Dodaj do ulubionych

"Losowanie" w WORD

IP: *.rzeszow.mm.pl 13.04.09, 20:45
dobre sztuczki.
"Na początku czerwca do siedziby katowickiego WORD weszło dziesięciu
agentów CBA. Udali się w kilka miejsc, m.in. do biura Antoniego A. -
koordynatora egzaminów. To osoba, która każdego dnia za pomocą
programu komputerowego losowała przydział egzaminatorów na wyjazd do
jednego z sześciu oddziałów WORD. Antoni A. przydzielał danej osobie
konkretną grupę starających się o prawo jazdy.

- Tylko on mógł tak zmanipulować system, by mieć pewność, że zaufany
egzaminator zajmie się umówioną wcześniej grupą - opowiada nasz
informator. Dodaje, że kursantów, którzy za łapówki zdali egzamin (3-
4 tys. zł od osoby), może być kilkuset. Ale to dopiero początek
śledztwa.
Werbowano ich za pośrednictwem szkół nauki jazdy. Aby wyrównać
statystyki oblewano tych kursantów, którzy nie dali łapówek. - W
Dąbrowie Górniczej były grupy, gdzie zdawało sto procent osób. Ten
sam egzaminator chwilę później w następnej grupie oblewał
wszystkich. W ten sposób wyrównywał statystyki - wyjaśnia nasz
informator".

Dla jasności. Agenci CBA wchodzą tam, gdzie nie ma pisu. W Rzeszowie
jest pis, Kida i Wójcikiewicz to zagorzali fanatycy kaczystów.Ale są
też inne służby. Ironia polega na tym, że oni osłaniają cały
proceder, a starzy egzaminatorzy, Moskwa i Wzorek robią zasłonę
dymną z nie istniejących problemów, kierując opinie publiczną na
ślepy tor. Robią co chcą, ale do czasu. Sami widzicie, że to
losowanie to pic na wodę.
Obserwuj wątek
    • Gość: gość od Ala Re: "Losowanie" w WORD IP: *.rzeszow.mm.pl 13.04.09, 21:30
      Losuje Marek, wychodzi Jurek albo Adam, jak Adam, to Wójcikiewicz
      zdał, Parodia za publiczną kasę.
      • Gość: pomocnik Re: "Losowanie" w WORD IP: *.rzeszow.mm.pl 17.04.09, 08:26
        Losowanie w WORD Rzeszów, to typowe działanie pozorowane, że coś się
        robi. To nie egzaminator powinien losować grupę która zdaje, ale
        zdający egzaminatora, bo wykluczyłoby to możliwość matactwa, tak jak
        to miało miejsce w Gdańsku. Powinno być tak jak w totolotku, nie
        przez Wordowskie komputery. Np: Są wyznaczeni w danym dniu do
        egzaminowania egzaminatorzy, którzy czekają daleko od miejsca
        losowania, przychodzi zdający i z bębna maszyny losującej
        (wystawionej w hallu) losuje numer egzaminatora i trasę
        egzaminowania. Potem z wynikiem losowania idzie do okienka gdzie go
        zapisują i przydzielają do odpowiedniej grupy, a on własnoręcznym
        podpisem potwierdza. Teraz mogą przystąpić do losowania grup
        egzaminatorzy. Bezpośredio po losowaniu egzaminatorzy wyprowadzają
        wskazane grupy na plac.
        Oczywiści kule do losowania przygotowuje specjalna komisja w której
        nie ma egzaminatorów, a szefem komisji jest np. Wójcikiewicz i
        trzech członków, z przygotowania do losowania codziennie sprządzany
        jest protokół. Samo losowanie również odbywa się bez obecności
        egzaminatorów, tak aby wcześniej nie wkładali nosa i nie układali
        scenariuszy.
        Mówiąc krótko egzaminatorzy daleko od losowania !!! A jak jest ?
        Losuje egzaminotor grupę, a Marek Wzorek(koordynator) ma możliwość
        dużo wcześniej ustalić jej skład. To taka zabawa starych ....w
        indian. Ale oficjalnie się oczy mydli, pokazuje dziennikarzom,
        którzy nie mają zielonego pojęcia, że jest ok. ZAPAMIĘTAJCIE ZDAJĄCY
        I WSZYSCY MĄDRZY ! Dopóki tak nie będzie jak piszę, to dalej Jurek
        będzie biegał z kartkami, kto ma jechać w prawo, a kto w lewo.
        Podpowiadam jak wykrzystać tzw. "przerośniętą" administrację.
        PANIE KIDA ! DO ROBOTY !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka