marek.lipski Kiedy pensje dla nauczycieli jak w Berlinie? 08.02.10, 17:39 Moze ktos moze mi serdecznie prosze,wytlumaczyc..... Odpowiedz Link Zgłoś
dingdong Re: Kiedy pensje dla nauczycieli jak w Berlinie? 08.02.10, 18:19 Jak jeszcze raz zrobia najazd na Polske, skuteczny najazd a nie tak jak ostatnio... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Kiedy pensje dla nauczycieli jak w Berlinie? IP: 82.160.128.* 08.02.10, 18:25 Uczyłam jęz. angielskiego kilka lat temu w gimnazjum. Zrezygnowałam. Głównym powodem nie była trudna młodzież i beznadziejni rodzice, ale właśnie ciągłe wykorzystywanie nauczycieli. Przyznaję, iż jest to grupa zawodowa, która potrafi tylko narzekać i nawet w jednej szkole nie potrafi się zorganizować lub zaprotestować przeciwko bardzo głupim decyzjom dyrekcji. Szkolna hipokryzja też mnie frustrowała. Nasza p. dyrektor potrafiła zrobić świetne foldery i stronę internetową, zapraszała władze z "ochami" i "achami". W szkole brakowało na toner i papier, ale na tort, nowy fotel i piękne materiały do dekoracji na przyjazd kogoś z kuratorium pieniądze się znalazły. W folderze napis: świetnie wyposażone sale do nauki języków obcych. Ja prowadziłam lekcje raz w sali chemicznej, raz w fizycznej, raz w informatycznej, raz w biologicznej. Jedynym wyposażeniem był magnetofon ze szkoły, zestaw kaset musiałam już kupować za własne pieniądze. Do szału doprowadzały mnie przykręcane ławki. Na angielskim często pracuje się w grupach (złączone ławki) lub na środku sali, ale jakiekolwiek sugestie przyjmowane są jako fanaberie nauczyciela. Najlepiej aby uczył tak jak 50 lat temu, zmiany są bardzo niechętnie przyjmowane. Testy w dzisiejszych czasach to podstawa, ale są ograniczenia z korzystania z ksero do iluś tam stron w miesiącu. Odp. p. dyrektor: inni nauczyciele nie potrzebują tak dużo kserować a pani ciągle. Powinnam była napisać tekst czytanki na tablicy wraz z pytaniami i kilkoma wariantami odpowiedzi. To wszystko mnie w szkole wkurzało! Uważam, że zarobki nauczyciela i ich pensum powinny być uzależnione od przedmiotu jakiego uczą. Bo nauczyciel techniki na pewno nie poświęca tyle czasu w domu, co nauczyciel j. polskiego, czy obcego. Jeszcze jedno: to prawda, że czasami w domu się sprawdza dużo prac, przygotowuje się do lekcji itp. Ale w jednym tygodniu są to dodatkowe 32 godziny, a w innym tylko 5. Ciągle jakaś klasa jest na wycieczce w kinie, albo w teatrze, albo jest jakiś apel, albo wybory do samorządu, albo dni europejskie. Prawie w każdym tygodniu przepadała przynajmniej jedna (jak nie więcej) godzina dydaktyczna. W szkole po 14 jest mnóstwo klas pustych i można tam siedzieć i sprawdzać prace, ale nikt tego nie robi. Odpowiedz Link Zgłoś
dingdong Re: Kiedy pensje dla nauczycieli jak w Berlinie? 08.02.10, 18:39 zawod nauczyciela to trudny zawod, ale bycie dyrektorem szkoly to juz przechlapane, moja mama nia byla...jej stres przychodzil do domu, zreszta rozwydrzeni rodzice rowniez. A jestes pomiedzy mlotem a kowadlem, malo tego, non-stop podkopywnia przez innych, bardzo czesto alkoholizm wsrod nauczycieli i choroby czesto powodowane stresem, wlacznie z psychicznymi. Szkola, to wykanczalnia ludzi...dobrze ze odeszlas. Odpowiedz Link Zgłoś
cziornydwa Re: Kiedy pensje dla nauczycieli jak w Berlinie? 08.02.10, 18:28 marek.lipski napisał: > Moze ktos moze mi serdecznie prosze,wytlumaczyc..... Panie Marek, co i poco Panu tłumaczyć. Ja nie jestem nauczycielem, tylko pracuje w szkole jako konserwator. Widzę na co dzień prawdziwą, za około 2000 zł, harówkę nauczycieli. Podziwiam tych ludzi za cierpliwość i chęć nauki tych matołów, którzy na każdym kroku dokuczają, nie licząc się z nikim. Nauczycielowi nie wolno zwrócić uwagę uczniowi, bo mamusia lub tatuś uważa, że jego pociech jest najmądrzejsza i najspokojniejsza. Biegnie do szkoło i upierd...la nauczyciela, bo jemu, jej, wolno i piszą skargi do Kuratorium. Znam to i widzę. Dobrze, że ja jako palacz konserwator nie mam takiego problemu i od czasu do czasu jak trzeba to trzepnę po uszach i mnie omijają z daleka. Wiem co pomyślą o mnie niektóre przewrażliwione mamuśki i tatuśki, ale mam to w poważaniu. Za moich czasów to w szkole nauczyciel mógł przyrżnąć po dupie, a jak rodzić się o tym dowiedział to jeszcze dołożył w domu dodatkowa porcję i wierzył nauczycielowi , którego poważał, anie rozwydrzonemu chłystkowi. Po takiej lekcji wyrosłem na ludzi. I nic mi nie zaszkodziło, że czasem mi się też zaszło, aniołem nie byłem. Daleko nie zaszedłem,skończyłem technikum elektroniczne A na wsi i tak było dobrze, na naukę nie było czasu ,bo orało się pole konikami i o trzeciej nad ranem pobudka i zanim do szkoły to zorało się kawałek.. Dzisiaj mając 60 lat dorabiam w szkole, bo zdrowie już zaszwankowało, a renty tyle co kot napłakał po 40 latach pracy. To jest POLSKA właśnie.Dziwna ten kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
bienkowski_zbigniew Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 08.02.10, 17:47 Pewnie " nieuk " mści się teraz za swoje lata młodzieńcze ! Wy wtedy to ja wam teraz ... Popielec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamarysia Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.chello.pl 08.02.10, 17:51 a dlaczego taka pracownica joko nauczycielka nie sprząta w pracy ? obowiązkiem pracownika jest wykonywanie polecen zwierzchnika ! Odpowiedz Link Zgłoś
cziornydwa Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 08.02.10, 17:51 Najlepiej po tych dwóch dodatkowych godzinach (darmowych) wysłać nauczycieli do pierwszej klasy, na dodatkowa płatna, prze z nich samych, naukę. A w domu za karę niech poprawiają kilka godzin (za karę) zadane uczniom testy. To jest POLSKA. Dziwna ten kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek_poz kto z Was ma w domu nauczyciela? 08.02.10, 17:56 kto z Was ma w domu nauczyciela ten wie, jak to wygląda w praktyce. wymaganiem MEN jest teoretyczne zaplanowanie krok po kroku każdej lekcji. dodatkowo trzeba to wszystko wykonać, a to często wiąże się (przynajmniej w klasach młodszych) z przygotowaniem różnych materiałów: rysunków, prac plastycznych lub materiałów do ich wykonania, za które nauczyciel płaci sam, a do tych zajęć przygotowuje się w czasie prywatnym, bo przecież nie na lekcji. dodatkowo dyr wyznacza sobie kogoś do porwadzenia szkolnej gazetki. również z portfela nauczyciela prowadzącego. żeby pokazać się kuratorium, jest przymus brania w różnego rodzaju konkursach czy zbiórkach. cel szczytny, ale nie ma na to czasu w trakcie lekcji, więc oczywiście robione to jest w czasie prywatnym. dodajmy to tego papierologię administracyjną, to mamy jakiś zarys czym zajmuje się nauczyciel. dodatkowo wszecheładztwo zwierzchnika, który chcąc wykazać się przed swoim zwierzchnikiem, pcha go do maksymalnego wykorzystania podwładnego. tak na prawdę ogromna część energii, którą nauczyciel powinien poświęcić dzieciom uchodzi gdzieś indziej. z drugiej strony proces rekrutacji osób na nauczycieli przepuszcza mnóstwo osób, które do tego zawodu powinny mieć kompletny zakaz. dodajmy do tego niedofinansowanie, nieumiejętność radzenia sobie szkół, kuratorium z co trudniejszymi przypadkami, to mamy niejako pełny obraz szkolnictwa. to nie jest wina nauczycieli, tylko urzędasów z wiejskiej. nie ma planu na rozwój naukowy spoleczeństwa. jedyna na co ich stać, to w sumie niewolnictwo. Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: pechowcy :) 08.02.10, 18:03 Moja teściowa była nauczycielką. Obrzydliwe babsko. Nic nie umie, na niczym się nie zna ale za to poczuła smak władzy. Myśli, że jak w szkole dzieciaki potulnie jej słuchają to znaczy że w domu też może pyskować. Jej niedoczekanie :-) Razem z teściem szybko sprowadzamy ją po takich wyskokach na ziemię za pomocą kilku ciepłych słów :-) Drodzy mężowie nauczycielek: dla własnego dobra trzymajcie swoje żony krótko bo wam wlezą na głowę :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Albatros ziec gluüszy od ustawy IP: *.dip.t-dialin.net 08.02.10, 18:18 three-gun-max Moja teściowa była nauczycielką. Obrzydliwe babsko. Nic nie umie, na niczym się nie zna ale za to poczuła smak władzy. Myśli, że jak w szkole dzieciaki potulnie jej słuchają to znaczy że w domu też może pyskować. Jej niedoczekanie :-) Razem z teściem szybko sprowadzamy ją po takich wyskokach na ziemię za pomocą kilku ciepłych słów :-) Ziec glupszy od tesciowej, to widac, slychac i czuc! Drodzy mężowie nauczycielek: dla własnego dobra trzymajcie swoje żony krótko bo wam wlezą na głowę :-) Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph W mojej rodzinie od 1921 roku stale jest 08.02.10, 19:55 jakiś nauczyciel. To wiem, jak to wyglądało i wygląda. Powiem jedno: jest coraz gorzej! Odpowiedz Link Zgłoś
kermit_8303 Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 08.02.10, 18:07 Podczas nauki w szkole podstawowej i średnie spotkałem wielu nauczycieli, którzy nie pracowali nawet tych 18 godzin dziennie. Nauczyciel od wf-u w podstawówce(klasy 4-8) swoje obowiązki ograniczał jedynie do wydania piłki i wypuszczenia klasy na szkolne boisko. Tak wyględało 98% moich zajęć z wf-u w podstawówce. Polonistka w liceum nie prowadziłą lekcji(no oczywiście oprócz lekcji wizytowanych przez dyrekcje lub kuratora). W sumie 4 lata języka polskiego to dyktowanie przez nią albo przez jedną z uczennic notatek z lektur. Nauczycielka ta potafiła wychodzić na całą dwugodzinna lekcję do koleżanek z Rady Rodziców na "kawkę i ciasteczko" a w tym czasie my musieliśmy przepisać do zeszytu ponad dwadzieścia stron notatek z lektur. Czysta spychotechnika. Zestaw sprawdzonych zeszytów od uczennic z poprzednich lat i można już nic nie robić tylko wpuścić uczniów do sali lekcyjnej. W końcu trzeba osczędzać siły w szkole alby mieć móc energii do dawania korepetycji po godzinach. Odpowiedz Link Zgłoś
