Dodaj do ulubionych

lotnisko-Kraków

IP: *.218.unknown.vectranet.pl 21.08.07, 16:45
Witam, mam kilka pytań związanych z odprawą na lotnisku. Ponieważ niedługo
będę lecieć do UK to chciałabym się dowiedzieć jak to wszystko wygląda na
lotnisku. Gdzie mam się najpierw udać? Bilet mam rezerwowany przez neta więc
muszę go gdzieś odebrać?
Proszę o odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • Gość: anna Re: lotnisko-Kraków IP: *.rzeszow.mm.pl 21.08.07, 17:10
      Bilet powinnaś dostać realny i papierowy. Na dole jak wejdziesz jest odprawa
      bagażowa, potem trzeba słuchać komunikatów i jest odprawa paszportowa oraz
      "prześwietlanie". W bagażu podręcznym najlepiej zapakować ciuchy, a nie tak jak
      jedna paniusia kosmetyki, które musiała wyrzucić do kosza.
      Jakby co na dole jest informacja więc można zapytać.
      • Gość: niunia Re: lotnisko-Kraków IP: *.218.unknown.vectranet.pl 21.08.07, 17:12
        dzięki Ania, wiem, ze informacja jest, ale będę lecieć pierwszy raz więc stres
        da znać o sobie :)
        • Gość: anna Re: lotnisko-Kraków IP: *.rzeszow.mm.pl 21.08.07, 18:03
          Nie bój nic:) Z jakim przewoznikiem lecisz?
          Jeśli to pierwszy lot to też zapakuj bardzo, bardzo porządnie wrażliwe na
          stłuczenia przedmioty w bagażu głównym.
      • Gość: anna Re: lotnisko-Kraków IP: *.rzeszow.mm.pl 21.08.07, 18:07
        A i jeszcze jedno . Na lotnisku w Krakowie dość przestrzega się wagi bagażu.
        Wiec jesli masz ponad 20 kilko to przepakuj do podręcznego(mozesz mieć 10kg, a u
        niektórych przewozników nawet więcej tylko uwaga- kusi, by w podręcznym
        zapakowac cieżkie buteleczki i takie tam, a nie wolno wiec najlepiej buty,
        ubrania).
        Szczęśliwej podróży:)
        • Gość: niunia Re: lotnisko-Kraków IP: *.218.unknown.vectranet.pl 21.08.07, 18:38
          lecę liniami jet2.com :) co do wagi bagażu to mam 18 kg główny i 10 kg podręczny
          :) wiem, wiem, że do podręcznego żadnych butelek itp. :)
          A jak jest z rzeczami metalowymi? Przecież głupia kosmetyczka ma metalowy zamek,
          czy też klamra u paska? To co mam z tym zrobić?
          • Gość: arti Re: lotnisko-Kraków IP: *.rzeszow.mm.pl 21.08.07, 19:21
            hej, ja tez lecialem pierwszy raz zupelnie sam okolo 2 tygodnie temu.. Wiec po
            pierwsze, lotnisko jest niewielkie.. Dojedziesz tam szynobusem do ktorego
            bilecik kosztuje 6 złotych =)

            Na samym lotnisko na wprost zobaczysz tablice i tam odszukaj swoj lot.. Tam przy
            Twoim locie będziesz miala napisany jakiś numerek w ktorym odbędzie się odprawa
            ( czyli oddanie bagazu ) .... Na poczatku tego numerka może nie być , ponieważ
            zwykle pojawia sie dopiero na dwie godziny przed planowanym lotem...

            Kiedy numerek sie pojawi udajesz sie do stanowiska oznaczonego tym wlasnie
            numerkiem.. Tam Pan lub Pani zabierze Ci bagaż, oznaczy i przekaże karte
            pokladową... Następnie - juz bez bagazu - udajesz sie wraz ze swoim bagazem
            podręcznym do kolejnej brameczki. Tam pan sprawdzi Twoj bagaż podręczny... i
            powie Ci przy ktorej bramce mas zsie stawic aby dotrzec do samolotu...

            Następnie możesz sie udać do pomieszczenia z bramkami i jakies 45 minut przed
            odlotem ustaw sie w kolejeczce przy swojej bramce.. Tam sprawdzą Ci karte
            pokladową i skierują do samolotu...

            To wszystko wydawac sie moze bardzo skomplikowane ale w rzeczywistosci jest na
            prawde bajecznie proste... Poza tym , zaraz jak wejdziesz na lotnisko możesz po
            prostu podejsc do kogos z personelu lotniska i wszystko sie wypytaj ( ja tak
            zrobilem =)

            Na prawde nie masz sie czego bać .. Ja już wrocilem , to był moj pierwszy lot i
            na pewno nie ostatni .. pozdrawiam i zycze milej podrozy
            • Gość: Lysy Re: lotnisko-Kraków IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.08.07, 11:46
              > Kiedy numerek sie pojawi udajesz sie do stanowiska oznaczonego tym wlasnie
              > numerkiem..

              radze odprawic sie jak najszybciej. Kolejki bywaja spore i potrafia urosnac z
              niczego w ciagu paru minut. Potem trzeba stac np. godzine.
              Stanowisko mozna znalezc bez numerka na tablicy. W Krakowie stanowisk odprawy
              jest niewiele. Trzeba szukac odpowiadajacego Twojemu lotowi/linii (powinno byc
              logo na ekranie). Odprawa to "check in".
              Rzadko odmawiaja odprawy. Kiedys odprawilem sie 4 godziny przed odlotem. Po co
              lazic z waliza?

              Przeczytaj na www lotniska/linii co mozesz miec w bagazu podrecznym.

              I postaraj sie byc przy odprawie w czasie wyznaczonym przez linie (zwykle ok 30
              min. - 40 min.) jak sie spoznisz, to moga Cie nie zabrac.


              • Gość: anna Re: lotnisko-Kraków IP: *.rzeszow.mm.pl 22.08.07, 12:18
                Uwaga, bo przy takie wczesnej odprawie bagaż moze sobie poleciec innym
                samolotem:) Mnie sie jeszcze nie zdarzyło, ale znajomi wozą komplet bielizny w
                podręcznym(ale pastę do zebów nie bo nie wolno w podręcznym), bo może sie okazać
                ze wylądujemy bez niczego. Taki bagaz wraca tylko czasem szybciej czasem
                pózniej, a przewoznik wypłaca pieniadze, zeby mozna było kupić najpotrzebniejsze
                rzeczy na przetrwanie tych dni.
            • Gość: niunia Re: lotnisko-Kraków IP: *.218.unknown.vectranet.pl 22.08.07, 12:42
              Dziekuje wam wszystkim za odpowiedzi. jestescie kochani. Arti wiem, ze z opisu
              towydaje sie banal, ale stres to stres.
              Do bagazu podrecznego napewno nie bede brac kosmetyczki, taka paniusia to ja nie
              jestem ze nie wytrzymam bez lusterka :D hehe
              A powiedzcie mi, bo moja siostra miala w glownym bagazu pensete i pilnik do
              paznokci, gdzies zapakowane w srodku i musiala to wyrzucic.Wiem, ze do
              podrecznego nie mam brac takich rzeczy, ale z glownego tesh trzeba wyrzucac?
              • Gość: anna Re: lotnisko-Kraków IP: *.rzeszow.mm.pl 22.08.07, 12:56
                Zawsze w głównym przewoże te rzeczy. Jeszcze uwaga jesli będziesz wiozła jakieś
                butelki szklane, ceramikę w głównym bagazu... Zapakuj dobrze, bo tym bagazem
                rzucaja niemiłośiernie.
          • Gość: anna Re: lotnisko-Kraków IP: *.rzeszow.mm.pl 21.08.07, 19:26
            Przedmioty takie jak torebka, bagaż podreczny dajesz do prześwietlenia. Przed
            przejściem przez bramkę ściagasz tez pasek, zegarek i kładziesz w otwartych
            pojemnikach na taśmę. Czesto trzeba też zdjąć buty (jeśli są metalowe klamry) i
            przejść boso.
            Nie przeszkadza metalowe zapiecie biustonosza i nity w dżinsach.
          • Gość: Lysy Re: lotnisko-Kraków IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.08.07, 11:23
            > A jak jest z rzeczami metalowymi? Przecież głupia kosmetyczka ma metalowy zamek,
            > czy też klamra u paska? To co mam z tym zrobić?

            Pasek przypuszczalnie bedziesz musiala zdjac przy kontroli bezpieczenstwa. Ja
            zwykle ubieram sie tak, zeby oszczedzic sobie problemu.

            Kosmetyczke tez lepiej zapakowac do bagazu nadawanego. Jesli juz musisz miec w
            podrecznym, to pamietaj, ze nie mozesz miec np pesety ani innych potencjalnie
            niebezipecznych przedmiotow (zabiora Ci).
            Zamek to nie problem.
            • Gość: anna Re: lotnisko-Kraków IP: *.rzeszow.mm.pl 22.08.07, 12:12
              Właśnie. Racja. Kobiety upieraja sie, żeby brać kosmetyczke do bagażu
              podręcznego tak jakby nie mozna było wytrzymac 1,5 godziny lotu bez lusterka.
              Ostatnio byłam świadkiem jak jakaś paniusia musiała zawróćic od bramki, bo miała
              w podręcznym kosmetyki. I jeszcze kłóciła sie z pracownikami lotniska: "wiecie
              ile to kosztowało i mam wyrzucić?"
              • Gość: Lysy Re: lotnisko-Kraków IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.08.07, 12:39
                jeszcze odpuscilbym sobie ubieranie butow z metalowymi elementami (sprzaczki
                itp). Moga kazac zdejmowac przy "rentgenie", co jest chyba srednio przyjemne.
                Ostatnio przede mna stala kobieta w szpilkach, w kolejce pomyslalem sobie "ale
                laska". Kazali jej zdjac te szpile ... i czar prysl. Pani zrobila sie 10 cm
                nizsza, probowala stac na palcach, ogolnie byla mocno zmieszana, chyba zdawala
                sobie sprawe, ze cos jest nie tak. Bylo to dosyc zabawne ;)
      • Gość: gtw bzdury IP: *.rzeszow158.tnp.pl 22.08.07, 08:01
        w przypadku tanich linii nie dostajesz w ogóle biletu papierowego,
        tylko przy check-in pokazujesz wydruk potwierdzonej rezerwacji...

        tradycyjne linie lotnicze też docghodzą od biletów papierowych na
        rzecz tzw. biletów elektronicznych, dostaje się wtedy do ręki tylko
        karty potrzsebne do odprawy...
        • Gość: anna Re: bzdury IP: *.rzeszow.mm.pl 22.08.07, 12:00
          w przypadku tanich linii nie dostajesz w ogóle biletu papierowego,
          > tylko przy check-in pokazujesz wydruk potwierdzonej rezerwacji...
          >

          Jak zwał tak zwał, ale jednak wydruk na papierze. Jak napisałam realny i
          papierowy. Jest na nim imię nazwisko , cel podróży, numer lotu, czas. Moze
          powinnam napisać "bilet" czyli w cudzysłowie, ale różnica jest drobiazgowa, bo
          papier realny musi być.
          • Gość: Lysy Re: bzdury IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.08.07, 12:35
            > Jak zwał tak zwał, ale jednak wydruk na papierze. Jak napisałam realny i
            > papierowy. Jest na nim imię nazwisko , cel podróży, numer lotu, czas. Moze
            > powinnam napisać "bilet" czyli w cudzysłowie, ale różnica jest drobiazgowa, bo
            > papier realny musi być.

            to nie jest bilet, ale karta pokladowa (boarding pass).
            Roznica dla wiekszosci podroznych jest faktycznie drobiazgowa (nie mam tam np
            ceny - jesli potrzeba dowod zakupu, to do linii).

            jeszcze taka uwaga: tzw. "tanie linie" zwykle nie numeruja miejsc. Siada sie
            gdzie jest wolne.

            Dla pytajacej istotne moga byc tez informacje nt lotniska, z ktorego bedzie
            wracac. Jesli to duze lotnisko, to moze byc kilka terminali, od groma bramek
            itp. Co oczywiscie nie robi problemu, ale trzeba byc tego swiadomym.
            • Gość: anna Re: bzdury IP: *.rzeszow.mm.pl 22.08.07, 12:52
              Masz racje zalezy to od przewoznika. Ja zawsze dostawałam numer miejsca i oprócz
              karty pokładowej, którą mi zabierano został mi "bilecik" z danymi. Karte
              pokładowa dostajesz po odprawie bagażowej nie drukujesz jej sobie!! To o czym
              pisze to papierowy dokument potwierdzajacy zakup biletu. Albo dostajesz od
              przewoznika albo sobie sam drukujesz.
              Wprost nie wyobrażam sobie, ze zajmujemy kto pierwszy ten lepszy. Ale pewnie
              masz racje,że i tacy przewoznicy sa:) To samo dotyczy bagazu podrecznego.
              Niektórzy przewoznicy zastrzegaja wielkosc a nie wagę, dlatego warto poszukać
              strony internetowej swojego przewoznika.
              • Gość: Lysy Re: bzdury IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.08.07, 13:45
                >Ja zawsze dostawałam numer miejsca i oprócz
                > karty pokładowej, którą mi zabierano został mi "bilecik" z danymi.

                zabierano Ci kawalek karty pokladowej, ten "bilecik" to jej czesc (odcinek
                pasazeski), ale mniejsza o to. Ta czesc, ktora nam zostawiaja moze byc potrzebna
                do np. potwierdzenia odbycia lotu w programach dla czesto podrozujacych czy
                uzyskania jakiegos bonusu z promocji zwiazanej z lotem.
                Zostaje tez kwitek od nadanego bagazu (istotny jak bagaz zginie).

                >Wprost nie wyobrażam sobie, ze zajmujemy kto pierwszy ten lepszy. Ale >pewnie
                masz racje,że i tacy przewoznicy sa:)

                takie sa wszyskie "tanie linie" jakimi latalem. I co Pani zrobisz? Nic Pani nie
                zrobisz ;)
                Nie wiem czy to dla nich oszczednosc? :-o
                • Gość: anna Re: bzdury IP: *.rzeszow.mm.pl 22.08.07, 13:59
                  Wiem, że ten odcinek to częśc karty pokładowej, ale pisałam tez o czymś innym .
                  O papierowym odcinku, który dajesz wraz z paszportem przy pierwszej odprawie -
                  bagażowej. Przecież karte pokladowa dostajesz na lotnisku.
                  Kiedy kupujesz bilet przez internet to przewoznik(moze nie każdy, ale np.
                  Skyeurope) na maila wysyła Ci cos jak dokument podróży, który mozesz, a raczej
                  powinieneś sobie wydrukować. Ja nazwałam to "biletem". To nie jest karta
                  pokładowa!!Kartę pokładową dostajesz na lotnisku po odprawie bagazowej.
                  • Gość: Lysy Re: bzdury IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.08.07, 14:10
                    To nie jest karta
                    > pokładowa!!Kartę pokładową dostajesz na lotnisku po odprawie bagazowej.

                    Nigdy nie twierdzilem inaczej ;)
                    • Gość: anna Re: bzdury IP: *.rzeszow.mm.pl 22.08.07, 14:21
                      Zatem oprócz karty pokładowej, która dostajemy na lotnisku po odprawie bagazowej
                      jest cos takiego, co ja nazwałam "biletem". I tam jest imie , nazwisko, cel
                      podrózy, numer lotu, numer rezerwacji. Jest to papierowe i realne i sugerowałam
                      załozycielce watku, by sobie wydrukowała chociażby sama jeśli przewożnik jest
                      nie dał, nie przysłał. Uffff..
                      Jeszcze na małym lotnisku mozna sie bawic w podawanie nazwiska i odszukiwanie w
                      kompie rezerwacji, ale w Krakowie i Warszawie nie wyobrażam sobie.
                      • Gość: Lysy Re: bzdury IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.08.07, 14:38
                        > Jeszcze na małym lotnisku mozna sie bawic w podawanie nazwiska i odszukiwanie w
                        > kompie rezerwacji, ale w Krakowie i Warszawie nie wyobrażam sobie.

                        ile razy chcialem w Warszawie podetknac potwierdzenie rezerwacji, nikt nie
                        chcial patrzec ("tylko dokument tozsamosci prosze").
                        • Gość: anna Re: bzdury IP: *.rzeszow.mm.pl 22.08.07, 14:59
                          No to widocznie mamy inne doswiadczenia. Ja zawsze mam bilet albo jesli
                          rezewowałam miejsce w ostatniej chwili i przez net to drukowałam sobie
                          potwierdzenie wpłaty i dokument z numerem rezerwacji.
                          Przyznasz, że naszej założycielce watku nie zaszkodzi jak sobie wydrukuje takie
                          potwierdzenie rezerwacji, "dokument podróży" z komputera:)
                          Mam nadzieje, że to co sobie tu piszemy pomoze ludziom w podróżowaniu samolotem
                          . Wciaż natykam się na pełne kosze z kosmetykami i napojami, bo mimo że trabi
                          sie o tym wszędzie ludzie mają to w podręcznym.
                          A i jeszcze taka kobieca rada dla założycielki watku: warto mieć jeden kosmetyk
                          w samolocie:) Sztyft natłuszczajacy do ust, bo w samolocie jest strasznie suche
                          powietrze.
                          • Gość: Lysy Re: bzdury IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.08.07, 15:02
                            >Przyznasz, że naszej założycielce watku nie zaszkodzi jak sobie >wydrukuje takie
                            >potwierdzenie rezerwacji, "dokument podróży" z komputera:)

                            Przyznaje :)
                            • Gość: anna Re: bzdury IP: *.rzeszow.mm.pl 22.08.07, 15:13
                              No właśnie . Lepiej sobie wydrukować nawet jak się nie przyda:)
                              Na polskich lotniskach jest naprawde ok i nie ma wielkiego bałaganu, ale w
                              niektórych krajach bałagan straszny. Rzucają walizkami, gubią bagaż, psują kółka
                              od walizek(na szczęscie potem naprawiają na swój koszt:)
                              • Gość: Lysy Re: bzdury IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.08.07, 15:39
                                >Na polskich lotniskach jest naprawde ok i nie ma wielkiego bałaganu,

                                juz sie zaczyna psuc. Kwesia wielkosci ruchu.
                                Zobacz co sie dzieje w Warszawie. Popatrz np na forum wyborczej warszawskiej.
                                Ludzie klna na czym swiat stoi. Ja szczesliwie nigdy wiekszego problemu nie
                                mialem, ale widzialem kolejki do odprawy, ktore wystawaly daleko za terminal
                                (mysle, ze min. 1-2 godz. stania). Ponoc tyle samo mozna czekac na bagaz po
                                przylocie :(
                                A przybytek, ktory sie nazywa Etiuda to jest dopiero cos ;)
                                • Gość: anna Re: bzdury IP: *.rzeszow.mm.pl 22.08.07, 16:50
                                  Ale nie nie jest bałagan, a raczej przepełnienie czyli jak napisałeś "kwestia
                                  wielkości ruchu". No niestety, żeby odebrać bagaż trzeba i godziny. Ja tam sie
                                  cieszę, ze jednak jest w końcu.
                                  • Gość: Lysy Re: bzdury IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.08.07, 08:52
                                    > Ale nie nie jest bałagan, a raczej przepełnienie czyli jak napisałeś "kwestia
                                    > wielkości ruchu".

                                    natezenie ruchu to przyczyna (jedna z), balagan to skutek.
                                    To, ze bagaz w koncu sie pojawia to badziej zasluga lotniska, w ktorym go
                                    szczesliwie zaladowano do samolotu. Zgubienie bagazu w drodze "bagaznik"
                                    samolotu - karuzela to juz byloby mistrzostwo swiata ;)
    • Gość: Lysy Nie ma jak Jasionka ;) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.08.07, 13:17
      a propos odpraw i kontroli, to zawsze mnie bawi Jasionka ;)
      Moze ja mam pecha, albo jestem podejzany typ, ale nigdzie indziej nie zdarzyly
      mi sie tak drobiazgowe kontrole. Np: kiedys wozilem budzik elektroniczny (w
      bagazu nadawanym!), pan zawsze prosil o wyciagniecie bateryjki ;) Nigdzie
      indziej moj bagaz nie robil problemu, na Jasionce zwykle jestem wywolywany po
      nazwisku z poczekalni zeby sie wytlumaczyc z kazdego urzadzenia elektronicznego
      typu CD-player, aparat foto itp. ;)

      Niezle jest tez to, ze mimo 3 stanowisk odprawy odprawiany jest tylko jeden lot
      jednoczesnie. Czyli jak np. w niedziele Ryanair leci do Londynu 11-tej, a LOT do
      Warszawy o 12-tej, to nie odprawia lecacych do Warszawy dopoki nie skoncza
      Londynu ;) Ciekawe jak to bedzie wygladac jak naprawde zacznie sie ruch na tym
      lotnisku :-O.

      No i ta budka przylotow ;)
      • Gość: anna Re: Nie ma jak Jasionka ;) IP: *.rzeszow.mm.pl 22.08.07, 14:08
        Im mniejsze lotnisko tym obsługa jest bardziej skrupulatna. Ja jednak nie
        komentuję takich skrupulantów, bo jednak jak widac po zamachach jest to zasadne.
        Nie kłocę sie z obsługą i pokornie juz wcześniej sciągam zegarek, ewentualną
        biżuterie . Tak zresztą robi wiekszosc ludzi, by odprawa szła sprawnie i szybko.
        Zdarzaja sie jednak paniusie, które nie chcą sciagać kilograma biżuterii("bo
        cieżkie zapiecia mają")i dyskutuja i negocjują.
    • Gość: niunia Re: lotnisko-Kraków IP: *.218.unknown.vectranet.pl 22.08.07, 15:32
      Dziękuję wam za te wszystkie rady, miło, że ktoś wogóle chciał cokolwiek napisać
      na ten temat :) dzięki Wam jestem trochę pewniejsza i jakoś sobie poradzę.
      Co do "biletu" to owszem mam wydrukowane potwierdzenie rezerwacji i mam to
      pokazać tylko na odprawie bagażowej :) no i oczywiście lecę z Krakowa, więc tam
      mogą mieć zamieszanie, bo to nie jest małe lotnisko :)
      • Gość: Lysy Re: lotnisko-Kraków IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.08.07, 15:46
        > Dziękuję wam za te wszystkie rady, miło, że ktoś wogóle chciał cokolwiek napisa
        > ć
        > na ten temat :) dzięki Wam jestem trochę pewniejsza i jakoś sobie poradzę.

        Pewnie, ze sobie poradzisz. Miliony ludzi codziennie sobie radzi.
        Kiedys mialem troche stracha przed lataniem (wiadomo kupa zelastwa, pare
        kilometrow nad ziemia, trzesie sie, trzeszczy), przeszlo mi jak pomieszkalem w
        miejscu skad widzialem lotnisko, z ktorego co 2-3 minuty startowal samolot. I
        co? Nic :)
        Jesli chodzi o bezpieczenstwo, to bardziej obawialbym sie podrozy do Krakowa
        (jesli jedziesz samochodem).

        Jakby co, to zawsze mozna zapytac obslugi :)
        • Gość: niunia Re: lotnisko-Kraków IP: *.218.unknown.vectranet.pl 22.08.07, 16:24
          no niestety do Krakowa muszę jechać pociągiem :/ no ale cóż, nic na to nie
          poradzę hehe. jeshcze raz wielkie dzieki.
          • Gość: anna Re: lotnisko-Kraków IP: *.rzeszow.mm.pl 22.08.07, 16:29
            Gość portalu: niunia napisał(a):

            > no niestety do Krakowa muszę jechać pociągiem :/

            Dlaczego niestety?? Połączenie kolejowe Rzeszów -Kraków jest o niebo bardziej
            komfortowe niz podróż samochodem na tej trasie.
          • Gość: anna Re: lotnisko-Kraków IP: *.rzeszow.mm.pl 22.08.07, 16:38
            O której godzinie?
        • Gość: anna Re: lotnisko-Kraków IP: *.rzeszow.mm.pl 22.08.07, 16:25
          > Jesli chodzi o bezpieczenstwo, to bardziej obawialbym sie podrozy do Krakowa
          > (jesli jedziesz samochodem).

          Racja. Naprawde radzę pociąg. Przeciez połączenia kolejowe Rzeszów -Kraków są
          genialne. Samochodem 3 godziny, a pociągiem niecałe 2. Z Dworca Głównego w
          Krakowie jedzie szynobus do Balic, a stamtąd bezplatny autobus na samo lotnisko.
          Zważywszy na czas i wygodę dziwie,że że ktokolwiek może jeszcze kłopotać
          rodzinę, by samochodem wlec się do Krakowa w 3 godziny lub dłuzej kiedy mozna w
          niecałe 2.
      • Gość: anna Re: lotnisko-Kraków IP: *.rzeszow.mm.pl 22.08.07, 16:33
        Trzymam kciuki za Twój pierwszy lot. Moj był w 1986 roku . Leciałam jako dziecko
        jeszcze na liniach krajowych z Lotem . Jakąś radziecką maszyną:) To dopiero
        było przeżycie;)
        • Gość: niunia Re: lotnisko-Kraków IP: *.218.unknown.vectranet.pl 22.08.07, 18:18
          heheh no pociag ode mnie jedzie jakies 2,5 h wiec nie jest zle :)
          Czyli w Krakowie wsiadam w szynobus do Balic a potem w jakis bus na lotnisko?
          czy mozna z szynobusu przejsc samemu?
          • Gość: anna Re: lotnisko-Kraków IP: *.rzeszow.mm.pl 22.08.07, 19:30
            Można samemu przejsc 200 metrów, ale po co jak co 3 minuty autobus wahadłowy za
            darmo. Pytałam, o której jedziesz, bo szynobus z Głównego do Balic czasem co
            godzine a czasem co 30 minut.
    • Gość: aaaa Re: lotnisko-Kraków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.07, 19:15
      www.3dwhite.pl/?click=a9170483f3be82ab1dc3427e605e144d
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka