Gość: LeMa IP: 79.139.56.* 13.04.09, 18:37 A wiatry załatwione? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sceptyk31 Re: Wojewoda wstrzymał budowę wiatraków 13.04.09, 19:29 Wiatry załatwia urzednicy ze starostwa. Wspomoże ich były starosta Ożóg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wers Wojewoda wstrzymał budowę wiatraków IP: *.cust.tele2.pl 13.04.09, 21:42 Skoro najpierw zezwolił a potem wstrzymał powinien zwrócić poniesione koszty i utracone korzyści - wiatraki i tak powstaną ale biurokracja musi powiedziec swoje - Made in POLAND - wies wiochą wiochę pogania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mlody_junak Re: Wojewoda wstrzymał budowę wiatraków IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.09, 09:48 ciemnogród podkarpacki! na całym świecie sa takie wiatraki! spróbujcie np. wynegocjować tańsza energię, a nie będziecie narzekać na brak chętnych na osiedlanie się w okolicy wiatraków. albo narzekajcie, bójcie się nowego i zdechnijcie w oparach dwutlenku węgla z przedpotopowych elektrowni waglowych! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komar Re: Wojewoda wstrzymał budowę wiatraków IP: 188.33.37.* 14.04.09, 18:15 Niestety ale energia z elektrowni wiatrowych jest o wiele droższa niż ta z przedpotopowych elektrowni węglowych. Też nie jestem tym zachwycony, ale takie są fakty. Akurat dwutlenek węgla nie jest toksyczny i nie zdycha się od niego. Dla roślinek jest tym, czym dla nas tlen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiatrołap Re: Wojewoda wstrzymał budowę wiatraków IP: 83.136.224.* 03.06.09, 17:04 Jako zwolennik energetyki wiatrowej, w tym przypadku muszę przyznać rację wojewodzie. Trzeba szanować prawo, a w tym przypadku deweloper wykazał się kompletną arogancją, nieznajomością przepisów oraz procedur administracyjnych. Tak właśnie kończą inwestycje realizowane na podstawie decyzji o warunkach zabudowy!. Gdyby deweloper realizował projekt jak sie to powinno robić, a więc realizując studium a następnie plan miejscowy uniknąłby problemów. Już prognoza do planu by wykazała że budowa turbiny wiatrowej w odległości 80 metrów od budynku mieszkalnego jest niemożliwa ze względu na hałas emitowany przez turbinę. Tylko że komuś nie chciało się zajrzeć do odpowiedzniego rozporządzenia, a w następstwie czego inwestor nadział się na niezłe bagno.... Odpowiedz Link Zgłoś
qu-i Wojewoda wstrzymał budowę wiatraków 14.04.09, 10:09 Hmmm...po co na podkarpaciu prąd z wiatraka?Dyć w ziemi tyle ropy i innych gazów się zagnieździło!Więcej niż bocianów tej wiosny!A Łukasiński w grobie się przewraca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adic Wojewoda wstrzymał budowę wiatraków IP: 212.160.172.* 14.04.09, 10:21 Mieszkańcy Podkarpacia ! Zróbcie tak by zjeść ciastko i je wciąż mieć ! Dogadajcie się, że mieszkańcy w okolicy w której stawia się wiatraki będą mieli znacznie tańszą energię elektryczną, lepsze drogi dojazdowe czy też wyremontowany jakiś obiekt np. szkoła. No chyba, że chcą: drogiego prądu, stare nie remontowane drogi i na przykład walący się obiekt szkoły. Wybór należy do Was. Wiem, iż ciężko adaptujecie nowe rozwiązania i wciąż pod względem infrastruktury znacznie odstajecie od reszty kraju, ale to nie jest powód by coś zmienić i zacząć się tym chwalić ! Chyba, że chcecie żyć biednie i bez kontaktu ze światem ! Ja w to osobiście nie wierzę, że tak chcą mieszkańcy tych gmin w których mają powstać wiatraki. Jeśli skończy się cierpliwość Inwestora - to znajdzie inne miejsce na inwestycję. Potem znów będzie hasło: - Ale my głupi ! Znajdźcie odrobinę rozsądku i skorzystajcie z tych inwestycji dla potrzeb swoich i gminy. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d' ore Wojewoda wstrzymał budowę wiatraków IP: *.ostnet.pl 14.04.09, 12:57 OBY TA CIERPLIWOŚĆ INWESTORA SKOŃCZYŁA SIĘ JAK NAJSZYBCIEJ I ZABRAŁ TE WIATRAKI. Odpowiedz Link Zgłoś
robertszpecht tam maczał palce poseł Jan Bury! 14.04.09, 20:05 Jan Bury uwłaszczył się na majątku Związku Młodzieży Wiejskiej. Jako poseł przepychał ustawy, na których zarabiała jego firma. Zaplątany w gąszcz spółek, akcji i udziałów. DZIENNIK przedstawia sylwetkę Jana Burego, sekretarza stanu, wiceministra skarbu, który odpowiada za prywatyzację polskiej energetyki. Jest siódma rano, piątek. Bury nie wygląda na swoje 45 lat. Nie męczy go wczesna godzina. Tryska życiem: za kilka tygodni giełdowy debiut Enei, poznańskiej spółki energetycznej, wczoraj podróż z Warszawy do Stalowej Woli. Na stole kładzie dyktafon - na wypadek gdybym zrobił z niego bogatego człowieka i minister musiał się, ha, ha, tłumaczyć w mediach przez następny rok. Rozmowny, żwawy. Od 1991 r. tylko raz nie był posłem. W latach 1990 - 1996 szef Związku Młodzieży Wiejskiej. Szef PSL na Podkarpaciu. Śledczy komisji ds. prywatyzacji PZU. "To człowiek, który ma kwalifikacje, żeby być prezesem partii" - uważa Aleksander Bentkowski, który jeszcze niedawno ścierał się z Burym o wpływy na Podkarpaciu. Bury ma także nieznane, choć nie mniej imponujące oblicze: biznesowego rekina. Twórcy gospodarczego imperium, udziałowca lub szefa grupy spółek i stowarzyszeń. Jest dyskretny: dotąd nikt nie wiedział o gospodarczych grach, które toczy z mandatem poselskim w ręku. Dziś należy do najbogatszych nie tylko w PSL, ale w całym Sejmie. Jego pałacyku pod Rzeszowem nie powstydziliby się najbogatsi biznesmeni. Oficjalnie na czas urzędowania interesy zostawił w rękach wspólników. Jednak pytany o biznes wciąż - może z przyzwyczajenia - używa liczby mnogiej: "my robimy", "my założyliśmy". Wtorek. Trzy dni przed rozmową z Janem Burym. Centrum Warszawy. Zenon Daniłowski, 48 lat, prezes spółki Agro-Technika. Z PSL sympatyzuje. Na umówioną kawę przychodzi z prawnikiem. Wygląda jak ikona prezesa: powiedzieć o nim, że jest postawny, to jakby nic nie powiedzieć. Z trudem mieści się na krzesełku w kawiarni. Jowialny i miły. Dawny wiceszef ZMW od początku lat 90. patronuje większości biznesów wiceministra. Poznali się w ZMW: Bury był ambitnym działaczem z Rzeszowa. Daniłowski, weteran czerwonej nomenklatury, odchodził do biznesu. Bury wkrótce poszedł w jego ślady. Razem założyli spółki Agro-Technika, Agro-Technika Leasing, Grupa Inwestycyjna Agro, Polskie Smaki, Makarony Polskie. Daniłowski sam mówi o nich: łańcuszek. Bury przyznaje: "Są powiązane. Że dużo tych spółek? Twórczy jestem, z założonymi rękami nie siedzę." Co Daniłowski myśli o Burym? "Czasem herbatę pijemy, ot i takie nasze kontakty" - prezes zachowuje się, jakbyśmy rozmawiali o Dalajlamie, a nie o człowieku, z którym zarabia od kilkunastu lat. "Jest zdolny, ale to ja zawsze byłem szefem wszystkiego." Po chwili przyznaje: "Bury już przez telefon uprzedził, że będę o niego pytał." Dlaczego minister ostrzegł Daniłowskiego przed rozmową? Poniedziałek. Cztery dni przed rozmową z Burym. Dzwonię do Rzeszowa do Józefa Króla (składki w PSL płaci regularnie). Były członek komitetu wojewódzkiego PZPR, zawodowy księgowy. O Burym jak o Dalajlamie: "Nie jestem blisko związany z panem posłem" - zapewnia. "Czasem mu doradzam." Sprawdzam: biegły rewident Król kontroluje większość obrotu udziałami, akcjami i finansami łańcuszka Daniłowskiego i Burego od lat. Są biznesowo nierozłączni: Daniłowski, Bury, Król. Jan Bury bardzo lubi Daniłowskiego i Króla, którzy fascynują go jako ludzie. Chciałby mieć na przykład taką głowę jak Król. Król z Daniłowskim odwzajemniają fascynację: regularnie wpłacają pieniądze na kampanie wyborcze PSL. Do biznesu za pieniądze ZMW Z mgławicy spółek i spółeczek łańcuszka posła Burego wyłaniają się cztery, które sporo mówią o Burym pośle i Burym biznesmenie. Spółka pierwsza: Agro-Technika. To od niej zaczęły się biznesy Burego i Daniłowskiego. Powstała w 1992 r. i wypączkowała w kilka innych spółek, w tym jedną notowaną na giełdzie. Prezesem jest Daniłowski. Początkowo zarządzała hurtownią warzyw i owoców pod Warszawą, zarabiała krocie. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie pieniądze ZMW: Związek wniósł do niej pokaźne udziały. Kiedy w 1996 r. Agro-Technika przekształcała się w spółkę akcyjną, w imieniu ZMW udziały objął w niej Jan Bury, ówczesny szef związku. Posłużył się pełnomocnictwem szefa ZMW (czyli samego siebie) trzy dni przed zjazdem, na którym ustąpił z funkcji. "To tyle lat, już nie pamiętam dokładnie, jak to było. Jednak skoro ZMW nie wycofało pełnomocnictwa, to było skuteczne" - tłumaczy. "ZMW to był pan." "Wszystko odbywało się zgodnie z prawem." Choć Bury odszedł z władz ZMW w 1996 r., aż do 1999 r. używał w biznesie tamtego pełnomocnictwa. Czy miał do tego prawo? Komunikat związku w tej sprawie jest krótki: "W dokumentach, które posiada Księgowość ZMW (lata 1999 - 2008), brak informacji o wspomnianym pełnomocnictwie". Co stało się z udziałami Związku w Agro-Technice? Znikły. Część odkupił Daniłowski. "Szczypior", czyli od kierowcy do prezesa Jest grudzień 1996 r. Bury, były prezes ZMW, z pełnomocnictwem, którego użył już kilka tygodni wcześniej, pojawia się w Rzeszowie. Zakłada kolejną spółkę, wydawniczą. Wszystkie udziały obejmuje ZMW. Te udziały też znikną w dziwnych okolicznościach: pięć lat później głównym właścicielem zostanie Jan Bury. Na jakiej zasadzie? W ZMW nie słyszeli nawet o swojej rzeszowskiej aktywności. "Zakładałem ją z myślą, że i tak odkupię ją od ZMW" - mówi Bury. "Czy ZMW na tym zarobiło? Nie pamiętam." Podkarpacka Oficyna Wydawnicza drukuje tygodnik "Wiadomości Podkarpackie". W 2003 r. znienacka Bury sprzedaje swoją część w spółce 22- letniemu siostrzeńcowi. "A miałem sprzedać komuś obcemu?" - odpowiada dziennikarzom, którzy pytają o tę decyzję. "Tego dzieciaka nikt na oczy nie widział" - wspomina były dziennikarz "Wiadomości". "Wszyscy wiedzieli, czyja w rzeczywistości jest gazeta, ale nikt się z tym nie wychylał." Wkrótce w Rzeszowie wybucha awantura: działacze LPR ogłaszają, że pismo dostaje reklamy dzięki układom Burego w państwowych firmach. LPR donosi na Burego do NIK. Sprawą się zajmuje prokuratura (umarza postępowanie), NIK odmawia kontroli. Wkrótce szefem i udziałowcem "Wiadomości" zostaje Jan Dziedzic, kierowca Burego, chłopak ze wsi pod Rzeszowem. Były dziennikarz "Wiadomości": "Nazywaliśmy go <Szczypior>. Bury go wstawił, żeby pilnował interesu. Przed którąś Wigilią przestał nam wypłacać pensję. Kilku z nas zrobiło awanturę, a <Szczypior> wyszedł z nimi na dwór. Brnęli za nim