Gość: gość IP: 82.160.117.* 22.01.08, 21:28 Strasznie uparte baby ale w sumie to ich mieszkanie. Swoją drogą, z tego co słyszałem to urząd płaci więcej niż cena rynkowa. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: wezyr Lokatorka oskarża urząd marszałkowski o mobbing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 22:46 Droga Pani Joasiu. Oto definicja mobbingu: Mobbing jest to bezpodstawne, ciągłe i długotrwałe dręczenie (co najmniej 6 miesięcy), zastraszanie, prześladowanie, szykanowanie człowieka w pracy nie tylko przez przełożonego, ale czasem także przez współpracowników, powodujące poczucie bezsilności, upokorzenia i krzywdy, prowadzące w konsekwencji do ogólnego złego samopoczucia i pogorszenia stanu zdrowia ofiary. I tu bym z Panią polemizował czy w Waszym przypadku stosowany jest mobbing czy tylko propozycja polepszenia państwa standardów mieszkaniowych i przekształcenia budynku w urząd, a nie "urzędomieszkania". Myślę, że z Waszej strony jest to zwykłe - tak bardzo ostatnio popularne słowo jak "obstrukcja" i zacietrzewienie wynikające ze zwykłej złośliwości. Nadmieniam, że nie mam nic wspólnego z jakąkolwiek instytucją państwową, a i tak choruję na nadciśnienie, które jeszcze skacze do góry gdy mam udać się do jakiegokolwiek urzędu - tak w gwoli wyjaśnienia. P.S. Pozdrowienia dla pieska Pani Joasiu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wezyr Re: Lokatorka oskarża urząd marszałkowski o mobbi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 22:50 I jeszcze przypomniało mi się stare polskie przysłowie: "Chłop żywemu nie przepuści, chłop potęgą jest i basta". Słowo "chłop" w powyższym wypadku można dowolnie zmieniać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R Re: Lokatorka oskarża urząd marszałkowski o mobbi IP: *.eranet.pl 22.01.08, 22:58 Moim zdaniem kobieta wie co robi... twardo negocjuje. Za starą ruderę w bardzo głośnej lokalizacji dostanie kasę na nowy apartament usytuowany w spokojnym nowym osiedlu. Szkoda tylko, że to z moich podatków, ale mimo to jej kibicuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzeszowiak Re: Lokatorka oskarża urząd marszałkowski o mobbi IP: *.nat.rsk.pl 23.01.08, 07:09 Pan Cholewiński zapomina, że urząd ma służyć obywatelowi, a nie go gnębić.W demokracji prawo własności jest ważniejsze od wygody urzędasów.A to jest mieszkanie własnościowe. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel5211 Re: Lokatorka oskarża urząd marszałkowski o mobbi 23.01.08, 14:50 Mylisz pojęcie mobbingu w rozumieniu przepisów prawa pracy z pojęciem mobbinu używanym w języku potocznym. Definicja przytoczona przez CIebie rzeczywiście jest niewłaściwa natomiast ta przytoczona w artykule jak najbardziej. Jeśli już chcemy zachowanie pani urzednik podciągnąć pod jakiś przepis prawny to myślę że mogą mieć tu zastosowanie przepisy z zakresu prawa karnego np groźba karalna lub prawo wykroczeń złośliwe niepokojenie. Prawo właśności to rzecz święta i w demokratycznym państwie prawa musi być respektowana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja kto u tego marszalka pracuje?? IP: *.171.41.3.crowley.pl 23.01.08, 08:18 przeciez te mieszkania mozna było wywlaszczyc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy Re: kto u tego marszalka pracuje?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 10:02 Należałoby sprawdzić na jakich to zasadach te mieszkania stały się własnościa tych mieszkańców. Wróble ćwierkają, że tuż przed tą inwestycją sprawę załatwili ówczesny prezydent wraz z ówczesną wielką kadrową p. domo Krzaklewską. Można to sprawdzić ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tom Należy wprowadzić brygady remontowe do budynku IP: *.171.192.19.crowley.pl 23.01.08, 12:15 powinny one pracować w godzinach 6-22 przez 6 dni w tygodniu. Po dwóch miesiącach kobiety przyjdą same do urzędu żeby prosić o wykupienie mieszkania jak Jurand ze Spychowa do Szczytna w "Krzyżakach". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hj Lokatorka oskarża urząd marszałkowski o mobbing IP: 88.156.160.* 23.01.08, 15:10 zeulandia.myminicity.com/sec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Lokatorka oskarża urząd marszałkowski o mobbing IP: 212.38.200.* 23.01.08, 17:15 Mam zaszczyt znać jednego z byłych mieszkanców tego budynku; w zamian za tamto mieszkanie ów Pan dostał nowe na nowym osiedlu i z tego co wiem jest bardzo zadowolony z tej zamiany. Wspomniana lokatorka też miała taką propozycje, tylko zacietrzewienie i bezmyślny upór doprowadziły do takiej sytuacji. Uważam że taki stan nie wpłynie dobrze na samopoczucie tej Pani; zaś obecnie prowadzone prace napewno są bardzo uciążliwe w egzystencji. Cóż na własne życzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: podatnik wstyd dla filologa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 21:01 Jak filolog może używać słów których nie rozumie? Mobbing zarówno w znaczeniu potocznym jak i wg definicji kodeksu pracy, ma ścisłe powiązanie ze stosunkiem pracodawca-pracownik, względnie pomiędzy współpracownikami, a w żadnym wypadku urzędnik-osoba trzecia. Szkoda także, że żądna sensacji Pani Redaktor nie weryfikuje zasadności podstawowych pojęć użytych w napisanym przez siebie artykule. Nie widzę nic nagannego w tym, że urzędnik informuje (a nie straszy!) lokatora o uciążliwościach, z jakimi się spotka w związku z budową oraz o korzystnej cenie i wymianie, jaką może zrobić za to mieszkanie. A tak prywatnie radzę starszej Pani i jej córce czym prędzej decydować się na wyprowadzkę, bo jeśli zwykły telefon od urzędnika wpędza je w takie problemy nerwowe, to co dopiero gromada hałasujących robotników za ścianą... Życzę zdrowia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hejnał Lokatorka oskarża urząd marszałkowski o mobbing IP: *.nm.e-zet.pl 23.01.08, 21:56 Dlaczego p. red. która pewnie jakąs uczelnie wyższą konczyła (czy nie polonistykę w Rzeszowie?) posługuje się formą "dyrektorka Instytutu". Przecież nie ma formy: "rektorka", "dziekanka" . Jakaś kultura języka obowiązuje. A swoja drogą, czy próbowano jakiejś mediacji, sensownej mediacji? Odpowiedz Link Zgłoś