28.10.09, 09:44
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • sbaa 25-lecie buddyzmu Diamentowej Drogi we Wrocławiu 28.10.09, 10:26
      .... która powstała setki lat przed sektą rybacką, tą jedną sprawiedliwą i
      rozsądną drogą. :)
      pozdrawiam
      • mirakao Re: 25-lecie buddyzmu Diamentowej Drogi we Wrocła 28.10.09, 10:32
        Buddyzm to religia autoerotyczna. To nic nowego bo mówił o tym już B XVI. A Ole
        Nydahl to przykład fałszywego proroka. Podobnie jak Dalaj Lama.Tak fetowany we
        Wrocławiu.
        • Gość: hania Re: 25-lecie buddyzmu Diamentowej Drogi we Wrocła IP: *.dip.t-dialin.net 28.10.09, 11:52
          bzdura, a Ole nie jest zadnym prorokiem wiec tymbardziej nie falszywym :)
          Proponuje najpierw poczytac o buddyzmie, a pozniej pisac co to jest.
          • Gość: k. Re: 25-lecie buddyzmu Diamentowej Drogi we Wrocła IP: *.152.146.158.dsl.dynamic.eranet.pl 29.10.09, 00:24
            jennyyy ludzie jest XXI wiek!:) czy ktoś z was wogóle wie o czym i o kim mówicie?
        • Gość: pozdrawiam Re: 25-lecie buddyzmu Diamentowej Drogi we Wrocła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.09, 01:58
          No jak przywódce watykańskiej sekty tak powiedział to musi być
          oczywistaw oczywistość i wszystkie katokomuchy takie jak ty w to
          wierzą. Przynajmniej wyznawcy buddyzmu nie nakazują mi tego i nie
          zabraniają tamtego jak ma to miejsce w przypadku katoli chociaż
          wcale do ich sekty nie należe.
      • Gość: d religia vs. sekta IP: 192.100.130.* 28.10.09, 12:00
        religia to sekta ktorej sie udalo
    • idzielas Sorry 28.10.09, 10:46
      Nie mam nic przeciwko buddyzmowi. Dalai Lama jak najbardziej ok.
      Jego poglądy i sposób życia jak najbardziej do mnie przemawiają.
      Inaczej jest z Olo Nydahlem. Odnoszę wrażenie, że z buddyzmem ma
      niewiele wspólnego. Raczej bliżej mu do zaspokajania własnych
      przyjemności kosztem innych ludzi, szukających drogi duchowej.
      Ludzi raczej zagubionych duchowo. Trochę jego działalność przypomina
      mi kościół scientologiczny. Mój przyjaciel tak wkręcił się w tą
      "Diamentową Drogę", że zaczął dochody swoje i rodziny przeznaczać na
      "budowę" nowych i wciąż nowych ośrodków. Nie dam się wciągnąć w
      takie sekciarstwo.
      • Gość: hania Re: Sorry IP: *.dip.t-dialin.net 28.10.09, 11:59
        Przeznaczanie kasy na budowanie osrodkow czy czegokolwiek innego zalezy
        wylacznie od wlasnych checi i pomyslow, nikt w Diamentowej Drodze tego od Ciebie
        nie wymaga. Jesli Twoj przyjaciel wydaje kase rodziny bez jej zgody, to problem
        jest raczej z nim, a nie z buddyzmem.
      • Gość: mara Re: Sorry IP: 78.8.151.* 28.10.09, 12:42
        bywam w ośrodku na medytacjach. poszłam również i na wykład. w moim przypadku to
        na razie bardziej ciekawość i chęć bliższego poznania filozofii, idei itd. niż
        głębokie zaangażowanie w buddyzm. pierwszy jakiś rozdźwięk miedzy tym z czym mi
        się buddyzm kojarzy a tym co zastałam na wykładzie to bilety. owszem,
        spodziewałam się, że wstęp bedzie płatny (choć nigdzie takiej informacji nie
        umieszczano, a szkoda, bo dla kogoś kto chciał po prostu posłuchać czegoś o
        buddyzmie, a zobaczył plakaty na mieście - które dość mocno reklamowały 25-lecie
        ośrodka - nie musiało być czymś oczywistym, że za wstęp się płaci). ja zatem
        spodziewałam się, jakaś intuicja można by powiedzieć, jednak kwota 25 zł to dla
        mnie jednak lekka przesada, chyba że wynajęcie sali na AWFie to aż takie koszta,
        jak ktoś mądry, to niech mnie oświeci w tej kwestii. dla mnie jednak idea
        buddyzmu i jego szerzenia dość ściśle kojarzy się z wychodzeniem do ludzi bez
        oczekiwania za to jakiejś zapłaty, a 25 zł to nie jest kwota symboliczna jednak.
        kolejna rzecz, uwielbienie. to mi również jakoś nie pasuje do buddyzmu, a jednak
        na wykładzie to widziałam. może to ludzie wypaczają tę ideę nauczyciela, nie
        wiem, jednak zachwyt ludzi na widok Olego, w niektórych przypadkach graniczył
        dla mnie z jakąś niezdrową euforią. a sam Ole, hmm, nie widzę w nim skromności i
        pokory jak np. w Dalaj Lamie, na pewno jednak jest człowiekiem uśmiechniętym i
        szczęśliwym, za mało znam, żeby oceniać.
        kolejna uwaga, malutkie dzieci. malutkie takie, że może z 2-3 miesięczne. ja
        wszystko rozumiem, że rodzice mają prawo do rozwoju duchowego, że dzieciaczki na
        miejscu były usypiane, co jednak nie znaczy, że spało im się tam dobrze. wykład
        trwał do późna w nocy. dużo ludzi, dość głośno i dzieciaczki co chwila się
        budziły. czy to naprawdę aż tak ważne, niebywałe wydarzenie było, że ani jedno z
        rodziców nie mogło się poświecić i zostać z maluszkiem w domu? położyć spokojnie
        spać, nie narażać dziecka na kontakt z np przeziębionymi ludźmi, których tam na
        pewno nie brakowało? zostawiam do własnych przemyśleń.
        i chyba ostatnie, sklepiki. sklepik z pamiątkami czy jak to tam nazwać,
        prowadzony przez znane mi z widzenia osoby z ośrodka. dla mnie zupełnie dziwna
        sprawa, jakieś plakaty, jakieś plastikowe plakietki ze zdjęciami Olego w środku,
        hmm, a z targów w Częstochowie się śmiejemy... i kolejny sklepik z czymś do
        przegryzienia i czymś do picia. również mignęły mi tam twarze ludzi z ośrodka
        (chodzi o to, że nie były prowadzone przez firmę z zewnątrz) w formie
        sprzedawców. mała woda mineralna - 3 zł. to o co chodziło, umożliwienie osobom
        będącym kilka godzin na wykładzie napić się w czasie jego trwania i zjeść coś,
        czy zarobić na tym?
        wiem, poruszyłam przede wszystkim sprawy organizacyjne, okołowykładowe, ale moim
        zdaniem pozostające w jakimś sensie ściśle związane z tym wykładem, bo
        przygotowane również przez organizatorów wykładu, ludzi głęboko zaangażowanych w
        buddyzm i działanie ośrodka.
        jeśli nie mam racji proszę mnie wyprowadzić z blednego osadu.
        • Gość: Maciek Re: Sorry IP: *.autocom.pl 28.10.09, 13:06
          Ja nie bylem na spotkaniu, ale mam podobne wrazenia ja Ty po przeczytaniu jego
          ksiazki. "Rzeczy jakimi są". Negatywne wrazenie robi na mnie obcesowe atakowanie
          innych religii, lanserka, zawilosc niektorych wywodow, mentorski ton (zdania w
          stylu "co moge poradzic moim kolegom lamom?" sa zenujace). Poprzez książkę tę
          autor wystawia sobie bardzo negatywne świadectwo. Ot, kolejny zadowolony z
          siebie mędrek. Zwlaszcza jeśli porównamy ją z pełną prostoty, szacunku i
          skromności publikacją "Umysl zen, umysł początkującego" Suzukiego. To jakby
          zupelnie dwie inne planety. Nie wszystko złoto (a w tym przypadku diamenty), co
          sie swieci.
        • Gość: Leszek z Katowic Re: Sorry IP: 83.143.99.* 28.10.09, 14:00
          Dzięki za uwagi, oto kilka sprostowań:

          1. Koszt wynajęcia sali to grubo ponad 10 000 zł. Dodaj koszt przylotu
          i transportu lamy, koszty noclegu, wyżywienia, itd.

          Jeśli nie pokryje się tych kosztów z biletów, to ktoś musi wyłożyć to
          ze swojej kieszeni. Znasz kogoś chętnego? Bardzo proszę, skontaktuj
          mnie z nim!! :))

          Co jakiś czas słyszę przy okazji rozmaitych wydarzeń buddyjskich, że
          buddyzm powinien być za darmo. Musisz wiedzieć, że buddyści wyrywają
          sobie włosy z głów, myśląc jak obniżyć koszty imprez. Ogromną część
          kosztów pokrywają sami. Już nie wspominam o ilości czasu, jaki
          poświęcają na organizację. Przykładowo, 11 dniowy festiwal buddyjski w
          Katowicach poprzedziła 2,5 miesięczna praca na cały etat około 10
          osób.  

          Mam nadzieję, że to daje jakiś obraz.

          2. Uwielbienie. Być może to będzie szokujące, ale fakty są takie, że
          wszyscy jesteśmy po prostu przyjaciółmi. Kochamy Olego, bo jest naszym
          lamą. Kochamy się wzajemnie, bo razem medytujemy, podróżujemy i robimy
          niesamowite rzeczy. Są większe problemy na tym świecie, naprawdę :))

          3. Małe dzieci. Kiedy to możliwe, organizujemy przdszkole. Najmniejsze
          dzieci pozostają pod opieką rodziców i recenzowanie tego przez
          przypadkowe osoby w internecie jest chyba niepotrzebne. Przynajmniej
          ja tak myślę.

          4. Sklepik. Też mnie czasem drażnią rozmaite gadżety, które się
          sprzedaje. Ale wtedy sobie przypominam, że ostatecznie każda kaska
          zawsze trafia na remont jakiegoś ośrodka, dzięki czemu ktoś może
          przyjść i pomedytować.
          • Gość: qwerty Re: Sorry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 14:33
            Na uczelni sala na jeden wieczór to 10 tys.? Ciekawe, bo w W-wie
            jest duuużo taniej. Noclegi i utrzymanie? Hm, nikt z wielbiących nie
            chce gościć lamy u siebie, a i on nie chce być z przyjaciółmi?
            Płaczące niemowlaki? Skoro wstęp był płatny, to organizatorzy muszą
            zapewnić minimum warunków, a więc obecność dzieci wykluczona!
            Sklepik z astronomiczną ceną za wodę? Ok, ale oprócz (!) bezpłatnego
            dostępu do pitnej wody. Tak się organizuje tego typu spotkania w
            wielu miejscach za granicą, Leszku z Katowic.
            • Gość: Leszek z Katowic Re: Sorry IP: 83.143.99.* 28.10.09, 14:58
              qwerty/

              Właściwie to do czego zmierzasz?
            • Gość: echhhh Re: Sorry IP: *.adsl.inetia.pl 29.10.09, 02:18
              jak to mówią: chcecie to bierzcie, nie chcecie to nie bierzcie.
          • Gość: mara Re: Sorry IP: 78.8.151.* 28.10.09, 14:36
            dzieki za wyczerpującą odpowiedź :)
            • Gość: Leszek z Katowic Re: Sorry IP: 83.143.99.* 28.10.09, 14:59
              Nie ma problema, pozdrowionka ;))
          • Gość: nemo Re: Sorry IP: *.adsl.inetia.pl 28.10.09, 21:50
            Alleluja
        • Gość: KTD Re: Sorry IP: *.152.142.65.dsl.dynamic.eranet.pl 28.10.09, 14:02
          Tak, to są takie koszta. Zorganizowanie parodniowych imprez z wynajęciem namiotu (wielkości cyrkowego) z mediami, sanitariatami i obsługą grubo przekracza 100 tys.
        • Gość: KTD Re: Sorry IP: *.152.142.65.dsl.dynamic.eranet.pl 28.10.09, 14:04
          A w pozostałych kwestiach - poszłaś tam oceniać organizację czy dowiedzieć się czegoś nt buddyzmu?
        • Gość: mis108 Re: Sorry IP: 91.193.99.* 28.10.09, 14:53
          Po pierwsze jeśli bywasz w ośrodku to z łatwością możesz się tam
          wszystkiego odnośnie organizacji wykładu dowiedzieć.
          Plakaty,sala,nagłośnienie i wiele,wiele innych rzeczy to coś za co
          się płaci -tak przynajmniej zauważyłem,ale może się mylę :) w
          każdym razie sądzę że bez problemu, (jeśli Cię to interesuje) możesz
          się tego dowiedzieć w ośrodku. Czy 25zł, to dużo czy mało ? Myślę że
          każdy ma przez swoje uwarunkowania inne zdanie -dla mnie to rozsądna
          niska cena i wiem ile się płaci za bilety na różne koncerty i to
          dopiero jest drogo :) Kolejna sprawa dziwi cię zachwyt? A co w tym
          dziwnego że ludzie widzący człowieka który jest dla nich bardzo
          ważny cieszą się,jest to napewno o wiele pełniejsza znaczenia
          sytuacja niż cieszenie się z koncertu Dody-choć nic do niej nie mam
          a przecież tłumy ludzi są szcześliwe że mogą ją zobaczyć i
          posłuchać. Generalnie dziwi mnie twoje zdziwienie :) Skromność hmmm
          zupełnie tego nie rozumiem po co? Ole od lat każdą minutę przeznacza
          dla innych wszyscy to wiedzą,on to wie to po co jakieś gierki-myślę
          że masz jakąś chrześcijańską wizję mędrca, który wszystkim mówi że
          jest nic niewart-to jakieś głupkowate zabawy. Dzieci - dzieci są pod
          opieką rodziców i to oni decydują czy zabrać je na imieniny do wujka
          Zdziśka czy na buddyjski wykład, więc wchodzenie między wódkę a
          zakąskę jest zawsze trudnym zadaniem. No i sklepik- jestem buddystą
          a ten fakt powoduje że potrzebuje kupić czy to tekst do
          medytacji,czy nową książkę Olego, malę czy cokolwiek innego
          potrzebnego do praktyki i co mam według Ciebie sam sobie wszystko
          produkować - naprawdę trudno mi zrozumieć twoje poglądy.Dwoje się i
          troję ale czy ty byłaś kiedyś na planecie ziemia :)
          • Gość: mara Re: Sorry IP: 78.8.151.* 28.10.09, 15:01
            mam mało czasu wiec odniosę się do ostatniego. jakbys nie zauważył nigdzie nie
            pisałam o książkach czy o czymś potrzebnym do praktyki. piszę o plakietkach ze
            zdjęciami Olego (przykład, bo były z tego co pamiętam i z innymi zdjęciami). TO
            mnie dziwi, konkretnie takie plakietki.
            a skromność nie polega na mówieniu że jest się nic niewartym. skromność to
            właśnie nie mędrkowanie.
            • Gość: mis108 Re: Sorry IP: 91.193.99.* 28.10.09, 15:16
              Zdjęcie lamy to jednak coś innego niż zdjęcie Kaczora Donalda ale
              jeśli nie widzisz różnicy to medytuj na Kaczora Donalda albo osobno
              raz na Kaczora raz na Donalda. Jeśli chodzi o skromność - to jeśli
              skromność to nie mędrkowanie to właśnie opuściłaś obszary skromności
              w twoim własnym rozumieniu oczywiście, bo myślę że jednak skrmność
              to zupełnie co innego, oczywiście w moim :) rozumieniu. Też mam mało
              czasu w już się nie odnoszę:) Pozdrowienia
          • Gość: toy Re: Sorry IP: *.adsl.inetia.pl 28.10.09, 21:55
            A inne książki prócz wielebnego olego to ktos z was czyta?
        • Gość: bubblemilk Re: Sorry IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.09, 09:48
          Do "mara":
          Bardzo wiele osób zainteresowanych buddyzmem DD na jednej z pierwszych pozycji
          do wyjaśnienia stawia pieniądze. "A skąd na to mają", "a czy na tym nie
          zarabiają" itd. To jest w porządku, to dobrze, że ludzie chcą wiedzieć takie
          rzeczy, (akurat w szkole o której tu mowa istnieje przejrzystość finansowa i
          każdy członek może sprawdzić, na co wydawane są pieniądze zebrane do wspólnej
          puli), niemniej nacisk, jaki dana osoba na to kładzie moim zdaniem przede
          wszystkim obrazuje stan jej własnego umysłu i pokazuje, co jest dla niej
          priorytetem. Ok, jasne, wszyscy jesteśmy w jakiś sposób przywiązani do tematu
          pieniędzy, dystans w tej kwestii tez trzeba sobie wypracować.
          Tak, Buddyjski Związek Diamentowej Drogi, a także jego odpowiedniki w innych
          krajach świata to samofinansująca się instytucja, której nikt nic za darmo nie
          daje. Wynajęcie sali i jej obsługa też kosztuje, i to nie sa małe pieniądze.
          Jeśli chodzi o to, czy ktoś przyszedł na wykład z dzieckiem, co na nim robił i
          jak się zachowywał - myślę, że osąd w tej sprawie należy pozostawić jemu. W
          buddyzmie każdy pracuje z własnym umysłem, a nie z cudzym. I przyznasz, że to o
          czym tu mówisz z buddyzmem nie ma nic wspólnego.

          Cóż, praca z umysłem to między innymi rozpuszczanie koncepcji, które nie
          pozwalają nam widzieć rzeczy takimi, jakimi są. Wszyscy je mamy. Autorka postu
          też ma ich bardzo wiele - może gdyby zamiast czepiać się ceny wody mineralnej
          posłuchała Lamy, skorzystała by na tym lepiej.
      • Gość: Tadek Re: Sorry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 12:45
        Dobrze napisałeś: "Odnoszę wrażenie..". Moje wrażenia i co ważniejsze
        doświadczenia są wręcz odwrotne: troszczy się o innych. Nie szuka
        wyznawców ale ludzi potrafiących myśleć i działać samodzielnie.
        Spotkałem Olego 10 lat temu i miałem dużo czasu aby sprawdzić jak
        działają jego ośrodki.
        Tadek
      • Gość: mastakilla Re: Sorry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.09, 13:44
        żal mi Ciebie ignorancie...
      • Gość: Jacek Re: Sorry IP: *.abg.com.pl 28.10.09, 13:49
        przyjdź na wykład i posłuchaj - inaczej Twoja opinia będzie jedną w wielu
        internetowych krytyk, które nie wnoszą niczego pozytywnego do życia. W marcu
        będzie Ole - wyrobisz sobie własny pogląd. Ferować wyroki jest bardzo łatwo.
        • Gość: konkret Re: a ile kosztuje wejsciowka IP: *.pools.arcor-ip.net 28.10.09, 18:57
          Na miting, ole?
        • Gość: Gosia Re:Biedny Jacus ! zlapales sie w sidla. IP: 61.88.236.* 29.10.09, 01:21
          Kazda forma jest dobra zeby zrobic kase. Znalaz sie glosiciel.
          Potrzebujesz wskazowek otworz Biblie albo ...mysli Dalai Lama (i
          nawet nie porownujcie go z tym Ole bo to jest policzek dla Dalai
          Lama) czy Shuryu Suzuki a nawet (tu sie zdziwisz ) Mahatma Gandhi.
          Rozejrzyj sie wokolo, usiadz na lonie natury i wsluchaj sie w rytm
          ziemi - duzo nie trzeba i wszystko za darmo bez popierania jakis
          samozwanczych guru. To takie modne szczegolnie w Ameryce - robia
          kase i "boki zrywaja" ze znajduja tylu "uczniow" czesto nawet
          inteligentnych (chyba od nadmiaru inteligencji wlasnie im sie
          popieprzylo w glowie - lekarze, prawnicy - it's cool to belong!) Ich
          Guru glosza ubostwo a sami zyja jak "krole" Ludzi otworzcie oczy -
          tylko ktos zagubiony moze dac sie wciagnac w ten cyrk, jest tzw.
          latwym lupem. A takich jak Ole bedzie coraz wiecej - popularnosc i
          kasa robia swoje. Pozdrawiam szczegolnie wszystkich ktorzy wyrazaja
          sie sceptycznie na ten temat. Tak trzymac!
          • Gość: bubblemilk Re:Biedny Jacus ! zlapales sie w sidla. IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.09, 09:56
            > Ludzi otworzcie oczy -
            > tylko ktos zagubiony moze dac sie wciagnac w ten cyrk, jest tzw.
            > latwym lupem.

            Przyznam, że nigdzie nie spotkałam naraz tylu samodzielnych, wolnych, mądrych i
            trzeźwo myślących ludzi, co w ośrodkach Diamentowej Drogi zakładanych przez Ole.
            Jesli ktoś jest zagubiony - nie zagrzeje tam miejsca, bo zagubieni ludzie raczej
            wolą, żeby ktoś im mówił co mają robić, niż brać odpowiedzialność za wszystko,
            co mówią i robią.
    • wybitniemadry buddyzm jest prosty jak drut 28.10.09, 10:46
      trzeba byc skonczonym idiota zeby sie uczyc czegos co jest proste jak drut, a cala filozofie buddyzmu mozna zawrzec w jednym zdaniu:
      "mam wszytko w dupie i nic mnie nie rusza".
      • Gość: Man Re: buddyzm jest prosty jak drut IP: *.telpol.net.pl 28.10.09, 11:52
        Haha! Prostota, a prostactwo to wielka różnica. Buddyzm jest prosty (jak życie i rzeczywistość), a twoja interpretacja prostacka.
      • Gość: hania Re: buddyzm jest prosty jak drut IP: *.dip.t-dialin.net 28.10.09, 12:17
        Nie uczyc, tylko wprowadzic do wlasnego zycia. Niby rozumiesz jak dobrze zyc, bo
        to jest proste i naturalne, ale z zastosowaniem tego na co dzien jest juz
        trudniej. W buddyzmie uczysz sie doswiadczac umyslu. Jesli jest to dla Ciebie
        proste jak drut, to super :) pewnie juz jestes oswiecony!
      • Gość: time Re: buddyzm jest prosty jak drut IP: 80.68.235.* 28.10.09, 13:29
        Dziadek robi dobry biznes, o tym powienien pisac książki, jak z
        ludzi za ich własna zgodą robic osłów
      • Gość: mastakilla Re: buddyzm jest prosty jak drut IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.09, 13:45
        uuu powinieneś nauczać tej wspaniałej doktryny :D
      • Gość: ziom Re: buddyzm jest prosty jak drut IP: *.chello.pl 28.10.09, 18:09
        Uhahaha :))) To pewnie dlatego Ole jeździ od 30 lat po całym świecie nie
        dosypiając, a stado uczniów staje od niechcenia na głowie żeby organizować
        wykłady, na których on absolutnie szczęśliwym i dojrzałym ludziom zawraca głowę
        opowieściami o jakimś buddyzmie. :D
        • Gość: Gosia Re:Ziom - buddyzm jest prosty jak drut IP: 210.8.175.* 30.10.09, 03:16

          Robi to bo daje mu popularnosc i kase. Wiesz popularnosc to jest jak
          drugs - niktorzy ludzie (kiedy juz zakosztuja) nie umia bez niej
          zyc! A przy tym jest nagle kims - taka Wazna Osoba! Ta cala dyskusja
          tez dodaje mu popularnosci- nawet te niepochlebne opinie. Dlatego
          moze juz sie....zamkne.
      • Gość: Gosia Re: Wybitniemadry buddyzm jest prosty jak drut IP: 61.88.236.* 29.10.09, 01:28
        Cholernie spodobala mi sie Twoja wypowiedz! chodz nie dokladnie z
        nia sie zgadzam. Ja bym to ujela nieco inaczej - tez bardzo
        krotko "Zyj tak abys nie szkodzil sobie i innym"
        • Gość: M Re: Wybitniemadry buddyzm jest prosty jak drut IP: *.mp.pl 29.10.09, 07:59
          Gosiu, ale nie ma takiej mozliwosci. Jak robisz pranie czy jedziesz autem juz szkodzisz srodowisku, a przez to wlasnie takze innym. Mysle, ze lepiej by bylo napisac "zdawaj sobie sprawe, ze szkodzisz i staraj sie to ograniczac" :)
          • Gość: Gosia Re: M - Wybitniemadry buddyzm jest prosty jak drut IP: 210.8.175.* 30.10.09, 03:20
            No oczywiscie musisz wziac "poprawke" i nie brac tego tak doslownie,
            sa pewne rzeczy, czynnosci ktorych uniknac nie sposob ale....
            ograniczyc mozna!
      • Gość: pozdrawiam Re: buddyzm jest prosty jak drut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.09, 02:00
        W przeciwieństwie do katolicyzmu który można streścić "kasa, kasa,
        kasa i chłopcy dla księży.
    • maciejkozlowski To tybetanskie "wizjonestwo" jest niestrawne. 28.10.09, 12:04
      Śledziłem karierę Nydhala od lat 80-tych. Lgneli do niego głównie ludzie o
      dużej potrzebie "autorytaryzmu" co mnie odrzucało. Także nie podobał mi się
      ten zachodni sznyt Olego - walkmany, szybkie fury itp..
      Jakoś droga japońska wydaje mi się czystsza a przez to trudniejsza i mniej
      widowiskowa.
      • Gość: Karola Re: To tybetanskie "wizjonestwo" jest niestrawne. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 12:12
        No i właśnie dlatego istnieją różne szkoły buddyzmu. Nie wszyscy na siłę muszą
        się uczyć od tego samego nauczyciela :) Ale to, że komuś pasuje zen to nie
        znaczy, że trzeba od razu inne szkoły krytykować.
        • Gość: time Re: To tybetanskie "wizjonestwo" jest niestrawne. IP: 80.68.235.* 28.10.09, 13:20
          Jeżeli jest taki tolerancyjny, to czemu lama tak nienawidzi i głosi
          tą nienawiść do innych wiar - m.in musulman,juz nie wspomne jego
          słów o Papieżu (kto czytał te jego książki, musi pamietać)?
          • Gość: palmo Re: To tybetanskie "wizjonestwo" jest niestrawne. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 16:24
            jesli chodzi o krytyke islamu, to Ole mowi to nie jako buddysta, ale
            jako humanista i obywatel, co zreszta wieloktrotnie powtarza. Chodzi
            o Koran i jego sprzecznosc z europejskimi konstytucjami (m.in.
            nawolywanie do zabicia chrzescijan, zydow i innych innowiercow) oraz
            o traktowanie kobiet przez muzulmanow - zabojstwa honorowe, przemoc
            domowa itd.
            jesli chodzi o krytyke papieza - rozumiem, ze masz na mysli Jana
            Pawla II - otoz chodzi o to, ze poprzedni papiez odradzal, a wrecz
            zabranial uzywania prezerwatyw w krajach afrykanskich, gdzie
            kilkadziesiat % tamtejszych mieszkancow bylo nosicielami wirusa HIV.

            Lama Ole nie jest poprawny politycznie, a przez to wielu ludziom
            wydaje sie kontrowersyjny. W historii buddyzmu tybetanskiego bylo
            wielu nauczycieli, dla wielu pewnie rownie kontrowersyjnych.

            W buddyzmie nikt nikogo nie zmusza, zeby byl jego uczniem. Jesli do
            kogos bardziej przemawia styl ZEN, to nie ma problemu. Do innych
            bardziej przemawia styl Lamy Ole i to tez jest w porzadku.
          • Gość: Gosia Re: Time - To tybetanskie "wizjonestwo" IP: 210.8.175.* 30.10.09, 03:29
            Time - gdzie to wyczytales podaj tytul, autora? Nie byl to jakis
            artykul? Moze krytykowal (a wiesz PRAWDZIWA krytyka jest dobra -
            konstruktywna i nie powinnismy sie obrazac - daje nam szanse
            poprawic to cos: czy to bedzie business czy to jacy jestesmy)
            NIENAWISC to mocne slowa i przesadzone.
            • Gość: Donosiciel Re: Time - To tybetanskie "wizjonestwo" IP: *.magma-net.pl 30.10.09, 14:49

              Gosia napisał(a):

              > Time - gdzie to wyczytales podaj tytul, autora? Nie byl to jakis
              > artykul?

              www.buddyzm.edu.pl/biblioteczka/prog/index.html
              Pozdrawiam
      • Gość: Syfi Re: To tybetanskie "wizjonestwo" jest niestrawne. IP: 94.127.108.* 29.10.09, 10:52
        Moze ty Ziomus próby nie trzymasz tak jak OLE co?:) Milego dnia :)
      • Gość: Mac Prokop Re: To tybetanskie "wizjonestwo" jest niestrawne. IP: *.magma-net.pl 30.10.09, 14:42
        maciejkozlowski napisał:

        > Śledziłem karierę Nydhala od lat 80-tych. Lgneli do niego głównie ludzie o
        > dużej potrzebie "autorytaryzmu" co mnie odrzucało. Także nie podobał mi się
        > ten zachodni sznyt Olego - walkmany, szybkie fury itp..

        Zachodni sznyt Olego prawdopodobnie spwowodowany tym, że pochodzi z Zachodu, a
        takie rzeczy można właśnie tu spotkać na ulicy tu i ówdzie. Buddyzm nie był i
        nie jest jedynie praktykowany przez ascetycznych samotników w jaskiniach, czy
        mnichów w klasztorach lecz również królów jak np. Asioka. Za jednych z
        największych świętych w tradycji buddyzmu tybetańskiego i indyjskiego uważa się
        84 Mahasiddhów. Byli wśród nich ludzie bardzo niekonwencjonalni wplatający
        praktykę w buddyjską w czynności życia codziennego. Nie można powiedzieć, że
        Lama Ole źle praktykuje nauki buddyjskie, ponieważ jeździ szybko na motorze, czy
        też nosi skórzane kurtki.

        Pozdrawiam serdecznie
      • Gość: co nie Re: To tybetanskie "wizjonestwo" jest niestrawne. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.09, 02:01
        Najbardzie strawne jest katolskie szczekanie.
    • map4 Re: 25-lecie buddyzmu Diamentowej Drogi we Wrocła 28.10.09, 12:08
      nosferaatu napisał:

      > Buddyzm to SEKTA.

      Każda religia jest sektą, dopóki nie uda jej się wykroić własnego państewka po
      zawarciu układu z faszystą.
      • megasceptyk Buddyzm to nie religa, nie ma w nim Boga 28.10.09, 12:47
        Bóg nie istnieje,
        oto jest droga.
        • Gość: szmatan Re: Buddyzm to nie religa, nie ma w nim Boga IP: *.tieto.com 28.10.09, 14:28
          wiara w nieistnienie boga to też wiara. prawdziwy sceptyk powie że nie wie czy jest bóg. najwyżej powie że nie wyadje mu się/nic nie wskazuje na to aby istniał bądź miał wpływ na świat
          • Gość: ziom Re: Buddyzm to nie religa, nie ma w nim Boga IP: *.chello.pl 28.10.09, 17:53
            Jeżeli uważasz że Bóg istnieje to pokaż, że jest czymś innym niż tylko koncepcją. Z drugiej strony mam nadzieję, że nikt nie musi ci udowadniać, że masz umysł. :) Pozdro...
          • megasceptyk Re: Buddyzm to nie religa, nie ma w nim Boga 28.10.09, 20:45
            Nie jestem przypadkiem osoby
            "wierzącej" w nieistnienie bogów.

            Opieram się na faktach czyli
            niezmiennych własnościach tego świata.
            Nie słyszałem o ateistach
            opierających się na wierze.

            Wymyśliłeś sobie takie coś jak wiara w nieistnienie
            ponieważ inaczej nie umiesz sobie wyobrazić
            jak ktoś może świadomie
            nie uznawać istnienia magicznych postaci.

            Jestem gotowy na krasnoludki,
            elektryczne bobry
            i przenoszące się w czasie pająki
            ale to będzie wciąż tylko rzeczywistość.
            Bóg natomiast jest urojeniem słabego umysłu.
            Sami go wymyślamy i wstawiamy jako bohatera
            w miejsce, którego nie jesteśmy w stanie zrozumieć.

            Większość boi się wyobrażać sobie w tym miejscy pustkę,
            wolne miejsce, nieokreśloną przyszlość.
            Paraliżuje was strach przed niezrozumiałym światem.
        • Gość: Gosia Re:Megasceptyk Buddyzm to nie religa IP: 210.8.175.* 29.10.09, 01:41
          Dla Ciebie Bog nie istnieje i dla tego jestes "lost" (zagubiony)
          wiec... szukasz. Powodzenia moze kiedys sie "potkniesz" o Boga.
          A tak na marginesie to nie ma nic zlego w Buddyzmie - glosi pokoj,
          milosc, skromnosc, poszanowanie i prawo do zycia (nawet pajaka nie
          odbiera sie zycia). Sa to mysli i wskazowki ktore maja/moga nam
          pomoc w drodze zycia. Rownie dobrze mozesz sie sam z nimi zapoznac
          bez brania udzialu w tych "cyrkowych przedstawieniach"
          • megasceptyk Re:Megasceptyk Buddyzm to nie religa 29.10.09, 15:25
            Ja szukam? Ja jestem zagubiony?

            A po co człowiek wynalazł koło?
            Bo był zagubiony?

            Komputer pewnie też wynalazł
            bo był zagubiony?

            Kto własnoręcznie zabija swoją wolną wolę i umysł
            i wstawia zawsze kiedy czegoś nie rozumie
            protezę z magicznej istoty,
            ten jest stracony bo nie jest już człowiekiem
            a jest tylko bydlęciem.
            • Gość: ziom Re:Megasceptyk Buddyzm to nie religa IP: *.chello.pl 29.10.09, 18:49
              Po tym co piszesz od razu widać, że nie rozumiesz podstaw buddyzmu, tak jak zresztą większość osób w tym wątku. Człowiek wynalazł koło i komputer, ponieważ wierzył że dadzą mu szczęście. Dzisiaj każdy ma koło i komputer w domu, ale nic to nie zmieniło, bo korzysta z nich dalej ten sam nieszczęśliwy umysł chwytający się rzeczy. W buddyzmie nie ma nic mistycznego, dorobiłeś to sobie sam. Buddyzm jest metodą pozwalającą na uwolnienie pełnego potencjału umysłu, który już w nim jest i jest absolutną wolnością i bogactwem, czego rozpoznanie daje trwałe szczęście. Nie da się tego osiągnąć bez konsekwentnych metod, pierdząc w stołek i rozmyślając o farmazonach czy też czochrając się o drzewo w lesie.

              Na marginesie - ten Twój sposób wypowiadania się pozujący na biały wiersz jest strasznie pretensjonalny. :)
              • megasceptyk Re:Megasceptyk Buddyzm to nie religa 30.10.09, 08:30
                cooooo????
                Ani słowa o buddyźmie nie powiedziałem
                ani o tym d44laczego człowiek wynalazł koło,
                a już na pewno nie mówiłem o szczęściu.

                Jesteś pewien, że mi chciałes odpowiedzieć?
                Chyba nie zrozumiałeś co przekazuję.

                To nie biały wiersz,
                oddzielam niezależne fragmenty
                aby zachować czytelność,
                spójnośc i logikę.

                Pisałeś raz w życiu CV?
            • Gość: Gosia Re:Megasceptyk Buddyzm to nie religa IP: 61.88.236.* 30.10.09, 02:42
              Megascepty cos belkoczesz - Wez to przetlumacz na polski bo nie
              rozumie "Kto wlasnorecznie zabija swoja wole i umysl wstawia zawsze
              kiedy czegos nie rozumie proteze z magicznej istoty"??? Cytujesz
              jakiegos idiote (najprawdopodobniej cos co bylo przetlumaczone z
              angielskiego) - ni przypial ni przylatal.Ostatnio ukazalo sie duzo
              ksiazek (z reguly amerykanskich autorow - tam potrzebuja wskazowek,
              wszystko sie przyjmie) kazdy z tych (autorow) jest madrzjszy jeden
              od drugiego, pisza ksiazki, poradniki jak...zyc.
              Faktycznie masz problemy! A kolo i komputer? - nie slyszales?
              Potrzeba jest matka wynalazkow!!
              • megasceptyk Re:Megasceptyk Buddyzm to nie religa 30.10.09, 08:32
                Nie dyskutuję z młodzieżą
                o średniej błyskotliwości.
                • megasceptyk Re:Megasceptyk Buddyzm to nie religa 30.10.09, 10:05
                  I nie czytam bredni
                  typu poradniki jak żyć
                  ani domorosłych filozofów
                  z frytkami w nosie.
        • Gość: essimoza Re: Buddyzm to jest religia, religia ateistyczna IP: *.as.kn.pl 30.10.09, 14:55
          Wyznacznikiem religii nie jest teizm, teizm jest tylko jedną z form religii.
          Mylisz się zatem megasceptyku.
          • megasceptyk Sam sobie wymyślasz czym jest religia 31.10.09, 10:22
            Buddyzm, z tego co wiem,
            nie opiera się na wierze
            tylko na człowieku.

            Religia to natomiast system oparty na wierze.
            Można wierzyć w duchy lasu, krasnoludki
            albo Mitycznego Żyda czy Latającego Potwora Spaghetti.

            Nie można wierzyć w rzeczywistość i fakty
            bo wiara to nieuznawanie faktów i rzeczywistości.
            • Gość: mam fajne cycki Re: Sam sobie wymyślasz czym jest religia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.09, 02:46
              bzyknęłabym Cię, megasceptyku
              • megasceptyk Re: Sam sobie wymyślasz czym jest religia 01.11.09, 12:19
                To częsta reakcja,
                uprzedzam, że jestem smakoszem.
            • Gość: essimoza Re: Sam sobie wymyślasz czym jest religia IP: *.as.kn.pl 01.11.09, 17:40
              W buddyzmie występuje element wiary i dlatego też jest on uznawany za religię.
              No chyba, że jesteś w stanie naukowo udowodnić, że idea samsary a w tym
              reinkarnacji, nirwany, boddhisatwów jest prawdziwa.
              • megasceptyk Re: Sam sobie wymyślasz czym jest religia 02.11.09, 12:10
                Z tego co wiem, to reinkarnacja
                w hinduiźmie i chrześcijaństwie
                jest rozumiana zupełnie inaczej niż w buddyźmie.

