Gość: Gusia
IP: 192.168.0.*
14.12.01, 00:43
Była szansa, aby nasz Uniwersytet zaistniał w "świadomośći" hihi Polaków. ALe
widać że to twór na siłe, nawet studenci są jacyś byle jacy, nie chce im sie
nawet wyjść i powalczyć o swoje interesy. Protest był niemrawy choć szczerze
popierał go wiojewoda. A studenci( ta garstka ok.200)krzyczeli "obciać pesje
wojewodzie", gdy on stal obok i zachecał ich do obrony ich interesów. Czyżby
okrzyki mieli spisane na kartce.
A tak na marginesie nawiazując do watku kolegi KOLORA, ma on raqcje cały ten
twór pod tytulem "Rzeszow i jego instytucje" najlepiej obrazuje powiedzonko -
RYSOWAĆ KIJEM PO WODZIE, aspiracje wielkie,ale odzwierciedlenie w
rzeczywistiości kiepskie. Nie ma co fetyszowaćswojego miasta.