Dodaj do ulubionych

policja - przywileje

IP: 82.177.97.* 10.06.06, 20:25
duzo jezdze po miescie wiec widzi sie to i owo.
1. czy to normalne i moralne aby stojac w korku policjanci wlaczali sygnaly, przejechali przez korek i ujechawszy kawalek wylaczali sygnaly ?
2. piatek lub czwartek godzina 12-13 skrzyzowanie Lisa-Kuli z Jagiellońską. radiowoz jedzie od strony centrum i skreca w lewo pod komende (zakaz jak byk - ale oczywiscie policji nic nie dotyczy)
Obserwuj wątek
    • bravocharlie Re: policja - przywileje 10.06.06, 20:28
      powinieneś zgłosić to... policję. To przekroczenie uprawnień. Nie zapamiętałes
      numeru bocznego, marki samochodu, pory?
      • Gość: kierowca Re: policja - przywileje IP: 82.177.97.* 10.06.06, 20:38
        nie chodzi mi o to zeby kogos podpieprzac czy cos, chce tylko zauwazyc, ze ktos kto powinien stac na strazy prawa sam troche je nagina
        3. kierowcom nie wolno palic za kierownica - nie dotyczy policji
    • Gość: Vp Re: policja - przywileje IP: 82.177.97.* 10.06.06, 21:59
      > duzo jezdze po miescie wiec widzi sie to i owo.

      > 1. czy to normalne i moralne aby stojac w korku policjanci wlaczali sygnaly,
      przejechali przez korek i ujechawszy kawalek wylaczali sygnaly ?

      A ja choć nie jeżdżę, to słyszę i doświadczam też tego i owego

      1. Czy to normalne, że policyjny radiowóz podjeżdżając pod wytrzeźwialnię
      zawiadamia o swoim przybyciu włączeniem syreny? Tylko kilka sekund wyje, ale
      wystarczy żeby się obudzić, bo są to godziny grubo po 22, cisza nocna panów
      policjantów nie obowiązuje? To nie zdarza się codziennie, więc zapewne tylko
      jeden pan wpadł na taki fantastyczny pomysł... a inni nic...

      2. Czy to normalne, że na zgłoszenie o sąsiadach meliniarzach awanturujacych
      się po nocach dyżurny policjant odpowiada "teraz jest demokracja i każdy może
      robić to co chce"?

      3. Czy to normalne, że na zgłoszenie o pijaku dewastującym klatkę i dobijającym
      się do drzwi pan policjant odpowiada "zaraz kogoś przyślemy" i kompletnie nic?
      gdy tymczasem w ciągu godziny pod wytrzeźwialnię zajeżdżali wtedy policjanci z
      pięć razy, odległość do mojego domu to tylko parę metrów, czy nawet piechotą
      żaden z tych patroli nie mógł podejść? A następnego dnia puka do mnie
      uśmiechnięty akwizytor z firmy zajmującej się instalowaniem drzwi
      antywłamaniowych - czyżby zbieg okoliczności? Nie pukał do nikogo innego.

      Ten ostatni przypadek miał miejsce parę lat temu, ale jak sądzę i dziś coś
      takiego jak ochrona danych policji nie obowiązuje...
      A jeszcze ile razy po ulicach Rzeszowa panowie policjanci jeździli sobie z
      szybkością nie dopuszczalną nawet na autostradach? bez włączonego sygnału. Albo
      zawracali na ciągłaj linii, albo wyprzedzali auta zatrzymujace się przed
      przejściem... Przykłady można mnożyć... I co z tego? Trzeba omijać wszelki
      kontakt z policją szerokim łukiem, w razie czegoś nic się nie widziało, nic nie
      słyszało, iść w zaparte i rżnąć głupa...
      • Gość: ds16 Re: policja - przywileje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.06, 22:15
        nie ma jak radiowozy policyjne stacjonujące 24h w krzakach na Lisiej Górze,
        fajna robota pilnować lasu... szkoda tylko ,że nawet tych gnoi co las
        (rezerwat!!!) rozkopali pod swoje je..e rowery nikt nigdy nie
        przyłapał...dramat

        Żeby była jasność chłopcy radarowcy tylko się tam w lesie zmieniają co jakiś
        czas...jesteśmy na wczasach w tych rzeszowskich lasach...!
      • bravocharlie Re: policja - przywileje 10.06.06, 23:19
        Sposób jest bardzo prosty jednak skutecznośc zależy od waszej motywacji i
        cierpliwosci. Jeżeli problem koguta w nocy przed wytrzeźwiałką powtarza sie -
        naprawdę warto wybrać się na komisariat z dokumentem i jego kopią (by wziąć
        sobie potwierdzenie że pismo wpłynęło) adresowanym do komendanta. Działa. Sam
        tak zrobiłem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka