Gość: miodzio
IP: *.media4.pl / 81.219.224.*
20.02.04, 20:43
Jak to nie zgłaszamy swoich pretensji bezpośrednio?! Kilkakrotnie
próbowaliśmy rozmawiać min. w dziekanacie. Problem w tym, że nie ma z kim
rozmawiać. Nie nadążacie ze sprawdzaniem naszych prac? To po co przyjmujecie
tyle osób? Odpowiedź jest prosta, dla KASY, wszystko się wokół niej kręci!
Później następuje kolejna faza już podczas egzaminów, odsiać i wykończyć
nerwowo to są włąśnie metody pracy uniwerka. Prac tak naprawdę w większości
nie sprawdzaja, albo się je po prostu rzucają w powietrze i oceniają zgodnie
z tym na jaki mebel spadną, albo po prostu rzucają okiem na pracę i w
zależności od humoru stawiają oceny. Paranoja! Co do terminów również uważam,
że są nieodpowiednie. Co z tego, że ogłaszacie je wcześniej, skoro pracodacy
nie obchodzi to, że ja muszę wyjść, mam pracę i swoje obowiązki, a jak mi nie
odpowiada to mogę się zwolnić. Proste, prawda? Tylko kto mi wtedy za studia
zapłaci? Ot co 1750 zeta, długo musze na to pracować...