Gość: Gosia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.08, 19:33 Ot i bieda Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: gość999 Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: 88.156.160.* 02.04.08, 19:45 DARMOZJADY!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angielski pacjent Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: 217.153.102.* 02.04.08, 20:13 No fajnie; tylko ile jest warta odpowiedzialność zawodowa lekarzy; Z tego co wiem to ponad połowa tych co noszą biały fartuch i stetoskop nie ma zielonego pojecia o tym co robi. Studia kończą bo tatuś lub mama lekarka. Przeszwendają sie dwa, trzy lata po studiach na jakiśm oddziale i już specjaliści. To dlaczego wszyscy lekarze krzyczeli, że zarabiają niecałe 2 tysiące, przecież prawda jest z goła inna. A prywatne gabinety i stówka w 10 minut; to co ma być. Gdzie jest system skarbowy; w taxi kasa fiskalna w gabinecie nie. Opodatkować bidulków prawidłowo; może będą mieli zwroty za to że zarabiają najniższą krajową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rewo Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.dnet.pl 03.04.08, 11:30 lekarz powinien zarabiać dobrze bo to trudny i odpowiedzialny zawód - jednak ile jest to "dobrze"? Nie możemy ustawiać zarobków lekarzy w porównaniu do europy zachodniej, a takich argumentów używa niestety środowisko lekarskie ("na zachodzie lekarz zarabie tyle i tyle więc ja nie moge być gorszy"). Jednak lekarz nie może też zarabiać tyle co hydraulik czy kominiarz. Więc ile?? Moim zdaniem podstawowa pensja 5 tys brutto powinna być zadawalająca, oczywiście każdy z nich może zarabiać trzy razy tyle prowadząc dodatkowo prywatną praktykę i każdy z nich to robi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Ile jest warta praca lekarza? IP: *.19.165.20.osk.enformatic.pl 02.04.08, 20:01 Dostaliby 40, chcieliby 60 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakor Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.08, 20:02 30 kółęk z dyżurami ..NO I SIĘ POJEBAŁO W GŁOWACH Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.energoprojekt.pl 03.04.08, 16:35 Zgadzam się, to środowisko nigdy nie będzie miało stanu nasycenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: post-uker Ile jest warta praca lekarza? IP: *.dnet.pl 02.04.08, 20:03 jak im nie wstyd ,mozna ich bardzo latwo wyleczyc z tych absurdalnych zadan wystarczy wziasc przyklad z radomia,-na bruk i wilczy bilet w calym podkarpaciu a wroca za 5 tys z pocalowaniem reki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.08, 20:37 popieram! wojewoda niech weźmie przykład z Radomia, bo lekarzom się w d***ch poprzewracało! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ge Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.jmdi.pl 03.04.08, 13:19 > popieram! wojewoda niech weźmie przykład z Radomia, bo lekarzom się w d***ch > poprzewracało! swietny pomysł.. a pacjenci z chorobami oczu - zoperują się sami... baardzo dobrze... a to dopiero początek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacjent Ile jest warta praca lekarza? IP: *.19.165.37.osk.enformatic.pl 02.04.08, 20:16 I oczywiście zwrot kosztów za ich bepłatne studia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakor Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.08, 20:32 a gdzie NFZ, skoro szpital płacil za leczenie miesięcznie lekarzom po 30 tysięcy to znaczy wyrażnie że NFZ płaci za dużo szpitalowi za wykonywanie określonych procedur i tyle, a w cenie jest jeszcze płaca pielęgniarki, salowe, obiadek, światło i co tam jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mam_dość_oszust_le Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.gemini.net.pl 02.04.08, 20:41 lol wstydu nie maja lekarze...a te wasze wille z basenami? ja się pytam!!!!! skoro lekarz jest tak biedny, przymiera głodem za kilkanaście tys., jest taki przepracowany itp to DLACZEGO PCHACIE SWOJE DZIECI NA STUDIA MED., PłACICIE łAPóWKI żEBY SIę DOSTAłY ???? wszak to zawód czyniący z człowieka biedaka!!!!!!!!!!!!!!! coś nie tak w waszych przesłaniach do ludu, niejeden znał dzieci lekarzy, które zawsze jakoś były najbogatsze lub jednymi z najbardziej choćby w klasie szkolnej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Ile jest warta praca lekarza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.08, 20:44 Już najwyższy czas wywalić ze szpitala ordynatora okulistyki. Ma swoją prywatną praktykę na Krzyżanowskiego i zależy mu na tym by oddział okulistyki w szpitalu przestał istnieć. To jest celowa jego robota. Za takie postępowanie NFZ powinien bezwględnie zerwać z nim prywatny kontrakt.Ordynator,pseudolekarz który doprowadził do zamknięcia oddziału i odebrania pacjentom podstawowej opieki lekarskiej pownien bezwględnie ponieść konsekwencje finansowe i moralne. My wszyscy obowiązkowo płacimy na służbę zdrowia, a ordynator oddziału, który powinien z racji zajmowanego stanowiska zapewnić nam tą opiekę, kierujące sie tylko i wyłącznie swoimi materialnymi zachciankami. Jeżeli ordynator okulistyki posiada minimum kultury i ambicji zawodowej, to powinien sam złożyć wypowiedzenie z pracy i z zajmowanego stanowiska i pójść w swoją stronę, a nie dezorganizować pracę pozostałych lekarzy, którzy chca uczciwie pracować. Na tym oddziele są lekarze, którzy mogą ordynować tym oddziałem i pomogać ludziom chorym, czekajacych na operację, za poobory, które ich będą satysfakcjonować, a które dla ordynatora są nie do przyjęcia. Czas skończyć już z tymi nieradykalnymi podwyższkamiu na lekarzy, którzy chcą zarabiać po 15 - 40 tysięcy złotych miesięcznie, gdzie ich pasjenci mają po 500 - 1000zł miesięcznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 13:05 Święte słowa. Klika i tyle- ciekawe tylko czy marszałek i prokurator nie widzą tych kardynalnych błędów "menadżerów od siedmiu boleści".Cały Rzeszów wie co się dzieje za kadencji dyrektora szpitala, wszystko tam rozwali, razem ze swoim kumplem ordynatorem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sandra Ile jest warta praca lekarza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.08, 21:49 Praca warta jest tyle ile ktoś chce płacić.Od lat było wiadomo, ze lekarzy specjalistów w Polsce będzie coraz mniej.Wprowadzenie norm europejskich doprowadziło do tego, ze zaistniała możliwość należytego uznania wartości pracy lekarzy specjalistów.Obecnie w każdym szpitalu lekarze negocjują swoje płace.Brak lekarzy w danym terenie prowadzi do tego, ze lekarze zwietrzyli szanse podniesienia swoich płać.To ze za 200-300 godzin pracy mało zarabiali zgodzą sie zapewne wszyscy.Pensja 10-15 tyś złotych po latach nauki i szkoleń nie jest wygórowana w stosunku do prawników, prokuratorów czy dyrektorów banku a przecież praca jest chyba bardziej odpowiedzialna.Zapewne lekarzy na Podkarpaciu jest mało nie tylko okulistów, brakuje neonatologów, pediatrów, onkologów.Czy nie powinien zostać ustalony układ zbiorowy pracy lekarzy specjalistów, aby każdy lekarz specjalista II stopnia zarabiał podobnie w całej Polsce nieważne gdzie pracuje.Mało tego powinien wybrać gdzie jest jego podstawowe miejsce pracy, nie może latać od szpitala do prywatnej kliniki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Student Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.wignet.pl 02.04.08, 21:56 40 tyś... moim zdaniem to przesada, ale po kilkanaście tysięcy złotych w szpitalach wyciągają, tyle, że specjaliści na kontraktach... A stażyści, rezydenci biedę klepią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.eranet.pl 02.04.08, 22:10 Pracę lekarza można porównać do pracy managera. Płaci się za odpowiedzialność, za trudne i szybkie decyzje. Należy im się!!! Ja jako manager odpowiadam tylko kasą, a oni też sumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nivea Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.150.171.8.catro.com.pl 03.04.08, 18:22 Stary,pokaz mi lekarza ,który ma sumienie! Wyginęli dawno temu jak dinozaury Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zosia Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.energoprojekt.pl 03.04.08, 16:53 Młody człowiek po studiach medycznych nie umie nic, no może zmierzy ciśnienie lub zrobi zastrzyk domięśniowo, jeśli odbył praktykę studencką w szpitalu (mógł mieć wypisane tylko zaświadczenie o odbyciu takowej, bo na przykład "ktoś" potraktował go ulgowo).Wobec tego jego zarobek nie może równać się z zarobkiem człowieka np.: po informatyce, który dodatkowo będąc entuzjastą swojego zawodu, natychmiast jest pełnowartościowym pracownikiem. Ta patologia roszczeniowa dzieje się tylko w sferze budżetowej. Żeby młody pracownik zarabiał dużo, to specjalista musi zarobić na niego czyli podzielić sie z nim swoją pensją. W przypadku budżetówki sięga się po pieniądze do szuflady, gdzie co miesiąc wpływa gotówka ze składek.Na dodatek żaden rząd nie chce sprawdzać, jak te pieniądze są dystrybuowane.Jednym słowem Kanada! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: po studiach Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.dip.t-dialin.net 03.04.08, 18:46 mlody lekarz po studiach jest przygotowany do: 1. Zbierania danych klinicznych poprzez badanie, wywiad, zlecanie i interpretacje badan (wszystkich) 2. Szybkiej i efektywnej analizy tych danych (w celu ustalenia diagnozy, bo wbrew temu, co sie ludziom na forach wydaje, lekarz nie rozpoznaje choroby na oko majac wieloletnie doswiadccczenie, tylko MYSLAC!) 3. PODEJMOWANIA DECYZJI o wyborze i wdrozeniu leczenia - oczywiscie system hierarchii szpitalnej powoduje, ze decyzje bywaja prezsuwane na "wyzsze szczeble" specjalistow i ordynatorow, ale to tylko w celu minimalizacji ryzyka - kiedy decyzje trzeba podjac szbko a starszego lekarza nie ma pod reka, to mlodzi WIEDZA, co maja robic. 4. Wykonywania szeregu procedur wspomagajacych proces leczniczy 5. Zarzadzania zespolem terapeutycznym poprzez zlecanie zabiegow, badan i innych dzialan. 6. Odnosic informacje o objawach, leczeniu i lekach do ogolnej interdyscyplinarnej wiedzy medycznej i naukowej, co pozwala na zachowanie najwyszszch standardow. Z powodu niespelnienia warunkow 2 i 6 osoby niebedace lakarzami, np doswiadczone pielegniarki, nie maja prawa leczyc. Pomimo doswiadczenia. Czego mlody lekarz nie umie: 1. Samodzielenego wykonywania operacji i zabiegow "podwyzszonego ryzyka". 2. Rozpoznawac chorob bez badan, opierajac sie tylko na doswiadczeniu - bo go nie ma 3. dawek lekow na pamiec - od tego nosi przez kilka lat w kieszeni kompendium. 4. Mowic o tym, co umie, bo na studiach kladzie sie nacisk na braki w wiedzy i ich uzupelnianie, przygotowujac absolwenta na ciagle poszerzanie wiedzy i doszkalanie sie. Taka jest prawda o lekarzach i jesli informatykowi sie wydaje, ze umie wiecej, to sie myli. W przeciwienstwie do studiow uniwersyteckich studia medyczne to studia ZAWODOWE, i po nich jest sie przygotowanym do pracy. NIe znaczy to, z emozna spoczac na laurach, ale zarabiac powinno sie duzo od poczatku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Komentator Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.energoprojekt.pl 04.04.08, 10:10 Brawo, tak powinno być. Ale gwarantuję autorce/autorowi,że tak nie jest.Młody człowiek siedzi przy komputerze i robi wypisy pacjentów ze szpitala, często bez kontaktu z nim, tylko według relacji lekarza prowadzącego. Gdyby tak było jak opisał autor komentarza, to prywatne kliniki biłyby się o rezydentów i lekarzy na specjalizacjach, a one w ogóle żadnych szkoleń nie prowadzą (to kosztuje)i nie chcą tego robić. One zatrudniają specjalistów, podobnie jak zagranica. Jeśli szkoli to lekarzy rodzinnych. Poza tym, często bywa taka patologia,że młody lekarz (specjalizacja z operatem) przystępując do egzaminu specjalistycznego ma wpisane i podpisane przez ordynatora wykonanie X odpowiednich zabiegów, a w rzeczywistości nie wykonał żadnego. Oczywiście najczęściej potem pracuje w przychodni (i chwała mu za to, że ma świadomość swojej odpowiedzialności). Dlaczego nie wykonał żadnego zabiegu? Nie jest to w interesie ordynatorów małego formatu, bo w ten sposób nie rośnie im konkurencja. Ale te patologie musi likwidować samo środowisko medyczne. Jeszcze jedno, polscy lekarze nie doceniają pielęgniarek, które na zachodzie mają duże uprawnienia i mają prawo nie zgodzić się z decyzją lekarza. Często więcej wiedzą niż młody lekarz a nie zarabiają tyle samo. Proszę wziąć pod uwagę izby przyjęć, młody lekarz bez tych doświadczonych pielęgniarek może analizować wszystko, tylko co z tego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felek Ile jest warta praca lekarza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.08, 22:20 Ciekawy jestem który z oddanych Waśce zarabia 10 tyś lub nawet 20 tyś Stawiam że: Nowosad. Tereszkiewicz Słomba, może jeszcze Karaman to elita najwierniejszych oddanych. PS ciekawe jak to było że i Nowosad ( niemłody zresztą już człowiek ) zarabiał i w szpitalu na Chopina i u Spyry na Kopisto? Za kim się teraz opowie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kono Ile jest warta praca lekarza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.08, 23:48 zamknąć wszystko i żeby nie było okulistów i onkologów i chirurgów i żeby nic nie było! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gocze1 Ile jest warta praca lekarza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.08, 00:12 Po co zatrudniać na kontraktach?Niech sobie otworzą prywatne praktyki. Od nadmiaru pieniędzy w głowach im się het poprzewracało.Powinni pracować na normalnych etatach szpitalnych ......za rzetelną pracę i wyniki w skuteczności leczenia powinni dostawać dodatkowe premie , a oni tak leczą żeby pacjenta mieć cały czas na swoim pasku.Jeszcze przyjdzie czas że rodziny pacjentów wezmą się za niektórych konowałów i pogonią ich ze szpitali...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.08, 15:13 Oni juz sobie otworzyli te praktyki - kontrakt oznacza, ze szpital wynajmuje ich jako prywatna praktyke. Gdyby mieli dostawac tyle samo netto ile maja z kontraktu, to dopiero by to szpital kosztowalo - brutto wychodzi o wiele wiecej, niz dostaja na kontrakcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Ile jest warta praca lekarza? IP: 88.156.160.* 03.04.08, 07:50 Bzdura, bzdura ... do potęgi bzdura z wynagrodzeniami lekarzy. Zarabiają dużo, moim zdaniem stanowczo za dużo. Ich praca to - zrobic to co ich nauczyli, jak się uda to pacjent wyzdrowieje, jak nie - wina pacjenta tzn. jego organizmu. Zawsze wina pacjenta, zawsze nie ma winy lekarza. Zawód jak każdy inny z tą róznicą, że są inne zawody bardziej pracochłonne, bardziej odpowiedzialne. Zarobki lekarzy- nie więcej jak 5 tys. brutto. !!! ( mam dobry humor więc daję dużo, faktycznie mozna im dać 2-3 tys. zł.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mizantrop Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.08, 09:06 Marek chyba rzeczywiście maszuprzedzenie do lekarzy bo przez pomyłkę wycieli Tobie kawałek (spory kawałek) płata przedniego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacjent Ile jest warta praca lekarza? IP: *.nat.rsk.pl 03.04.08, 09:58 ale patrzyłem na tą wypowiedż tej spyry był opryskliwy i tak ma dużo a co ma mówić ten co tyrał 40 lat na odpowiedzialnym stanowisku i ma 1000 zł emerytury-walczmy równo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alina Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 11:04 Specjaliści może i są, bo brak im konkurencji w Rzeszowie.Za mało ich resort zdrowia wyszkolił i dlatego stawiaj warunki.Brakuje również specjalistów w innych specjalnościach ale jakoś nie szaleją z podwyżkami.Niech się określą gdzie chcą pracować w szpitalu czy w prywatnych klinikach.W kodeksie pracy jest zapis i tym, ze pracownik nie może działać w konkurencyjnej firmie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacjentka Ile jest warta praca lekarza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 10:14 Czy uważacie ,że lekarze okuliści to idioci i żądają astronomicznych sum? Dobrze wiedzą, ile powinni zarabiać na miarę możliwości systemu. To są specjaliści. Potrafią leczyć i liczyć. Trzymam kciuki za ich zwycięstwo w walce ciemnotą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.dnet.pl 03.04.08, 11:10 bardzo intryguje mnie jakie to świadczenia płacą za siebie lekarze że z 10 tys brutto zostaje im w kieszeniach mniej niż połowa??? Przecież składki ZUS to ok.600zł, podatek ok. 1000zł. A jekie to inne jeszcze składki płaci lekarz na kontrakcie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.08, 11:20 Podatek liniowy to ok.2 tysiecy od 10,a na takim w wiekszosci sa lekarze na kontraktach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dasf Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.dnet.pl 03.04.08, 11:36 czyli rozumiem tak - 10 tys brutto minus zus 600zł = 9400x19%= 1824 podatku, czyli na rękę 10.000-600-1824= 7576zł. To dlaczego pan ordynator mówi że z 10 tys zostaje niecał 5 tys ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.rzeszow.mm.pl 03.04.08, 14:04 jeśli wcześniej był na umowie o pracę w tym samym miejscu to przez chyba 2 lata nie może przejść na liniowy, więc bardzo szybko płaci 30 i 40%. ZUS to więcej niż 600. Potrzebne jest też dodatkwoe ubezp "emerytalne" bo z takim ZUS'em to później można iść żebrać. Potrzebne jest przyzwoite ubezpieczenie OC (na etacie jest znacznei niższa osobista finansowa odpowiedzialność za błedy), koszty prowadzneia działalności, czas poświęcany na papierki. Do tego na etacie urlop jest płatny , nie wiem jak tam mają akurat na tej okulistyce sformułowaną umowę kontraktową, ale przeważajaca większość kontraktów jest prosta - nie pracujesz = nie zarabiasz (odwrotnie niż na etacie gdzie podczas urlopu czy choroby lub urlopu macieżyńskiego jest pensja z grubsza jak przed taką przerwą) więc ok 1/10-1/12 miesięcznie trzeba odliczyć na urlop , podobnie około miesiąca czyli koljene 1/10-1/12 na kursy i szkolenia (nie mówię o ich kosztach tylko o samej nie-pracy) . Niektórew umowy są tak bezczenie przez pracodawców sformułowane ze wręcz podczas nieobecnosci trzeba samemu zapewniać zastępstwo (ok o ile stawki są przyzwoite, za marne zastępcy nikt nie znajszie). O i tak to się zbiera, więc odpowiednik z grubsza pensji 5tys na etacie to ok 10tys na kontrakcie, tak z grubsza, bo ktos może też uznać że 20tys ponieważ ponosi właśnie np. takie ryzyko - odnawiania kontraktu co rok i co rok konkursu więc niepewność zatrudnienia w danym miejscu. Ale to i tak nie o to w tym wszystkim najwyraźniej chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lysy Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.08, 16:39 > jeśli wcześniej był na umowie o pracę w tym samym miejscu to przez > chyba 2 lata nie może przejść na liniowy, więc bardzo szybko płaci > 30 i 40%. no, nie tak szybko. 40% to pewnie nawet w ogóle. >ZUS to więcej niż 600. ok. 770. > Potrzebne jest też dodatkwoe > ubezp "emerytalne" bo z takim ZUS'em to później można iść żebrać. wliczasz to do "podatków"? ;) Potrzebne jest jeszcze np. jedzenie, samochód, ubranie ;) > koszty prowadzneia działalności, czas poświęcany na papierki. biuro rachunkowe - 100 zl. Czas - bezcenny ;) > O i tak to się zbiera, więc odpowiednik z grubsza pensji 5tys na > etacie to ok 10tys na kontrakcie, tak z grubsza, bo ktos może też > uznać że 20tys ponieważ ponosi właśnie np. takie ryzyko - odnawiania > kontraktu co rok i co rok konkursu więc niepewność zatrudnienia w > danym miejscu. Ktoś może uznać, że 20 mln, tylko co z tego? Umowa o pracę z zarobkami netto 5000 zł, to koszt pracodawcy ok. 8500 zl. Znam kilka przypadków firm, które proponują (i jest to faktycznie propozycja a nie przymus) przejścia na rozliczanie się z faktury przy kwocie trochę niższej niż koszt pracodawcy i w ogromnej większości ludzie idą na taki układ i są zadowoleni. Tutaj mamy kasę o 1.5 tys większą i same narzekania. Chyba dosyć charakterystyczne dla tego środowiska ;) BTW: jestem ciekaw jak wygląda taki "kontrakt". Czy aby na pewne jest to zgodne z prawem? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.rzeszow.mm.pl 04.04.08, 00:28 > no, nie tak szybko. 40% to pewnie nawet w ogóle. a dlaczego by nie ? praca kontraktowa znacznie "poprawia" wydolność :) > wliczasz to do "podatków"? ;) > Potrzebne jest jeszcze np. jedzenie, samochód, ubranie ;) nie wliczam do podatków, ale do niezbędnych kosztów które na etacie w jakieś proporcji są opłacane z naszego brutto, więc przy przejściu na kontrakt znikają i trzeba je jakoś wyrównać, oczywiście proporcjonalnie. > > koszty prowadzneia działalności, czas poświęcany na papierki. > > biuro rachunkowe - 100 zl. Czas - bezcenny ;) zdziwiłbyś się ilu kontraktowców i na tym oszczędza (choć raczej stawki 2x wyższe księgowych znam). Ale nie o tym myślałem, raczej o papierakch typu pisanie ofert, prowadzenie dokumentacji potrzebnej do wyst rachunków, samych rachunków, gromadzeniu faktur, rejestracji działalności gosp, w końcu odwiedzaniu tego biura rach - owszem zajmuje to pare godzin w mcu. Czy to na pewno właściwe wykorzystanie czsasu pracy (bo to praca, nie hobby) lekarza ? dopóki ten jego czas nie będzie naprawdę ceniony - w złotówkach, doputy lekarz będzie sam zastępował kadry, administrację, sekretarkę, pielęgniarkę . Z całym szacunkiem dla tych zawodów, ale jednak koszt pracy godziny lekarza, a kogoś z wymienionych profesji na świecie cywilizowanym jest zróżnicowany wielokrtotnie - u nas wciaż dokumentacje często prowadzą lekarze,już na stażu ucząc się szybkiego pisania na klawiaturze zamiast swojego fachu). > Ktoś może uznać, że 20 mln, tylko co z tego? a to,że w tym akurat przypadku pewnie się przeliczy :) Ale przy 20tys brutto na kontrakcie to raczej nie, a jeśli tyle nie dostanie ile uzna, to odejdzie całkiem lub zostanie na etacie i po kilku dyżurach tyle go będzie widać w szpitalu (kodeksowe ograniczenie czasu pracy etatowca (+sporo innych ograniczeń)- nie obowiązujące na kontrakcie) Mądry policzy ile jego praca jest warta, wiele zresztą liczyć nie trzeba, bo proporcje z UE są jak najbardziej odpowiednie do przeniesienia w końcu na nasz grunt (proporcje podkreślam, np. w stos do godziny pracy Pana od płytek) > Umowa o pracę z zarobkami netto 5000 zł, to koszt pracodawcy ok. 8500 zl. Znam > kilka przypadków firm, które proponują (i jest to faktycznie propozycja a nie > przymus) przejścia na rozliczanie się z faktury przy kwocie trochę niższej niż > koszt pracodawcy i w ogromnej większości ludzie idą na taki układ i są > zadowoleni. no to robią głupio, albo są jednak zmuszani choćby świadmością możliwej redukcji po przejściu np 5ciu z 10ciu dotychczasowych etatowców na kontrakty - pozostałych 5ciu nie będzie już potrzebnych, bo pierwsi będą pracowaźć 2xtyle za mniejsze pieniądze oszczedzając na ZUS i podatku odpisując co popadnie. Ja znam też takich lekarzy niestety. Choć rozumiem, bo przy obowiązujących powszechnie do niedawna wynagrodzeniach rzędu 1200- 1800 BRUTTO dla specjalisty(!) godzili się na wszystko co dawało dodatkową stówkę lub dwie. A wówczas 5 tys nie mówiąc o 10, to było coś kuszącego. Teraz już nie jest, a niedługo będzie budzić pusty śmiech. Co do podanego przykładu - przy 5tys netto na etacie (zresztą takich wynagrodzeń w szpitalach nie ma dla specjalistów,chyba że z dyżurami, etaty tego rzędu bywają brutto i jeśli, to ostro wywalczone wypowiedzeniami itd). Więc przy tych 5tys netto, kontrakt rzędu 10tys nie jest wcale korzystny, to minimum, albo krótkoterminowa radość . Choć oczywiście diabeł tkwi w szczegółach i ponieważ jest to umowa 2stronna, więc może być jakoś w niej uzgodniona rekompensata urlopów, szkoleń itd. Co do legalności - są legalne, dlaczego by nie ? Podobnie legalne jest zatrudnianie zewn. firmy sprzątającej przez szpital. Choć gdyby nie były legalne i tak byłyby bardzo porządane przez pracodawców ze szpitali oraz rząd. Mają dla nich masę zalet, m.in. pozwalają ominąć ograniczenia kodeksu pracy, zwłaszcza czasu pracy, o które tyle ostatnio szumu. Rządzący doskonale wiedzą, że lekarzy jest za mało, jedyny sposób to tym samem doktorem obsadzić kilka miejsc. Pacjenci są happy, że leczy ich zadowolony kontraktowy lekarz, który w ogóle fajnie, że _jest_ w szpitalu.........nawet bardzo jest :) - często ponad 48h nonstop :) > zadowoleni. Tutaj mamy kasę o 1.5 tys większą i same narzekania. Chyba dosyć > charakterystyczne dla tego środowiska ;) to prawda, narzkania są powszechne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lysy Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.08, 10:48 > > no, nie tak szybko. 40% to pewnie nawet w ogóle. > > a dlaczego by nie ? praca kontraktowa znacznie "poprawia" > wydolność :) chodzilo mi o 10 tys. brutto/mc i 3. prog. Wystarczy ok. 20 tys. kosztow rocznie zeby nie wejsc w ten prog. To nie jest duzo. > > biuro rachunkowe - 100 zl. Czas - bezcenny ;) > > zdziwiłbyś się ilu kontraktowców i na tym oszczędza (choć raczej > stawki 2x wyższe księgowych znam). 100 zl to spoko. Mialem nawet oferte za 50. Lekarze zapewne nie maja duzo faktur. To nie jest duzo pracy dla wprawnej ksiegowej. Ale nie o tym myślałem, raczej o > papierakch typu pisanie ofert, prowadzenie dokumentacji potrzebnej > do wyst rachunków, samych rachunków, gromadzeniu faktur, rejestracji > działalności gosp, w końcu odwiedzaniu tego biura rach - owszem > zajmuje to pare godzin w mcu. przesadzasz. Wiem o czym mowie, bo 1) prowadze dzialalnosc, 2) mam bliski kontakt z biurem rach. Wiekszosc klientow (niestety dla tego biura) robi tak, ze pojawia sie raz pod koniec miesiaca z reklamowka faktur. To zajmuje godzine / mc (z dojazdem). Jakoś nie bardzo mi się chce wierzyć, w opowieści typu: pracuję 300 godzin w miesiącu i jeszcze zajmuję się księgowością, żeby zaoszczędzić 100 zł/miesiąc. > > Ktoś może uznać, że 20 mln, tylko co z tego? >a to,że w tym akurat przypadku pewnie się przeliczy :) > Ale przy 20tys brutto na kontrakcie to raczej nie, a jeśli tyle nie > dostanie ile uzna, to odejdzie całkiem lub zostanie na etacie i po > kilku dyżurach tyle go będzie widać w szpitalu w szpitalu + w kilku innych miejscach. Prawda? ;) Czytales moze watek o tym jak dyrektor jednego ze szpitali w Poznaniu wprowadzil system kontroli czasu pracy? ;) > Mądry policzy ile jego praca jest warta, wiele zresztą liczyć nie > trzeba, bo proporcje z UE są jak najbardziej odpowiednie do > przeniesienia w końcu na nasz grunt (proporcje podkreślam, np. w > stos do godziny pracy Pana od płytek) proszę, daj spokój. Żyjemy w Polsce. Nie mówmy o stawkach w UE, bo to nie ma sensu. Ja też mogę podać stawki jakie obowiązują w Anglii w moim fachu, tylko po co? [o przechodzeniu z etatu na fakture] > no to robią głupio, albo są jednak zmuszani choćby świadmością > możliwej redukcji po przejściu np 5ciu z 10ciu dotychczasowych > etatowców na kontrakty - pozostałych 5ciu nie będzie już > potrzebnych, bo pierwsi będą pracowaźć 2xtyle za mniejsze pieniądze > oszczedzając na ZUS i podatku odpisując co popadnie. moim zdaniem nie głupio i nie są zmuszani. Znam firmy, gdzie przy przyjmowaniu ludzi jest alternatywa: umowa lub faktura. Większość wybiera f-re. Prosty rachunek. Wszystkim się opłaca, lekarzom nie (przy nawet większej kasie niż wynika z kosztu pracodawcy). Ciekawostka. Być może lekarze to akurat ta wyjątkowa grupa zawodowa, która wierzy w emerytury z ZUS-u ;) > Więc przy tych 5tys netto, kontrakt > rzędu 10tys nie jest wcale korzystny, to minimum, albo > krótkoterminowa radość no wlasnie ;) > Co do legalności - są legalne, dlaczego by nie ? Nie wiem czy powinienem podpowiadać, coś co może mnie, jako podatnika, słono kosztować ;) W każdym razie: te umowy mogą mieć znamiona umów o pracę. Znane są wygrane sprawy w sądzie w tego typu sprawach. > Pacjenci są happy, że leczy ich zadowolony kontraktowy > lekarz, który w ogóle fajnie, że _jest_ w szpitalu.........nawet > bardzo jest :) - często ponad 48h nonstop :) Często nawet w kilku szpitalach jednocześnie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.rzeszow.mm.pl 05.04.08, 17:11 > > przeniesienia w końcu na nasz grunt (proporcje podkreślam, np. w > > stos do godziny pracy Pana od płytek) > > proszę, daj spokój. Żyjemy w Polsce. Nie mówmy o stawkach w UE, bo to nie ma > sensu. Ja też mogę podać stawki jakie obowiązują w Anglii w moim fachu, tylko p > o > co? Chyba nie rozmuesz znaczenia słowa PROPORCJA > rachunek. Wszystkim się opłaca, lekarzom nie (przy nawet większej kasie niż > wynika z kosztu pracodawcy). Ciekawostka. Być może lekarze to akurat ta > wyjątkowa grupa zawodowa, która wierzy w emerytury z ZUS-u ;) > a kto mówi że się nie opłaca ?? nie opłaca się na poziomie 10tys brutto specjaliście i tyle. I nie chodzi o emerytury. Być może lekarze mają większą świadomość tego co nas może spotkać przed emeryturą, może nie tak często przy podejmowaniu decyzji stosują zasadę "jakoś to będzie", może wiedzą ile naprawdę kosztuje chorba, jak uniemożliwia normalne funkcjonowanie = brak całkowity dochodów na kontrakcie. Póki co ubezpieczyć od tego indywidualnie się nie można (teoretycznie można - ale po zagłębieniu się w OWU czar np ubezpieczenia od utraty pracy pryska). Oczywiście ze kontrakty są opłacalne, ale nie marne 10tys po prostu przy obecnych możliwych do uzyskania 4-5tys brutto etatowych. Były przy 1,5-2,5. W innym miejscu pytałeś dlaczego studenci wybierali te kierunki w czasach gdy było jeszcze gorzej jeślio chodzi o wynagrodzenia . Oczywiście nie ma co uklrywać , że część liczyła na te nieoficjalne lub uzyskiwane oficjalnie ale kosztem prywatnego życia w pracy w gab. pryw. dochody. Ale część nie - po pierwsze była _pewność_ gorszej czy lepszej, ale zawsze jakiejś pracy (kryzys nie kryzys, ba wojna nawet - ludzie zawsze chorują i zawsze lekarz będzie miał pracę opłacaną $$ czy miską zupy, architekt - niekoniecznie, inżynier, prawnik - niekoniecznie), po drugie - obserwacja świata - nie do utrzymania były te stawki niewiele wyższe niż zasiłek dla bezrobotnych , no i właśnie obserwujemy jak realizuje się wyrównanie proporcji, a że z krzykami i protestami -cóż, nikt was drodzy Forumowicze zgodę na stosowanie konkretnych stawek nie pyta. Niektórzy starają się grzecznie wytłumaczyć dlaczego ta praca jednak JEST coś warta. Po trzecie - wiele koleżanek i kolegów z mojego roku, kończąc stażnawet nie zaczynała specjalizacji (z którymi był spory problem) - od razu pisała cv do firm farmaceutycznych (2-3-4x więcej na wejściu + przysłowiowa fura i komóra) - teraz część wraca co świadczy o pojawiającej się normalności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lysy Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.08, 11:35 > sensu. Ja też mogę podać stawki jakie obowiązują w Anglii w moim > fachu, tylko po co? > > Chyba nie rozmuesz znaczenia słowa PROPORCJA rozumiem, ale Ty chyba nie rozumiesz słowa REALIA ;) > a kto mówi że się nie opłaca ?? nie opłaca się na poziomie 10tys > brutto specjaliście i tyle. I nie chodzi o emerytury. Być może > lekarze mają większą świadomość tego co nas może spotkać przed > emeryturą jasne, lekarze mają największa świadomość wszystkiego ;) Szkoda, że nie mają świadomości, że jak powiedzą, że z 10 tys. brutto nie zostaje nawet 5 tys. netto to nie każdy taki kit łyknie ;) Gadanie takich głupot (i wielu innych) trochę podważa zaufanie. > W innym miejscu pytałeś dlaczego studenci wybierali te kierunki w > czasach gdy było jeszcze gorzej jeślio chodzi o wynagrodzenia . > Oczywiście nie ma co uklrywać , że część liczyła na te nieoficjalne > lub uzyskiwane oficjalnie ale kosztem prywatnego życia w pracy w > gab. pryw. dochody. dzięki za szczerość. Dodajmy, że te dochody z gabinetów to zwykle są tak "średnio oficjalne" ;) Eufemizmu "nieoficjalne" też się łaskawie nie czepię ;) Skomlenie o "kosztach prywatnego" życia może by mnie i wzruszyło gdybym nie znał wielu zdolnych i dobrze wykształconych ludzi pracujących bardzo ciężko za marne pieniądze z wielu innych zawodów, którym jakoś nikt niczego na parapecie nie zostawia. A szantażować szefa to sobie mogą w domu przed lustrem, bo w pracy raczej kiepsko by się to skończyło. > Ale część nie - po pierwsze była _pewność_ > gorszej czy lepszej, ale zawsze jakiejś pracy (kryzys nie kryzys, ba > wojna nawet - ludzie zawsze chorują i zawsze lekarz będzie miał > pracę opłacaną $$ czy miską zupy, architekt - niekoniecznie, > inżynier, prawnik - niekoniecznie), no, 20+ lat temu to na pewno miało znacznie ;) W czasach sztucznie utrzymywanego zatrudnienia, kiedy każdy miał pracę i kiedy niepracujących nazywano bumelantami itp. Jakoś to do mnie nie trafia. >po drugie - obserwacja świata - > nie do utrzymania były te stawki niewiele wyższe niż zasiłek dla > bezrobotnych , j.w. ;) Tym bardziej, że każdy wierzył, że "te stawki" będą tylko niewiele znaczącym dodatkiem do faktycznie zarabianej kasy. Naprawdę, trochę mniej hipokryzji, ludzie nie są ślepi. > no i właśnie obserwujemy jak realizuje się wyrównanie > proporcji, a że z krzykami i protestami -cóż, nikt was drodzy > Forumowicze zgodę na stosowanie konkretnych stawek nie pyta. jasne, że tak :) Wreszcie bez owijania w bawełnę :) > Niektórzy starają się grzecznie wytłumaczyć dlaczego ta praca jednak > JEST coś warta. po co tłumaczyć? Każda praca jest tyle warta na ile rynek ją wyceni. Lekarze mają mocne argumenty w ręce: są niezbędni i nie ma ich kim zastąpić. Oddziały w szpitalach są zamykane, więc każdy wie, że to nie żarty. Nie każdemu musi się to podobać. Ja akurat nie mam z tym problemu. Life is brutal ;) Zapewne większość z moralizatorów robiła by podobnie, nie mam złudzeń. Jedno co mi przeszkadza, to ZAKŁAMANIE, ale tylko trochę przeszkadza ;) > Po trzecie - wiele koleżanek i kolegów z mojego roku, kończąc > stażnawet nie zaczynała specjalizacji (z którymi był spory problem) - > od razu pisała cv do firm farmaceutycznych (2-3-4x więcej na > wejściu + przysłowiowa fura i komóra) - teraz część wraca co > świadczy o pojawiającej się normalności. uwaga: konkurencja ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.rzeszow.mm.pl 10.04.08, 00:06 > > Chyba nie rozmuesz znaczenia słowa PROPORCJA > > rozumiem, ale Ty chyba nie rozumiesz słowa REALIA ;) Sądziłem że owszem, ale być może nie - wyjaśnij i odnieś do tego, o czym pisałem - o proporcji wynagrodzeń między UE a Polską, a nie ich wartości bezwzględnej (proporcja to nie znak równości). Proporcja łopatologiczne: w kraju np Kurrekurredutt, który dochodził do pewnej stabilizacji dłużej niż krja P , za godzinę pracy pani sekretarka zarabia 1 pieniążek, pan dyrektor np 4 pieniążki, a pan doktor 6 pieniążków, wieć w kraju na P proporcja może wyglądać 100:400:600 i to jest proporcjonalne, chodzi o zróżnicowanie predyspozycji, kwalifikacji, odpowiedzialności, dyspozycyjności i takich tam w różnych zawodach .Oczywiście nie sztucznie a na zasadzach rynkowych. Nikt nie żąda wynagrodzeń RÓWNYCH do tych w UE tylko PRPOPRCJONALNYCH. Więc nie wiem co mają tu realia do rzeczy ? chyba, że ktoś chce na siłę i sztucznie utrzymać zaniżaną dotychczas wartość pracy lekarza w państwowej opiece zdrowotnej ? > jasne, lekarze mają największa świadomość wszystkiego ;) > Szkoda, że nie mają świadomości, że jak powiedzą, że z 10 tys. brutto nie > zostaje nawet 5 tys. netto to nie każdy taki kit łyknie ;) > Gadanie takich głupot (i wielu innych) trochę podważa zaufanie. no przykro mi bardzo, dla mnie głupotą jest proste przeliczanie po odjęciu podatku i min. ZUS'u , bo koszty kontratu są gdzie indziej ukryte, ale możesz sobie żyć w nieświadmości jak chcesz. > Skomlenie o "kosztach prywatnego" życia może by mnie i wzruszyło gdybym nie zna > ł > wielu zdolnych i dobrze wykształconych ludzi pracujących bardzo ciężko za marne > pieniądze z wielu innych zawodów, którym jakoś nikt niczego na parapecie nie > zostawia. A szantażować szefa to sobie mogą w domu przed lustrem, bo w pracy > raczej kiepsko by się to skończyło. Nikt nie skomle. Chyba całą dyskusję można by zamknąć tym ostatnim zdaniem. Droga do lustra jest łatwa i przyjemna, ale kończy się na rozmowie z lustrem niestety , bo taką drogę wielu wybrało i jak nie ten to inny będzie. Ta trudniejsza, już w pseudo-"rynkowych" (bo nie są takie skoro jest jeden płatnik) warunkach , daje wreszcie szansę na rozmowę nie z lustrem (i nie jest to szantaż tylko _wybór_ lepszej pracy, życia, co kto woli. Co czasem wiąże się z odejściem z poprzedniej o ile nikt nie trzyma lepszymi warunkami, ale nie rozmumiem gdzie tu "szantaż" ?). > no, 20+ lat temu to na pewno miało znacznie ;) > W czasach sztucznie utrzymywanego zatrudnienia, kiedy każdy miał pracę i kiedy > niepracujących nazywano bumelantami itp. > Jakoś to do mnie nie trafia. 20 lat temu nie miało ? ile sądzisz trwa podstawowe wykształcenie lekarza ? chyba nie bardzo wiesz. Ktoś kto zaczynał o tym zawodzie myśleć 20 lat temu, trafił na okres 10_lat_temu - wciaż nie mając specjalizacji. A w okresie 10_lat_temu, to już miało b. duże znaczenie. Żyjąc z dnia na dzień owszem, to nie ma znaczenia. Przy takiej filozofii myślenia, to rzeczywiście 10tys brutto daje nawet nie 5, ale też 10 tys do wydania od razu (po co płacić podatek ? ubezpieczać się? odliczać na szkolenie/urlop, po co myśleć co będzie później) > Tym bardziej, że każdy wierzył, że "te stawki" będą tylko niewiele znaczącym > dodatkiem do faktycznie zarabianej kasy. Naprawdę, trochę mniej hipokryzji, > ludzie nie są ślepi. prowadziłeś jakieś badania , że tak lekko Ci przychodzi uogólnianie i pisanie "każdy" ? obrażasz wielu uczciwych lekarzy i zniżasz się do poziomu "prawd ludowych" . > Wreszcie bez owijania w bawełnę :) a gdzie niby wcześniej było owijanie ? > po co tłumaczyć? Każda praca jest tyle warta na ile rynek ją wyceni. > Lekarze mają mocne argumenty w ręce: są niezbędni i nie ma ich kim zastąpić. > Oddziały w szpitalach są zamykane, więc każdy wie, że to nie żarty. Nie każdemu > musi się to podobać. Ja akurat nie mam z tym problemu. Life is brutal ;) Zapewn > e > większość z moralizatorów robiła by podobnie, nie mam złudzeń. > Jedno co mi przeszkadza, to ZAKŁAMANIE, ale tylko trochę przeszkadza ;) w każdym zawodzie czy to ksiądz, czy lekarz czy nauczyciel, czy hydraulik, jest jakaś próbka całego społeczeństwa, więc nie przeczę że i w tym, choć nie wiem do czego akurat w tym wątku odnosisz to zakłamanie ? > uwaga: konkurencja ;) eee, wciąż się uczymy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lysy Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.08, 14:07 > czyli rozumiem tak - 10 tys brutto minus zus 600zł zus to obecnie ok. 770 zl. Lakarze chyba placa zdrowotne ;) >To dlaczego pan > ordynator mówi że z 10 tys zostaje niecał 5 tys ? a moze "brutto" to kwota z vat? Na czym polega "kontrakt"? Lekarz wystawia fakture szpitalowi? Ciekawe czy to jest zgodne z prawem ;) Jesli to jest z vat, to "na reke" zastaje cos ponad 6 tys. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rzeszowiak Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.dnet.pl 03.04.08, 11:18 środowisko medyczne straszy naród że jeśli nie będą odpowiednio zarabiać to powyjezdzają za granicę. Jest to totalna bzdura i głupi szantaż - nikt ze starszych lekarzy, którzy maja tu rodziny, pobudowali sobie domy - nie wyjedzie za granice. I właśnie zdają sobie z tego sprawe i dlatego jeszcze bardziej używają tego szantażu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: colegium medicum Trzeba było zostać lekarzem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.08, 11:48 Ludzie w czym macie problem? Zamiast skamleć trzeba było sie uczyć... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAGDA Re: Trzeba było zostać lekarzem... IP: *.szpitalmsw.rzeszow.pl 03.04.08, 12:56 o CZYM MÓWISZ CZŁOWIEKU !!! Uczyć się ?? Mój drogi , lekarze to banda łapówkarzy, bez zasad etycznych, bez uczuć bez skrupułów, myślących , że są ponadrasą, niestety uczą ich wszystkiego ale nie szacunku do ludzi. Oczywiście są wyjątki i tylko szkoda, łatka takiego dziadostwa ich też bezposrednio dotyka. Nieudacznicy niech wyjadą w cholerę. NA KOLANACH BĘDĄ WRACAĆ. 80% wróci, niestety będą najgorsze dupki, a Ci niedocenieni w Polsce zostaną .Szkoda, że uczelnie wypuszczają durni i przez nich cierpią dobrzy fachowcy, ale z tego wynika, że byłoby ich w Polsce kilkudziesięciu. PROSZĘ PAŃSTWA !!!!! SYSTEM OCHRONY ZDROWIA ROZŁOŻĄ WŁAŚNIE LEKARZE, NIENAŻARTE SZAKALE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: Trzeba było zostać lekarzem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 13:11 Pewnie, że masz rację. Nie wszyscy chcą i mogą być lekarzami. Lekarz o etyce lekarskiej to słyszał na studiach, potem to już tylko liczy się kasa. Strajki kosztem pacjentów, likwidowanie oddziałów szpitalnych, aby otworzyć prywatne kliniki i na to wszystko jest przyzwolenie NFZ i nikt nie dobierze im się do tyłków,zgroza.Czy będzie jeszcze gorzej?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek Re: Trzeba było zostać lekarzem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.08, 13:18 taaak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: colegium medicum MAGDA masz jakiś kompleks? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.08, 13:37 To bardzo krzywdzące co napisałaś, jak krzywdzące są zazwyczaj uogólnienia. Nawet nie wiem czy jest z czym dyskutować zważywszy na poziom Twojego wpisu. Musisz mieć jakieś traumatyczne doświadczenia z dzieciństwa dotyczące lekarzy, nie lubiłaś jak wkładali ci szpatułkę do gardła czy co? Nikt tego nie lubi :) Kobieto nie masz pojęcia o czym piszesz, karmisz mózg informacjami którymi poi Ciebie Fakt i TVN. Jak lekarze to takie sku..syny, to mam nadzieję, że unosisz się honorem i jak masz jakiś problem zdrowotny to przeczytasz poradę w prasie kobiecej i się sama leczysz, np. na 2 zdrowaśki do pieca (nie wiem czy pomaga lecz na pewno nie zaszkodzi, no może tylko siostrze Antka). I nie mów mi, że płacisz składki to Ci się należy bo mnie tylko rozbawisz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konowal Re: MAGDA masz jakiś kompleks? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 18:02 colegiumk medicum , to ty masz cos nierowno z glowa, Magada ma absolutna racje. Ogol konowalow w kitlach to : lapowkarze, chamy, i nic nie umiejace konowaly.Wyjatki , owszem sa ale to raptem do 5 % ogolu. Bedzie i z wami porzadek. Wystarczy ze ludzie zaczna wyjezdzac za granice sie leczyc a wam w kraju wprowadza kasy fiskalne. Za granice nie wyjedziiecie bo tam mozecie co najwyzej robic za pielegniarzy. niehc mi ktos pokarze choc jedndego lekarza specjaliste na podkarpaciu ktory wyjechal. NFZ nie powinien sie uginac po szantazem i nie podpisac umowy z klinika na kopisto ,byloby pierwsze bolesne bankructwo :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: colegium medicum konował statystyk:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.08, 08:20 Powiedz mi jaki zastosowałeś algorytm dla uzyskania wyniku 5 % uczciwych konowałów w ogólnej populacji? Bardzo mnie to ciekawi i rad bym z Tobą na ten temat podyskutować, to wynik całkowania, różniczkowania czy mnożenia macierzy? Chłopie co ty pieprzysz, jakie wyjeżdżać za granicę się leczyć, już widzę jak jedziesz do Mediolanu leczyć swoją nerwice natręctw, i jak przyjmują Ciebie z otwartymi ramionami bo przecież jesteś obywatelem UE:) Sprzężenie zwrotne to bardzo pożyteczna rzecz, gdybyś posiadał takowe rozumiałbyś co piszesz:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konowal Re: konował statystyk:) IP: *.19.165.7.osk.enformatic.pl 06.04.08, 09:14 czlowieku nie kompromituj sie ,do Mediolanu to mozna jechac poogladac trebdy stringi a nie sie leczyc. Powinienes wiedziec ze tam poziom medycyny nie jest na najwyzszym europejskim poziomie. A zdziwisz sie bardzo jak nie jeden pacjent zamiast dac ci w lape 10 tys to dolozy 2 tys i zrobi sobie to samo w Wiedniu czy Monachium i dostanie na to rachunek , gwarancje, i potraktuja go jak klienta a nie jak intruza. Jesli tak leczysz jak dyskutujesz to nie daj boze nikomu do Ciebie trafic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Re: konował statystyk:) IP: *.rzeszow.mm.pl 06.04.08, 14:40 > Monachium i dostanie na to rachunek , gwarancje, i potraktuja go jak klienta a o, a to ciekawostka w medycnie - gwarancja, dobre :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAGDA Re: MAGDA masz jakiś kompleks? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.08, 20:20 Drogi "colegium medicum", działasz wg. zasady "uderz w stół nożyce się odezwą" Krzywdzące ? dla kogo, chyba dla Ciebie. Lekarz, który naprawdę jest dobry nie dyskutuje na ten temat. Dobry lekarz powinien zarabiać. ALE DOBRY. Mój Drogi ,znam swietnych lekarzy, nawet tu w Rzeszowie i ciesze się , że zarabiają , ale nie mogę zrozumieć dlaczego reszta tej " bandy " pod nich się podwiesza? To tak jak w każdym innym zawodzie, jak jesteś dobry to zarabiaj, ale jak JESTEŚ DOBRY!!! Jeżeli jesteś Medykiem, to podejrzewam, że należysz właśnie do tych plecaków, którym "psim swendem", a może dzięki rodzicom i ich łapówkom udało sie dostać i skończyć te studia. ..................I po co dyskutować na tak oczywiste tematy. Jeżeli chodzi o wykształcenie, myślę , że nie mam sie czego wstydzić. Pozdrawiam serdecznie i więcej pokory zwyczajny człowieku :-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: colegium medicum MAGDA naprawdę dostarczasz mi znakomitej rozrywki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.08, 08:31 Muszę poradzić Tobie zmianę lekarza na NAPRAWDĘ dobrego, bo obecny najwyraźniej Ciebie oszukuje... Właśnie ci dobrzy lekarze, o których piszesz, że jednak istnieją, prowadzą swoje prywatne praktyki, bo mają na tyle wyrobione nazwisko, że pacjenci pchają się do nich drzwiami i oknami. I tam z lekarzem nie podyskutujesz, tylko przynosisz pieniądze w ząbkach i dajesz tyle ile sobie zażyczy... Po co tyle ujadania, masz jakiś problem mentalny związany z lekarzami, nie wiem zdawałaś na medyczne i nie dostałaś się za 5 razem? To naprawdę wymagający kierunek i nie ma się czego wstydzić, nie wszystkim się udaje, zawsze zostaje ta tyczyńska Sorbona, lub temu podobne wyższe uczelnie kuźnie kadr wykształciuchów głoszących swoje światłe teorie na tym forum i beztrosko mieszających wszystkich i wszystko z błotem. I klasyczne zakończenie Twojego NADZWYCZAJNEGO wpisu "I po co dyskutować na tak oczywiste tematy", ja nie dyskutuje, bo z głupotą się nie dyskutuje, z głupotą się walczy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAGDA Re: MAGDA naprawdę dostarczasz mi znakomitej rozr IP: *.szpitalmsw.rzeszow.pl 04.04.08, 08:48 bawi mnie ta sytuacja, nieustannie wysylasz mnie do lekarza, tym czasem nic mi nie jest, wręcz przeciwnie czuję sie znakomicie ;-))), jeszcze jedno na studia medyczne nigdy nie zdawałam, natomiast mam inne doświadczenia dotyczące " wspanialych "lekarzy i ich podejścia do pacjentów, szczególnie ludzi biednych , starych i bezradnych. Wierz mi, że jeżeli zaliczasz sie do populacji lekarzy z powołania to żal mi Ciebie, że spotykasz się z tak negatywnymi opiniami na swoje środowisko, NO COŻ....w końcu skrzętnie zapracowaliście na tą opinię. Pozdrawiam i wcale nie wysyłam Ciebie do lekarza i nie uważam, że jesteś inteligentny inaczej . :-)))))) Miłego dnia. Aha, wcale nie uważam też ,że jesteś głupi, natomiast jeszcze bardziej mi Ciebie szkoda. :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: colegium medicum ulga, Magdzie nic nie jest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.08, 09:40 Z powołania to można iść do wojska:) Marzy Ci doktor Judym?:) Jestem profesjonalistą w swoim ZAWODZIE, skończyłem najlepszą w kraju uczelnię medyczną, studia trwały 6 lat, następnie odbyłem rok wymaganego prawem stażu, zdałem Lekarski Egzamin Państwowy z 3 wynikiem, odbyłem 5 letnią specjalizację w ramach rezydentury (rodzaj stypendium za dobrze zdany LEP), zdałem egzamin specjalizacyjny, cały czas się dokształcam i jeżdżę na zagraniczne sympozja i staże, które opłacam z własnej kieszeni więc nie opowiadaj mi dyrdymałów o powołaniu! Magda czas dorosnąć! To zawód, jestem w nim dobry więc chce zarabiać, DOBRZE ZARABIAĆ, bo inwestuje w siebie i nie jest to bynajmniej inwestycja bezzwrotna tylko obarczona dużą stopą zyskownośći:) ...nieustannie wysyłasz mnie do lekarza, tym czasem nic mi nie jest, wręcz przeciwnie czuję się znakomicie... 100 % pensjonariuszy szpitali psychiatrycznych tak twierdzi... Do zobaczenia w gabinecie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAGDA Re: ulga, Magdzie nic nie jest IP: *.szpitalmsw.rzeszow.pl 04.04.08, 11:08 Więc w czym problem? Myślę, że skoro taki jesteś świetny to na pewno będziesz zarabiał albo juz zarabiasz, coś jednak z Tobą nie w porzadku.....? Czy to prawda, że każdy psychiatra ma coś nie tak .........? Tak więc wracając do MERITUM wierzę, że jesteś świetny. Jeszcze jedno, oprócz profesjonalizmu potrzeba odrobinę uczuć. Zapewniam odrobinę i szacunku do drugiego człowieka, pacjent to nie samochód......Mimo wszystko miłego dnia. Zapewniam, że czuję się wyśmienicie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lysy Re: ulga, Magdzie nic nie jest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.08, 13:19 sorry, ze sie tak wtrącę. Interesuje mnie jedna sprawa: powołanie to dyrdymały, interesuje Cię kasa (ok, nie mam z tym problemu), ale ile LEGALNIE zarabiał lekarz w momencie kiedy podejmowałeś decyzję o wyborze zawodu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: colegium medicum Łysy i inni... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.08, 14:23 ...Wspólczuję Twoim pacjentom...Jesli nie wybrałes studiów z zamiłowania,a zawód lekarza traktujesz jako dobry biznes to...współczuję i Tobie... Doceniam wszystkie wyrazy współczucia zawarte na tym forum, i zapewne domyślacie się Panstwo ile one dla mnie znaczą:) Swoich pacjentów szanuję tak jak oni szanują mnie, to moi klienci, dlaczego miałbym ich źle traktować? Lubie to co robię, to moja pasja. Jestem perfekcjonistą w tym co robię i tego wymagam od innych. Jeżeli zdefiniować POWOŁANIE jako pasję, to jak najbardziej jestem lekarzem z powołaniem:) Drodzy Państwo, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, jeżeli natchniona forumowiczka, miesza całe środowisko lekarskie z błotem to czemu mam milczeć i być miły. Jestem miły dla miłych:) Jest taka anegdota, gdy pacjent na oddziale mówi z wyrzutem do lekarza "W Leśnej Górze to są inni lekarze" a lekarz na to "Pacjenci również", pracując 6 lat w szpitalu widziałem również drugą stronę medalu, PACJENTÓW, pretensjonalnych, bezchelnych, chamskich... I teraz jak się poczujecie gdy napiszę, że wszyscy tacy są? No może 5% jest inna i nawet czasem dziękuję powiedzą, to są własnie Wasze uogólnienia a lekatrze są tylko jakąś próbką społeczeństwa i znajdziesz tam sku..syna i Judyma. Łysy jedno pytanie, wolałbyś żeby operował Ciebie świetny specjalista, który zna się na swojej robocie czy natchniony partacz? Wiem, najlepiej być zdrowym i bogatym:) Tak jak dobry fachura od płytek oczekuje godziwego wynagrodzenia za swoją pracę. A co Twojego pytania ile zarabiali lekarze gdy decydowałem się na taki wybór przyszłości a nie na kładzenie glazury? Odpowiedź jest prosta: o wiele za mało:) Zdrowia życzę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lysy Re: Łysy i inni... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.08, 14:43 > Łysy jedno pytanie, wolałbyś żeby operował Ciebie świetny > specjalista, który zna się na swojej robocie czy natchniony partacz? nie na temat. > A co Twojego pytania ile zarabiali lekarze gdy decydowałem się na > taki wybór przyszłości a nie na kładzenie glazury? Odpowiedź jest > prosta: o wiele za mało:) to skąd ta decyzja, jeśli można wiedzieć? Powołanie nie, pieniądze też nie, bo "o wiele za mało", więc co? Może skończmy z tą hipokryzją ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Łysy i inni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 19:09 Nie wiem jak moze szanowac pacjentów ktos,kto takim tonem przyjmuje uwagi innych...a może jestes patomorfologiem???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAGDA Re: Łysy i inni... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.08, 02:06 Baranie jeden Medicusie, nie obrażam Ciebie, a wypowiadam swoje zdanie, przeczytaj jeszcze raz i zwróć uwagę,że dobrych lekarzy wyróżniam, dyskusja polega na wymianie zdań, jeżeli tego nie rozumiesz to sam potrzebujesz pomocy u specjalisty i co najciekawsze paru lekcji taktu, masz wprawdzie wyższe ale bez podstawowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: ulga, Magdzie nic nie jest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.08, 13:37 Wspólczuję Twoim pacjentom...Jesli nie wybrałes studiów z zamiłowania,a zawód lekarza traktujesz jako dobry biznes to...współczuję i Tobie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tredy Re: ulga, Magdzie nic nie jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 15:54 Panie lekarzyna, jak ty taki zajebisty fachura jestes , wyjatkowy w skali kraju to ja sie zapytam : czemu nie robisz doktoratu ? czemu jeszce nie wyjechales za granice ? i w koncu co robisz na podkarpaciu gdzie nie mqa medycyny tylko szarlatanizm ? Chlopcze obudz sie sen moze byl i mily ale juz sie skonczyl :) a swoja droga to fajnie by bylo gdyby pacjentom tez sie tak snilo ze maja takich lekarzy :) a tu rzeczywisotosc dosc odmiennna. Same nieduoczone zlotówy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lysy Re: Trzeba było zostać lekarzem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.08, 10:55 > Ludzie w czym macie problem? > Zamiast skamleć trzeba było sie uczyć... > :) pytanie można odwrócić: Lekarze w czym macie problem? Zamiast skamleć trzeba było się uczyć czego innego ... albo nie uczyć się w ogóle i zostać panem od płytek. Czy w Polsce kiedykolwiek praca lekarza była OFICJALNIE dobrze wynagradzana? Ja takich czasów nie pamiętam. Za to pamiętam od zawsze tłumy walące na medycynę. Wszyscy z powołaniem? Oby tak było ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacjentka Spotkałam dobrych lekarzy. IP: *.studiokolor.com.pl 03.04.08, 13:51 Ludzie,gdzie Wy się leczycie. Spotykacie na swojej drodze samych krwiopijców, degeneratów i nieudaczników. Nigdy nikt nie spotkał życzliwego lekarza, który mu pomógł, czy nawet życie uratował. Moja opinia o lekarzach jest zgoła inna. Korzystałam z pomocy rzeszowskich okulistów, są dobrymi specjalistami, dobrymi ludźmi i mam do nich zaufanie. Gdyby była taka potrzeba chciałabym być przez nich operowana. Spotkałam dobrych nefrologów (mądre i przyjazne pielęgniarki na nefrologii) w szpitalu na Szopena, wspaniałego chirurga w Szpitalu Miejskim, ginekologa w szpitalu "na górce" i wielu, wielu innych. Mam idealnego lekarza rodzinnego i kardiologa. Ludzie dlaczego Wy się leczycie u takich oprawców. Na koniec, pozdrawiam okulistów, trzymam za Was kciuki. Wiekszość tu piszących, nie ma pojęcia, jak są manipulowani i wprowadzani w błąd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cwir Re: Spotkałam dobrych lekarzy. IP: *.19.165.7.osk.enformatic.pl 03.04.08, 20:19 podaj namiary na tych cudownych wspanialych nieskazitelnych bohaterow. Nie kompromituj sie kobieto. lekarze w spoleczenstwie sa bardziej znienawidzeni od politykow. Osiagneliscie dno , a to za jakis czas zaprocentuje. Nie zdziwilbym sie gdyby np. szklarze wprowadzili w cenniku specjalna kategorie dla lekarzy , wy chcecie okradac soelczenstwo , to to samo spoleczebstwo sie wam odplaci. Wystarczy ze co 10 pacjent ktory dal w lape poleci na policje , nie minie miesiac jak nzozy opustoszeja na rzecz zameczku w zalezu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nivea Ile jest warta praca lekarza? IP: *.150.171.8.catro.com.pl 03.04.08, 18:54 Pewnie,ze nie 4OOOO.Jedynie od 14 do 36tys. Tak mało?A to brzydki dyrektor ,nie chce dać więcej? Jak pan może ,panie dyrektorze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 20:16 okuliści chcą zarabiać 40 000, niech zarabiają , ale niech nie zapominają że są pracownikami szpitala którego nie stać na takie wynagradzanie . Jeżeli chcą pracować w tym szpitalu niech zaakceptują warunki finansowe tego szpitala . Jeżeli nie to nikt im nie broni zmienić pracodawcę na takiego który da im te pieniądze , dorabiać czy w końcu wyjechać . Z powodu braku 5 okulistów nie będzie tragedii. A tak naprawdę to okulistyka w Krośnie jest znacznie lepsza !!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAGDA Ile jest warta praca lekarza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.08, 20:24 Sądzę, że jest to przemyślana robota. Zawyżyć rzadania zarobkowe tak aby z czystym sumieniem rozwalić oddział i mieć mozliwość otworzenia prywatnej kliniki, a NFZ podstawić pod murem.W Rzeszowie nie ma okulistyki więc musi być kontrakt.Coś mi to śmierdzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacjent Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 20:51 magda ma rację , ale takie są prawa rynku . Niedobrze mi się tylko robi gdy te białe fartuszki mówią przed kamerami że wszystko co robią to dla dobra pacjenta ,że najważniejsze dla nich jest dobro pacjenta, że zadowolony pacjent to największa dobro w ich pracy itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Ile jest warta praca lekarza? IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 03.04.08, 21:46 Ile jest warta?? Może po dawnemu: jak długo trzeba pracować na ŚREDNIEJ klasy dom, na średniej klasy samochód??? Podzielić przez lata i m-ce, wyjdzie kwota. Kropka. Na luksusowe wyposażenie, na luksusowe auto lekarze dorobią w gabinetach i klinikach. Niech godnie zarabiają, ale też i dobrze LECZĄ, bez względu czy w państwowych ośrodkach, czy w klinikach. Bo i w prywatnych gabinetach zdarza się spychologia, zaliczanie pacjenta, kaska i następny- bazowanie na nazwisku i renomie!!! Oczywiście są i tacy, którzy bez względu na rejestrację, poświęcają pacjentowi tyle czasu ile trzeba, i chwała IM za to. Wracając do tematu. Jeśli lekarz zarabia 10 tys, czyli 120 rocznie, to dom ma za 5 lat, dobre auto za rok. W gabinetach dorobią na luksusy. Myślę, że nie mają po co szlajać się po zagranicach. Jak myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jc Re: A może odpowiedni zapis w .... IP: 194.126.210.* 04.04.08, 09:04 A może odpowiedni zapis w kontrakcie - zapis o zakaziekonkurencji. Przy takich zarobkach jest to chyba do zrealizowania. Wiele kontraktów dla specjalistów, menedżerskich lub dyrektorskich jest obwarowane takim zapisem i jak się komuś nie podoba to nie podpisuje, ale przy takiej kasie to chyba jednak można. Potrzeba tylko jednego - uczciwości i braku hipokryzji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.08, 10:15 Ale nie zapominajcie,ze wiekszosc lekarzy zarabia na etacie ok,2 tys netto,a dyzury i gabinet to juz zupelnie inna sprawa-kosztem rodziny,dzieci...Robia to, zeby zapewnic sobie i bliskim jakis standard zycia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAGDA Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.szpitalmsw.rzeszow.pl 04.04.08, 11:11 Zgadzam się wstyd, w takiej wysokości powinien być zasiłek dla bezrobotnych, tutaj nie ma nad czym dyskutować, no ale bez przesady..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Ile jest warta praca lekarza? IP: *.energoprojekt.pl 04.04.08, 09:42 W tym całym zamieszaniu związanym ze służbą zdrowia nikt nie wspomina tych, dzięki którym lekarze osiągają swój standard pracy i mit wielkości.Myślę o sztabie i n ży n i e r ó w :twórców aparatury diagnostycznej ( bez której lekarze nie zrobiliby nic, a medycyna stałaby w miejscu), serwisantów i nauczycieli obsługi tych urządzeń oraz inżynierów uczących odpowiedniego odczytywania wyświetlanych obrazów itd. Czy widzimy ich upominających się o większe zarobki, strajkujących lub ogłaszających światu nowinę,że są wybawcami ludzkości? Nie, siedzą w zaciszu pracowni i myślą, i tworzą, i pracują. Nikt o nich się nie upomina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konrad Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 11:16 Na zadane pytanie; ile jest warta praca lekarza?- jest tylko jedna prawdziwa odpowiedż. Tyle na ile wyceni ją wolny rynek. Cała reszta to demagogia i zbiór pobożnych życzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAGDA Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.szpitalmsw.rzeszow.pl 04.04.08, 11:19 To jest właśnie zaskakujące, że niby tacy mądrzy ale bez inżynierów, techników, farmaceutów, laborantów, rehabilitantów cofną się do sredniowiecza.DZIWNE, , a niby tacy profesjonaliści. A co warci byliby bez całej rzeszy ludzi, którzych nie widać, nie słychać..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.08, 12:14 Tylko jak nie zadziala jakas srubka-to wszystko da sie naprawic,a jak stanie...serce-nie zawsze.Ciekawe czy inzynier w swoim laboratorium przezywa swoje....niepowodzenia po nocach?Lekarze ( z powołania) swoich pacjentów nie do uratowania-owszem> I właśnie za ta odpowiedzialność,ciągłe igranie z zyciem- powinni być odpowiednio wynagradzani! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.era.pl 04.04.08, 15:20 Nie pieprzcie bajek o zamiłowaniu do pracy. Lubię moją pracę, bo... daje mi kasę. Z zamiłowania to mógłbym być rentierem. Nie mylić z rencistą ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 19:05 Zenada... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 19:18 Może podsumujmy te wywody,a nie obrazajmy wspłóforumowiczów wzajemnie!!!Faktem jest ze nasz zawod jest odpowiedzialny,wiecznie nieopłacalny,ale dajacy wiele satysfakcji!!!Niestety,nasze kolejne rzady udowadaniaja nam ,ze to nie zawód,tylko-powołanie.Niestety,nadal wiekszość z nas zarabia 2-3 tys.,a nie 20-30.Niestety,nadal wiekszość pracuje kilkaset godzin w miesiącu.Niestety,przykre jest to ,ze nasze domy i samochody(kupione w wiekszosci na kredyt) tak kluja w oczy naszych potencjalnych pacjentow.Niestety... Na medycynę nie obowiązuje limit wiekowy-zapraszamy!!! Pierwsze zajęcia w prosektorium zniechęcą większość...zazdrośników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: 84.38.160.* 05.04.08, 23:54 W tej dyskusji forumowicze tak napadaja na lekarzy jak kiedys kolejkowicze na sprzedawcow w sklepie miesnym. A czy oni byli odpowiedzialni za brak towaru? Teraz tez wszyscy /pacjenci, media/uderzaja w lekarzy a w szpitalu na Szopena problem jest taki,ze dyrektor zamiast dbac o rozwoj poszczegolnych oddzialow degraduje ich lub prowadzi do zamkniecia. Moze ten "szczegolny" sposob zarzadzania prowadzi do jakiegos celu? Moze w tym szalenstwie jest metoda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Głos Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.energoprojekt.pl 08.04.08, 15:35 Jak krawcowa (mówimy też o tej z powołaniem do tego zawodu) źle skroi żakiet, też nie śpi po nocach i też na swój sposób przeżywa ten dramat, bo np.nie sprawdziła się jako artystka lub klient jej nie zapłaci i jeszcze zażąda zwrotu pieniędzy za zniszczony materiał. Każdy z nas będąc powołanym do swojego zawodu przeżywa niepowodzenia czy klęski: ci mniejsi i ci więksi. Pilot na swoich barkach ma za jednym razem życie tylu ludzi ile znajduje się na pokładzie. Czy on zawodowo stoi niżej niż lekarz? Oczywiście,że nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mizantrop Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 16:13 Jestem powalony siłą argfumentacji przykładu z krawcową, to porażające przewód myślowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ted Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 10:13 tak jak porażająca jest Twoja wypowiedź, tylko uważaj na przewód aby nie doszło do krótkiego spięcia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 18:00 Zalosne... a ile zarabia pilot??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oldtimer20 Ile jest warta praca lekarza? IP: *.krak.tke.pl 04.04.08, 19:51 Zgodnie z prawami ekonomii praca lekarza jest warta tyle, ile może zapłacić pacjent.Okuliści przegięli pałę. Ambulatoryjny zabieg usunięcua zaćmy trwa 15 min. i kosztuje prywatnie 3000 zł. Tyleż samo trwa wyrwanie zębą a kosztuje 10x mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 20:01 A znieczulenie,sprzet,aparatura??? To nieporównywalne zabiegi,czas jest miernym wykładnikiem ich ceny! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.rzeszow.mm.pl 05.04.08, 17:33 Tok dyskusji oczywisty. Jeszcze sporo lat upłynie kiedy zniknie PRL- owskie myślenie. Póki co nie ceni sie specjalistów, ludzi, którzy maja dużą wiedzę. I w stosunku do umiejetnosci zarabiaja grosze. Przyrównywanie zarobków specjalisty do zarobków pracownika fizycznego choćby wykonywał najciezszą fizyczna prace zakrawa PRL. Zmieni sie, ale wtedy gdy w państwowych szpitalach zabraknie specjalistów i będziecie skamleć o diagnozę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ted Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 10:11 przeczytaj wszystkie wypowiedzi ze zrozumieniem i wtedy jeszcze raz zabierz głos, jeśli nic nie zrozumiesz czytaj do skutku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konrad Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.08, 10:59 Jeżeli do dzisiaj w służbie zdrowia obowiązują zasady ekonomii socjalistycznej to na podstawie jakich danych można wycenić wartość pracy lekarza Tylko wolny rynek może to zrobić. Ale kto się odważy powiedzieć Polakom że zdrowie to też towar. Lepiej pchać składki zdrowotne do wspólnego wora a potem dzielić po uważaniu---tak żeby swoim nie zbrakło a pospólstwu stworzyć pozory leczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.rzeszow.mm.pl 09.04.08, 17:13 Po co ten mentorski ton? Skomentowałam artykuł i wyraziłam opinie na temat:"ile jest warta praca lekarza". Przyjrzyj sie drzewku, a potem sie czepiaj. Nie dyskutowałam w tym watku tylko wyraziłam swoje zdanie i tyle. Dyskusje podejmuje dopiero teraz:) Odpowiedz Link Zgłoś
tkr1953 Ile jest warta praca lekarza? 11.04.08, 08:57 Warta powinna być tyle ile czasu przepracował razy stawka za wiedzę i umiejetności a że tak nie jest świadczy dyskusja i oburzenie środowiska poznańskim dodatku gazety. Sprawa mogłaby się wydawać oczywista a że tak nie jest przekonał mnie artykuł w gazecie poznańskiej gdzie dyrektor szpitala na Lutyckiej wprowadzając ewidencję czasu pracy poprzez ordynatorów strasznie zbulwersował środowisko lekarskie, które się sprzeciwia nawet takim rozwiązaniom nie mówiąc o rozwiązaniach bardziej precyzyjnych. miasta.gazeta.pl/poznan/1,36037,5040182.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ile jest warta praca lekarza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 11:41 co prawda nie przeczytałem całej tej dyskusji ale pozwolę sobie swoje zdanie też dodać to że lekarz powinien zarabiać dobre pieniądze to fakt bezdyskusyjny praca trudna, studia trudne, ciężkie itd. - druga sprawa to że dobrze powinni zarabiać tylko dobrzy lekarze przecież chyba każdy zdaje sobie sprawę że tak jak każde studia kończą ludzie wybitni ale kończą też imbecyle tyle że jak taki imbecyl skończy np plastykę to nic się nikomu nie stanie a jak zostanie anastazjologiem to parę ludzi się przekręci więc reasumując nie mam nic przeciwko zarobkom lekarzy tylko dlaczego płacąc składki na zus idę prywatnie z dzieckiem na wizytę do laryngologa daję za to 80 zł lekarka jest dobra dziennie przyjmuje takich 20 pacjentów i dlaczego nie daje żadnych pokwitowań /rachunków/ jeżeli ja w swojej firmie zarobił bym 1600zł na rękę dziennie to musiał bym zapłacić 20%podatku ale Pani doktor już nie więc niech mi ktoś powie czy to nie jest przestępstwo i czy urząd skarbowy nie powinien się tym zająć /chyba że uks przychodzi bierze w łapęi wychodzi/ każdy sobie policzy ile miesięcznie to jest kasy jeżeli by to pomnożył przez ilość lekarzy to może by załatał lukę w służbie zdrowia druga sprawa gdybym dostał rachunek mógłbym iść do zusu aby zwrócił mi część za wizytę powiedzmy 30% przecież dzięki temu że poszedłem prywatnie nie poszedłem do mojego konowała który pracuje w przychodni i który potrafi tylko zbadać i wypisać skierowanie do szpitala żeby nie brać na siebie odpowiedzialności za małe dziecko gdyby czasem coś mu się stało /dygresja: na początku chodziłem do przychodni byłem w roku 4 x po dwa tygodnie w szpitalu z 2 letnim dzieckiem od kąd zmieniłem lekarza nie byłem ani razu a mam 6 dzieci więc trochę się na tym znam/ druga sprawa to pobyt w szpitalu który można by ograniczyć do 4 dni ale trzeba być dłuże4j bo szpital nie dostał by kasy za całe leczenie - przecież to jest chore/ - koniec dygresji i ten lekarz w przychodni powinien zarobić mniej bo nie chodzę do niego tylko prywatnie a on przecież bierze za mnie stałą kasę bo jestem do niego zapisany itd. druga sprawa moja żona była w ciąży i chodziła prywatnie do jakiegoś powiedzmy fachowca prywatnie do gabinetu nie wiem 3 czy 5 razy po 100zł za usg itd itp tylko że raz był u niego prywatnie a parę razy w szpitalu na dyżurze w szpitalu na Rycerskiej gdzie badał ję w pokoju szpitalnym na szpitalnym sprzęcie więc czy to nie jest przestępstwo, czy on, jego przełożony i dyrektor w szpitalu o tym nie wiedzą /przecież tak jest tylko w naszej kochanej piłce że wszyscy są złodziejami a dyrektor "listkiewicz" jest niewinny/ przecież taki sprzęt się chyba też niszczy i czy w końcu nasz urząd skarbowy który o tym dokładnie wie nic nie robi tylko ściga jakiś biedaków zarabiających 1000zł/miesiąc a nie tych którzy zarabiają 1000zł/dziennie więc reasumując może sami lekarze uderzyli by się w piersi przecież nikt nie miałby nic przeciwko temu że specjalista zarabia 20, 30 czy ile tam chce jeżeli prowadzi własny zakład płaci od tego podatek /od każdej zarobionej złotówki/ jest dobry ma wielu pacjentów i dobrze zarabia ale każdy ma coś przeciwko temu jeżeli lekarz jest zatrudniony w szpitalu na 1/64 etatu czyli 2 godziny w miesiącu tylko po to żeby mógł po 8 godzin dziennie przyjmować pacjentów na szpitalnym sprzęcie i odbierać porody czy robić operacje siatkówki a jeżeli do tego jest ordynatorem i właścicielem prywatnej kliniki w jednej osobie to jak daleko jest mu do złodzieja który pracyjąc w banku wynosi co dziennie po 2000zł Jeżeli jeszcze ktoś chce polemizować to zapraszam możemy się nawet spotkać w realu ojciec 6 dzieci w wieku od 1 do 12 lat i na dodatek 1 przeleżałem w szpitalu więc problemy służby zdrowia znam lepiej niż nie jeden jej pracownik papa Odpowiedz Link Zgłoś
tkr1953 Ile jest warta praca lekarza? 11.04.08, 08:59 Warta powinna być tyle ile czasu przepracował razy stawka za wiedzę i umiejetności a że tak nie jest świadczy dyskusja i oburzenie środowiska w poznańskim dodatku gazety. Sprawa mogłaby się wydawać oczywista a że nie jest przekonał mnie artykuł w gazecie poznańskiej gdzie dyrektor szpitala na Lutyckiej wprowadzając ewidencję czasu pracy poprzez ordynatorów strasznie zbulwersował środowisko lekarskie, które się sprzeciwia nawet takim rozwiązaniom nie mówiąc o rozwiązaniach bardziej precyzyjnych. miasta.gazeta.pl/poznan/1,36037,5040182.html Odpowiedz Link Zgłoś