nstemi
07.02.10, 21:53
Na Uczelni, na której teraz studiuję problem ściągania nie istnieje. Na
egzaminach nie możemy mieć komórek ani innych urządzeń na stole, wszystkie
torby są składane w jednym miejscu.
Zawodnik przyłapany na ściąganiu jest natychmiast usuwany z sali i grozi mi
zawieszenie (to realna groźba,nie tylko takie tam gadanie). Miejsca, podczas
egzaminu są tak rozplanowane, że nie ma siły się ukryć. I jakoś tak się
zrobiło, ze ściąganie jest mega obciachem i wstydem.
Pomysł Dziekana jest słuszny, ale do tego przyda się też dobra organizacja
podczas egzaminu i bezlitosne karanie ściągających.