ratymir
12.01.02, 23:43
Juz prawie połowa miesiąca, a więc nieuchronnie zbliża się sesja na naszym
wspaniałym uniwersytecie (i na pozostałych uczelniach). I cóż zmieniło się w
ciągu tych prawie pięciu miesięcy?? Bardzo wiele. Tabliczki na budynkach,
pieczątki w legitymacjach i indeksach, wywieszki na drzwiach i oczywiście
władze uczelni. Po ilości ogłaszanych wyborów na członków Rady Wydziału,
prodziekanów, dziekanów (przynajmniej tak jest na Wydziale Ekonomii) wnioskuje
iż zaplecze kadrowe mamy zapewnione na conajmniej całą dekadę(choć dzięki temu
prawie co tydzień mamy godziny rektorskie:))
Wszystko to piękne, tylko dlaczego mam wrażenie, że te wszystkie zmiany w
żadnym stopniu nie dotyczyły studentów, bo poza nową pieczątką w indeksie
kompletnie nic się nie zmieniło i nie zmienia. Czy Uniwersytet Rzeszowski
powstał dla dobra rzeszowskiej kadry naukowej czy dla studentów? Tego nie wiem.
Może jestem zbyt niecierpliwy i w głowach wykładowców już formują się genialne
pomysły dotyczące unowocześnienia programów nauczania (sic!). Nie zmienia to
faktu że Uniwersytet Rzeszowski został stworzony zbyt pośpiesznie, jakby od
końca... (może dla samego faktu istnienia?)