Gość: rzeszowiak
IP: *.osk.enformatic.pl
23.12.05, 19:06
Tak czytam te rozne zyczonka i że uniwerek szuka nowych budynków i pomyślałem
sobie, że moze wejdzie w komitywę z Tyczynem, albo kupi WSSG (ichniejsze
budynki) bo tam gościła ponoć Państwowa Komisyja Akredytacyjna i kolo, który
tam studiuje mówił mi, że "komisarzom" niezbyt spodobala się tamtejsza
socjologia magisterska. Jeden z tych komisarzy wyrwal sie nawet do studentow,
ze zamknął im te magisterke. Kolo z III roku mi mowił, że jeśli tak zrobią,
to będzie się musiał starac na UR o magisterium, niezbyt mu sie to podoba, bo
przez trzy lata juz wie, co i jak, a tak bedzie musial od nowo obczuwac
wykładowców, choc co poniektórzy są i tu i tam. Ale znajomy mówił mi, że w
TYczynie lekki popłoch, bo gdyby ta PAKA zamknęła im to magisterium, to nie
byoby się tam komu za bardzo uczyć, bo hale wielkie wybudowali, a dla tych,
co by zostali, to połowa by tego starczyła. No to jako stary student UR myślę
sobie, że można by jakoś połączyć obie uczelnie, albo - bo jedna prywatna, a
duga państwowa - Tyczyn mógłby jakoś odsprzedać Uniwerkowi swoje włości,
stworzyliby tam sobie uniwersytecką socjologię, historię, filozofie prawie na
łonie natury, bo przy parku - raz tam byłem, ładniutko, to i szkoda by było,
żeby się marnowało.
Panie senatorze Bentkowski, przecież pański kolega partyjny, dochtór Surowiec
jest tam prorektorem, może byście się panowie jakoś dogadali, fuzję zrobili,
kampusik ładniutki, co? Na szczegółach się nie znam, ale pomyśleć by można.
Co na to ferajna tyczyńska i rzeszowska, zwłaszcza akademicka?
Wesołych świąt!!!!