Dodaj do ulubionych

Remonty podkarpackich dróg

IP: *.gw.intertele.pl 10.07.03, 13:17
Jazda samochodem w Rzeszowie i okolicy to teraz męka. Drogowcy uwzięli się na
remonty akurat w szczycie sezonu turystycznego. Niechby przynajmniej
informowali o objazdach lub ustawiali sygnalizację świetlną. Dlaczego nie
pracuja w soboty i niedziele, kiedy ruch jest mniejszy.
Czy nos jest dla tabakiery, czy tabakiera dla nosa?
Czy drogi sa dla kierowców, czy dla drogowców?
Obserwuj wątek
    • Gość: Puente Re: Remonty podkarpackich dróg IP: *.pul.tke.pl 10.07.03, 16:31

      Droga jest po to zeby w lecie jeżdzić po dziurach, a w zimie remontować w
      sniegu, zeby znowu nastepnego lata jezdzić po dziurach.
      Kochany kierowco zostan drogowcem i remontuj se sam drogi poza sezonem, a my
      drogowcy bedziemy jezdzic i wyciągac z palca takie pirdoły jak ty teraz.
      Oj polacy tylko narzekamy ze nic sie nie robi a jak sie robi to nie wtedy co
      trzeba
      Tak trzymac a daleko zajdziemy
      PZDR
      • Gość: Stańczyk Re: Remonty podkarpackich dróg IP: *.gw.intertele.pl 11.07.03, 12:18
        Nie neguję konieczności remontu dróg w lecie. Chodzi mi natomiast o konsensus
        między firmami a kierowcami. Sporo jedziłem po drogach europejskich i dobrze by
        było, gdyby przejąć tamte wzorce:
        - remonty dłuższe niz 8 godz. dziennie
        - remonty w soboty i niedziele
        - sygnalizacja świetlna na odcinkach remontowanych.
        Jeżdżę codziennie na trasie Rzeszów - Dynów remontowanej przez firmę austriacką
        STRABAG. Na pewno u siebie by nie robiła tak jak w Polsce. Co kilkaset metrów
        koparka, przed nia duze kolejki. Brak sygnalizacji świetlnej. Po 16.00 na
        drodze nie ma nikogo.
        Własnie o ułatwienia dla kierowców mi chodzi, Szanowny Panie Drogowcu!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka