Gość: hh
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.05.08, 17:31
był juz wątek co robić w sobota-niedziela w Rzeszowie i też
stwierdzam że marne pole do działania.
Uciekłem w ostatnią sobotę w bieszczady wiadomo zapora
solina sine wiry rowerem , polańczyk obiad w Bukowcu i niby
ok ale dziadostwo bije z każdej z odwiedzonej strony czas
tam zatrzymał się w okresie PRL . Kupa szkła na
przystani koło białej floty lub zgliszcza po jakiejś
budzie z frytkami przy alejce nad zaporą lub zamknięte
budy .A otwarte z odpustowymi akcesoriami .Ktoś powie to
jest klimat tych stron ja też długo się tak oszukiwałem
ale teraz jestem pewny to tylko czyste dziadostwo i brak
chęci w lepszą ofertę dla turystów !