Dodaj do ulubionych

Jakość polskich profesorów

20.07.06, 20:34
"Profesor jest tytulem formalnym, a ilosc glupich profesorow
jest proporcjonalna do ilosci glupich studentow" - napisał p.o. Rektor
Wyższej Szkoły Społeczno-Gospodarczej w Tyczynie w wątku "Zamieszanie wokół
tyczyńskiej uczelni trwa".
Czy się z nim zgadzacie?
Obserwuj wątek
    • Gość: maniek Re: Jakość polskich profesorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 20:55
      puknij się w czoło....
      ja na tym forum jestem Napoleonem Bonaparte ;-)
      • Gość: maniek Re: Jakość polskich profesorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 20:57
        i rektorem UJ ;-)
        • Gość: maniek Re: Jakość polskich profesorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 20:57
          hahahahahahahahahaha
          • strug2 Re: Jakość polskich profesorów 20.07.06, 22:20
            Internauta podpisuje się Walter Żelazny, a jego adres IP ppp.tiscali.fr -
            świadczy że to pisze z Francji Pan Rektor prof. dr hab. Walter Żelazny.
            • Gość: maniek Re: Jakość polskich profesorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 16:54
              taaa...
    • absolwent05 Re: Jakosc polskich profesorów 21.07.06, 20:34
      Ja zgadzam sie z Panem Profesorem, ilosc glupich profesorow jest wprost
      proporcjonalna do glupich studentow, z tym, ze maksyma ta dotyczy wszyskich
      profesorow i wszystkich studentow nie tylko polskich...
      ponadto dotyczy tak samo profesorow i studentow indonezyjskich jak i
      amerykanskich czy jakiegokolwiek innego panstwa, z tym, ze w kazdym kraju
      proporcje glupich profesorow do glupich studentow moga byc inne :-)
      • Gość: walter zelazny Re: Jakosc polskich profesorów IP: *.ppp.tiscali.fr 21.07.06, 21:55
        Szanowny Absolwencie, tu na Forum uzywamy jezyka "powszechnego", nie nauki,
        wiec dozwalamy sobie na pewne skroty myslowe itp. Bardzo dobrze zrozumiales
        moja "maksyme" (zaslyszana nota bene przeze mnie od starszego kolegi
        profesora). Profesor jest tytulem formalnym, ale tez nieformalnym. Mowi sie
        Prof. Bartoszewski przez szacunek dla jego wiedzy i postawy zyciowej i nikomu
        nie przyjdzie do glowy sprawdzic czy jest on profesoerem. Mowi sie medrzec
        sprawiedliwy myslac o wybitnych ludziach jak wielcy Cadykowie, jak N. Mandela
        czy nasz JP2.
        Niestety swiat formalny musu zawierac ziarno i plewy. I tak samo jest w swiecie
        nauki. Zgoda. U mnie zdalbys Kolego egzamin z socjologii ogolnej, jakkolwiek
        zapytalbym dodatkowo o zrodla Twojej wiedzy (co czytales) i jak to oceniasz.
        Wlasnie pokazales czym sie rozni inteligentny student od studenta jako takiego.
        Tak samo jest z profesorami, sa inteligentni oraz jako tacy i nawet gorsi.
        Serdecznie dziekuje za tych kilka "pieknych" slow.
        • Gość: mikołaj kopernik Re: Jakosc polskich profesorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 15:13
          Dyskusja ciekawa, lecz fałszywa do cna...
          • Gość: Profesor Re: Jakość polskich profesorów IP: *.nat.rsk.pl 22.07.06, 16:22
            Ocenę polskich profesorów formułuje człowiek, który zaledwie siedem miesięcy
            temu uzyskał stopień doktora habilitowanego.
            • Gość: walter zelazny Re: Jakość polskich profesorów IP: *.ostnet.pl 26.07.06, 19:51
              Napisz mi kiedy Twoim zdaniem bede juz mogl wyrazac opinie. Za rok, za 5 lat?
              Drze po tych Twoich slowach, milcze, az pozwolisz mi cos powiedziec na temat
              polskiej nauki. A moze najpierw zastanowisz sie, zanim cokolwiek napiszesz. Tak
              bedzie lepiej zarowno dla mnie jak i dla Ciebie.
    • Gość: Daniel Re: Jakość polskich profesorów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.06, 21:52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=41234351
      cos o marnotach z wsizu, tak się przez przypadek natchnołem miło
    • Gość: sowka Re: Jakość polskich profesorów IP: *.ostnet.pl 24.07.06, 08:40
      Profesorzy i tak zwani samodzielni pracownicy nauki drzyjcie. Z.
      Stachowskiego "Gazeta Polska" juz rozpracowala. Patrz artykul "Kariera
      politruka". Zdawalo sie, ze byly KROKODYL jest nie do ruszenia, a tu taki wstyd
      dla Ewci! Teraz kolej na tajnych wspolpracownikow jak byly rektor WSP Daniel
      M. Wielcy Uniwersytetu Rzeszowskiego odczepcie sie od WSSG w Tyczynie czy WSIiZ
      i zajmijcie sie oczyszczeniem URz bo to najwieksza "stajnia Aygiasza" pośród
      uczelni wyższych w Unii Europejskiej!
      • Gość: gość Re: Jakość polskich profesorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 08:50
        I napisał T. Ch. ............
        Ale doczeka sie sam sprawiedliwości i zapłaci za całe zło które czyni.
    • Gość: profesor Re: Jakość polskich profesorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 08:30
      Jakość jest taka jak i wszystkiego w Polsce.
    • Gość: lena Re: Jakość polskich profesorów IP: 82.177.97.* 25.07.06, 16:49
      A jeden profesor mówi gościami.
      • Gość: Patriota Re: Jakość polskich profesorów IP: *.nat.rsk.pl 25.07.06, 20:22
        Internauta podpisujący się Walter Żelazny uważa, że: "Polscy Profesorzy na
        Zachodzie mniej wiecej tak sie licza jak Profesorzy z Indonezji w Polsce. Nie
        chce przez to powiedziec, ze nie ma w Indonezji profesorow swiatowej slawy".
        Prof. Żelazny chce powiedzieć, że w Polsce światowej sławy profesorzy to Walter
        Żelazny i Ludwik Stomma z Tyczyna, bo obaj pracują też we Francji, czyli na
        Zachodzie.
        • Gość: walter zelazny Re: Jakość polskich profesorów IP: *.ostnet.pl 26.07.06, 00:04
          Prosze nie mieszac do moich wypowiedzi Prof. Ludwika Stommy. Jest to po prostu
          chamstwo. Ja nic na jego temat nie pisalem. Jesli chodzi o moja osobe (tak jak
          w przypadku innych profesorow) wladni na ich/moj temat sa wylacznie inni
          profesorzy, gdyz tak zorganizowana jest cala nauka na swiecie. Czasami inni
          moga sobie "poszczekac" na ich temat; To dobrodziejstwa wolnosci, w ktorych
          slowo, szczegolnie anonimowe w internecie niewiele znaczy, szczegolnie jesli
          ukrywa sie pod pseudonimem. Piszczie wiec sobie. Wolno Wam. Bronie Waszego
          prawa do wypowiedzi. Ale czy Wasze wypowiedzi wybronia sie same, takiej
          gwarancji dac nie moge.
          • hugon2 Re: Jakość polskich profesorów 26.07.06, 13:17
            Znowu Tyczyniaki rozrabiają. Profesor Żelazny potwierdził tylko smutną dla nas
            prawdę, że naukowcy polscy są mało znani na Zachodzie i w USA. Ale żeby było
            inaczej, nauka polska musi istnieć w międzynarodowym obiegu, a nie istnieje,
            gdyż mało jest środków na wyjazdy zagraniczne. Patriotyczne pokrzykiwania nic
            tu nie zmienią.
            • Gość: Pracownik naukowy Re: Jakość polskich profesorów IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.06, 15:38
              Na zdjęciu na stronie internetowej WSSG dr hab. Żelazny wygląda na starszego
              człowieka. Tacy zwykle po uzyskaniu habilitacji najostrzej atakują profesurę.
              • Gość: walter zelazny Re: Jakość polskich profesorów IP: *.ostnet.pl 28.07.06, 16:47
                Mam 56lat! Gwoli scislosci, bo na zdjeciu mozna sie zrobic rowniez na
                mlodzienca! Nie wazne! Nie rozumie tylko gdzie zaatakowalem polska profesure!
                Swoja droga, czy to sa swiete krowy?
                • Gość: antyzbignief Re: Jakość polskich profesorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 16:54
                  ludzie! ten żelazny to taki sam pieniacz jak stachowski! czy naukowiec właśnie
                  tak się zachowuje? atakuje wszystkich i wszystko naookoło? może nieco spokoju!
                  • Gość: walter zelazny Re: Jakość polskich profesorów IP: *.ostnet.pl 28.07.06, 18:34
                    Antyzbignief, Ty sie lecz na nogi, bo na glowe juz sie nie da Ciebie wyleczyc.
                    • Gość: pij mleko Re: Jakość polskich profesorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 18:52
                      ciekawe ile głupich da się jeszcze nabrać na twoje podszywanie się,
                      przecież ty koleś nawet nie umiesz pisać, a marzy ci się profesorowanie
                      haha
                    • Gość: miro Re: Jakość polskich profesorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 19:16
                      to się w głowie nie mieści, że taki wielki "nałókowiec" bierze udział w takich
                      wielkich dysputach na forum. od kiedy tak się tworzy naukę panie walter?
                      miejscem pracy naukowca jest forum pana zdaniem? żenada. taki z pana naukowiec
                      jak z koziej ... ty walterku nadrób najpierw braki, a potem się wypowiadaj.
                      • Gość: walter zelazny Re: Jakość polskich profesorów IP: *.ostnet.pl 28.07.06, 20:00
                        Ja na forum sie bawie, a nauke uprawiam w stosownym do tego miejscu. A co nie
                        wolno mi sie zabawic!
                        • Gość: pij mleko Re: Jakość polskich profesorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 22:38
                          wolno, ale za podszywanie sie pod kogoś można dostać po d... nie wiesz tego?
                          • absolwent05 Re: Jakość polskich profesorów 28.07.06, 23:40
                            "pij mleko", jestem na 100% pewien, ze nickiem "walter zelazny" podpisuje sie
                            prawdziwy Walter Żelazny
                            to miejsce pozwala eksponowac poglady dyskutantow, ale to miejsce ma tez swoje
                            zasady dyskusji, "pij mleko" i podobni sporobojcie zachowywac te zasady...jesli
                            matki nie nuczyly was szacunku to sami sprobujcie sie go nauczyc, to nie boli
                            • Gość: walter zelazny Re: Jakość polskich profesorów IP: *.ostnet.pl 29.07.06, 00:01
                              Tak Asolwencie05, nikt sie pode mnie nie podszywa, a ja raz sie bawie, czasami
                              napisze "cos powazniejszego". Zauwazylem, ze FORUM (ale obserwuje tez fora w
                              innych jezykach sa w 95% - nie badalem jeszcze tego) smietnikiem, wylapac
                              cenniejsze 5% jest trudniej, ale sie da. Ty Absolwencie 05 jestes w tych 5%.
                              Przeciez wiekszosc "forumowiczow", szczegolnie w kwestii WSSG i podobnych to
                              nedzni podpuszczacze, sfrustrowani ludzie, znajacy sie na poruszanych przez
                              siebie sprawach jak wol na gwiazdach. Chcialbym kiedys naukowo rozpracowac
                              fora, ale jest to chyba temat, ktory obecnie mnie przerasta. Literatura obca
                              jest tez w tej materii mizerna. Pozostaje mi wiec zabawa, ale moze kiedys cos
                              ciekawego mi sie "nawinie". Podpisuje sie imieniem i nazwiskiem bo nie mam
                              zamiaru podpuszczac, obrazac ludzi itp. Wlasnie jednym (jak na razie
                              zaplanowanym moim dzialaniem) jest obserwacja Forumowiczow na reakcje kogos,
                              kto sie ujawnia. To jest ciekawe, tyle, ze jak do teraz za malo mam danych by
                              usilowac dojsc do kokluzji. Pazijom, uwidim, jak mawiali starozytni rzymianie.
                              Pozdrawiam
                              WZ
                              • Gość: Profesor Re: Jakość polskich profesorów IP: *.nat.rsk.pl 29.07.06, 10:33
                                Jeśli dr. hab. Walter Żelazny JM Rektor WSSG w Tyczynie pisze o ilości głupich
                                polskich profesorów wprost proporcjonalnej do ilości głupich studentów, to jego
                                teza podważa kompetencje tych Rad Wydziałow ośrodków akademickich, które mają
                                prawo występować o nadanie tytułu naukowego profesora.
                                Nb. na stronie internetowej WSSG Pan dr hab. każe sobie pisać przed stopniem
                                naukowym tytuł naukowy profesor. To jest zawłaszczenie tytułu.
                                • Gość: walter zelazny Re: Jakość polskich profesorów IP: *.ostnet.pl 29.07.06, 11:33
                                  O proporcjach glupi/madry, uczciwy/nieuczciwy, moralny/niemoralny nie bede juz
                                  wiecej pisal. Nie przebiegaja one wg podzialow prof = madry, uczciwy, moralny,
                                  patrz: Jaroslaw. Nawet jesli to jeden przypadek (Boze jaki jestem naiwny!), to
                                  plami on jakos cala profesure, i tu nie ma nad czym dyskutowac. Chodzi o to by
                                  prof = glupi, niemoralny, nieuczciwy bylo jak najmniej. O tym sie wie, jesli
                                  zglebi sie nauki spoleczne. Jest (a raczej bylo) w PRL zwyczajem pisanie prof.
                                  dr hab. wylacznie w przypadku prof. belwederskich. Ale to bylo w zasadzie
                                  niepisane prawo, ktore dzis nie jest respektowane, chocby w calosci przez
                                  Uniwersytet Bialostocki i inne uczelnie, ktore mianuja profesorow uczelnianych.
                                  Tytul belwederski jest uznaniowy, i Prezydent mianuje lub nie kogos profesorem.
                                  Polska (i chyba jeszcze Syria, Korea Pl. czy Bialorus) pozostawiaja w rekach
                                  politykow tytul prof. (w PL belwederskie). Swiatowa nauka dawno juz od tego
                                  odeszla. Profesorem jest ten, kogo senat czy inne cialo w drodze konkursu
                                  obsadza na samodzielne stanowisko naukowe (i kierowniczo-naukowe). Taka jest
                                  tradycja amerykanska a nawet francuska. W Polsce wiec jestem dr. hab. prof.
                                  WSSG. No, tylko ze moje horyzonty nie ograniczone sa granicami Tyczyna czy
                                  Polski. Jestem np rowniez prof. Accademie des Scences w San Marino, stad uzywam
                                  rowniez tego tyutulu w Polsce. I na koniec, wszystko to co pisze wiekszosc
                                  internautow, to zawracanie kijem Wisly, az glupio mi sie zrobilo, ze sam daje
                                  sie wciagac w taka zabawe, mam tylko nadzieje, ze niektorzy potrafia z tych
                                  slow wyciagac wnioski, innych trzeba spisac na straty.
                                  • Gość: Profesor Re: Jakość polskich profesorów IP: *.nat.rsk.pl 29.07.06, 12:11
                                    To wyjaśnienie mnie satysfakcjonuje, choć wielu moich kolegów chyba by nie
                                    zadowoliło. Ma Pan rację, że polski system nadawania tytułu naukowego jest
                                    anachroniczny, ale lobby profesorskie nie pozwala go zmienić. Boi się
                                    precedensu niemieckiego z NRD.
                                    • Gość: walter zelazny Re: Jakość polskich profesorów IP: *.ostnet.pl 29.07.06, 15:59
                                      Sz. Panie Profesorze,
                                      dziekuje, ze zagladnal Pan glebiej w moje intencje. W ogole nie wywolalem
                                      tematu polskiej profesury. Odpowiedzialem na jakis "post" i tak sie zaczelo.
                                      Polski system awansu naukowego jest b. anachroniczny i mialem nadzieje, ze go
                                      zmieni nowa ustawa. Niestety BAZA jest hab. i wokol niej zorganizowana jest
                                      cala polska nauka. Ustawa mogla np. wprowadzic zapis o tym, ze prof. belw. =
                                      prof. zw. dr hab., uczelniany prof. dr hab. itp. Niestety "normy" w tym
                                      wzgledzie okresla zwyczaj, zwyczaje sie zmieniaja. Reszta, to juz inna bajka.
                                      Z szacunkiem WZ
                              • Gość: pij mleko Re: Jakość polskich profesorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 13:27
                                Jeśli weźmie się pod uwagę godziny wpisów "waltera zelaznego", to nasuwa się jedno pytanie: skąd u Pana tyle wolnego czasu? (zakładając oczywiście, że faktycznie pytam prawdziwego Waltera Żelaznego). Zabawa owszem, jakoś bym mógł zrozumieć, nawet profesor ma prawo na chwilę zapomnienia, ludzie są różni. Co do badań to oczywiście bez komentarza... ;), choć chętnie bym poznał wyniki... Obserwacja quasi-uczestnicząca nawet mi tutaj pasuje, tylko osoba niezbyt, ale niech będzie, dyskusja nie moja... jak dla mnie to nawet papież może tutaj pisywać... spadam na GG, Lech Wałęsa jest właśnie dostępny ;)
                                • Gość: walter zelazny Re: Jakość polskich profesorów IP: *.ostnet.pl 29.07.06, 16:04
                                  Sz. "Pij mleko",
                                  jeszcze miedzy czasie skonczylem po franc. esej o ekonomii w zagadnieniach
                                  interlingwistycznych, i tylko zostalo mi troche czasu na jakis wypoczynek.
                                  Napisanie nawet 20 "postow" na Forum zabralo mi w sumie moze 5-10 min. Chyba
                                  nie uwazasz, ze slecze nad komputerem i pisze to wszystko godzinami. Na ten
                                  post poswiecilem 50 sek. Klaniam sie.
                                  WZ
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka