Gość: qseus
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
23.03.09, 22:38
Byłem dzisiaj świadkiem następującej sytuacji w autobusie podmiejskim lini 27:
na przystanku pod Ameryką wsiadł chłopak, zanim doszedł do kierowcy z zamiarem kupna biletu, a było już po 18 więc kiosk był zamknięty, autobus ruszył, więc czekał cierpliwie aż dojedziemy na następny przystanek na ul. Marszałkowskiej (zresztą tak robią wszyscy pasażerowie, żeby nie przeszkadzac kierowcy w czasie jazdy). Ale na Marszałkowskiej czekała go niespodzianka, była kontrola biletów i ku mojemu zdziwieniu mimo tłumaczeń, potwierdzenia kierowcy i świadka z pośród pasażerów kontroler wypisał mu mandat. Ten sam kontroler proszony o pokazanie identyfikatora odmówił i stwierdził, że nie ma takiego obowiązku. Co o tym myślicie i jak powinno postępowac się w takich sytuacjach ???