przez jakieś zaspy, w końcu stanęli pod bankomatem. Wypłacił po parę stów, rozdał i życzył wesołych świąt. Ludzie postanowili odejść." Bury: "Dziedzic? Powiem tak: każdy ma swojego Wachowskiego." Gazeta zbankrutowała. Chciałem się spotkać z kierowcą Burego. Odmówił: "Czy znam posła? To prywatna sprawa. Skąd miałem pieniądze na udziały? Co się stało z udziałami ZMW? Nie pamiętam, to było dawno" - mówi mi przez telefon. Rok po upadku gazety Dziedzic razem z bratem przejęli spółkę, która prowadzi trzy hotele w Rzeszowie i okolicy. Skąd bracia ze wsi Trzcianna mieli na to pieniądze? Kierowca posła Burego na ten temat też nie chce rozmawiać. Poseł pędzi spirytus i załatwia ustawę Trzecia ze spółek, które stworzyły łańcuszek i imperium Jana Burego, to Agromis. Założył ją z jednym z działaczy ZMW. Firma co roku ma po kilka milionów przychodu. Ale w PSL nie słyszeli o niej nawet wysocy rangą działacze. I nic dziwnego - firma działa na wsi w Zachodniopomorskiem, daleko od Rzeszowa, w którym działa Bury. To były PGR, na którym w latach 90. dzisiejszy wiceminister uwłaszczył się z kolegami z ZMW. Na 220 ha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poldek Re: Wojewoda wstrzymał budowę wiatraków IP: *.ostnet.pl 14.04.09, 20:39 nie Bury - ale decyzję o warunkach zabudowy wydawał Kazimierz Jaworski a pozwolenie na budowę Ożóg, i żaden z nich nie chce pomóc ludziom Odpowiedz Link Zgłoś
borus6 Re: Wojewoda wstrzymał budowę wiatraków 14.04.09, 20:53 Komitet Nauk Geologicznych PAN o ”globalnym ociepleniu” Stanowisko Komitetu Nauk Geologicznych Polskiej Akademii Nauk w sprawie zagrożenia globalnym ociepleniem Obserwowane w ostatnich kilkunastu latach zmiany klimatu na Ziemi oraz częstsze występowanie zjawisk ekstremalnych powoduje zaniepokojenie opinii publicznej, wyrażane w środkach masowego przekazu pod hasłem globalnego ocieplenia. W skali międzynarodowej pojawiają się propozycje kroków zaradczych formułowane przez polityków elit rządzących, działający od 1988 roku Międzyrządowy Zespół do spraw Zmian Klimatu (IPCC) i organizacje ekologiczne. Włączając się w tę nadzwyczaj ważną dyskusję, Komitet Nauk Geologicznych PAN pragnie zwrócić uwagę na 10 fundamentalnych aspektów tego problemu, nierozerwalnie związanego z funkcjonowaniem geosystemu – skomplikowanej współzależności procesów zachodzących w litosferze, hydrosferze, atmosferze i biosferze. Ich znajomość powinna leżeć u podstaw racjonalnie i odpowiedzialnie podejmowanych decyzji ingerujących w geosystem. 1. Klimat Ziemi kształtowany jest przez wzajemne oddziaływanie jej powierzchni i atmosfery, które ogrzewane są przez promieniowanie słoneczne o cyklicznie zmiennym natężeniu. Na klimat wpływa roczny obieg Ziemi wokół Słońca, termika i zmiany przepływu wód krążących w oceanach, ruch mas powietrza, układ masywów górskich, a w perspektywie czasu geologicznego także ich wypiętrzanie i erozja oraz zmiany w rozmieszczeniu kontynentów wskutek ich ciągłej wędrówki. 2. Badania geologiczne dowodzą niezbicie, że stała zmienność jest podstawową cechą klimatu Ziemi w całej jej historii, a zmiany zachodzą w nakładających się cyklach o różnej długości – od kilkuset tysięcy do kilkunastu lat. Dłuższe cykle klimatyczne są wywoływane przez czynniki pozaziemskie o astronomicznym charakterze i zmiany parametrów orbity Ziemi, a krótsze – przez czynniki regionalne i lokalne. Nie wszystkie przyczyny zmian klimatu i zjawiska klimatotwórcze zostały jeszcze w pełni rozpoznane. 