Dodaj do ulubionych

Małolaty idą w tango !!!

IP: *.res.pl 03.07.06, 07:52

Podsłuchane w miejskim autobusie nr "13": - Tośmy się wczoraj z Arturem
nadźgali, starych, ku... nie było, zmyli się na grilla, tośmy dali w żyłę! Na
maksa! Artur dał obciach, bo rzygał jak nietoperz. Monika, kur..., też padła,
tylko ja się kur... trzymałem!

Oglądam się zaciekawiony, kto to się "kur... tak nadźgał", a za mną dwaj
młodzi chłopcy. Na oko po 14-15 lat. Starannie ubrani i ostrzyżeni, nie
wyglądają na "trudną młodzież", czy blokersów.
Sytuacja druga: koniec roku szkolnego, grupka młodzieży z piwem w ręku pod
parasolami na rzeszowskim rynku. Dziewczyny niczym pensjonarki - ciemne
spódniczki, białe bluzki, chłopcy - garnitury lub tylko jasne koszule z
rozluźnionymi z racji upału krawatami. Patrząc z daleka - młodzież z dobrych
domów. Słuchając ich z bliska, dobre wrażenie pryska niczym bańka mydlana. Co
słowo, to "przerywnik" dużego kalibru. Używają niecenzuralnych słów ot po
prostu, bez powodu. Zarówno dziewczyny jak i chłopcy.
Nauczycielska ściema
Przesiadają się w pobliże mojego stolika, bo z tego miejsca lepiej widać mecz
w telewizorze.
- Koniec roku? - pytam grzecznie najbliższego. - A koniec, kur …, nareszcie. -
Zazdroszczę, bo macie wakacje. - A jeb... takie wakacje, jak kur... kasy
brakuje. Trzeba, kur..., najpierw od starych wyciągnąć, a potem jechać pod
namiot, żeby wreszcie browara spokojnie się napić. - Tu też można spokojnie. -
Nie ściemniaj pan, co to za radocha pod parasolem pić, trzeba po tym szkolnym
syfie trochę się wyluzować, poimprezować... - Zajarać, kur..., coś konkretnego
- wtrąca blondynek z kucykiem. - Z jaraniem, to wam finisz zrobili w szkołach:
kontrole, ochroniarze, identyfikatory... - podtrzymuję rozmowę. - Coś pan się,
kur..., z choinki urwał! - śmieje się długowłosa szatynka w króciutkiej
spódniczce. - To wszystko pieprzenie i nauczycielska ściema. Po co obcy gościu
ma z trawą przychodzić do szkoły? Żeby go psy zgarnęły? Jak ktoś chce
pociągnąć, to sam przynosi i poczęstuje.
- Po ile teraz trawka? - A coś pan z policji, kur...? - Nie, tak tylko pytam,
z ciekawości... - tłumaczę. Młodzi śmieją się, piją już po trzecim piwie i
palą dość drogie papierosy. - To gdzie teraz na studia się wybieracie? - A
pieprzyć studia, gdzie tu w tym pierd... grajdole można po studiach robotę
znaleźć! Kur...! Zresztą, my dopiero za rok maturę zdajemy.
Nie było piwa, pocięli poduszki
- Piją coraz młodsi - przyznaje Zbigniew Sowa, rzecznik policji miejskiej w
Rzeszowie. - Powodują coraz więcej wypadków na rowerach i motorach, rozbijają
się autami. Ułańska fantazja ponosi ich także nad wodą, gdzie nietrudno o
tragedię.
Skąd się bierze takie rozluźnienie dyscypliny u małolatów? - Trudno
jednoznacznie to ocenić - zastanawia się Sowa. - Rodzice mają swoje obowiązki,
młodzież czuje się bezpańska.
Właściciel lokalu i ogródka piwnego w rzeszowskim rynku nie może zrozumieć
jednego: - Skąd te "szczyle" mają pieniądze na ciągłe imprezowanie? Piwo po
pięć złotych, do tego dobre papierosy, a małolaty siedzą czasami, aż się
całkiem nawalą.
- Przecież nie wolno wam podawać młodzieży! - Pewnie że nie wolno! Ale wśród
nich zawsze się znajdzie nieco starszy, zamówi kolejkę i co mam robić? Każdemu
sprawdzać dowód? Raz mój kelner podał piwo tylko jednemu, bo reszta nie miała
lat. Siedzieli z godzinę. Gdy kelner odszedł do baru, zabrali się. Przedtem
pocięli mi poduszki na fotelikach!
Domofon i w nogi
- Widzę czasami, gdy dość majętni młodzieńcy ze szkoły średniej piją po kilka
piw i a dookoła stolika krąży jeden papieros - opowiada kolejny właściciel
ogródka piwnego. - Wiem, że nie jest to zwykły papieros, bo by się nim nie
dzielili, skoro na stole leży pełna paczka Marlboro. Ale co mam zrobić?
Wygonić? Zadzwonić po policję? To mi taki zrobią kipisz, że pójdę z torbami.
Niech się policja zajmuje narkomanami. Ja pilnuję, żeby się za bardzo nie
upili i nie rozrabiali. Mam od tego ochroniarzy!
Tadeusz K., rzeszowski taksówkarz przyznaje, że nieraz woził do domu
"zadżumionych" licealistów. - Staram się nie zabierać zbyt pijanych, żeby mi
tapicerki nie zapaskudzili, ale tego nie da się przewidzieć do końca. Faktem
jest, że piją już licealiści i to po balaski. Czasami aż mi żal, gdy jakaś
bidula poimprezuje z kolegami, a potem odwożą ją niemal sztywną pod dom.
Dzwonią domofonem i w nogi.
Zbigniew W., kolejny rzeszowski taksówkarz wspomina, że zdarzały mu się kursy
z pijanymi małolatami nawet do Strzyżowa. - Fakt, że ryzyko "zabryzgania"
siedzeń było duże, ale tak to już w tym fachu jest. Jadąc z pijanym ciągle
zerkam w lusterko, czy gościa "nie bierze". Wtedy po hamulcach i na świeże
powietrze.
Padnie rekord!
- Najwięcej pijanych młodocianych trafia do nas pod koniec roku szkolnego -
mówi Piotr Stręk, dyrektor Izby Wytrzeźwień w Rzeszowie. - W tym roku do 26
czerwca naliczyliśmy już 53 chłopców i 12 dziewcząt. Z tego 16 małoletnich w
wieku poniżej 16 lat. Czyli dzieci. W ubiegłym roku mieliśmy "tylko” 46
pijanych młodych pacjentów, w tym 5 dziewcząt. Co warto podkreślić, od
ubiegłego roku ograniczamy przyjęcia i policjanci mogą odwozić pijanych do domu.
Jak reagują młodociani trafiający na "izdebkę&"?
- Jak dorośli. Jeżeli są na tyle trzeźwi, że pamiętają numer telefonu, to
dzwonimy do rodziców. Często jednak dopiero nazajutrz, gdy wytrzeźwieją,
zawiadamiamy ich rodziny. Pobyt u nas kosztuje 250 złotych za nockę. Bywa, że
rodzice proszą o rozłożenie opłaty na raty. Czasem musi wkroczyć komornik.
Obserwuj wątek
    • Gość: Wujek Dobra Rada Re: Małolaty idą w tango !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 08:01
      takie czasy Panie. Co zrobić. Rodzice zaganiani, to dzieci się same muszą
      wychować.Miejmy nadzieję, że im przejdzie i po "młodości szumnej i durnej"
      przyjdzie czas na normalność. A przechwałkami o ilości wypitego alkoholu i "co
      to się nie działo" bym się nie przejmował.A język. Cóż. Biorą przykład z
      telewizji, dorosłych i świata otaczającego.
    • adam_west Re: Małolaty idą w tango !!! 03.07.06, 08:56
      sytuacja na przystanku - do kiosku podchodzi na oko 12-letnia dziewczynka, prosi
      o papierosy. sprzedawca bez wachania podaje paczkę. na uwagę ze jest to
      niezgodne z prawem odpowiada: to na pewno dla jej rodziców. po telefonie na
      policję dowiaduję się że nie ma szansy ukarania takiego sprzedawcy - brak
      dowodów....
      • Gość: Wujek Dobra Rada Re: Małolaty idą w tango !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 09:09
        Pijany ojciec wyjeżdża samochodem spod domu. Żona dzwoni na policję. Córka
        próbuje zapobiec wyjazdowi. Policja twierdzi, że żona powinna sama doprowadzić
        pijaka-kierowcę dna posterunek, lub uniemożliwić mu jazdę (mąż w tym czasie
        rozwala ogrodzenie i wyjeżdża). Twierdzą, że nie mogą za nim jeżdzić, bo.. nie
        wiedzą w którym kierunku pojedzie.

        Sprzedaż alkoholu i papierosów nieletnim niestety kwitnie. Tak samo jak handel
        nielegalny w/w na targowiskach.
        Ale lepiej jest karać źle zaparkowane samochody niż... właśnie, niż zajać się
        poważniejszymi sprawami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka