wspomnienia z I LO

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.06, 12:36
Odezwijcie się absolwenci.
Moja Matura 1989. Nauczyciele: Stepaniak, Rusinek, Ruszała, Nizioł,
Mackiewicz...Ach, to było życie. Żadnych obowiązków tylko nauka. I oczywiście
wesołe sytuacje w szkole.
    • Gość: kamelia1985 Re: wspomnienia z I LO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.06, 16:23
      matura 2004
      nauczyciele:Niziol,Reszek, Ruszala, Ulnam, Wojewoda..
      Ogolnie to nie chce mi sie tego wspominac..:/ Szkola ma specyficzny kilmat,
      nauczyciele wkrecaja,ze to elitarna szkola Panuje tam snobizm i
      samouwielbienie..
    • blowers_daughter Re: wspomnienia z I LO 20.04.06, 18:38
      a ja w tym za jakiś tydzień kończę naukę w tej szkole i jakoś tak specjalnie chyba nie będę za nią tęskonić. Szanowne grono za duże ma mniemanie o sobie. jedyni fajni co mnie uczyli: Kruk, czasem Milcarek(jak miała dobre dni) a tak to nauczali mnie Wojewoda(kobita której ciągle nie ma, na lekcje przychodzi 15 min po dzwonku i kończy 15 przed dzwonkiem żeby uniknąć korków na korytarzu do tego przez 10 min ględzi że nie zdążymy zrobic materiału szkoda gadać) Ulman kobieta bez uczuć, wstawia pałe z usmiechem i słodkim pytaniem" Czemu sie nie nauczyłeś" + za to ze mozna poprawiac wszystko i zawsze. hmm jakubowski jeszcze tydzien temu go lubiałam mogłam nawet za niego wyjsc ale po prsotu mnie zawiodł no ale coz ale fajne poglądy ma , gdyby to on rzadzil w Polsce było by lepiej.o reszcie to moze napisze po maturze bo jak sie domysla jaki profil to mnie znajda i nie dopuszcza do matury. Nie to żebym pałała do nich nienawiścia po prostu nie bede ich miło wszpominac po prostu nie bedę ich wspominać. A i przez te 3 lata nie nauczyłam sie nic i mówie szczerze, nic sie nie uczyłam i spokojnie przetrwałam i to bez 2 także że Ci co mowia ze jest niewiadomo jak ciezko nie maja racji i nie wiem na jakiej podstawie tak sadza, do tego kombinowanie w I stoi na bardzo wysokim poziomie. W wypadku taktycznego myslenia jestem wyedukowana perfekcyjnie. pozdrawiam życzcie powodzenia na maturce
      • Gość: Karolina B. do Blowers_daughter IP: 82.177.97.* 21.04.06, 11:15
        Ja ukończyłam I LO w 1999.I właściwie bardzo miło wspominam swój pobyt tam.
        (jakoś złe wspomnienia czas zabija...:) Co śmieszne wróciłam tam po kilku
        latach jako praktykantka (także znalazłam się po 'drugiej stronie' barykady:)))
        A co do Twojej opinii o niektórych belfrach:
        p.Wojewoda to osoba, którą można było przewidzieć po paru minutach 'znajomości'
        i zawsze wiedzieliśmy (moja klasa) kto będzie pytany ;), i jakie będą pytania
        na klasówkach ;)
        natomiast p.Ulman to chyba najsprawiedliwsza osoba, z którą spotkałam się
        podczas mojej edukacji (podst, średnia, studia). Jak się umiało-dostawało się
        dobrą ocenę. Jak byłeś nieprzygotowany-pała. Swoją drogą pamiętam ten uśmiech
        przy wpisywaniu 'pały'...:)
        Na koniec : szkoda,że teraz w 'dorosłym' życiu nie mogę wziąć czasem 'kropki'
        (nieprzygotowana)...:)))
    • agacz2905 Re: wspomnienia z I LO 21.04.06, 11:49
      Ja zdawałam maturę w 1993 roku, klasa "a" humanistyczna, wychowawca Zbig
      Jakubowski. Lubiłam tę szkołę, tak po prostu. Przeżyłam tam lepsze i gorsze
      chwile, a także gwałtowny w sensie mentalnym i emocjonalnym (bo być może
      spóźniony) okres dojrzewania:)). Niektóre znajomości z klasy czy w ogóle z
      okresu szkolnego przetrwały do dziś, w trzech przypadkach moje dzieci widują
      się od czasu do czasu z dziećmi koleżanek:). W codziennym zabieganiu, pośpiechu
      i niewyspaniu - tęsknię do tamtej beztroski i luzu, do odpowiedzialności tylko
      i wyłącznie za siebie (a i to nie do końca!). Choć wówczas nie doceniałam rzecz
      jasna ani braku nadmiernych obciążeń, trosk - ani ówczesnej swobody:).
      Dorosłość, zwł. ta po trzydziestce i z małymi dziećmi już taka beztroska nie
      jest:) - no ale Ameryki nie odkryłam, ot, życie....
      Pozdrawiam wszystkich czytających, Agnieszka
    • Gość: Feminii Re: wspomnienia z I LO IP: *.spektrum.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.06, 09:58
      Ja jestem w trakcie przeżywania 'owych' wspomnień i muszę stwierdzić,że nic się
      nie zmieniło.Pani Ulmam nadal z uśmieszkiem stawia "pały",nosi ten sam od lat
      sweterek z różyczkami i jest jak dobra babcia.
      P.Wojewoda niestety nie przychodzi i nie wychodzi 15 minut wcześniej,jest
      natomiast wymagająca,ale ostatnio coś zbiera jej się na żarty.
Pełna wersja