mjot1
21.05.06, 08:00
Zastanawiające jest zaangażowanie kleru w promocję filmu nakręconego na
podstawie powieści Dana Browna.
Zastosowano tu metodę najskuteczniejszą tzw. metodę „nie wprost”,
metodę „przez negację” przynoszącą najlepsze efekty.
Promocja jest zakrojona na wielka skalę i przy użyciu niemałych sił a sądzę,
że i środków nie poskąpiono.
Hm... Czyżby kościół współfinansował owo nie najwyższych lotów dzieło, lecz
(jak powszechnie wiadomo) rokujące wielki sukces finansowy.
Najniższe ukłony!
Zadumany M.J.