3. Choć w historii Ziemi dominował klimat znacznie cieplejszy od współczesnego, wielokrotnie dochodziło do potężnych, globalnych ochłodzeń, których efektem był zawsze rozwój rozległych zlodowaceń sięgających niekiedy do strefy podzwrotnikowej. Dlatego wiarygodne prognozowanie zmian klimatu Ziemi, nie mówiąc o chęci im zapobiegania, kształtowania czy przeciwdziałania, musi brać pod uwagę wyniki badań jej przeszłości geologicznej – a więc czasu, gdy ludzkości (i przemysłu!) nie było na naszej planecie. 4. Od dwunastu tysięcy lat Ziemia znajduje się w kolejnej fazie cyklicznego ocieplenia i jest w pobliżu jego maksymalnego natężenia. W samym tylko czwartorzędzie, czyli w ciągu ostatnich 2.5 mln lat, okresy ciepłe wielokrotnie przeplatały się ze zlodowaceniami, co dobrze już zostało rozpoznane. 5. Obecnemu ociepleniu towarzyszy wzrost zawartości gazów cieplarnianych w atmosferze: wśród nich dominuje para wodna, a w mniejszych ilościach występuje m.in. dwutlenek węgla, metan, tlenki azotu i ozon. Tak działo się zawsze, bo jest to zjawisko nierozłącznie związane z cyklicznym ocieplaniem i oziębianiem. Okresowy wzrost ilości gazów cieplarnianych w atmosferze, niekiedy nawet do wartości kilkakrotnie większej w porównaniu ze stanem obecnym, towarzyszył dawniejszym ociepleniom, również przed pojawieniem się człowieka na Ziemi. 6. W ciągu ostatnich 400 tysięcy lat – jeszcze bez udziału człowieka – zawartość CO2 w powietrzu, jak tego dowodzą rdzenie lodowe z Antarktydy, już 4-krotnie była podobna, a nawet wyższa od wartości obecnej. Przy końcu ostatniego zlodowacenia(!), w ciągu kilkuset lat, średnia roczna temperatura globu zmieniała się parokrotnie, w sumie wzrosła prawie o 10°C (!) na półkuli północnej – a więc były to zmiany nieporównanie bardziej drastyczne niż dziś obserwowane. 7. W ubiegłym tysiącleciu, po okresie ciepłym, z końcem XIII wieku, rozpoczął się okres chłodny trwający do połowy XIX w., po czym znów nastało ocieplenie, w którym właśnie żyjemy. Obserwowane dziś zjawiska, w szczególności przejściowy wzrost globalnej temperatury, wynikają z naturalnego rytmu zmian klimatu. Ogrzewające się oceany mają mniejszą zdolność absorbowania dwutlenku węgla, a zmniejszanie obszaru wieloletniej zmarzliny prowadzi do szybszego rozkładu związków organicznych zawartych w gruncie i tym samym, do zwiększonej emisji gazów cieplarnianych. Od miliardów lat aktywność wulkaniczna Ziemi wzdłuż granic płyt litosfery, skryta głównie pod powierzchnią oceanów, dostarcza stale do jej atmosfery CO2, choć z różną intensywnością. W geosystemie gaz ten usuwany jest z atmosfery do biosfery i litosfery poprzez proces fotosyntezy, wiązany w organizmach żywych – w tym w węglanowych skorupkach organizmów morskich, a po ich obumarciu magazynowany w olbrzymich pokładach wapieni na dnie mórz i oceanów; z kolei na lądzie jest wiązany w różnych osadach organicznych. 8. Szczegółowy monitoring parametrów klimatycznych prowadzony jest niewiele ponad 200 lat, dotyczy tylko części kontynentów, które stanowią zaledwie 28% globu. Część starszych stacji pomiarowych założonych niegdyś na obrzeżach miast, wskutek postępującej urbanizacji, znalazło się dziś w ich obrębie. Wpływa to, między innymi, na wzrost mierzonych wartości temperatury. Badania ogromnych przestworzy oceanów zostały zapoczątkowane ledwie przed 40 laty. Tak krótkie okresy pomiarowe nie dają pewnych podstaw to tworzenia w pełni wiarygodnych modeli zmian termicznych na powierzchni Ziemi, a ich poprawność jest trudna do weryfikacji. Dlatego należy bezwzględnie zachować daleko idącą powściągliwość w przypisywaniu człowiekowi wyłącznej, czy choćby tylko dominującej, odpowiedzialności za zwiększoną emisję gazów cieplarnianych, gdyż prawdziwość takiego twierdzenia nie została udowodniona. 