Dodaj do ulubionych

W parku można zemdleć od smrodu

IP: 79.139.55.* 23.08.09, 18:24
to jest nieporozumienie aby miasto nie mogło poradzić sobie z tym ptactwem, ja
proponuje wzorem Londynu wprowadzić zakaz karmienia ptaków pod karą grzywny
mam nadzieje ze to podziała na emerytów
Obserwuj wątek
    • meg83 Re: W parku można zemdleć od smrodu 23.08.09, 19:16
      park bardzo ładny /w domyśle drzewa/ ale strasznie zasrany!!

      proponuję GW żeby zaczęła pisać także o innych "ptasich" problemach w mieście, miejscach gdzie człowiek boi się iść pod drzewami np:

      - bulwary- zwłaszcza w zimie- okolice kładki na podwisłoczu, + osiedle na skarpie+ tereny koło stali i V lo i mechanika- zasrane- ptaków aż czarno fruwających i na drzewach- spacer tymi rejonami to iście ekstremalna dawka adrenaliny

      - teraz np. kładka na podwisłoczu przy wejściu na schody /idąc z bulwarów na nm/ : grupy srających gołębi siedzących w poprzek kładki

      - okolice przedszkola na podwisłoczu- tył bloków koło jedynki- zasrane przez gołębie i jakieś wrony (?)

      -bardowskiego- budynek przychodni- ilość guana na budynku i na chodniku przerażająca /gołębie/

      -dworzec pkp /gołębie/

      ...


      z czego to wynika?
      przypuszczam, że z braku naturalnych wrogów tych ptaków /jedyny wróg to pewnie człowiek/ i zbyt małej ilości zieleni
      • Gość: Figari G jak Gawron i G ówno prawda ! IP: 195.116.168.* 24.08.09, 11:34
        Mieszkam w ścisłej okolicy tego parku i z bólem kwituję to tak:

        park na ul. Dąbrowskiego jest dla GAWRONÓW, nie dla mieszkańców miasta. Przechodząc przez alejki pozostaje tylko modlić się, aby "coś w nas nie trafiło".

        Spora ilość drzew powinna zostać wycięta. W parku nie ma światła, powietrza i spacerowej atmosfery.

        Jedyne co pozostaje, to bieg przełajowy pomiędzy odchodami tymi z góry jak i z dołu.
    • Gość: komar W parku można zemdleć od smrodu IP: 188.33.50.* 23.08.09, 19:38
      Najlepiej ściąć drzewa, genialny pomysł.
      • Gość: Stefan Nowa Dęba cała jest w odchodach a wy o alejce IP: *.range81-159.btcentralplus.com 24.08.09, 10:00
        bombardowane ptasim guano w miasteczku jest wszystko a nie tylko ludzie. Okna w
        mieszkaniu, auta, wszystko. Ale burmistrz, tak się kazał nazywać, nie robi nic
        bo go to nie tyczy. Mieszka poza miastem.Moze gdyby przyjął taką porcję na głowę
        to wreszcie by co zauważył
    • dr_psychol W parku można zemdleć od smrodu 23.08.09, 20:33

      "Tymczasem prawdopodobnie już w drugiej połowie przyszłego roku
      rozpocznie się rewitalizacja parku. Miasto planuje tam spore
      inwestycje.

      - Ogrodzenie całego parku, wymiana nawierzchni wszystkich alejek na
      granitową kostkę"

      Takie kanciaste najtańsze kocie łby po których nie da się chodzić i
      które niszczą buty, zwłaszcza delikatne damskie szpilki obciągnięte
      skórą, jakie ułożono w parku przy Pułaskiego wokoło nowej fontanny i
      pomnika Sikorskiego?
      Głupota i nieudolność naszych władz jest bez dna. Park to miejsce
      które powinno byc przyjazne ludziom W KTÓRYM MOZNA WYGODNIE USIĄŚĆ I
      ODPOCZĄĆ LUB POSPACEROWAĆ! Czy w ratuszu nie rozumieją nawet tak
      prostych rzeczy ze deptaki i scieżki spacerowe powinny być równe a
      ławki przystosowane do tego zeby sie było mozna wygodnie oprzec, nie
      tak jak na tych koszmarach z 3 Maja albo buraczanym odlewie dokoła
      nowej fontanny przy Pułaskiego ze sztachetami wrzynającymi się na
      wysokosci nerek.

      Przecież to jest wyrzucanie pieniedzy w błoto i utrudnianie życia
      mieszkańcom. Powinni się tym zainteresowac dziennikarze Gazety,
      zanim nasi włodarze zaczną kolejną "rewitalizację". Jeśli kamienna
      kostka to tylko gładka o równych bokach scisle przylegających do
      siebie. Oczywiscie pewnie i tak położą graniaste, ostre i toporne
      kamienie. Głupota ludzka nie ma granic :)
    • mal49 W parku można zemdleć od smrodu 23.08.09, 20:41
      "Pan Józef" z tej powiastki zapewne mieszka w wojskowym bloku???

      ...>>Mamy więc zamiar rozpocząć prace w tym parku od dokonania przeglądu
      drzew. Te najwyższe usuniemy, poprzycinamy też gałęzie, aby uniemożliwić
      ptakom robienie gniazd ...<<

      Cokolwiek zaczynają robić w tym mieście - wszystko sprowadza się do
      "przeglądu drzew" - czytaj: wycinania drzew!!!

      Od kilkudziesięciu lat chodzę po tym parku, po ptasich kupach, słucham ich
      krakania. Nie przeszkadza mi guano czy gawroni śpiew.
      Przeszkadzają stokroć bardziej wszelkiej maści ESTECI - mistrzowie betonu,
      sztucznych palm i techno.
      --------------
      ;-)
    • Gość: 1 wyciąć najwyższe drzewa ?? no no.. IP: *.rzeszow.mm.pl 23.08.09, 20:42
      kolejny 'super' pomysł.. to ja pójdę dalej.. wytnijmy wszystkie drzewa !! a
      najlepiej te najstarsze... wtedy będzie po problemie! i to jest własnie
      myślenie włodarzy.. rzeszówka..
      • Gość: NM Re: wyciąć najwyższe drzewa ?? no no.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.09, 22:48
        chyba większa szkode dla potencjalnych spaceroowiczów stwarzają kupy
        psie. a tak w tym wątku o nich cicho.
        • Gość: pancia Re: wyciąć najwyższe drzewa ?? no no.. IP: 188.33.59.* 23.08.09, 22:56
          W końcu po to jest park, żeby pies miał gdzie zrobić kupę.
          • Gość: NM Re: wyciąć najwyższe drzewa ?? no no.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.09, 01:17
            to q... rób i Ty w parku kupe....dlaczego nie robisz?..tylko w
            porcelanie? pies ma po to swojego pana aby po nim sprzątał.
        • meg83 Re: wyciąć najwyższe drzewa ?? no no.. 25.08.09, 12:52
          zdziwiłbyś się- ale prawdziwą zmorą bulwarów zwłaszcza rankiem
          zimą i parku solidarności to właśnie srające ptaki- bo nikt
          nie chce chyba być ustrzelony z góry
          przez ptaszyska które mają
          rozwolnienia

          to wbrew pozorom poważny problem- jak nikt się tym nie zajmie to
          rzeszów będzie niedługo obsrany przez ptaki i psy jak krak
    • Gość: jac Re: W parku można zemdleć od smrodu IP: 194.126.210.* 24.08.09, 07:30
      I zanowu dadzą kostkę zamiast gładkiej nawierzchni - skończy się
      spacerowanie po parku, nie da się pojeździć z dzieciakami na
      rowerach i rolkach, a małe dzieci w wózkach będą podskakiwać -
      chociaż właściwym słowem byłoby "podrygiwać".
      Dajcie gładką nawierzchnię - chodniki asfaltowe wcale nie są takie
      brzydkie, można je spotkać w wielu krajach i nikt się ich nie
      wstydzi.
    • zbujowachata W parku można zemdleć od smrodu/Propozycja 24.08.09, 09:08
      Poważna propozycja dla Ratusza ,,za nieduże pieniądze ,
      wybudować letni dom w środku parku i oddać nieodpłatnie
      do zamieszkania od maja do listopada dla ekologicznych
      obrońców ptactwa może po kilku miesiącach pobytu w tym smrodzie
      zmienia zdanie co do odmulenia zalewu ,, innej drogi nie widzę
      w walce z pseudo-ekologami którzy smród znaja z obrazka !!!!
      • Gość: komar Re: W parku można zemdleć od smrodu/Propozycja IP: 89.108.204.* 24.08.09, 19:49
        Ja mam inną propozycję. Niech ludzie z ratusza wezmą się wreszcie do roboty, bo
        o rewitalizacji parku, to ja już słyszałem kilka lat temu. Nie zrobiono nic,
        poza postawieniem tych kiczowatych rzeźb i fontanny.
    • Gość: edek rewitalizacja :) IP: *.comarch.com 24.08.09, 12:17
      dwie sprawy:
      - gołębie zostały sprowadzone do Rzeszowa aby upodobnić go do Krakowa i tak się
      stało - mamy kupki i ptaki które nie boją się ludzi i latają po głowach
      - dlaczego nie można przeprowadzić "regulacji" ptactwa tak jak ma to miejsce w
      przypadku zwierząt łownych (zające, jelenie itp)? Przyjeżdża myśliwy i robi
      porządek - oczywiście najłatwiej wyciąć drzewa i zmienić nazwę z "park" na "parking"
      • Gość: Argi Re: rewitalizacja :) IP: *.rzeszow.vectranet.pl 24.08.09, 13:22
        Przejść przez ten park to już hardcore, a posiedzieć tam na ławeczce mogą chyba
        tylko najtwardsi. Najlepszy klimacik jest po ciepłym deszczyku :) :) :)
        • Gość: hhh Re: czesto chodze tam i jeszcze nie zemdlałem ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 16:54
          dziwne
    • Gość: alek Przycięcie a nie wycinka! IP: *.rzeszow.mm.pl 24.08.09, 20:29
      Dlaczego od razu chcą wycinać największe drzewa? Przecież to nie budynki a
      jednocześnie nie rosną zbyt gęsto. Wszystkie wysokie drzewa w parku powinno się
      co najwyżej skrócić o połowę i do tego dostosować wielkość korony. Stare wielkie
      drzewa mają grube pnie, wysokie korony ze zbyt długimi i ciężkimi konarami.
      Stwarzają one zagrożenie w czasie silnych wichur i burz. Jednocześnie, jak to
      napisano w artykule, oferują doskonałe miejsca lęgowe dla tej
      skrzecząco-guanowej zgrai awifauny. Wystarczy skrócić pnie o połowę i
      prześwietlić korony. Powstaną piękne, proporcjonalne drzewa, typowo parkowe,
      których pozazdrościć mogłoby wiele większych miast. Wystarczy zapatrzyć się na
      mistrzów bonsai. Dzięki odpowiedniemu prowadzeniu tworzą oni drzewa małe, ale
      wyglądające na stare. Nie tyczy się to tylko roślin uprawianych przez długie
      lata w płytkim naczyniu i mających 30-40 cm wysokości. Podobnie można prowadzić
      drzewa rosnące w gruncie mających kilka metrów. Kilka, ale nie kilkanaście jak
      ma to miejsce w parku Jedności Polonii z macierzą. Chciałbym aby mój głos dotarł
      gdzieś dalej niż tylko forum Gazety. Chciałbym kiedyś napawać swe oczy
      doskonałym widokiem drzew prowadzonych wg zasad wzorowanych na proporcjach
      zawartych w miniaturach drzew pochodzących z dalekiego wschodu. Piękno miasta to
      nie tylko stawiane gdzie popadnie nowych pomników i wykładanie granitową kostką
      alejek utrudniającą spacery kobietom w szpilkach oraz przyprawiającą o ból głowy
      dzieci w wózkach. To odpowiednie wykorzystanie daru jaki oferuje nam sama natura.
      • Gość: komar Re: Przycięcie a nie wycinka! IP: 94.254.152.* 24.08.09, 22:08
        Po pierwsze, to drzewka bonsai należy formować od początku ich wzrostu. Ze
        starego drzewa bonsaia już nie zrobisz. Nawiasem mówiąc, taki ogród japoński w
        Rzeszowie, to może i dobry pomysł. Ale z takim myśleniem, jakie prezentują nasi
        urzędnicy, całkowicie nierealny.
        A po drugie, to nie każdy gatunek drzewa nadaje się do ogławiania. A skrócenie
        pnia o połowę w wielu wypadkach zakończy się śmiercią drzewa.
        • Gość: alek Re: Przycięcie a nie wycinka! IP: *.rzeszow.mm.pl 25.08.09, 07:01
          Mylisz się. Najcenniejsze okazy pozyskuje się z natury, które wiele długich lat
          rosną bez niczyjej pomocy. Dopiero przy pomocy odpowiednich zabiegów kształtuje
          się koronę i utrzymuje jej kształt przez następne lata. I każdy gatunek nadaje
          się do takiego uprawiania. Wystarczy tylko lekko zainteresować się tą tematyką.
          Były przypadki formowania nawet mniszka lekarskiego! Zresztą, nie chodzi mi o
          zmianę parku przy Dąbrowskiego w szkółkę leśną z 50 cm karakanami. Można tylko
          zaczerpnąć wzorce myślenia oraz zasady proporcji kształtowania, reszta uda się sama.
          Skrócenie drzew to nie koniecznie ich śmierć. Tu mamy do czynienia z gatunkami
          liściastymi, które są bardziej odporne na takie zabiegi. Jeśli cięcia odbędą się
          w okresie przed wybudzeniem, zanim soki zaczną krążyć w drzewach, wtedy szansa
          na pomyślne zakończenie takiej operacji jest bardzo wysokie.
          • Gość: komar Re: Przycięcie a nie wycinka! IP: 94.254.143.* 26.08.09, 08:07
            Cały czas mieszasz dwie sprawy. Co innego bonsai, nawet ten pozyskany z natury
            kształtowany był początkowo przez specyficzne warunki naturalne. A co innego
            stare, wyrośnięte drzewo. Jak takiemu drzewu utniesz pień w połowie, to w
            większości wypadków po prostu je uśmiercisz, niewiele gatunków dobrze znosi
            takie zabiegi. Z tych rosnących w parku przy Dąbrowskiego, to raczej tylko
            wierzba. Ale na niej gawrony gniazd nie budują.
      • mal49 Re: Przycięcie a nie wycinka! 25.08.09, 23:12
        Marzą się angielskie czy francuskie ogrody? He he he!
        Stare, potężne drzewa, które przysiadły w parku przy Dąbrowskiego nie będą
        wycinane ani 'kształtowane' na wzór piłeczki pingpongowej :-))
        Park jest pozostałością ogrodów reformackich i wpisany jest na listę zabytków.

        I Obywatel Rzeszowa może posadzić w nim co najwyżej umiłowane storczyki (które
        pasują tu zresztą jak pięść do nosa).

        A pani redaktor - by zrobić wierszówkę i rozpętać kolejną dyskusję o
        rzeszowskich drwalach i wrażliwych na odór kurnika - mogłaby się lepiej przygotować.
    • Gość: ala W parku można zemdleć od smrodu IP: *.mofnet.gov.pl 25.08.09, 08:32
      Ale ogrodzenie??? po co??? uważam, że to bez sensu.

      A co do gawronów, mieszkam przy Pułaskiego, w bloku przy wojskowym parku, polecam, szczególnie wczesną wiosną, można oszaleć od tego skrzeku.

      Co do parku przy ul. Dąbrowskiego, popieram apel o cośzrobienie z tym problemem. Moje wizyty w tym parku ograniczają się do obchodzenia go szerokim łukiem, a jeśli już bardzo się śpieszę i muszę go przemierzyć to po prostu biegnę, choć i to nie daje gwarancji wyjścia cało z czyhającego co krok desantu.
    • Gość: plantatorka W parku można zemdleć od smrodu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.09, 17:36
      W mieście po to robi się parki, żeby te "zielone płuca" dawały cień, tlen i schronienie dla ptaków, które w ten sposób nie walą kup na parapety i nie lęgną się w zakamarkach bloków. Strasznie mi szkoda tych biednych ucywilizowanych, miastowych ludzi, którzy muszą się zmagać z kataklizmem ptasich odchdów!!! A może zamiast ścinać sobie drogę na skróty, po prostu omijajcie park i nie bedziecie kusić losu? Kiedy ja idę wzdłuż jezdni, to nie jojczę, że pełno na niej samochodów - od tego jest ulica. Muszę jakoś ścierpieć spaliny i hałas - od tego się nie umiera. Polecam sprawdzony sposób z krakowskich plantów: nalezy rozłożyć parasol i można spokojnym krokiem przemierzać parkowe alejki mając ptaki daleko w ...... To takie trudne??? Jedyne co rozumiem, to mieszkańców pobliskich bloków, którym może faktycznie bardzo przeszkadzać poranny ptasi jazgot - coś o tym słyszałam. A reszta żalów jest dla mnie śmiesznie naiwna. A tak na marginesie- ciekoawe kto sobie zrobi mebelki z wyciętych drzewek?;)
      • Gość: marc Re: W parku można zemdleć od smrodu IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.09, 21:53
        Właśnie... Dla ptaków... A dlaczego dla ptaków a nie dla ludzi? To może zrobić
        jeszcze kilka parków, ogrodzić i zostawić tylko dla ptaków? To się chyba
        rezerwat nazywa. Widziałaś rezerwat w środku miasta?
        Zalewu też się nie odmula, bo wyspy dla ptaków. Też pewnie jest OK, dopóki z
        kranu gnojówa nie leci. A jak leci to się dobuduje parę filtrów, poozonuje i
        będzie dobrze. No i oczywiście podniesie cenę...
        Sposób z parasolem... Fantastyczny... I taki obsrany gdzie trzymasz? Czekasz do
        najbliższego deszczu czy pucujesz pod kranem proekologiczną wodą mineralną?
    • Gość: u3 W parku można zemdleć od smrodu IP: *.171.195.18.static.crowley.pl 27.08.09, 07:43
      Nadzieja w parku bernardyńskim. Park bernardyński przejmie część smrodu. Już
      zaczyna śmierdzieć wokół niego. Ilość pieniędzy wyrzucona w błoto w celu
      powstania tego dziwadła, to dopiero cuchnie.
    • Gość: imog Re: W parku można zemdleć od smrodu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.09, 20:11
      jedyne lekarstwo w Rzeszowie na cokolwiek - wycięcie drzew (często
      po cichu, niezgodnie z prawem).
      Akurat w dniu ukazania się artykułu przechodziłam przez ten park...
      (zdarza mi się kilka razy w tygodniu) ani nie czułam żadnego smrodu,
      nie zauważyłam, żeby alejki były jakoś szczególnie upaprane, wrzasku
      ptaków też nie było. za to piękne wysokie drzewa, dające cień jak w
      lesie. wycięcie ich będzie jawnym bezprawiem. ktoś w tym mieście nie
      lubi zieleni i nie tłumaczcie, że to o ptaki chodzi, bo w ciągu
      ostatnich 2 lat było wiele przypadków nieuzasadnionych
      wycinek/niszczenia koron drzew.
      a poza tym czemu wypowiada się jak zwykle jeden sfrustrowany emeryt,
      z takich, którym wszystko przeszkadza, najlepiej jakby ptaki nie
      srały, dzieci nie krzyczały i jeszcze wybudowali przystanek mpk pod
      klatką schodową
      • Gość: konrad Re: W parku można zemdleć od smrodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.09, 20:59
        A mnie ta paleta zapachów plus emocje ze w każdej chwili można
        zostać osranym zaostrza zmysły które z racji wieku są mocno
        sfatygowane.
        Ale może lepiej uporządkować ten park niech służy też młodym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka