Uniwersytet dla studentów???:-P

12.01.02, 23:43
Juz prawie połowa miesiąca, a więc nieuchronnie zbliża się sesja na naszym
wspaniałym uniwersytecie (i na pozostałych uczelniach). I cóż zmieniło się w
ciągu tych prawie pięciu miesięcy?? Bardzo wiele. Tabliczki na budynkach,
pieczątki w legitymacjach i indeksach, wywieszki na drzwiach i oczywiście
władze uczelni. Po ilości ogłaszanych wyborów na członków Rady Wydziału,
prodziekanów, dziekanów (przynajmniej tak jest na Wydziale Ekonomii) wnioskuje
iż zaplecze kadrowe mamy zapewnione na conajmniej całą dekadę(choć dzięki temu
prawie co tydzień mamy godziny rektorskie:))
Wszystko to piękne, tylko dlaczego mam wrażenie, że te wszystkie zmiany w
żadnym stopniu nie dotyczyły studentów, bo poza nową pieczątką w indeksie
kompletnie nic się nie zmieniło i nie zmienia. Czy Uniwersytet Rzeszowski
powstał dla dobra rzeszowskiej kadry naukowej czy dla studentów? Tego nie wiem.
Może jestem zbyt niecierpliwy i w głowach wykładowców już formują się genialne
pomysły dotyczące unowocześnienia programów nauczania (sic!). Nie zmienia to
faktu że Uniwersytet Rzeszowski został stworzony zbyt pośpiesznie, jakby od
końca... (może dla samego faktu istnienia?)
    • Gość: Green Re: Uniwersytet dla studentów???:-P IP: 10.1.3.* 14.01.02, 17:02
      Cieszę się z rozsądnego glosu studenta w sprawie Uniwersytetu Rzeszowskiego.
      Tak. Niestety poczatki jego dzialania zbiegają się z koniecznością przemian
      kadrowych, ktore są najbardziej trudne a często bolesne. Mam nadzieję, że już
      dobiegają one końca. Zacznie się normalna praca, mozolne i oby wytrwale dązenie
      do zmian jakości nie tylko studiowania,ale i pracy w całym środowisku.
      Oczekujemy przecież aż rozpocznie się merytoryczna dydskusja nad tożasamością i
      kierunkami rozwoju Uniwersytetu.
      Cierpliwości, UJ powstawal 600 lat.
      • ratymir Re: Uniwersytet dla studentów???:-P 15.01.02, 19:26
        To prawda ze tozsamosc uniwersytetu i jego opinia w społeczeństwie jest
        tworzona na przestrzeni wielu lat. Problem polega na tym ze ja studia skoncze
        (mam nadzieje:-)) za 2,5 roku, nie za 600. Szkoda ze poza pieczatka
        Uniwersytetu Rzeszowskiego na dyplomie nie otrzymam nic wiecej...
        • Gość: Guciek Re: Uniwersytet dla studentów???:-P IP: *.gze.pl 23.01.02, 22:46
          Tak sobie czytam wasze wypowiedzi i zastanawia mnie jedna rzecz. Dlaczego
          wymagacie od Waszej młodej uczelni - w sumie niemowlaka uczelnianego -
          historii, tradycji i jakis spektakularnych zmian na miare UJ? Przeciez to
          wszystko zaczyna dopiero działac. Trzeba na poczatku zaczac od tych pieczatek i
          indeksow a dopiero pozniej dojsc do rzeczy innych wazniejszych. Czy sadzicie,
          ze o Was studentach zapomniano? Wydaje mi sie, ze nie ale wiadomo, ze trzeba
          rozwoju a rozwój nie jest rzecza czyniona ad hoc ! tak wiec wydaje mi sie, ze
          zamiast narzekac mozna zakasac rekawy i samemu miec wklad w rozwój i pomyslnosc
          Waszej uczelni.
          • ratymir Re: Uniwersytet dla studentów???:-P 29.01.02, 19:25
            Nikt nie wymaga ani jakis spektakularnych zmian, ani istnienia tradycji co bylo
            juz z reszta wczesniej powiedziane. Problem rozpoczal sie od tego ze powolanie
            Uniwersytetu bylo decyzja polityczna nie majaca zadnych podstaw
            organizacyjnych. Nie wiem czy wiesz jaka jest sytuacja kadrowa na uczelni, ilu
            mamy profesorow zwyczajnych, nadzwyczajnych. Zdecydowanie nie wystarczajaco.
            Mamy za to odpowiednia liczbe studentow. I co z tego wynika - zupelnie nic. A
            mnie niestety o zdanie nikt nie zapytal czy chce otrzymac dyplom URz, czy moze
            UMCS? I co? Uniwersytet dla studentow?
            • Gość: Jill Re: Uniwersytet dla studentów???:-P IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 30.01.02, 10:49
              ratymir napisał(a):

              > Nikt nie wymaga ani jakis spektakularnych zmian, ani istnienia tradycji co bylo
              > juz z reszta wczesniej powiedziane. Problem rozpoczal sie od tego ze powolanie
              > Uniwersytetu bylo decyzja polityczna nie majaca zadnych podstaw
              > organizacyjnych. Nie wiem czy wiesz jaka jest sytuacja kadrowa na uczelni, ilu
              > mamy profesorow zwyczajnych, nadzwyczajnych. Zdecydowanie nie wystarczajaco.
              > Mamy za to odpowiednia liczbe studentow. I co z tego wynika - zupelnie nic. A
              > mnie niestety o zdanie nikt nie zapytal czy chce otrzymac dyplom URz, czy moze
              > UMCS? I co? Uniwersytet dla studentow?

              Jestem już półtora roku po studiach, nie zdążyłam więc "załapać się" na UR, ale
              za czasów moich studiów były przymiarki do jego utworzenia.
              Wiadomo było, ze prędzej czy później stanie się to faktem.
              A skoro tak, to wybierając np. UMCS należało się liczyć, że kończyć się będzie
              UR, Ratymir. Zgoda domniemana i już.
              Teraz po prostu trzeba czasu, aby to wszystko zaskoczyło.
              Cudów nie ma, trzeba zakasać rękawy i do roboty.
              A co do kadry - chyba nie jest aż tak dramatycznie,jak to przedstawiasz, z tego,
              co wiem na innych młodych uczelniach wcale nie jest lepiej, żeby nie powiedzieć,
              że jest gorzej.
              Z pozdr.
Pełna wersja