzeba ogladnac, popodziwiac (zeby potem moc
        > podyskutowac z przyjaciolmi) a i cos do koszyka wrzucic zeby nie wyjsc na
        > ostatniego skapca, co to w "swiatowym" hipermarkecie nie umie sie zachowac. ;-)



        dokładnie...to jak w tym dowcipie:"Dlaczego autobusy w Porażu są szersze, jak
        dłuższe?"

        Odp.:"Bo każdy chce siedzieć obok kierowcy"..;-)



        >
        > Absolutnie nie potepiam ludzi, ktorzy go odwiedzaja (sama zreszta tam bylam).
        > Narzucily mi sie takie same wnioski cenowe. Choc ostrzegano mnie ze wydam
        > multum "ogladajac" nie dalam sie zbalamucic i ... wysuplalam jedyne 3.25 zl, na
        >
        > jakies szczotki. Ale, wbrew moim oczekiwaniom ten sklep mnie nie kusi.

    • Gość: xan Ja nie bylem in nie pojde IP: 10.0.117.* / 212.244.110.* 05.07.01, 16:37
      Nie bylem w Leclerku i nigdy tam nie pojde poniewaz jestem zagorzalym wrogiem
      super hiper i innych marketow. Uwazam zreszta, ze sluza do wyciagania kasy od
      biednych ludzi. Krosno po odpaleniu dwoch marketow zostalo wyssane z kasy w
      przeciagu pol roku , zobaczymy jak bedzie w Rzeszowie.

      Pozdrawiam Krzychu
    • Gość: blah Re: W końcu byłem w LECLERK-u i... IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 07.07.01, 12:34
      w leclerku sa swietne ceny artykulow spozywczych (np. kielbasa grilowa po 5
      pln) i ogromna oferta tanich wodek, piw i niedrogich markowych win (sophia 6pln
      z groszami podczas gdy w monopolowym u mnie na osiedlu prawie 12!)

      wady leclerka to okrutny tlok i zakaz wchodzenia z plecakami (do szafek w
      przechowalni plecak sie nie miesci:( )
    • Gość: Gajorus Bidon ISOSTAR IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 08.07.01, 21:51
      Fakt... drozyzn... np bidon ISOSTAR'a kosztuje tam 16zł a w sklepie rowerowym
      na Geodetów 8zł ! ? heeh 2 x drozej... cos z nimi nie tak
    • Gość: Kayo MARKETY IP: 195.117.241.* 10.07.01, 18:08
      jak większość bywałem w różnych marketach w Europie i
      nie tylko ale nie trzeba daleko szukać podam jeden
      prosty przykład w Gorzowie WLK. jest od paru lat HIT i
      idąc tam wiem że kupię naprawde tanie owoce tanie piwo
      i parę innych rzeczy, a w Rzeszowie nie stety chcą
      przyciągać tych którzy zgodnie z obiegową opinią i
      małomiasteczkową głupotą pojadą do "supermarketu"
      postawią auto na parkingu włożą 2 zł do koszyka
      odczepią go a potem wpadną w szał zakupów itd itd...
      popieram małe sklepy i tanie (w zachodniej i
      centralnej polsce) supermarkety a nie małomiasteczkowe
      Rzeszowskie jarmarki/Leclerki tu jest drożej niż
      wszędzie !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka