Dodaj do ulubionych

MPK - krzepiące przykłady

19.11.03, 15:36
tyle mówimy, narzekamy na chamstwo i grubiaństwo kierowców MPK. Chciałbym w
tym miejscu głaskać po główce i chwalić tych, którzy jednak rozumieją nas,
pasażerów. Prosze o pozytywne przykłady. Negatywy proponuję kierować na "MPK -
jestem przeciw!". Może w ten sposób dyrekcja będzie miała ułatwione zadanie
sprawdzając kto, kiedy zawalił, kto, na jakiej lini się spisał.
Mój pierwszy głos pozytywny:
autobus nr 13, kierunek: z Baranówki, dzisiaj, 19.11.2003, przystanek ul.
Lubelska godz. 10:28 po zamknięciu drzwi kierowca dostrzegł (na oko 70
letniego) staruszka dobiegającego do autobusu i wpuścił go do środka. Brawo!
Drobny gest a cieszy!
Obserwuj wątek
    • Gość: PIERRE Re: MPK - krzepiące przykłady IP: *.dnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.03, 16:26
      To chyba normalne ludzkie zachowanie? Co tu chwalic?
      No chyba,ze otwarcie drzwi staruszkowi, co ledwo na czterech literach siedzi,
      nazwiemy bohaterstwem!
      Brawo bohaterscy kierowcy MPK!
    • grog Re: MPK - krzepiące przykłady 19.11.03, 16:45
      oj, nie wróżę temu wątkowi kariery...
      • Gość: guestinnest Re: MPK - krzepiące przykłady IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 19.11.03, 18:55
        zobaczymy Panowie. Może autor podjął się samobójczej misji? W każdym razie
        tylko narzekamy na kierowców, może faktycznie ktoś nas bardziej podbuduje?
    • chris1970 Re: MPK - krzepiące przykłady 19.11.03, 20:28
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=8670498&a=8670498
      • photoart Re: MPK - krzepiące przykłady 20.11.03, 10:56
        Miałem podobnie, ale kierowca tylko pośredniczył w odzyskaniu. Trzy lata temu
        wypadł mi portfel. Znalazła go kobieta, która zgłosiła fakt kierowcy i podała
        numer swojego telefonu. Przez MPK trafiłem do kierowcy a później odzyskałem
        portfel i moje w nim 600 zł. W sumie dziękowałem najbardziej kobiecie
        (oczywiście było i "znaleźne").
    • Gość: synek Re: MPK - krzepiące przykłady IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 20.11.03, 19:44
      jeżeli mamy wychowywać kierowców chwaląc tych porządnych, to kolejny drobiazg:
      godz. 17 z minutami autobus 11 na Dąbrowskiego przy komendzie wojewódzkiej
      poczekał na dziadka. Jak biedak wsiadł do środka to przypomniało mi się jak mój
      ojczulek parę razy został wystrychnięty i pozostawiony sobie bo stary i
      powolny...
    • herubinn Re: MPK - krzepiące przykłady 20.11.03, 22:41
      wypowiadając sie w sprawię tego pijaczka w forum negatywnym muszę wam
      powiedzieć że widziałem na własne oczy przykład zgoła odwrotny. Otóż linią 0
      jechał podpity, rozrabiający pan. Kierowca skontaktował się przez radio,
      podjechał pod komende miejską policji, i panowie w mundurkach już zrobili
      swoje. Gratuluje postawy kierowcy. PS. HWDP!
    • jawnuta7 Re: MPK - krzepiące przykłady 22.11.03, 16:45
      Chwalić za to co powinien zrobić, to chyba gruba przesada.
      Ale zawsze dostaję arytmiii..ii jak widzę ludzi stojących na przystanku w
      deszczu, czy na mrozie i 10 m przed przystankiem zamknięty autobus a w nim PANA
      kierowcę zajadającego kanapki i czytającego gazetkę. Prawdopodobnie ma
      uzasadnione obawy, że stojący,moknący,marznący pasażer,wyrwie mu śniadanko.
      Panie Prezydencie Miasta Rzeszowa - Brawo - trzeba uczyć z pozycji siły.
      • photoart Re: MPK - krzepiące przykłady 25.11.03, 14:02
        jawnuta7 napisał:

        > Chwalić za to co powinien zrobić, to chyba gruba przesada.
        > Ale zawsze dostaję arytmiii..ii jak widzę ludzi stojących na przystanku w
        > deszczu, czy na mrozie i 10 m przed przystankiem zamknięty autobus a w nim
        PANA kierowcę zajadającego kanapki i czytającego gazetkę. Prawdopodobnie ma
        > uzasadnione obawy, że stojący,moknący,marznący pasażer,wyrwie mu śniadanko.
        > Panie Prezydencie Miasta Rzeszowa - Brawo - trzeba uczyć z pozycji siły.

        Dobrze by było podawać tutaj tylko pozytywne przykłady. Skargi i pretensje
        opisujmy w temacie "MPK - Jestem przeciw!".
        Mam nadzieję, że dotrzemy wreszcie do dyrektorów MPK i władz miasta i coś się
        będzie zmieniać.
        Wiadomo, że kierowca powinien mieć czas na "papu". Ktoś z pasażerów już kiedyś
        pisał, że kierowca natychmiast po przyjeździe na przystanek początkowy powinien
        otworzyć drzwi i wpuściuć pasażerów.

    • buba22 Re: MPK - krzepiące przykłady 25.11.03, 09:28
      Autobusami nie jeżdżę ale dziś muszę pochwalić kierowcę MPK. Chciałem wyjechać
      z podporządkowanej i stałem chyba z 15 minut, bo sznur samochodów nie mógł się
      skończyć. Wreszcie nadjechał autobus, zatrzymał się, przepuścił pieszego, który
      też stał na przejściu już dłuższą chwilę a potem machną ręką na mnie i poczekał
      aż wyjadę. To taki prosty, miły gest, ale żaden z kierowców prywatnych
      samochodów go nie wykonał.
      • Gość: młody Re: MPK - krzepiące przykłady IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 26.11.03, 14:55
        chwalę kierowce lini 19 autobusu nr 562 jadącego w kierunku Zalesia. Myślałem,
        że jedzie do Leclerca, okazało się, że na Zalesie. Na światłach przy rondzie
        zapytałem kierowcę czy zatrzymuje się na przystanku za rondem, potwierdził.
        Widząc moje "złożenie się" do wyjścia upewniwszy się, że mi nic nie grozi ze
        strony innych pojazdów... otworzył przednie drzwi . Dzięki Panie kierowco!
    • Gość: beaataa Re: MPK - krzepiące przykłady IP: *.gw.ip.pl 26.11.03, 15:33
      tak bardzo lubisz MPK. może jesteś motorniczym?...
      • photoart Re: MPK - krzepiące przykłady 27.11.03, 11:51
        Może? Jeżeli jesteś zgrabna, odważna, to możesz się przekonać...:) Serio: sporo
        używam MPK. często kierowcy doprowadzają mnie do szewskiej pasji traktujac
        pasażerów jak niechciany towar. Miałem kilka sprzeczek, prawie rękoczynów
        (nocny "jeździec" chciał mnie bić ale gdy zobaczył, że nie dajaję sobie dmuchać
        w kaszę - spasował i próbował mnie straszyć policją i kumplami).
        Zawiązałem temat, bo staram się być obiektywny. Łatwo narzekać na chamstwo,
        trudniej wysilić się i przekonywać o drobnych nawet ale akcentach życzliwości.
        Okazuje się, że są także "normalni" kierowcy. Takich nam tutaj trzeba.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka