plxpl 07.12.09, 21:29 Ale Aborcza drąży... Kogo wy cytujecie? Ktoś już na forum pisał - krzyża i wody święconej boi się taki jeden często przedstawiany z rogami i ogonem. Wszyscy więc widzą kto za wami stoi, Gazeto Aborcza. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
korcia2000 Halina Bortnowska proponuje: Księgi zamiast krzyża 07.12.09, 22:31 Kto upoważnił Forum do podawanie IP? Odpowiedz Link Zgłoś
tormann Halina Bortnowska proponuje: Księgi zamiast krzyża 07.12.09, 22:49 Pani KO Ali dziękujemy za piękną wypowiedź... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Peace Re: tormann IP: 210.8.175.* 08.12.09, 04:35 Masz na mysli wypowiedz Pani Profesor? Piekna? Sama sobie zaprzecza jakbys dobrze przczytal/a to bys sam/a zauwazyl/a. Cyt. "I nie ma wcale znaczenia ile ich jest, bo w takich sprawach wiekszosc nie moze niczego narzucac mniejszosci" Ilosc nie ma znaczenia ??? a jednak wiekszosc ma wiecej do powiedzenia?! I bardzo dobrze!! tak powinno byc!! Zrobic referendum jestm przekonana ze WIEKSZOSCI (pacany ktore zaraz beda pisac ze im przeszkadzaja, nie trudzcie sie mowie wiekszosci! przyznaje ze sa tacy co im przeszkadzaja) krzyze nie przeszkadzaja (nawet jak sa ateistami czy tez innej wiary). Wole Krzyz jak ksiezyc. Brawo dziewczyny w nagrode dostaniecie Burqa (to taka ladna sukienka z wycieciem na oczy)-kolor mozesz sobie wybrac. Odpowiedz Link Zgłoś
annika.h plxpl, dorośnij 07.12.09, 23:02 ja wierzę w Thora i Odyna. Ty nie, więc z ręki Thora i Odyna spotka cię zasłużona kara. Długo tak można. Nie czytają cię tu małe dzieci więc nie strasz diabłem z rogami i kopytami zamiast wypowiedzieć się rzeczowo i na temat. Druga sprawa: skoro czytanie "Aborczej" sprawia ci ból psychiczny (choć mam wątpliwości-myślę, że ty to po prostu lubisz), nie czytaj, no chyba, że to jakaś forma pokuty lub samoumartwiania się, ale jak wyżej wspomniałam wątpię w to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasnepelne2 Re: plxpl, dorośnij IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.09, 23:19 Pani profesor proponuje księgę? niech zgadnę, Talmud?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yago Re: plxpl, dorośnij IP: *.lanet.net.pl 07.12.09, 23:36 Komentowanie artykułu bez jego przeczytania powinno być karane. Na przykład mękami piekielnymi, skoro artykuł jest na tematy religijne... Odpowiedz Link Zgłoś
czterdziestyiczwarty Halina Bortnowska proponuje: Księgi zamiast krzyża 08.12.09, 06:51 Pani prof.Bortnowska zdaje sie nie dostrzegac faktu ,ze w tym przypadku mniejszosc (3 osoby)usiluje narzucic swoja wole wiekszosci (ok.600 osob) i nie wyraz checi zrozumienia motywow ,ktore kieruja wiekszoscia ( wypowiedz Prof.Bortnowskiej stawia mniejszosc w pozycji uprzywilejowanej jako ,ze to wiekszosc " musi zrozumiec" - nazisci w Niemczech tez na poczatku byli mniejszoscia, ktora potraktowano bardzo wyrozumiale i wszyscy wiemy jak to sie skonczylo). A po za tym Pani,prof Bortnowska przeprasza z a wypowiedz prof. Legutko interpretowana przez siebie przy czym niejako czyni to przeciw czemu tak sie oburza ,a wiec ocenianiu czyichs motywacji ze swojego punktu widzenia. W XIV liceum krzyz jest tylko w trzech salach ,w ogromnej wiekszosci tego krzyza nie ma i nikt przeciw temu nie protestuje a moglby skoro wiekszosc uczniow nie poparla inicjatywy trojga maturzystow (ok.600 osob). Natomiast uwzam ,ze sprawa obecnosci symboli religijnych w szkole moglaby byc swietnym tematem do rzetelnych i rzeczowych dyskusji w szkolach z udzialem reprezentantow glownych religii w Polsce oraz ateistow. Mozna miec tylko nadzieje ,ze obyloby sie bez demagogicznych przepychanek. Niezaleznie od tego czy ktos z kosciolem sympatyzuje czy tez nie, faktem jest ,ze religia chrzescijanska ma w Polsce ponad 1000 -letnia tradycje ,ze zasymilowala wiele sposrod starych poganskich zwyczajow naszych przodkow . Inne nurty religijne nie maja w Polsce tak dlugiej tradycji a zatem nie maja rownie licznych wiernych ( bez wzgledu na to jak oceniamy rzeczywista liczbe katolikow postepujacych zgodnie z wyznaniem swojej wiary i dekalogu).Ludzie sa tylko ludzmi a wsrod nich sa tacy ,ktorzy lubia publicznie afiszowac sie swoja przynaleznoscia do jakiejs grupy czy to wierzacych czy tez ateistow ( byc moze bycie w grupie daje im poczucie bezpieczenstwa) i tacy ,ktorym jest to zupelnie niepotrzebne ( dla nich wiera ,religia badz jej brak to prywatna sprawa). Osobiscie identyfikuje sie z tymi ktorym nie jest potrzebna grupa dla poczucia bezpieczenstwa. Raczej nie lubie halasliwych neofitow podszytych lekiem przed odrzuceniem. Uwazam ,ze jesli ktos chce doswiadczyc Boga to moze to osiagnac takze po za kosciolem i zawsze bedzie to jego indywidualne doswiadczenie ze swej natury nieprzekazywalne dla innych. Jesli ktos potrzebuje symboli swojej religii tam ,gdzie spedza wiekszosc czasu swojego mlodego zycia (np. w szkole) to powinien miec to zapewnione tak jak i ateista istnienie sali szkolnej pozbawionej symboli religijnych, a zyd sali gdzie glownym symbolem jest gwiazda dawida,zas muzulmanin sale z polksiezycem. A zarazem kazdy uczen powinien miec prawo do uczestniczenia w nauce religii dowolnego wyznania chocby po to aby miec jakie pojecie o podobienstwach i roznicach miedzy religiami. Odpowiedz Link Zgłoś
brunschwick Re: Halina Bortnowska proponuje: Księgi zamiast k 08.12.09, 07:15 Umieszczanie na jednej półce ksiąg różnych religii to też propaganda tyle że antyreligijna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jot Re: Halina Bortnowska proponuje: Księgi zamiast k IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.12.09, 08:13 Ja też uważam, że każdy powinien mieś prawo do zgłębiania zasad swojej religii. Ale nie w szkole, która jest instytucją państwową i miejscem, gdzie zdobywa się wiedzę i umiejętności, a nie przechodzi religijne pranie mózgu i utwierdza wiarę w cokolwiek lub kogokolwiek. Kościół wdarł się do szkoły podstępem i podstępem wyłudził płace dla katachetów (na ogół księży), choć zastrzegał się, że nie będzie miał roszczeń finansowych z tytułu nauczania religii. Ale z tacą coraz gorzej, więc trzeba żyć na koszt podatnika... I nie o symbole kulturowe czy religijne tu chodzi, ale o symbol władzy kleru w ciemnogrodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
czterdziestyiczwarty Re: Halina Bortnowska proponuje: Księgi zamiast k 08.12.09, 21:00 Gość portalu: jot napisał(a): > Ja też uważam, że każdy powinien mieś prawo do zgłębiania zasad swojej religii. > Ale nie w szkole, która jest instytucją państwową i miejscem, gdzie zdobywa się > wiedzę i umiejętności, a nie przechodzi religijne pranie mózgu i utwierdza wiar > ę > w cokolwiek lub kogokolwiek. Kościół wdarł się do szkoły podstępem i podstępem > wyłudził płace dla katachetów (na ogół księży), choć zastrzegał się, że nie > będzie miał roszczeń finansowych z tytułu nauczania religii. Ale z tacą coraz > gorzej, więc trzeba żyć na koszt podatnika... I nie o symbole kulturowe czy > religijne tu chodzi, ale o symbol władzy kleru w ciemnogrodzie. Wbrew temu co mowisz wlasnie w szkole jest miejsce dla zglebiania zasad roznych religii (religioznawstwo jest nauka) a tym samym zabezpieczaniem przed jednostronnym praniem mozgu. Dla mnie obecnosc krzyza w szkolnej klasie stala sie takze symbolem upadku komunizmu ,ktory nakazywal w miejsce krzyza wieszac portrety roznych tam leninow,stalinow ,bierutow i innych "czerwonych pajakow". Krzyz jest obecny w swiadomosci Polakow ponad 1000 lat i nie widze zadnego racjonalnego powodu aby go teraz na sile z polskiej tradycji usuwac. Symbole same w sobie nie stanowia zadnego zagrozenia natomiast stanowia je ludzie ,ktorzy uzywaja ich czy to wystepujac zaciekle przeciw nim czy tez zaciekle ich broniac zwykle dla osiagniecia wlasnej korzysci (poki co nie ujawnianej).Totez nie mam tez nic przeciwko obecnosci w szkole innych symboli religijnych jak i obecnosci sal pozbawionych jakiejkolwiek symboliki odnoszacej sie do religii. Natomiast strzezmy sie demagogow ,ktorzy usiluja nas sklocic uzywajac w tym celu religijnych symboli. Prawdziwym celem tych ludzi jest atomizacja spoleczenstwa aby bylo nim latwiej rzadzic (czytaj : manipulowac). A zarazem odwracac uwage ludzi od naprawde istotnych spraw zwiazanych z bytem narodu i ojczyzny. Jak historia uczy najlatwiej jest manipulowac ludzmi mlodymi lub slabo wyedukowanymi ,stad inicjuje sie rozne szeroko naglasniane prowokacje (np.w szkolach ). Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Powinien być krzyz przenośny 08.12.09, 08:18 W powszechnym uzyciu wśród chrzescijan jest przenośny krucyfiks. Nie rozumiem zatem - jaki problem? Katecheta przychodzi na zajęcia do klasy, wyjmuje spod pachy przenosny krucyfiks, stawia gdzieś na swym biurku - i heja! Po katechezie krucyfiks zabiera - i jest spoko. Rzecz jest jednak w zupełnie czym innym. Wiszący stale krzyż jest sygnałem dla wszystkich niewierzących lub innej wiary: uważaj qts - bo to my tu rządzimy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amigo Re: Halina Bortnowska proponuje: Księgi zamiast k IP: 89.174.178.* 08.12.09, 08:20 Stanowisko bardzo rozsądne pani Bortnowskiej ale nie bądzmi naiwni, wojujacy katolicy zechca spalic na stosie wszystkich ktorzy mysli inaczej lub sa od nich inni Odpowiedz Link Zgłoś
czepialska Halina Bortnowska proponuje: Księgi zamiast krzyża 08.12.09, 08:34 Zastanawiam się czy publikowanie wypowiedzi - jakichkolwiek - cokolwiek zmieni w tym temacie. Póki co za dużo w tym wszystkim emocji. Nie rozumiem tego. Podobnie jak nie rozumiem tej tendencji - wybaczcie ale inaczej nazwać tego nie mogę - do zawieszania krzyży w miejscach publicznych. Jak tak dalej pójdzie to niebawem krzyże pozawieszacie w tramwajach... Dla mnie to nadużywanie symboliki. Wielu powie, że to deklaracja, a jeśli tak to czego? Przynależności do wspólnoty czy wyznawania określonych wartości? Bo z tym drugi to cieniutko, oj cieniutko... Odpowiedz Link Zgłoś
indywidualismus Re: Halina Bortnowska proponuje: Księgi zamiast k 08.12.09, 09:38 czepialska napisała: Jak tak dalej pójdzie to niebawem krzyże > pozawieszacie w tramwajach... > Dla mnie to nadużywanie symboliki. Wielu powie, że to deklaracja, a > jeśli tak to czego? Przynależności do wspólnoty czy wyznawania > określonych wartości? Bo z tym drugi to cieniutko, oj cieniutko... Wyśmienita uwaga! Wiesza się krzyż, ale po co? Nie wie nikt... No i komentowanie wypowiedzi tak inteligentnych i mądrych ludzi przez niedojrzałych półgłówków, tęskniących za inkwizycją (bo wtedy nie trzeba było myśleć), jest co najmniej zabawne. Znam osobiście Panią Bortnowską od ponad 20 lat i powiem wam: większość z was, nawet butów nie powinna jej czyścić! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość zgadzam się - jak tak dalej pójdzie to... IP: *.chello.pl 08.12.09, 18:32 Zgadzam się! - jak tak dalej pójdzie to... znikną krzyże z kościołów, no bo po co nam tysiącletnie symbole? Kto chodzi do kościoła, ten wie, w którym kościele jest odprawiana msza i żeby nie była na kościelnych wrotach symbolu krzyża z wypisanymi godzinami mszy świętych - bo to też razi mniejszość! Większość do kąta! Zachciało się WAM/nam tolerancji to niech większość toleruje mniejszość - na tym polega postęp! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: badacz A ta "większość" to kto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.09, 21:07 Znowu argument z "większością". Jaką? Bo do kościoła chodzi 40% (badania kościelne) a ponad 30% katolików w Polsce wierzy w reinkarnację (badania religijności Polaków robione 3-4 lata temu) :)) To o jaką większość chodzi? Przy okazji tych samych badań - 90% księży pochodzi ze wsi, stąd pewnie ten polski katolicyzm taki przaśno-zaściankowy, na poziomie Rydzyka. O pardon - doktora Rydzyka :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: semafor Jeżeli ktoś organizuje paradę homoseksualistów.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.12.09, 09:53 "...musi zrozumieć motywy tych, którzy przeciw temu protestują. I nie ma wcale znaczenia, ilu ich jest..." Czy wtedy też obowiązuje ta zasada, pani profesor? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Rokosz Re: Jeżeli ktoś organizuje paradę homoseksualistó IP: *.chello.pl 08.12.09, 10:42 Oczywiście, myślę że Pani profesor by to potwierdziła. Cały problem dotyczy tylko formy ale to dla wielu już jest za trudne do przyjęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
donq Halina Bortnowska proponuje: Księgi zamiast krzyża 18.12.09, 14:47 Aby z kims prowadzic "dialog", konieczne jest co najmniej przyjecie, ze ma dobra wole i uczciwie wyluszcza swoje intencje. Umysl zarazony lewizna jest do tego niezdolny. Zasadniczym i glownym powodem jest to, ze umysl taki jest z gruntu relatywistyczny nie uznaje prawdy, dobra itd. zastepujac je sluzeniem "postepowi". Rezygnacja z relatywistycznej sluzby "postepowi" na rzecz uznania obowiazujacej obie strony "dialogu" uczciwosci i zadania dazenia do prawdy jest niemozliwa bez calkowitego demontazu lewackiej mentalnosci. Jak ujal to Nicolas Gomez Davila: "To have a dialog with those who do not share our basic premises is nothing more than a stupid way to kill time." Pod rozwage pani Bortnowskiej. Wyjscia z sytuacji jak ta z krzyzami sa trzy: 1. dominacja jednej strony; druga akceptuje fakt, ze zyje w panstwie "klerykalnym" lub "swieckim" 2. gettoizacja: jedni maja szkoly z krzyzem, inni bez; kazdy mieszka i kupuje w swoich dzielnicach, ma swoje gazety, byc moze partie polityczne itp. (nie niemozliwe! patrz wspolczesna Belgia na przyklad) 3. permanentna wojna Obecnie przez zagrywki godne chwytow rodem z gry w trzy karty, lewizna probuje uzyskac (1). Jesli szczerze jestesmy w opozycji do lewizny, powinnismy to sobie uswiadamiac i nie dac sobie wmowic, ze proby zdobycia dominacji sa "neutralne". DonQ Odpowiedz Link Zgłoś
ocaliwas do donq 19.12.09, 01:58 Geniuszu Karpat - a co byś powiedział, gdybyś się znalazł nagle w kraju, w którym większość wiesza Gwiazdy Dawida na ścianach. I ta większość twierdziłaby, że nie należy z Tobą rozmawiać, bo ona z definicji i na mocy tradycji ma rację. A twoje wartości są dla nich niczym i pogódź się. Zanim napiszesz pomyśl. Odwrotna kolejności jest słaba. Odpowiedz Link Zgłoś
donq Re: do donq 21.12.09, 13:37 Zdaje sie, ze nie zrozumiales o co chodzi (co mnie specjalnie nie dziwi). Wyjasnij mi, jak mozna prowadzic dialog z cieniem - np. kims, kto twierdzi, ze wszystko jest wzgledne. Co nie znaczy nic innego niz posiadanie samemu sobie udzielona licencja na mowienie do ciebie czegokolwiek, bez jakiegokolwiek szacunku dla prawdy czy elementarnej uczciwosci. Przyklad z "Gwiazda Dawida" jest ciekawy. Po pierwsze, zakladasz, ze znalazlszy sie w owym kraju natychmiast musialbym wejsc w "dialog" z jego tubylcami, domagajac sie od nich natychmiastowej rewizji ich "wartosci" w imie uznania moich "wartosci" jako zrodla owej rewizji. Dlaczego? DonQ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jot Re: do donq IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.12.09, 08:46 Rozmowa z posiadaczami prawdy i dobra rzeczywiście nie jest możliwa. Kk jako stróż, dzierżawca czy kreator wartości musi bowiem z definicji mieć rację. Pozostający na zewnątrz mogą tylko obszczekiwać świętości. Wierzącego nie można przekonać, bo wierzy i wielbi, a nie myśli o przedmiocie wiary i poddaje go oglądowi rozumu. Jest różnica miedzy dyskusją i adoracją i nie warto udawać, że można tę różnicę zignorować. Odpowiedz Link Zgłoś
donq Re: do donq 22.12.09, 11:02 Zamiast przepisywac dogmaty z czerwonych ksiazeczek, moglbys sie zastanowic nad tym, co piszesz. To doprawdy nie boli bardzo. Dla kazdego kto ma chociaz blade pojecie o religii / teologii / katolicyzmie oskarzanie katolicyzmu o nieracjonalizm jest calkowicie groteskowe. Sprobuj odpowiedziec na kilka pytan: - jesli nie znosisz "posiadaczy prawdy i dobra", nie znosisz ich w imieniu czego? nie "prawdy" i nie "dobra" zapewne, wiec czego? - czy zgadzasz sie, ze "rozum" "ogladajac" rzeczy w koncu zawsze staje przed sciana, ktora jest nie do przebycia? - o czym moga dyskutowac ludzie, ktorzy nie zgadzaja sie w podstawowych kwestiach? jak, dajmy na to, przedstawiciel nauk empirycznych (powiedzmy fizyk) moze dyskutowac o fizyce np. z czlowiekiem, ktory nie uznaje istnienia fizycznej rzeczywistosci? - inna wersja pytania jak ktos, kto nie uznaje istnienia fizycznej rzeczywistosci moze byc wiarygodnym fizykiem? - czy jestes gotow dyskutowac o wszystkim, nawet o "racjonalnosci" jak ja naiwnie pojmujesz bedac naprawde uczciwie gotowym owa "racjonalnosc" odrzucic jesli zostaniesz przekonanym? czy raczej bedziesz do upadlego owej "racjonalnosci" bronil jako fundamentu twoich pogladow, bez ktorego nie masz juz o niczym z nikim rozmawiac? DonQ Odpowiedz Link Zgłoś