Dodaj do ulubionych

Nie dla Marcina unijna pomoc

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.08, 19:35
Zaczęło się. Wiadomo kto nie może, a teraz rozpocznie się serial kryteriów
oceny. I okaże się, że te również nie są dla przedsiębiorców, którzy pragną
pozyskać wsparcie ze środków unijnych. Pisały o tym inne gazety.

Szanowni Państwo ! Nie łudźcie się. Nie dostaniecie ani złotówki. Dlaczego?
Wyjaśnienie w artykule Super Nowości:

"Czy przedsiębiorcy mogą liczyć na unijne pieniądze?

- Każdy przedsiębiorca, który napisze poprawny wniosek, dostanie unijne
pieniądze na rozwój swojej firmy - zapewniała przed rokiem Barbara
Kuźniar-Jabłczyńska, ówczesna prezes Rzeszowskiej Agencji Rozwoju
Regionalnego. Jednak tych euro wcale nie ma tak dużo i może się zdarzyć, że
dostanie je niewielu spośród tysięcy chętnych.

Od 30 września mali i średni przedsiębiorcy będą mogli składać wnioski o
dofinansowanie ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach
RPO. Na rozpoczęcie konkursu czeka na Podkarpaciu ponad 2 tys. firm, które
chcą się rozwijać za unijne pieniądze. Ile z nich otrzyma kasę na inwestycje?

136 mln zł do podziału

- Do podziału wśród wnioskodawców jest 136 927 495 złotych - informuje
Aleksandra Gorzelak-Nieduży, rzecznik prasowy marszałka Podkarpacia. - Mikro i
mali przedsiębiorcy mogą uzyskać dofinansowanie do 70 procent, zaś średni
przedsiębiorcy do 60 procent wartości planowanej inwestycji. Minimalna kwota
wsparcia wynosi 10 000 zł, natomiast maksymalna, w przypadku mikro i małych
przedsiębiorców, to 800 000 zł, a dla średnich przedsiębiorców 1 200 000 zł.

Gdyby każdemu przyznano minimalną kwotę dotacji, to starczyłoby mniej więcej
dla połowy chętnych. Jeżeli dotacje przydzielane byłyby w maksymalnej kwocie,
to unijne dofinansowanie dostałby co piętnasty chętny.

Może się jednak okazać, że pieniędzy nie dostanie nikt ze składających obecnie
wnioski.

Pieniądze zgarną innowacyjni

Podstawowym kryterium przyznawania pieniędzy jest innowacyjność
przedsięwzięcia, które ma być dofinansowane. Chodzi bowiem o to, żeby unijna
pomoc jak najbardziej unowocześniła podkarpackie firmy.

Prócz RPO, unijne wsparcie można otrzymać z ogólnopolskiego Programu
Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. O te pieniądze ubiegają się
przedsiębiorcy wprowadzający do swoich firm najnowocześniejsze technologie
świata. Do tego programu wnioski złożyło 32 podkarpackich przedsiębiorców.
Kasę dostanie tylko ośmiu. Pozostałych 24 wystartuje w RPO. Ich wnioski
uzyskają więcej punktów niż pozostałych właśnie ze względu na innowacyjność.

- Projekty o znaczącym stopniu innowacyjności mogą też ubiegać się o wyższe
dofinansowanie niż wynosi górna granica wsparcia - wyjaśnia Aleksandra
Gorzelak-Nieduży.

Na takie supernowoczesne inwestycje można będzie dostać nawet 5,6 mln zł.

Obejdą się smakiem

Policzmy więc. 24 przedsiębiorców, którzy odpadną z ogólnopolskiego programu
PO IG, może z podkarpackiej puli RPO wygarnąć aż 134,4 mln zł. Dla 2,5 tys.
pozostałych zostanie zaledwie 2,5 mln zł. Te pieniądze trafią do kilku
wybranych. Reszta nie dostanie nic."

Ponadto, aby rozwiać jakieś resztki złudzeń polecam przeglądnięcie kryteriów
oceny. Te pieniądze są dla Was szanowni przedsiębiorcy niedostępne. Dlaczego?
Ponieważ uczeni pod dowództwem tokarza z Huty Stalowa Wola zwanego
feldmarszałkiem tak ułożyli kryteria.

Porzućcie nadzieję.
Obserwuj wątek
    • Gość: gość999 Nie dla Marcina unijna pomoc IP: *.034-192-6e6b701.cust.bredbandsbolaget.se 06.10.08, 19:39
      Województwo podkarpackie było, jest i będzie zacofane. Ogólnie wielka porażka...
      Ciekawe jak Pani Fajger i specjaliści jej podlegli są przygotowani do
      przyjęcia takiej ilości wniosków, które mają spłynąć z I osi RPO. Podejrzewam,
      że marnie bo cały Urząd Marszałkowski to marność nad marnościami...
      • Gość: :-))) Dlaczego warto zainwestować w burdel ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 22:02
        Większą szansę na dotację ma agencja towarzyska na wsi (20 pkt: 10 za tereny
        wiejskie i 10 za turystykę) niż producent samolotów w mieleckiej strefie na
        zakup obrabiarki numerycznej (15 pkt - i to dopiero po przedstawieniu
        zaświadczenia z instytutu naukowego).
    • Gość: Syf Nie dla Marcina unijna pomoc IP: *.19.165.10.osk.enformatic.pl 06.10.08, 19:40
      Na Podkarpaciu zawsze największy debilizm, najgłupsze zasady i
      największe utrudnianie życia przedsiębiorcom. Nic dziwnego że to
      najbardziej zacofany region.
    • Gość: ja Nie dla Marcina unijna pomoc IP: 82.160.117.* 06.10.08, 21:08
      to że kasa indzie na innowacyjność to akurat b.dobrze. Debile są natomiast te
      ograniczenia czasowe dotyczące funkcjonowania firmy.

      Dziwią mnie też ograniczenia dla tych co chcą założyć własną mikrofirmę (WUP)-
      wychodzi na to że trzeba być jakiś nieukiem, najlepiej kobietą, która nigdzie
      nie znajdzie pracy to ci wtedy pomogą..jak się jakoś starałeś do tej pory
      kształcić, rozwijać to powiedzą ci STOP..panu/pani już wystarczy.absurd.
    • Gość: aniela Nie dla Marcina unijna pomoc IP: *.krak.tke.pl 06.10.08, 21:58
      sz.....mnie trafia!!!! dzwonie tam i za kazdym razem w tym urzedzie
      mówią mi co innego!!! już zaczęłam sobie zapisywac nazwiska tych PAŃ
      co tam pracuja bo one kompletnie nic nie wiedzą !!! Kogo ten
      Marszałek zatrudnił do takiej pracy!!! Przedsiebiorcy jednoczmy
      sie!!!
    • Gość: Pio Innowacyjna Gospodarka (1-8) !! IP: 88.156.162.* 06.10.08, 22:06
      Panie Marcinie, tam (PO Innowacyjna Gospodarka) firma Nie mogła działać dłużej
      niż rok! Np. W działaniu 8.1 (e-usługi itp..) było do wzięcia od 20 tys do 1
      mln, ale trzeba się orientować... Na następny raz polecam: www.parp.gov.pl

      PS. Co nie zmienia faktu, że u nas marszałek oczywiście w wielu dziedzinach, a
      zwłaszcza w dotacjach daje dupy...
    • Gość: MC popierd*olic taka unie IP: *.19.165.83.osk.enformatic.pl 07.10.08, 00:26
      masz firme ponizej roku to sie wal.nie masz firmy to do urzedu.ale po
      co?pojeba*ł taka unie!!
    • Gość: anty-sn Re: Supernowości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.08, 08:42
      Ten artykuł SN to demagogia i pokaz dziennikarskiej indolencji. Nie dlatego te 24 firmy nie dostały pieniędzy, że ich zabrakło, tylko dlatego, że może nie koniecznie spełniały kryteria. W programie regionalnym być może też ich nie spełnią. Może ich innowacyjność była na siłę wymyślona, a nie prawdziwa?
      Ile firm dostanie pieniądze oczywiście nie wiem. Ale środki są podzielone tak, że osobno jest pula pieniędzy dla firm mikro, osobno dla małych i jeszcze osobno dla średnich. I nie ma co się tak oburzać na tą innowacyjność - przecież te pieniądze z Unii to nie wspomożenie dla biednych tylko wsparcie dla regionu. A region tak naprawdę może rozwinąć się właśnie dzięki innowacyjności. Kiedy pieniądze dostaną najlepsi. Jeśli natomiast nie jesteś innowacyjny to nadal masz szansę - ale tu zamiast spekulacji radzę zapoznać się rzetelnie z kryteriami, są na stronie urzędu i to dokładnie omówione.
      Faktycznie niedoróbką jest nie dopuszczenie nowych podmiotów do starania się o środki, czemu nie mogłyby tego robić?
      Oby tylko nie podziało się tak, że pieniądze dostać mieli najlepsi, a dostaną Krewni-i-Znajomi Królika. Czas pokaże.
      • Gość: bolo Re: Supernowości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.08, 12:24
        Pozwolę sobie mieć nieco inne zdanie. Poniżej wyjaśnienie.

        Celem tego działania jest: „Wsparcie rozwoju istniejących przedsiębiorstw
        poprzez zwiększenie dostępności do zewnętrznych źródeł finansowania”.
        Czyli zgodnie z tym celem największym problemem przedsiębiorców jest brak
        pieniędzy. Jak dostaniemy pieniądze to będziemy mogli konkurować z całą Unią
        Europejską. Zaiste szczęśliwe to miejsce, to Podkarpacie. Jedno z ostatnich
        miejsc w Europie, gdzie Produkt Krajowy Brutto lokalizuje nasze województwo na
        liście piętnastu. Piętnastu najbiedniejszych regionów! Dokładniej z 35% PKB w
        odniesieniu do średniej unijnej jesteśmy na 12 miejscu od końca! Dwunaste
        miejsce od końca na 271 regionów tzw. NUTS 2. Wyprzedzamy nieznacznie
        województwo lubelskie oraz 10 regionów z Bułgarii i Rumunii.
        W uzasadnieniu wskazano, że „Głównymi ograniczeniami uzyskania zewnętrznego
        finansowania są znaczące koszty i trudności w pozyskaniu kredytu, w
        szczególności dla małych przedsiębiorstw, słabość regionalnego systemu
        finansowania innowacji oraz systemu poręczeniowego i pożyczkowego. Działalność
        innowacyjna przedsiębiorstw obarczona jest bardzo dużym ryzykiem Z tego względu
        regionalny system finansowania innowacji powinien wspierać takie ryzykowne
        przedsięwzięcia przedsiębiorstw. W związku z tym wsparcie kapitałowe jest
        uzasadnione i bardzo oczekiwane przez przedsiębiorców. Stanowi to znaczącą
        barierę zwłaszcza dla podmiotów nowopowstałych oraz realizujących inwestycje o
        charakterze innowacyjnym. Utrzymywanie się takiej sytuacji powoduje, że część
        przedsiębiorstw finansuje swa działalność ze środków własnych, co znacznie
        ogranicza ich możliwości rozwojowe, a cześć rezygnuje z przedsięwzięć
        prorozwojowych, co osłabia ich pozycje konkurencyjna na rynku.”

        A oto kryteria oceny:
        · innowacyjny charakter projektu,
        · liczba podmiotów gospodarki narodowej na 1000 mieszkańców,
        · wpływ projektu na podniesienie konkurencyjności gospodarki regionu,
        · liczba tworzonych miejsc pracy,
        · wkład własny wyższy od wymaganego,
        · efektywność kosztowa inwestycji,
        · lokalizacja na obszarach wiejskich i/lub w powiatach gdzie stopa bezrobocia
        jest wyższa od średniej stopy bezrobocia dla województwa,
        · branża turystyczna.

        Niech każdy przedsiębiorca policzy sobie sam jakie ma szanse na uzyskanie
        dofinansowania.

        Co oznacza taka siatka ocen?

        Nie wiem kto wymyślił w województwie takie kryteria oceny? Chciałbym, żeby była
        to tylko głupota a nie najnormalniejszy w świecie sabotaż. Kryterium turystyczne
        w projektach dla przedsiębiorców, którzy odrabiają dystans do uciekającej
        Europy. Mam wrażenie, że ktoś na siłę wstawił to kryterium do siatki ocen.
        Kryteria ocen w zdumiewający sposób preferują lokalizację na obszarach wiejskich
        i/lub w powiatach gdzie stopa bezrobocia jest wyższa od średniej stopy
        bezrobocia dla województwa oraz gdzie liczba podmiotów gospodarki narodowej na
        1000 mieszkańców. Tylko z tych dwóch kryteriów można uzbierać 25 punktów. Jeżeli
        jeszcze dodamy kryterium turystyczne to dodatkowe 10 punktów pozwoli łącznie
        uzyskać 35 punktów. Tych punktów nie jest w stanie odrobić przedsiębiorca, który
        prowadzi działalność np. w Rzeszowie, bowiem z siatki ocen wynika, że w tym
        zakresie zostanie oceniony na 0.
        35 punktów na 100 możliwych. To bardzo dużo. Poprzednio aby uzyskać możliwość
        dofinansowania należało zdobyć 51 punktów na 100 możliwych. Cała siatka ocen
        jest skonstruowana w oparciu o nieostre kryteria dające możliwość dowolnej
        interpretacji. Taka uznaniowość nie pozwala na określenie kryteriów oceny
        transparentnymi.

        To jeszcze nie koniec oceny bowiem pozostaje kryterium strategiczne: „Zgodność
        projektu z aktualnymi potrzebami i zrównoważonym rozwojem województwa” za które
        można otrzymać dodatkowo 20 punktów. Co kryje się pod tym pojęciem? Cokolwiek.
        Zawsze można dopasować do dowolnego fragmentu Strategii Rozwoju Województwa.
        Szczególnie, że np. turystyka znakomicie wpisuje się w rozwój zrównoważony.
        Czyli nasze gospodarstwo agroturystyczne może dostać dodatkowo 20 punktów. Te
        ostatnie punkty przyznaje Zarząd Województwa w drodze uchwały. Zarząd,
        podejmując decyzje, może dokonać zmian na liście rankingowej będącej wynikiem
        oceny jakościowej.

        To nie są wszystkie złe wiadomości dla przedsiębiorców.
        Obecny Zarząd Województwa postanowił, że organizacją naborów i oceną wniosków
        zajmie się Urząd Marszałkowski, a dokładnie nowo utworzony Departament
        Wspierania Przedsiębiorczości. Dotychczas zajmowały się tym wyspecjalizowane
        instytucje. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (obecnie część zadań
        przejmują regiony), Mielecka Agencja Rozwoju Regionalnego i Rzeszowska Agencja
        Rozwoju Regionalnego. Pracują tam osoby posiadające wieloletnie doświadczenie w
        obsłudze wniosków unijnych. W Urzędzie Marszałkowskim nowy departament
        wszystkiego uczył się od zera.
        Z jakimi problemami będzie musiał się zmierzyć?
        Po pierwsze musi się nauczyć rozumieć język Unii Europejskiej w zakresie celów i
        nazewnictwa,
        Po drugie trzeba będzie zmierzyć się z logistyką pracy naborów, uzupełnień i
        odwołań,
        Po trzecie trzeba sobie zdawać sprawę z ilości zarówno potencjalnych
        beneficjentów jak i ilości pieniędzy, które będą alokowane na poszczególne nabory.
        Jak na departament, który dopiero co się rodzi to nie napawa optymizmem, ale
        taka jest „logika” polityki. Pracownicy z tego departamentu zmierzą się z
        ludźmi, którzy mają doświadczenie zarówno w pozyskiwaniu pieniędzy jak i z tymi
        którzy dla przedsiębiorców przygotowują wnioski i biznes plany. Co z takiego
        zderzenia wyniknąć może? Obym się mylił w tym co mam na myśli.

        Na koniec spróbujmy te problemy poukładać na osi czasu po to aby zrozumieć kiedy
        otrzymamy zwrot zainwestowanych pieniędzy, bowiem najpierw płacimy za całość a
        dopiero później otrzymujemy refundację wydatków.
        Jeżeli pierwszy nabór został ogłoszony potrzeba po jego zakończeniu dokonać
        oceny projektu. Nie dłużej niż pół roku.
        Później podjęcie decyzji o dofinansowaniu, ogłoszenie wyników konkursu i
        podpisanie umowy z beneficjentem. Razem ze dwa miesiące. W sierpniu 2009
        rozpoczniemy naszą inwestycję. Załóżmy, że potrwa to dziewięć miesięcy, co
        oznacza, że już w maju 2010 zakończymy realizację projektu. Następnie złożymy
        dokumenty i wniosek o płatność. Dwa, góra trzy miesiące i na przełomie sierpnia
        i września 2010 roku, po kontroli, otrzymamy zwrot pieniędzy. Ponieważ naborów
        będzie pięć, więc tak pięć razy, a trzeba zdążyć przed końcem 2013 roku.
        Oczywiście każde spóźnienie Urzędu będzie przez niego niezawinione, natomiast
        odsetki od kredytu nie będą kosztem kwalifikowalnym, czyli nie będą podlegać
        dofinansowaniu ze środków unijnych. W zasadzie można przedsiębiorcom z naboru z
        2008 roku w związku z tym złożyć podwójne życzenia Szczęśliwego Nowego Roku 2009
        i 2010.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka