henmag Re: kuchnia - pomóżcie 06.01.06, 20:27 sorry,coś się pomyliłam. Mam problem z rozplanowaniem ustawienia mebli w otwartej kuchni.Do dyspozycji mam ścianę 3.60 m i szafki stojące pod oknem ok. 1.70. Gdzieś przeczytałam że okap (i kuchenka oczywiście)dobrze wyglądają na środku ciągu mebli. Nie wiem czy to prawda. Praktyka i opinie wszelkich fachowców pokazują, że meble powinny stać w kolejności - lodówka, zlew, blat, kuchenka itd. W takiej sytuacji kuchenka wyląduje mi pod oknem. Czy ktoś ma tak rozwiązaną kuchnię, jeżeli tak to powiedzcie czy to dobrze wygląda. Dzięki za wszelkie rady Odpowiedz Link Zgłoś
monaia Re: kuchnia - pomóżcie 08.01.06, 15:14 Postaram się pomóc, ale z góry uprzedzam, że do eksperta mi daleko... :) Właśnie planuję drugą moją kuchnię w życiu i mam wrażenie, że dylematów mam więcej niż za pierwszym razem. Ale wracając do twojego postu - ustawienie sprzętów polecane przez fachowców ma swoje uzasadnienie z ergonomicznego punktu widzenia. Najpierw lodówka (najlepiej blisko drzwi), aby nie trzeba było daleko chodzić z zakupami. Następnie zlew - wyjmujesz z lodówki produkty, które czesto w następnej kolejności myjesz. Potem oczywiście blat, który umożliwia obróbkę produktów przez załadowaniem ich do garnka lub na patelnię. Tak podobno powinien wyglądać cykl produkcyjny. Osobiście uznałam, że w moim przypadku nie wszystkie te reguły się sprawdzają, więc zastosowałam tylko kilka z nich. Przede wszystkim lodówka w miejscu łatwo dostępnym (żeby nie przepychać się z siatami między szfkami) oraz zadbałam o to, aby między sprzętami było miejsce odstawcze (blat). Niewygodnie jest wkładać do lodówki produktu chodząc po nie za każdym razem do stołu np. kiedy nie masz blisko blatu. Ta sama historia - kuchnia. Tu już powinien być blat z obu stron (jeżeli to tylko możliwe), ponieważ łatwo wówczas odstawiać garnki. Kolejna rzecz - zlew niezadaleko od kuchni. My np. często gotujemy makaron, który trzeba odlać, a ganianie w takiej sytuacji przez cała kuchnię nie jest zbyt wygodne. Ostania sprawa - kuchnia blisko okna. Jeżeli jest to kuchnia gazowa nie powinnaś jej tak umiejscawiać, ponieważ jest to groźne - jeżeli okno jest otwartne płomieć może zgasnąć, a ty sie nawet nie zorientujesz. Jeżeli kuchnia elektryczna nie ma takiego zagrożenia, ale przy oknie zawsze jest trochę chłodniej i pytanie czy to nie osłabi mocy kuchenki. Jeżeli masz jakiś plan pomieszczenia - prześlij - coś spóbuję poradzić w tej materii. Odpowiedz Link Zgłoś
henmag Re: kuchnia - pomóżcie 08.01.06, 22:41 planu w formie internetowej niestety nie mam. Jest tylko wersja projektanta na stronie, ale ja układ ciut zmieniłam.Dzięki za radę - nie pomyślałam o blacie przy lodówce, a faktycznie jest potrzebny. Kuchenkę mam elektryczną więc wiatr mi nie straszny, chyba że osłabi moc - o to zapytam fachowca. Pozostaje jeszcze tylko kwestia "estetyczna" - nie chciałam umieszczać zlewu tak, by był widoczny z części dziennej, ale wszelkie moje przymiarki wskazują na to że bedzie go widać. Trudno. Jeszcze jedno. Kafelkarz zdecydowanie odradza umieszczanie drewnianej podłogi (deska barlinecka) nawet w tej "suchej" częsci kuchni, bo się szybko zniszczy. Ja chciałabym mieć tam jak najmniej płytek. Co o tym sądzisz? Jeszcze raz dziękuję za pomoc Odpowiedz Link Zgłoś
monaia Re: kuchnia - pomóżcie 10.01.06, 15:53 To zabawne, ale temat desek w kuchni też przerabiałam :) Kupiliśmy ostatnio mieszkanie w starej kamienicy i jeden z pokojów zaadaptowaliśmy na kuchnię z jadalnią (też otwarta na pokój). Ostatecznie zdecydowała się zdjąć deski w części kuchnnej i zastąpić je kaflami, a zostawić w części jadalnej. Z informacji, które mi się udało uzyskać jeżeli już decydować się na drewno w kuchni bądź łazience to tylko egzotyczne. Jest bardzo twarde, a przede wszystkim wyjątkowo odporne na wilgoć (ponieważ jest bardzo oleiste). U mnie już były deski sosnowe, więc nie było sensu dokładać kolejnego gatunku drewna - stąd decyzja o położeniu kafli. Moim znajomi natomiast mają pokój dzienny połaczony z kuchnią i zdecydowali się położyć parkiet przemysłowy egzotyczny (merbau) zarówno w kuchni jak i w salonie i jak narazie są bardzo zadowoleni - nic sie z tym parkietem nie dzieje. Zlew na widoku to rzeczywiście spora niedogodność. U mnie rozwiązałam to w ten sposób, że zasłoniłam go podwyższoną ścianką wykonaną z tego samego materiału co szafki. Powodzenia i pozdrawiam m Odpowiedz Link Zgłoś