Dodaj do ulubionych

Kongres Świadków Jehowy - zakończony

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 19:00
RZESZÓW — Wiele ludzi żywo zareagowało na wydrukowane zaproszenie, jakie
Świadkowie Jehowy rozpowszechniali w związku z okręgowym
zgromadzeniem „Naśladuj Chrystusa!”

Tysiące osób – zarówno Świadków Jehowy, jak i ich gości – z Rzeszowa i okolic
przyby-ło do Hali na Podpromiu, by dowiedzieć się, co Świadkowie Jehowy
uważają za niezmiernie ważne w dobie obecnej: naśladowanie Jezusa Chrystusa w
każdej dziedzinie swego życia. Wiele ludzi, którzy nie są Świadkami Jehowy,
przybyło na ten kongres dzięki osobistemu zaproszeniu, jakie otrzymali od
Świadków Jehowy w ciągu trzech tygodni poprzedzających to wydarzenie. Program
kongresu obejmował między innymi następujące tematy:

 Słuchowisko „Słowo Boże ‘jest żywe i oddziałuje z mocą’” (piątek po
połu-dniu): Przedstawiono w nim kilka ciekawych wydarzeń z ziemskiego życia i
służby Jezusa. Słuchowisko było oparte na 4 i 5 rozdziale Ewangelii według
Marka.

 „Mężowie, żony, rodzice i dzieci – naśladujcie Chrystusa!” (sobota po
połu-dniu): W tym przemówieniu podkreślono rolę każdego członka rodziny.
Wszyscy zostali zachęceni do trzymania się rady z Listu 1 Piotra 2:21, co
przyczyni się do budowania szczęśliwej i udanej rodziny.

 „Kim są prawdziwi naśladowcy Chrystusa?” (niedziela przed południem):
To tytuł pobudzającego do myślenia wykładu publicznego.

 „Przyodziejcie się w uniżenie umysłu” (niedziela po południu):
spektakl ko-stiumowy z udziałem 39 aktorów, oparty na motywach biblijnych.
Miejscowi Świadkowie Jehowy z wielkim entuzjazmem przyjęli wiadomość o najwyż-
szej liczbie 5500 obecnych. Zygmunt Lula – jeden z organizatorów
zgromadzenia – zauważył, że „obecnych najbardziej przyciągało hasło
zgromadzenia. Cały program skupiał się na ukazaniu każdego aspektu życia
Jezusa, dzięki czemu wszyscy mogli zrozumieć, jak ważny jest jego przy-kład”.
Szczególną radość sprawiło Świadkom Jehowy powitanie 61 nowych
współwyznawców, którzy w sobotę zostali ochrzczeni. Według Świadków chrzest
jest ważnym krokiem w naślado-waniu Chrystusa.

Trzydniowe zgromadzenie skończyło się w niedzielę o godzinie 16.00. Wszyscy
obecni długimi oklaskami wyrazili docenianie za przedstawiony
program. „Jesteśmy zbudowani od-dźwiękiem na zaproszenie na kongres” -
powiedział Zygmunt Lula. „Następne miesiące z pew-nością przyniosą wiele
dobrego, gdyż wielu obecnych postanowiło zastosować w życiu podane tu rady
oraz zgodziło się na bezpłatne studium Biblii”.

WAŻNA INFORMACJA: Biuro Prasowe Kongresu nie ponosi odpowiedzialności za
poniższe komentarze. Są one jedynie opiniami Autorów, co może wskazywać na
brak rzetelności i wiarygodności. W sprawie prawdziwych informacji o
Świadkach Jehowy zapraszamy na stronę www.watchtower.org.
Obserwuj wątek
    • Gość: Polak Re: Kongres Świadków Jehowy - zakończony IP: *.kolornet.pl 08.07.07, 19:18
      Jesteście tu obcymi ludźmi, idźcie do siebie, my was nie prowokujemy
    • Gość: katolik Re: Kongres Świadków Jehowy - zakończony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 19:55
      to sekta samego szatana.Z Naszym Chrystusem nie maja nic wspolnego.Moze jeszcze
      murzynow i zydow zaprosmy na do rzeszowa.Wybacz nam Panie.
      • Gość: kasia Re: Kongres Świadków Jehowy - zakończony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 19:38
        to ciekawe bo przecież sam Chrystus był Żydem
    • Gość: MC sekciarze do domu! IP: *.19.165.16.osk.enformatic.pl 09.07.07, 01:05
      tysiace?konkretnie mowcie ze 4000 ludzi sekciarzy bylo i tyle.sekta sekta i
      jeszcze raz sekta!zal mi tych dzieciakow najbardziej ktorym pierzecie leb taka
      beznadziejna sprawa!!!!
      • Gość: kirol Re: sekciarze do domu! IP: *.wsiz.rzeszow.pl 09.07.07, 09:21
        Dokładnie 5498 ich było
        • Gość: Obiektywny Re: sekciarze do domu! IP: *.rzeszow.mm.pl 09.07.07, 09:25
          A ja bardzo współczuję tym, którzy dali sie omamić świadkom Jehowych. Ich duchowy przywódca i założyciel sekty - niejaki
          Brown - sprzeniewierzył pieniądze i nagle dostał olśnienia! Według tego olśnienia, Bóg Jehowa nakazał mu założyć sektę
          wyznawców nowej religii. Według Browna, Jehowa ma przyjść na świat i zbawić tych, ludzi, którzy w niego uwierzą...Tak się
          składa, że termin końca świata był zapowiadany przez wyzanwców tej sekty już kilkakrotnie. Oni jednak ciaglę znajdują
          jakieś "usprawiedliwienie" zmiany terminu końca świata i już znacznie ostrożniej prorokują nowe terminy! Według nich warto
          być uczciwym, bo tylko 1444 najbardziej gorliwych wyznawców znajdzie miejsce w raju, więc trzeba się starać i być
          najuczciwszym. Dlaczego tylko tylu, a nikt więcej także uczciwy? Tego sami nie wiedzą... Współczuję też tym, którzy
          twierdzą, że wiara Jehowych pozwala im być uczciwymi i odpowiedzialnymi? A która wiara tego zabrania? A, czy będąc w ogóle
          nie wierzącym, nie można być uczciwym i odpowiedzialnym?...Wiedzcie też, że ich religia w Polsce rozwinęła się, gdyż
          cżłonkostwo w niej było opłacane. Tak to prawda! Każdy nowy członek otrzymywał pieniądze za wstąpienie do sekty Jehowych.
          To dla tych pieniędzy byli i są grupą niezwykle zwartą i oddanną sobie.
          Niech każdy wierzy sobie w to, co chce! Świadkowie Jehowych mi nie przeszkadzają, a ich postępowanie jest w większości
          bardzo pozytywne. Ale i wśród nich zdarzają się skrajne przypadki. Nie wiem, czy wiecie, ale zabójcą kobiety sprzed
          PEWEX-u (głośny mord w początkach lata dziewięćdziesiątych - jej zwłoki znaleziono w Bieszczadach, mord nastąpił w bufecie
          ZSDZ przy ulicy Lwowskiej obok mostu nad Wisłokiem)- był gorliwy wyznawca Jehowych. A więc, nie rozkwilajcie się nad ich
          czystością i uczciwościa. Sa tacy jak reszta naszego społeczeństwa, ale chcąc pozyskać nowych wyznawców, stawiają się w
          takim świetle. Podejrzewam nawet, że wiekszość postów w tym temacie pochodzi od wyznawców Jehowych... Współczuję Wam
          Bracia trwający w Naiwności. Waszą sektę założył człowiek w dodatku, mający problemy z prawem... PS: I jeszcze jedno!
          Świadkowie Jehowych twierdzą, że żyją zgodnie z Biblią - Starym i Nowym Testamentem. Tymczasem odmawiają prawa księżom
          katolickim, prawosławnym, protestanckim - do udzielania sakramentu spowiezi i pojednania, twierdsząc, iż wierza tylko w
          to, co jest napisane w Biblii. Trudno o wiekszy przekręt i naiwność. Własnie w Biblii, w opisie Wieczernicy, jest
          napisane, że Pan Bóg dał swoim apostołom, a za ich pośrednictwem następnym duchownym prawo udzielania rozgrzeszania: -
          Komu grzechy odpuścicie, będa odpuszczone... Czyżby członkowie Świadków Jehowych, mieli zaklejone te strony Pisma
          Świętego?...
          • Gość: Obiektywny Re: sekciarze do domu! IP: *.rzeszow.mm.pl 09.07.07, 09:29
            Gość: Obiektywny 09.07.07, 09:00 + odpowiedz

            Też Cię pozdrawiam Maciejko, naprawdę bardzo szczerze. Być może popełniłem błąd, wymieniając nazwę Twojej sekty, lub
            tej z którą sympatyzujesz. Nie mniej jednak, Twoja odpowiedź jest bardzo powierzchowna, jak traktowanie Bibli przez
            wyznawców Jehowych. Intepretujesz(intepretujecie?) Biblię w sposób bardzo wybiórczy. Nie przeszkadza mi Wasza wiara,
            bo człowiek jest istotą stadną i na ogół, czuje się nieszczęśliwy, gdy w coś nie wierzy. Ale zastanów się i odpowiedz
            przynajmniej sobie, na kilka zasadniczych pytań:
            1. Czy skłamałem, pisząc, iż Świadkowie Jehowych, pobierali pieniądze za wstąpienie do Twojej, Waszej sekty?
            2. Czy skłamałem pisząc, iż odmawiacie księdzom wyznania chrześcijańskiego prawa udzielania sakremantów świętych, nie
            zważając na to, że takim darem i posłannictwem obdarzył swoich Apastołów Pan Bóg w dniu Ostatniej Wieczerzy?
            3. Czy skłamałem twierdząc, iż założyciel Waszej sekty wpadł w problemy finansowe, sprzeniewierzając czyjeś fundusze.
            Po tym fakcie udał się w miejsce odosobienia i usłyszał głos Jahwe, nakazujący mu rzekomo założyć nową sektę
            wyznawców swojego imienia?
            4. Czy skłamałem pisząc, iż wielokrotnie głosiliście przyjście końca świata i Wasze rzekome proroctwa, też podobno
            oparte na Biblii, niew sprawdziły się?
            5. Czy skłamałem pisząc, iż przestrzeganie każdej religii, pozwoli, aby człowiek żył godnie i nie szkodził bliźniemu?
            (Z reszta, jak też napisałem, że ludzie w nic nie wierzący, też potrafią być uczciwymi!)

            Jeżeli sama sobie, nie musisz mnie, odpowiesz na te pytania, dojdziesz do wniosku, że jesteś członkinią najzwyklejszej
            w świecie sekty, założonej nie przez Boga, ale przez człowieka. Możesz dalej w niej trwać, to Twoja sprawa i nikomu
            nic do tego! Jeżeli znajdujesz w tej sekcie realizację swoich pragnień i daje Ci to poczucie szczęścia oraz spełniania
            - bądź naprawdę szczęśliwa. Tego Ci szczerze życzę, ale nie próbuj ich czy swoją demagogią, przekonywać kogoś do
            czego, co jest fikcją. O końcu świata wie tylko Pan Bóg, więc niech Świadkowie Jehowych, nie wyręczają go w tym
            zadaniu...
            • Gość: wojtek Re: sekciarze do domu! IP: *.wsiz.rzeszow.pl 09.07.07, 10:16
              oczywiście, że skłamałeś. To jest nieprawda
              • Gość: K.K Re: sekciarze do domu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 22:34
                Gdybyś miał troche wyobrażni to byś nie powtażał za innymi tylko przyjżał się
                własnej religi ,doprowadza ludzi na drogę bez wyjścia.Poczytaj Biblię a dowiesz
                się jak odrużnić sekciaży od religi prawdziwej.
            • Gość: gość Re: sekciarze do domu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 10:22
              Nazywasz się obiektywny... Ironia... Obiektywny to ktoś kto po zbadaniu
              wszystkich okoliczności wydaje osąd a nie pod wpływem jakiegoś tam Rydzyka i
              jemu podobnych. Zamiast wypisywać kłamstwa to zorientuj się co i jak.
              • Gość: popieram Re: sekciarze do domu! IP: *.wsiz.rzeszow.pl 09.07.07, 11:03
                popieram
          • Gość: piotr Re: sekciarze do domu! IP: *.wsiz.rzeszow.pl 09.07.07, 10:15
            Ależ Ty masz makaronu dużo w mózgu. Za dużo rosołu w weekend zjadłeś. Albo
            pijany jesteś.
            • Gość: piotr Re: sekciarze do domu! IP: *.wsiz.rzeszow.pl 09.07.07, 12:05
              Świadków zaś starsznie lubię i są ok:)
              • Gość: sami [...] IP: *.wsiz.rzeszow.pl 09.07.07, 13:52
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: ja Re: sekciarze do domu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 14:36
        obrażanie ludzi niewiele ma wspólnego z miłością chrześcijańską...
    • huskyman Re: Kongres Świadków Jehowy - zakończony 09.07.07, 14:05
      Do autora tematu: na przyszłość proszę nie rozmawiać sam ze sobą i podszywać sie pod rozne nicki, obędzie się bez kasowania wszystkich postów. W przeciwnym razie tematy zostana usunięte.
      • Gość: basia Re: Kongres Świadków Jehowy - zakończony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 22:02
        Mówcie, co chcecie. Mnie się strasznie podobało. Mam w życiu świetne nowe cele.
        Czuję, że wartościowo spędzam życie. I jasne perspektywy przede mną. Cóż chcieć
        więcej?
        • Gość: mike Re: Kongres Świadków Jehowy - zakończony IP: *.leed.cable.ntl.com 10.07.07, 22:55
          skończ już ten bełkot
        • huskyman Re: Kongres Świadków Jehowy - zakończony 10.07.07, 23:15
          Jak czytam te brednie to nie wiem czy sie śmiać czy płakać - jakbym słyszał ludzi, ktorym ktos regularnie pierze mózg.
          (to moja osobistwa wypowiedz)
        • Gość: mike Re: Kongres Świadków Jehowy - zakończony IP: *.leed.cable.ntl.com 10.07.07, 23:25
          przypomniał mi sie utwór Liroy'a (nie jestem fanem) i odpowiem Ci na pytanie
          "Cóż chcieć więcej?" słowami piosenki "jeb*ć mi sie chce" :) sorki to tak dla
          "równowagi w przyrodzie":)
          • Gość: olka Re: Kongres Świadków Jehowy - zakończony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 23:52
            Długo jeszcze będziecie podtrzymywać ten sekciarski wątek nawiedzonymi
            wyznaniami? Tylko nie wyjeżdżajcie zaraz że to jakaś religia. A swoją drogą Czy
            oficjalna reklama sekty jest legalna?
            • Gość: mike :) IP: *.leed.cable.ntl.com 11.07.07, 00:49
              mylisz sie sekta jest mylnie "tłumaczone". znaczy tyle co odłam i nie jest
              niczym złym. ich wyznanie nie głosi nauk sprzecznych z prawem. generalnie to
              dobrzy ludzie z lekkim "odchylem" (moja opinia). (chrześcijaństwo tez jest
              sekta/odłamem judaizmu).

              ...zadajesz głupie pytania.
              • Gość: Obiektywny Re: :) IP: *.rzeszow.mm.pl 11.07.07, 08:50
                Zamiast argumentów - są emocje. Wystarczy zwykłe stwierdzenie - kłamiesz, przykładów już nie musi być. O to macie swoją sektę w całej kresie jej religijnej urody...
                Zgadzam sie, że ich wierzenia nie są zabronione prawem, chociaż w przypadku braku zgody na przetoczenie krwi podczas operacji, ich dzieci mogą ginąc na skutek fanatyzmu. Tego nie spotkacie w żadnej innej religi! Problem nie polega na tym, czy ich religia jest zła? Oni chcą, aby opanowała cały świat, bo ich zdaniem, jest najlepsza?!:):):) Ale tak ma prawo myśleć wyznawca każdej religii. Tylko, że oni tego do wiadomości nie przyjmują. Stąd ten bełkot na tym forum.
                Wyraziłem swoje zdanie, ale jestem przeciwny jakimkolwiek prześladowaniom na tle wyznaniowym, Świadków Jehowy także! Niech sobie żyją w tej dziecęcej naiwności, bo to jest nawet sympatyczne. Oby tylko zrozumieli, że ludzie mają prawo wolnego wyboru wierzyć, lub nie wierzyć? A jeżeli wierzyć, to nie koniecznie w to, że założyciel ich sekty, zamiast najnormalniejszym łajdakiem i złodziejem - był nawiedzony przez Jahwe. Oni na ten temat w ogóle nie dyskutują, jakby nie było tematu. To burzy ich porządek. Ktoś, kto o tym nie wie, a odczytuje ich z zewnątrz, jest w stanie pomyśleć, że są zawsze grzeczni, zawsze uczynni i uczciwi. Mogą więc spokojnie uprawiać swoje pranie mózgów. Zapraszam Was do wytłumaczenia, jak to się stało, że założyciel Waszej sekty sprzeniewierzył w USA sporo pieniędzy? Chyba jak Lepper, bęziecie twierdzić, że to prowokacja?:):):)
                Pozdrawiam Was i współczuję zarówno Waszej naiwności, jak i hipokryzji.
                • Gość: P Re: :) IP: *.kolornet.pl 11.07.07, 09:03
                  No a jakich argumentów ty używasz.Te argumenty sekciarzy to bełkot, z którym nie
                  da się dyskutować.Poza tym emocje w życiu człowieka też są potrzebne. Jeśli ich
                  nie masz, to jesteś tylko roślinką.
                  • Gość: gośka Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 11:58
                    obiektywny- podaj mi żródła z których wynika ze Brown sprzeniewierzył
                    pieniądze,naprawdę mnie to interesuje.
                    • Gość: gośka Do Obiektywnego!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 09:43
                      Obiektywny-zabrakło ci argumentów???????
                      • Gość: czytaj Re: Do Obiektywnego!!!! IP: 217.96.27.* 13.07.07, 10:47
                        www.silentlambs.org/press/index.cfm
                        • Gość: aneta Re: Do Obiektywnego!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 21:15
                          Ludzie, ja was proszę, jeśli nie macie nic mądrego do powiedzenia to nie
                          piszcie! Po pierwsze. Wiecie, że katolicyzm to też sekta? Tak, a dlaczego? Bo
                          jest oderwany od pierwotnego chrystianizmu. Święta inkwizycja i inne wydarzenie
                          historyczne pokazują jak wielką winą niewinnej krwi jest obciążony kościół.
                          Doczepiacie się do kogoś kto "bodajże" rozpuścił pieniądze. To chyba lepiej nie
                          wspominać o niektórych księdzach. Ostatnio się dowiedziałam, że ksiądz mojej
                          znajomej wywiózł jej córkę do lasu i próbował zgwałcić. Coraz więcej spotykamy
                          pedofili. Czy jest czym się chwalić? Oczywiście, że nie ma.
                          Świadkowie Jehowy nie maja na celu "nawracać" ludzi. Każdy ma wolną wolę i
                          decyduje o swoim życiu. Oni dzielą się wiedzą biblijną, a jak ktoś pomyśli to
                          odniesie z tego pożytek. Nie mogę komentarzy "nienawidzę ich", a znasz ich?
                          Założe się że pewnie z nimi nawet nie rozmawiałeś.
                          Program był wspaniały, szczególnie wykład publiczny. Dawał do myślenia. "czy w
                          mojej religii i ja:
                          *darzą szacunkiem Biblię i są jej posłuszni
                          *nie miłują to złe
                          *czczą imię Boże
                          *darzą się miłością?
                          Czy myślicie że ŚJ chodzą po domach bo nie mają nic innego do roboty? Skąd, mają
                          domy, rodziny i muszą zarobić na chleb. Kto powiedział, że im sie płaci, albo
                          płaciło??? Co za BZDURA! Organizacja utzymuje się z dobrowolnych datków. W
                          kościele można wrzucić co łaska i tam tak samo. Ludzie nie wrzucają z musu, ale
                          tyle na ile ich stać, ile mogą dać.
                          "Obiektywny" to co napisałeś jest żenujące i wole tego nie komentować. No
                          koment.......
    • Gość: dalia Re: Kongres Świadków Jehowy - zakończony IP: *.nm.e-zet.pl 13.07.07, 21:32
      Dla ŚJ islam jest sektę, judaizm jest sektą, chrześcijaństwo tez jest sektą.
      Prawdziwa religią jesteśmy my - mówią. Idxcie nawracać talibów afganskich.
      • Gość: K-ca Re: Kongres Świadków Jehowy - zakończony IP: *.res.pl 14.07.07, 05:33
        To jest wolny kraj i każdy niech wierzy w co chce.Ja wiem jedno swiadek j.
        wsiadajac np; do autobusu na pewno skasuje bilet a katolik nie chetnie za to
        jeśli juz skasuje to przy wysiadaniu w imię źle pojętego dobrego uczynku na
        siłę daje drugiemu nie rozumiejąc ze grzeszy okradając tym innych.
        Ps: Ogólnie są to ludzie uczciwi,pomocni i dobrzy.
        Znam natomiast dwa przypadki z mojego środowiska gdzie biedne, nawet
        bardzo biedne rodziny po przystąpieniu do ŚW. J.przestały biedować...
        ale nie mi rozstrzygać jak to się stało . Przypadek ?
        • Gość: Obiektywny Re: Kongres Świadków Jehowy - zakończony IP: *.rzeszow.mm.pl 14.07.07, 09:48
          W przeciwieństwie do Was, czytam uważnie, to co piszecie. Nie mam tyle czasu na medytacje, co Wy, więc trudno, abym od razu odpowiadał na Wasze zarzuty. Chyba Gośka - jak dobrze zapamiętałem, pisze, abym podał Jej źródło sprzeniewierzenia pieniędzy przez założyciela sekty Jehowy - Browna. Mógłbym odpowiedzieć, że w dzisiejszych czasach, to żadna sztuka. Ponadto, trudno czynić zarzut z tego powodu, że ktoś, więcej wie od drugiego... Ale odpowiem. O tym fakcie, tylko napisanym trochę w innej intepretacji, dowiedziałem się dokładnie w 2003 roku z jednej Waszych broszurek! Nosiła bodajże nazwę "Straźnica", czy "Źródło Światła"?...Pisano tam oczywiście prawie w PRL-owskim stylu, że były to niesłuszne podejrzenia, oparte na pomówieniach... Należałoby więc siegnąć po obiektywne źródła tej informacji, a tych w encyklopediach i na forum internetowym, nie brakuje! Podyskutujemy Gosiu, jak będziesz miałą więcej wiadomości na ten temat. Prawdą jest, że ogólnie wyznawcy Świadków Jehowy, mający poczucie odosobienia, starają się lepiej żyć. A nie mam nic przeciwko temu, jak wszyscy normalni ludzie. Im więcej lepiej żyjących ludzi, szanujących innych - tym nasz świat jest bardziej wartościowy! Ciekawi mnie wątek ostatni, w którym ktoś pisze, że w dziwny sposób, Ci którzy wstąpili do sekty Jehowy, niespodziewanie się wzbogacili. Dobrze, że to nie mój głos, bo nie zamierzam odpowiadać na inwektywy. Mam prawo do swojego zdania i jeszcze raz powtarzam: - Każdy ma prawo wierzyć w co mu się podoba!!! Każdy ma wolną wolę, aby tylko jego religia, czy też wyznanie - nie szkodziły innym. Czy religia Świadków Jehory komuś szkodzi? Mnie nie na pewno nie, ale nienawidzę fałszu i obłudy, a przede wszystim robienia z kryminalisty nawiedzonego przez Boga - bozka i cielca, którego religię proponuje się jako odtrutkę na zło tego świata. To paranoja! Pisze ktoś następny, właśnie, że człowiek ma wolną wolę. To dlaczego Świadkowie Waszej sekty nachodzą ludzi w sposób bezczelny, pukając od drzwi do drzwi, pragnąc ludzi przekonać, ale do czego? Aby żyli godnie i uczciwie?! A co do tego ma Wasza sekta, skoro każda religia tego uczy i do tego nawołuje! Pokażcie mi jakąś religię, która mówi, abyście zabijali, kradli, kłamali i postępowali nieuczciwie?!?!?! Nie dajcie przykładu, że Świadek Jehowy zawsze skasuje bilet w autobusie, a katolik często tego nie czyni. To zależy od człowieka, a nie od tego jaką religię wyznaje! Fanatycy, nazwani potocznie kociarzami. Wyznawajcie swoją religię, skoro jest Wam potrzebna do życia. Nic mi do tego! Ale nie róbcie ludziom wody z mózgu, że tylko Wy jesteście najlepsi, najuczciwsi, a w podtekście - tylko Wy jesteście wybrani! A jak komuś się chce sikać, bo napisałem za długo, to daje jedynie świadectwo traktowania wszystkiego pobieżnie i byle jak. Bajki o załozycielu swojej sekty, który został niesłusznie posądzony o defraudację pieniędzy i dostał olśnienia z góry przez Jahwe, zostawcie w swojej sekcie... Amen, Bracia i Siostry.....
          • Gość: aneta Re: Kongres Świadków Jehowy - zakończony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 15:57
            "...nienawidzę fałszu i obłudy, a przede wszystim robienia z kryminalisty
            nawiedzonego przez Boga - bozka i cielca, którego religię proponuje się jako
            odtrutkę na zło tego świata."
            A kto powiedział, że SJ Browna traktują jak jakieś bóstwo. Skąd! Zwykły
            grzeszny, niedoskonały człowiek, jak każdy z nas.
            SJ kontynują pierwotne chrześcijaństwo. Starają się postępować tak jak Jezus i
            jego naśladowcy. Dlaczego głoszą? Nie dla korzyści, bo pieniędzy za to nie
            dostają. Ktoś powiedział, że nie wie jakim cudem jego znajomi, bądz rodzina się
            wzbogacili. Może najlepiej ich o to zapytać! Możliwe, że ktoś ze Świadków im
            załatwił pracę, pożyczył pieniądze, jeśli rzeczywiście byli tacy biedni.
            Jak się domyślacie łatwo SJ nie jest iść do ludzi, bo w większości przypadkach
            zostają nietaktownie potraktowani, a nawet dochodzi do przemocy. Wiec po co
            głoszą? "To dlaczego Świadkowie Waszej sekty nachodzą ludzi w sposób bezczelny
            > , pukając od drzwi do drzwi, pragnąc ludzi przekonać, ale do czego? Aby żyli
            godnie i uczciwie?! A co do tego ma Wasza sekta, skoro każda religia tego uczy i
            > do tego nawołuje!" Odpowiadam. Maja taki nakaz."Idźcie i czyńcie uczniów" Mat
            24:14 pisze, że miała być głoszona dobra nowina o Królestwie Bozym. Poza tym
            większość Katolików nie zna Biblii, bądz mylnie ją rozumie. Ja NIE TWIERDZE, że
            SJ są juz tak swietnie obeznani z Biblią i świetnie ją rozumią, ale dociekają.
            Nawet w Bibli pisze, że zrozumienie ma przychodzić stopniowo. SJ głoszą o
            Królestwie Bozym i Bożym zamierzeniu co do ludzi. W Bibli wyraźnie pojawia się
            liczba 144000, więc nie jest to wyssane z palca. Gdyby wszyscy ludzie mieli
            pójśc do nieba, to już Adam z Ewa mogliby tam życ, po co Bóg stworzył świat?
            Jego pierwotnym zamierzeniem było to, aby ludzie zamieszkali ziemię. W ks
            Rodzaju czytamy, że Bóg chciał, aby Adam i Ewa byli płodni, wydali na świat
            potomstwo. Jest wiele kwesti, które poruszają ŚJ. Chociazby temat piekła.
            Słyszałam takie doświadczenie. Pewien Swiadek Jehowy rozmawiał z księdzem i
            kiedy weszli na temat piekła to ks powiedział, że to tak od dawna straszyło się
            dzieci piekłem, ale on jest świadomy, że ono nie istnieje. To poprostu grób
            ludzkości. Czy ten ksiądz kłamał? Pewnie mówił prawdę. Tylko nie rozumiem
            dlaczego to nie jest taki oczywiste w Kościele.
            Ktoś powiedział, że katolicyzm jest najprawdziwsza religią. Znacie historię?
            Jeśli nie to zachęcam do lektury. Był taki czas, że Kościół zakazał czytania
            Biblii. Ludzi, którzy próbowali ją zrozumieć palona na stosach. Okrutna przemocą
            nawracano ludzi na chrześcijaństwo. Kościół wprowadził wiele świąt i zwyczajów
            pogańskich. Więc to już nie jest czyta religia katolicka. Poza tym co to za
            przykazanie "ani żadnej rzeczy która jego jest". To nie ma sensu, ponieważ łączy
            się z przykazaniem 9. Więc dlaczego usunięto 2 przykazanie w Kościele? Mówi ono
            o tym aby nie darzyć czcią rzeźbionych wizerunków, a w Kościele, w domach ich
            pęłno i ludzie się do nich modlą. Zacytuje pewnego Katolika- bardzo myślący
            człowiek: "Boga ma się w sercu, a nie w figurce".

            • Gość: jAN droga aNETKO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.07, 17:24
              PLECIESZ BZDURU LUB CELOWO PO,IJASZ FAKTY..
              Stanowisko Strażnicy: Uczą ze w przyszłości będą żyli wiecznie w raju na ziemi.
              Wpierw jednak nim się to sanie musi nastąpić koniec tego systemu rzeczy, czyli
              Armagedon, który zniszczy wszelkie zło tego świata. Przeżyją tylko nieliczni,
              to ci którzy najbardziej przypodobali się Jehowie, oni zostaną zbawieni.
              Dzieli się ich na dwie grupy, jedni mają egzystować na ziemi 'wielka rzesza'
              inaczej 'drugie owce', drudzy w niebie tzw. malutkie stadko stanowiące 144 tys.
              zbawionych którzy mają współkrólować z Chrystusem i zarządzać ziemią. Ci
              ostatni zaraz po ziemskiej śmierci natychmiast zostają wskrzeszeni i
              zmartwychwstają do życia w niebie. Pozostali czekają na Armagedon, po którym
              wszyscy zbawieni odzyskają na nowo ciała materialne, jak mówią zmartwychwstaną
              w "ciałach fizycznych" które będą wieczne (materialne). Mówiąc o raju nazywają
              go Nowym Światem, człowiek będzie się tam rozmnażał, nie będzie chorował, nie
              będzie musiał pracować i umierać. Jednak nawet ci którzy już zmartwychwstaną
              podczas Armagedonu, nie mają zagwarantowanego wiecznego życia w raju.
              Nadchodzące 1000-lecie po Armagedonie to okres próby, w którym kto złamie prawo
              Jehowy umrze niestety bezpowrotnie. Nowy Świat będzie odwzorowaniem biblijnego
              raju, w którym żyli Adam i Ewa. Często zadają pytanie, co by było gdyby Adam
              nie zgrzeszył? Odpowiadają zaraz, że by żył wiecznie w raju na ziemi.
              Roztaczają iluzoryczną wizje wspaniałości raju, w którym wszystko i wszyscy
              będą szczęśliwi. Groźne zwierzęta jak takie jak tygrysy czy lwy, będą posłuszne
              i pokorne jak baranki Zresztą ileż jest na ten temat ilustracji
              przedstawiających piękno cudownego świata które jest przeznaczone dla tych
              którzy są ufni Jehowie. Wszystkich dokoła łudzą nadchodzącym życiem w szczęściu
              które jest na wyciagnięcie ręki, i ma nadejść lada chwila. Toteż to dopinguje
              wyznawców do poświęcania swych sił na czynne głoszenie, bo wielką szkodą dla
              nich było by zaprzepaszczenie możliwości życia w raju. W tym rajskim świecie
              ludzie na nowo będą płodzić dzieci, jednak z uwagi na ograniczoną ilość miejsca
              na ziemi, świadkowie wyliczyli że "dla każdego przypadnie minimum 0,4 ha ziemi
              do uprawy" Świadkowie na swój sposób interpretują werset (Łk 23:43) "Dziś ze
              Mną będziesz w raju", i twierdza że oznacza to iż Chrystus mówił o raju który
              dopiero nastanie w przyszłości. Uważają że zaraz po śmierci Jezus nie mógł być
              w niebie a dopiero po 40 dniach tam wstąpił. Kiedy cytują werset "Błogosławieni
              cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię" (Mt 5:5). chcą tym samym znaleźć
              dowód na to że kiedyś powstanie raj na ziemi w którym będą żyli ludzie. Jak
              wspomniałem dzisiaj są dwie kategorie zbawionych. Swego czasu Russell ich
              założyciel dzielił zbawionych ludzi na cztery poniższe klasy : 1) "Maluczkie
              Stadko", tzn. "144.000", klasa niebiańska nazwana "królewskim kapłaństwem"
              lub "oblubienicą Chrystusową". 2) "Wielkie Grono", też klasa niebiańska czyli
              żyjąca w niebie, odpowiednik lewitów ze ST pomagających kapłanom. Ich liczba to
              411.840.000 osób. Sposób tego wyliczenia podaje Russell w "Cieniach Przybytku
              <lepszych ofiar>" (s.135-6 zawarte w "Pojednaniu pomiędzy Bogiem i
              człowiekiem"), a tę liczbę zamieszczono w "Dokonanej Tajemnicy" s.120;
              por. "Świadkowie Jehowy głosiciele..." s.161; Strażnica Nr 4, 1998 s.20. 3)
              Żydzi, klasa zamieszkująca raj ziemski. Byli oni przeznaczeni do panowania nad
              czwartą klasą (poniżej). Najlepsi z Żydów, święci ST, mieli wysłużyć sobie pod
              koniec 1000-lecia pójście do nieba. ("Co kaznodzieja Russell odpowiadał..."
              s.439; "Dokonana Tajemnica" s.682; "Świadkowie Jehowy głosiciele..."
              s.161; "Harfa Boża" s.368). 4) Cała odkupiona ludzkość. Dla niej przeznaczona
              była ziemia czyli raj pod nadzorem Żydów. Russell w jednej z odpowiedzi w
              1915r., tak określił jej liczbę: "Wobec tego, że klasa Oblubienicy Chrystusowej
              będzie stanowić 144 tys. członków, rozsądnym byłoby przypuszczać, że każdy
              członek będzie miał pod opieką 144 tys. ludzi, gdyż 144 tys. razy 144 tys.
              równa się 20.736.000.000..." To bardzo skomplikowane, skąd Russell wiedział o
              tym wszystkim tak dokładnie, może miał jakieś urojenia?



              Stanowisko Strażnicy: Uczą ze w przyszłości będą żyli wiecznie w raju na ziemi.
              Wpierw jednak nim się to sanie musi nastąpić koniec tego systemu rzeczy, czyli
              Armagedon, który zniszczy wszelkie zło tego świata. Przeżyją tylko nieliczni,
              to ci którzy najbardziej przypodobali się Jehowie, oni zostaną zbawieni.
              Dzieli się ich na dwie grupy, jedni mają egzystować na ziemi 'wielka rzesza'
              inaczej 'drugie owce', drudzy w niebie tzw. malutkie stadko stanowiące 144 tys.
              zbawionych którzy mają współkrólować z Chrystusem i zarządzać ziemią. Ci
              ostatni zaraz po ziemskiej śmierci natychmiast zostają wskrzeszeni i
              zmartwychwstają do życia w niebie. Pozostali czekają na Armagedon, po którym
              wszyscy zbawieni odzyskają na nowo ciała materialne, jak mówią zmartwychwstaną
              w "ciałach fizycznych" które będą wieczne (materialne). Mówiąc o raju nazywają
              go Nowym Światem, człowiek będzie się tam rozmnażał, nie będzie chorował, nie
              będzie musiał pracować i umierać. Jednak nawet ci którzy już zmartwychwstaną
              podczas Armagedonu, nie mają zagwarantowanego wiecznego życia w raju.
              Nadchodzące 1000-lecie po Armagedonie to okres próby, w którym kto złamie prawo
              Jehowy umrze niestety bezpowrotnie. Nowy Świat będzie odwzorowaniem biblijnego
              raju, w którym żyli Adam i Ewa. Często zadają pytanie, co by było gdyby Adam
              nie zgrzeszył? Odpowiadają zaraz, że by żył wiecznie w raju na ziemi.
              Roztaczają iluzoryczną wizje wspaniałości raju, w którym wszystko i wszyscy
              będą szczęśliwi. Groźne zwierzęta jak takie jak tygrysy czy lwy, będą posłuszne
              i pokorne jak baranki Zresztą ileż jest na ten temat ilustracji
              przedstawiających piękno cudownego świata które jest przeznaczone dla tych
              którzy są ufni Jehowie. Wszystkich dokoła łudzą nadchodzącym życiem w szczęściu
              które jest na wyciagnięcie ręki, i ma nadejść lada chwila. Toteż to dopinguje
              wyznawców do poświęcania swych sił na czynne głoszenie, bo wielką szkodą dla
              nich było by zaprzepaszczenie możliwości życia w raju. W tym rajskim świecie
              ludzie na nowo będą płodzić dzieci, jednak z uwagi na ograniczoną ilość miejsca
              na ziemi, świadkowie wyliczyli że "dla każdego przypadnie minimum 0,4 ha ziemi
              do uprawy" Świadkowie na swój sposób interpretują werset (Łk 23:43) "Dziś ze
              Mną będziesz w raju", i twierdza że oznacza to iż Chrystus mówił o raju który
              dopiero nastanie w przyszłości. Uważają że zaraz po śmierci Jezus nie mógł być
              w niebie a dopiero po 40 dniach tam wstąpił. Kiedy cytują werset "Błogosławieni
              cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię" (Mt 5:5). chcą tym samym znaleźć
              dowód na to że kiedyś powstanie raj na ziemi w którym będą żyli ludzie. Jak
              wspomniałem dzisiaj są dwie kategorie zbawionych. Swego czasu Russell ich
              założyciel dzielił zbawionych ludzi na cztery poniższe klasy : 1) "Maluczkie
              Stadko", tzn. "144.000", klasa niebiańska nazwana "królewskim kapłaństwem"
              lub "oblubienicą Chrystusową". 2) "Wielkie Grono", też klasa niebiańska czyli
              żyjąca w niebie, odpowiednik lewitów ze ST pomagających kapłanom. Ich liczba to
              411.840.000 osób. Sposób tego wyliczenia podaje Russell w "Cieniach Przybytku
              <lepszych ofiar>" (s.135-6 zawarte w "Pojednaniu pomiędzy Bogiem i
              człowiekiem"), a tę liczbę zamieszczono w "Dokonanej Tajemnicy" s.120;
              por. "Świadkowie Jehowy głosiciele..." s.161; Strażnica Nr 4, 1998 s.20. 3)
              Żydzi, klasa zamieszkująca raj ziemski. Byli oni przeznaczeni do panowania nad
              czwartą klasą (poniżej). Najlepsi z Żydów, święci ST, mieli wysłużyć sobie pod
              koniec 1000-lecia pójście do nieba. ("Co kaznodzieja Russell odpowiadał..."
              s.439; "Dokonana Tajemnica" s.682; "Świadkowie Jehowy głosiciele..."
              s.161; "Harfa Boża" s.368). 4
            • Gość: jAN A PROPOS figurek I obrazów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.07, 17:26
              Odpowiedz na obalenie ich argumentów jest jest prosta. Katolicy nie modlą się
              do przedmiotów kultu religijnego jako do rzeczy materialnych, jak niegdyś
              poganie do swoich świątków. Przedmioty te przypominają nam istnienie Boga i są
              znakiem który ma nas doprowadzić do zbawienia. W Starym Testamencie Bóg
              zabraniał przedstawiać siebie w postaci ludzkiej bo nikt Go nie widział. Inna
              sytuacja nastąpiła, gdy Chrystus, Bóg - Człowiek (J 20:28) ukazał się
              widzialnie. Tak samo jak On, ciało posiadali święci. Nieporozumieniem jest więc
              ze strony ŚJ porównywanie Boga Ojca, którego nikt nie widział (bo jest Duchem)
              z tymi, przez których okazywała się chwała Boża. Jeśli czasem nawet ukazywana
              była przez artystów postać Boga Ojca na obrazach to tak, jak Go opisywali
              prorocy w Biblii. Król Ezechiasz zniszczył węża, bo Izraelici odsunęli się od
              kultu Boga. Oddawali cześć obcym bogom na wyżynach, czcili stelle i aszery oraz
              składali ofiary kadzielne wężowi, a nie Bogu. Zaczęli też wierzyć w niego jak w
              magiczny przedmiot dając mu imię Nechusztan, nie związane z Bogiem lecz z
              miedzią i wężem. To wynika z 2Krl 18:4. Wcześniej, gdy Izraelici uprawiali
              czysty kult Boży, pozwalał On im posiadać to co sam nakazał im sporządzić i co
              przypominało im wielki cud na pustyni (Lb 21:8). Kiedy cytują Wj 20:4 ("Nie
              będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu...") chytrze oddzielają te dwa
              wersety tz. Wj 20:3 ("Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie"). Oni zrobili
              z tych zdań dwa osobne przykazania. U Żydów palestyńskich, aż do dziś, zdania
              te są tylko jednym przykazaniem. Kpł 26:2 mówi, aby czcić święty przybytek
              Pana. Widać więc, że choć Bóg zakazywał czcić przedmioty kultów pogańskich, to
              jednak pozwalał czcić to, co jest związane z Jego Osobą. Jeśli czczono
              świątynię (wszystko, co się w niej znajdowało - Wj 40:9), przez którą ukazywała
              się chwała Pańska, to czemu nie można czcić innych relikwii przez które też ona
              się ukazuje? To nie Kościół wprowadził obrazy i figury lecz Bóg (Wj 25:17-22).
              ŚJ więc polemizują z Bogiem. To Bóg powołał rzeźbiarzy do upiększenia Jego
              świątyni (Wj 35:30-35) i nakazał utworzyć podobizny cherubów (1Krl 6:23)
              pomimo, że aniołowie Jego przebywają w niebie. Bóg nakazał też sporządzić
              zasłonę na której wyhaftowano obraz cherubów (2Krn 3:14) oraz wykonać
              płaskorzeźby. Bóg więc ganił tylko kult pogański (Ez 8:9n., 16), a nie ten
              związany z Jego osobą . Dziwne, że ŚJ atakują nasz "kult względny" czy
              raczej "cześć" obrazów, bo sami twierdzą, że oddają "cześć względną" Jezusowi,
              który wg nich nie jest Bogiem tylko stworzeniem. Czyżby "cześć względną" mogli
              oddawać wg nich tylko ŚJ, a my nie?
              • Gość: jAN ad pieklo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.07, 17:29
                Nauka o śmiertelności duszy i zaprzeczaniu istnienia piekła, oraz braku kary za
                grzechy które człowiek popełnił za życia, przeczy oczywistej prawdzie której
                chrześcijanie bronią od wieków. Jest to bezpośredni dowód ingerencji szatana w
                doktrynach którymi posługuje się organizacja. A która podobno służy Bogu.
                Subtelne działanie szatana nakierowane jest przeciwko człowiekowi, aby ten nie
                przejmował się odpowiedzialnością za poczynione zło. A tym samym powierzył swą
                dusze na wieczne zatracenie. To właśnie docelowy efekt którym zachwyca się i do
                czego dąży szatan. Nauki które wyznają ŚJ stoją w sprzeczności nie tylko do
                chrześcijaństwa, ale i wszystkich religii monoteistycznych. Dlatego też
                dochodzę do wniosku że ta formacja religijna posiada silne działanie
                destrukcyjne. A brak powszechnej wiedzy o niej nie pozwala szerokiemu
                społeczeństwu zrozumieć zagrożeń z nią związanych. Poznanie błędnych nauk i
                praktyk jakie prowadzą świadkowie, niech pozwoli nam ocenić skalę zagrożenia.
                Wracając do meritum zagadnienia, Świadkowie Jehowy nie znają nauki biblijnej i
                nie odróżniają słowa odchłań (gr. hades, hebr. szeol) od piekła (gr. gehenna).
                Jezus w swej nauce ukazuje hades jako składający się z dwóch miejsc: gehenna
                dla potępionych (Łk 16:23) i "łono Abrahama" (Łk 16:22) dla sprawiedliwych
                oczekujących na Jego ofiarę. Biblia również odróżnia piekło od grobu. Dla
                określenia piekła Pismo Św. używa najczęściej greckiego słowa gehenna (Mt 5:22,
                29, 30, 10:28, 18:9, 23:15, 33, Mk 9:43-47, Łk 12:5, Jk 3:6). Dla określenia
                grobu zaś słów greckich mnema, mnemeion (J 11:17, Mt 8:28, Mk 6:29, Łk 24:2, Dz
                2:29, Rz 3:13) lub hebr. terminu gueber (Iz 53:9, Ps 88:6, Job 10:19, 2Krn
                34:28). Chrystus nauczając o wiecznej karze piekła, przeciwstawia go wiecznej
                nagrodzie nieba. Posłużę się porównaniami np."będą cierpieć katusze (...) na
                wieki wieków" (Ap 20:10), "i będą królować na wieki" Ap 22:5 por. Mt 25:46.
                Stan piekielny człowieka Pismo Św. ukazuje w wielu obrazach, którymi posłużył
                się Jezus. Przytoczę przykłady: Męka wieczna (Łk 16:23-28, Mt 25:46 patrz pkt
                28.10.); gniew Boży (J 3:36); piec rozpalony (Mt 13:42, 50); piekło ogniste (Mt
                5:22); płomień ognia (Syr 21:9); cierpienie (Łk 6:25, 16:24n., Ap 20:10);
                katusze (Ap 14:10n., 20:10); płacz i zgrzytanie zębów (Mt 8:12, 13:42, 50,
                22:13, 24:51, 25:30, Łk 6:25, 13:28); ogień wieczny (Mt 3:12, 7:19, 13:40,
                18:8, 25:41, Łk 3:16n., Mk 9:43, 48); "trawiący" robak nie ginący (Mk 9:48, Syr
                7:17, Jdt 16:17); rdza (Jk 5:3); ciemności (Mt 22:13, 25:30, Jud 13); ciemne
                lochy (2P 2:4, Łk 8:31); jezioro ogniste (Ap 19:20, 20:10, 14n., 21:8); jezioro
                siarki (Ap 20:10); miejsce na zewnątrz (Mt 8:12, 22:13, 25:30, Ap 3:12); mrok
                (2P 2:17); Tartar (2P 2:4); zagłada (Flp 1:28, 3:19, 1Tes 5:3); druga śmierć
                (Ap 2:11, 20:6, 20:14, 21:8). Stan śmierci duchowej czy jak to mawiają grób,
                oznaczał by tym samym brak wiecznej kary za grzechy. Dlatego dla człowieka
                złego, ateisty, który nie spodziewał się niczego więcej niż kresu życia i
                grobu, stan grobu byłby dla niego nagrodą i odpoczynkiem po życiu wypełnionym
                grzechem i walką z przykazaniami danymi od Boga. Takie postawienie sprawy jest
                efektem zwodniczego wpływu szatana, który dąży do stanu w którym człowiek
                oderwany od Boga, realnie nie widzi następstw związanych jakie pociąga za sobą
                grzech. Skoro nie grozi mi kara to wolno mi wszystko, a skoro tak to najlepiej
                nie liczyć się z nikim i patrzeć tylko i wyłącznie na własne dobro. Stan ten
                prowadzi do zachwiania systemu wartości, i do stopniowego nakręcania się
                spirali zła. W konsekwencji doprowadza do stanu w którym człowiek przyzwala na
                coraz to większe przekroczenia norm społecznych i moralnych. Odrzucając piekło
                wprowadzili naukę o braku zmartwychwstania dla tych, którzy nie myślą tak jak
                chce Strażnica. A przecież Chrystus umarł za grzechy wszystkich ludzi, by
                zbawić każdego człowieka. Karą za grzechy byłby niebyt (brak zmartwychwstania),
                tak uczą ŚJ. Mt 26:24 mówi, że kara oczekująca na złych jest większa od
                niebytu, "Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził". Stan grobu
                nazywają gehenną i w różnych latach ze zmiennym nasileniem straszyli nim ŚJ. Za
                przykład posłużyli im do tego mieszkańcy Sodomy i Gomory, i związany z nimi
                tekst Mt 11:24. Raz uczono, że ludzie ci zmartwychwstaną, innym razem, że nie.
                Odnośnie kary jaka nawiedziła Sodomę i Gomorę, to jest tam mowa o "karze
                wiecznego ognia" skierowanej konkretnie na te dwa miasta (Jud 7), a nie jak
                uczą ŚJ na ich mieszkańców. Po za tym jest tam napisane że miasta te są
                wrzucone do jakby "ognistego jeziora gorejącego siarką" (por. Ap 19:20) tzn.
                Morza Martwego, które swą solą trawi ciągle zatopione miasta. Unosząca się
                siarka, dym i gorące źródła dopełniają reszty, w grę wchodzi też lawa
                wulkaniczna, która była narzędziem Bożego gniewu. Zatem posiłkowanie się tym
                cytatem akcentując iż mieszkańcy ci popadli w niebyt ma na celu podpiercie
                własnych doktryn. Twierdzenie że śmierć nie pociąga za sobą kary piekła, wynika
                z interpretacji Biblii na własny użytek. Przytoczę jeszcze jeden cytat, który
                wprost mówi o karze i piekle: Mk9,41... "Kto wam poda kubek wody do picia,
                dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej
                nagrody. Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy
                wierzą, temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze.
                Jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla
                ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w
                ogień nieugaszony. I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij
                ją; lepiej jest dla ciebie, chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być
                wrzuconym do piekła. Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je;
                lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu
                być wrzuconym do piekła, gdzie robak ich nie umiera i ogień nie gaśnie." Na
                koniec chce dodać pewną myśl powstałą na podstawie moich obserwacji, i
                dotyczącą ogółu, nie tylko ŚJ. Wielu ludzi na wokół mas postępuje tak jakoby
                piekła nie było, i nie myślą o tym że kiedyś zostaną za swe czyny osądzeni
                przez Boga. Może nawet tak jak ŚJ nie wierzą w istnienie piekła. Ale wielu może
                spotkać przykre zaskoczenie kiedy się w nim znajdą, i wtedy nie będą mieli
                wątpliwości czy ono faktycznie jest czy go w istocie nie ma.
              • Gość: aneta Re: A PROPOS figurek I obrazów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 18:54
                Ty musiałeś być ŚJ. Masz obszerna wiedzę, ale nie wiem czy to co napisałeś jest
                prawdą. Musze to posprawdzać i pomyśleć. Ja jeszcze się interesuje, ale w
                Kościele wiele mi sie nie podoba, tam na pewno prawdy nie ma.
                • Gość: aneta Re: A PROPOS figurek I obrazów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 17:46
                  Jezus wielokrotnie modlił się do swojego Ojca, np przed sama śmiercią kiedy
                  był tutaj na ziemi. Gdyby istniała Trójca to ta modlitwa logicznie myśląc raczej
                  nie miałaby sensu Mat 26:39 ..."upadł na twarz i modlił sie tymi słowami:"Ojcze
                  mój..."
                  Obj 3:14 "to mówi Amen świadek wierny i prawdziwy, początek stworzenia Bożego"
                  Ze wcześniejszych wersetów wynika, że Amen to Jezus (Obj 1:1)
                  Niektórzy interpretują ten werset tak, że Jezus niejako był źródłem stworzenia,
                  ale Przys 8:22 ta możliwośc wyklucza."Jehowa mnie utworzył jako początek swej
                  drogi, najwcześniejsze ze swych dawnych dzieł. Jezus był 'najwcześniejszym z
                  Bożych dzieł, a więc 'początkiem stworzenia Bożego'.
                  Podałes werset, który niejako ma udowodnić, że doktryna o Trójcy jest prawdziwa.
                  2 wersety dalej Jana 20:31 czytamy ..."abyście uwierzyli, ze Jezus jest
                  Chystusem, Synem Bożym".
                  W Izajasza 9:5 czytamy, że Jezus jest Bogiem Mocnym, jednak to zaraz nie
                  oznacza, że jest w jedności z Bogiem. Jehowe nazwano Bogiem Wszechmocnym, a
                  takim tytułem nie nazwano Jezusa.
                  Iz 43:10 "Boga utworzonego przede mną nie było ani po mnie nie będzie"
                  -wypowiedz Jehowy
                  Jan 20:17- "wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga
                  waszego."-wypowiedz Jezusa
                  Jan 14:28-"Gdybyście mnie miłowali radowalibyście się, że idę do Ojca, gdyż
                  Ojciec jest większy niz ja"- ten werset przeczy temu, ze domniemane 3 osoby w
                  Trójcy są sobie równe.
                  Ten następny werset również 1 Król 11:3- głową Chrystusa jest Bóg
                  Jana 17:1-3 widzimy tam modlitwe Jezusa ..."aby znali Ciebie JEDYNEGO
                  PRAWDZIWEGO BOGA oraz tego któregos posłał Jezusa Chrystusa"
                  Katolicy twierdza, że dobrzy ludzie po śmierci idą do nieba, natomiast źli do
                  ognistego piekła. Gdy Jezus dowiedział się o śmierci Łazarza to powiedział
                  "Łazarz nasz przyjaciel udał się na spoczynek. Nie mówił nic, że Łazarz przebywa
                  w niebie bądz smaży się w piekle. Nawet Łazarz po
                  wskrzeszeniu przez Jezusa nie miał świadomości tego co się z nim działo. W ks
                  Kaznodz.9:5 czytamy:" Umarli sa świadomi tego, że umrą, lecz umarli nie sa
                  niczego świadomi." W Dziej. Ap. 24:25 pisze:nastąpi zmartwychwstanie zarowno
                  prawych jak i nieprawych". Gdyby rzeczywiście ludzie żyli po śmierci w niebie,
                  bądz w ognistym piekle przebywali to sama nazwa ZMARTWYCHWSTANIE nie miałaby sensu!
                  Gehenna "ogniste piekło", "ogień Gehenny"
                  Apok 20:10 Diabeł ma cierpiec katusze na wiki wieków w jeziorze ognista i siarki
                  Ap14:9-11 czciciele Besti i jej obrazu" też będą katowani ognie i siarką. Ale co
                  oznacza jezioro ognia i siarki? Apok 21:8 pisze tam o mordercach, rozpustnikach
                  itp, którzy będą w "jeziorze płonącym ogniem i siarką. To oznacza drugą śmierć."
                  Ten werset nie może odnosic się do świadonych mąk, poniewaz Biblia zapewnia
                  "Umarli nie są świadomi niczego" Kaz 9:5
                  W I w n.e Gehenna służyla za miejsce do spalania nieczystości Jerozolimy.
                  Wrzucano tam zwłoki zwierząt i palono w ogniu podsyconym siarką. Ciała ludzi
                  niegodnych pochówku w grobowcu pamięci też tam tracono.
                  Mt 10:28 Jezus mowi tutaj, aby bać się tego, który może zgładzić w Gehennie,
                  czyli unicestwić. Ognista Gehenna to to samo co jezioro ognia Obj 21:8
                  unicestwienie, druga smierć. W Biblii wyraźnie pisze,"Zapłatą, która płaci
                  grzech jest śmierć" Rzym 6:23.
                  Tak na zdrowy rozum Bóg-świadomy naszych niedoskonałości, grzechu, który
                  dziedziczymy pozwoliły na do aby ludzi wiecznie cierpieli, strasznie cierpieli w
                  ogniu, a w Biblii tyle razy czytamy o przymiotach Bozych, jego miłości. Nawet
                  Adamie i Ewie pozwolił zyć po zgrzeszeniu i nie musieli tak strasznie cierpieć.
                  Sam wspomniałeś Janie, że Bogu nie podoba się to co jest pogańskie. Przecież
                  Kościół przyjął sporo świąt i zwyczajów, które wywodzą się z pogaństwa! Może
                  przytoczę cytat ze "Słownika mitów i tracycji kultury" Władyslawa Kopalińskiego:
                  "Chrześcijanstwo wyparło szereg pogańskich świąt wiosennych, ale zachowało wiele
                  zwyczajów świątecznych, nadając im odmienną symbolikę".
                  Zając wielkanocny- symbol pogański wyobraża płodność
                  Boże Narodzenie- poganie obchodzili święto ku czci boga słońca. Bawili się przy
                  tym, obdarowywali prezentami, a teraz na to miejsce mamy Boże Narodzenie.
                  Ile ja się nasłuchałam o świętych do których się ludzie modlą. Chyba od każdej
                  ludzkiej dolegliwości jest jakiś święty:)
                  Nie ma sensu wdawać się w dalszą dyskusję...


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka