megakosmos
12.08.06, 01:11
Cześć! Jakiś czas temu wprowadzilismy się do przytulnego mieszkania, które ma
niestety wspólną ścianę ze starszą panią. Starsza pani:
- w nocy krzyczy (bardzo głośno) na duchy (pewnie męza którego zajechała..),
najchętniej w nocy z niedzieli na poniedziałek, opuściłem w pracy kilka
poniedziałków przez nią - całe noce w plecy
- w nocy wali metalową miską o starą żeliwną wannę (dramat...), tak od
północy do 3am.,
- w nocy tępymi narządziami sprawdza wytrzymałość ścian, uderzając w nie
rytmicznie (też dramat - to ta wspólna ściana). Do tego kilka innych dziwnych
sytuacji - nie ma co wchodzic w szczegóły. Jest bardzo uciążliwa w każdym
razie.
W dzień śpi, i tu mam pecha, bo ja w dzien pracuję. Dwa razy w tym czasie
pukałem do niej z prośbą o cisze, zwaliła na sąsiadkę dwie klatki dalej.
Kłaniam się i nie wdaję w jałowe gadki. Teraz powiększyła sie nam rodzina i
kupujemy coś większego, wygląda na to że nasze dni w tej lokalizacji sa
policzone :) Mam ochotę zemścic się na starszej pani, małżonka podchwyciła
pomysł z ochotą. Jaki macie pomysł na dokuczenie jej? Słyszałem o takich
brzęczykach - irytatorach, małe płytki elektroniczne. Kiedy gasnie światło
uaktywaniaja sie i wydaja durnowate piski nieregularnie. Chętnie podrzucę jej
to na szafę przy pożegnaniu (oczywiście jak zapala się światło w celu
zlokalizowania upierdliwego dźwieku urządzenie milczy jak grób). Gdzie to
kupic??? Co jeszcze moge zrobić? Chcę jej naprawdę dopiec... Macie jakiś
pomysł? Zasłużyła, więc proszę nie odwodzić mnie od planu. Jak dokuczyć
złosliwej, hałasliwej, bez litosci dla małego dziecka babie?