opt O co chodzi? 08.02.10, 18:08 Nauczyciele w UE nie realizują wiele więcej godzin dydaktycznych niż w Polsce, np w Niemczech 26 godz. w SP, 22 w gimn.,22 w liceach, w Irlandii idpowiednio 21,21,20, Szkocji po 24, a we Francji 24,17,14.Natomiast wynagrodzenie jest znacznie wyżse niż w Polsce . Kiedyś w Polsce obniżono wymiar godzin dydaktycznych, bo nie było pieniędzy na godziwe pensje, zamiast pieniędzy rozdawano odznaczenia, teraz kiedy odznaczeń się nie rozdaje, to proces trzeba odwrócić . Oficjalnie dodać , zwiększyć pensum dydaktyczne i równolegle zwiększyć wynagrodzenie- prosta filozofia. Na naukę trzeba łożyć szanowni podatnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: latawiec chodzi o... IP: *.dip.t-dialin.net 08.02.10, 18:26 Moja zona ponad 35 lat byla nauczycielka matematyki. Wiem, co to jest nauczycielski zawod. Wiem ile trudu, nerwow i pracy kosztuje praca nauczyciela, ktory ma osiagniecia w pracy z uczniami. Wiem ilu leserow naczycielskich pracuje w szkolach - w szczegolnosci mlodych, bez powolania. jedyna nagroda za naprawde ciazka prace, sa osiagniecia uczniow w olimpiadach, konkursach. Dodatkowym, wspanialym "osiagnieciem" mej zony, sa byli uczniowie, ktorzy z daleka klaniaja sie i wielokroc opowiadaja o swych matematycznych osiagnieciach. Wielu bylych uczniow mej zony pracuje na uczelniach i zajmuje wysokie stanowiska w przeroznych firmach. jesli czytam gniotow, ktorych jedynym osiagnieciem w kontaktach z dobrymi nauczycielami, bylo blaganie o lepszy stopien, to znak, ze spoleczenstwo toleruje glupote i cwaniactwo. Odpowiedz Link Zgłoś
opt Re: chodzi o... 08.02.10, 18:49 Tylko te czasy już minęły. Przez kolejne lata obniżano wymagania , większe znaczenie nadano prawom ucznia niż obowiązkom.Nieróbstwo i braki w wychowaniu zaczęto usprawiedkliwiać ADHD, różnymi dys.... Promocję do klas wyższych otrzymują uczniowie ,którzy nie potrafią czytać , nie mówiąc już o zrozumieniu " przeczytanej" treści. Jak uczeń ma wykonać polecenie, rozwiązać zadanie skoro ułomnie je przeczyta i nie zrozumie treści?Teraz tych, co błagają o lepszy stopień też jest mniej, bo wiedzą ,że w ostateczności dostanie tą ocenę dopuszczającą, a minister ogłosi amnestę dla nierobów. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: O co chodzi? 08.02.10, 19:56 opt napisał: > Nauczyciele w UE nie realizują wiele więcej godzin dydaktycznych niż > w Polsce, np w Niemczech 26 godz. w SP, 22 w gimn.,22 w liceach, w > Irlandii idpowiednio 21,21,20, Szkocji po 24, a we Francji > 24,17,14.Natomiast wynagrodzenie jest znacznie wyżse niż w Polsce . > Kiedyś w Polsce obniżono wymiar godzin dydaktycznych, bo nie było > pieniędzy na godziwe pensje, zamiast pieniędzy rozdawano > odznaczenia, teraz kiedy odznaczeń się nie rozdaje, to proces trzeba > odwrócić . Oficjalnie dodać , zwiększyć pensum dydaktyczne i > równolegle zwiększyć wynagrodzenie- prosta filozofia. Na naukę > trzeba łożyć szanowni podatnicy. Tyz prowda... Odpowiedz Link Zgłoś
slawek-58 Re: O co chodzi? 08.02.10, 20:35 Tak, to prawda. Tylko jest jeszcze jeden szczegół (bo tam jest normalnie i nikt nie pracuje za darmo) - jak jest pensum np. 24 godz. to nikt nauczyciela za darmo nie ciąga dwa razy dziennie do szkoły. W pensum wlicza się nie tylko uczenia ale też poprawianie prac (w szkole a nie w domu), konsultacje z rodzicami i wszystko to co u nas nauczyciel robi ZA DARMO. Odpowiedz Link Zgłoś
mimi911 Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 08.02.10, 18:21 Jestem w klasie maturalnej i doskonale wiem jak wyglada ta "godzina" dla ucznów. To jest totalna kpina ze strony nauczycieli. Specjalnie tak wybierają godziny, żeby przyszło jak najmniej osób. Przykład- polski- pani wymyśliła sobie zajęcia o 7:20!! a zaznaczam że maja one teoretycznie trwać godzinne (choc i tak po 45min. wypuszczają juz z sali mówiac ze maja dyzur, albo że sie spieszą). Na tychże zajęciach pani opowiada o swoich snach, o tym że jest brzydka pogoda za oknem a jak ktos sie spyta o prace maturalną to zależy czy cię lubi- jak tak to poda ci wszystko na tacy, jak nie to mówi że ona nie może ci mówić jakie książki masz przeczytać. Mieszkam w dużym mieście, ale do mojej szkoły 3/4 ludzi dojeżdża z okolic. Wiec aby przyjechać na tą godzinę muszą wstawać o 5. Mówiliśmy jej że to za wcześnie ale ona stwierdziła że po lekcjach specjalnie nie bedzie zostawać bo jej za tą godzine i tak nie płacą wiec woli spędzić ja na korkach. Jest przynajmniej szczera. Z to pani od historii i wosu (jedna baba) umawia sie z nami na zajecia (a chce zaznaczyć że w ten dzień idziemy na 8, czyli pobudka o 6, do 15.20) my naiwni zostajemy a ona sobie nie przychodzi :/ Potem nam mówi że nie mogła zostać bo miała coś pilnego do załatwienia. Od początku roku zajęć z historii było 2! Raz ja przyłapaliśmy jak wymykała sie ze szkoły i na nasze pytanie czemu pani wychodzi skoro namy lekcje powiedziała że ona zapomniała o tym i że za tydzień (oczywiście zajęcia sie nie odbyły) Każdy nauczyciel mówi jak to ma ciężko, tyle sprawdzianów do poprawy, kartkówek- szkoda tylko że teraz głównie jadą na testach (które często są żywcem ściągnięte z płyt jakie dostają od wydawnictw) które nijak maja sie do materiału z podręcznika- inny wydawca, inny podręcznik. Mam taka sytuacje z historii- wiadomości kórych nie było w podręczniku, ale ja mam wiedzieć. Sprawdziany w większości poprawiają na lekcjach - to teraz popracujcie 15minut sami- czyli cała lekcja z głowy bo pani sobie sprawdziany poprawia :/ Kartkówek często nie sprawdzają tyko czytają nazwisko i ilość stron. Prace do domu z historii to nie jakość a ilość. Kolega napisał kiedyś w pracy "jestem pewnien że pani nie czyta naszych prac". Dostał 5. Facetka go jeszcze chwaliła na forum klasy. Porażka. Ile razy nie dostaliśmy prac w terminie- matematyczka prace koleżanki trzymała od stycznia do kwietnia- wtedy jej powiedziała że dostała pałe i nie zda klasy (miała komisa którego zdała). Ale to już norma. Nigdy prac z matematyki nie dostajemy w terminie. Możemy prosić, błagać ale nauczyciel to bóg. Będziesz podskakiwać to cie udupi. Ja na te zajecia dodatkowe nie chodzę- nie mam zamiaru słuchać o snach moich nauczycieli. Ale potem mówią że ludzie mają te zajęcia gdzieś- nie prawda, znam dużo osób które chętnie by przychodziły na nie gdyby coś na nich ROBIONO. Ale zawsze sie będzie mówić jacy to oni biedni są, bo muszą pracować z głupią młodzieżą- moze i jesteśmy głupi, ale czego można sie spodziewać po uczniach których uczą ludzie nie nadający sie to tego zawodu- albo młodzi którzy maja cie za totalnego idiote i sami nie umieja rozwiązywać zadań (pani w gim. zmazywała zadania z tablicy gdy nie umiała ich obliczyć) albo staruchy które lecą z materiałem z kalendarza 2000 słowo w słowo- moja siostra 5 lat starsza miała te same notatki z biologii co ja, słowo w słowo). W swoim życiu spotkałam tylko 2 nauczycieli z pasją. Reszta przyszła do szkoły bo albo sie na inne kierunki nie dostali, albo szukali roboty gdzie sie nie narobią a zarobią. Odpowiedz Link Zgłoś
brat.dalton Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 08.02.10, 18:23 Bycie nauczycielem zasługuje na znacznie większe pieniądze niż jest im teraz płacone, i uważam tak jako *niedoszły* nauczyciel. Miałem praktyki w szkole państwowej, jako nauczyciel języka angielskiego, pracowałem też prywatnie w tej branży. Praca w szkole jest ciężką fizycznie pracą (ciągłe mówienie nie jest takie łatwe jak się wydaje), gdzie można najeść się sporo stresu. Na nauczycielu ciąży duża odpowiedzialność. Żeby pracę wykonywać *naprawdę* dobrze trzeba być bardzo dobrze przygotowanym, mieć duża wiedzę na temat procesów wychowawczych i dydaktycznych. Wymaga to wiele wysiłku ze strony nauczyciela a płaca jest nędzna, jeśli weźmiemy pod uwagę kompetencje dobrego nauczyciela i to ile może zarobić np. na rynku szkół prywatnych. Trzeba mieć sporą dozę cierpliwości i otwartą głowę, żeby wykonywać tę pracę dobrze. Nierzadko trzeba zmagać się z chamstwem ze strony uczniów i impertynencją ze strony rodziców. Nigdy nie jest tak, że pracę wykonuje się *tylko* w szkole. Spora część pracy nauczyciela to przygotowywanie lekcji i sprawdzanie różnych pierdółek w domu, a tego nikt nie liczy do czasu pracy. Tymczasem nawet doświadczonemu nauczycielowi zajmuje to kilka dodatkowych godzin. Biorąc pod uwagę korzyści i trudności stwierdzam, jako młody człowiek, że nie chcę pracować w takich warunkach, i nikomu tego nie życzę. Jednocześnie wyrażam podziw dla wszystkich wspaniałych nauczycieli jakich dane było mi spotkać, bo dopiero teraz rozumiem istotę ich wysiłku. Odpowiedz Link Zgłoś
lacosta_25 Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 18:35 Nauczyciele, glosujcie na PO w dalszym ciagu. PO obiecalo Wam godne warunki pracy i godne wynagrodzenie, a wyszedl z tego jeden wielki balagan, a z podwyzkami zrobili Was w balona jak male dzieci. Jak dostaniecie podwyzke we wrzesniu (jezeli w ogole dostaniecie, bo pewnie znowu cos wymyska ci kretacze z PO), to i tak ta podwyzka nie pokryje nawet kosztow zycia. A na zwiazki nawet nie liczcie, bo zwiazki sa po stronie rzadu i w zaden sposob nie beda Was broniarzyly. Swoja droga pomysly Pani Minister sa troche samobojcze i niezbyt logiczne. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
barbara1212 Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 08.02.10, 18:24 Tyle poglądów ile ludzi, zawód nauczyciela jaki jest każdy widzi. Z powodu braku solidarności zawodowej jest tak traktowany jak jest, dlatego będzie wprowadozno kolejna i kolejna godzina i nikt się nie zbuntuje. Każdy miał w swojej edukacji i dobrych i złych nauczycieli, jak w każdej innen pracy. A co do wynagrodzenia - płatne jest 18 godzin, a nie 40. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Nauczyciel jest aktor 08.02.10, 18:25 Dlaczego nie wymaga się od aktorów 8h dnia pracy.Ale debilom wystarczy pokazać jakąś grupę zawodową do bicia np. tym razem nauczycieli aby zaczeli ujadać. Ile już tych przywilejów zlikwidowano, czy dzięki temu nam się polepszyło, obniżono składki czy podatki? Coraz bardziej okrajany program szkolnym, coraz mniejsze wymagania na maturze, a o poziomie studiów szkoda mówić, skoro utrzymują się na nich osobnicy którzy dawniej trafiali do szkół zawodowych. W rezultacie mamy debilne społeczeństwo, które nie potrafi samodzielnie myśleć i wysnuwać wniosków. Sterowana przez media sfora debili będzie ujadać na forach za 40h tygodniem pracy nauczyciela, bo wystarczy im pokazać, że nauczyciel ma tylko 18h zajęć lekcyjnych, ma wakacje, ferie. Debilowi z zazdrości mało żyłka w dup.e nie pęknie, chociaż w życiu nie próbował z głowy mówić z sensem przez parę godzin dziennie, i jeszcze tak, aby widzowie z zainteresowaniem go słuchali. Debil nie pomyśli, że to jest wbrew jego interesom. Że rezultatem będzie jeszcze bardziej debilne nowe pokolenie, że jeszcze bardziej debilne będą jego dzieci. Już w tej chwili odpada program trzeciej klasy liceum. W programie mają się znaleźć tylko przedmioty maturalne. Odpowiedz Link Zgłoś
mamjuzdosc Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 08.02.10, 18:32 "Dodatkowe zajęcia organizują w godzinach, o których wiedzą, że i tak nikt na nie nie przyjdzie" Otóż nie - jeśli nikt nie przyjdzie godzina jest niezaliczona- tzn nie można sobie jej zaliczyć w poczet przepracowanych; żeby godzina kartowa była zaliczona potrzebna przynajmniej jedna głowa z imienia i nazwiska - toż to niedoinformowanie Pana redaktora ;) Odpowiedz Link Zgłoś
judi6 Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 08.02.10, 18:36 nie podoba się to zmienić zawód!!moi koledzy to w większości nauczyciele żaden ale absolutnie żaden się nie skarży!bo niby z czego 1 etat + jakieś nadgodziny wychodzi go + - 22h(45min)/tydz kasują po około 2500 na rękę w wakacje trochę gorzej ale i tak za nic nie robienie to jak manna z nieba do tego nie zapominajmy gdy normalny człowiek kombinuje na majówkę z urlopem(2maj)albo żeby w ferie z dziećmi gdzieś jechać to oni ustawowo mają wolne!I proszę tutaj nie narzekać że praca w domu że stres to ściema dla plebsu większość nauczycieli jedzie na testach tych samych już 10 rok klucze mają jedna klasa to około 15min sprawdzania. A teraz morał pracuje dużo ale nie za darmo około 4 pensji nauczyciela mianowanego daje tez zatrudnienie innym a gdy poszedłem zapytać się znajomych nauczycieli czy nie chcieli by zmienić miejsca pracy dostaną większe pieniądze itp. to powiedzieli że nigdy w życiu bo u mnie trzeba pracować a w szkole odcinają kupony:) Pozdrawiam wszystkich prawdziwych nauczycieli z powołania a nie nierobów co poszli tam do pracy z powodu wakacji! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ms Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: 31.63.67.* 14.03.11, 20:48 popracuj w szkole i wypowiadaj się na temat ich pracy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zosia Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: 77.255.142.* 08.02.10, 18:38 niech nauczyciele się trochę uspokoją w dzisiejszych czasach prawie wszyscy są po studiach wielke halo! pracy nie ma niech pracują po 40 godzin jak wszyscy i będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
drwallen Nauczyciele powinni mieć 3/4 pensji prokuratora 08.02.10, 18:44 Praca nauczyciela nie dość, że jest najważniejszą to dodatkowo jest bardzo ciężka dlatego powinni zarabiać minimum 3/4 pensji lokalnego prokuratora. Odpowiedz Link Zgłoś
elizka666 Re: Nauczyciele powinni mieć 3/4 pensji prokurato 08.02.10, 19:26 Ja tylko tym, co to twierdzą,że "dawniej nauczyciele radzili sobie bez komputerów i kserokopiarki" nieśmiało przypomnę,że w innych zawodach było podobnie. Zatem niech sobie przedstawiciele owych zawodów wyobrażą , jak radzą sobie bez komputera. I niech dziecięciu własnemu do szkoły zapewnią kartkę w kratke, na którą nieszczęsne dziecię test językowy przepisze z tablicy.Oczywiście o słuchaniu języka z płyt itp. tez nie ma mowy, bo drzewiej tego nie bywało. I jeszcze do maturzystki, co to z historii musi wiedzieć, chociaż w podręczniku nie było. Dawno temu, zanim wymyślono wikipedię, ludzie odwiedzali biblioteki, czytali prasę , zapoznawali się ze źródłami i opracowaniami, literaturą. Znajomość historii nie polega na nauczeniu się tego , co napisali w podręczniku. Sama zauważyłaś,że inny wydawca, inny podręcznik. Cóż złego widzisz w samodzielnej pracy? Może jest bardziej efektywna niż ziewanie w czasie zbyt długiego wykładu? Co do dodatkowej godziny - w niektórych szkołach jest problem, żeby dzieci chciały z niej skorzystać. Człowiek, który miał 7 godzin i jeszcze gromadę lekcji ma do domu nie marzy już o dodatkowej matematyce. Tak naprawdę problemem szkoły jest jej niedofinansowanie, ubogie wyposażenie, zbędna biurokracja i przymus pamięciowego opanowania wiedzy przez uczniów niezależnie od ich możliwości i predyspozycji. Co do nauczycieli - podejrzewam,że procent obiboków jest wśród nich porównywalny z procentem obiboków w innych grupach zawodowych. Odpowiedz Link Zgłoś
1.maria63 Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 08.02.10, 18:48 Jest jeszcze istotna sprawa. Otóż dyrektorzy z nauczycieli robią darmową siłę roboczą, obsadzają godziny np.świetlicy nauczycielami, którzy realizują w tym czasie tą dodatkową, społeczną (jak za komuny czyn społeczny) godzinę.Tak przez rok bez skrupułów , a później się szczycą jakie to poczynili oszczędności, jacy są wspaniali:)WSTYD!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olias Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 08.02.10, 18:50 trzeba przyznac żeRP III miewa niesamowite pomysły co do awansów na urząd ministra szkolnictwa. Łybacka, Handkę, czy wieczna wiceminister Radziwiłł (no, ta choć wiedziała co chce - wykształcone pokojówki i stangretów). Potem był Orzechowski z LPR, czy jak mu tam, choć dla wszystkich pozostanie w pamieci Giertych który za niego rządził. Giertych jako jedyny zauważył że w szkołach dojrzewają bandyci i chciał zrobić porządek. Szkoda, ale pamiętać należy że przeciw Giertychowi protestowali nauczyciele (ci niby bardziej uswiadomieni), rodzice i uczniowie (ale chyba tylko elitarnych szkół). Więc słusznie dziś cierpią bici przez tychże nieletnich bandytów. A teraz jest Hallowa. No, to jest dopiero orzeł. Teraz już jej w tv nie pokazują, zakaz mieć musi. Ale poprzednio cała Pl mogła oglądac wiecznie nieobecną minister Hallową. Na moje oko to nigdy nie znalazła się ona w poblizu jakiegoś dziecka. Tak w promieniu 100 m. Zresztą gdyby nawet, to i tak nie dostrzega co to jest dziecko i po co ono jest. Bo Hallowa zyje wyraźnie w innej czasoprzestrzeni. Odpowiedz Link Zgłoś
mirmich Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 08.02.10, 18:53 Wreszcie rzetelny artykuł w GW o pracy nauczyciela. Brawo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.adsl.inetia.pl 08.02.10, 19:07 Problem nie leży w tym, że praca nauczyciela może być trudna i czasochłonna. Wierz mi, nawet sprzątanie kibli może takie być. Problem polega na tym, że nauczyciela mianowanego nie można ruszyć żadnym sposobem. W ten sposób faktycznie obligatoryjne staje się 18h a te 22h pozostałe, to jak komuś się chce to pracuje, a jak nie to odwala fuszerkę i leje na wszystkich, bo jest nie do ruszenia. W prawdziwym świecie jest mniej więcej taki sam układ, ale zamiast 18h jest 40h... Odpowiedz Link Zgłoś
aivlys_2008 Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z 08.02.10, 19:18 To prawda. Niestety, jak widać na tym forum, to głównie nauczyciele pouczają resztę forumowiczów "jak to jest naprawdę". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gabka Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.devs.futuro.pl 08.02.10, 19:15 Witam. Przeczytałam całe forum i włos mi się na głowie jeży. Ile w nas jadu i nienawiści. Każdy z nas wykonuje jakąś pracę. Czy jest sprzedawcą, górnikiem, krawcem, nauczycielem, lekarzem lub informatykiem - kwestia możliwości, szczęścia, włożonej wcześniej pracy we własną edukację. Ale jedno jest niepodważalne, chcemy zarabiać godziwie. I chyba tylko dlatego tak wszyscy wokół się opluwają, ponieważ brakuje im kasy na normalne życie. Ja jestem nauczycielem i zasadniczo staram się nie narzekać na swój los. Ale najzwyczajniej w świecie denerwuje mnie wciskanie mi godziny, która nie jest płatna, a jak ktoś słusznie zauważył jednak płatna, bo pensja na konto z końcem miesiąca wpływa. Wniosek jest jeden - wartość każdej przepracowanej przeze mnie lekcji spadła. Czyli jest to ogólnopolska obniżka pensji nauczycieli przemycona w sprytny sposób. I o to w tym wszystkim chodzi. Co się natomiast tyczy tej nieszczęsnej godziny. Dlaczego ktoś się dziwi? Jeżeli w szkole pracuje 30-40 nauczycieli, to ile różnych kółek zainteresowań można wymyślić? I to jeszcze najlepiej o charakterze rozrywkowym, żeby dzieciaki i młodzież przychodziła. A co z wyposażeniem do prowadzenia tych zajęć, jeżeli w salach lekcyjnych wieje pustkami. No i pozostaje kwestia godzin, w których można realizować zajęcia. Powiedzmy sobie szczerze, że na te zajęcia wszyscy uczniowie nie będą przychodzić, a ci którym się chce nie rozerwą się, żeby być na kilku zajęciach w tym samym czasie. Oczywiście można rozciągnąć wszystko w czasie, powstaje jednak pytanie, czy o to chodzi by uczniowie siedzieli w szkole do późna? Oni też mają swoje życie i absolutnie nie muszą go spędzać w szkole. I na koniec - co się będzie działo od września, gdy liczba tych godzin się podwoi? I krótko na koniec. Może i mam sporo wolnego czasu, nie zaprzeczam, ale zorganizowanie sobie go to już wyższa szkoła jazdy, bo trzeba liczyć każdy grosz. W moim przypadku nie ma mowy o kinie, teatrze, nowej książce czy wczasach. Życzę wszystkim miłego wieczoru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magdalens1 Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.02.10, 21:18 jaka godzina za darmo?? przecież wszyscy tu piszecie że i tak wykonujecię tą pracę tylko jej wcześniej nie musieliście ewidencjonować. Nie rozumiem tego dodatkowego przygotowywania się do tej godziny - to wcześniej się nie przygotowywaliście a teraz jak już trzeba to ewidencjonować to już musicie inaczej się przygotowywać? Jak obniża się wynagrodzenie za waszą pracę nikt wam przecież nie każe pracować 41 czy 42 gosz. tyle samo ile wcześniej - sami tak mówicie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy z IP: *.san.abpl.pl 08.02.10, 22:09 Widzisz, ja od lat prowadzę kółko szachowe. Bo lubię. LUBIŁAM. Przychodziłam popołudniami i grałam w szachy z chętnymi uczniami. Uczyłam otwarć i końcówek. A teraz to nie moja chęć, a obowiązek, bo po pierwsze: uczeń MA PRAWO BYĆ! nie grać, a przeszkadzać, być chamski i bezczelny, przestawiać zegar partnerowi, itp. Po prostu nie powinien na tych zajęciach być, a jest, bo jego własna matka ma go dość, więc wysyła go na wszystkie zajęcia żeby na oczy go nie widzieć. A godziny karciane są DLA DZIECI! ( potworów też). Wielu rzeczy nie rozumiesz w wypowiedziach na tym forum, magdalens1, może pora zamiast spokojnie siedzieć przy komputerze przyjść razem z dzieckiem do szkoły i popatrzeć, jak "cymbalistów wielu" opiekuje się i uczy twoje dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Efektywność pracy szkoły jest "pod psem", 08.02.10, 20:09 to fakt! Za moich czasów lekcje odbywały się 6 dni w tygodniu, ferie były tylko z okazji Bożego Narodzenia i na Wielkanoc, wolny był tylko 1 Maja i Boże Ciało. Godziny lekcyjne były święte, żadnych wycieczek, rekolekcji, "zielonych szkół" itp. bzdur. To, by lekcja przepadła, bo nauczyciel był chory, było nie do pomyślenia. Jak jest dzisiaj, wszyscy wiedzą. Jeszcze jedno, kamyczek do "ogródka" nauczycieli: przed wojną nauczyciel miał 1 (jeden) miesiąc wakacji, w drugim musiał na własny koszt się dokształcać. Ale właśnie dlatego nauczyciele mieli zniżki na PKP. Jednakże nauczyciele, zwłaszcza w szkołach średnich, zarabiali relatywnie nieźle. Jeszcze w czasach Gomułki i wczesnego Gierka szkoły miały pieniądze na zakup pomocy naukowych, np. do fizyki, chemii, biologii, geografii. O tym, żeby brakowało pieniędzy na papier, kredę itp. nikt nie słyszał. Jak jest dzisiaj? Wiadomo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magdalens1 Re: Efektywność pracy szkoły jest "pod psem", IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.02.10, 21:15 No i na tym polega problem. Wtedy nauczyciel pracował więcej - sprawdź jaki był czas pracy tzw "pensum" nauczyciela przed 1982 r. Skoro nauczyciel pracował więcej to i nie było potrzeby zatrudniać nowych nauczycieli żeby nie przekroczyć 18 godz. pensum. A co za tym idzie nauczyciele mogli wiecej zarabiać a i szkoły było stać na pomoce naukowe. Teraz musisz dać pracęrzeszy darmozjadów któży ciągle narzekają bo nie są zadowoleni i nie lubią swojej pracy. Więc zróbmy to o co prosi tak wielu tu wypowiadających się nauczycieli - pracujcie po 40 godz. w szkole , żadnego odbierania telefonów po godzinach , róbcie zebrania w godzinach pracy tak jak w każdej innej pracy , tak samo wywiadówki itp.Skutkiem tego będzie jedynie to że połowa z was straci pracę bo nie będzie już zapotrzebowania na taką liczną grupę nierobów. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Efektywność pracy szkoły jest "pod psem", 08.02.10, 21:35 Gość portalu: magdalens1 napisał(a): > No i na tym polega problem. Wtedy nauczyciel pracował więcej - > sprawdź jaki był czas pracy tzw "pensum" nauczyciela przed 1982 r. > Skoro nauczyciel pracował więcej to i nie było potrzeby zatrudniać > nowych nauczycieli żeby nie przekroczyć 18 godz. pensum. A co za tym > idzie nauczyciele mogli wiecej zarabiać a i szkoły było stać na > pomoce naukowe. Teraz musisz dać pracęrzeszy darmozjadów któży > ciągle narzekają bo nie są zadowoleni i nie lubią swojej pracy. Więc > zróbmy to o co prosi tak wielu tu wypowiadających się nauczycieli - > pracujcie po 40 godz. w szkole , żadnego odbierania telefonów po > godzinach , róbcie zebrania w godzinach pracy tak jak w każdej innej > pracy , tak samo wywiadówki itp.Skutkiem tego będzie jedynie to że > połowa z was straci pracę bo nie będzie już zapotrzebowania na taką > liczną grupę nierobów. Dziecinko! Widzę, że szkołę kończyłe(a)ś już w III RP; pisze się "którzy", nie "któży". Po drugie, kiedyś faktycznie pensum wynosiło 28 godzin tygodniowo, cała reszta była taka sama jak obecnie. Przy 28 godzinach pensum raczej trudno wyobrazić sobie nadgodziny. Po trzecie, można zwiększyć pensum i do 100 godzin, pytanie tylko, z jakim skutkiem. 18 godzin tygodniowo "przy tablicy" nie wzięło się z powietrza, kiedyś (tzn. w latach 60-ych) takie było zalecenie UNICEF. Po prostu, godziny "przy tablicy" powyżej.... (tu wstawić 18, 20, czy 25) to są godziny stracone, bo nauczyciel, ze względu na zmęczenie, jest nieproduktywny. Ja pisałem o czym innym, o tym, że kiedyś godziny lekcyjne były święte, żadnych imprez w godzinach lekcyjnych! A było tego znacznie więcej niż dzisiaj, bo tydzień był 6-dniowy, nie było tylu ferii, rekolekcji itd. itd. Zgadzam się co do tego, że za dużo jest nauczycieli "z łapanki" gdyby 60-70% kadry zwolnić z dnia na dzień, jakość nauczania wcale by na tym nie ucierpiała. Odpowiedz Link Zgłoś
slawek-58 Nauczyciele pracują czasowo więcej niż inni. 08.02.10, 20:22 Jak czytam takie bzdury, to mi nie dobrze. Od ćwierć wieku mnie nosi. Ja pracuję przepisowe 8 godz. dziennie czyli 40 godz. tygodniowo ale w życiu nie zamieniłbym się na te tzw. 18 godz. pensum bo to bzdura i propaganda medialna. Wracam po pracy do domu i do następnego dnia nie myślę o niej wcale, podczas gdy żona teraz właśnie gdy to piszę poprawia (na feriach) kartkówki. Nauczyciele pracują w rzeczywistości więcej od większości z nas. Kilka razy w miesiącu zasówa drugi raz do szkoły na jakieś rady, spotkaniz z rodzicami (które oni najczęściej olewają), dyskoteki i inne bzdury - zupełnie za darmo. W żadnym innym zawodzie nie jest to możliwe. Wyjeżdża na wycieczkę na dwa dni - za darmo. Ja wyjeżdżam, biorę delegację i ją rozliczam. Nauczyciele też mają druk delegacji który wypełniają ale nie dostają żadnych pieniędzy, tylko go oddają. Już to kiedyś wyliczaliśmy - tygodniowy czas faktycznej pracy, tj. w szkole, w domu i w terenie przekracza 40 godzin. Czas spędzony na pracy poza szkołą (praca w domu, poprawy sprawdzianów, opracowywanie biurokratycznych zadań narzuconych przez dyrekcję, itp.) jest dłuższy niż ten spędzany w szkole. Do tego wielka odpowiedzialność za cudze, ostatnio zupełne niewychowywane w domu dzieci. W szkole praca trwa krótko ale jakże intensywnie - brak czasu na kawki a czasem nawet na sikanie. No i ostatni mit - wakacje. Marzymy o tym aby nie mieć ich w lipcu i sierpniu. a z powodu pracy żony muszę mieć urlop wtedy gdy jest najgoręcej, najdrożej i wszędzie tłumy. Przecież najbardziej chcielibyśmy pojechać na wakacje w maju... Odpowiedz Link Zgłoś
q-ku no zaraz;-) 09.02.10, 20:59 w ramach tych 2 godzin nauczyciele maj robić to co i tak robią? Tak? Więc niech dalej to robią tylko 2 z tych godzin trzeba UDOKUMENTOWAĆ Twoja zona bez problemu to osiągnie skoro pracowita i nic nie musi zmieniać ale znam ananasy co pracują tylko w szkole znam a nie ich sobie wymyślam i to jest bicz NA NICH a na Twoją pracowitą małżonkę nie Odpowiedz Link Zgłoś
sumer55 i wkrótce ty też zaczniesz pracować za darmo!! tak 08.02.10, 22:30 jak u Wal-Mart'a w USA. Brawo pacany z PO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a w d...mnie... Re: i wkrótce ty też zaczniesz pracować za darmo! IP: *.san.abpl.pl 08.02.10, 22:48 cmoknijcie wy wszyscy, którzy zarabiacie pieniądze a szkołe i nas, nauczycieli traktujecie jak służbę w dworze. Im więcej wam siana z butów wystaje, tym więcej wymagacie - broń boże od siebie. Jak się wasz geniusz na studia nie dostanie i tak wrócicie z prośbą o korki do tych wrednych nauczycieli, bo sami niczego oprócz pogardy nie nauczycie. Odpowiedz Link Zgłoś
basiapgw Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 09.02.10, 10:10 Na początek małe sprostowanie do treści: Jeżeli na zajęcia nie przyjdzie żaden uczeń to zajęcia nie są zaliczone- nauczyciel sobie posiedział godzinę, a teraz musi zaplanować i spróbować zrealizować drugą. Tak więc nieprawdą jest, że nauczyciel modli się by uczniowie nie przyszli. Jeśli zaś chodzi o 40 godzinny tydzień pracy to związki przeprowadziły badanie (w różnych szkołach) i średnia wyszła 53 godziny tygodniowo, przy czym w dużych miastach i szkołach publicznych, w których klasy liczą po 30 uczniów, było to 67 godzin tygodniowo. A nauczyciele jak najbardziej chcą pracować w szkole 40 godzin czyli np. od 8 do 16 i w tym czasie robić wszystko co należy, a potem iść do domu i być tylko dla rodziny. Ale nie za pensję na poziomie głodowym czyli od 1-go do 1-go. Z tej pensji nie stać nauczyciela na opłacenie dodatkowego kształcenia czy też wyjazdu na ferie i wakacje, bo akurat wtedy ceny są najwyższe. I na koniec wracam do tematu dodatkowej godziny- szkoda, że Pani Min jasno nie określiła, które godziny zaliczać a które nie. Wprowadzony ferment oczywiście miał na celu odwrócenie uwagi nauczycieli od podwyżki, która okazała się obniżką (za 4 dodatkowe godziny w tygodniu dostawałam 100zł, a teraz wykonuję je za darmo, a podwyżkę dostałam 80 zł na miesiąc). Ale na pewno nie zostanie to bez echa. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Polecam link, a propos dzisiejszej szkoły: 09.02.10, 13:25 System oświatowy Jędrzejewicza. Odpowiedz Link Zgłoś
sankowski Przymus dla nauczycieli: dwie godziny pracy za ... 09.02.10, 21:41 LEPIEJ ZEBY PANI MINISTER ZACZELA PRACOWAC GLOWA!! BO NA RAZIE TO POMYSLY MA ISTNIE Z BAJKI SASIEDZI :D Odpowiedz Link Zgłoś