                Nie wiem kto to napisałe ale to dobrze oddaje to o czym mówimy:

                "Buddyjskie spojrzenie na reinkarnację całkowicie różni się od hinduistycznego czy wczesnochrześcijańskiego poglądu na to zagadnienie. Skoro w buddyzmie uważa się, że nie istnieje nic stałego, co więc mogłoby się odradzać? W najprostszy sposób wyjaśnia to metafora: o ile powszechnie rozumianą transmigrację duszy można przyrównać do kolejnych koralików nanizanych na jedną nić, o tyle w buddyjskiej doktrynie proces ten przypomina raczej ustawianie wieży z klocków, jeden na drugim. W tym drugim przykładzie utrzymana jest ciągłość przyczynowo-skutkowa nie wymagająca wprowadzenia niezmiennego bytu, podczas gdy w pierwszym całość opiera się na istnieniu niezmiennej i trwałej konstrukcji - duszy (nić)."

                To coś w rodzaju mimesis czy też Dawkinsowskiego memu.
                Idee do których zachodnia cywilizacja doszła sto lub więcej lat temu.
                Takim przejawem rozwoju myśli ludzkiej były prace tego pana
                Alfred Habdank Skarbek Korzybski.
    • sexy.pixel 25-lecie buddyzmu Diamentowej Drogi we Wrocławiu 28.10.09, 12:23
      Podziękowania dla lamy Ole dla niesamowity weekend. Pozdrawiam
      wszystkich tych, co byli w Warszawie, Łodzi i Wro!!! Do zobaczenia
      wkrótce na kolejnych kursach. :))))
      • Gość: Gosia Re: sex.pixel 25-lecie buddyzmu Diamentowej Drogi IP: 210.8.175.* 29.10.09, 01:48
        Nastepna owca wpadla w sidla! Przejedz sie do lasu i wsluchaj sie w
        szum drzew! Lepsza terapia!
    • Gość: mm Re: 25-lecie buddyzmu Diamentowej Drogi we Wrocła IP: 80.94.16.* 28.10.09, 12:57
      Ole nydahl to przyglup. Mialem okazje poznac go przed laty podczas jego
      wystepow w Szczecinie. Myslalem, ze do tej pory zszedl z tego swiata a
      przynajmniej ze sceny :D
    • wolnyczlowiek1968 25-lecie buddyzmu Diamentowej Drogi we Wrocławiu 28.10.09, 13:36
      Jedną z najskuteczniejszych metod jakimi posługują się nauczyciele buddyzmu jest przełamywanie sztywnych koncepcji - tak było od 2500 lat, jest i pewnie nadal będzie. Lama Ole robi to bardzo dobrze i pewnie dlatego wzbudza tak wiele kontrowersji. Dzieki swej pracy przynosi pożytek wielu ludziom na świecie, od 40 lat pomaga ratować wspaniałe tradycje buddyzmu tybetańskiego niszczonego na naszych oczach przez komunistów chińskich. Jeśli ktoś zwraca uwagę tylko na powierzchowne sprawy nie znając dorobku tego człowieka powinien się trochę zastanowić zanim napisze cokolwiek na tym forum. Pozdrawiam wszystkich zwolenników i przeciwników Ole Nydahla. Szacun dla Lamy Ole za odwagę i wielki wysiłek czyniony dla dobra wszystkich istot :)
      • Gość: mara Re: 25-lecie buddyzmu Diamentowej Drogi we Wrocła IP: 78.8.151.* 28.10.09, 13:52
        moje kontrowersje nie tyczą się przelamywania sztywnych koncepcji. zadałam
        konkretne pytania, na podstawie tego co widziałam, tak, patrzę na coś i
        analizuję, niekoniecznie śledząc dogłębnie czyjąś biografię, działalność
        ośrodków itd., bo uważam że świadectwo o sobie i swojej działalności dają w
        każdej chwili. a na wykładzie spotkałam się z paroma rzeczami, które mnie
        zdziwiły i niezbyt pasują do koncepcji szeroko pojętego buddyzmu. poprosiłam o
        wyjaśnienie, wyprowadzenie mnei z błędu, może np. pieniądze z wody idą na budowę
        czegoś ważnego, może to ma jakiś wyższy cel.
        wyjaśnienia się nie doczekałam, a jedynie świetnej porady, że jak czegoś
        dogłebnie nie znasz, to lepiej nie pytaj, nie bierz udziału w dyskusji, siedź
        cicho jednym słowem.
        szkoda, miałam nadzieję że moje wątpliwości ktoś jednak rozwieje na korzyść
        ośrodka, Olego, wykładu, jego organizacji itp.
        • Gość: kasia Re: 25-lecie buddyzmu Diamentowej Drogi we Wrocła IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.10.09, 16:33
          ale bez zbednego dramatyzmu prosze:)

          jak przychodzisz na wyklad ktory trwa kilka godzin to absolutnie normalne jest
          ze predzej czy pozniej jestes spragniona i glodna. wiec zebys nie musiala wozic
          kanapek ze soba mi ci je dostarczamy. a kasa nie laduje w naszych kieszeniach
          tylko dzieki niej mozesz sluchac lamy w sali gdzie miesci sie ponad 1000 osob i
          pomaga ona naszym osrodkom funkcjonowac dalej.

          w postach powyezje Leszek Ci chyba zreszta na to odpisal.

          poza tym jesli bywasz w osrodku to mozesz nas chyba zapytac osobiscie?
          otrzymasz szybsza i pelniejsza informacje niz na internetowym portalu.

        • Gość: palmo Re: 25-lecie buddyzmu Diamentowej Drogi we Wrocła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 16:45
          Twoje uwagi co do organizacji na pewno sie przydadza. W Warszawie
          np. bylo zorganizowane przedszkole dla dzieci. Moze we Wrocławiu nie
          było takiej możliwości, a może w nawale rzeczy do zrobienia to
          umknęło organizatorom. 25 lecie jest organizowane przez grupę ludzi
          którzy robią to w wolnym czasie, za darmo, jednocześnie pracując,
          studiując, zajmując się dziećmi itp.
          Wydaje mi się, że zwróciłaś uwagę na opakowanie (a tak naprawdę na
          jego część, bo z wysiłku, jaki trzeba włożyć w zorganizowanie
          takiego przedsięwzięcia raczej nie zdajesz sobie sprawy), może warto
          przyjrzeć się zawartości zanim oceni sie produkt?

          Koncepcja szeroko pojętego buddyzmu - to tylko koncepcja. Ludzie
          maja całe wyobrażenia na temat tego jak buddyzm powinien wyglądać. I
          jak coś nie wygląda jak grupa mnichów dmuchających w trąbki albo
          śpiewających coś w niezrozumiałym języku lub też grupa
          praktykujących ZEN siedzących w całkowitej ciszy to cała koncepcja
          pada...


        • Gość: tobi99 Re: 25-lecie buddyzmu Diamentowej Drogi we Wrocła IP: 217.153.106.* 30.10.09, 10:55
          Witam
          Jestem w tej dyskusji na forum "z doskoku", ale zaciekawiły mnie
          Twoje wątpliwości. Praktykuję u Olego od kilku lat. Na początku, po
          wychowaniu w katolickiej rodzinie oraz przywiązaniu do własnej
          'poprawności politycznej" byłam mocno zszokowana tym, że mówi o
          Papieżu JP2, że jest odpowiedzialny za śmierć wielu ludzi oraz, że
          Muzułmanie są zagrożeniem dla współczesnej cywilizacji. Obecnie mam
          inne zdanie na ten temat - uważam, że Ole ma rację - jak doszłam do
          tego to dłuższa historia i nie ma tu na nią miejsca.

          Co do wszelkich "straganów" z pamiątkami i drogimi produktami to
          naprawdę trzeba pamiętać, że Ośrodki są utrzymywane tylko i
          wyłącznie ze srodków członków Związku. Więc obecność Olego to
          możliwość na zgromaczenie środków na określone działalności Ośrodka.
          To wymaga naprawdę ogromnego zaangażowania i wysiłku ludzi żeby
          ośrodki funkcjonowały i nie ma sensu "kręcić" nosem że coś ileś tam
          kostuje, bo to wszytsko idzie na działalność Ośrodków. Zaznaczam, że
          do Ośrodka można przychodzić, praktykować i nikt nie domaga się od
          Ciebie ani złotówki - przynajmniej ja mam takie doświdczenia....

          Dzieci "bywają" wszędzie - na katolickich uroczystościach też- w
          ścisku, tłoku i procesjach też je można zobaczyć o pielgrzymce do
          Częstochowy nie wspomnę :-)))Może po prostu rodzice uznają za
          ważniejsze żeby dzieci uczestniczyły w tym wydarzeniu niż żeby spały
          w tym czasie "bez problemów". "Ciekawsze" wydają mi się dzieci w
          niedzielę w hipermarketach :-"

          Na zakończenie tylko dodam, że jestem osobą dojrzałą-rozpoczęłam
          praktykę jako osoba dorosła mając lat dobrze ponad 30-ści, więc
          trudno powiedzieć, że jestem ofiarą Olego :-) chociaż rozumiem, że
          kontrowersje pojawiają się z "różnych" powodów, o których też długo
          by pisać. Niemniej jednak mój przyjaciel znający mnie naprawdę wiele
          lat wmawiał mi, że np. Ole podaje mi narkotyki na spotkaniach :0, a
          na pytanie JAK?, bo nic na ten przykład nie nie łykam, ani nie
          wącham (szczególnie, że nie wiem jaki miałby w tym interes-musiałby
          chyba sporo dopłacać do tego "biznesu")powiedział, że na pewno jak
          się nie zorientuję, to mi je.....wciera w ubranie :0

          Tak że uprzedzenia mogą być naprawdę różne, szczególnie w naszym,
          jak by nie było mocno katolickim kraju....
          Ale nie ma sensu skupiać się na uprzedzeniach. Jeżeli jesteś
          zainteresowana praktyką przychodź do Ośrodka, a jeżeli buddyzm DD Ci
          nie do końca pasuje, to szukaj innej ścieżki

          powodzenia :-))))
        • Gość: Mac Pro Re: 25-lecie buddyzmu Diamentowej Drogi we Wrocła IP: *.magma-net.pl 30.10.09, 14:56
          Świetnie, że pytasz Mara. Chodzi o to, żeby dokładnie sprawdzić towar jakim jest
          pogląd buddyjski jeśli można tak powiedzieć. Pogląd poglądem, a organizacja
          wykładu wymaga wielu innych czynników, więc może nie zawsze dostrzeżesz wszędzie
          dookoła, to co potwierdzi Twoje wcześniejsze wyobrażenia.

          Pozdrawiam serdecznie
          • Gość: mara Re: 25-lecie buddyzmu Diamentowej Drogi we Wrocła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.09, 19:05
            dokładnie :) i moje przemyslenia oraz uwagi co do organizacji wykłada nie
            oznaczaja od razu, ze sam wyklad, jego tresc itd do mnie nie przemawiaja. ale
            widac dla niektorych jak sie spyta o szczegoly organizacyjne to nalezy od razu
            zaopatrzyc sie w kopię i ruszyć z nia na pytajacego. ;)
      • Gość: Maciej Re: 25-lecie buddyzmu Diamentowej Drogi we Wrocła IP: *.core.lanet.net.pl 28.10.09, 14:00
        Szacun
        • Gość: Uhn Smutne IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.10.09, 14:41
          jak sie patrzy jak dorosli ludzie rozpaczliwie szukaja jakiejkolwiek
          duchowej strawy i bezmyslnie laduja sie w sekty.A wystarczy tylko
          wejsc do najblizszego kosciola i chociaz tylko posiedziec.
          Buddyzm nie jest religia , co najwyzej swego rodzaju filozofia.
          • Gość: zdrowy rozsądek Re: Smutne IP: *.centertel.pl 28.10.09, 14:51
            1)Smutne to jest to, że ludzie bezmyślnie chodzą do kościoła żeby posiedzieć,
            bez refleksji, po prostu często z powodu tradycji.
            2) Słusznie zauważyłeś,że Buddyzm nie jest religią. Nie jest też filozofią,
            ponieważ filozofia polega na wymyślaniu kolejnych koncepcji. Buddyzm Diamentowej
            Drogi polega na praktyce i próbie poznania własnego umysłu aby lepiej
            funkcjonować i pomagać innym.
            pozdrawiam serdecznie :-)
            • Gość: Gosia Re: Zdrowy rozsadek -(??) Smutne IP: 61.88.236.* 30.10.09, 03:03
              A skad wiesz ze siedza bezmyslnie (co maja skakac?) slyszalas o
              medytacji?? Mozesz robic to wszedzie nawet w tramwaju (jesli
              potrafisz sie skoncentrowac) Uf jak czytam to wszystko to flaki sie
              przewracaja! Zachwalasz, podniecasz sie , podoba Ci sie jak kilka
              mnichow siedi sztywno - to jest ok - super - ludzie w kosciele
              wygladay smiesznie no nie? a ci tacy "egzotyczni" (bo wszystko co
              polskie to do d..y i zle - wlasnie dzieki takiemu waszemu podejsciu
              jest jak jest) wszystko co zagraniczne to cacy. Wracajac do buddyzm
              (mam na mysli prawdziwego buddzmu nie jakiegos pacana szukajacego
              popularnosci i kasy) nie ma nic w nim zlego i gdybsmy wszyscy sie
              trzymali ich wskazowek swiat bylby lepszy.
          • Gość: szmatan Re: Smutne IP: *.tieto.com 28.10.09, 14:52
            > jak sie patrzy jak dorosli ludzie rozpaczliwie szukaja jakiejkolwiek
            > duchowej strawy i bezmyslnie laduja sie w sekty

            też uważam że Polska powinna wypowiedzieć konkordat.

            > Buddyzm nie jest religia , co najwyzej swego rodzaju filozofia.

            właśnie! to sposób na życie, który można sprawdzić i udoskonalić. nie ma tutaj żadnych nieomylnośći oraz absolutów i zakazów jedzenia skorupiaków
            • Gość: opiaty Re: Smutne IP: *.pools.arcor-ip.net 28.10.09, 15:07
              Jak patrze na reportaze z tych regionow skad buddyzm czerpie
              swa "filozoficzna, magiczna sile" i widze ten chaos i biede i wyzysk
              i choroby, to poprostu nadziwic sie nie moge tej "wielkosci". No
              coz, religie bywaja rozne, guru tez, masowe problemy jednostki
              tez...Biznes sie kreci.
              • ziggyskydive za to jak widac sygnet na reku BXVI, 28.10.09, 15:38
                to od razu wiadomo, ze to prawdziwa władza....
          • Gość: Tobi99 Re: Smutne IP: 217.153.106.* 30.10.09, 11:08
            To nie jest tak. Ja byłam wychowywana w bardzo ortodoksyjnej
            rodzinie katolickiej, w Kościele siedziałam duuuuuuużo, ale to nie
            jest tak, że każdemu pasuje ta forma duchowości. Każdy ma swoją
            ścieżkę, a religia jest kwestią wiary, podczas kiedy buddyzm
            kwestią doświadczenia.

            Obecnie praktykuję u Olego. I zaznaczam nie czuję sie jego ofiarą, a
            praktykować zaczęłam dobrze po 30-tce. Żeby nie było wątpliwości mam
            pracę i rodzinę - nie jestem "nieprzystosowana"
            • Gość: lea Re: Smutne IP: *.pools.arcor-ip.net 01.11.09, 14:08
              A to na kiego ci ta grupowa duchowosc i praktyki...jesli z zyciem
              sobie dobrze radzisz?
      • Gość: nemo Re: 25-lecie buddyzmu Diamentowej Drogi we Wrocła IP: *.adsl.inetia.pl 28.10.09, 22:08
        do wolnegoczlowieka- na czym polega heroizm olego i jak konkretnie walczy o
        Tybetanczyków? Jak to sie ma do tego, że Dalai Lama go nie uznaje za lamę?
        Mówić, prowadzić "wykłady", pouczać innych można dużo, a przy tym mieć
        komfortowe życie, kochanki, nie martwić się o nic, za nic nie odpowiadać
        Gość po prostu ma farta.
        • Gość: fartowny Re: 25-lecie buddyzmu Diamentowej Drogi we Wrocła IP: *.pools.arcor-ip.net 29.10.09, 10:06
          Gosc nie ma farta tylko glowe do biznesu i dobrze rozpoznaje
          potrzeby ludu skolowanego przez zycie. A wlasciwie to ma farta w tym
          wzgledzie, ze coraz wiecej zagubionych,sfrustrowanych,neurotycznych
          skolowancow. W zastepstwie mamy i papy Ole dobrze "dziecmi"
          zarzadza.A za dobra prace nalezy sie zaplata.I jest git.
          • Gość: M108 Re: Fartowny ty biedaku IP: 91.193.99.* 29.10.09, 10:57
            Tacy ludzie jak ty nie słyszą muzyki tylko liczą ile płyt i za ile
            się sprzedało.Nie widzą obrazu tylko jego cenę.Tak jak złodziej boi
            się że go okradną, a bandyta że go zabiją, ty pomyśl dlaczego masz
            głowę wypełnioną takim szajsem - bo przecież nie wszyscy widzą tę
            sytuację jak ty. Co wogóle tutaj robisz? Jak ci się nie podoba to
            spadaj, bo nie wierzę że z taką kupą w tej swojej makówce piszesz po
            to by komuś pomóc gamoniu, a zresztą nie napisałeś nic
            sensownego.Opisałeś jedynie swój pomieszany stan umysłu i można
            mniemać że tak właśnie żyjesz i tak postępujesz z ludźmi.Pewnie
            myślisz że cały internet czeka na twoje niesamowite komentarze :)
            ale problem głupka jest taki iż myśli że jest mądry i zna się na
            wszystkim. Pozdrowionka głupolu aha i bierz swoje lekarstwa, zmienią
            twój stan umysłu a przez to również twoje postrzeganie świata.
            Pa,pa -nie pisz więcej
            • Gość: m Re: Fartowny ty biedaku IP: 78.8.151.* 29.10.09, 11:47
              Gość portalu: M108 napisał(a):

              > Tacy ludzie jak ty nie słyszą muzyki tylko liczą ile płyt i za ile
              > się sprzedało.Nie widzą obrazu tylko jego cenę.Tak jak złodziej
              boi
              > się że go okradną, a bandyta że go zabiją, ty pomyśl dlaczego masz
              > głowę wypełnioną takim szajsem - bo przecież nie wszyscy widzą tę
              > sytuację jak ty. Co wogóle tutaj robisz? Jak ci się nie podoba to
              > spadaj, bo nie wierzę że z taką kupą w tej swojej makówce piszesz
              po
              > to by komuś pomóc gamoniu, a zresztą nie napisałeś nic
              > sensownego.Opisałeś jedynie swój pomieszany stan umysłu i można
              > mniemać że tak właśnie żyjesz i tak postępujesz z ludźmi.Pewnie
              > myślisz że cały internet czeka na twoje niesamowite komentarze :)
              > ale problem głupka jest taki iż myśli że jest mądry i zna się na
              > wszystkim. Pozdrowionka głupolu aha i bierz swoje lekarstwa,
              zmienią
              > twój stan umysłu a przez to również twoje postrzeganie świata.
              > Pa,pa -nie pisz więcej


              uznajesz sie za buddyste? jestes nim? mowisz to z pozycji osoby
              pracujacej nad swoim umyslem i rozpuszczajacej koncepcje o rzeczach
              by zobaczyc je takimi jakimi sa? w ten sposob okazujesz szacunek
              innym ludziom i widzisz w kazdym z nich budde?
              • Gość: M108 Re: Fartowny ty biedaku IP: 91.193.99.* 29.10.09, 12:30
                To czy jestem buddystą -tego jeszcze nie wiesz bo mnie nie
                znasz,więc ocenianie mnie z buddyjskiego punktu jest tutaj głupotą
                (za dużo myślisz i główka może cię rozboleć, bez nadinterpretacji :)
                a szacunek okazuję dając im czytelne komunikaty co myślę np. o
                głupocie, wtedy mogą z łatwością stwierdzić czy czy chcą ze mną
                gadać czy nie. Możesz sobie mieć wizję buddyzmu jaką chcesz tak jak
                i ja. Natomiast jak sądzę mamy zupełnie inne dane na temat tego co
                znaczy widzieć kogoś jako buddę - może tobie się pomieszało z takim
                słodziuteńkim jezuskiem :) są takie wypadki, więc uważaj co z ciebie
                wyłazi :)
                • Gość: m Re: Fartowny ty biedaku IP: 78.8.151.* 29.10.09, 12:58
                  jakbys nei zauwazył, spytalam czy jestes, bo nie wiem, a to dosc
                  interesujace patrzac pod uwage jakim jezykiem operujesz i jak sie
                  zwracasz do ludzi, ktorych rowniez nie znasz. ale coz, zdaje sie, ze
                  masz wylacznosc na bycie najmadrzejszym, oswieconym i pouczajacym
                  innych na co maja uwazac, a na co nie. a odnosnika do widzenia w
                  kims buddy uzylam po to, zeby zwrocic Ci uwage ze obrzucanie kogos
                  inwektywami, sugerowanie ze jest glupkiem, bo sceptycznie podchodzi
                  do roli nauczyciela w jaka pelni Ole to gruba przesada. czlowiek ma
                  prawo watpic i uwazac ze Ole to przewodnik dla 'skolowanych'.
                  sadzisz inaczej, masz doswiadczenia w tym wzgledzie, popartem
                  osobistym kontaktem z Ole, opowiedz o nich. nie chcesz opowiadac,
                  napisz ze sie nie zgadzasz, ze czlowiek nie ma racji. ale cynizm i
                  inwektywy sobie podaruj, bo wystawiasz swiadectwo jedynie sobie. i w
                  sumie racja, ani jako buddyscie, ani jako niebuddyscie, tylko sobie
                  jako czlowiekowi.
                  • Gość: M108 Re: Fartowny ty biedaku IP: 91.193.99.* 29.10.09, 13:30

                    To co napisał "fartowny" nazywasz sceptycyzmem :) człowiekiem
                    wątpiącym :))))) uahahaha- może jeszcze pedofilie nazywasz słodkimi
                    igraszkami- delkatna jesteś :) Dlaczego miałbym nie być cyniczny bo
                    niby co. Jedynie oceniłem poziom jego kompetencji, a właściwie
                    niekompetencji :) a ty oceniasz moją osobę -jako tak delikatna
                    osóbka pewnie jak wrócisz do początku tego tematu to zrozumiesz te
                    subtelności :) ale póki co jak zabierasz głos na taki temat to się
                    przygotuj
                    • Gość: m Re: Fartowny ty biedaku IP: 78.8.151.* 29.10.09, 14:12
                      >Pozdrowionka głupolu aha i bierz swoje lekarstwa,
                      zmienią
                      > twój stan umysłu a przez to również twoje postrzeganie świata.

                      tak, to jest faktycznie rzetelna ocena jego kompetencji.
                      pogratulowac.
                      skoros taki wrazliwy, ze moje uwagi na temat tego jak sie o kims
                      wypowiadasz, traktujesz jako ocene Twojej osoby, to zastanow sie,
                      jakbys zareagowal, jakby to Tobie napisal ktos: glupolu bierz swoje
                      lekarstwa.
                      • Gość: M108 Re: Fartowny ty biedaku IP: 91.193.99.* 29.10.09, 15:52
                        Już ci podpowiadam :) to jest ironia w związku z głupotami które
                        napisał.Jakbym zareagował? Czyżbyś już za mnie odpowiedziała, że
                        jesteś taka pewna mojej reakcji? A gdybyś się pomyliła co do mojej
                        reakcji? Tego oczywiście nie bierzesz pod uwage. Może za długo cię
                        katolicy indoktrynowali i teraz mieszasz w różnych tradycjach i mylą
                        ci się zupełnie różne sprawy. Powiem ci jedno i na tym kończe -gdyby
                        buddyzm miał taki przesłodzony i infantylny klimat jak ty to swoimi
                        tekstami chcesz mi wcisnąć, to ja i wielu moich znajomych nigdy
                        byśmy na niego nie zwrócili uwagi.
                        • Gość: fartowny Re: wyluzuj biedaku IP: *.pools.arcor-ip.net 29.10.09, 18:27
                          Zacietrzewienie nie sluzy zdrowiu i jest malo przekonywujace.
                        • Gość: m Re: Fartowny ty biedaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.09, 19:37
                          nie próbuj być zlosliwy bo Ci to nie wychodzi. z prostej przyczyny. niewiele sie
                          przejmuje opiniami osob ktore mnie kompletnie nie znają. widzę jednak że
                          emocjonalnie bardzo do tego podchodzisz, trudno sie mowi. a przeslodzonosc i
                          infantylnosc buddyzmu ktory wedlug Ciebie probuje Ci wscisnac. coz, jesli dla
                          Ciebie czyms takim jest wiecej dystansu, to tak, probuje Ci to wcisnac.
            • Gość: Rudy102 Re: Fartowny ty biedaku IP: *.privacyfoundation.de 30.10.09, 19:11
              Gość portalu: M108 napisał(a):

              > Tacy ludzie jak ty nie słyszą muzyki

              Ustaliłeś to telepatycznie?

              > Ty pomyśl dlaczego masz głowę wypełnioną takim szajsem

              To również efekt Twojego nadnaturalnego widzenia? Lubisz rozmawiać o kupie?

              > bo przecież nie wszyscy widzą tę sytuację jak ty.

              Otóż to. Kiedy używasz słów takich jak te wyżej, to odnoś je wyłącznie do siebie. Wydaje mi się, że ich właściwym przeznaczeniem jest pomoc w wywołaniu autorefleksji, a nie zwracanie komuś uwagi. Głupio jest używać "nie wszyscy tak jak Ty to widzą", bo przecież to jest zawsze prawda – każdy patrzy na świat trochę inaczej.

              > Co wogóle tutaj robisz?

              Mąci, a Ty dałeś się podpuścić. Jak tam umysł?

              > Jak ci się nie podoba to spadaj,

              Czy według Ciebie i Twoich przekonań mogą mówić tylko Ci, którym coś się podoba?

              > bo nie wierzę że z taką kupą w tej swojej makówce

              Egocentryzmu nie można Ci zarzucić – wciąż myślisz o innych, nawet o tym co oni mają w głowie i jaki to ma zapach. :)

              > piszesz po
              > to by komuś pomóc gamoniu, a zresztą nie napisałeś nic
              > sensownego.

              Temu panu chyba chodziło o to, że Ole Lydahl przyciąga zagubionych ludzi, czy coś w ten deseń. Bardzo łatwo poznać sens tamtej wypowiedzi. Wydaje mi się, że Ty się z tym nie zgadzasz, ale wybierasz komentowanie osoby i pisanie o bezsensie zamiast o tym, że masz inne zdanie.

              > Opisałeś jedynie swój pomieszany stan umysłu i można
              > mniemać że tak właśnie żyjesz i tak postępujesz z ludźmi.

              Tak można odpowiedzieć na każde zdanie. Ta sama uwaga, co we fragmencie z "przecież nie wszyscy widzą tę sytuację jak ty". Można tak napisać pod każdą Twoją inwektywą: Opisałeś jedynie swój pomieszany stan umysłu.

              > Pewnie myślisz że cały internet czeka na twoje
              > niesamowite komentarze :)

              Pewnie znów czytasz myśli innych ludzi. Jesteś buddystą czy co? :)

              > ale problem głupka jest taki iż myśli że jest mądry i zna się na
              > wszystkim.

              Denerwuje Cię to? Bo mnie śmieszy.

              > Pozdrowionka głupolu aha i bierz swoje lekarstwa, zmienią
              > twój stan umysłu a przez to również twoje postrzeganie świata.

              Niektórym zapisują coś, gdy przyznają się do czytania myśli innych, więc bądź ostrożny. :)
          • Gość: ziom Re: 25-lecie buddyzmu Diamentowej Drogi we Wrocła IP: *.chello.pl 29.10.09, 18:21
            Nie rozumiem jednej rzeczy w rozumowaniu osób bredzących o jakimś 'biznesie' -
            kto, kiedy i na co niby wydaje całą tą przeogromną kasiorę? Lama Ole, którego
            klon jest z ludźmi 20h/dobę podczas gdy on gra sobie w golfa i popija drinki z
            parasolką, czy jak? :)))
      • Gość: Gosia Re: wolnyczlowiek Diamentowej Drogi we Wrocła IP: 210.8.175.* 29.10.09, 02:04
        Ale "pieprzysz" - "niszczonego przez komunistow chinskich" Tak Ci
        Ole powiedzial? Kurcze jaki z niego bohater. Chce zachowac dla
        potomnych (a jakze nic w tym dla siebie) Zciemnia Wam rowno, a jakze
        on byl w Tybecie - i co z tego ??? Ja tez bylam w Tybecie (tak na
        wyciecze) i sie nie obnosze ze jestem Guru. A teraz Ci cos powiem
        Tobie i moim Rodakom, i Wezcie sobie to do serca
        przestancie "Czapkowac" pacanom!! Kiedys dawno temu w latach np. 70
        kiedy ktos przyjechal z innego kraju (np. Wloch, Anglii) byl
        traktownay (mowie ogolnie)i postrzegany jako ktos lepszy, kazdy
        probowlam mu/jej dogodzic. Przy nim My (Polacy) stawalismy sie
        Malency. Dzis z perspektywy czasu widze jakie to bylo "chore" tylko
        w Polsce ludzie tak "czapkuja" fakt ze "ktos" jest z zagranicy robi
        go momentalnie "lepszym" (od nas polakow) tak wiec Drodzy Rodacy
        nie "czapkujecie" miejcie swoja wartosc bo czesto naprawde jestescie
        LEPSI a "czapkujecie" jakims baranom. Pozybjcie sie waszych
        kompleksow!!
        • Gość: Mac Prokop Re: wolnyczlowiek Diamentowej Drogi we Wrocła IP: *.magma-net.pl 29.10.09, 14:19

          Gość portalu: Gosia napisał(a):

          > Ale "pieprzysz" - "niszczonego przez komunistow chinskich" Tak Ci
          > Ole powiedzial? Kurcze jaki z niego bohater. Chce zachowac dla
          > potomnych (a jakze nic w tym dla siebie) Zciemnia Wam rowno, a jakze
          > on byl w Tybecie - i co z tego ??? Ja tez bylam w Tybecie (tak na
          > wyciecze) i sie nie obnosze ze jestem Guru.

          Mówisz rozsądnie, gdyż prawdopodobnie nie masz takiego typu domukentu www.lama-ole.pl/biograf/glejt.htm

          Pozdrawiam serdecznie
          • Gość: Gosia Re: wolnyczlowiek Diamentowej Drogi we Wrocła IP: 210.8.175.* 30.10.09, 04:01
            Wspolczuje ci WolnyCzlowieku bo sam oddajesz sie w niewole. Takich
            dokumentow moge naprodukowac wiele. Gdzie ty zyjesz?? Dzis wszystko
            jest dostepne!! Nie mam, bo mi nie potrzebny ten rubbish (smiec) jak
            latwo Was omotac, oszukac. Powiem Ci jedno (moze to ci pomoze w
            decyzji i przestaniesz byc taki latwowierny) zyje ponad 20 lat
            zagranica i znam od podszewki ten caly bullshit!! (klamstwo, oblude)
            ktorymi my Polacy tak sie zachwycamy! Mowilo sie zawsze o ruskiej
            propagandzie - nie wiem czy amerykanie nie sa w tym lepsi. Powiesz
            on nie ma z ameryka nic wspolnego - tak ale to takie w amerykanskim
            stylu!
            • Gość: psycho Re: wolnyczlowiek Diamentowej Drogi we Wrocła IP: *.pools.arcor-ip.net 30.10.09, 09:21
              Kobieto jestes typowym przykladem pranego mozgu. I tu zle bylo i tam
              niedobrze,rosje porownujesz z usa, nie jestes w stanie inaczej,i to
              naprawde nie twoja wina. Jednak dobrze rozpoznajesz w tym zakloceniu
              pojec, zagrozenie tych gurow. Wspolczucie i znajdz dobrego,
              empatycznego terapeute, zadnego nowego guru.
    • mamuska-z-jajami tak naprawde nie ma znaczenia jaka religie wyznaje 28.10.09, 15:25
      Tak naprawde nie ma znaczenia jaka religie wyznajecie z jednej strony, z drugiej
      ma ogromne znaczenie. Dla jednych klekanie przed obrazem czy laleczkami z
      plastiku to sposob na poznanie prawdy da innych poznawanie swojego umyslu i
      kontrola nad nim. W zaleznosci od Karmy kazdy ma cialo takie na jakie zasluzyl.
      Niektorzy sa slepi i nie widza kolorow teczy inni zachlysneli sie tylko 1
      kolorem... ;)
      • Gość: magik Re: nie kontrolujcie abyscie nie byli kontrolowani IP: *.pools.arcor-ip.net 28.10.09, 16:57
        kurde wybitnie mundre lol, kontrolowana rozmowa, kontrolowany mozg,
        kontrola dzwignia manipulacji...
        • Gość: Gosia Re: Magic - nie kontrolujcie abyscie nie byli IP: 210.8.175.* 29.10.09, 02:09
          Bardzo trafna uwaga - (krzyczelismy na komunizm ze bylismy
          kontrolowani) teraz sami (bez walki) jak bydlo idace na rzes dajemy
          sie kontrolowac i co gorsze MANIPULOWAC! Cala tragedia w tym ze nie
          dostrzegamy zadnego niebezpieczenstwa.
    • Gość: looker własna opinia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 22:21
      No cóż ja za to nie będę się mądrzył tylko powiem tyle co wiem...

      Osobiście bardzo cenię sobie w życiu ludzi o wysokim poziomie całościowego
      zrozumienia rzeczywistości w jakiej było nam dane żyć, wśród nauczycieli linii
      Karma Kagyu udało mi się znaleźć takie osoby, więc po prostu uważnie słucham
      tego co mają do powiedzenia.

      Sam pozostaje otwarty na wszelkich mędrców 6 kierunków naszego świata ;)
      • Gość: mama Re: własna opinia... IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.10.09, 22:36
        a ja chciałam podziękować Gazecie i Pani Agacie, że, jak rzadko, mogłam przeczytać tekst nienapastliwie misjonarski, daleki od klerykalnej pychy, a mówiący o duchu
    • Gość: Mac Prokop Re: 25-lecie buddyzmu Diamentowej Drogi we Wrocła IP: *.core.lanet.net.pl 29.10.09, 13:46
      Za Wikipedią: Sekta (od łac. secta - kierunek, droga, postępowanie, zasady,
      stronnictwo, nauka, od sequi - iść za kimś, postępować, towarzyszyć lub łac.
      secare, sectare - odcinać, odrąbywać, odcinać się od czegoś) - pierwotnie
      określenie grupy wyznawców, których poglądy religijne są przez tradycyjne
      Kościoły uznane za niezgodne z oficjalną, dominującą doktryną.
    • Gość: RysiekMatuszewski Re: 25-lecie buddyzmu Diamentowej Drogi we Wrocła IP: *.anonymouse.org 29.10.09, 18:30
      Buddyści masowi i systematycznie wykorzystują seksualnie małe
      dzieci. Zgodnie z ich nauczaniem ten kto "rozprawiczy" więcej i jak
      najmłodszych dziewczynek i chłopców ten osiągnie nirvanę i będzie
      miał 1000 dziewic w przyszłym życiu na łonie Abrahama.

      Buddyści mają swoje domy publiczne gdzie więzią i wykorzystują
      dzieci. Uzależniają je od narkotyków (morfina, crack, PCP) i
      zmuszają do prostytuawania się.

      Sprawy takie są w europie wyciszane ze względu na poprawność
      polityczną.

      Wiele ze zgwałconych, porqanych od rodziców dzieci nie wytrzymujac
      obciążenia psychicznego popełniło samobójstwo co z koleji potępia
      kośćiół katolicki....

      • Gość: Maciej Prokop Re: 25-lecie buddyzmu Diamentowej Drogi we Wrocła IP: *.core.lanet.net.pl 30.10.09, 11:07
        NO COMENTS Ryśku
        • Gość: byly_buddysta Re: 25-lecie buddyzmu Diamentowej Drogi we Wrocła IP: *.static.privatedns.com 30.10.09, 20:12
          tja, tu nie ma co komentować. publiczne burdele prowadzone przez
          buddyjskich przywodcow to temat znany od lat. nielegalne burdele i
          kontrola rynku narkotykowego w panstwach azji i czesciowo ameryki
          lacinskiej. pranie brudnej forsy. to potezna organizacja swietnie
          zakomuflowana i manipulujaca armia swych wyznawcow. to nie sekta. to
          potezna wszechwaladna religia przy ktorek kosciol zjednoczeniowy
          MOONa sie chowa.
          • Gość: Mac Prokop Re: 25-lecie buddyzmu Diamentowej Drogi we Wrocła IP: *.core.lanet.net.pl 31.10.09, 15:27
            Podaj proszę kilka konkretnych przykładów tych niecnych, spiskowych działań.
            Chętnie się uczę nowych rzeczy i musiałem nie natrafić na takie rewelacje
            głoszone przez Ciebie.

            Pozdrawiam serdecznie

      • Gość: TLC Re: 25-lecie buddyzmu Diamentowej Drogi we Wrocła IP: *.152.142.218.dsl.dynamic.eranet.pl 31.10.09, 18:14
        Klikajcie na czerwony kosz, to się nie nadaje do czytania tylko kasowania a autor wymaga chyba pomocy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka