Dodaj do ulubionych

Czy będzie zmiana kuratora?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 23:46
Nic nie pisze czy służył do mszy lub nosił baldachim. A to jest teraz bardzo
ważne, bardziej ważne niż wiedza, fachowość i doświadczenie zawodowe.
Obserwuj wątek
    • Gość: bulba Był w PZPR, więc pewnie byłby dobrym kuratorem, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.06, 00:41
      Był w PZPR, więc pewnie byłby dobrym kuratorem, ale po zwycięstwie SLD.
      • Gość: zawislak Re: Był w PZPR, więc pewnie byłby dobrym kuratore IP: 82.160.38.* 09.01.06, 08:27
        Jeden dowód na to pajacu a nie oczerniasz ludzi !!
        • wiemwszystno.pytajcie Stanisław Barnik a PZPR 04.02.06, 12:59
          Bartnik był w PZPR, co gorsza na kierowniczym stanowisku w wojewodzkim dziale
          propagandy PZPR. Nie żebym wołał o lustracje. Wie o tym cały Leżajsk, jego
          rodzinne Grodzisko Dolne, Biedaczów i stare komuchy rzeszowskie także. Chcecie
          dowodów? Archiwa w/w działu propagandy KW PZPR w Rzeszowie, stenogramy z
          posiedzeń KM PZPR w Leżajsku, KG PZPR w Grodzisku Dolnym lata 70.-80. W połowie
          lat 80. wziął urlop i wyjechał na saksy do USA, w listach do znajomych
          wyszydzał panujący tam ustrój kapitalistyczny i wychwalał komunę. I to po
          stanie wojennym! CZY PAN MINISTER EDUKACJI, PAN PREMieR WIE O TYM?
    • Gość: Lewy Re: Czy będzie zmiana kuratora? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 10:04
      Mimo, że jestem z SLD, to będę się cieszył jak |Rusznica odejdzie, bo to zły
      człowiek jest! Zero tolerancji i gbur, żeO HO HO!
    • Gość: jano Re: Czy będzie zmiana kuratora? IP: 81.15.189.* 09.01.06, 17:30
      jaką propozycję na to stanowisko musi by ogłoszony konkurs, mam wątpliwości czy
      obecny kurator który wygrał konkurs na to stanowisko sam zrezygnuje wszyscy
      porzedni składali sami lub po namowach rezygnacje
      • Gość: Belfer Re: Czy będzie zmiana kuratora? IP: *.man.rsk.pl 09.01.06, 18:50
        Raczej byli odwoływani Kurp i Rusin. Nie przypominam sobie, żeby Rusin składał
        rezygnację.
        • Gość: l Re: Czy będzie zmiana kuratora? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.06, 17:48
        • Gość: pl Re: Czy będzie zmiana kuratora? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.06, 17:50
          Jak najszybsza, bo teraz to lipa. Najlepszy byl W. Rusin
    • Gość: kacper Re: Czy będzie zmiana kuratora? IP: *.77.classcom.pl 19.01.06, 16:58
      wielmozny kandydat byl na kierowniczym stanowisku w wojewodzkim dziale propagandy PZPR w tamtej epoce. nie żebym wołał o lustracje ale z autopsji wiem, ze miec nad glowa Stanislawa to cierpienie i irytacja. haha, w calym województwie zarządzi licealistom kapcie jako buty zmienne...
    • wiemwszystno.pytajcie Bartnik - aktywista PZPR - fakt oczywisty 04.02.06, 13:01
      Stanisław Bartnik był w PZPR, co gorsza na kierowniczym stanowisku w
      wojewodzkim dziale propagandy PZPR. Nie żebym wołał o lustracje. Wie o tym cały
      Leżajsk, jego rodzinne Grodzisko Dolne, Biedaczów i stare komuchy rzeszowskie
      także. Chcecie dowodów? Archiwa w/w działu propagandy KW PZPR w Rzeszowie,
      stenogramy z posiedzeń KM PZPR w Leżajsku, KG PZPR w Grodzisku Dolnym lata 70.-
      80. W połowie lat 80. wziął urlop i wyjechał na saksy do USA, w listach do
      znajomych wyszydzał panujący tam ustrój kapitalistyczny i wychwalał komunę. I
      to po stanie wojennym! CZY PAN MINISTER EDUKACJI, PAN PREMieR WIE O TYM?
      • Gość: 1944 Re: Bartnik - aktywista PZPR - fakt oczywisty IP: *.man.rsk.pl 04.02.06, 16:15
        Ty wiemwszystko nie wiesz nic.W latach osiemdziesiatych nazwisko Bartnik nie
        figurowało w zbiorach kadrowych referatu polityki kadrowej i społeczno-prwnym (
        taka była nazwa komórki odpowiedzialnej za politykę kadową i sprawy kadrowe
        aparatu partyjnego KW PZPR w Rzeszowie)> A wiedzy w tym zakresie nie masz, bo
        ppodstawowe dokumenty tego pionu partyjnej działalności zostały w swoim czasie
        skutecznie zlikwidowane /na szczęście, bo cóżby to było, gdyby dostały się w
        ręce takich oszołomów jak ty.
        • Gość: ciapciak Re: Bartnik - aktywista PZPR - fakt oczywisty IP: 195.205.97.* 04.02.06, 16:40
          A bycie na liście Wildsteina nie wystarczy ?
    • Gość: zbulwersowany Re: Czy będzie zmiana kuratora? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.06, 19:05
      kurator zmieniony, nieważne czy był dobry, wazne aby teraz był nasz
    • Gość: rena Re: Kuratora wywalić na zbity pysk! IP: *.ostnet.pl 04.02.06, 21:24
      Tego Rusznicę- komunistyczny beton- trzeba wywalić na zbity pysk za to co
      zrobił z gimnazjum w Tyczynie!! Szkoła z jednej z najlepszych zamieniła sie za
      sprawą Rusznicy w jedną z najgorszycch!
      Przeczytajcie ostatnią skargę Rady Rodziców na Rusznice do Wojewody..
      Sz. Pani
      Ewa Draus
      Wojewoda Podkarpacki


      Zwracamy się do Pani z prośbą o interwencję w sprawie, która od dwóch lat
      bulwersuje lokalną społeczność naszej gminy. Mamy nadzieję, że po
      przeanalizowaniu przedstawionych przez nas faktów skandaliczna sprawa odnośnie
      odwołania i powołania dyrektora Publicznego Gimnazjum w Tyczynie znajdzie
      wreszcie zakończenie, zaś prawo będzie przestrzegane.

      Po odwołaniu poprzedniego dyrektora (z naruszeniem prawa) w ciągu roku
      szkolnego w trybie natychmiastowym Burmistrz ogłosił konkurs na nowego
      dyrektora i po postępowaniu konkursowym wyłoniono dwie kandydatki. W takim
      przypadku decyzja o powierzeniu stanowiska dyrektora leży w gestii organu
      prowadzącego ( w tym przypadku Burmistrza Tyczyna). Znając sytuację w szkole
      Rada Rodziców i Rada Pedagogiczna korzystając ze swoich uprawnień zwróciła się
      do Burmistrza i Kuratora z poparciem jednej z kandydatek (pełniącej obowiązki
      dyrektora, osoby która dała się poznać z jak najlepszej strony).
      Gestem rozpaczy i wołaniem o pomoc był List Otwarty rodziców i nauczycieli z
      dnia 07.06.04r. podpisany przez 326 (grubo ponad 50%) rodziców dzieci, w którym
      czytamy m.in. „W związku z rażącym naszym zdaniem naruszeniem zasad demokracji
      i bezduszności machiny urzędniczej zwracamy się do opinii publicznej: jak to
      możliwe, by w demokratycznym państwie głos obywateli był aż tak lekceważony”.
      List ten otrzymał Pan Wojewoda (także Kurator, Minister Oświaty, Burmistrz,
      Rada Gminy Tyczyn) i nikt nie kiwnął nawet palcem, aby zainteresować się
      łamaniem prawa przez Burmistrza.

      Jednak Burmistrz powołał drugą kandydatkę, co do której Kurator wniósł
      umotywowane zastrzeżenie. Wiele kontrowersji wzbudziła sama procedura
      powierzenia stanowiska dyrektora. Konkurs rozstrzygnął się w dniu 1 marca 2004
      r., natomiast samo powierzenie obowiązków nastąpiło o zgrozo w dniu 19 czerwca
      2004 r., na cztery dni przed zakończeniem roku szkolnego. Burmistrz jak już
      wspomnieliśmy powierzył stanowisko dyrektora Pani Bożenie Żurawskiej wbrew
      negatywnej opinii Kuratora w dn. 18.06.2004r. z dniem 19.06.2004r. Jednak w
      dniach 16-19.06.2004 Burmistrz przebywał na delegacji w Austrii. Jest więc
      nieprawdą, że Burmistrz podpisał to pismo 18.06.2004 skoro nie było go wtedy w
      Polsce. Państwowa Inspekcja Pracy zaś zarzuciła w piśmie z dn. 6.07.2004r, że
      do dnia 23.06.2004r. Pani B. Żurawska nie miała podpisanego angażu ani nie
      dostarczyła akt osobowych. Jest to jeden z wielu przykładów łamania prawa przez
      burmistrza Tyczyna, bowiem jeśli Pani B. Żurawska nie miała podpisanej umowy o
      pracę, to jakim prawem sprawowała stanowisko dyrektora szkoły, miała dostęp do
      pieczątek, kluczy do szkoły PIP wyraźnie w swym protokole z dn.6.07.04r. pisze,
      że „pismem z dnia 18 czerwca 2004r. Burmistrz Gminy Tyczyn powierzył pani
      Bożenie Żurawskiej stanowisko dyrektora gimnazjum w Tyczynie na okres dwóch
      lat”. Jednak w naszym posiadaniu jest kopia Zarządzenia w sprawie powierzenia
      stanowiska dyrektora z datą 15 czerwca 2004 r. na dwa lata szkolne. Zasadnym
      staje się więc pytanie czy istnieją dwa różne Zarządzenia w tej samej sprawie
      Jak wynika z ustawy o systemie oświaty powierzenie stanowiska dyrektora na
      okres krótszy niż 5 lat szkolnych wymaga zgody Kuratora Oświaty, a takowej nie
      było.
      Najbardziej dziwną wydane się sprawa istnienia trzeciego Zarządzenia w tej
      samej sprawie.
      Burmistrz podpisuje zarządzenie, które wchodzi z dniem podjęcia - tj. 1 lipca
      2004 r. i tym zarządzeniem dokonuje zmiany poprzedniego wstecz. Na wszystkie te
      Zarządzenia nie reaguje Wojewoda Podkarpacki, który z mocy prawa sprawuje
      nadzór legalnościowy nad działalnością organów jednostek samorządu
      terytorialnego (już samo wydanie Zarządzenia bez ustawowej zgody jest
      ewidentnym naruszeniem prawa na co powinien zareagować Wojewoda).
      Zatem Pani Żurawska jest podwójnie nielegalnie w okresie od 19 czerwca do 1
      lipca i obecnie. Zatem wszystkie jej działania (włącznie z podpisywaniem
      świadectw szkolnych) są bezprawne.

      Z nowym rokiem szkolnym 2004/2005 od dnia 1 września 2004 r. Rada Rodziców
      spotyka się z co najmniej dziwnymi i nie przystającymi dyrektorowi szkoły
      działaniami. Należą do nich między innymi:

      - W dniu 1 września 2004r. przed wejściem do gimnazjum dyrektorka Żurawska
      postawiła dwóch umundurowanych ochraniarzy z pałkami, którzy nie wpuszczali
      rodziców dzieci do szkoły. Przecież to publiczne gimnazjum, a nie prywatna
      szkoła Żurawskiej. Na pytanie rodziców: jaki był koszt wynajęcia ochraniarzy,
      pani dyrektor odpowiedziała: „Panowie zrobili te usługę za darmo”. Było to
      jednak kłamstwo dyrektorki, gdyż jak się później dowiedzieliśmy z prasy szkoła
      zapłaciła firmie ochroniarskiej ok. 170 zł. Było to pierwsze z ciągu licznych
      kłamstw Pani Żurawskiej, które to kłamstwa jak czas pokazał stały się
      standardem jej postępowania.

      - W dniu 22.9.2004r. odbyło się pierwsze spotkanie Rady Rodziców w gimnazjum w
      Tyczynie. Plan spotkania przygotowany został przez Przewodniczącego Rady
      Rodziców i uzgodniony z dyrektorką szkoły. Przewidywał on część regulaminową z
      rodzicami (godz. 17.00) i spotkanie z nową dyrektorką (godz. 18.00). Pani
      Żurawska zburzyła jednak uzgodniony wcześniej porządek obrad i przyszła na
      godz. 17.00, i nie czekając na przewodniczącego (mimo protestów rodziców sama
      zaczęła prowadzić spotkanie, po raz drugi posługując się kłamstwem, że to było
      uzgodnione z przewodniczącym). Przewodniczący Rady Rodziców Pan Janusz Chwaszcz
      wracał w tym dniu z delegacji i przyszedł 3 minuty po godz. 17.00, za co on –
      jak i zebrani rodzice otrzymali pouczenie od dyrektorki, że kultura wymaga, aby
      się nie spóźniać.

      - Pani dyrektor poinformowała Radę Rodziców, że otrzymała dotację w wysokości
      10 tys. zł na SZOK (Szkolny Ośrodek Kariery) za co zakupiła komputer do szkoły.
      Pominęła jednak najważniejszą informację: szkoła musi przez 2 lata zatrudnić
      pracownika do obsługi tego ośrodka (taki była warunek), obciążając tym samym
      budżet szkoły. Naszym zdaniem dobra współpraca pomiędzy organami szkoły wymaga
      szczerości i rzetelnej informacji.

      - W czasie poruszania przez rodziców ważnych spraw szkolnych podczas tego
      posiedzenia Rady Rodziców (wprowadzenie drugiego języka obcego, sprawa późnego
      kończenia lekcji, plany pracy Rady Rodziców) pani Żurawska nagle wyszła z
      zebrania i pomimo proszenia przez przewodniczącego o pozostanie jeszcze chwilę
      na zebraniu nie raczyła nawet się odezwać do niego. Postawa dyrektorki
      zbulwersowała członków Rady Rodziców, którzy potraktowali to jako wyraz
      niechęci i lekceważenia rodziców.

      - Pani dyrektor bezprawnie zezwoliła na reklamowanie się i zbieranie danych
      osobowych od uczniów podczas lekcji przez firmę DLC, która to firma okazała się
      nieuczciwą i oszukującą swoich klientów na terenie całego kraju. Złamała ustawę
      o ochronie danych osobowych i dobre obyczaje.

      Na takie potraktowanie i działania Zarząd Rady Rodziców złożył skargę do
      Podkarpackiego Kuratora Oświaty (skarga była zasadna, o czym później
      poinformował nas Kurator Oświaty). Efektem tej skargi było spotkanie Zarządu
      Rady Rodziców, dyrektora szkoły i wizytatora z Kuratorium Pani Urszuli Stec. Po
      burzliwej dyskusji wizytator zobowiązał Panią dyrektor do przedłożenia
      przewodniczącemu Rady Rodziców pisemnych zezwoleń rodziców gimnazjalistów na
      udział w dyskotece w Klubie Compact w Rzeszowie. Kolejny raz Pani Żurawska nie
      postąpiła tak jak powinna tj. nie przedłożyła przewodniczącemu stosownych
      zezwoleń, na dodatek organizując tę dyskotekę kosztem zajęć lekcyjnych.
      Organizując dys
      • Gość: rana cd. Re: Kuratora wywalić na zbity pysk! IP: *.ostnet.pl 05.02.06, 22:25
        cd pisma rodziców.

        Dyrektorka dopuszczała do częstego organizowania całodniowych wyjazdów uczniów
        na narty i łyżwy kosztem zajęć szkolnych. Wyjazdy te były również odpłatne,
        zatem dostępne dla bogatszych dzieci. Uczniowie, których rodziców nie stać na
        pokrycie kosztów całodniowych wyjazdów byli pokrzywdzeni, ponieważ nie mieli
        zaplanowanych zajęć z WF (nauczyciele WF obsługiwali te wyjazdy, ponadto
        autobus szkolny w tym czasie również był wykorzytany na te wyjazdy i uczniowie
        nie mieli mozliwości być dowiezieni na salę gimnastyczną).

        - Kilkoro uczniów za zgodą Pani Żurawskiej malowało na siatkę ogrodzeniową
        podczas lekcji przez trzy dni.

        - W dniu 07.04.2005r. Pani dyrektor wystosowała dwa pisma jedno do
        Przewodniczącego Rady Rodziców, a drugie do Przedstawicieli Klasowych Rad
        Rodziców. W pismach tych posłużyła się manipulacjami, kłamstwami i obraźliwymi
        sformułowaniami, które miały na celu zdyskredytowanie Zarządu Rady Rodziców, a
        w szczególności jej przewodniczącego. Napisane są one w tonie pełnym nienawiści
        i chęci przedstawienia działalności Rady Rodziców w złym świetle, którego celem
        jest próba skłócenia rodziców gimnazjalistów. Stwierdzamy brak w tych pismach
        numeru dziennika podawczego, co jest bardzo dziwne, ponieważ podpisane są one
        przez Panią Bożenę Żurawską i opatrzone pieczęcią szkoły i imienną dyrektora
        gimnazjum. Zachodzi obawa czy jest to oficjalne pismo urzędowe, czy też
        prywatne pismo pani Bożeny Żurawskiej Wobec powyższego zasadnym staje się
        pytanie, dlaczego pisma te zostały przekazane do przedstawicieli klasowych Rad
        Rodziców i to tylko do wybranych W w/w pimach dyrektor B.Żurawska z nazwiska
        wymienia i piętnuje osoby (członków Zarządu Rady Rodziców), którzy podpisali
        się pod skargą do Kuratora z dnia 10.03.2005r. (zarzuty te potwierdził Kurator
        stosownym pismem). W w/w piśmie czarę goryczy i oburzenia dopełniło
        sformułowanie Pani dyrektor, że: ”Pan Chwaszcz dąży cały czas do konfrontacji,
        co nie sprzyja rozwojowi szkoły. Jego działaniami jesteśmy wszyscy zmęczeni -
        mówię to z pełną świadomością w imieniu swoim i nauczycieli”. Tym
        sformułowaniem został zniesławiony przewodniczący Rady Rodziców, ponieważ przed
        posiedzeniem Rady Pedagogicznej spotkał się z nauczycielami, od których
        dowiedział się, że na jego temat nikt nie pytał ich nigdy o zdanie. Na dowód
        tego w naszym posiadaniu jest podpisane przez nauczycieli stosowne
        oświadczenie. Takie postępowanie Pani Żurawskiej jest niegodne pedagoga, a tym
        bardziej dyrektora szkoły. Jest ono poniżej poziomu etycznego i kulturalnego,
        do którego jako rodzice nigdy byśmy się nie zniżyli. Zatem słowa „Pan Chwaszcz
        dąży cały czas do konfrontacji, co nie sprzyja rozwojowi szkoły. Jego
        działaniami jesteśmy wszyscy zmęczeni - mówię to z pełną świadomością w imieniu
        swoim i nauczycieli” są kolejnymi KŁAMSTWAMI DYREKTORKI SZKOŁY BOŻENY
        ŻURAWSKIEJ.
        Po tym spotkaniu w pokoju nauczycielskim i w dokumentacji szkoły pojawiła się
        inna wersja tego pisma zawierająca sformułowanie „Tymi działaniami jesteśmy
        zmęczeni wszyscy – mówię to z pełną świadomością i odpowiedzialnością.” O
        jakiej odpowiedzialności jest mowa Chyba karnej za fałszowanie dokumentów,
        ponieważ z dokumentacji szkoły na życzenie wizytatorów z Kuratorium Pani
        Żurawska pokazała kserokopię tego podmienionego pisma. A gdzie oryginał Na to
        też nie było reakcji ze strony Kuratorium. Sprawa do tej chwili nie znalazła
        zainteresowania w oczach pracowników Kuratorium.

        - Kulminacją niezrozumiałych poczynań dyrektor Żurawskiej była wizyta w
        zakładzie pracy przewodniczącego Rady Rodziców w dniu 11.05.05r. ze skargą na
        przewodniczącego u jego pracodawcy. Skargę złożyła ustnie i na piśmie. Pismo to
        zawierało stek kłamstw i pomówień. Przewodniczący osobiście interweniował w tej
        sprawie w Kuratorium, jednak interwencja ta pozostała jak zwykle bez echa.

        - Na koniec roku szkolnego 2004/5 wiele osób z III klas nie otrzymało 3 kopii
        świadectw ukończenia szkoły. Uczniowie na własny koszt musieli kserować
        świadectwa, opłatę pobierała Szkoła. Natomiast zgodnie z prawem wszystkie kopie
        świadectwa powinna szkoła wydać za darmo.


        Szanowna Pani Wojewodo
        Z naszych obserwacji życia szkoły wynika uzasadniona obawa, że również stosunki
        na linii dyrektor-nauczyciele pozostawiają wiele do życzenia. Jako przykłady
        możemy podać:

        - W kwietniu 2005r. dyrektor Żurawska wpisała jednemu z nauczycieli gimnazjum
        naganę z wpisem do akt za to że niby nie wykonał jej poleceń. Ów nauczyciel
        odwołał się do Sądu Pracy i nagana została wycofana. Z relacji nauczycieli
        wynika, że dyr. Żurawska poleciła jednemu z nauczycieli, aby oddał jej kartkę,
        która należała do tego nauczyciela. Ten się sprzeciwił, więc Bożena Żurawska
        zaczęła stosować przemoc fizyczną wobec nauczyciela, drapiąc go i wyrywając z
        ręki kartkę. Na protesty nauczycieli jak tak można odpowiedziała: „no widzi
        Pani, że można, czemu nie można” Wkrótce ów nauczyciel dowiedział się, że
        dostał naganę od dyrektorki za niewykonywanie poleceń przełożonego.

        - Pod koniec czerwca temu samemu nauczycielowi dyrektor Żurawska tendencyjnie
        zaniżyła ocenę pracy w szkole. Nauczyciel odwołał się do Kuratora. Komisja
        kuratoryjna, w skład której wchodził m.in. Przewodniczący Rady Rodziców
        stwierdziła że uzasadnienie oceny pracy zawierało prawie w całości bezpodstawne
        zarzuty.
        Podczas prac komisji wyszło na jaw pismo Kuratora WNPG-401/39/05 z dnia 31-05-
        2005 r., odpowiedź na skargę tej nauczycielki, w którym czytamy m.in. że
        Kurator Oświaty nie jest organem uprawnionym do poświadczenia nieprawdy. O jaką
        nieprawdę chodzi i kto poświadczył nieprawdę Poszukując odpowiedzi na to
        pytanie dowiedzieliśmy się, że sprawa dotyczy zatwierdzenia planu rozwoju
        zawodowego nauczyciela tegoż gimnazjum Pana Jacka Sowy (syna zastępcy
        Burmistrza). Nauczyciel ten otrzymał od Pani Dyrektor Bożeny Żurawskiej trzy
        pisma (w różnych odstępach czasu) dotyczące sposobu zatwierdzenia planu: w
        pierwszym stwiedza, że plan rozwoju zawodowego nie został zatwierdzony, w
        drugim skierowanym do kuratora, że plan został zatwierdzony przez dyrektora
        Bogusława Krzanowskiego, a w trzecim, że przez zastępcę dyrektora Zofię Kwater.
        Jak okazało się (po zbadaniu sprawy przez Kuratorium), ani dyrektor Bogusław
        Krzanowski, ani wicedyrektor Zofia Kwater nie zatwierdzali tego planu. Świadczy
        to o ewidentmnym dwukrotnym poświadczaniu nieprawdy przez Dyrektor Bożenę
        Żurawską i zaniechaniu podjęcia postępowania przez Kuratora Oświaty w powyższej
        sprawie.


        - dyr. B. Żurawska zorganizowała w dniu 09.01.2006r. nadzwyczajne spotkanie
        rady pedagogicznej o godzinie 14.00. Na tę okoliczność pani Dyrektor
        wystosowała zarządzenie. Była lista obecności. Okazało się, że nadzwyczajne
        spotkanie Rady Pedagogicznej było spotkaniem opłatkowym. Pytanie: czy na
        spotkania opłatkowe nie powinno być dobrowolności udziału Czy przymuszanie
        nauczycieli do uczestniczenia w spotkaniach okolicznościowych jest przykładem
        dobrych relacji pomiędzy dyrekcją, a nauczycielami Pragniemy dodać, że w
        pierwszej wersji spotkanie to miało się odbyć kosztem lekcji i dopiero
        interwencja jednego z rodziców w kuratorium spowodowała, że lekcje odbyły się
        wg planu.

        Szanowna Pani

        Dyrektor Bożena Żurawska traktuje Radę Rodziców jako zło konieczne, a wszystkie
        jej działania związane są z tym, by podważyć autorytet Rady Rodziców. Zarząd RR
        to rodzice, którym zależy na dobru dzieci i szkoły, którzy upominają się o
        swoją rolę w szkole, o równe prawa dla wszystkich dzieci, w sposób skuteczny
        ujawniają niewłaściwe postępowanie Pani dyrektor (co potwierdzał Kurator w
        odpowiedziach na skargi Rady Rodziców). Nie podoba się rodzicom, że są
        okłamywani przez dyrektora szkoły. Rodzice są ignorowani przez dyrektora, który
        swoimi działaniami napuszcza jednych rodzicó
    • poland234 Re: Rusznicę juz wywalili? 06.02.06, 08:57
      czy Rusznice już wywalili
      tak słyszłam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka