Wielki park na Wisłokiem

IP: *.smlw.pl / 10.1.8.* 07.08.02, 23:35
Co byscie powiedzieli na park ciagnacy sie od zalewu az za most na
ul.Lwowsiej? Mozna by oba brzegi Wisloka pieknie zagospodarowac. Nad zalewem
po stronie prawej baseny po lewej wypozyczalnia sprzetu, boiska moze knajpka.
Wszystko oswietlone latarniami.Miedzy zapora a mostem zamkowym duzy park
zamiast dzialek. Korty boiska alejki. W okolicy mostu zamkowego moze knajpki
nad sama rzeka.Trzeba by wyburzyc chatki.Dobrze by sie to komponowalo z
misteczkiem uniwersyteckim.W dol Wisloka jest juz coraz mniej miejsca ale tam
powinny byc przynajmniej oswietlone alejki spacerowo-rowerowe.Mielibysmy
gdzie sie przespacerowac i odpoczac.Co o tym myslicie?
    • Gość: Robert Re: Wielki park na Wisłokiem IP: *.elektron.ds.polsl.gliwice.pl 08.08.02, 00:45
      Gość portalu: bbb napisał(a):

      > Co byscie powiedzieli na park ciagnacy sie od zalewu az za most na
      > ul.Lwowsiej? Mozna by oba brzegi Wisloka pieknie zagospodarowac. Nad zalewem
      > po stronie prawej baseny po lewej wypozyczalnia sprzetu, boiska moze knajpka.
      > Wszystko oswietlone latarniami.Miedzy zapora a mostem zamkowym duzy park
      > zamiast dzialek. Korty boiska alejki. W okolicy mostu zamkowego moze knajpki
      > nad sama rzeka.Trzeba by wyburzyc chatki.Dobrze by sie to komponowalo z
      > misteczkiem uniwersyteckim.W dol Wisloka jest juz coraz mniej miejsca ale tam
      > powinny byc przynajmniej oswietlone alejki spacerowo-rowerowe.Mielibysmy
      > gdzie sie przespacerowac i odpoczac.Co o tym myslicie?
      Jak najbardziej popieram ten pomysł.Przede wszystkim należałoby wyburzyć chaty
      w tym jedną pokrytą strzechą stojącą nieopodal budowanej trasy zamkowej.Bo to
      bardziej przypomina XIX wieczną galicyjską wieś niż nowoczesne uniwersyteckie
      miasto.
      Pozdrawiam.
      • Gość: chris1 Re: Wielki park na Wisłokiem IP: 3.5.* / 212.244.167.* 09.08.02, 10:16
        Gość portalu: Robert napisał(a):

        > Jak najbardziej popieram ten pomysł.Przede wszystkim należałoby wyburzyć chaty
        > w tym jedną pokrytą strzechą stojącą nieopodal budowanej trasy zamkowej.Bo to
        > bardziej przypomina XIX wieczną galicyjską wieś niż nowoczesne uniwersyteckie
        > miasto.
        > Pozdrawiam.

        Robercie masz rację, że "strzechy" nie pasują do otoczenia. Ale musisz
        pamiętać, że próbujesz decydować o cudzej własności. Przecież w tej chacie ktoś
        mieszka, podejrzewam, że nie jest to osoba, która dopiero co skończyła liceum,
        a ludzie starsi, którym ciężko byłoby się rozstać z miejscem zamieszkania. W
        takim przypadku należy się więcej delikatności w załatwieniu sprawy. Już minęły
        czasy, kiedy przymusowo wysiedlano ludzi z domu.
        Ale mamy też w obecnej rzeczywistości drugą skrajność. Koło zapory przy
        Podwisłoczu jest rządek willi szeregówek. Obok brzegu Wisłoka ma powstać coś w
        rodzaju parku, okazuje się, że ten teren należy do miasta, ale niektórzy
        właściciele tych posesji porzerzyli swoje ogrody właśnie o tereny miejskie.
        Miasto chce ugodowo rozwiązać problem, dla mnie jest to sprawa bulwersujące,
        jak ktoś może ukraść sobie ziemię o porzeszyć własne ogrody? I jeszcze ci
        ludzie mają dostać pieniądze za posadzone świerki na tym terenie. Skandal, ci
        ludzie powinni zapłacić karę za nielegalne użytkowanie tych terenów.
        • Gość: grigow Re: Wielki park na Wisłokiem IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 11:58
          Gość portalu: chris1 napisał(a):

          > Robercie masz rację, że "strzechy" nie pasują do otoczenia. Ale musisz
          > pamiętać, że próbujesz decydować o cudzej własności. Przecież w tej chacie
          > ktoś
          > mieszka, podejrzewam, że nie jest to osoba, która dopiero co skończyła
          > liceum,
          > a ludzie starsi, którym ciężko byłoby się rozstać z miejscem zamieszkania. W
          > takim przypadku należy się więcej delikatności w załatwieniu sprawy.
          > Już minęły czasy, kiedy przymusowo wysiedlano ludzi z domu.
          > Ale mamy też w obecnej rzeczywistości drugą skrajność. Koło zapory przy
          > Podwisłoczu jest rządek willi szeregówek. Obok brzegu Wisłoka ma powstać coś
          > w rodzaju parku, okazuje się, że ten teren należy do miasta, ale niektórzy
          > właściciele tych posesji porzerzyli swoje ogrody właśnie o tereny miejskie.
          > Miasto chce ugodowo rozwiązać problem, dla mnie jest to sprawa bulwersujące,
          > jak ktoś może ukraść sobie ziemię o porzeszyć własne ogrody? I jeszcze ci
          > ludzie mają dostać pieniądze za posadzone świerki na tym terenie. Skandal, ci
          > ludzie powinni zapłacić karę za nielegalne użytkowanie tych terenów.

          Drogi chrisie - trochę mijasz się z prawdą. Przecież pod budowę trasy zamkiowej
          wyburzono już kilka domów! Nie zniknęły przymusowe wywłaszczenia - reguluje je
          nadal obowiązująca "ustawa o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu
          nieruchomości". Wywłaszczyć jest teraz znacznie trudniej, bo trzeba zapłacić
          rynkową wartość wywłaszczanej nieruchomości i decyzję o wywłaszczeniu można
          dopiero podjąć (na szczeblu wojewody) po wyczerpaniu wszystkich możliwości w
          tym głównie propozycji odkupu terenu czy budynku, a zainteresowany i tak może
          się odwoływać do NSA.
          W ogóle w Polsce własność po 90-tym roku potraktowaneo jak świętą krowę: tak
          restrykcyjnych, korzystnych dla wywłaszczanych, przepisów nie mają ponoć nawet
          Stany Zjednoczone. Dlatego może kolejne polskie rządy wciąż zapowiadają tu
          liberalizację. A przecież nie powinno tu chodzić głownie o ochronę własności,
          ale przede wszystkim o uczciwą rekompensatę lub wymianę gruntów czy
          nieruchomości, może nawet z korzyścią dla wywłaszczanego. (Znam babcię która za
          nic w świecie nie chciała się ruszyć z wywłaszczonej w pod koniec lat 90-tych
          starej chaty, a teraz mieszka we własnościowym mieszkaniu z łazienką które
          dostała w zamian i gdy ją spotykam wprost mówi mi że... była głupia, bo takiej
          wygody jak teraz nie miała nigdy). Dlatego miasto powinno posiadać a nawet
          pozyskiwać (a nie sprzedawać jak teraz) grunty przewidziane do takiej wymiany.
          Wtedy można by uporządkować architektonicznie miasto i np. nie ciągnąć latami
          postępowań jak to ma teraz miejsce w przypadku domu, na budowę którego
          niefrasobliwie wydano pozwolenie na przełomie lat 60/70 i który stoi dokładnie
          na osi planowanej ulicy Krzyżanowskiego w rejonie połączenia jej z al.
          Niepodległości.
          Też jestem za tym, żeby mieć trochę wrażliwości dla osób starych,
          przyzwyczajonych do miejsca gdzie przżyli całe życie. Trzeba jednak uważać, by
          ich spadkobiercy, którzy teraz moze są właśnie w liceum, w stosownym momencie
          nie wykorzytsali okazji i w centrum miasta nie postawili zgdonie z niesamowicie
          bezwładnym prawem, jakiegoś murowanego "kurnika".

          A co do szeregówek na Podwisłoczu - myślę że to nie jest zjawisko w Rzeszoiwe
          odosobnione. Natomiast gdy patrzę jak zagospodarowano tereny miejskie (czyli
          wcale) i prywatne, to po cichu się cieszę, że ten teren wygląda ładniej niż
          wyglądałby gdyby sprawy potoczyły się inaczej. Poza tym chyba kilku właścicieli
          posadziło drzewka na terenie miejskim, poza ogrodzeniem. Chwała im za to.
          Zrobili nieładnie przywłaszczając sobie teren i powinni teraz zapłacić miastu z
          odsetkami opłatę za legalizację tego plus opłaty za wieczyste użytkowanie za
          wszysktie lata z odsetkami, nawet rozłożone na lata. A miasto zwrócić pieniądze
          za posadzone tam choinki. W sumie tu nie widzę tematu do afery.
    • Gość: Tom Re: Wielki park na Wisłokiem IP: 213.77.14.* 08.08.02, 18:00
      Fajny pomysł tylko Wisłok cuchnie (niski stan wody) i roje komarów,
      nawet rozstawienie grili z kiełbasą co 100m nie zabije tego zacapu.
    • Gość: grigow Re: Wielki park na Wisłokiem IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 00:09
      Gość portalu: bbb napisał(a):

      > Co byscie powiedzieli na park ciagnacy sie od zalewu az za most na
      > ul.Lwowsiej? Mozna by oba brzegi Wisloka pieknie zagospodarowac. Nad zalewem
      > po stronie prawej baseny po lewej wypozyczalnia sprzetu, boiska moze knajpka.
      > Wszystko oswietlone latarniami.Miedzy zapora a mostem zamkowym duzy park
      > zamiast dzialek. Korty boiska alejki. W okolicy mostu zamkowego moze knajpki
      > nad sama rzeka.Trzeba by wyburzyc chatki.Dobrze by sie to komponowalo z
      > misteczkiem uniwersyteckim.W dol Wisloka jest juz coraz mniej miejsca ale tam
      > powinny byc przynajmniej oswietlone alejki spacerowo-rowerowe.Mielibysmy
      > gdzie sie przespacerowac i odpoczac.Co o tym myslicie?

      Chodzi o chyba głównie o rejon wzdłuż Kwiatkowskiego? No cóż, pomysł niezły,
      ale w Rzeszowie chyba mozna tylko o tym pomarzyć. Zaraz znajdzie się jakiś
      smutny pan, który z energią z którą można by to wszystko zrobić będzie nas
      przekonywał, że tego zrobić się absolutnie nie da. A poniżej Wisłoka też trzeba
      uważać z takim "programem". Kto wybuduje knajpę na terenie zalewanym średnio
      raz na trzy lata 2-metrową wodą z Wisłoka?
      Ale alejki, klomby, ławki i latarnie jak najbardziej. Na razie pozostaje się
      cieszyć tym co zdążono zrobić na lewym brzegu za wujka Edka w latach 70-tych,
      czyli w okresie księżycowej gospodarki. Dziś gospodarka nieksiężycowa, więc
      obok hali gdzie odbywają się koncerty z udziałem zapraszanych z Polski gości,
      od strony Wisłoka walają się buteki a w krzakach pomiędzy starymi garnkami i
      gruzem śpią zamroczeni amatorzy taniego wina.
      • Gość: Robert Re: Wielki park na Wisłokiem IP: *.elektron.ds.polsl.gliwice.pl 09.08.02, 01:17

        >
        > Chodzi o chyba głównie o rejon wzdłuż Kwiatkowskiego? No cóż, pomysł niezły,
        > ale w Rzeszowie chyba mozna tylko o tym pomarzyć. Zaraz znajdzie się jakiś
        > smutny pan, który z energią z którą można by to wszystko zrobić będzie nas
        > przekonywał, że tego zrobić się absolutnie nie da.
        STAD WNIOSEK ŻE JEDNAK RZESZÓW MA ENERGICZNYCH LUDZI ALE TA ENERGIA JEST
        ZUZYWANA W PRZECIWNYM KIERUNKU DO WŁAŚCIWEGO I DLATEGO RZESZÓW JEST
        BASTIONEM MARAZMU.No cóż może wiekszość rzeszowian widzi jakies upodobanie
        w stagnacji ale ja żadnego.
    • Gość: komper Re: Wielki park na Wisłokiem IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 21.09.02, 20:58
      Zagospodarowanie terenow w poblizu Wisloka jest zawarte w planie rozwoju do
      roku 2010, ale watpie, zeby zdazyli to wszystko zrobic :).
    • zdzicha Re: Wielki park na Wisłokiem 24.09.02, 10:49
      Co my o tym myślimy i co byśmy powiedzieli, to możemy zachowac dla siebie, bo
      urzędasy różne mają plan zagospodarowania terenów nad Wisłokiem do celów
      rekreacyjnych, tylko go nie realizują.
      Chociaż... można by wspomniec o tym któremuś z kandydatów na prezydenta miasta -
      może się zajmie.
    • chris1_gazeta Re: Wielki park na Wisłokiem 24.09.02, 11:31
      Gość portalu: bbb napisał(a):

      > Co byscie powiedzieli na park ciagnacy sie od zalewu az za most na
      > ul.Lwowsiej? Mozna by oba brzegi Wisloka pieknie zagospodarowac. Nad zalewem
      > po stronie prawej baseny po lewej wypozyczalnia sprzetu, boiska moze knajpka.
      > Wszystko oswietlone latarniami.Miedzy zapora a mostem zamkowym duzy park
      > zamiast dzialek. Korty boiska alejki. W okolicy mostu zamkowego moze knajpki
      > nad sama rzeka.Trzeba by wyburzyc chatki.Dobrze by sie to komponowalo z
      > misteczkiem uniwersyteckim.W dol Wisloka jest juz coraz mniej miejsca ale tam
      > powinny byc przynajmniej oswietlone alejki spacerowo-rowerowe.Mielibysmy
      > gdzie sie przespacerowac i odpoczac.Co o tym myslicie?


      Pomysł naprawdę świetny, ale drogi BBB, powiedz czy chodzisz często nad Wisłok
      wieczorem? Ja mieszkam w pobliżu i najbardziej przeszkadza mi smród od rzeki i
      komarzyska. Zanim zrobi się park rzeka musi być czysta, nie może od niej tak
      cuchnąć. Idea parku dobra, jak najbardziej, pamiętam, jak w latach 70-tych za
      zaporą był całkiem niezły jak na owe czasy ośrodek rekreacji i wypoczynku,
      trudno obecnie o pomosty i "molo" w zamulonej rzece, ale kto wie.

      chris1
      • Gość: bbb Re: Wielki park na Wisłokiem IP: *.smlw.pl 30.09.02, 21:07
        Masz racje chris1 "zapach" i komary nie dodaja uroku spacerom.Ja poprostu lubie
        rzeczy estetyczne i zadbane, lubie tez patrzec jak Rzeszow pieknieje. Z
        zapachem musza sobie poradzic zapewne wszystkie powiaty i gminy przez ktore
        przeplywa Wislok.Przeciez tylko sobie gdybamy......:)
Pełna wersja