Dodaj do ulubionych

problem z rondem

IP: *.19.165.6.osk.enformatic.pl 25.02.08, 23:01
Przeczytałam przed chwilą na innym forum dość burzliwą dyskusję kilku osób,
które kłócą się o przepisy panujące na rondzie. Sama nie mam prawa jazdy, więc
nie wiem kto ma rację, a ciekawa jestem kto ją właśnie ma. Spór dotyczy zjazdu
z ronda. Otóż czy osoba jadąca po wewnętrznym pasie ronda zjeżdżając z niego
musi nadal trzymać się lewego pasa czy może zjechać na prawy? I nie chodzi tu
o jazdę już po ulicy, tylko o sam moment zjazdu z ronda. Proszę o wypowiedzi
kierowców :)
Obserwuj wątek
    • Gość: kleofacy Re: problem z rondem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 23:09
      czyli temat z ronda przy wyjeździe na lublin :)

      • Gość: ciekawa Re: problem z rondem IP: *.19.165.6.osk.enformatic.pl 25.02.08, 23:23
        Może i tam mają podobny problem, ale ja czytałam to na pewnym forum o Kaliszu i
        tak mnie to zaciekawiło :) Ktoś w Lublinie może rozstrzygnął ten spór?
    • Gość: Lysy Re: problem z rondem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.08, 09:12
      >Otóż czy osoba jadąca po wewnętrznym pasie ronda zjeżdżając z niego
      > musi nadal trzymać się lewego pasa czy może zjechać na prawy? I nie chodzi tu
      > o jazdę już po ulicy, tylko o sam moment zjazdu z ronda. Proszę o wypowiedzi
      > kierowców :)

      Musi trzymac sie lewego pasa? Zartujesz chyba ;)
      Nawet powinna zjechac na prawy! To, że 99% kierowcow tak nie robi (w tym czasem
      i ja), to inna sprawa.
      • Gość: ciekawa Re: problem z rondem IP: *.19.165.6.osk.enformatic.pl 26.02.08, 09:40
        Z żartami w tym wątku to ja nie mam nic wspólnego :) Napisałam, że nie znam
        zasad poruszania się nie rondzie, bo nawet nie posiadam prawa jazdy. Znalazłam
        ten problem i mnie zaciekawił. Wkleję Ci wypowiedź osoby, która twierdzi inaczej
        niż Ty:
        "wiecie co ... jechałem dzisiaj po rondzie, przed paroma minutami, ruch mały
        więc jechałem sobie wolno spokojnie i patrzałem i ewidentnie jest narysowana
        linia która nakazuje zjazd z pasa wewnętrznego na pas lewy drogi a nie
        zjeżdżanie na pas prawy...
        ale ok ... wasz tok rozumowania ... "mogę zjechać jeśli nie zajadę komuś drogi
        .... a gdzie widzisz kogoś? jak skręcasz w lewo i zerkniesz w prawe lusterko to
        widzisz czy ktoś jest na wysokości Twojego bagażnika? NIE!!! Więc pomyśl
        logicznie ... stwarzasz zagrożenie na drodze takim zjazdem, zmianą pasa ruchu na
        skrzyżowaniu ... nie wolno tego robić ... NIE WOLNO ZMIENIAĆ PASÓW NA
        SKRZYŻOWANIU! a rondo jest to skrzyżowanie!"

        Czyli mam rozumieć, że powyższa wypowiedź jest wypowiedzią błędną?
        • Gość: Lysy Re: problem z rondem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.08, 10:05
          Sorry, ja wypowiadałem się o przypadku ogólnym jak np. rondo w Rzeszowie na
          Pobitnym (tzn. takim gdzie linie oddzielają tylko pasy na rondzie i idą w koło
          ronda).

          Jeśli są narysowane linie, która wymuszają jakąś jazdę, to ok.
          Pytanie jeszcze jakie to są linie? Jeśli przerywana, to nie widzę powodów dla
          których nie można zmienić pasa.
          Różnica w porównaniu do "normalnego ronda" jest w pierwszeństwie. Jeśli mam pas,
          który mnie prowadzi do zjazdu z wewnętrznego pasa, to będąc na tym pasie nie
          muszę ustępować pierwszeństwa jadącemu po zewnętrznym (on jadąc "dookoła" musi
          zmienić pas, więc to on ustępuje).

          >NIE WOLNO ZMIENIAĆ PASÓW NA
          > SKRZYŻOWANIU! a rondo jest to skrzyżowanie!"

          to już bzdura.
          • Gość: Instruktor Re: problem z rondem IP: *.psilon.pl 26.02.08, 10:29
            Nie można zjeżdżać z ronda z wewnętrznego pasa.
            (przepisy ruchu drogowego)
            • Gość: Lysy Re: problem z rondem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.08, 10:40
              > Nie można zjeżdżać z ronda z wewnętrznego pasa.
              > (przepisy ruchu drogowego)

              nawet jeśli linie tak prowadzą? Przyznam, że nie widziałem takiego przypadku,
              ale jeśli ktoś opisuje taki, to wierzę.

              W przypadku ogólnym zgadzam się - i szkoda, że mało kto o tym wie. Ale cóż,
              ludzie nawet nie wiedzą kto ma pierwszeństwo.

              sorry za to "w koło" w poprzednim poście ;)
              • Gość: p26 Re: problem z rondem IP: 82.160.117.* 26.02.08, 22:26
                > nawet jeśli linie tak prowadzą? Przyznam, że nie widziałem takiego
                przypadku,ale jeśli ktoś opisuje taki, to wierzę. "

                Są takie skrzyżowania ale nie są to klasyczne ronda jakie mamy w rzeszowie i o
                które pyta założycielka wątku. pasy ruchu na takim skrzyżowaniu o jakim mówisz
                są tak poprowadzone aby wymuszać jazdę albo prawym albo lewym pasem na
                "rondzie", w zależności gdzie kto chce zjechać z tego ronda.

                img504.imageshack.us/my.php?image=rondokx5nj1.jpg
                Przykładem (choć nie dokładnie takim o jakim napisałem) jest powyższe rondo w
                warszawie. Na takim rondzie jadący prawym pasem powinien zjechać z ronda tak jak
                prowadzi go pas, w pierwszą ulicę na prawo.Jadący środkowym pasem może jechać
                albo prosto albo też zjechać na prawo.
                choć i tu toczy się dyskusja czy ktoś może objechać prawym, skrajnym pasem całe
                rondo i kto ma wtedy pierwszeństwo (w sytuacji gdy ktoś ze środkowego zjeżdża z
                ronda). moim zdaniem przed zjazdem powinna być linia ciągła i to by rozwiało
                wątpliwości. Jest ciągła z przerywaną i to budzi wątpliwości.
                • Gość: Lysy Re: problem z rondem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.08, 09:10
                  > Przykładem (choć nie dokładnie takim o jakim napisałem) jest powyższe rondo w
                  > warszawie.

                  no, niedokładnie taki ;)

                  > choć i tu toczy się dyskusja czy ktoś może objechać prawym, skrajnym pasem całe
                  > rondo i kto ma wtedy pierwszeństwo (w sytuacji gdy ktoś ze środkowego zjeżdża z
                  > ronda). moim zdaniem przed zjazdem powinna być linia ciągła i to by rozwiało
                  > wątpliwości. Jest ciągła z przerywaną i to budzi wątpliwości.

                  ktos ma watpliwości, ze jak zmienia pas to musi ustapic pierwszenstwa tym ktorzy
                  sa na pasie, na ktory chce wjechac?
      • Gość: p26 Re: problem z rondem IP: 82.160.117.* 26.02.08, 22:03
        "Przeczytałam przed chwilą na innym forum dość burzliwą dyskusję kilku
        osób,które kłócą się o przepisy panujące na rondzie. Sama nie mam prawa jazdy,
        więc nie wiem kto ma rację, a ciekawa jestem kto ją właśnie ma. Spór dotyczy
        zjazdu z ronda. Otóż czy osoba jadąca po wewnętrznym pasie ronda zjeżdżając z
        niego musi nadal trzymać się lewego pasa czy może zjechać na prawy? I nie chodzi tu
        o jazdę już po ulicy, tylko o sam moment zjazdu z ronda. Proszę o wypowiedzi
        kierowców :)"

        nie powinna, nie może ale MUSI zjechać na prawy, zewnętrzny pas. Inaczej
        zwyczajnie wymusza pierwszeństwo. Czy widziałaś aby ktoś na "normalnym"
        skrzyżowaniu skręcał w lewo z prawego albo środkowego pasa??

    • Gość: gosc Re: problem z rondem IP: *.enformatic.pl 26.02.08, 16:18
      odsyłam do art 22 ust. 1, 2, 4, Prawa o ruchu drogowym tam jest
      wszystko opisane...
    • Gość: gosc Re: problem z rondem IP: *.nm.e-zet.pl 26.02.08, 21:51
      mnie smiech ogarnia kiedy wiedze "kierowcow" ktorzy na rondzie uzywaja lewego kierunkowskaza
      a noz sie w kieszeni otwiera kiedy widze oslow ktorzy z wewnetrznego pasa opuszczaja rondo nie ustepujac pierwszenstwa osobom jadacym zewnetrznym pasem
      • Gość: golwes Re: problem z rondem IP: *.dnet.pl 26.02.08, 22:47
        i cała prawda na temat
        a tak swoją drogą naprawde bardzo mało "kierowców" w rzeszowie ma
        pojęcie jak zachowac się na rondzie, może faktycznie na wzór lublina
        pomalować im pasy żeby wiedzieli jak jechać??
      • Gość: Lysy Re: problem z rondem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.08, 09:15
        > a noz sie w kieszeni otwiera kiedy widze oslow ktorzy z wewnetrznego pasa opusz
        > czaja rondo nie ustepujac pierwszenstwa osobom jadacym zewnetrznym pasem

        prawda. na rondzie na Pobitnym to plaga.
        • Gość: gość Re: problem z rondem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 09:47
          a czy nie było by ułatwienie dla każdego by namalować strzałki od
          każdej strony dojazdu do ronda np. Pobitno że z pasa prawego jedziemy
          na prawo i na wprost , a z pasa lewego jedziemy w lewo i na wprost
          , tak jakiś czas temu opisywał to rondo p. Moskwa że właśnie samo
          zajęcie pasa niezgodne z tym co pisze wyżej, jest podstawą do
          ukarania powołując się na przepis którego tu nie przytaczam bo go nie
          pamiętam .
          • Gość: R Re: problem z rondem IP: *.era.pl 27.02.08, 10:27
            Na rondzie należy dostosować się do oznakowania poziomego.

            • Gość: kierowca Re: problem z rondem IP: *.rzeszow.mm.pl 28.02.08, 20:34
              Przepisy ruchu drogowego określają jak opuszcza sie rondo, zawsze z
              zewnętrznego. A że prawie wszyscy tego nie przestrzegają to jest problem, który
              czasem może trochę kosztować. Jest jeszcze jeden problem, a mianowicie wjazd na
              rondo, myślę tutaj głównie o rondzie JP II, Marszałkowska-Warszawska-Lubelska.
              Jakież było zdziwienie kierowców wjeżdżających na rondo z Marszałkowskiej, gdy
              ja jechałem po rondzie z kierunku Warszawska w Lubelską i nie skręciłem w
              Marszałkowską. To ja musiałem się zatrzymać będąc na rondzie bo kierowcy
              wjeżdżający z Marszałkowskiej nie zatrzymali się.
              Pozdrawiam.
              • Gość: Lysy Re: problem z rondem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.02.08, 09:49
                dokładnie tak, jak piszesz!

                Dla mnie ciekawostką jest to, że jednak na rondzie JPII ludzie są jednak jakby
                bardziej świadomi (niż np. na Pobitnym). Na JPII widzę często, że zjeżdżający z
                lewego puszcza jadącego po prawym.
                Na Pobitnym zdarza się to bardzo rzadko. Często obserwuję takich kierowców: oni
                nie są świadomi, że nie mają pierwszeństwa! W ogóle nie patrzą co się dzieje z
                tyłu/boku! Dla nich chyba wjechanie Lwowską i wyjechanie na Lwowską to jazda
                "prosto" po drodze z pierwszeństwem i tyle ;)
                Może to kwestia większej liczby samochodów z rejestracjami RLA, RJA itp na tym
                rondzie ;)
                Jak będę kiedyś miał potrzebę wyremontowania sobie przodu samochodu, to przejadę
                się po rondzie na Pobitnym. Nie sądzę żebym musiał zrobić pełne kółko i zrobię
                to z czyjegoś OC ;) To oczywiście żart, ale wiem, że np. w Warszawie to normalka
                - trafia się frajer, to się go ustrzela ;)
    • Gość: as Re: problem z rondem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.02.08, 16:23
      siedleczka.myminicity.com/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka