Dodaj do ulubionych

<><><>Kochani, uratujcie tę lipę!<>

25.05.09, 07:21
Podaję namiary:
ul.17 Pułku Piechoty.
Ma jutro pójść pod topór.

Komu przeszkadza? Na pewno nie obecnym mieszkańcom, którzy wdychają słodką woń
jej kwiatów od wielu, wielu lat.

Przypuszczam, że zasłoni widok komuś utytułowanemu, kto będzie mieszkał w nowo
wznoszonym wojskowym bloku obok.
Aby stanąć mógł ten blok - wycięto już brzozy i stare morwy. Pozostał tylko
jawor i ta lipa...

Lipa ma około 80 lat. Nie ma na niej śladów choroby.

Dlaczego? Nie wystarczy przyciąć gałęzi i pozwolić jej żyć?

--------------
;-)
Obserwuj wątek
    • Gość: scpt Re: <><><>Kochani, uratuj IP: 84.38.160.* 25.05.09, 08:10
      obawiam się że nic nie pomoże. Mordowanie dorodnych drzew w centrum rzeszowa
      trwa od lat - a jakieś tam protesty nie mają żadnych szans.
      Wsiowa mentalność włodarzy tego miasta - wyraża się krótko - wszędzie bruki a
      zieleń pod nóź :(
      • Gość: Ala Re: <><><>Kochani, uratuj IP: *.rzeszow.vectranet.pl 25.05.09, 08:20
        No właśnie,nic Twój apel nie pomoże. Kilka lat temu walczyłam o trzy
        piękne drzewa,rosnące miedzy blokami na moim osiedlu. Zostały
        wycięte a na ich miejscu postawiono barak na śmieci.
        Centralnie,pośrodku osiedla. Jak myślisz, który widok jest
        przyjemniejszy-drzew czy baraku? Ale kogo obchodzi nasze zdanie?
        Ktoś błysnął głupim pomysłem, następni go zrealizowali, nikt nikogo
        nie pyta.
        • Gość: Buk Re:Moze jakaś alternatywa? IP: *.res.pl 25.05.09, 08:23
          Jak już chcą wyciąć to moze w zamian posadzą jakieś inne przyjazne
          alergikom drzewo bo lipa niestety takim nie jest.No chyba ze na
          miejscu lipy ma być jakaś budowla?
          • mal49 Re:Moze jakaś alternatywa? 25.05.09, 08:29
            Nie!!!
            Lipa rośnie w chodniku przy ul.17 Pułku Piechoty, dawniej Browarna.
            Dla jasności: to ślepa uliczka pomiędzy Reformacką a parkiem.
            Nikomu nie przeszkadzała. Jak dotąd.

            Co do alergików - też nim jestem, ale żyję wiele lat w pobliżu lipy i nie uczula
            mnie.

            Napisałam wyżej, że obok powstaje wojskowy blok. Rozumiecie?
            • Gość: ferdek Re:Moze jakaś alternatywa? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 25.05.09, 08:49
              Sorki, jestem jak najbardziej przeciw bezmyślnej wycince drzew, ale
              jest właśnie jedno ale: lipy są krótkowieczne. W dodatku bardzo
              często ich choroby, skutkujące wypróchnieniem wnętrza, zaczynają się
              od środka, niezauważalnie z zewnątrz!!! Na swej działce miałem
              takie, ok. 100-letnie drzewo (ś.p. babcia r. 1911 je pamiętała jako
              młode). Było piękne, ale sąsiedzi bali się tej lipy i prosili o jej
              wycięcie, bo w czasie silnych wiatrów dziwnie skrzypiała. Wyciąłem -
              po otrzymaniu wymaganych zgód - i okazało się że mieli rację!!!!!!!
              W środku był grzyb,wyżarł mnóstwo drewna, jakiś lepszy huragan i 30-
              metrowe drzewo doprowadziłoby do tragedii. Tak więc lepiej czasem
              zapobiec, niż potem żałowac.... Pozdrawiam wszystkich.
              • mal49 Re:Moze jakaś alternatywa? 25.05.09, 09:15
                Czy trzeba ściąć drzewo, by dowiedzieć się, że jest spróchniałe?
                Chyba nie.

                Rzeczona lipa jest zdrowa. Wierz mi!

                --------------
                ;-)
                • jetpilot1 Re:Moze jakaś alternatywa? 25.05.09, 09:44
                  ja myślę że:
                  1. Nie powinno się wycinać starych drzew bo one mają swoją dusze,
                  historie no chyba że to jest naprawde niezbędne
                  2. Chyba wiem o które drzewo chodzi - raczej nie jest potrzebne
                  wycięcie tej lipy
                  3. Lepiej mieszkać na wsi gdzie można sobie posadzić 100 drzew koło
                  domu i każde drzewko nazwać jakimś imieniem :)
                  • mal49 Masz rację 25.05.09, 10:03
                    Włodarzy tego miasta już nic nie uratuje przed zagładą, a drzewa - które tak
                    ochoczo skazują na egzekucję - korzeniami oplotą ich groby.

                    --------------
                    ;-)
                  • Gość: gatta Re:Moze jakaś alternatywa? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 26.05.09, 09:07
                    Nie wiem, czy do zabiurkowców trafiają konkrety, ale spróbuję. Rośnie u mnie
                    większa lipa. Na równinie mazowieckiej, czyli wichry hulają i nie ma żadnej
                    osłony. Gałązki, które spadają to małe, suche gałązki - nie zauważyłam, żeby
                    drzewo stanowiło jakiekolwiek zagrożenie. Drzewo ściąć można w pół godziny, na
                    wyhodowanie potrzeba ok.50 lat.
              • mal49 Re:Moze jakaś alternatywa? 25.05.09, 10:40
                Gość portalu: ferdek napisał(a):

                > Sorki, jestem jak najbardziej przeciw bezmyślnej wycince drzew, ale
                > jest właśnie jedno ale: lipy są krótkowieczne.

                Chyba się mylisz co do tego.
                Cytuję za Wikipedią:

                "Rośliny wieloletnie, drzewa. Kwiaty są zwykle pachnące i miododajne. Są to dość
                długowieczne drzewa. W Polsce najstarsza lipa rośnie w wsi Cielętniki (gmina
                Dąbrowa Zielona, woj. śląskie). Ma 525 lat, obwód pnia ok. 10 m, wysokość ok. 35 m "

                W Dąbrowie Zielonej kochają drzewa od pokoleń.
                U nas nie.

                --------------
                ;-)
    • Gość: Stanisław Re: <><><>Kochani, uratuj IP: *.icpnet.pl 25.05.09, 13:24
      Znam miasta w Polsce, gdzie za wycięcie drzewa płaci się kary, a
      zieleń wogole jest pod ochroną. Dziwi więc fakt, ze wladze miasta
      pozwalają na coś takiego. Ro wbrew wszelkiej logice.
      • mal49 Re: <><><>Kochani, uratuj 25.05.09, 14:34
        Gość portalu: Stanisław napisał(a):

        > Znam miasta w Polsce, gdzie za wycięcie drzewa płaci się kary, a
        > zieleń wogole jest pod ochroną. Dziwi więc fakt, ze wladze miasta
        > pozwalają na coś takiego.

        Właśnie trafiłeś w sedno!
        Jestem po kilku rozmowach z tzw. władzami. Władza zasłania się WNIOSKIEM
        mieszkańców.
        Nikt nie wnioskował na pewno z mojej kamienicy. Drzewo stoi w granicy dwóch
        posesji. W takim samym stopniu zacienia oba domy.

        DLACZEGO na wniosek mieszkańców czynszówki tnie się bezkarnie wiekowe drzewo?
        Pomóżcie, proszę...
    • mal49 Re: <><><>Kochani, uratuj 25.05.09, 16:08
      Wysyłam zdjęcia, by każdy mógł spojrzeć na nią po raz ostatni...

      fotoforum.gazeta.pl/72,2,911,95764432.html

      --------------
      ;-)
      • antrim Re: <><><>Kochani, uratuj 25.05.09, 17:49
        Głos oburzenia z Anglii. Nie jestem pewien na 100%, ale wydaje mi
        się że ochrona "zielonego środowiska" jest w obowiązujących
        przepisach Wspólnoty i nie ma mowy aby można było mordować drzewa na
        wniosek "obywateli" czy wojskowych ignorantów. Po drugie, usunięcie
        tej starej lipy może spowodować poważne zagrożenie pobliskich domów,
        bo lipa zabiera z podziemnych zasobów sporo wody (setki litrów) i
        odciąga ją od pobliskich budowli. Nagłe nagromadzenie tej ilości
        wody po usunięciu lipy może podmyć fundamenty tego samego domu gdzie
        komuś to drzewo przeszkadza. Ignorancja ma wysoką cenę.
        Radzę złożyć formalne ostrzeżenie w tym sensie: przepisy euro i
        zagrożenie budynków. A nam się zdawało, że Rzeszów to "światłe"
        miasto a nie zacofany niszczyciel zielonych płuc miasta!
        • mal49 Re: <><><>Kochani, uratuj 25.05.09, 18:14
          Dzięki za wsparcie z Wysp, gdzie wszyscy kochają drzewa i zwierzęta.

          Właśnie dowiedziałam się, że lipa idzie pod topór na wniosek lokatorki z
          sąsiedniej kamienicy.
          Owa pani tak kocha przyrodę, że bodaj 2 lata temu wyrzuciła z domu kota, który
          był u niej przez wiele lat. Biedak mieszkał przez pewien czas w piwnicy.
          Dokarmialiśmy go, przychodził się pogłaskać. Ostatniej zimy nie przeżył.

          To takie obywatelskie, takie społeczne, prawda?
          • Gość: Ala do mal49 Brawooooooooo mal49!!!!!!!!!!!!! IP: *.rzeszow.vectranet.pl 25.05.09, 19:45
            miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,6648908,Mordowanie_drzew_trwa_w_miescie_od_lat.html


            mal49, udało Ci się, gratuluję!!!!!!!!!!!
            • signe2 Re: Brawooooooooo mal49!!!!!!!!!!!!! 25.05.09, 19:55
              akurat przeczytałam wszystkie wypowiedzi i nadeszła ta dobra
              wiadomość, mal!!!
              można jednak coś wskórać, można uratować drzewo, może po prostu
              trzeba mówić i nigdy nie rezygnować, wspaniale to zrobiłaś!!!
              • mal49 Re: Brawooooooooo mal49!!!!!!!!!!!!! 25.05.09, 20:23
                Ala, Signe2:

                No nie wiem. Urząd by wykazać swoje racje jest w stanie zaprzedać duszę czartowi.

                Teraz moja nadzieja w INNYM ekspercie, niż ten, który już podpisał wyrok na drzewo.

                Urząd będzie się bronił, ponieważ wydał decyzję o wycięciu z rażącym naruszeniem
                prawa. Otóż lipa stoi w granicy posesji i my MUSIMY być stroną w postępowaniu.

                Do kitu z taką władzą, która nie respektuje podstawowych praw obywateli.
                • Gość: Gość. Re: Brawooooooooo mal49!!!!!!!!!!!!! IP: *.uhc.com.pl 26.05.09, 08:19
                  Niestety taka jest prawda. Wybieramy w tej niby demokracji władzę, która
                  obiecuje dużo a po wyborach okazuje się, że ta władza służy wąskiej grupie,
                  kolesi, którzy "są przy korycie". I nie ważne jak się nazywa grupa, którą
                  reprezentuje ta władza.
                  Zbliżają się wybory do europarlamentu - trzeba dać im żółtą kartkę i zostać w
                  domu w dniu wyborów. Niech wybiorą się sami. Zobaczymy ile będzie warta ich
                  władza z 10% poparcia.
                  Życzę powodzenia.

                  Kazimierz.
    • mjot1 Na lipę 25.05.09, 20:29
      Lipa już przez samą swą miododajność jest drzewem niezwykłym.
      Wyróżnia się też spośród innych koroną. Nawet zimą wówczas, gdy nie
      stroją jej już listki łatwo ją rozpoznać dzięki charakterystycznej
      grafice rysowanej na niebie kreskami konarów i gałązek.
      Lecz lipa to nie tylko drzewo. Lipa to dzieło. Lipa to sztuka
      odgrywana na naszych oczach przez okrągły rok. A jednym z aktów,
      aktem szczególnym, niejako kulminacyjnym jest okres kwitnienia.
      Spektakl ten by w pełni go odebrać by go docenić należy śledzić z
      uwagą i wszystkimi zmysły.
      W czasie, gdy lato przejmuje władzę od wiosny należy zasiąść na
      naszej polance i chłonąć…
      Oto już wieczór, słoneczko już skryte za ścianą lasu, już polankę
      ogarnął cień niosący ze sobą miły po upalnym dniu chłód …
      Naprzeciw w pełnym słońcu jeszcze, na tle ciemnozielonych sosen i
      błękitnego nieba płoną seledynowo złotym blaskiem dwie lipy. Wokół
      roznosi się upojny
      aromat… Powietrze jest nim tak nasycone, że aż gęste, że aż wręcz
      czujesz jego słodkawy smak.
      Delikatny wietrzyk szepcze zalotnie z listkami...
      A tam wśród listowia i kwiecia uwija się owadów różnorodność i
      mnogość wielka.
      I to ich fantastyczne uspokajające murmurando, ta wspaniała chóralna
      owadzia pieśń… Tu usłyszysz wszystko od falsetów poprzez soprany,
      tenory, alty po basy.
      I ta niezliczona ilość dźwięków przeróżnych w jedną wspólną układa
      się harmonię, wszystko tu współgra jak w pieśni cerkiewnej.
      A ty siedzisz i chłoniesz, chłoniesz, chłoniesz…
      Przed tobą płoną, wibrują, grają i pachną lipy i wszystkie te
      doznania w jedno się zlewają. Już nie wiesz czy to muzyka pachnie
      czy słyszysz dźwięki migotliwych barw. Nie to nie złudzenie.
      Naprawdę wyraźnie czujesz bezgłośne wibracje skrzydełek motyla…
      Zwolna słoneczko chyli się za las a dwie pochodnie ciemniejąc dołem
      coraz bardziej i bardziej gasną… Już tylko wierzchołki płoną a
      polanka już pogrążona w półmroku… Jeszcze czasem wietrzyk
      pieszczotliwym oddechem muśnie listek…
      Powoli cichnie owadzia pieśń…
      Na jednej z lip przysiadł kos. Krótka próba instrumentu i oto niesie
      się w dal smętna, piękna, matowa melodia.
      Gdzieś tam zza lasu dolatuje dalekie poszczekiwanie psów. A tu wokół
      panuje już spokój i zapada cisza...

      To jeno migawka z całości, bo spektakl trwa przecie rok cały.
      Jeszcze jest i lato i jesień z szelestem tkanego z listków kobierca
      i wiosna, która zaczyna się pierwszym na pniu lipowym kowalem
      strojnym niczym afrykańska maska.

      Artyści ukochali lipę nie dla łatwości, z jaką dłuto drąży jej
      drewno, lecz dlatego, że w drewnie tym zaklęty jest cały ten właśnie
      spektakl że ma ono w sobie duszę.
      Bo lipa to jedno. Lipa to nierozerwalna całość.
      Nie można iść do opery z zatyczkami do uszu.
      Nie można zachwycać się pięknem wody jednocześnie nadmieniając, że
      czuje się wstręt do wilgoci.
      Nie można natury traktować wybiórczo. Nie można piękna okaleczać.

      Najniższe ukłony!
      Nawet w lipnym drzewie piękno dostrzegający M.J.
      • mal49 Re: Na lipę 25.05.09, 21:24
        Wiesz Emjocie, dech mi zaparło i zapach chmielnikowych lip, który - co daj Bóg -
        niebawem będę stale już wdychać, owiał wspomnieniem zeszłorocznym.
        Dziękuję za tę wiązankę pachnąco malowanego słowami piękna.
        Ty wiesz najlepiej o co walczę i dlaczego moje ciśnienie dziś szaleje.
        Wychyliłam głowę za okno - a lipa odpowiedziała mi już zapachem, choć kwiaty ma
        jeszcze w pąkach. Czary, albo 'nadsensytywność'.
        Ale już niedługo wpełznie mi przez okno aromat najpiękniejszy.

        Zapraszam z całego serca na wspólne wąchanie i degustację piękna.

        Uściski

        mal
        • Gość: fffela Re: Na lipę IP: 83.2.232.* 26.05.09, 11:44
          Ja również dziękuję mjot1 za wspaniałą ucztę duchową i Tobie mal49 za niemal
          heroiczna walkę o to przecudowne drzewo.Bądźmy dobrej myśli!Jak widać można
          pisać nie tylko o d...e Marynie i innych debilnych sprawach,a zwłaszcza w taki
          sposób o nich dyskutować na forum! Chyba jednak odzyskam wiarę w ludzi!
          • Gość: scpt Re: Na lipę IP: 84.38.160.* 26.05.09, 12:07
            o sukcesie raczej mówić jeszcze nie można - ale gratuluję czujności autorce wątku :)
            Takiej obrończyni nie miały niestety stare drzewa bezlitośnie wycinane na ul
            Dąbrowskiego przy okazji ostatniego remontu tej ulicy :(
            A tak ogólnie to mój sceptycyzm będzie chyba dalej aktualny .....
            • mal49 Re: Na lipę 26.05.09, 14:55
              fffela i scpt:

              Bez Waszych dobrych myśli nic by nie wyszło. Dobra myśl to potęga, to prawie
              modlitwa.
              Dlatego dziękuję i ja, a także proszę o więcej, o stale...

              Nie wiem, może stara lipa zainspiruje mnie, by założyć blog o zieleni wokół nas,
              o dbaniu o nią, o traktowaniu jak coś absolutnie niezbędnego dla człowieka w
              każdym - a w miejskim w szczególności - środowisku.

              Uściski i podziękowania

              mal
    • mal49 Apel do Was, moi Mili! 27.05.09, 11:14
      Dziś zmierzyłyśmy z sąsiadką obwód rzewa.
      Na wysokości 1,3 na d ziemią lipa mierzy 285 cm.
      Jest to chyba dostateczny powód, by wnioskować o uznanie drzewa za pomnik przyrody.

      Może wspólnie złożymy ten wniosek do władz miasta?

      Dlatego bardzo proszę o spotkanie, o wspólne ponowne oględziny na miejscu, o
      dyskusję face to face.

      Proszę coś zaproponować. Dostosuję się do każdego terminu.

      Pozdrowienia

      mal
    • mal49 Jeszcze raz 28.05.09, 15:07
      bardzo proszę, aby odezwały się osoby, które zechciałyby wspólnie wnioskować o
      uznanie lipy za pomnik przyrody.
      można bezpośrednio mailować do mnie:

      mal49@gazeta.pl
      • Gość: NM Re: Jeszcze raz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.09, 16:15
        jak mniemam masz 49 latek i przeżywasz teraz klimakterium, stąd
        takowe Twoje zachowanie...współczuje...tylko prosze Cie ..nie płacz
        i nie lamentuj jak kiedys konar owego drzewa zrobi Ci szkody w
        mieniu, lub zdrowiu...
        • mal49 Re: Jeszcze raz 28.05.09, 16:19
          Gość portalu: NM napisał(a):

          > jak mniemam masz 49 latek i przeżywasz teraz klimakterium, stąd
          > takowe Twoje zachowanie...współczuje...tylko prosze Cie ..nie płacz
          > i nie lamentuj jak kiedys konar owego drzewa zrobi Ci szkody w
          > mieniu, lub zdrowiu...

          To jest tak prymitywne, że aż szkoda odpowiadać.
          • mjot1 Re: ;-) 28.05.09, 19:10
            Są tacy, których nigdy nie zmamisz tłumaczeniem, co to jest, skąd
            się bierze i czemu służy tlen.
            To ludzie postępu. Widomy symbol cywilizacji.
            Kiedyś paradowali w szwedkach, beretce z antenką i z ryczącym radiem
            marki „okiean” na ramieniu. Obecnie ich progenitura przemieszcza się
            w wibrujących basami furach z klimą.
            Wiadomo to właśnie „klima” jest źródłem świeżego powietrza.
            • Gość: NM Re: ;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.09, 19:33
              dokładnie tak jest jak mówisz...dodałbym tylko , że mał49 jest tego
              doskonałym przykładem.
              • Gość: scpt Drzewa ?? TAK IP: 84.38.160.* 29.05.09, 08:48
                sam mam za oknami dorodne kasztanowce, jesiony i lipy . I nie wyobrażam sobie
                aby ktoś je , ot tak od ręki chciał wyciąć.
                Popieram pomysły Pani z Browarnej :))
    • mal49 Re: <><><>Kochani, uratuj 16.12.14, 22:22
      > Podaję namiary:
      > ul.17 Pułku Piechoty.
      > Ma jutro pójść pod topór.
      ==============

      Stała jeszcze 5 lat. Dziś ją ścięto, ale mnie już tam nie ma. Może dlatego?

      Memento dla lipy (i)


      --------------
      ;-)
      • wislocki12 No tak, lipa... 16.12.14, 23:31
        To ta lipa jeszcze nie przygniotła mal49? Szkoda tylko, że choć kompletnie zmurszała, rośnie na samym środku chodnika! :-((
        PS. Kiedyś ta ulica nazywała się Browarna. Ale po zbudowaniu Ośrodka JP II wszystko się zmieniło... Nawet przebito łącznik z Langiewicza przez tereny parku, na cześć zresztą wiadomej Eminencji... I trudno mu się dziwić, bo rzeczywiście lipa wygląda nie najlepiej! :-))
      • mjot1 Re: <><><>Kochani, uratuj 17.12.14, 15:36
        Szkoda. Zawsze szkoda mi drzew. Chyba jakiś durny jestem...
        forum.gazeta.pl/forum/w,69,41993643,42124693,_Wysokie_drzewa_.html
        • mal49 Re: <><><>Kochani, uratuj 17.12.14, 20:20
          Dzięki , Emjocie, za pociechę pięknem mowy wiązanej.
          Durni jesteśmy - wszyscy kochający drzewa - gdy z wysoka spoziera na nas lokalny kacyk, który dorwał się władzy dożywotniej.
          Tu, gdzie teraz jestem, w mijającym roku wycięto 14 tys. drzew. Pocieszam się tylko widokiem z mego okna na dorodne sosny, brzozy i kilka innych szlachetnych, które rosną na NASZYM, wspólnym terenie i żaden miejski morderca drzew bez naszej zgody ich nie tknie.
          Pozdrawiam serdecznie.
          • wislocki12 Ratuj się, kto może! 17.12.14, 20:26
            No tak, tyle, że latem oburzamy się na tych, którzy nie usunęli w porę starych drzew, powalanych następnie przez wiatr, zabijających ludzi, niszczących budynki i miażdżących samochody. :-((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka