Gość: rzeszowiak IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 31.07.03, 22:03 To lepiej zacznij prezydencie wnikac w estetyke bo bedziemy mieli maly burdel architektoniczny. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: werner Re: Ul. Słowackiego. Architekci protestują przeci IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 31.07.03, 23:13 - Nie kładźmy kłód pod nogi inwestorom. Cieszę się, że ktoś zajmuje się tym zaniedbanym placem. W estetykę nie wnikam - podsumował dyskusję o zabudowie jednego z ostatnich wolnych miejsc w śródmieściu Rzeszowa prezydent Tadeusz Ferenc. I W TYM MOMENCIE POWINIEN SIĘ JUZ PODAĆ DO DYMISJI!! Odpowiedz Link Zgłoś
slavres Re: Ul. Słowackiego. Architekci protestują przeci 31.07.03, 23:14 Wcale się nie dziwie inwestorowi, że już go trafia. Mnie, jako zwykłemu mieszkańcowi Rzeszowa też wnet mnie trafi. Ktoś chce inwestować w naszym mieście, ktoś coś nam buduje, remontuje, a tutaj kilka osób coś miesza. Pomyślmy ile więcej kasy kosztowałby projekt, który zakładałby reknostrukceje dawnych kamienic. Na takie coś stać byłboby tylko zachodniego inwstora, którego oczywiście oprotestowaliby rzeszowscy kupcy. Dlatego dajmy spokój już tej sprawie, a może po wybudowaniu tego budynku rzeczywiście on się wkomponuje w pozostałą zabudowę. Projekt nie zawsze odzwierciedla rzeczywistość. Jeżeli tak się domagamy, aby wszystko pasowało do otaczającej architektury, to dlaczego nie protestowaliśmy, kiedy powstawła plomba przy ulicy Bernardyńskiej (TelePizza), która wogóle nie pasuje do otaczającej zabudowy? To może wyburzyć trzeba wieżowce przy Słowackiego? A dlaczego nikt nie powie, że wybudowany przed dwoma laty blok wraz Centrum Handlowym "Krakowiak" na oś. Krakowska Południe pasuje do pozostałej architektury jak "pięść do nosa"? A również dobudowane bloki o skośńym dachu na tym samym osiedlu tylko, że od strony ulicy Krakowskiej? Poprostu, budujmy to centrum i już! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A. J. Turek Re: Ul. Słowackiego. Architekci protestują przeci IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.03, 01:33 Szanowny Panie "slavres"! Czytam Pana komentarze od czasu poprzedniej dyskusji na ten temat. Nie zgadzałem się z Panem, ale doceniałem i doceniam, że zachowuje Pan spokój, jakże potrzebny do rzeczowej dyskusji i że nie używa Pan inwektyw spotykanych przecież na forum dość często. Niestety, zmuszony jestem postawić poważny zarzut: zupełny brak logiki w Pańskiej argumentacji, który dyskusję z Panem poważnie utrudnia. Ale do rzeczy. 1. Pisze Pan: "Ktoś chce inwestować w naszym mieście, ktoś coś nam buduje, remontuje, a tutaj kilka osób coś miesza". Czy nie dostrzega Pan śmieszności tej wypowiedzi? Przecież właśnie o to chodzi, "kto" a zwłaszcza "co" buduje. I "gdzie", czego Pan już nie napisał. Proszę sobie wyobrazić taką sytuację. Oto mieszka Pan w lokalu nadającym się do remontu. I pojawia się cudowny inwestor, który chce Panu ten remont sfinansować. Otynkuje i wymaluje ściany, może nie na taki kolor, jaki Pan sobie wymarzył, ale w końcu to jego pieniądze. Położy płytki w łazience, kupi wspaniałą wannę z hydromasażem, lecz cóż? Wanna okazuje się za duża, w łazience się nie mieści... Inwestor- dobrodziej planuje więc doprowadzenie instalacji i umieszczenie wanny na środku jadalni, w miejscu, gdzie w normalnych mieszkaniach stoi stół. Ktoś z rodziny nieśmiało zauważa, że wprawdzie wanna jest potrzebna, ale nie w jadalni. Inny się złości, że rodzina może do najbogatszych nie należy, ale swoją godność ma i na głupi kaprys inwestora zgodzić się nie powinna. Tamten znów przekonuje: Tyleśmy czekali, poczekajmy jeszcze, aż nas będzie stać na remont, ale za to zróbmy go jak należy. Jeszcze inny wysuwa argument: a co na to sąsiedzi? A Pan odpowiada: "Ktoś chce inwestować w naszym mieszkaniu, ktoś coś nam buduje, remontuje, a tutaj kilka osób coś miesza". 2. "(...) może po wybudowaniu tego budynku rzeczywiście on się wkomponuje w pozostałą zabudowę". To co, ten budynek będzie z plasteliny, że się po wybudowaniu sam wkomponuje? Proponuję to zdanie zanotować w annałach jako zapowiedź przełomu w architekturze: nadchodzi era budynków samokomponujących się! Rzeszów w awangardzie! Przepraszam za złośliwość, ale naprawdę trudno się powstrzymać. 3. Przeciwko plombie przy Bernardyńskiej i Sokoła nie protestowałem, bo to jeden z najlepszych, niestety nielicznych przykładów udanej współczesnej architektury i harmonijnego sąsiedztwa z zabudową reprezentującą historyzm przełomu XIX i XX wieku. Brawo dla architekta! Jestem przekonany, że ten budynek wymyślono w zgodzie z dotychczasowymi prawidłami architektury, zatem "odzwierciedlał rzeczywistość" już na etapie projektu. 4. Jak chodzi o wieżowce przy Słowackiego - tak, wyburzyć! Pozdrawiam i proszę się nie gniewać, to wszystko "pro publico bono", a nie z chęci ośmieszenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: werner Re: Ul. Słowackiego. Architekci protestują przeci IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 31.07.03, 23:17 NO przeciez PAn Prezydent stworzył NOWE MIASTO w odpustowych malowankach i nie ma się co dziwić, że chciałby odpust również w CEntrum miasta -przecież to takie logiczne?? Ciekawe kto podpisał się pod umową sprzedaży działki w centrum miasta bez zapisu o przeprowadzeniu konkursu????? Odpowiedz Link Zgłoś
slavres Re: Ul. Słowackiego. Architekci protestują przeci 31.07.03, 23:21 A co innego można było zrobić na tych klockach? Przynajmniej kolorowe elewacje rozweseliły te szare blokowiska i jakoś to ciekawie wygląda. Ponadto zieleń, która rośnie między blokami zagłusza tą nieciekawą architekrurę lat 70 i 80. Uważąm, że wszystkie bloki w Rzeszowie powinny otrzymać kolorową elewację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: werner Re: Ul. Słowackiego. Architekci protestują przeci IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 31.07.03, 23:40 slavres napisał: > A co innego można było zrobić na tych klockach? Przynajmniej kolorowe elewacje > rozweseliły te szare blokowiska i jakoś to ciekawie wygląda. Ponadto zieleń, > która rośnie między blokami zagłusza tą nieciekawą architekrurę lat 70 i 80. > Uważąm, że wszystkie bloki w Rzeszowie powinny otrzymać kolorową elewację. Na zachodzie nazywa się to humanizacją istniejącej zabudowy: ale nie robi tego plastyk w pijanym widzie, któremu trudno zrozumieć, ze podstawową zasadą architektury jest prowadzenie koloru za formą ( tak było od tysiącleci). I taka "naprawa" nie polega tylko na malowaniu budynów na kolorowo, ale również na innych działaniach. Amerykanie naprawiali swoje osiedla z wielkiej płyty najsprawniej...- po prostu. Wysadzali je w powietrze. No cóż, są Inwestorzy prywatni w centrum Rzeszowa, który pewnie mają mniej funduszy, a potrafią inwestować swoje pieniądze lepiej, i nikt ich nie musi "obsmarowywać". Fakt, że tych przykładów nie ma dużo, ale są. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANTY FERENC Re: Ul. Słowackiego. Architekci protestują przeci IP: alfa:* / *.gazeta.pl 31.07.03, 23:30 FRENC TO STARY KOMUCH BEZ ZMYSŁU ESTETYCZNEGO!!!WSZEDZIE BY POSTAWIŁ TAKIE KLOCKI BEZNADZIEJNIE POMALOWANE JAK NA NOWYM MIEŚCIE Odpowiedz Link Zgłoś