9. Nie ulega wątpliwości, że w pewnej części wzrost ilości gazów cieplarnianych, konkretnie CO2, jest związany z działalnością człowieka i dlatego wskazane jest podejmowanie kroków dla ograniczenia tej ilości na zasadach zrównoważonego rozwoju, w pierwszym rzędzie zaprzestanie ekstensywnych wylesień, szczególnie w rejonach tropikalnych. Równie zasadne jest podjęcie i prowadzenie właściwych działań adaptacyjnych, które będą łagodzić skutki obecnego trendu ociepleniowego. 10. Doświadczenie badawcze w dziedzinie nauk o Ziemi mówi, że tłumaczenie zjawisk przyrodniczych, oparte na jednostronnych obserwacjach, bez uwzględniania wielości czynników decydujących o konkretnych procesach w geosystemie, prowadzi z reguły do nadmiernych uproszczeń i błędnych wniosków. Błędne też mogą być decyzje polityków podejmowane o oparciu o niekompletny zespół danych. W takich warunkach łatwo o – przystrojony poprawnością polityczną – lobbing inspirowany przez kręgi zainteresowane na przykład sprzedażą szczególnie kosztownych, tak zwanych ekologicznych, technologii energetycznych bądź składowaniem (sekwestracją) CO2 w złożach już wyeksploatowanych. Z przyrodniczą rzeczywistością nie ma to wiele wspólnego. Podejmowanie radykalnych i ogromnie kosztownych działań gospodarczych zmierzających do ograniczenia emisji jedynie wybranych gazów cieplarnianych, w sytuacji braku wielostronnej analizy zachodzących zmian klimatu, może doprowadzić do zupełnie innych skutków niż oczekiwane. Komitet Nauk Geologicznych PAN uważa za konieczne podjęcie wielodyscyplinowych badań, opartych na wszechstronnym monitoringu i modelowaniu wpływu na klimat również innych zmiennych czynników, nie tylko stężenia CO2. Jedynie takie podejście przybliży nas do pełnego rozpoznania przyczyn zachodzących zmian klimatu. Wrocław–Warszawa, 12 lutego 2009 źródło: <a href=" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kj Re: Wojewoda wstrzymał budowę wiatraków IP: *.cust.tele2.pl 14.04.09, 22:28 Przestańńcie juz pisać te pojebane teksty o Burym i innych - z gęby wam bije politykierami - ile macie za tą agitacje i lizanie dupy ? Ludzie - miejcie godność i honor Odpowiedz Link Zgłoś
opolak Energetyka nie chce prądu z wiatraków 15.04.09, 21:51 Wiatraki pod prąd... Energetyczni monopoliści ani myślą kupować prądu wytworzonego przez małe firmy, które zainwestowały w siłownie wiatrowe. Energetyczni monopoliści ani myślą kupować prądu wytworzonego przez małe firmy, które zainwestowały w siłownie wiatrowe - To skandal! Czujemy się teraz jak frajerzy, nabici w butelkę przez monopolistów: Zakłady Energetyczne oraz Polskie Sieci Elektroenergetyczne - mówi Piotr Wiśniewski z zarządu firmy Energia Eco. Jeszcze dwa lata temu interes z wiatrakami wydawał się pewny jak lokata w szwajcarskim banku. Dziś największe w Europie siłownie wiatrowe stojące pod Darłowem kręcą się, ale do kupienia zielonej energii nikt się nie kwapi. Wiatrowy biznes A miało być jak w Europie. W 2000 roku minister gospodarki zapalił inwestorom zielone światło - wydał rozporządzenie nakładające na zakłady energetyczne obowiązek skupowania zielonej energii (miała stanowić 2,5 proc. całej energii). Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska zapraszał do budowy elektrowni wiatrowych dając atrakcyjny kredyt. Państwowy Eko-Fundusz miał do wydania kilkadziesiąt milionów na dotacje. Chętni ustawili się w kolejkę. Pierwsza duża farma wiatrowa powstała w maju 2001 roku w Barzowicach niedaleko Słupska. - To była pierwsza elektrownia wiatrowa z prawdziwego zdarzenia. Szansa na rozwój ekologicznej energetyki, bez węgla, dymu i zatruwania środowiska - mówi Wojciech Romaniszyn, prezes spółki Elektrownie Wiatrowe SA, który od 10 lat zajmuje się "wiatrowym biznesem". Wydał na zieloną elektrownię 25 mln zł - kredyt, oszczędności i prawie 7 mln dotacji z Eko-Funduszu. Kula u nogi W styczniu tego roku pełną parą ruszyła elektrownia wiatrowa w Cisowie koło Darłowa. Firma Energia Eco postawiła tam największe w Europie wiatraki, zdolne zasilać w prąd 30-tysięczne miasteczko. Kosztowało to 90 mln zł (dotacja państwa - prawie 30 mln zł). - Weszliśmy w elektrownie wiatrowe, by zyskać mocną podporę finansową dla innych działań. Elektrownia miała się zwrócić w ciągu 7 lat. Jednak to, co miało być podporą, stało się kulą u nogi - stwierdza gorzko Wiśniewski. Nie, bo nie Powód jest prosty. Gdy przyszło do sprzedaży zielonego prądu, zakłady energetyczne roześmiały się przedsiębiorcom w twarz. - Większość stwierdziła, że nie kupi naszego prądu. Nie i koniec - mówi Wiśniewski. - Z wielkim trudem podpisaliśmy umowę z jednym, jedynym odbiorcą. - To proste. Monopoliści bronią się rękami i nogami przed oddaniem kawałka tortu, który do tej pory sami zajadali - stwierdza Romaniszyn. Urząd Regulacji Energetyki nie ukarał, choć mógł i miał do tego prawo, żadnego z dyrektorów ZE. 1 lipca Polskie Sieci Elektroenergetyczne - państwowa firma zajmująca się przesyłem energii, narzuciły "wiatrakom" nowy regulamin rozliczania się za dostarczaną energię. Elektrownie muszą planować z 48-godzinnym wyprzedzeniem, ile prądu wyprodukują. Jeśli wyprodukują za dużo, zapłacą karę. Jeśli za mało - też. - Musiałbym zatrudnić jasnowidza, który będzie mi przepowiadał, jaki będzie pojutrze wiatr pod Darłowem, bo od tego zależy, ile prądu wyprodukuje farma - zżyma się Wiśniewski. "Wiatrakowcy" interweniowali u prezesa URE. Ten rozłożył ręce. Turbiny nadal się kręcą, ale już za darmo. - Dostarczam energię do sieci, ale nie jestem w stanie rozliczyć się z zakładem energetycznym. Więc nie dostaję ani złotówki. Co mam robić!? Oddałem sprawę do sądu - denerwuje się Wojciech Romaniszyn. Jest na granicy bankructwa. Finał w sądzie Co na to Eko Fundusz, który z pieniędzy podatników wydał miliony na dotacje budowy elektrowni wiatrowych? - Na tę sprawę patrzymy z coraz większym poirytowaniem. Przecież nie wydaliśmy 35 milionów dotacji po to, by postawić nikomu niepotrzebne pomniki!!! - mówi Mariusz Popiołek z Eko Funduszu. - Oczekujemy rzeczywistych efektów. Albo URE, albo minister gospodarki musi pogodzić interesy farm i zakładów energetycznych. . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Energetyka nie chce prądu z wiatraków IP: *.ostnet.pl 16.04.09, 18:26 i co z tego że przestalinarazie budowac degregacja środowiska jest nie do odwrócenia wartość nieruchomość i tak będa niskie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komar Re: Energetyka nie chce prądu z wiatraków IP: 94.254.236.* 16.04.09, 19:57 Rzeczywiście nonsens z tym prognozowaniem produkcji. Ludzie powinni korzystać z prądu tylko wtedy gdy wieje wiatr i nie trzeba by było żadnych jasnowidzów. Odpowiedz Link Zgłoś
dar54 Wiatrakowcy powinni inwestować z zbiorniki wody 16.04.09, 20:44 i budować elektrownie szczytowo-pompowe dla magazynowania wyprodukowanej energii elektrycznej przez swoje wiatraki. Jak sie kręcą to popmy przepompowują wodę do górnego zbiornika. Jak prąd w szczycie jest drogi to pracują turbiny i energetyka weźmie taki prąd - jeszcze będzie się prosić. Inaczej takiego prądu nikt nie chce - nawet fermy kurze - brak wiatru - brak prądu i skąd go wziąć??? To jest wielki problem. Należałoby wybudowac osobną sieć z prądem wiatrakowym i wykorzystywać go do innych celów niż współpraca z systemem energetycznym. Taka jest prawda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komar Re: Wiatrakowcy powinni inwestować z zbiorniki wo IP: 188.33.10.* 16.04.09, 22:42 Zgadza się, elektrownie szczytowo-pompowe, są jedynym sensownym sposobem magazynowania energii na naprawdę dużą skalę. Główny problem to koszty, już sam koszt wytworzenia energii w elektrowni wiatrowej jest wyższy niż w tradycyjny sposób. A jak do tego dojdzie ogromny koszt wybudowania elektrowni szczytowo-pompowych, to przedsięwzięcie nie będzie miało żadnego ekonomicznego sensu. O protestach mieszkańców czy ekologów nawet nie piszę, bo to u nas normalka. Odpowiedz Link Zgłoś
smerfix Zbiorniki wody 17.04.09, 12:11 To nie tylko magazyny energii kinetycznej ale przede wszystkim wody dla rolnictwa. Jesteśmy jak afrykanie - buszmeni. Nic nie potrafimy zrobić gospodarnie - woda tylko do morza. Wykorzystujemy kilka procent tego bogactwa. Sama inteligencja ..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komar Re: Zbiorniki wody IP: 94.254.156.* 17.04.09, 20:53 Zapewne masz rację, że trzeba magazynować wodę dla rolnictwa, dla celów komunalnych itd. Tylko, że nie da się tego pogodzić z wytwarzaniem prądu który miałby zastąpić wiatraki w bezwietrzne dni. Wystarczyłoby kilka bezwietrznych, bezdeszczowych, upalnych dni i trzeba by wybierać pomiędzy retencją a produkcją prądu. Mamy upał, ludzie potrzebują więcej wody niż zwykle bo trzeba podlewać kwiaty w ogrodzie, trawkę przed domem itd. O nawodnieniu upraw towarowych nie wspominam, to chyba jasne. Do tego zwiększa nam się zapotrzebowanie na prąd, bo wszystkie chłodziarki, klimatyzatory itp. urządzenia pracują pełną mocą. I cały system nam się wali. Odpowiedz Link Zgłoś
smerfix wpływ wiatraków na życie 19.04.09, 20:41 www.farma-wiatrowa.info/wplyw-elektrowni-wiatrowych.htm www.psew.pl/mity_o_energetyce_wiatrowej.htm pl.wikipedia.org/wiki/Poziom_nat%C4%99%C5%BCenia_d%C5%BAwi%C4%99ku www.farma-wiatrowa.info/przepisy-halas-polska.doc www.farma-wiatrowa.info/przepisy-lokalizacja-farm.doc www.naszesudety.pl/?p=artykulyShow&iArtykul=5834 www.google.pl/search?sourceid=navclient&hl=pl&ie=UTF- 8&rlz=1T4PCTA_plPL304PL304&q=wp%c5%82yw+wiatrak%c3%b3w+na+zycie+ Odpowiedz Link Zgłoś
opolak Poczytajcie i uczcie się, bo nie jest lekko 24.04.09, 18:20 www.farma-wiatrowa.info/prace-naukowe-energetyka-wiatrowa.htm#top Odpowiedz Link Zgłoś
borus6 Poczytajcie a może zrozumiecie problemy 28.04.09, 12:10 pl.wikipedia.org/wiki/Elektrownia_wiatrowa www.sep.krakow.pl/kjee/pdf/publikacje/barzyk-wybrane_problemy.pdf www.komel.katowice.pl/ZRODLA/FULL/80/ref_25.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komar Re: Poczytajcie a może zrozumiecie problemy IP: 94.254.139.* 28.04.09, 17:25 www.google.com Odpowiedz Link Zgłoś