slavres Re: Ul. Słowackiego. Architekci protestują przeci 31.07.03, 23:54 Akurat te "klocki" to nie stawiał Ferenc, wieć nic nie gadajcie jak się nie znacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bbb Re: Ul. Słowackiego. Architekci protestują przeci IP: *.smlw.pl / 10.1.8.* 01.08.03, 00:13 To przeciez Jucha zatwierdzil projekt.Pytanie tylko kto Juche zatudnil.Ten ktos dopiero nie mam poczucia estetyki.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artilerzysta Re: Ul. Słowackiego. Architekci protestują przeci IP: *.rzeszow.mm.pl 01.08.03, 01:18 Znakomici architekci z panem Hałabuzem na czele! Wyłóżcie pieniądze sami i zbudujcie coś według Waszego, zapewne wspaniałego projektu. A jak Was nie stać na takie przedsięwzięcie to zamilczcie wreszcie, bo ja osobiście nie chcę przez kolejne lata oglądać żwirowiska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tele mele Re: Ul. Słowackiego. Architekci protestują przeci IP: *.nas5.port-saint-lucie1.fl.us.da.qwest.net 01.08.03, 02:54 jakos do tej pory nikogo nie razilo bloto i wystajace kamienie i ogolny balagan na placu za ktory trzeba bylo na dodatek placic!!!To bylo estetyczne??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rumcajs Re: Ul. Słowackiego. Architekci protestują przeci IP: 213.76.135.* 01.08.03, 07:11 Kto tu ma w końcu racje konserwator zabytków czy architekci. Nasuwa sie przysłowie że jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. czyzby areopag rzeszowskich architektów nie dostał swojej działki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: architekt O CO CHODZI ?!? IP: *.visp.energis.pl 01.08.03, 07:59 do wszystkich zwolenników tego projektu, szczególnie do Pana Slavresa. Architekci nie chcą żadnej działki. Nam poprostu zależy na tym żeby przestać degradować to miasto do poziomu jarmarcznej tandety. O roli miasta w regionie mówi również jego wygląd i poziom kultury którą tworzą jego mieszkańcy. Gdyby w tych kategoriach oceniać Rzeszów to jesteśmy gdzieś na poziomie Pcimia!!! Miast w Polsce postrzegane jest jako ostatni grajdoł, a wladza która mówi że nie wnika w estetykę jedynie ten stan umacnia. Panie Slavres proszę się przejechać po Europie, tam nawet malutkie miasteczko jest tak urządzone i pełne porządku i harmionii że nie chce się z niego wyjechać, DLATEGO ŻE WŁADZA TAM ZWRACA UWAGĘ NA ESTETYKĘ I PORZĄDEK, a jak się nie zna to pyta fachowców o zdanie. I jeszcze jedno tam przestrzeń komponują ARCHITEKCI a nie konserwator zabytków, inwestor, i nie wiadomo kto jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Re: O CO CHODZI ?!? IP: 172.10.11.* 01.08.03, 09:22 Brawo Architekt! niestety prostackie korzenie Rzeszowa powstałego na polach wsi okalających małomiasteczkowy rynek zapadłej żydowskiej mieściny mają się bardzo dobrze ! jaka władza - tacy "rzeszowianie" a przynajmniej znaczna ich część - zapyziali, ciemni i konserwatywni.... (vide: słynni rzeszowscy kupcy - inwestorzy - magnaci mogący stwaiać co, gdzie i jak im sie podoba, UE "be" itd itp) od tego aby miasto zyskiwało wysoką rangę jest władza - i to władza jest odpowiedzialna za całokształt "przestrzeni życiowej" jaką jest miasto - nasze miasto Bardzo mi się podoba wiele rzeczy w Rzeszowie - w tym właśnie przedsiębiorczość, dzięki której to miasto zsykuje - myślę tu o renowacji wielu starszych budynków - są to całkiem udane projekty - jestem głęboko wdzięczny panu Podkulskiemu - który K**** się zdenerwował i że ktoś k***** go śmiał k***** skrytykować - cóż kultura narodu wiadomo skąd się bierze.... jestem zatem wdzięczny że pan p. zainwestował w europę i że zainwestował w zakłady graficzne - chwała mu za to - niezależnie od kolorów, te budynki były brudnymi ruinami! Ale k**** (teraz ja się zdenerwowałem :-)) jak można takiego "konusa" postawić w takim miejscu ? Jak ? to do mnie nie dochodzi....ten budynek nie koresponduje z niczym dookoła, a jeśli już - to nawiązuje do drugiego takiego "cudu" architektonicznego - tj. obrzydliwego i przygnębiającego w kształce i formie budynku "banku sukcesu" czyli bph-pbk. Dlatego apeluję językiem inwestora : żeby k**** zmienił projekt chocby przez dodanie dwóch kondygnacji i ładnego dachu (nie z brązowej blachy!!!!) pozdrawiam i życzę sobie i nam ładnego budynku i mądrej włądzy - Mr Ferenc jest już dla mnie spalony ..... buduje za wąskie drogi i gada trzy po trzy - rzuca słowa na wiatr (tu rozszerza hetmańską, tam modernizuje plac śreniawitów), zachowuje sie jak profesor matematyki któremu się wydaje że każdemu moze postawić dwojkę a sam jest najmądrzejszy .... jest rozchwiany i ma niestabilne idee i poglądy - w związku z czym nie spełnia podstawowych warunków jakie powinien spełniać dobry dobry gospodarz, najzwyczajniej w swiecie tak uważam pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A. J. Turek Re: O CO CHODZI ?!? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.03, 09:52 Popieram Pański komentarz, ale nie zgadzam się z jednym, że wystarczy "zmienić projekt choćby przez dodanie dwóch kondygnacji i ładnego dachu". Nie wystarczy. Temu projektowi w tym miejscu nic nie pomoże. Ale nie należy go wyrzucać do kosza, tylko przenieść na któreś z nowych rzeszowskich osiedli. Powtarzam swoją opinię prezentowaną już kilka dni temu na tym forum, że ten projekt sam w sobie nie jest zły, ale niedopuszczalny, wręcz tragiczny, jeśliby zrealizować go w tym miejscu. I jeszcze drobiazg: proszę nie stawiać w jednym rzędzie przymiotników "zapyziali, ciemni i konserwatywni". Ja na przykład konserwatywny jestem (dlatego nie podoba mi się projekt tej budowli i dlatego nie podoba mi się wyśmiewane także przez Pana "k****" w ustach inwestorów i prezydentów miast), a do dwóch pozostałych określeń się nie poczuwam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A. J. Turek Re: Ul. Słowackiego. Architekci protestują przeci IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.03, 09:25 Dla wyjaśnienia, architektem nie jestem i nie jestem w żaden sposób związany z którąkolwiek ze stron biorących udział w całej sprawie. Zadaje Pan pytanie, kto tu ma rację i pisze, że "jak nie wiadomo, o co chodzi...". Otóż doskonale wiadomo: grupa mieszkańców Rzeszowa nie chce dopuścić do wybudowania w historycznym centrum miasta dużego domu handlowego w postaci absolutnie nie pasującej do tego miejsca. Nie mając własnego zdania na ten temat, ma Pan dwie możliwości do wyboru. Zaufać albo zwolennikom albo przeciwnikom projektowanej inwestycji. Zwolennicy uważają, że trzeba z wdzięcznością i pokorą wobec wspaniałomyślności inwestora przyjąć każdą nową budowę w mieście i nie zwracać uwagi na jej wygląd. Co ciekawe, nikt bodajże nie broni wizualnej strony projektu. Odzywają się co najwyżej głosy, że może to nie będzie takie złe, jak się wydaje. A tyle (rzekomo) korzyści! Przeciwnicy podkreślają, że niedopuszczalne jest budowanie byle czego w ścisłym centrum, w sąsiedztwie najważniejszych, zabytkowych (a na nadmiar zabytków nie możemy w Rzeszowie narzekać!) budowli miasta, szczególnie, że to "byle co" ma takie wymiary, jak widać. Zresztą proszę przeczytać komentarz "architekta". Wyjaśnia wszystko. I która argumentacja bardziej Pana przekonuje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asa Re: Ul. Słowackiego. Architekci protestują przeci IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.03, 09:45 Warty Pac pałaca i pałac Paca ale Rzeszów to nie prywatny folwark pana Podskulskiego. Wszystkim obrońcom ideii "dobrze ,że coś się buduje" przypominam , że inwestor nie działa charytatywnie i dla dobra społeczności tylko mówiąc brutalnie robi kasę.To co ma powstać w centrum miasta powinno być efektem konkursu (i takie były plany zanim działka znalazła się w rękach pana Podskulskiego).Może odpowiednie służby powinny się tym zaniedbaniem zainteresowć jak również wyjątkowo uległą postawą konserwatora. Wypowiedz prezydenta- gospodarza miasta uważam za bulwersującą. W podsumowaniu wszystko to układy i kasa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Ul. Słowackiego. Architekci protestują przeci IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 01.08.03, 13:04 Przedmiot owej dyskusji to architektura fikcyjna, infantylna godna Nikifora ( choć on ze swej słabości uczynił potężną broń).Jegomość inwestor mówi,że centrum da pracę około 300 osobom, a oto moja riposta - gdyby w tym miejscu powstał obiekt na miarę obecnego wieku, wielu ludzi, turystów przyjeżdżałoby do naszego miasta po to by obejrzeć to cudo a każde miejsce w hotelu generuje 10 miejsc pracy. I co pan na to panie k...a Podkulski. O wiele większy pożytek z tych 300. Pański hotel widocznie nie - bo kto chciałby mieszkać na wysypisku materiałów budowlanych. Zamiast inwestować weź pan lepiej korepetycje z historii sztuki - tylu teraz bezrobotnych magistrów sztuki(następne miejsca pracy). Dostał pan dwie wskazówki "biznesowe". Pańska dewiza to: tanio kupić, tanio wyremontować, drogo sprzedać,drogo będzie to kosztować rzeszowian. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tom Re: Nie ma pozwolenia na budowę???!!! IP: 213.77.14.* 01.08.03, 10:03 To co to za wykopki??? Bez pozwolenia na budowę nawet wykopać łopaty ziemi nie można!!! Gdzie jest tablica informacyjna budowy?? kierownik budowy??? pomieszczenia socjalne pracowników?? Jest jakaś inspekcja pracy??? a urząd nadzoru budowlanego??? Czy pan P. jest jakimś specjalnym inwestorem którego nie obowiązują żadne przepisy?? Burdel nie miasto... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A. J. Turek Veto! IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.03, 10:11 Ale co zrobić, aby nie dopuścić do planowanej budowy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ul. Słowackiego. Architekci protestują przeci IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 01.08.03, 10:59 nie wiem na czym p. ferenc się zna na pewno nie zna się na tym jak mądrze zarządzać miastem i po czyją opinię sięgać jak się na czymś nie zna to , że się nie zna nie przeszkadzało mu by się znać w momencie wydawania opinii o tym na czym się nie zna p. jucha nie poznał się nawet na własnych wytycznych bo musiał je zmienić jak wreszcie się poznał na czym k.... zna się p. podkulski skoro nie poznał się na projekcie który zamówił i jak się wk...... to przestał się mu podobać na czym zna się tych piętnastu głupków którzy wysłali list do gazety , może znaja się na wykorzystaniu przyczep w transporcie drogowym w PRL Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosć x Re: Ul. Słowackiego. Architekci protestują przeci IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 01.08.03, 11:11 Na tych przyczepach zna się napewno pan prezydent TF i chyba lepiej niż na zarządzaniu miastem. Może lepiej by się tym zajął - przyczepami- i z pewnością znajdzie sie jakaś do ciągnięcia u Podkulskiego. Na pewno się dogadają, mówią przecież k... tym samym jezykiem i nie będą się jakąś p.....loną przestrzenią miejską przejmować. Pan prezydent jednak ma pewne olśnienia bo uczestnicząc w komisji u konserwatora zabytków znał się na estetyce i bardzo mu się perojekt zabudowy placu podobał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: architekt Re: 15 GŁUPKÓW IP: 192.168.0.* 01.08.03, 12:17 Gość portalu: gość napisał(a): > nie wiem na czym p. ferenc się zna > na pewno nie zna się na tym jak mądrze zarządzać miastem i po > czyją opinię sięgać jak się na czymś nie zna > to , że się nie zna nie przeszkadzało mu by się znać w momencie > wydawania opinii o tym na czym się nie zna > p. jucha nie poznał się nawet na własnych wytycznych bo musiał > je zmienić jak wreszcie się poznał > na czym k.... zna się p. podkulski skoro nie poznał się na > projekcie który zamówił i jak się wk...... to przestał się mu > podobać > na czym zna się tych piętnastu głupków którzy wysłali list do > gazety , może znaja się na wykorzystaniu przyczep w transporcie > drogowym w PRL Tych 15 głupków jak autor raczył się wyrazić dość dobrze zna się na psychologi i socjologii miejskiej, historii sztuki, komunikacji, instalacjach, zieleni, ergonomii, zarządzaniu, ekonomii, oświetleniu, informatyce, grafice, malarstwie, rzeżbie..... czyli rzeczach na których opiera się ich codzienna praca z której oni ich rodziny jedzą (dość twardy) chleb. To właśnie w małym zarysie jest zakres wiedzy niezbędniej do pracy ARCHITEKTOWI. W żwietle powyższego uważam że jednak mam pewne prawo wypowiadać się jako fachowiec na powyższy temat. z poważaniem, jeden z tych 15 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cudzoziemiec Re: Ul. Słowackiego. Architekci protestują przeci IP: *.ltm.uni-erlangen.de 01.08.03, 11:04 Szanowni Dyskutanci. O czy tu wszystcy mowia, a zwlaszcza powolujac sie na Europe. Otoz jesli chcecie aby to bylo rzeczywiscie cewilizowana decyzja, a nie z czasow "listow protestujacych robotnikow", to zadajmy sobie pytanie co mozna zrobic z punktu widzenia OBIOWIAZUJACEGO PRAWA? 1. pierwsze naturalne pytanie jest: jak to sie stalo, ze pozwolono kupic dzialke w takim miejscu bez uwzglednienia WPISU DO UMOWY KUPNA o przyszlym konkursie na zabudowe. Jesli to bylo zrobione z naruszeniem obowiazujecego w POLSCE (nie w szwajcarskim miasteczku!) prawa, to ARCHITEKTOM NIE TRZEBA pisac listow "robotnikow", a zlozyc do sadu odpowiedni wniosek!!! o uniewaznienie sprzedazy, ze wskazaniem winnych... 2. Jesli natomiast wedlug POLSKIEGO prawa wszystko bylo zrobione jak powinno byc, to, jezeli inwestor spelnil wszystkie wymagane w PRAWIE obowiazki (przypominam ze juz poprawial nawet jeden raz projekt "po prosbe telewidzow" chyba nie na ich koszt!!!???), jedynie co teraz mozna zrobic to: 3. pisac listy do inwestora z prosba poprawic projekt, zmienic projekt ALE 3a. architekci mogliby zaproponowac SWOJ ale BEZ ZADNEGO WYNAGRODZENIA, jesli rzeczywiscie chidzi im o wyglad miasta..., i jeszcze dogodzic przy tym inwestorowi !!! lub: 3b. napisac list do Pana Prezydenta. Nie w sprawie estetyki!!! a w sprawie DOFINASOWANIA NOWEGO PROEKTU UZGODNIONEGO ROWNIEZ Z INWESTOREM !!! z kasy miasta, jesli ma z czego (wlasnie tak by postapil burgomistrz w Szwajcarii). Oczywiscie na dogodnych dla miasta warunkach i jesli inwestor sie zgodzi. 3c. zebrac SPOLECZNIE pieniezki (na przyklad Fundacja WYGLAD MIASTA :) ) na nowy projekt. 3d. Odkupic (ZROBCIE TO !!!) od inwestora dzialke i postapic z tym jak uwazacie za sluszne. Oczywiscie WALCZACYM Z PROJEKTEM W TEN SPOSOB stan terazniejszy jak rozumiem sie podaba... Nu i ambicje maja, aby Rzeszow urosl na najpieniesze miasto w Europie. Ale ... na cydzy koszt i... wedlug ich zyczenia... Prosze nad tym tez sie zastanowic. Apel do Walczacych Archytektow: ZAPROPONUJCIE PANSTWO !!! BEZKORZYSNIE !!! WLASNY PROJEKT INWESTOROWI W ROSSADNYM DLA NIEGO TERMINIE!!! i bedzie po sprawie. Watpie by sie nie zgodzil ... Pozdrawiam serdecznie zainteresowany Gosc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: architekt Re: Cudzoziemiec IP: 192.168.0.* 01.08.03, 12:34 1a. Serdeczne dzięki za dobre rady, na część tych pomysłów wpadłem zupełnie niezależnie, pewnym nowum jest kwestia uzyskania dofinansowania nowego projektu przez miasto. Świetny pomysł. 1b. Stan obecny oczywiście mi się nie podoba, ale rokował on przynajmniej nadzieje na pozytywną przemianę w przyszłości. prezentowana koncepcja już nie rokuje. 1c. czy Szanowny "cudzoziemiec" jest skłonny włąćzyć się w prace nad zmainą tego co zaproponowano na lepsze (udział w pracach fundacji, pertraktacje z miastem itp) pytam szczerze i bez uszczypliwości zgadzam się z większością twoich argumentów, gdybym miał pieniądze to bym tą działkę odkupił niezależnie od ceny bo szmal naprawde nie stanowi istoty ludzkiego życia (no! przynajmniej mojego) pozdrawiam i czekam na odpowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cudzoziemiec Re: Cudzoziemiec IP: *.ltm.uni-erlangen.de 01.08.03, 13:43 Szanowny Panie Architekt > 1a. Serdeczne dzięki za dobre rady, na część tych > pomysłów wpadłem zupełnie niezależnie, pewnym nowum jest > kwestia uzyskania dofinansowania nowego projektu przez > miasto. Świetny pomysł. > 1b. Stan obecny oczywiście mi się nie podoba, ale rokował > on przynajmniej nadzieje na pozytywną przemianę w > przyszłości. prezentowana koncepcja już nie rokuje. > 1c. czy Szanowny "cudzoziemiec" jest skłonny włąćzyć się > w prace nad zmainą tego co zaproponowano na lepsze > (udział w pracach fundacji, pertraktacje z miastem itp) Jesli Pan uwaza (po zastanowieniu sie!), ze obecnosc cudzoziemca przyniesie wiecej korzysci instytucji niz... jego nieobecnosc tam, to moge sie wlaczyc. Ale z doswiadczenia wiem, ze "... jesli jestes taki madry to dlaczego nie wprowadzasz swoje swietne pomysly na Ojczyznie". Poniewaz stoja za tym duze pieniedzy -> moga byc wykorzystywane rozne chwytu... Natomiast, jesliby czyms sie przydal zeczywiscie, to dlaczego nie? > pytam szczerze i bez uszczypliwości zgadzam się z > większością twoich argumentów, gdybym miał pieniądze to > bym tą działkę odkupił niezależnie od ceny bo szmal > naprawde nie stanowi istoty ludzkiego życia (no! > przynajmniej mojego) > pozdrawiam i czekam na odpowiedz. Bardzo sie ciesze. Ale... LIST byl wystosowany przez GRUPE Architektow. Chcialbym od nich uslyszec: A) czy w stanie ONI dosc do porozumienia pomiedzy soba w sprawie najlepszej koncepcii zagospodarowania terenu !!! UWZGLEDNIAC WOLE INWESTORA (co tam ma byc) B) jako grupa doswiadczonych mam nadzieje pracownikow dla ktorych to: "nie jest zawod, a droga zyciowa" (dziekuje mlodemu koledze za zdanie :) ) czy nie potrafilibyscie Panowie ZADARMO i WSPOLNIE zrealizowac uzgodniony pomysel na papierze? Myszle, ze latwiej byloby nam wszystkim znalezc pieniezki na tablice pamietkowa na postawiom budynku, na ktorej bylyby zaznaczone Wasze Nazwiska (w tym kontekscie z Duzej litery). Tablice taka i Miasto by zafundowalo myszle bez wachania sie (NAWET INWESTOR PODEJRZEWAM :) ) ale i KAZDA Fundacja... Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Architekt Re: Cudzoziemiec IP: 192.168.0.* 01.08.03, 16:35 > Szanowny Panie Cudzoziemiec! Cieszę się zę ktoś z poza branży chce się tą sprawą zajmować pozwalam sobie więc odpowiedzieć na Pańskie pytania. A. Dochodzenie do najlepszych rozwiązań przestrzennych odbywa się na drodze konkursów architektonicznych. Tak dzieje się w krajach o nieco wyższym standardzie cywilizacyjnym i o ile wiem nikt nic lepszego jeszcze nie wymyślił. Taki konkurs został przeprowadzony w roku 1994 i wygrał go kolega Stanisław Kokoszka z zespołem. Wyniki konkursu i uwagi sądu konkursowego miały stać się podstawą planu szczegółowego dla wzmiankowanego terenu, który w wyniku karygodnego niedbalstwa władz miejskich przez 9 !!! lat nie powstał, jest pisany na kolenie dopiero dzisiaj i dostosowywany do zaproponowanej koncepcji co samo w sobie jest skandalem. Na podstawie planu szczegółowego można było by rozpisać kolejny, otwarty lub zamknięty (wola inwestora) konkurs ogólnopolski (nie wolno zamykać się tylko we własnym środowisku, potrzebne są świeże idee) który pozwolił by wybrać szczegółowe rozwiązanie przestrzenne i sformułował by ewentualne uwagi i zalecenia specjalistów wobec autorów zwycięskiej pracy. Tak się robi na świecie, tak robiono np. w Berlinie, na Potsdamer Platz były 3 lub 4 konkursy które za każdym razem wywoływaly wielką publiczną debatę i przybliżały właściwe rozwiązanie. B. Wola inwestora nie może być JEDYNYM czynnikiem kształtującym przesztrzeń miejską, ponieważ każdy mieszkaniec jest jej użytkownikiem. Jestem zatwardziałym wolnorynkowcem ale podobnie jak choćby Milton Friedmann mam świadomość że zostawienie wolnemu rynkowi spraw polityki przestrzennej kończy się na ogół katastrofą. Nikt przy zdrowych zmysłach nie proponuje żeby kierowcy wybierali którą stroną drogi powinni jeździć, prawda? Proszę się zastanowić czy może być tak że potencjalny inwestor kupuje działkę w środku miasta i mówi że on może tutaj wybudować ciąg blaszanych baraków bo na więcej poprostu nie ma pieniędzy. Jeśli tak to albo musi znaleźć dodatkowe źródło finansowania, albo wspólników itp. (piszę "na gorąco" więc proszę wybaczyć lapidarność propozycji) C.Robienie projektów za darmo należy włożyć między bajki, czyli tam gdzie powinny znaleźć się choćby dzieła Lenina i innych teoretyków socjalizmu. Żaden samochów nie pojedzie bez paiwa i tyle, taka jest niestety brutalna prawda. Pomysł kolegi Cudzoziemca jest jak przypuszczam wynikiem nieznajomości zakresu prac architekta. Przy obiekcie tej wielkości wg moich szacunków, a wykonuję czynnie ten zawód - powinno pracować pod kontrolą Architekta ok. 20 specjalistów z różnych branż. Nie da się tego zrobić gratis. Poza tym sam Pan wie że "tanie mięso psy jedzą". Żeby powstał dobry i ekonomiczny budynek ktoś musi nad nim solidnie pogłówkować a to niestety kosztuje. Czy posadził by Pan rodzinę do samochodu który został skonstrułowany w garażu, przez sąsiada ze szfagrem, któzy twierdzą że co tam jakieś projektowanie i inżynier, nie takie rzeczy się w końcu robiło? Proszę sobie również wyobrazić że Architektura nie jest dziedziną sztuki którą można schować w piwnicy albo wyrzucić do kosza bo nam się przestanie podobać. Ona trwa dziesiątki, czasem setki lat i ozdabia lub szpeci. W porównaniu z tym kilkaset tysięcy złotych to naprawdę drobnostka. Pozatym - z innej beczki, dobry projekt i doskonałe zarządzanie budową pozwala unikną naprawdę sporych strat, robimy takie symualcje - to może być 20 - 30% budzetu inwestycji. D. Mam pomysł jak rozwiązać zaistniały węzeł gordyjski, będzie to wymagało rzecz jasna odrzucenia dziecinnych animozji i chęci rzetelnej współpracy Władz Miasta, architektów, konserwatora i Pana Podkulskiego, myślę że ranga celu jaki temu przyświeca powinna być jakimś argumentem. Pomysł jest w tej chwili dyskutowany w SARPie i obiecuję że początkiem przyszłego tygodnia zostanie przedstawiony na forum publicznym. E. Nie mam pretensji do Pana Podkulskiego że się wściekł. To miasto jest winne temu że inwestor nie ma żadnych wytycznych i zmuzony jest poruszać się wpróżni. To miast nie ma żądnej wizji własnego rozwoju i nie potrafi określić zasad kształtowania najważniejszych miejsc. Raczej nie ma takiej woli, a przecież to jakość przestrzeni miejskiej odpowiada za wygodę mieszkańców i atrakcyjność dla turystów i inwestorów. Bzdury i ogólniki wymyślane z konieczności przez konserwatora pominę taktownym milczeniem F. Architekci Rzeszowscy są naprawdę bardzo zainteresowani tym jak będzie kształtowana przestrzeń miejska i naprawdę nie nie chodzi o szmal. To miast nie chce słuchać żadnych naszych uwag. Jeszcze za poprzedniej kadencji vice prezydent rozwiązał jedyne ciało opiniodawcze i doradcze jakie wtedy istniało czyli Miejską Komisję Architektoniczno - Urbanistyczną i do dziś nie został ona reaktywowana. NA początku tego rokudo SARPu trafiła sprawa organizacji konkursu na projekt zagospodarowani i uporządkowania RYnku Rzeszowskiego. Niedawni miast się z tego wycofało i stwierdziło że ono się żadnych fachowców o nic pytać nie będzie i jakoś sobie samo poradzi. Jasne wyśle się robotników z łopatami i niech kombinują na miejscu . W końcu nie takie się rzeczy ze szwagrem robiło! O I TAK TO Z GRUBSZA W TYM NASZYM RZESZOWIE WYGLĄDA. WŁADZA MA NAWYKI Z OKRESU GOUŁKI. WG WŁODARZY NASZEGO MIASTA MENADŻER ZARZĄDZAJĄCY FABRYKĄ AMOCHODÓW POWINIEN SAM PRZYKRĘCAĆ FELGI ITP. PRZEPRASZAM ALE ANALOGIOA SAMA SIĘ NARZUCA. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cudzoziemiec Re: Cudzoziemiec IP: *.ltm.uni-erlangen.de 01.08.03, 19:01 Bardzo dziekuje za wyjasnienia. Rzeczywiscie nie jestem architektom, aczkolwiek znam co to jest praca umyslowa ;). Ciesze sie, ze ma juz Pan z kolegami pomysl na rozwiazanie tej zawiklanej sprawy. Wszystcy na tym zyskamy. Moze sie uda, chociaz nie bardzo rozumiem kto pokryje inwestorowi wydatki na poprzedni projekt i jego poprawienie. Rozumiem, ze tez go sporzadzal fachowiec z branzy (nawet ze Stowarzyszenia, co w pewien sposob rzuca na St. niestety cien...). Pytanie jest: czy Stowarzyszenie wiedzialo o pracy kolegi (wykonujacego zawod architekta...)? Czy kolega wiedzial o poprzednim planie (jakbys mogl nie wiedziec, ale sie zgodzil i zrobil tendete ...). A wiec w srodowisku tez nie wszystko jest OK. Dlaczego nikt nie pisal List Otwarty o NIEDOPUSZCZALNOSCI prac w takim zakresie przez wlasnego kolegi na etapie jak on ZACZYNAL prace? Trzeba bylo dac mu zarobic? Czy nie chcialo sie wchodzic w parade kolesiowi? Czy odbyla sie (odbedzie sie) u was w Stowarzyszeniu dyskusja na ten temat? Uwazam osobiscie, ze glowne wydatki ma pokryc miasto (bo na nim lezy podstawowa wina za zaistniala sytuacje). Z inwestorem nie jestem taki pewny (nie znam tego Pana. Ale poniewaz duzo inwestuje, jak zrozumialem z roznych wypowiedzi, i pod wplywem opinji publicznej nawet przerobil projekt, to o nim to swiadzcy raczej dobrze niz zle... [to ze uzywa K..., to prosze zajzec do centralnego Forum Gazety. Styl piszacych i agrecja, w wiekszosci mlodych ludzi, przerazi chyba w wiekszym stopniu...]). Mysle, ze jesliby sie On wspolfinansowal nowy projekt to by na tym tez dodatkowo zyskal w opinii publicznej... Ale i Stowarzyszenie tu chyba tez nie jest bez winy? (patrz wyzej). A glowny natomiast wniosek z powstalej sytuacji jest oczywisty: Trzeba przede wszystkim przeprowadzic porzadek w sprawach przyszlosci Miasta. Nie ma czego sie dziwic, ze nie majac srodkow, kolejny Prezydent szuka doraznych przychodow ... (mam nadzieje, ze tu nie chodzilo o jak, sie Pan wyrazil: szmal, dla podejmujacego decyzje, co, niestety u nas ostanio jest bardzo czesto omawiane w prasie). I tu Pytanie do Pana: a jak to sie dzieje w innych Miastach w Polsce? Przeciez nie woobrazam sobie wybudowanie centrum chandlowego obok Sukiennic w Krakowie? Pamietam rowniez dyskusje w Rzeszowie na temat Careefour. Wiec oznacza to, ze jednak sa reguly! Jak to w koncu jest? I ostatnie na temat (lub nie na temat) - wlozenia sobie medzy bajki prace spoleczna... Nie wiem, wychowany bylem w czasach socializmu. A moj dziadek, lekarz, po pracy odwiedzal SPOLECZNIE ciazko chorych pacjetow, do ktorych wzywano go jako lekaza pogotowia w godzinach pracy.... (co by On powiedzial o sprawie Lodzkiej). Moze to Pana przeraza, ze popracuje Pan jako Kierownik projektu i czlonek wspomnianego Stowarzyszenia ZADARMO? Mnie by to nie przrazilo. Oczywiscie te 20 osob pracujace razem z Panem, nie czlonkowie Stowarzyszenia, musza byc wynagradzani... A To, ze praca architekta jest wyjatkowa trudna (bo laczy w sobie wiedze strikte techniczna a umietnosci artystyczne) i odpowiedzialna (bo wyniki pracy beda wciaz widoczne i po smierci autora) to chyba wszystcy wiedza. Wazne jest aby sami architekci nie psuli ani otoczenia ani opini o sobie :). A my wszystcy na tym zyskamy. Powodzenia w tej sprawie oraz w kazdej slusznej innej. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: architekt Re: Cudzoziemiec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.03, 09:44 Jak miło że można dyskutując dochodzić prawdy i wyjaśniać wzajemnie swoje stanowiska, mam nadzieję że może przykład tym razem pójdzie zdołu . odowiadam na Pańskie pytania: - Marek Chrobak to bardzo porządny architekt i mój kolega mam nadzieję że sam zechce odpowiedzieć na część zarzutów, bo niestety odłamki z tej sprawy godzą w jego dobre imie. To na ile przedstawiona koncepcja jest jego autorstwa, a naile "grupy uzgadniaczy" najlepiej wyjaśni sam autor. Co do porzedniego planu to, zeby było jasne poprostu go nie było, miasto nie zdążyło ustalić co ma się dziać w śródmieściu maiło na to w końcu zaledwie 9 lat. z tego co wiem kolega Chrobak usiłował pracować w oparciu o ustalenia tamtego konkursu, ale niestety nie miały one formalnego oparcia w Planie Miejscowym i dlatego zostały poprzekręcane pod wpływem różnych nacisków. Gwoli ścisłości z panem Podkulskim (inny inwestro miałby to samo)sprawa wygląda z grubsza tak. Facet kupuje teren w centurm miasta od ......miasta właśnie. W umowie sprzedaży nie ma żadnej wzmianki o konieczności przeprowadzenia konkursu. Nie ma również żadnych dokumentów które określały by co, jakiej wielkości, w jakim charakterze, z jakich materiałów itp. można tam wybudować, więc inwestor sam wpada na jakiś pomysł i rozpoczyna jego realizację. I tu napotyka problem w postaci przeróżnych grup i osób które zaczynają mu narzucać przeróżne warunki o których On nic nie wiedział i nie zdawał być może sobie sprawy z ich istnienia. Pan by się nie wściekał ?? Proszę sobie wyobrazić normalną sytuację: inwestor kupując działkę ma pełną świadomość tego co można na niej postawić. W takich warunkach można planować inwestycje i nie ma potem ani złości ani frustracji że się o czymś nie wiedziało. Pisząc może mało elegancko - "widziały gały co brały..." W zaistniałej sytuacji kolega Chrobak poprostu zmuszony był pracować na pustyni, ściśnięty pomiędzy wymaganiami konserwatora, inwestora i Bóg raczy wiedzieć kogo jeszcze. > Dyskusja w SARP nad przedstawionym projektem odbyła się niestety dopiero po opublikowaniu jego fotografii w prasie, mimo że sygnały o jego realizacji część kolegów miała wcześniej i to jest niestety nasza wina że nie zrobiono niczego wcześniej, czuję się za to jako członek SARP w pewnej części odpowiedzialny, niestety !!! > Co do pomysłu pokrycia kosztów to absolutnie się z Panem zgadzam, Pan Podkulski powinien się rozliczyć wg umowy z aktualnym projektantem , koszty ewentualnych nowych prac projektowych czy poprawek powinno pokryć miast bo cała zaistniała sytuacja jest wynikiem głupoty i krótkowzroczności kolejnych ekip rządzących Rzeszowem. Mam świadomość że to oznacza że znowu wszyscy mieszkańcy będą pod przymusem musieli zrobić zrzutkę ale uważam że szkody spowodowane degradacją przestrzeni i utratą i tak wątlutkiego prestiżu przez Rzeszów będą duuużo, dużo wyższe. > Co do win SARP to zgadzam się z PAnem i biję się (w swoje) piersi, nasza praca wymaga poważnych zmian. > Co do pracy władz miejskich ma Pan rację należy stworzyć lobby osób zainteresowanych sprawami tego miasta, które będzie głośno nawet nie móić co krzyczeć o potrzebie załatwienialub przeprowadzenia przeróżnych spraw. Zacząć możemy od sprawy przebudowy płyty Rynku (skandal !!!) czy planów przebydowy okolic dworca PKP) czy sprawy nowego lotniska to są fundamentalne problemy. Gdyby władze miejskie nie kierowały się bolszewicką metodą prowadzenia inwestycji (huuuuuuraaa! a potem się zobaczy) to może Rzeszów byłby lepszym i ładniejszym miastem i może więcej ludzi chciało by tu mieszkać i inwestować. Ma Pan świadoość że inaczej podchodzi się do interesów robionych z eleganckim, czystym i pachnącym biznessmenem, a inaczej z łapserdakiem w dresie i bejzbolówce, któy dość długo nie utrzymywał kontaktów z mydłem i to niestety jest ta analogia. Gdyby Pan Prezydent zechciał poczytać takich wybitnych specjalistów od zarządzaniajak Peter Drucker czy Edwards Deming przekonał by się że najgoźniejsze i najbardziej brzemienne w skutkach są koszty które nie dają się policzyć. Innymi słowy ile będzie nas kosztował grzech zaniechania ? Władzom wydaje się że konkurs to duży wydatek (mają racjęto kilkadziesiąt tysięcy złotych) ale wydanie kilkakrotnie miniejszej sumy poto aby otrzymać afunkcjonalny bubel to dopiero koszty związane z negatywnym wizerunkiem miasta. Tak naprawdę ta zależność dotyczy wszystkich inwestycji nie tylko tych realizowanych za publiczne pieniądze. W Europie o tym wierdzą! > Jak to się dzieje w innych miastach Polski. Cytując skecz Janusza Gajosa chyba z przed 20 lat " Polsko, to jest dziwny kraj..." w innych miastach jest nieco tylko lepiej. Zdarzają się również patologie ale takich głupot jak w Rzeszowie to chyba nigdzie nie ma. Mam świeży przykład z Olsztyna gdzie ogłoszono konkurs organizowany na zlecenia miasta przez SARP na koncepcję wielkiego centrum rozrywkowo - hadlowego położonego w śrudmieściu. Inwestor jest jak najbardziej prywatny! Tam można jak widać. Niestety zależy to poprostu od klasy rządzących i ich myślenia nie w perspektywie jednej kadencji, ale wielu pokoleń. Jak jest w Rzeszowie - sam Pan wie... >Proszę mi wieżyć choć może mam jeszcze mało lat i dopiero zacząłem siwieć że takiego projektu nie da się zrobić społecznie. Są tematy które robi gratis, zwykle są to drobne prace dla instytucji charytatywnych, kościołów itp, które nie absurbują nas przez dłuższy okres. Praca nad tematem takim jak centrum handlowe przy ul. Słowackeigo to jakieś 9 miesięcy pracy w pełnym wymiarze godzin tylko przy samych pracach projektowych, potem dochodzi jeszcze okres budowy i nadzorów. Nie znam w Polsce pracowni która mogła by sobie na taki wydatek pozwolić. Przykro mi ale taka jest brutalna prawda, choć chciałbym żeby było inaczej. Obecny kryzys tylko to pogłębia. > Architekt zawsze pracuje dla kogoś, prawie nigdy wyłącznie dla siebie dlatego nasza prac a z koniecznośći jest kompromisem pomiędzy napiętym budzetem, zabujczymi terminami i wymaganiami klienta. Jakoś przestrzeni którą nauczono nas (przynajminiej niektórych) szanować zwykle obchodzi wyłącznie nas samych i jest takim darmowym bonusem do naszej pracy. Przykre ale niestety w 90 % przypadków prawdziwe. niestety jak stwierdził kiedyś ktoś mądry " żeby powstała wielka Architektura potrzebne są dwie rzeczy: wielki Architekt i wielki Klient". Sobie i wszystkim mieszkańcom Rzeszowa rzyczę więcej takich wielkich architektów i wielkich klientów i jeszcze a może przedewszystkim Wielkiego Prezydenta, serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cudzoziemiec Re: Cudzoziemiec IP: *.ltm.uni-erlangen.de 02.08.03, 12:18 Mi tez bardzo jest milo na spokojnie dyskutujac z Panem dojsc do wspolnej, mam nadzieje, konkluzji. 1. Bez watpienia trzeba cos z zaistniala sytuacja zrobic i to bardzo szybko, bo jak zrozumialem, pracy juz ruszyly, co tylko zwieksza ewentualne koszty jej (sytuacji) naprawy. 2. Jak mi sie wydaje winni sa wsztskie trzy strony. W kolejnosci winny: A1) Zarzad Miasta: za balagan, niezatwierdzenie (niezaplanowanie nawet?) rozsadnego planu zagospodarowania najlepszego terenu s srodku miasta, niekompetencje urzednikow (konserwatora zabytkow, prawnikow sporzadziwszych umowe sprzedazy oraz poszczegolnych Prezydentow...) A2) Wybrannych Radnych, walczacych ze soba kto jest krasny, bialy, czarny, a ich zadaniem jest walczyc PRZEDE WSZYSTKIM o miasto (z mieszkancami :) oczywiscie) ktore ich wybralo, a nie o okras ich duch... B) Niestety SARP. (Nizej pokaze dlaczego. Ale Pan juz sam to uznal w swojej odpowiedzi). C) Inwestor. Bo jesli ktos ma kasse i inwestuje w budownictwie - i to juz nie po raz pierwszy - to przynajmniej jego prawnicy (chyba ma takich?) musza byc na tyle wykwalifikowani, aby od razu zwrocic uwage na etapie podpisanie umowy, ze cos tu jest nie tak (cuchnie przyszlymi problemami!). WIECEJ, majac swiadomosc o uprawnieniach konserwatora zabytkow (mogacego jak rozumiem nie zgodzic sie na inwestycje!!!) musieli zatwierdzic JEGO PODPISEM rowniez zakres inwestycji i jej ewentualny wyglad. Natomiast, jesli liczyli, ze (ze wzgledu na nieobecnosc takich ustalen pozniej) uda sie docisnac konserwatora (inwestor ma szmal), to musieliby to i tak dyskutowac z nim (inwestorem). Reasumujac, w kazdym przypadku jest ewidentna winna Inwestora tez. Co byc moze jest skutkiem zlego prawa i krotkiego doswiadczenia inwestycyjnego (10 lat - to jest nic. To sie u nas nazywa "nowy russki" :) ). To czesto nie jest nawet jego winna a jego bol... Ale WIEKSZE PIENIEDZY MAJA SIE LACZYC Z WIEKSZA ODPOWIEDZIALNOSCIA (tak samo jak z WIEKSZA WLADZA!!!) 3. Kto na tym straci? Nie chce tu sie rozpisywac, ale jak Pan przesliedzi, to latwo udowodnic (bez zadnego wysilku i woobrazni) ze straca: A)-C) + MY WSZYSCY + MIASTO RZESZOW, ktore zostanie jak nas juz nie bedzie ... Nie chce wyjasniac kto i ile straci, bo to jest tak oczywiste, ze szkoda mi czasu. Natomiast, ze straty beda sie rozkladaly w kolejnosci odwrotnej do wskazanyj wyzej to jest nie mniej oczywiste... Reasumujac: Zaistniala sytuacje trzeba rozwiazac SZYBKO, WSZPULNYMI WYSILKAMI wspomnienych 3 stron. Kazda z nich ma sie zlozyc na nowy projekt (prosze samych ustalic kto ma dac i ile). Zwracam rowniez uwage, ze kto by sie nie zlozyl (w jakiej proporcji) to tak naprawde zaplacimy MY MIESZKANCY RZESZOWA. Nie musze chyba wyjasniac banalnygo wniosku dlaczego. Bo to przy socializmie kassa Miasta, czy Panstwa, byla czyjas tam... (niestety to jeszcze malo kto do konca rozumie). A dlaczego nie straca w ostatecznym rozrachunku Architekci czy Inwestor, to Pan chyba sam tez rozumie (to sie nazywa "indirect way" :) ). Mozna powiedziac a co jesli Fundacja? To tez w istocie MY SAMI zaplacimy - tylko najodpowiedzialniejsi... (u ktorych za zwyczaj w portfelu jest mniej...). Ale w tym przypadku moze ktos z innych inwestorow rzeszowskich tez dolozy. 4. Wiec bardzo przosze w swoim imieniu jak mieszkanca Rzeszowa jaknajszybczej dojsc do porozumienia ZAPOMINAJAC O WLASNYCH AMBICJACH i PAMJETAJAC ZE WSZYSCY SA WINNI W TEN LUB INNY SPOSOB!!!! 5. Ale przy tek okazji chcialbym cos Panu zauwazyc. Otoz Wolny Rynek nie jest wcale taki "wolny". I uwagi Pana na temat jazdy samochodem w kierunkach przeciwnych tu nie calkiem jest na miejscu. Wlasnie, moze Pan jechac tym pasem lub innym ale w oznaczonym kierunku, i znajdujac na WYBRANYM przez SIEBIE pasie MUSI sie DOPASOWAC do wskazanego widelca predkosci ruchu. Nie mowimy chyba o poczatku 19 wieku i K. Marksie??? Wlasnie na zachodzi cywilizowannosc polega nie wylacznie (w mniejszym stopniu!!!) na cywilizowannosci ludu, a ... w cywilizowannosci PRAWA regulujacego WSZYSTKO (w niezbednem minimalnym zakresie!!!) i w tym gdzie co mozna budowac, kto pozwala, co pozwala, kto rysuje :) projekty I CO SIE STANIE JAK BUDOWA sie zawali... !!! I ma dobrze dzialajace regulatory tez w postaci PRAWA... Oczywiscie w Polsce prawo jest (i BYLO!!!) na zdecydowanie lepszym poziomie niz dalej na Wschodzie. Ale podzialy w spoleczenstwie (tak naprawde w elitach, konserwujacych te podzialy w celach korzystnych dla siebie z pewnymi wyjatkami...) prowadza do tego, ze nawet to prawo ktore jest zaczami nie dziala jak mogloby. (ale to dluzsza dyskusja proponuje rzucic okiem na Hiszpanie :) ). 6. Warto byloby, biorac to wszystko pod uwage, stworzyc miejscowy regulator doradczy, ktory by mial sile jedynie opiniodawcza (nie decydyjna), bylby spolecznie organizowany i skladal sie z wybitnych przedstawicieli: architektow, plastykow, naukowcow (roznych dziedzin), pisarzi... Nie musi ich byc tam duzo, ale musza miec powszechny szacunek u ludzi, nie byc uwiklanymi w interesy finansowe, i POLITYCZNE! Jak wylonic takie cialo, to musicie sie Panstwo zastanowic. I przy kazdej waznej decyzji dotyczacej wygladu miasta, duzych inwestycji, ... to Cialo spolezne moglo byc sie wypowiadac (spoleczna rada nadzorcza :) ). Moze ma ona miec minimalny budzet do zatrudniania fachowcow, a moze nawet i nie. Wystarczy ze mogliby do nich przychodzic zainteresowani ze swoimi pogladami. W krajach arabskich gdzie z ustanowieniem prawa bywaja czasami problemy istnieje cos takiego jak rada madrcow plemienia (spoleczna :) ) - dokladny lokalny analog :). Wiec jak mamy okres przejsciowy, to moze potrzebujemy wspomagania przez nieuwiklanych madrcow :)? Ale lepiej szybczej ustanowic brakujace lancuchy prawa i przestrzegac go. Bo jak sam Pan wspomnial - sa jeszcze sprawy architektoniczne do uregulowania w Rzeszowie. Ale Musze Panu powiedziac, ze za ostanie lata Rzeszow wyraznie stal piekniejszym Miastem niz byl wczesniej. Mysle ze Pana kolegow zaslugi tez w tym sa :). Dziekuje! Pozdrawiam serdecznie Dalej tylko kilka uwag do Pana poprzedniego postu ) - Marek Chrobak to bardzo porządny architekt i mój ) kolega mam nadzieję że sam zechce odpowiedzieć na część ) zarzutów, bo niestety odłamki z tej sprawy godzą w jego ) dobre imie. To na ile przedstawiona koncepcja jest jego ) autorstwa, a naile "grupy uzgadniaczy" najlepiej wyjaśni ) sam autor. ) Co do porzedniego planu to, zeby było jasne poprostu go ) nie było, miasto nie zdążyło ustalić co ma się dziać w ) śródmieściu maiło na to w końcu zaledwie 9 lat. z tego co ) wiem kolega Chrobak usiłował pracować w oparciu o ) ustalenia tamtego konkursu, ale niestety nie miały one ) formalnego oparcia w Planie Miejscowym i dlatego zostały ) poprzekręcane pod wpływem różnych nacisków. ) W zaistniałej sytuacji kolega Chrobak poprostu zmuszony ) był pracować na pustyni, ściśnięty pomiędzy wymaganiami ) konserwatora, inwestora i Bóg raczy wiedzieć kogo jeszcze. Jako naukowiec w takij sytuacji bym sie wycofal ze swoim nazwiskiem i tyle. I zaalarmowalbym moze do spoleczenstwa naukowego (w tym przypadku SARP...) ze cos sie dzieje. Chyba, ze moja rodzina nie mialaby co jesc... Ale Chyba kolega nie byl w takiej sytuacji? I Pytanie: Dlaczego wlasnie kolega sie nie wypowiada w tej sprawie??? ) ) Dyskusja w SARP nad przedstawionym projektem odbyła się ) niestety dopiero po opublikowaniu jego fotografii w ) prasie, mimo że sygnały o jego realizacji część kolegów ) miała wcześniej i to jest niestety nasza wina że nie ) zrobiono niczego wcześniej, czuję się za to jako członek ) SARP w pewnej części odpowiedzialny, niestety !!! Dziekuje. ) ) Co do pomysłu pokrycia kosztów to absolutnie się z ) Panem zgadzam, Pan Podkulski powinien się rozliczyć wg ) umowy z aktualnym projektantem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cudzoziemiec Re: Cudzoziemiec IP: *.ltm.uni-erlangen.de 02.08.03, 12:28 Napisalem sporo wiecej, ale niestety okrojono mnie. Widocznie jest limit... Nie bede znow pisal tego samego po raz drugi. Wiec przepraszam, ze nie skonczylem jak chcialem. Ale najwazniejsze rzeczy pozostaly :) pozdrawiam serdecznie jeszcze raz i... powodzenia w walce o sluszna sprawe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: architekt Re: Cudzoziemiec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.03, 13:25 Dziękuje i podpisuje się obiema rękami pod Pańską wypowiedzią. W zasadzie to chętnie bym się z Panem spotkał bo sprawa powołania "Rady Plemienia" jest pilna i mam przeświadczenie graniczące z pewnością że bardzo by się Pan tam przydał. z pozdrowieniami (coś mi się zdaje że UPR-owskimi), Maciej Łobos architekt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cudzoziemiec Re: Cudzoziemiec IP: *.ltm.uni-erlangen.de 02.08.03, 15:52 Szanowny Panie Macieju. Dziekuje za wyrazone tu mnie zaufanie. Lecz niestety, jestem podwojnym obcokrajawcem :) - W tej chwili jestem w Niemczech i wruce do Rzeszowa dopiero pod koniec wrzesnia. Ale jak juz Panu wspominalem, ze uwazam, ze nie jest tam moje miejsce. Z przyczyn ode mnie niezaleznych, obecnosc obcokrajowca ze Wschodu nie przydaje Radzie Plemienia :) nalezytego szacunku w Polsce :(. Nu i pozdrowienia moje wcale nie sa UPR-owskie (uwazam ta partje za inna skrajnosc...) ale od tego nie sa one mniej serdeczne. Jak zostawi Pan tu kontakt e-mailowy (mozna i mydlo :) ) to odpowiem Panu bezposrednio Zycze powodzenia w sprawie i nie tylko Zainteresowany Gosc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Ul. Słowackiego. Architekci protestują przeci IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 01.08.03, 11:07 Długo czekałem na realizację w tym miejscu i od początku wiedziałem że w tym miejscu powstanie "podkarpackie centrum kiczu" a po usłyszeniu nazwiska inwestora tylko się w tym upewniłem. Prześledziłem wszystkie komentarze internautów, a najbardziej rozbawiła mnie polemika panów slavresa i bodajże a.i. turka. Slavres przegrał i każdy kto będzie szastał podobnymi argumentami przegra. Niestety w Polsce nie ma zwyczaju słuchać ludzi mądrzejszych i fachowców. Zabieram głos bo czuję się upoważniony, jestem młodym architektem i proponowany budynek smieszy mnie i przestrasza jednocześnie, a dla architektonicznych laików wyjaśniam że architektura to nie tylko kolory, to nie tylko szkło i nowoczesność, to nie tylko nowe miejsca pracy dla 300 osób, to nie tylko zabudowa żwirowiska po to by zabudować.To przede wszystkim rozsądne kształtowanie miejsca, które przez setki lat nabyło należny mu szacunek i sąsiedztwo, które należy uszanować- genius locci(duch miejsca)- niestety, proponowany budynek, inwestor i sam prezydent urągają temu miejscu.I cytat dla twórcy projektu: " architekt to nie zawód- to droga życiowa" Odpowiedz Link Zgłoś
slavres Re: Ul. Słowackiego. Architekci protestują przeci 01.08.03, 20:26 Zastanawiam się dlaczego miałbym przegrać? Przecież ja tam nie inwestuje, nie jestem związany z włodarzami miasta, nie jestem żadną stroną w tym "konflikcie". Jestem zwykłym mieszkańcem Rzeszowa i jak każdy, mogę wyrazić swoją opinię na to co się dzieje w Stolicy Podkarpacia. A co do wcześniejszej wypowiedzi, któregoś z internautów to się w cale nie gniewam, gdyż uważam, że moje wypowiedzi i spostrzeżenia nie muszą się podobać wszystkim. Po to jest to forum, aby czasami można było posprzeczać się na różne tematy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ul. Słowackiego. Architekci protestują przeci IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 04.08.03, 08:53 Bardzo dużo emocji w wypowiedziach, nie zawsze cenzuralne slowa. Moi drodzy , nie zniżajcie sie do poziomu Prezydenta i Inwestora. Artykuł zatytuowany jako "protest architektów" jest tak naprawdę apelem mającym doprowadzić do publicznej debaty na temat działań władz miejskich odpowiedzialnych za kształt przestrzenny i estetykę naszego miasta. Nie odnosi się on jedynie do władz obecnych , ale do pewnej maniery rządzenia widocznej i pogłębiającej się na przestrzeni ostatnich kilku kadencji. Ignorowanie konieczności konsultacji ważnych decyzji "głęboka znajomość problematyki planowania przestrzennego" poparta ignorancją i dbaniem ostołek architekta miejskiego oraz nie znoszącą krytyki postawą pani dyrektor Biura Rozwoju Miasta ( biuro podległe prezydentowi zajmujące się wykonywaniem na zleceni tego ostatniego planów przestrzennych rozwoju miasta) czyli silna grupa która bez niczyjej pomocy za nasze pieniądze, robi nam , mieszkańcom dobrze. Czy nie czas z tym skończyć ? Czy nie czas wzorem innych miast powołać ustawowe komisje , ogłosić konkursy na stanowiska architekta miejskiego, dyrektora biura rozwoju miasta, a pana prezydenta i jego doradców zmusić do publicznej debaty z udziałem niezależnych ekspertów ? Martwi mnie brak jakiegokolwiek odzewu na przedstawiony problem środowisk zawodowych którym powinno zależeć na zmianie zaistniałej sytuacji, bo z odzewu mieszkańców na tym forum można być dumnym. Jeszcze jeden apel. Wysyłajcie w tej sprawie listy do Prezydenta, najlepiej listy otwarte, informujcie gazety, presja społeczna musi byc silna by odniosła skutek. Gość Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A. J. Turek Zaskoczenie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.03, 10:29 Szanowny Panie "gościu"! Jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem, że w Rzeszowie istnieje stanowisko architekta miejskiego. Może nie jest obsadzone? Doprawdy, trudno zauważyć jakieś jego działania w mieście, a te które bywają podejmowne wskazują raczej na nieistnienie takiej osoby. Kompletny chaos! Nie mówię nawet o małej architekturze (ach, te latarnie - każda inna!). Popatrzmy na dużą. Jeśli nawet budynek jest udany, a przecież są takie, nawet udane bardzo, to najczęściej nie daje się znaleźć jakiejkolwiek relacji z otoczeniem. Brakuje planu, który regulowałby zabudowę miasta, zwłaszcza historycznego centrum. Tak mało jest w Rzeszowie ulic z prawdziwego zdarzenia, że zasadniczym celem działań architekta miejskiego powinno być doprowadzenie do powstania charakterystycznej dla miast zabudowy ciągłej, gdzie tylko są ku temu warunki. Przerwa między dwoma istniejącymi kamienicami powinna być zabudowana kolejną kamienicą. Pusty róg dwóch ulic (ile takich w Rzeszowie!) powinien być zabudowany kamienicą narożną, szczególnie okazałą. Chlubnym wyjątkiem - może nie jedynym - jest, wzorowo odrestaurowana dawna "Zaliczkówka" (obecnie bank) na rogu Sokoła i Bernardyńskiej wraz z przyległą, nowo zbudowaną "plombą" z pasażem między tymi ulicami. To dowód, że nowoczesna architektura może dobrze współgrać ze starą, także w Rzeszowie. Drugi przykład dobrego rozwiązania: "nowe - stare" domy na Szpitalnej. Czyżby jednak ręka architekta miejskiego...? Wracając do centrum handlowego na Słowackiego. Pisze Pan o możliwych formach protestu. Tylko czy uda się to wszystko skoordynować, żeby odnieść sukces? Oby! A może wszystkie wypowiedzi, na dowolny temat, przeciwników nowej budowli winny się kończyć trawestacją słów Katona, co niniejszym czynię: "A poza tym uważam, że na ulicy Słowackiego nie może powstać centrum handlowe w obecnie proponowanym kształcie!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pablo Re: Ul. Słowackiego. Architekci protestują przeci IP: *.era.pl 01.08.03, 11:11 Bardzo mi się nie podoba stwierdzenie Prezydenta prawie dwustutysięcznego miasta, stolicy regionu, który najwyraźniej nie dba o wygląd swojego miasta. Ułatwianie życia inwestorom nie może odbywać się kosztem estetyki w tak ważnym miejscu Rzeszowa. Starówka powinna być szczególnie chroniona przed bałaganem architektonicznym. Co to za konserwator zabytków, który nie sprzeciwia się stanowczo zabudowie Starówki w sposób urągający poczuciu dobrego smaku. Nie mam nic przeciwko dotychczasowym inwestycjom Pana Podkulskiego, Europa II i Hotel Forum, choć nie najpiękniejsze to jednak ożywiły krajobraz Rzeszowa. Pamiętajmy, że powstały z istniejących już budynków (lub ich pozostałości) które straszyły swoim wyglądem, więc i tak jestem pełen podziwu dla tego co udało się z nimi zrobić. Natomiast jeżeli pan Podkulski chce budować nowoczesne centra handlowe, to chwała mu za to, ale są do tego lepsze miejsca w Rzeszowie, może nawet bardziej atrakcyjne dla handlu niż okolice Ratusza. Stanowczo opowiadam się za zrekonstruowaniem dawnego wyglądu okolic ulicy Słowackiego i Ratusza, fakt, że okolice te zostały już zeszpecone wieżowcami i innymi budynkami nie upoważnia architektów miasta do zupełnej dewastacji tej części Rzeszowa. Już lepiej wybetonować ten plac i czekać na inwestora, który zrealizuje projekt, który wygrał w konkursie zorganizowanym przez Urząd Miasta na zabudowę tego placu. Z wyrazami ubolewania Rzeszowianin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Helllmut Re: Ul. Słowackiego. Architekci protestują przeci IP: 217.153.102.* 01.08.03, 11:31 Stare dziadki spadać....mieliście czas wcześniej - do tej pory pierdzieliście w stołki a jak ktoś zaczął robić to wam uśmiechy zgasly. Architekci - a gdzie oni byli wcześniej - na zebraniu egzekutywy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ARCHITEKT Re: Ul. Słowackiego. Architekci protestują przeci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.03, 12:40 nikt nas nie pytał o zdanie mój jakże uprzejmy przyjacielu! Na forum publicznym sprawa ukazała się jak wiesz dość późno a władze maista Rzeszowa nie zwykły pytać kogokolwiek o zdanie przed faktem co do dziadków! TO MAM 31 LAT a ty ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zaki Re: Ul. Słowackiego. Architekci protestują przeci IP: *.man.rsk.pl 02.08.03, 13:21 No cóż, pan Ferenc kolejny raz udowodnił jaki poziom prezentuje i nie jest to zadnym zaskoczeniem. Miasto trkatuje jak k... prywatny folwark,urzedników jak smieci a mieszkańców jak skonczonych idiotów, którzy na niczym sie nie znaja. Ale Rzeszów to nie spóldzielnia i nie da sie nim zarządzać na zasadzie "bo ja tak chce"! Zabudowa placu przy Słowackiego od lat była wielkim znakiem zapytania i polem do domysłów. Szkoda, że panowie architekci wczesniej nie próbowali zajmowac sie ta sprawą, zwłaszcza kiedy sprzedawano działke. Konserwator zabytków nie ruszy palcem w tej sprawie, bo znajdzie sie wtedy w niełasce panów z SLD. A pan Ferenc nie wystapi pzreciw panu k... inwestorowi, bo nie wystepuje sie przeciw kolegom. Tak wiec sprawa jest jasna, niestety....Rzeszów pozostanie prowincjonalnym miasteczkiem z okropnymi społecznymi dziełami pana Podkulskiego. Oby inne miasta miały wiecej szczescia i nie miały inwestorów bez poczucia jakiejkolwiek estetyki!!!!!!!!!!!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DODO Re: Ul. Słowackiego. Architekci protestują przeci IP: *.tele2.pl 02.08.03, 22:07 FERENC NIE WIE CO MÓWI!!! I TO MA BYĆ PREZYDENT RZESZOWA !!! NA TAKI PLAC W CENTRUM DUŻEGO PRAWIE 200 TYŚ. MIASTA INWESTORA NAPEWNO MOŻNA ZNALEŹĆ I TO Z ODPOWIEDNIM PROJEKTEM ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rebus Re: Ul. Słowackiego. Architekci protestują przeci IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.03, 02:00 Gość portalu: DODO napisał(a): > FERENC NIE WIE CO MÓWI!!! I TO MA BYĆ PREZYDENT RZESZOWA !!! > > NA TAKI PLAC W CENTRUM DUŻEGO PRAWIE 200 TYŚ. MIASTA INWESTORA > NAPEWNO MOŻNA ZNALEŹĆ I TO Z ODPOWIEDNIM PROJEKTEM ! Pierdolić niestety to miasto z jego kolejnymi "prezydentami": krasomówcą z bożej łaski, potem malowaną lalą która nie wiedziała nawet za bardzo jak się nazywa, teraz woźnym emerytem i zgrają urzędasów, którzy okręcają sobie tych kolejnych figurantów wokół palca i grzeją swoje dupska od lat na tych samych stołkach drżąc żeby nie podpaść władzy, bo ze swoimi zakutymi łbami nie dostaliby nigdzie indziej roboty, a tu można udawać się się jest kompetentnym, że się pracuje i że się wie co robi. Każdy mądrzejszy człowiek kto tu siedzi i myśli że coś tu kiedykolwiek się zmieni na lepsze, jest albo kompletnym debilem, albo kompletnym idealistą, albo Don Kichotem. Albo wszystkim po trochu. Ten marazm i ciemnotę może chyba tylko zmieść bomba niestety. Szkoda, ale nie wymagajcie od głupców jak na nich - cudów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yeti Re: Ul. Słowackiego. Architekci protestują przeci IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 03.08.03, 23:38 Ja ciągle wracam do pytania: jak to się stało, że sprzedano najlepszy kawałek gruntu w Rzeszowie panu Podkulskiemu? Bez przetargu? Za jaką kwotę? Może nareszcie nasi rzeszowscy pseudodziennikarze zajęliby się tym tematem zamiast spotykać się pod czerwonym parasolem na osiedlach z prezydentem Ferencem i roztrząsać sprawę śmietników i chodników (kogo to interesuje?) Czy nie ma w tym mieście jednego dziennikarza z jajami (i kilkoma zwojami mózgowymi), który rozwikłał by te układy i układziki? Brawo, architekci! Nareszcie ktoś mądry wypowiedział się na temat naszego miasta. Nie pozwólmy się przerobić na zapyziały grajdoł. Jestem gotów pikietować budowę, aby nie dopuścić do wybudowania tego paskudztwa. Odpowiedz Link Zgłoś