Dodaj do ulubionych

Spotkanie z Posłem PO, Bogdanem Zdrojewskim.

16.02.02, 14:15
Mam zaszczyt zaprosić na spotkanie z panem posłem, ,Bogdanem Zdrojewskim.
Spotkanie odbędzie się w Kościele Św.Andrzeja Apostoła na Stabłowicach w
czwartek, 21 lutego o godzinie 19.00 w salce parafialnej.

Pan poseł wygłosi krótką prelekcje na temat roli samorządu lokalnego,
opowie o ważkich problemach dotyczących pobliskich osiedli,
a także będzie odpowiadał na pytania.


Spotkanie organizuje grupa entuzjastów, w tym między innymi ja :-)))


Zapraszam na ulicę Boguszewską, dojazd
tramwajami lini 10 i 3, a także autobusem 409.

Obserwuj wątek
    • bobopik Re: Spotkanie z Posłem PO, Bogdanem Zdrojewskim. 16.02.02, 14:42
      na pewno pojdziemy - w koncu obiecal mi kanalizacje trzy lata temu a jeszcze
      jej nie widzialem:)
      • Gość: Janek Re: Spotkanie z Posłem PO, Bogdanem Zdrojewskim. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.02.02, 14:49
        Stopper&company z ulicy Świeżej, do boju!!!!!!!!!!
    • Gość: benko bedzie kielbasa??? IP: *.i.tania.siec.osiedlowa.z.firmy.provider.pl 16.02.02, 15:07
      wyborcza? bo jak nie to ja na platfusow nie glosuje
      bo po co ???
      • Gość: bobopik Re: bedzie kielbasa??? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.02.02, 15:32
        jak bedize kielbasa to i zagrycha:) porozmawiamy o zmianach w nazewnictwie
        wroclawskich ulic:)
        • Gość: MKK Re: bedzie kielbasa??? a może wędzonka??? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.02.02, 18:20
          ciekawe, na kogo forumowicze chętniej by przyszli? Wierzę, że redakcja byłaby w
          komplecie, gdyby wieczór autorski miał wędzony... a Zdrojewski ... może się już
          im przejadł...
          • Gość: Jajaccek Re: bedzie kielbasa??? a może wędzonka??? IP: *.chicago-16-17rs.il.dial-access.att.net 16.02.02, 18:58
            Moze sie przejadl. A moze ma jakies propozycje. Nie zdaze dojechac, wiec jesli
            ktos bedzie na tym spotkaniu, niech wypunktuje na Forum.Chyba, ze rzecz nie
            bedzie warta wzmianki.
            • Gość: hrabiaa Re: bedzie kielbasa??? a może wędzonka??? IP: 213.77.64.* 16.02.02, 19:58
              Spotkanie na plebanii, czy tez w kruchcie ? To wazne. Nie wiem, jak sie ubrac.
              • Gość: Jajaccek Re: bedzie kielbasa??? a może wędzonka??? IP: *.chicago-16-17rs.il.dial-access.att.net 16.02.02, 20:08
                Najlepiej tak jak codzien. Ze smakiem.
                • Gość: wędzonka Re: bedzie kielbasa??? a może wędzonka??? IP: 156.24.117.* 18.02.02, 12:53
                  Gość portalu: Jajaccek napisał(a):

                  > Najlepiej tak jak codzien. Ze smakiem.


                  Hrabio, jesli bys wyczuwal w radzie Jajaccka jakis dysonans, to wybierz tylko to
                  drugie! :)

                  Pozdrawiam!
          • Gość: wędzonka Re: bedzie kielbasa??? a może wędzonka??? IP: 156.24.117.* 18.02.02, 12:38
            Gość portalu: MKK napisał(a):

            > ciekawe, na kogo forumowicze chętniej by przyszli? Wierzę, że redakcja byłaby w
            > komplecie, gdyby wieczór autorski miał wędzony... a Zdrojewski ... może się już
            > im przejadł...


            MKK, chyba nie sadzisz ze przegapilbym taka okazje! :)
            Wieze ze po stylu pytan rozpoznam kogo trzeba...

            Pozdrawiam! :)
            • Gość: Janek Re: bedzie kielbasa??? a może wędzonka??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.02, 16:54

              >
              >
              > MKK, chyba nie sadzisz ze przegapilbym taka okazje! :)
              > Wieze ze po stylu pytan rozpoznam kogo trzeba...
              >
              Wiara przenosi góry, a wieżę w roszadzie przestawiam. :))) Pozdrawiam.

              • Gość: duzY Wyglada na to, że IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 16:58
                Zdrojewski nie gra w szachy więc zaciera się różnica między ja wierzę a ja
                wieżę przestawiam
                • Gość: wędzonka Re: Wyglada na to, że IP: 156.24.117.* 18.02.02, 17:13
                  Gość portalu: duzY napisał(a):

                  > Zdrojewski nie gra w szachy więc zaciera się różnica między ja wierzę a ja
                  > wieżę przestawiam


                  Milo slyszec ze to jedyne argumenty przeciwko spotkaniu, oparte na faktach.
                  Hyba przyznacie Panowie rze to optymistyczna wiadomosc? :)
                  • Gość: duzY Przeciwko jakiemu spotkaniu? IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 17:15
                    Zacytuj choć jedno moje zdanie przeciwko spotkaniu! Nie powątpiewające w
                    miejsce spotkania, a przeciwko samemu spotkaniu. Czekam :-)
                  • Gość: Janek Re: Ciepło, cieplej, ośla ławka coraz bliżej. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.02, 17:43
                    Drogi Wędzonko cień osła jakby coraz bliżej się przysuwał. :)))
    • Gość: duzY Re: Spotkanie z Posłem PO, Bogdanem Zdrojewskim. IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 13:09
      1. Dlaczego słowo posłem napisano z duzEj litery?
      2. Może już należy się zwracac do pana Zdrojewskiego "Wasza Ekscelencjo"?
      3. A to będzie spotkanie (z pytaniami) czy ze względu na miejsce - kazanie (bez
      pytań)
      • holyfido Re: Spotkanie z Posłem PO, Bogdanem Zdrojewskim. 18.02.02, 13:30
        Kiepska ironia.
        Przeczytaj to co napisałem a będziesz wiedział.

        duże P to mój błąd,
        oczywiście powinno być z małej.
        • Gość: duzY Nie wiem czemu IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 13:33
          ale mam alergiczna reakcje na organizowanie spotkań w kościele. Czyżby PO
          chciała sie w AK przekształcić?
          • Gość: wędzonka Re: Nie wiem czemu IP: 156.24.117.* 18.02.02, 13:44
            Gość portalu: duzY napisał(a):

            > ale mam alergiczna reakcje na organizowanie spotkań w kościele. Czyżby PO
            > chciała sie w AK przekształcić?


            No prosze, ktos Duzemu popsul dzis jednak humor! :)

            Moze masz alergie na wode swiecona? :)
            • Gość: duzY Popsuł humor? IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 13:54
              Kto? Komu? Bo na pewno nie mi. Od po prostu raeguję alergicznie na
              instrumentalne wykorzystywanie kościoła.
              • Gość: wędzonka Re: Popsuł humor? IP: 156.24.117.* 18.02.02, 16:34
                Gość portalu: duzY napisał(a):

                > Kto? Komu? Bo na pewno nie mi. Od po prostu raeguję alergicznie na
                > instrumentalne wykorzystywanie kościoła.

                Przepraszam, myslalem ze to tylko humory, nie wiedzialem ze to glebsza
                dolegliwosc. Z chorych sie nie nasmiewam.

                Zycze zdrowia!
                • Gość: duzY Generalnie nasmiewanie IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 16:40
                  należy dość ostrożnie stosować.
      • Gość: wędzonka Re: Spotkanie z Posłem PO, Bogdanem Zdrojewskim. IP: 156.24.117.* 18.02.02, 13:38
        Gość portalu: duzY napisał(a):

        > 1. Dlaczego słowo posłem napisano z duzEj litery?
        > 2. Może już należy się zwracac do pana Zdrojewskiego "Wasza Ekscelencjo"?
        > 3. A to będzie spotkanie (z pytaniami) czy ze względu na miejsce - kazanie (bez
        > pytań)


        Wielka! Wielka litera, drogi DuzY, bo "duza" ma poza watpliwa poprawnoscia swoje
        negatywne skojarzenia! :)
        Osobiscie czuje sie zobowiazany nawet slowo DuzY pisac z wielkiej litery, ale
        jesli juz mowa o Zdroju to i Posel mnie nie razi, w koncu kto wie, moze to jedyny
        uczciwy gosc w sejmie? Nie mowiac oczywiscie o zaslugach jakie ma wobec mojego
        miasta!
        Obawiam sie ze nie kazdy sobie tak zapracowal na kapitaliki w tytulach, drogi
        DuzY! :)
        • Gość: duzY Dla mnie żadna różnica. IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 14:00
          No może wielka powinna być od dużej większa, a ta z kolei od małych większa.
          Skoro widziałem tylko dwie nie wiedziałem, że pomiędzy małą a wielka
          zmieściłaby sie duża. Zresztą kształcono mnie na technokrate to i nie mam
          ambicji być w 100% poprawny w języku polskim (tu ukłony do tyryska).
          Pisanie duzY z litery większej od pozostałych jest dla mnie zbytkiem łaski i
          psuje mi cały pomysł. Ale skoro masz tak zaprogramowane to trudno.
          Nie widze związku między pisownią słowa poseł a konkretną osobą. A juz
          szczególnie osobliwe i wiernopoddańcze uzasadnianie wygląda dziwnie.
          • Gość: wędzonka Re: Dla mnie żadna różnica. IP: 156.24.117.* 18.02.02, 14:10
            Gość portalu: duzY napisał(a):

            > No może wielka powinna być od dużej większa, a ta z kolei od małych większa.
            > Skoro widziałem tylko dwie nie wiedziałem, że pomiędzy małą a wielka
            > zmieściłaby sie duża. Zresztą kształcono mnie na technokrate to i nie mam
            > ambicji być w 100% poprawny w języku polskim (tu ukłony do tyryska).
            > Pisanie duzY z litery większej od pozostałych jest dla mnie zbytkiem łaski i
            > psuje mi cały pomysł. Ale skoro masz tak zaprogramowane to trudno.
            > Nie widze związku między pisownią słowa poseł a konkretną osobą. A juz
            > szczególnie osobliwe i wiernopoddańcze uzasadnianie wygląda dziwnie.


            A mnie tam szacunek nigdy nie dziwil, a juz szczegolnie zasluzony :)
            No ale wpajali mi to od malego...
            • Gość: duzY Re: Dla mnie żadna różnica. IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 14:15
              Mylisz szacunek z pisownią. Sam świadomie parę lat temu zacząłem pisać dużY
              przewrotnie z większą literą na końcu a nie na początku. I skoro tak Cie uczono
              szacunku to uszanuj mój wybór (podobnie jak ja szanuje Twój - piszę
              zawsze "wędzonka" z najmniejszej litery)
              • Gość: wędzonka Re: Dla mnie żadna różnica. IP: 156.24.117.* 18.02.02, 14:45
                Gość portalu: duzY napisał(a):

                > Mylisz szacunek z pisownią. Sam świadomie parę lat temu zacząłem pisać dużY
                > przewrotnie z większą literą na końcu a nie na początku. I skoro tak Cie uczono
                > szacunku to uszanuj mój wybór (podobnie jak ja szanuje Twój - piszę
                > zawsze "wędzonka" z najmniejszej litery)


                Zapracuj na wiekszy szacunek, to moze odejde od ogolnie przyjetych standardow :)
                • Gość: duzY Tym zdaniem IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 14:49
                  całkowicie mnie zniechęciłeś. Ja mam zapracowac u Ciebie na większy szacunek.
                  Thx łaskawco. Jest mi Twój szacunek ojebątny. Okazałeś się jednak odpornym na
                  nauki uczniem, albo bez obrazy nauczyciele kiepscy.
                  • Gość: wędzonka Re: Tym zdaniem IP: 156.24.117.* 18.02.02, 16:32
                    Gość portalu: duzY napisał(a):

                    > całkowicie mnie zniechęciłeś. Ja mam zapracowac u Ciebie na większy szacunek.
                    > Thx łaskawco. Jest mi Twój szacunek ojebątny. Okazałeś się jednak odpornym na
                    > nauki uczniem, albo bez obrazy nauczyciele kiepscy.


                    Niestety, bez pracy nie ma kolaczy. Faktycznie, taryf ulgowych nie stosuje, co
                    moze stresowac tych co na nich zwykli bazowac :)

                    Pozdrawiam!
                    • Gość: duzY he he he zastosuj dla Siebie chociaż. IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 16:33
                      Może sam zaczniesz sie szanować.
    • Gość: tragedy ... IP: *.arcor-ip.de 18.02.02, 13:34
      o zgrozo...

      czy to juz bylo w ogloszeniach parafialnych wyborczej?

      co sie w tym kraju dzieje...

      Kwachu, Miller, ... wy widzicie i nie gromicie?

      Paranoja.
      • holyfido Re: ... Co w tym złego? 18.02.02, 13:43
        To pytanie do wszystkich.

        Spotkania nie organizuje ksiądz.
        Z racji dobrych stosunków z kproboszczem z tej parafii (mojej zresztą)
        stwierdziłem, że miejsce bardzo dobre jest, bo duże i ewentualnie nagłośnienie
        jest na miejscu. Poseł Zdrojewski będzie omawiał problematykę lokalną, nie
        będzie to spotkanie wyborcze, nie organizuje tego PO, o co więc chodzi?

        Kościół niewątpliwie jest miejscem publicznym, sala parafialna również, prócz
        tego posaida bardzo duże udogodnienie, którego nie posiadają inne budynki
        użyteczności publicznej w okolicy. Pomieszczenie jest oddzielone od innych i
        nie ma potrzeby otwierać całego kościoła, zaraz obok jest toaleta, kuchnia,
        warunki bardzo dobre.

        Szkoła nie posiada takiej sali, która można by udostępnić bez konieczności
        otwierania całego budynku. Taki sam problem jest z zameczkiem.

        Czy to jest poważny problem, że spotkanie takie odbędzie się w sali
        przykoscielnej?
        • Gość: hrabiaa Re: ... Co w tym złego? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.02.02, 13:50
          Wiadomo, taniej będzie w kościele. Do takich spotkań nie warto wynajmować sali
          w hotelu. No i te babcie zachwycone wystąpieniem.
          • holyfido Re: ... Co w tym złego? 18.02.02, 13:56
            Nie ma hotelu w pobliżu :-(
            A za miejsce w kościele nic nie płacę.
          • Gość: wędzonka Re: ... Co w tym złego? IP: 156.24.117.* 18.02.02, 14:03
            Gość portalu: hrabiaa napisał(a):

            > Wiadomo, taniej będzie w kościele. Do takich spotkań nie warto wynajmować sali
            > w hotelu. No i te babcie zachwycone wystąpieniem.


            Taniej i blizej do zwyklego mieszkanca. Wystrzalowy hotel to dla przecietnego
            obywatela jednak miejsce bardziej egzotyczne niz kosciol. Swoja droga babcie,
            jesli rzeczywiscie beda, to w tym przypadku naprawde niezle trafia! :)

            Poza tym Hrabio jestes chyba zbyt rygorystyczny, MKK to zaraz babcia? :)
            • Gość: MKK Re: ... Co w tym złego? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.02.02, 19:26
              Gość portalu: wędzonka napisał(a):

              > Gość portalu: hrabiaa napisał(a):
              >
              > > Wiadomo, taniej będzie w kościele. Do takich spotkań nie warto wynajmować
              > sali
              > > w hotelu. No i te babcie zachwycone wystąpieniem.
              >
              >
              > Taniej i blizej do zwyklego mieszkanca. Wystrzalowy hotel to dla przecietnego
              > obywatela jednak miejsce bardziej egzotyczne niz kosciol. Swoja droga babcie,
              > jesli rzeczywiscie beda, to w tym przypadku naprawde niezle trafia! :)
              >
              > Poza tym Hrabio jestes chyba zbyt rygorystyczny, MKK to zaraz babcia? :)

              Ta zniewaga krwi wymaga!

              A swoją drogą, to na czyje spotkanie zapraszacie ? Zdroja, Millera,
              Kwaśniewskiego... a może wędzonki? Czy kościelny - muszę to wiedzieć- będzie
              chodził z tacą czy urną?
              W razie co, proszę położyć książeczkę obok Jaroszowej, w ostatniej ławce .

              adeptka na babcię
              Gosia
        • Gość: wędzonka Re: ... Co w tym złego? IP: 156.24.117.* 18.02.02, 13:55
          holyfido napisał(a):

          > To pytanie do wszystkich.
          >
          > Spotkania nie organizuje ksiądz.
          > Z racji dobrych stosunków z kproboszczem z tej parafii (mojej zresztą)
          > stwierdziłem, że miejsce bardzo dobre jest, bo duże i ewentualnie nagłośnienie
          >
          > jest na miejscu. Poseł Zdrojewski będzie omawiał problematykę lokalną, nie
          > będzie to spotkanie wyborcze, nie organizuje tego PO, o co więc chodzi?
          >
          > Kościół niewątpliwie jest miejscem publicznym, sala parafialna również, prócz
          > tego posaida bardzo duże udogodnienie, którego nie posiadają inne budynki
          > użyteczności publicznej w okolicy. Pomieszczenie jest oddzielone od innych i
          > nie ma potrzeby otwierać całego kościoła, zaraz obok jest toaleta, kuchnia,
          > warunki bardzo dobre.
          >
          > Szkoła nie posiada takiej sali, która można by udostępnić bez konieczności
          > otwierania całego budynku. Taki sam problem jest z zameczkiem.
          >
          > Czy to jest poważny problem, że spotkanie takie odbędzie się w sali
          > przykoscielnej?


          Dla niektorych jest podstawowy: musieliby sie znalezc blisko kosciola! :)

          Bardzo dobrze pomyslales Holyfido! Wlasnie sie zastanawialismy z Kluska jak
          powinna wygladac dzialalnosc parafii! Na pewno nic sie nie stanie jesli zagosci
          tam czasem ktos kto ma cos cennego do powiedzenia o sprawach doczesnych :)

          Poza tym gratuluje inicjatywy! :)
          • Gość: duzY Skoro nie będzie to spotkanie polityka PO IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 14:05
            z wyborcami to co to będzie? Czyzby pan Zdrojewski miał opowiadać jak sie robi
            pomidorową? To po co informacja, że spotkanie będzie z posłem PO?
            • holyfido Re: Skoro nie będzie to spotkanie polityka PO 18.02.02, 14:12
              z uczciwości.
              • Gość: duzY Z uczciwości? IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 14:16
                Nie lepiej wstrzymac sie do chocby wyroku w I instancji nt. tego pana
                uczciwości?
                • Gość: wędzonka Re: Z uczciwości? IP: 156.24.117.* 18.02.02, 14:19
                  Gość portalu: duzY napisał(a):

                  > Nie lepiej wstrzymac sie do chocby wyroku w I instancji nt. tego pana
                  > uczciwości?


                  Czyzbys pozwal Holyfida do sadu?
                  • Gość: duzY Ja nikogo nie pozywałem. IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 14:22
                    Ale jak zapewne do myśli starasz się nie dopuścić niektórzy są przed sądem
                    powszechnym oskarżeni.
                  • holyfido Re: Z uczciwości? 18.02.02, 14:23
                    Właśnie, właśnie :-)))

                    Ktoś tu ma problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego.
                    Proponuję spokojnie odejść na 5 minut od neta, zapalić i
                    powrócić.


                    • Gość: duzY Nie pale od wielu lat. IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 14:26
                      Czy osoba oskarżona (nie podejrzana, a oskarżona) może np. dawac wykłady o
                      uczciwości? Zaznaczam, że sąd miał możliwość pogonienia prokuratora razem z
                      aktem oskarżenie jeśliby uznał, że nie ma zadnych podstaw.
                      • Gość: tragedy niewinny! IP: *.arcor-ip.de 18.02.02, 14:42
                        on jest niewinny, nieskazitelnie czysty, ma dobre serce...

                        trawniki juz pomalowane na zielono? przedszkolaki (czy moze kolko
                        rozancowe "junior") juz przygotowane? wierszyki znaja? sukieneczki
                        przygotowane?

                        Czy tego juz nie bylo czy mi sie tylko wydaje?
                        • Gość: wędzonka Re: niewinny! IP: 156.24.117.* 18.02.02, 14:56
                          Gość portalu: tragedy napisał(a):

                          > on jest niewinny, nieskazitelnie czysty, ma dobre serce...

                          Co do tego jestem przekonany, za Zdrojem ide w ogien - ciezko na to zapracowal.


                          > trawniki juz pomalowane na zielono? przedszkolaki (czy moze kolko
                          > rozancowe "junior") juz przygotowane? wierszyki znaja? sukieneczki
                          > przygotowane?
                          >
                          > Czy tego juz nie bylo czy mi sie tylko wydaje?


                          Zdroju to kopalnia wiedzy o biezacych problemach Wroclawia, i to widzianych od
                          strony wladzy! Rzadko trafia sie przecietnemu mieszkancowi sposobnosc do tak
                          bezposredniego zadania "drugiej stronie" pytania, chocby nawet typu "dlaczego
                          trawa nie jest zielona" (w zimie :)
                          No nie? :)

                          Pozdrawiam! :)
                          • Gość: tragedy Re: niewinny! IP: *.arcor-ip.de 18.02.02, 15:02
                            > Zdroju to kopalnia wiedzy o biezacych problemach Wroclawia, i to widzianych od
                            > strony wladzy!

                            W to nie watpie :-DDD
                            musi przeciez wiedziec jak probowac kontrowac zarzuty! :-)

                            • Gość: duzY czekam niecierpliwie na rzeczowe wyjasnienie IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 15:04
                              tematu ulicy Świeżej.
                              • Gość: tragedy to ja Ci odpowiem :-) IP: *.arcor-ip.de 18.02.02, 15:09
                                Niestety, ale komuchy nie zrobily kanalizacji i nie mozemy polozyc asfaltu, bo
                                najpierw trzeba przeciez kanalizacje zrobic.

                                Zdroju ubierze to tylko w ladne slowka, sens bedzie podobny -> "Panie, co mi
                                pan tu pieprzysz!?". Przeciez on jest polytykem :-)
                                • Gość: duzY Jak tak możesz? IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 15:12
                                  Wszak podstawy egzystencji wędzonki niszczysz? ON? ON miałby byc ZWYKŁYM
                                  politykiem. ON jest kims nadzwyczajnym.
                                  • Gość: tragedy Re: Jak tak możesz? IP: *.arcor-ip.de 18.02.02, 15:16
                                    sorry...

                                    on nie jest zwyklym polytykem, dlatego wlasnie bedzie przemawial z oltaza.
            • Gość: wędzonka Re: Skoro nie będzie to spotkanie polityka PO IP: 156.24.117.* 18.02.02, 14:17
              Gość portalu: duzY napisał(a):

              > z wyborcami to co to będzie? Czyzby pan Zdrojewski miał opowiadać jak sie robi
              > pomidorową? To po co informacja, że spotkanie będzie z posłem PO?


              Moze to po prostu lojalne ostrzezenie dla tych co maja alergie juz na samo
              brzmienie tego slowa :)
              Nie zaniedbywalbym dolegliwosci psychosomatycznych: przyszedlby taki w dobrej
              wierze posluchac czegos madrego, a wyszedlby ze strupami na czterech literach :)
              Niech juz lepiej siedzi w domu i oglada Polsat! :)
              • Gość: duzY Zaczynamy się denerwować? czym? IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 14:24
                Może jakiś magnez zażyj. Może wtedy merytoryczniej sie odezwiesz.
                Polsat? A co znowu jacys krystalicznie uczciwi obywatele mają tam swooje
                audycje warte oglądnięcia?
                • Gość: wędzonka Re: Zaczynamy się denerwować? czym? IP: 156.24.117.* 18.02.02, 14:42
                  Gość portalu: duzY napisał(a):

                  > Może jakiś magnez zażyj. Może wtedy merytoryczniej sie odezwiesz.
                  > Polsat? A co znowu jacys krystalicznie uczciwi obywatele mają tam swooje
                  > audycje warte oglądnięcia?


                  Jestes w tej materii kompetentny, wiec sam sobie odpowiedz :)
                  • Gość: duzY No właśnie jestem a o niczym nie wiem. IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 14:44
                    Może przeoczyłem. Stąd prosba o pomoc.
                    • Gość: wędzonka Re: No właśnie jestem a o niczym nie wiem. IP: 156.24.117.* 18.02.02, 18:53
                      Gość portalu: duzY napisał(a):

                      > Może przeoczyłem. Stąd prosba o pomoc.

                      Jestes panem swojego pilota! Boje sie ze mimo zapewnien, moja ewentualna proba
                      pomocy moglaby zostac przez Ciebie opacznie odczytana jako proba pozbawienia Cie
                      tego i tak skromnego zakresu wladzy. Skonczyloby sie uszkodzeniem i mnie i
                      Twojego pilota (o mnie)!
                      • Gość: duzY Schlebiasz sobie wędzonko. IP: *.dtvk.tpnet.pl 19.02.02, 10:08
                        Każdy sądzi według siebie.
        • Gość: duzY To nie jest problem IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 14:02
          To znak czasu. Pewni politycy (akurat Geniusza Sudetów o to nie podejrzewałem)
          bez kościoła życ nie mogą.
          Ciekawe byłyby komentarze gdyby np. Szmajdziński miał spotkanie w kościele (o
          ile apolityczny ksiądz by sie na to zgodził).
          • holyfido Re: To nie jest problem 18.02.02, 14:10
            Odpowiem aby nie było nieporozumień.

            Pan Zdrojewski nie przedstawił żadnych sugestii co do miejsca spotkania, więc
            ja zaproponowałem takowe. Nie potrzebnie dorabiasz do tego jakąś ideologię.

            Zastanawiałem się z kolegą czy aby miejsce, które proponujemy jest do tego
            właściwe i w tym momencie zdaliśmy sobie sprawę, że wpadliśmy w pułapkę,
            myślimy bardzo schematycznie, podobnie jak Ty. Trzeba się z tego wyrwać.
            Salka parafialna jest miejscem, które świetnie się nadaje do tego typu spotkań.

            Poza tym kosicół jest własnością parafian i na potrzeby ich został zbudowany.
            Jest w nim miejsce na kult, ale także na działaność pozareligijną.

            • Gość: duzY A czy xiądz IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 14:13
              udostępniłby salkę na spotkanie ze Szmajdzińskim albo innym Lepperem?
              • holyfido Re: A czy xiądz 18.02.02, 14:15
                Zapytaj go.

                Z tymże ja Leppera nie zaproszę,
                Szmajdzińskiego?
                No nie wiem co może on powiedzieć o sprawach lokalnych osiedla Stabłowic.
                • Gość: duzY Nie znam xsiedza. IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 14:19
                  Pytanie było czysto teoretyczne. Zatkałoby mnie gdybyś w żołnierskich słowach
                  odpowiedział "tak". Ale jak widze "schematyczne "postrzeganie świata i xiędzu
                  jest nieobce. To zamień Szmajdzińskiego na Krasonia, Haładaja lub inną
                  Gucwińską.
                  • holyfido Re: Nie znam xsiedza. 18.02.02, 14:21
                    A czy ksiądz się choć raz tu odezwał,
                    że mówisz o nim, że myśli schematycznie?

                    • Gość: duzY Może nadinterpretowałem Twoje słowa. IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 14:26
                      Więc mi pomóż i się zapytaj.
                • Gość: duzY błąd IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 14:19
                  miało byc Chaładaja ... z jakims krasnalem chyba pomieszałem
                • Gość: tragedy a czy merc? IP: *.arcor-ip.de 18.02.02, 14:21
                  a co moze powiedziec Zdrojewski?

                  zaprosisz go na przejzdzke po slynnych stablowickich drogach? Oczywiscie jego
                  Mercedesem E200K? Czy przyjedzie swoja 10 letnia mazda czy co innego jeszcze
                  niedawno deklarowal zanim opuscil stolek?
                  • holyfido Re: a czy merc? 18.02.02, 14:25
                    a co moze powiedziec Zdrojewski?


                    Przyjdź to posłuchasz.
        • Gość: tragedy ok, masz racje... sorry IP: *.arcor-ip.de 18.02.02, 14:03
          Przemyslalem sprawe i masz racje, miejsce jest jak najbardziej odpowiednie...

          1. i PO, i Kosciol dazy do tego samego - wyciagnac jak najwiecej, wywzec jak
          najwiekszy wplyw i udowodnic, ze dzialaja dla naszego dobra.

          2. na pewno beda tlumy... czy ojciec dyrektor tez jest juz zaangazowany w to
          zacne party?

          Proponowalbym jeszcze zorganizowac "grupy motywujace". 2 babcie + 2
          bezwzglednych samcow z kijami baseballowymi. W koncu cale osiedle powinno
          przyjsc. Wszyscy musza sluchac naszego bohatera.

          Rzygac mi sie chce.
    • Gość: bonczek Re: Spotkanie z Posłem PO, Bogdanem Zdrojewskim. IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 18.02.02, 14:09
      a dlaczego w kosciele? na wynajęcie sali go nie stać by w normalnych warunkach gościć ciekawych?
      bonczek
      • Gość: tragedy Re: Spotkanie z Posłem PO, Bogdanem Zdrojewskim. IP: *.arcor-ip.de 18.02.02, 14:23
        dlaczego on ma wykladac z wlasnej kieszeni? Przeciez to reprezentant mniej
        zamoznej czesci spoleczenstwa.

        U was tam w Hameryce to sie nie cuttuje costs'ow gdzie sie tylko da?! ;-)
      • Gość: Homar Re: Spotkanie z Posłem PO, Bogdanem Zdrojewskim. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.02, 14:26
        Gość portalu: bonczek napisał(a):
        > a dlaczego w kosciele? na wynajęcie sali go nie stać by w normalnych warunkach
        > gościć ciekawych?

        bonczek, poczytaj najpierw, potem sie doszukuj "spisku"...
        To nie Zdrojewski zaprasza, tylko jest gosciem. Organizatorzy zdecydowali, ze u
        nich na terenie najlepszym miejscem (najtanszym, ogolnie dostepnym, najblizszym)
        bedzie salka przykoscielna. I juz.


        • Gość: duzY A czy Ty Homarku nie uważasz, że IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 14:32
          przyjęcie zaproszenie na spotkanie w kościele jest traktowane przez polityków
          tzw. "prawicy" jako coś naturalnego? I jako naturalne traktuje się odmówienie
          prawa do takich spotkań politykom lewicy Mimo iż przecież skoro 95%
          społeczeństwa jest katolickie to i Millera musieli katolicy wybrać.
          Gdzies czytałem (nie pamiętam gdzie) o apolityczności kościoła.
          • Gość: wędzonka Re: A czy Ty Homarku nie uważasz, że IP: 156.24.117.* 18.02.02, 14:37
            Gość portalu: duzY napisał(a):

            > przyjęcie zaproszenie na spotkanie w kościele jest traktowane przez polityków
            > tzw. "prawicy" jako coś naturalnego? I jako naturalne traktuje się odmówienie
            > prawa do takich spotkań politykom lewicy Mimo iż przecież skoro 95%
            > społeczeństwa jest katolickie to i Millera musieli katolicy wybrać.
            > Gdzies czytałem (nie pamiętam gdzie) o apolityczności kościoła.


            Moze to dlatego mowa ma byc o roli samorzadu i o problemach osiedli a nie o
            polityce? :)
            • Gość: duzY Jak znam Homara to potrafi sam odpowiadać. IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 14:41
              Ale skoro już sie utrudziłeś to co ma poseł to samorządu na Maślicach? Czy to,
              że poseł niepokalanej niby-partii PO (nawet jako partia się rejestrowac nie
              chce) bedzie mówił o roli samorządu to znaczy, że jest to wystapienie
              eksperckie, apolityczne? To po co w zawiadomieniu "poseł PO"? Czy nie powinno
              być "były prezydent Wrocławia"? Albo "Alfa i Omega samorządu"?
              • Gość: tragedy Re: Jak znam Homara to potrafi sam odpowiadać. IP: *.arcor-ip.de 18.02.02, 14:44
                > eksperckie, apolityczne? To po co w zawiadomieniu "poseł PO"? Czy nie powinno
                > być "były prezydent Wrocławia"? Albo "Alfa i Omega samorządu"?

                toz pisze przeciez ze Mercem a nie Alfa ani Omega! Jak na przestawiciela
                interesow Polakow przystalo :-) Nakarmi dzieci z biednych rodzin wlasnie ladna
                papka yntelektualna ;-)
              • Gość: wędzonka Re: Jak znam Homara to potrafi sam odpowiadać. IP: 156.24.117.* 18.02.02, 15:12
                Gość portalu: duzY napisał(a):

                > Ale skoro już sie utrudziłeś to co ma poseł to samorządu na Maślicach? Czy to,
                > że poseł niepokalanej niby-partii PO (nawet jako partia się rejestrowac nie
                > chce) bedzie mówił o roli samorządu to znaczy, że jest to wystapienie
                > eksperckie, apolityczne? To po co w zawiadomieniu "poseł PO"? Czy nie powinno
                > być "były prezydent Wrocławia"? Albo "Alfa i Omega samorządu"?


                Jak widzisz w przypadku PO lojalnosc wobec jej przeciwnikow jest wielce wskazana,
                bo alergia to rzecz tak dolegliwa ze nikogo na jej skutki narazac nie nalezy!
                Nawet tych ktorzy sa Ci nieprzychylni! :)
                • Gość: duzY I znów (to już drugi raz dziś) IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 15:24
                  rozjechała sie jaźń koledze - kolego wędzonka. Jakby nie na temat. Byle
                  wychwalić.
                  • Gość: wędzonka Re: I znów (to już drugi raz dziś) IP: 156.24.117.* 18.02.02, 15:44
                    Gość portalu: duzY napisał(a):

                    > rozjechała sie jaźń koledze - kolego wędzonka. Jakby nie na temat. Byle
                    > wychwalić.

                    I zdrowia Ci zaoszczedzic!
                    Jak widzisz wyzszy cel mi przyswiecal :)

                    Na dokladke pozdrawiam! :)
                    • Gość: duzY Zdrowym IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 15:47
                      Sam o zdrowie dbam i pozwól, że tak pozostanie.
                      Kłaniam się.
                      • Gość: wędzonka Re: Zdrowym IP: 156.24.117.* 18.02.02, 16:07
                        Gość portalu: duzY napisał(a):

                        > Sam o zdrowie dbam i pozwól, że tak pozostanie.
                        > Kłaniam się.


                        Jak widzisz w tym szlachetnym przedsiewzieciu z mojej strony nie napotkasz
                        zadnych trudnosci :)

                        Z uszanowaniem!
      • Gość: wędzonka Re: Spotkanie z Posłem PO, Bogdanem Zdrojewskim. IP: 156.24.117.* 18.02.02, 14:29
        Gość portalu: bonczek napisał(a):

        > a dlaczego w kosciele? na wynajęcie sali go nie stać by w normalnych warunkach
        > gościć ciekawych?
        > bonczek


        W tym przypadku to Holyfido wpadl na ten (dobry) pomysl, ale tez, co jest
        powszechnie wiadome, masz tez racje ze sam Zdroju za bogaty nie jest. Czlowiek
        uczciwy w polityce raczej sie sie dorabia, bo nie kreci tam interesow tylko
        sluzy :)
        • Gość: duzY wędzonka IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 14:34
          Ty to masz poczucie humoru.
        • Gość: tragedy kuroniowke mu... IP: *.arcor-ip.de 18.02.02, 14:37
          ... bo przeciez to wyglada srednio fajnie:

          orka.sejm.gov.pl/OswIVk.nsf/f99842e198b2f8b1c1256ada0036963a/d5aea7fa35db
          b2d5c1256ada00391b5d/$FILE/451.pdf

          biedactwo... moze od razu z taca sie po tym kosciele przejsc po datki na pana
          zdroja? Nieopodatkowane oczywiscie, bo to przeciez by byla walka z kosciolem!
          • Gość: wędzonka Re: kuroniowke mu... IP: 156.24.117.* 18.02.02, 15:07
            Gość portalu: tragedy napisał(a):

            > ... bo przeciez to wyglada srednio fajnie:
            >
            > <a href="orka.sejm.gov.pl/OswIVk.nsf/f99842e198b2f8b1c1256ada0036963a/d5
            > aea7fa35db">orka.sejm.gov.pl/OswIVk.nsf/f99842e198b2f8b1c1256ada0036963a/d5aea7
            > fa35db</a>
            > b2d5c1256ada00391b5d/$FILE/451.pdf
            >
            > biedactwo... moze od razu z taca sie po tym kosciele przejsc po datki na pana
            > zdroja? Nieopodatkowane oczywiscie, bo to przeciez by byla walka z kosciolem!


            No wlasnie kolego, jak na 12 lat u wladzy, przyznasz ze wyglada to po prostu
            skromnie. Gdybym ja dostawal przez ten czas jedna czwarta jego pensji to duzo
            wiecej bym po prostu zaoszczedzil! Pamietaj ze domek mial juz przed
            prezydentura! :)
            • Gość: tragedy Re: kuroniowke mu... IP: *.arcor-ip.de 18.02.02, 15:14
              moze ja sie uczepilem tego jego mercedesa, ale... jeszcze niedawno obruszal
              sie, ze ktos mu wytykal to, ze ciagnie odpowiednia kaske nieodpowienimi
              kanalami. Tlumaczyl, ze dom ma od dawna, a jezdzi 10-letnim rzechem. A tu nagle
              i na furmanke przyzwoita sie mamona znalazla...?

              Z drugiej strony masz racje - jak na 12 lat to rzeczywiscie nie jest
              rewelacyjny rezultat. Ale to juz inny temat - politycy powinni byc chyba
              przedsiebiorczy. Powinni byc chyba menedzerami? Dlatego mnie denerwuje, ze
              politycy tak niechetnie mowia, ze maja kase. Czyli jednak z nielegalnych
              zrodel? Ja bym chcial wybrac takiego polityka na swojego reprezentanta, ktory
              potrafil zadbac o swoj tylek i ma kasy w pizdu, a nie ofiare losu, ktora jezdzi
              10-letnia honda i w ciagu 12 lat nie dorobil sie za duzo...
              • Gość: wędzonka Re: kuroniowke mu... IP: 156.24.117.* 18.02.02, 15:26
                Gość portalu: tragedy napisał(a):

                > moze ja sie uczepilem tego jego mercedesa, ale... jeszcze niedawno obruszal
                > sie, ze ktos mu wytykal to, ze ciagnie odpowiednia kaske nieodpowienimi
                > kanalami. Tlumaczyl, ze dom ma od dawna, a jezdzi 10-letnim rzechem. A tu nagle
                >
                > i na furmanke przyzwoita sie mamona znalazla...?
                >
                > Z drugiej strony masz racje - jak na 12 lat to rzeczywiscie nie jest
                > rewelacyjny rezultat. Ale to juz inny temat - politycy powinni byc chyba
                > przedsiebiorczy. Powinni byc chyba menedzerami? Dlatego mnie denerwuje, ze
                > politycy tak niechetnie mowia, ze maja kase. Czyli jednak z nielegalnych
                > zrodel? Ja bym chcial wybrac takiego polityka na swojego reprezentanta, ktory
                > potrafil zadbac o swoj tylek i ma kasy w pizdu, a nie ofiare losu, ktora jezdzi
                >
                > 10-letnia honda i w ciagu 12 lat nie dorobil sie za duzo...



                No to zdecyduj sie wreszcie: ma za duzo, za malo, kradl czy nie
                byl "przedsiebiorczy"? :)

                Mi w zasadzie wystarczy porownanie Wroclawia przed i po jego rzadach, tym mierze
                jego umiejetnosci zarzadzania - sa ponadprzecietne. Jego stan majatkowy natomiast
                tylko utwierdza mnie w przekonaniu ze mam do czynienia z czlowiekiem ktory
                pracowal dla Wroclawia raczej z zapalu niz z checi zysku. Stad jest mi bliski, bo
                do swojego miasta zywie podobne uczucia :)
                No i tym bardziej jestem mu za te robote wdzieczny, bo to oznacza jednak spore
                poswiecenie!

                Pozdrawiam! :)
            • Gość: duzY wędzonka - zdecyduj się IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 15:18
              To jest zamożny czy nie? Czy tez jest zamożny wtedy kiedy tak Ci pasuje a
              niezbyt kiedy tak Ci wygodnie?
              • Gość: wędzonka Re: wędzonka - zdecyduj się IP: 156.24.117.* 18.02.02, 15:38
                Gość portalu: duzY napisał(a):

                > To jest zamożny czy nie? Czy tez jest zamożny wtedy kiedy tak Ci pasuje a
                > niezbyt kiedy tak Ci wygodnie?


                Po prostu: widac ze nie korzystal z mozliwosci jakie daje w Polsce wladza - nie
                kradl.

                Rozumiem ze przeszkadza Ci jednak ten dom ktory wybudowal przed prezydentura? No
                ale polskie piekielko to juz przyznasz, inny temat... :)

                Pozdrawiam!
                • Gość: duzY Pewnie wyda Ci sie to dziwne IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 15:43
                  ale nie mam zielonego pojęcia o majątku Geniusza. Nigdy nie czytałem żadnych
                  oświadczeń majątkowych polityków. To już 3 raz dzis paranoja kolege dopada. Co
                  innego czytasz a na inny temat piszesz. Po prostu zwróciłem uwagę, że raz
                  piszesz, że jest zamożny więc kraść nie musi (upraszam) a innym, że jest
                  niezamożny bo nie kradnie.
                  • Gość: wędzonka Re: Pewnie wyda Ci sie to dziwne IP: 156.24.117.* 18.02.02, 16:29
                    Gość portalu: duzY napisał(a):

                    > ale nie mam zielonego pojęcia o majątku Geniusza. Nigdy nie czytałem żadnych
                    > oświadczeń majątkowych polityków. To już 3 raz dzis paranoja kolege dopada. Co
                    > innego czytasz a na inny temat piszesz. Po prostu zwróciłem uwagę, że raz
                    > piszesz, że jest zamożny więc kraść nie musi (upraszam)

                    No wlasnie, gdziez to niby taka mysl wpisalem? :)

                    a innym, że jest
                    > niezamożny bo nie kradnie.

                    Pozdrawiam, bo jak widze kolega w potrzebie! :)
                    • Gość: duzY Potrzeby załatwiam IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 16:32
                      bez pomocy i w sposób cywilizowany.
                      • Gość: wędzonka Re: Potrzeby załatwiam IP: 156.24.117.* 18.02.02, 16:39
                        Gość portalu: duzY napisał(a):

                        > bez pomocy i w sposób cywilizowany.


                        Jesli to postep, to w dobrym kierunku! :)
                        • Gość: duzY Widzisz, u mnie to IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 16:41
                          nie postęp - to standard (tu aż korci mnie by dopisac "w przeciwieństwie")
                          • Gość: wędzonka Re: Widzisz, u mnie to IP: 156.24.117.* 18.02.02, 17:54
                            Gość portalu: duzY napisał(a):

                            > nie postęp - to standard (tu aż korci mnie by dopisac "w przeciwieństwie")

                            Przepraszam, zmylilo mnie to ze w ogole wszedles na taki temat, bo
                            w "standardowych" warunkach po prostu nie ma o czym mowic juz w wieku
                            przedszkolnym! :)

                            Rozumiem ze ta dygresja wynikla z braku argumentow do glownego watku dyskusji?
                • Gość: tragedy piskorski IP: *.arcor-ip.de 18.02.02, 15:48
                  ...tez nie... jak popatrzymy na jego deklaracje :-)

                  Same biedaki u wladzy. Tylko Samoobrona milionami obraca. To sa w takim razie
                  ludzie z jajami ;-) chyba bede ich wspieral calym sercem, chociaz obiecalem
                  sobie, ze juz sie polityka nie bede podniecal.
    • Gość: tragedy a ktos Ty w ogole? IP: *.arcor-ip.de 18.02.02, 14:25
      Ze "holy" to widac... cos wiecej czy tajemnica?
      • Gość: wędzonka Re: a ktos Ty w ogole? IP: 156.24.117.* 18.02.02, 14:33
        Gość portalu: tragedy napisał(a):

        > Ze "holy" to widac... cos wiecej czy tajemnica?


        Cos wiecej to juz wlasna sprawa forumowicza, za to lubie forum! W kazdym razie w
        przypadku Holyfida, nawet w ciemno, nie tragizowalbym! :)
    • silencium Re: Spotkanie z Posłem PO, Bogdanem Zdrojewskim. 18.02.02, 15:10
      Zabawne. DuzY plus paru innych przeciwnikow Pana Posla
      Zdrojewskiego i wyznawcow roznych teorii spiskowych -
      czyli tych, ktorzy raczej nie przyjda na spotkanie - z
      zapalem godnym lepszej sprawy dyskutuje nad
      nietrafnoscia miejsca spotkania. Ci, ktorzy to
      spotkanie organizuja i co chca na nie przyjsc to w
      zupelnosci nie przeszkadza.
      Staralem sie znalezc sens tego toku myslenia, ale
      kolejna sugestia, by organizator (sympatyk) spotkania
      Pana Zdrojewskiego zorganizowal spotkanie
      Szmajdzinskiego w kosciele weszla albo na nieosiagalny
      intelektualnie dla mnie poziom albo wyroslem w innej
      tradycji (kulturze).
      Obawiam sie, ze niedlugo padnie tutaj wniosek, aby msze
      swiete odbywaly sie w komisariacie, bo ateisci beda tez
      chcieli posluchac co ksiadz w ogloszeniach parafialnych
      mowi (dla tych co juz taki postulat szykowali a nie
      wiedza: wstep do kosciola jest wolny dla wszytskich
      przestrzegajacych w miare uniwersalnych kanonow dobrego
      zachowania).

      Pozdrawiam,
      • Gość: wędzonka Re: Spotkanie z Posłem PO, Bogdanem Zdrojewskim. IP: 156.24.117.* 18.02.02, 15:14
        silencium napisał(a):

        > Zabawne. DuzY plus paru innych przeciwnikow Pana Posla
        > Zdrojewskiego i wyznawcow roznych teorii spiskowych -
        > czyli tych, ktorzy raczej nie przyjda na spotkanie - z
        > zapalem godnym lepszej sprawy dyskutuje nad
        > nietrafnoscia miejsca spotkania. Ci, ktorzy to
        > spotkanie organizuja i co chca na nie przyjsc to w
        > zupelnosci nie przeszkadza.
        > Staralem sie znalezc sens tego toku myslenia, ale
        > kolejna sugestia, by organizator (sympatyk) spotkania
        > Pana Zdrojewskiego zorganizowal spotkanie
        > Szmajdzinskiego w kosciele weszla albo na nieosiagalny
        > intelektualnie dla mnie poziom albo wyroslem w innej
        > tradycji (kulturze).
        > Obawiam sie, ze niedlugo padnie tutaj wniosek, aby msze
        > swiete odbywaly sie w komisariacie, bo ateisci beda tez
        > chcieli posluchac co ksiadz w ogloszeniach parafialnych
        > mowi (dla tych co juz taki postulat szykowali a nie
        > wiedza: wstep do kosciola jest wolny dla wszytskich
        > przestrzegajacych w miare uniwersalnych kanonow dobrego
        > zachowania).
        >
        > Pozdrawiam,


        I wlasnie o to chodzi! Niektorzy sie pewnie obawiaja ze te wstepne wymagania sa
        dla nich zbyt wysrubowane! :)
        • Gość: duzY Ciekawe czy wędzonka widzi IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 15:21
          różnice pomiędzy tym co pisze on i silencjum?
          Mimo zdecydowanie rozbieżnych poglądów z silencjum udało mi sie koło tygodnie
          zażarcie dyskutowac.
          Kolega wędzonka już w pierwszym dniu wchodzi na wyżyny i stamtąd próbuje
          adwersarzy opluwać. Taaaak, może cham jestem ale jak się zachować w różnych
          miejscach mnie nauczono (skutecznie).
          • Gość: wędzonka Re: Ciekawe czy wędzonka widzi IP: 156.24.117.* 19.02.02, 18:58
            Gość portalu: duzY napisał(a):

            > różnice pomiędzy tym co pisze on i silencjum?
            > Mimo zdecydowanie rozbieżnych poglądów z silencjum udało mi sie koło tygodnie
            > zażarcie dyskutowac.
            > Kolega wędzonka już w pierwszym dniu wchodzi na wyżyny i stamtąd próbuje
            > adwersarzy opluwać.
            > Taaaak, może cham jestem ale jak się zachować w różnych
            > miejscach mnie nauczono (skutecznie).


            Problem tylko w tym ze znam co najmniej jeden przyklad przeczacy tej tezie: ot w
            Wolgogradzie, kalales powage miejsca pamieci obroncow Stalingradu, az okoliczny
            mieszkaniec musial Ci zwracac uwage...
            Sam widzisz ze moje podejrzenia nie sa zupelnie nieuzasadnione.

            Inna sprawa ze przykro mi ze Ci, DuzY, popsulem jednak humor...

            Pozdrawiam!
            • Gość: duzY Już Ci mówiłem, że IP: *.dtvk.tpnet.pl 20.02.02, 10:50
              sobie schlebiasz myśląc, że jestes w stanie popsuc mi humor.
      • Gość: duzY Re: Spotkanie z Posłem PO, Bogdanem Zdrojewskim. IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 15:16
        silencium napisał(a):
        > Staralem sie znalezc sens tego toku myslenia, ale
        > kolejna sugestia, by organizator (sympatyk) spotkania
        > Pana Zdrojewskiego zorganizowal spotkanie
        > Szmajdzinskiego w kosciele weszla albo na nieosiagalny
        > intelektualnie dla mnie poziom albo wyroslem w innej
        > tradycji (kulturze).
        A dlaczego? Toż sam organizator zastrzegł się, że nie jest to spotkanie z
        politykiem. Więc czemu nie z panem Szmajdzińskim (nazwisko było tylko przykładem)?

        Tak nie wybieram się.
        A zwróciłem uwage na pewną niestosowność miejsca. Niestosowność, która stała sie
        już w III RP normą.
        Pozdrawiam

        • Gość: tragedy jak mozesz?? IP: *.arcor-ip.de 18.02.02, 15:19
          III RP Najjasniejsza Zdrojowa :-)
          • Gość: duzY Oby nie IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 15:22
            Plis.
            • Gość: tragedy Re: Oby nie IP: *.arcor-ip.de 18.02.02, 15:24
              juz niedlugo

              spieprzaj bracie stamtad albo mnie sciagniej spowrotem i damy im popalic ;-)
              • Gość: duzY Spokojnie IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 15:26
                Ludzie pokroju od wędzonki po Geniusza Sudetów nie sa w stanie popsuc mi
                humoru. Jakoś dam sobie radę.
              • Gość: tragedy a on lamie prawo! IP: *.arcor-ip.de 18.02.02, 15:27
                Widzialem jak zaparkowal swoj srebrzysty powoz na przedluzeniu Olawskiej, pod
                JTT, tam gdzie jest taki znak: biale kolko z czerwona obwodka... I nie mial ini
                zadnej plakietki, ze moze, ani nawet rozanca pod lusterkiem!!!
                • Gość: duzY Jak możesz wymagać IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 15:30
                  by znaki drogowe przygotowane dla nas, zwykłych śmiertelników i JEGO
                  obowiązywały?
                  • Gość: tragedy Re: Jak możesz wymagać IP: *.arcor-ip.de 18.02.02, 15:33
                    znowu musze przyznac Ci racje

                    on sie przeciez tak zasluzyl, jest fajny, swiety i w ogole zrobic z wrocka nowy
                    jork... w sumie to przeciez taka pierdola nie ma znaczenia.
                    • Gość: duzY na szczęście IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 15:34
                      mam słabą pamięć i poza 1990 rok pamięcią nie sięgam. A zapewne ciężko wtedy
                      było.
                      • Gość: wędzonka Re: na szczęście IP: 156.24.117.* 18.02.02, 16:05
                        Gość portalu: duzY napisał(a):

                        > mam słabą pamięć i poza 1990 rok pamięcią nie sięgam. A zapewne ciężko wtedy
                        > było.


                        Slaba pamiec sie zdarza, szczegolnie jak sa powody... :)
                        • Gość: duzyY Nikt nie jest doskonały IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 16:12
                          No, prawie nikt.
                          A propos - oglądałeś jak w Koreii Północnej świętują urodziny doskonałego?
                          • Gość: wędzonka Re: Nikt nie jest doskonały IP: 156.24.117.* 18.02.02, 16:45
                            Gość portalu: duzyY napisał(a):

                            > No, prawie nikt.
                            > A propos - oglądałeś jak w Koreii Północnej świętują urodziny doskonałego?


                            Nie ogladam Polsatu, ale pewnie duza pompa a wygladalo zalosnie, co?
                            Sam widzisz ze lepiej szanowac niedoskonalych, ale pracowitych i uczciwych, niz
                            potem musiec czcic "bostwa"...
                            • Gość: duzY Przeczytaj to co napisałes w ostatnim zdaniu. IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 16:47
                              A potem pomyśl (obiecuję, że nie zaboli).
                              • Gość: wędzonka Re: Przeczytaj to co napisałes w ostatnim zdaniu. IP: 156.24.117.* 18.02.02, 17:47
                                Gość portalu: duzY napisał(a):

                                > A potem pomyśl (obiecuję, że nie zaboli).

                                Dopisze to do swojego spisu lektur jesli tak Ci sie podobalo, tak zeby sprawic Ci
                                przyjemnosc :)
                                • Gość: duzy Znów Cie zmartwię. IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 17:52
                                  Sprawianie mi przyjemności powierzę komus innemu. I chocbys sie starał to nie
                                  masz sznas.
                                  • Gość: wędzonka Re: Znów Cie zmartwię. IP: 156.24.117.* 18.02.02, 18:12
                                    Gość portalu: duzy napisał(a):

                                    > Sprawianie mi przyjemności powierzę komus innemu. I chocbys sie starał to nie
                                    > masz sznas.


                                    Wybacz, nie moglem wiedziec ze czerpiesz przyjemnosci z ubogiego repertuaru
                                    zachowan. Wypada miec nadzieje ze podobnie jest z przykrosciami, bo w przeciwnym
                                    wypadku odczuwalbym duzy dyskomfort, ze przykrej Ci rzeczowej krytyki Twych racji
                                    nie moge zrownowazyc zadnym milym gestem, ale mieszczacym sie jeszcze w ogolnie
                                    przyjetych ramach przyzwoitosci.
                                    • Gość: duzY Wybaczam Ci, gdyż IP: *.dtvk.tpnet.pl 19.02.02, 10:10
                                      jak widze nie tylko tego nie wiesz. Może krócej kiedys napisz co wiesz.
                                      Oszczędzisz klawiature i moje oczy.
        • silencium Re: Spotkanie z Posłem PO, Bogdanem Zdrojewskim. 18.02.02, 15:33
          Gość portalu: duzY napisał(a):

          > silencium napisał(a):
          > > Staralem sie znalezc sens tego toku myslenia, ale
          > > kolejna sugestia, by organizator (sympatyk) spotkania
          > > Pana Zdrojewskiego zorganizowal spotkanie
          > > Szmajdzinskiego w kosciele weszla albo na nieosiagalny
          > > intelektualnie dla mnie poziom albo wyroslem w innej
          > > tradycji (kulturze).
          > A dlaczego? Toż sam organizator zastrzegł się, że nie
          jest to spotkanie z
          > politykiem. Więc czemu nie z panem Szmajdzińskim
          (nazwisko było tylko przykłade
          > m)?
          >
          > Tak nie wybieram się.
          > A zwróciłem uwage na pewną niestosowność miejsca.
          Niestosowność, która stała si
          > e
          > już w III RP normą.
          > Pozdrawiam
          >
          Hmmm, moze kilka slow dla uporzadkowania.
          1. Od samego poczatku jest powiedziane, ze spotkanie
          dotyczy spraw lokalnych (w gestii samorzadu lokalnego).
          2. O ile wiem, Kosciol - jako instytucja - usilnie
          namawia swoich wiernych do czynnego udzialu w zyciu
          spolecznym, a w SZCZEGOLNOSCI do dzialan dla dobra
          lokalnej spolecznosci w tym aktywnego udzialu w
          samorzadach i chyba nie ma tu jakiegos konfliktu.
          3. Postaraj sie polaczyc punkt 1 i 2.
          4. A' propos "niestosownosci": jesli JA planuje spotkanie
          z jakas OSOBA i:
          a) spotkanie oraz jego miejsce nie jest niezgodne z prawem
          b) nie przeszkadzamy innym swoim spotkaniem
          c) OSOBA i JA chcemy sie w tym miejscu spotkac
          d) kazdy kto ma ochote moze zorganizowac podobne
          spotkanie w dowolnie innym miejscu z dowolnie wybrana
          OSOBA (nie wnikajac czy OSOBA bedzie takiego spotkania
          chciala)
          e) nie planuje robic podczas spotkania niczego na szkode
          osob trzecich
          to
          NIESTOSOWNYM
          nazwalbym twierdzenie, ze spotykam sie w niestosownym
          miejscu.
          Tyle. Takie sa znane mi normy III RP.

          Pozdrawiam,
          • Gość: duzY No cóż. IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 15:36
            Właśnie to napisałem - spotkania polityczne w kościołach są normą. Tyle i aż
            tyle.
            • Gość: duzY Acha, jeszcze np. IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 15:39
              palenie papierosów przez kobiety na ulicach uważam za niestosowne. Nie jest to
              zakazane, nie widziałem by kobiety ktos przymuszał do palenie itd w Twoim
              stylu. Ale jakoś do tej pory nikt mi z trego powodu nie czynił zarzutu. Jesli
              ten przykład nie pomoże zrozumiec to dalszy trud próżnym się stanie.
              • silencium Re: Acha, jeszcze np. 18.02.02, 16:15
                Gość portalu: duzY napisał(a):

                > palenie papierosów przez kobiety na ulicach uważam za
                niestosowne. Nie jest to
                > zakazane, nie widziałem by kobiety ktos przymuszał do
                palenie itd w Twoim
                > stylu. Ale jakoś do tej pory nikt mi z trego powodu nie
                czynił zarzutu. Jesli
                > ten przykład nie pomoże zrozumiec to dalszy trud
                próżnym się stanie.
                Tak sie zastanawiam, jesli dwie kobiety - palace -
                spotkaja sie u siebie w domu na papieroska, to Ty tez
                uznasz to za niestosowne (zakladajac, ze dom ten jest na
                odludziu )?
                Choc uwazam Twoj przyklad za anogie bliska absurdu, to co
                powiesz, jesli ja poprosze na spotkanie u ksiedza z mojej
                parafii z jej mieszkancami, aby wspolnie podyskutowac o
                budowie nowego chodnika (ktorego nie ma od 10cioleci)czy
                postawieniu sygnalizacji swietlnej na niebezpiecznym
                skrzyzowaniu kolo szkoly (bo lokalne wladze sa -
                powiedzmy - opieszale)?
                Niestosowne?
                A jesli zaprosze na to spotkanie w celach konsultacji
                jakiegos Wybitnego Pana Profesora, np. zajmujacego sie
                prawem i bedacego jednoczesnie wspoltworca ustawy o
                samorzadzie lokalnym?
                Niestosowne?
                I jeszcze przekonam jednego z mieszkancow (wlasciciela
                lokalnej firmy), ze on sfinansuje budowe chodnika i za
                to, ze na ogloszeniach parafialnych wymieni sie jego firme?
                Niestosowne?
                I jeszcze bedzie Pan z ZDIK w celu zreferowania problemu?
                Niestosowne?
                A fakt, ze akurat Wybitny Pan Profesor bedzie poslem
                nalezacym do partii XYZ zloze na karby niedoskonalosci
                systemu w ktorym zyjemy (demokracji), dopuszczajacego
                taka ewentualnosc (tj. przynaleznosc polityczna).
                I jesli uda sie to zalatwic to bedzie to dalej
                niestosowne bo spotkanie odbylo sie na plebanii?
                Wydaje mi sie, ze nie bedzie. A nawet jesli wg. Ciebie to
                jest niestosowne, to ja wole, zeby dzieci mialy
                bezpieczna droge do i ze szkoly. I wiem, ze zawsze
                znajdzie sie kilku DuzYch, ktorym zalatwienie tej sprawy
                bedzie przeszkadzalo i kulo w oczy. A, ze sprawe te
                pomogl zorganizowac posel z wrogiego obozu, to zeby nie
                wyjsc na wroga bezpiecznej drogi do szkoly i aby
                zablokowac te inicjatywe, okrzykna sie obroncami
                demokracji i przeciwnikami spotkan na plebanii. I tym
                sposobem, bedziemy tam gdzie bylismy kiedys, a paru
                zapalencom i spolecznikom podetniemy skrzydelka. W imie
                "dobrych" obyczajow.
                To tyle w ramach analogii.
                Pozdrawiam,

                • Gość: duzY Napisałem: IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 16:22
                  silencium napisał(a):
                  > Tak sie zastanawiam, jesli dwie kobiety - palace -
                  > spotkaja sie u siebie w domu na papieroska, to Ty tez
                  > uznasz to za niestosowne
                  > > Gość portalu: duzY napisał(a):
                  > > palenie papierosów przez kobiety na ulicach uważam za niestosowne.
                  Ty specjalnie czy przez przypadek - bo juz mi ręce i nogi opadają.

                  A propos spotkanie zwracam tylko uwage na niestosowność tego miejsca (według
                  mnie) dla spotkania posła, który z natury rzeczy jest politykiem. Miejsce
                  spotkania mieszkańców jest każde dobre. Czy to na strychu (ul. Alternatywy 4) czy
                  gdziekolwiek indziej. Nie wiem po co odwracasz kota ogonem? Czemu nie odpowiedsz
                  tylko na to co ja piszę? Po co dopowiadasz coś czego ja nie mówię?
                  • silencium Re: Napisałem: 18.02.02, 16:52
                    Gość portalu: duzY napisał(a):

                    > silencium napisał(a):
                    > > Tak sie zastanawiam, jesli dwie kobiety - palace -
                    > > spotkaja sie u siebie w domu na papieroska, to Ty tez
                    > > uznasz to za niestosowne
                    > > > Gość portalu: duzY napisał(a):
                    > > > palenie papierosów przez kobiety na ulicach uważam
                    za niestosowne.
                    > Ty specjalnie czy przez przypadek - bo juz mi ręce i
                    nogi opadają.

                    Ja tez moge powiedziec, ze mi sie mozg lasuzje czy cos w
                    tym rodzaju, tylko co to wniesie do dyskusji?
                    OK. Bede bardziej bezposredni, bo moze kpina nie dziala:
                    uzylem tak bezsensownego argumentu jak Ty, zeby Ci
                    pokazac, iz uwazam, ze jest on calkowicie nie na miejscu
                    i ma sie nijak do tego o czym dyskutujemy.
                    I jeszcze jedno: uwazam, ze kobiety palace wygladaja
                    nieladnie. Czy niestosownie? Pewnie tez. Poza tym, osoby
                    palace w moim otoczeniu sa przestepcami (zatruwaja mnie).
                    Nastepne wyjasnienie: napisalem o tych dwoch kobietach
                    "na papierosku", zeby wyolbrzymic smieszna wedlug mnie
                    sytuacje, w ktorej Ty, jako osoba trzecia chcesz mowic
                    tym kobietom, ze to jest niestosowne, ze one sie gdzies
                    spotykaja, nie szkodzac w zasadzie nikomu. Ty uzurpujesz
                    sobie prawo komentowania czy miejsce czyichs prywatnych
                    spotkan jest odpowiednie lub nie!!!

                    >
                    > A propos spotkanie zwracam tylko uwage na niestosowność
                    tego miejsca (według
                    > mnie) dla spotkania posła, który z natury rzeczy jest
                    politykiem.

                    A czy politycy to tylko Ci co sa parlamentarzystami? Bo
                    chyba w Polsce jest malo ludzi, ktorzy sie nia nie
                    interesuja, lub nie maja na jej temat zdania. W takim
                    razie dojdziemy do absurdu:
                    1) parlamentarzysta nie moze sie spotykac publicznie
                    lub
                    2)publiczne spotkania moga sie odbywac tylko z osobami
                    nie majacymi pogladow politycznych.

                    Miejsce
                    > spotkania mieszkańców jest każde dobre. Czy to na
                    strychu (ul. Alternatywy 4) c
                    > zy
                    > gdziekolwiek indziej. Nie wiem po co odwracasz kota
                    ogonem? Czemu nie odpowieds
                    > z
                    > tylko na to co ja piszę? Po co dopowiadasz coś czego ja
                    nie mówię?


                    I po co ta cala histeria? Nie chcesz isc na spotkanie -
                    nie idziesz. Chcesz je miec w siedzibie SLD? Zorganizuj
                    je tam!
                    Chcesz spotkac kogos innego? Wynajmij sale konferencyjna
                    w Sheratonie to bedziesz mial czyste sumienie, ze nie
                    zobaczysz na nim "starych babci".
                    I zostaw w spokoju tych, ktorzy chca isc na to spotkanie
                    i to na dodatek na plebanie. Nikt Cie nie zmusza bys tam
                    szedl, i - niech znowu zgadne - nie zajmuje salki na
                    spotkanie, ktore Ty chciales miec w tym samym czasie i w
                    tym samym miejscu.
                    Pozdrawiam,
                    • Gość: duzY Piszesz wartko, ale jakby z IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 16:57
                      czytaniem gorzej. DWA razy napisałem, że za niestosowne uważam palenie przez
                      kobiety NA ULICY (naprawde, tam było napisane "na ulicy"), a Ty, że ja kogos
                      ograniczam etc.
                      Także spotkanie jest mi obojetne. Zwracam tylko uwagę, że w Polsce spotkanie
                      polityka prawicowego na "plebanii" jest czyms co nikogo nie dziwi. Prawie
                      nikogo.
                      Jeszcze raz - jak tylko tyle napisałem (ale też aż tyle).
                      Zastanawiam się co wzbudza waszą agresję?
                      • silencium Re: Piszesz wartko, ale jakby z 18.02.02, 17:13
                        Gość portalu: duzY napisał(a):

                        > czytaniem gorzej. DWA razy napisałem, że za niestosowne
                        uważam palenie przez
                        > kobiety NA ULICY (naprawde, tam było napisane "na
                        ulicy"), a Ty, że ja kogos
                        > ograniczam etc.

                        Ja swoje a Ty swoje. Ja mowie o Twoim prawie do
                        oceniania, gdzie sie jakies dwie strony - zupelnie z Toba
                        nie zwiazane - spotykaja. Uwazasz, ze masz do tego prawo.
                        Nie wiem skad...

                        > Także spotkanie jest mi obojetne. Zwracam tylko uwagę,
                        że w Polsce spotkanie
                        > polityka prawicowego na "plebanii" jest czyms co nikogo
                        nie dziwi.

                        No i co w tym zlego? Czy PO (Zdrojewski) jest politykiem
                        prawicowym? Hmmm, wg. tej definicji to chyba i Gierek
                        pewnie jest prawicowcem...

                        Prawie
                        > nikogo.
                        > Jeszcze raz - jak tylko tyle napisałem (ale też aż tyle).
                        > Zastanawiam się co wzbudza waszą agresję?

                        A gdzie jest tu agresja i czyja? Czyzbys mowil o swoim
                        sprzymierzencu tragedy:
                        "spieprzaj bracie stamtad albo mnie sciagniej spowrotem i
                        damy im popalic ;-)"
                        Pozdrawiam spokojnie,
                        • Gość: duzY Odnosiłem to do IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 17:23
                          tej nieszczęsnej ulicy, której Ty nie chciałes zauważać.
                          Każdy może spotykać się gdzie chce - ja oceniam wybór miejsca. Rozpatrując to
                          skrajnie, należy uznać, że Zdrojewski w swojej działalności politycznej jest
                          finansowo wspierany przez kościół katolicki w Polsce - uzyskał nieodpłatnie salę
                          na spotkanie z wyborcami. Wiem, że wyborcy to zorganizowali. Ale on zaakceptował.
                          Mówiąc o "politykach prawicowych" wpadam w pewnien schemat pomagający okreslic -
                          no właśnie co to pomaga określić? Chyba tylko światopogląd. Bo nie lewicowość czy
                          prawicowość. Jak nie zapomnę, nie będe sie tym "uproszczeniem" więcej posługiwał.
                          Za argumentację ludzi podobnie myslących jak ja nie odpowiadam. Zarzut chybiony.
                          • Gość: wędzonka Re: Odnosiłem to do IP: 156.24.117.* 18.02.02, 17:37
                            Gość portalu: duzY napisał(a):

                            > tej nieszczęsnej ulicy, której Ty nie chciałes zauważać.
                            > Każdy może spotykać się gdzie chce - ja oceniam wybór miejsca. Rozpatrując to
                            > skrajnie, należy uznać, że Zdrojewski w swojej działalności politycznej jest
                            > finansowo wspierany przez kościół katolicki w Polsce - uzyskał nieodpłatnie sal
                            > ę na spotkanie z wyborcami. Wiem, że wyborcy to zorganizowali. Ale on
                            > zaakceptował.

                            Wola wyborcow jest swieta: jak zechca to i Lepper bedzie prezydentem, a jakze!
                            Czy Zdrojewski ma prawo wypominac ludziom swiatopoglad? Co: "Nie spotkam sie z
                            Toba bo jestes katolikiem"? Albo "bo to w salce parafialnej"? Jesli parafia
                            nalezy do parafian to robia w niej to co uznaja za stosowne i pozyteczne dla
                            swojej spolecznosci, a spotkanie z bylym prezydentem z pewnoscia mozna do takich
                            wydarzen zaliczyc.


                            > Mówiąc o "politykach prawicowych" wpadam w pewnien schemat pomagający okreslic
                            > - no właśnie co to pomaga określić? Chyba tylko światopogląd. Bo nie lewicowość
                            > czy prawicowość. Jak nie zapomnę, nie będe sie tym "uproszczeniem" więcej
                            > posługiwał.

                            No to jak ustalisz z samym soba spojne stanowisko to je nam moze zakomunikujesz :)


                            > Za argumentację ludzi podobnie myslących jak ja nie odpowiadam. Zarzut chybiony.

                            Pozdrawiam!
                            • Gość: duzY No właśnie. IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 17:46
                              Znów nie na temat. gdzie napoisałem, że ma odmawiać spotkań bo ktoś jest
                              katolikiem, blondynem czy otyłym? Poprosze o przykład.
                              Ale może powinien sie zastanowic gdzie ma sie spotkac i powiedzieć:
                              "Drogi holifydo,
                              chetnie się z wami spotkam, ale myslę, że lepiej bedzie jeśli miast korzystac z
                              gościny waszej parafii spotkamy się w innym miejscu. Jeśli trzeba to z
                              pieniędzy przekazywanych mi przez kancelarie Sejmu opłace wynajem innej sali."
                              Ale ja chyba mam za duzE wymagania.
                              Pozdrawiam
                              • Gość: wędzonka Re: No właśnie. IP: 156.24.117.* 18.02.02, 18:42
                                Gość portalu: duzY napisał(a):

                                > Znów nie na temat. gdzie napoisałem, że ma odmawiać spotkań bo ktoś jest
                                > katolikiem, blondynem czy otyłym? Poprosze o przykład.

                                Powiedziales ze nie moga sie spotkac na parafii tylko dlatego ze to miejsce ma
                                zbyt wyrazne konotacje z wyznawanymi przez jego uzytkownikow pogladami. Zadne
                                inne przeszkody nie tylko nie istnieja, ale wrecz przeciwnie, przeslanki
                                przemawiaja za nim, bo jest to i miejsce bliskie, i znane, i uczeszczane przez
                                najbardziej zainteresowanych, no i rowniez jest tanie, co tez jest zaleta. Tak
                                wiec Twoj sprzeciw koncentruje sie wokol pogladow osob cieszacych sie wolnoscia
                                wyznania, na co oczywiscie z mojej strony zgody nie ma.

                                > Ale może powinien sie zastanowic gdzie ma sie spotkac i powiedzieć:
                                > "Drogi holifydo,
                                > chetnie się z wami spotkam, ale myslę, że lepiej bedzie jeśli miast korzystac z
                                > gościny waszej parafii spotkamy się w innym miejscu. Jeśli trzeba to z
                                > pieniędzy przekazywanych mi przez kancelarie Sejmu opłace wynajem innej sali."
                                > Ale ja chyba mam za duzE wymagania.

                                Z powodow wyjasnionych powyzej mogloby to zostac odebrane jako niedelikatne lub
                                nawet niegrzeczne, bo propozycja wyszla od osob zwiazanych z parafia, a nie od
                                niego, a wiec stawianie przeszkody w zorganizowaniu spotkania w wygodnym dla nich
                                miejscu opartej wylacznie na przeslankach pozamerytorycznych, a co gorsza,
                                zwiazanych z ich swiatopogladem, wygladaloby w najlepszym wypadku na swiadome
                                uchylanie sie od obojetnego traktowania go, a w najgorszym wrecz na jego
                                deprecjonowanie.

                                W dawnych dobrych czasach zonglerka uczuciami natury religijnej byla moze
                                traktowana jako cos naturalnego, jednak dzis z cala swiadomoscia uwazam to za
                                zachowanie przekraczajace dopuszczalne standardy. Tak wiec faktycznie, sadze ze
                                masz za duze wymagania, ale tez nie mozna Cie do konca winic skoro w takim
                                klimacie przyszlo Ci ksztaltowac swa wrazliwosc i dobre maniery.

                                > Pozdrawiam

                                Pozdrawiam!
                                • Gość: duzY Jak zwykle nie na temat. IP: *.dtvk.tpnet.pl 19.02.02, 10:14
                                  Gdzie te przykłady?
                                  Może lepiej by było jakbys umiejętniośc pisania uzupełnił o umiejetność
                                  czytania?
                                  • Gość: wędzonka Re: Jak zwykle nie na temat. IP: 156.24.117.* 19.02.02, 16:53
                                    Gość portalu: duzY napisał(a):

                                    > Gdzie te przykłady?
                                    > Może lepiej by było jakbys umiejętniośc pisania uzupełnił o umiejetność
                                    > czytania?

                                    "Te", to jakie? Czy powinienem uzupelnic umiejetnosci o umiejetnosc
                                    jasnowidzenia? :)
                          • silencium Re: Odnosiłem to do 19.02.02, 11:18
                            Gość portalu: duzY napisał(a):

                            > tej nieszczęsnej ulicy, której Ty nie chciałes zauważać.

                            Na mily bog! Czy Ty rzeczywiscie nie zauwazyles, ze ja
                            nie odnosze sie do Twojego przykladu celowo tylko uzylem
                            kolejnego, mojego wlasnego przykladu(!!!), zeby pokazac
                            Ci absurdalnosc Twojego porownania? Celowo podalem
                            bardzo zblizony przyklad, ktory bezposrednio nie mial w
                            ogole nic wspolnego z Twoim!!!

                            > Każdy może spotykać się gdzie chce - ja oceniam wybór
                            miejsca.

                            No, a ja od poczatku mowie, na jakiej podstawie, lub co
                            Ci daje prawo oceniania. No, ale odpowiem sobie sam:
                            spotyka sie nie ten polityk, ktory bys chcial...

                            A teraz przyklad schizofrenii:


                            (1) "...Zdrojewski... w swojej działalności politycznej jest
                            > finansowo wspierany przez kościół katolicki w Polsce..."

                            (2) "...Wiem, że wyborcy to zorganizowali... "

                            no comments

                            Ale on zaakceptowa
                            > ł.

                            Jak juz kilkakrotnie wspominalem: spotkanie jest
                            zorganizowane przez dwie strony i na warunkach przez nie
                            uzgodnionych. Jesli Ci sie uda, to mozesz na takich
                            samych zasadch zorganizowac podobne spotkanie z kims innym.
                            A tak na marginesie, to jesli nie jestes czlonkiem
                            prywatnego klubu, stowarzyszenie, to raczej nie masz
                            prawa organizowac tam spotkan, ktore jego czlonkow nie
                            interesuja. To jest chyba dosc logiczne. I obrazanie sie
                            na ten prosty fakt jest smieszne.


                            > Mówiąc o "politykach prawicowych" wpadam w pewnien
                            schemat pomagający okreslic
                            > -
                            > no właśnie co to pomaga określić? Chyba tylko
                            światopogląd. Bo nie lewicowość c
                            > zy
                            > prawicowość. Jak nie zapomnę, nie będe sie tym
                            "uproszczeniem" więcej posługiwa
                            > ł.

                            Fajnie.

                            > Za argumentację ludzi podobnie myslących jak ja nie
                            odpowiadam. Zarzut chybiony
                            > .

                            Gdyby ne to, ze innych oskarzasz o agresje, nie widzac
                            jej u swojego boku. Moze poprosisz tragedy, by to oni
                            poslugiwali sie cywilizowanymi formami, bo od Ciebie
                            latwiej bedzie im przyjac taka prosbe.

                            Pozdrawiam,
            • silencium Re: No wlasnie, 18.02.02, 15:43
              a ja pisalem o samorzadach...
              • Gość: duzY czyli uważasz samorządy za twory IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 15:45
                całkowicie niepolityczne. Skoro tak to wszystko jasne.
                • Gość: wędzonka Re: czyli uważasz samorządy za twory IP: 156.24.117.* 18.02.02, 15:54
                  Gość portalu: duzY napisał(a):

                  > całkowicie niepolityczne. Skoro tak to wszystko jasne.

                  Problemy samorzadu dotycza nas tak samo bezposrednio niezaleznie od tego ktora
                  opcja jest u wladzy: wdawanie sie w polityke nad dziura w jezdni to bzdura,
                  nieprawdaz? :)
                  • Gość: duzY Problemy państwa IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 15:57
                    jak chocby wielkość podatków dotycza nas wszystkich, niezależnie od tego kto na
                    kogo głosował.
                    • Gość: wędzonka Re: Problemy państwa IP: 156.24.117.* 18.02.02, 16:52
                      Gość portalu: duzY napisał(a):

                      > jak chocby wielkość podatków dotycza nas wszystkich, niezależnie od tego kto na
                      > kogo głosował.


                      Tylko ze co do nich zdania sa podzielone wedlug opcji politycznej, a co do
                      statusu dziury w jezdni panuje, z natury rzeczy, ponadpartyjny konsensus - jest
                      niepozadana.
                      • Gość: duzY Czy consensus (wolę przez "c") IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 17:02
                        (bo nie jest to polskie słowo) panuje w samorządzie wokół codziennych
                        problemów? Czy tez stanowisko zależy od opcji?
                        A jeśli chodzi o stosunek do podatków (to znów był przykład - czy Tobie trzeba
                        zaznaczac, że czegos sie jako przykłado używa?) to znam ludzi których poglądy
                        przebiegaja w poprzek podziałów politycznych.
                • Gość: tragedy to moze ja juz sobie pojde IP: *.arcor-ip.de 18.02.02, 15:57
                  duzY - on ma racje, to przeciez nie jest niezgodne z prawem, nikt nie zakazuje
                  sie spotykac gdzie chce. Jak ja chce sie umowic z kolezanka na herbate - moge
                  ja zaprosic do domu albo do knajpki.

                  Ja w kazdym razie podziekuje za to spotkanie.

                  I powtorze to, od czego zaczalem: paranoja...

                  ps.
                  ostatnio najbardziej doceniam rydzyka - jak on wspaniale potrafi manipulowac.
                  powaznie! facet jest niesamowity. Wedzonko - musisz chyba przyznac, ze nawet
                  Zdroju jeszcze nie jest tak dobry w te klocki?
                  • Gość: duzY Tragedy!!!!!!!!!!!!! IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 15:59
                    Po raz kolejny zwracam Ci uwagę. I to jeszcze wątpliwośc co do Naj... Zdroja
                    kierujesz do wędzonki. To jest nie fair.
                  • Gość: wędzonka Re: to moze ja juz sobie pojde IP: 156.24.117.* 18.02.02, 17:03
                    Gość portalu: tragedy napisał(a):

                    > duzY - on ma racje, to przeciez nie jest niezgodne z prawem, nikt nie zakazuje
                    > sie spotykac gdzie chce. Jak ja chce sie umowic z kolezanka na herbate - moge
                    > ja zaprosic do domu albo do knajpki.
                    >
                    > Ja w kazdym razie podziekuje za to spotkanie.
                    >
                    > I powtorze to, od czego zaczalem: paranoja...
                    >
                    > ps.
                    > ostatnio najbardziej doceniam rydzyka - jak on wspaniale potrafi manipulowac.
                    > powaznie! facet jest niesamowity. Wedzonko - musisz chyba przyznac, ze nawet
                    > Zdroju jeszcze nie jest tak dobry w te klocki?


                    Coz, poznasz drzewo po owocach...
                    Dzieki Zdrojowi Wroclaw zaczal mi sie podobac, takie sa owoce jego pracy,
                    natomiast co tak Cie ujelo w Rydzyku? Czyzbym rzeczywiscie goscia nie docenial? :)
    • Gość: duzY Silencjum - pytanie: IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 16:24
      Czy uważasz za stosowne chodznie latem w krótkich spodniach?
      • silencium Duzy - odpowiedz. 18.02.02, 16:28
        Ta dyskusja chyba zaczyna wykraczac poza obszary
        wirtulalnej rzeczywistosci...
        • Gość: duzY Byc może, IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 16:35
          ale odpowiesz?
          • silencium OK - odpowiedz 18.02.02, 17:04
            1) W sytuacji gdy to jestem ja:
            1a) Jesli jest cieplo - tak
            1b) Jesli jest zimno - tak, choc nie lubie zimna
            1c) Obojetnie czy jest cieplo czy zimno i co w takim
            momencie nosze - jest to odpowiednie bo ja tak chce
            (wyparcie krepujacego dysonansu poznawczego).
            2) W sytuacji gdy to jest ktos inny.
            2a) Jesli jest cieplo - tak (bo mnie to nic nie
            obchodzi co ktos nosi)
            2b) Jesli jest zimno - tak (bo mnie to nic nie obchodzi
            co ktos nosi)
            2c) Zakladam, ze i spodenki sa normalne i miejsce nie
            jest specjalne (miesca kultu religijnego, paralment,
            kelner w restauracji, itp.).
            Czy ta odpowiedz Cie zadowala?
            Pozdrawiam,
            • Gość: duzY tak IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 17:11
              a stęskniłem sie za nią do tego stopnia, że zdążyłem wątek założyć.
              Pytanie zadałem dlatego, że z niestosowności bycia w krótkich spodniach w
              czasie wakacji (nie w pracy) spotkałem sie dwukrotnie:
              1. W Wołgogradzie na ulicy - starszy jegomość na nas wyskoczyło z "a szto eto -
              płaż?"
              2. We Włoszech - w kościołach będących atrakcją turystyczną.
              I to jest po prostu przykład jak różne zachowania moga byc dla różnych ludzi w
              różnym miejscu i czasie niestosowne. (Idź do kościoła w miejscowości
              wypoczynkowej)
              • silencium Re: tak a teraz pytanie ode mnie 18.02.02, 17:30
                A co to ma wspolnego z tematem?
                Bo o sposobach ubioru w miejscach kultu religijnego
                wspomnialem. Jesli dla Ciebie nie ma roznicy:
                plaza - katedra
                to za nic w swiecie nie znajdziemy wspolnego jezyka. Tak
                sie sklada, ze np. na ulicy mozesz sobie pokopac pilke,
                ale robic z ambony w katedrze kosza do koszykowki by paru
                osobom przeszkadzalo. Wierz mi, ze nawet zatwardzialym
                ateistom. Idac dalej: bedac na ulicy czy wakacjach nikt
                pewnie nie zwroci Ci uwagi, jesli sobie - nawet dosc
                glosno - pospiewasz publicznie, ale juz robiac to w
                czytelni bibliotecznej bylbys - conajmniej - uwazany za
                ekscentryka.
                Wiec, prosze unikaj takich porownan: krotkie spodenki na
                ulicy i w kosciele.
                To nasze wychowanie sprawia, ze czesc z nas jest tak
                pelna pychy, ze czyjes uczucia - i co tu duzo mowic:
                tradycja - jest takim latwym posmiewiskiem. A to dlatego,
                ze ani kultura, ani dobre zachowanie nie maja mozliwosci
                sie same bronic, a to pozwala na takie przesmiewcze
                ataki. Jesli chcesz poznac kulture i tradycje ludzi,
                ktorzy budowali koscioly, ktorzy uznawali je za miejsca
                specjalne, otaczajac je jakims specyficznym szacunkiem
                czy czcia, to jesli chcesz zobaczyc te kulture i innosc
                to ja uszanuj, bo jesli zrobisz z tego miejsce meczow
                koszykowki, to nie bedzie juz czego zwiedzac.
                A to miejsce jest inne (dlatego chcesz je zobaczyc), bo
                wlasnie Ci co je wybudowali nie wchodzili tam w krotkich
                spodenkach ani sie nie spotykali na piwo.
                I nie ma tu zadnego relatywizmu - jest tylko inny poziom
                kultury osobistej.

                Sorki, za ten moralizatorski ton.

                Pozdrawiam i koncze na dzisiaj,



                Gość portalu: duzY napisał(a):

                > a stęskniłem sie za nią do tego stopnia, że zdążyłem
                wątek założyć.
                > Pytanie zadałem dlatego, że z niestosowności bycia w
                krótkich spodniach w
                > czasie wakacji (nie w pracy) spotkałem sie dwukrotnie:
                > 1. W Wołgogradzie na ulicy - starszy jegomość na nas
                wyskoczyło z "a szto eto -
                >
                > płaż?"
                > 2. We Włoszech - w kościołach będących atrakcją
                turystyczną.
                > I to jest po prostu przykład jak różne zachowania moga
                byc dla różnych ludzi w
                > różnym miejscu i czasie niestosowne. (Idź do kościoła w
                miejscowości
                > wypoczynkowej)

                • Gość: duzY Wszystko ładnie pieknie. Tylko jest problem. IP: *.dtvk.tpnet.pl 18.02.02, 17:39
                  W tych samych Włoszech, w miejscowościach wypoczynkowych nie jest dysonansem
                  pójście w krótkich spodniach lub z odsłoniętymi ramionami na mszę. Podejrzewam,
                  że podobnie w Polsce (i to nie tylko nad morzem).
                  W Wołgogradzie grażdanin czuł sie urażony, że w pobliżu Pomnika Obrońców
                  Stalingradu idziemy w krótkich spodenkach.
                  Ani Włochom, ani Rosjaninowi nic nie zarzucam. Po prostu dla nich takie
                  zachowania są niewłaściwe.
                  A dla mnie niewłaściwe jest urządzanie wieców na plebaniach. Moge miec takie
                  zdanie? Dziekuję.
                  Tylko z wrodzonego tumaństwa nie odczytuje tych błyskotliwych przypkładów jako
                  cieńkich aluzji do mojej osoby. Bo czy ja właściwie mówiłem cos o swoim
                  światopoglądzie? Czy brak zgody na powszechne praktyki kościoła stawai mnie
                  automatycznie poza nim? To może wole sam sie wypisać?
                  Pozdrawiam.
                  • Gość: Janek Re: Wszystko ładnie pieknie. Tylko jest problem. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.02, 18:02
                    Oj DużY, DużY. Poczytaj Reja i Krasickiego. W wierszu Reja w kościele podobno
                    jajka na ołtarzu liczą i świnie w kościele kwiczą, a u Krasickiego szczurom w
                    czasie nabożeństwa kadzą. A teraz te staropolskie zwyczaje platformersi pragną
                    wykorzystać w polityce. Nie wiesz co to jest tradycja. Pooglądaj "Misia".
                    Mierny z j.polskiego. Wstyd.
                    • Gość: wędzonka Re: Wszystko ładnie pieknie. Tylko jest problem. IP: 156.24.117.* 18.02.02, 19:00
                      Gość portalu: Janek napisał(a):

                      > Oj DużY, DużY. Poczytaj Reja i Krasickiego. W wierszu Reja w kościele podobno
                      > jajka na ołtarzu liczą i świnie w kościele kwiczą, a u Krasickiego szczurom w
                      > czasie nabożeństwa kadzą. A teraz te staropolskie zwyczaje platformersi pragną
                      > wykorzystać w polityce. Nie wiesz co to jest tradycja. Pooglądaj "Misia".
                      > Mierny z j.polskiego. Wstyd.


                      Pewnie dlatego spotkanie ma sie odbyc nie w kosciele, na ambonie, czy oltarzu,
                      tylko w wygodnej salce na terenie parafii, przeznaczonej do spotkan, nie
                      sadzisz? :)
                      • redakcja_wrw Sluchajcie! 18.02.02, 19:01
                        Sluchajcie,
                        A moze Wy chcecie czat z poslem Zdrojewskim?
                        • Gość: wędzonka Re: Sluchajcie! IP: 156.24.117.* 18.02.02, 19:06
                          redakcja_wrw napisał(a):

                          > Sluchajcie,
                          > A moze Wy chcecie czat z poslem Zdrojewskim?

                          Jasne ze chcemy, ale spotkanie tez byloby nie od rzeczy! Ze strony DuzEgo raczej
                          nie bedzie trudnosci, juz Go prawie przekonalem ;)
                          • Gość: MKK Re: Sluchajcie! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.02.02, 19:31
                            Gość portalu: wędzonka napisał(a):

                            > redakcja_wrw napisał(a):
                            >
                            > > Sluchajcie,
                            > > A moze Wy chcecie czat z poslem Zdrojewskim?
                            >
                            > Jasne ze chcemy, ale spotkanie tez byloby nie od rzeczy! Ze strony DuzEgo racze
                            > j
                            > nie bedzie trudnosci, juz Go prawie przekonalem ;)

                            Pewnie :) a po sposobie zadawanych pytań dowiemy się wreszcie kto jest kto ;)
                          • Gość: duzY Mów wędzonka za siebie. IP: *.dtvk.tpnet.pl 19.02.02, 10:12
                        • Gość: tragedy nie! IP: *.arcor-ip.de 18.02.02, 19:20
                          chyba ze wstawicie komputer na plebanie albo fragmenty czata pojawia sie w
                          ogloszeniach parafialnych...

                          po co zadawac pytania Zdrojewskiemu - ja tez moge Wam odpowiedziec: "jest
                          swietnie, Wroclaw jest piekny, wszystko jest w porzadku. A ja wszystko robilem
                          spolecznie" ;-D

                          Co Ty na to wedzonka? ;-)
                          • Gość: Janek Re: Myślę, rzadko ale to mi się zdarza. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.02, 19:41
                            Po przeczytaniu Twego postu myśl mnie poważna "najszła", czy z dziecięciem pana
                            posła nie mamy do czynienia??? :)))
                            • Gość: tragedy hmmm IP: *.arcor-ip.de 18.02.02, 20:25
                              nie wiem jak mam interpretowac Twoja wypowiedz... mam podobna sile
                              przekonywania jak pan exprezydent czy zawialo dziecinada? ;-)
                              • Gość: Janek Re: hmmm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.02, 23:45
                                Pardon. To nie było do Ciebie tylko do Wędzonki, bo broni Zdroja jak przeor
                                Kordecki Częstochowy. :)))
                                • silencium Re: hmmm 19.02.02, 11:45
                                  Gość portalu: Janek napisał(a):

                                  > Pardon. To nie było do Ciebie tylko do Wędzonki, bo
                                  broni Zdroja jak przeor
                                  > Kordecki Częstochowy. :)))

                                  Sadzac z Twoich czestych odniesien do literatury,
                                  zagubiles sie troche. Moze wroc do reala i opieraj sie na
                                  tym, co sie dzieje tu i teraz, a nie demagogicznie
                                  powtarzac, co ktos gdzies kiedys napiasal. A jesli juz,
                                  to zobacz do zrodel histeorycznych a nie literackich.

                                  Pozdrawiam,

                                  • Gość: Janek Re: hmmm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.02, 17:44
                                    Twierdzisz, że to nie Kordecki, a Kmicic Częstochowy bronił? Nie masz racji.
                                    Kolubryna to był tylko epizod. :)))
                          • Gość: wędzonka Re: nie! IP: 156.24.117.* 18.02.02, 20:32
                            Gość portalu: tragedy napisał(a):

                            > chyba ze wstawicie komputer na plebanie albo fragmenty czata pojawia sie w
                            > ogloszeniach parafialnych...
                            >
                            > po co zadawac pytania Zdrojewskiemu - ja tez moge Wam odpowiedziec: "jest
                            > swietnie, Wroclaw jest piekny, wszystko jest w porzadku. A ja wszystko robilem
                            > spolecznie" ;-D
                            >
                            > Co Ty na to wedzonka? ;-)

                            Wszystko pieknie, tylko nie powiedziales co zrobiles :)
                            • Gość: tragedy Re: nie! IP: *.arcor-ip.de 18.02.02, 20:45
                              > Wszystko pieknie, tylko nie powiedziales co zrobiles :)

                              aaa... zapomnialem... ;-)

                              powinienes sam sobie dopowiedziec: "fontanna, powodzianka, sylwestry itp ;-) to
                              najwazniejsze rzeczy jakie zrobilem, zeby nasze miasto bylo najfajniejsze w
                              Europie. I jestem pewien, ze tak teraz jest. I albo ktos uwaza tak jak ja - jest
                              za mna, jest moim przyjacielem, albo jest moim wrogiem" ;-)
                              • Gość: wędzonka Re: nie! IP: 156.24.117.* 19.02.02, 17:34
                                Gość portalu: tragedy napisał(a):

                                > > Wszystko pieknie, tylko nie powiedziales co zrobiles :)
                                >
                                > aaa... zapomnialem... ;-)
                                >
                                > powinienes sam sobie dopowiedziec: "fontanna, powodzianka, sylwestry itp ;-) to
                                > najwazniejsze rzeczy jakie zrobilem, zeby nasze miasto bylo najfajniejsze w
                                > Europie. I jestem pewien, ze tak teraz jest. I albo ktos uwaza tak jak ja -
                                > jest za mna, jest moim przyjacielem, albo jest moim wrogiem" ;-)


                                1. Podejrzewam ze przypisujesz sobie czyjes zaslugi, Tragedy. Czy rzeczywiscie
                                przylozyles palec do powstania fontanny, powodzianki czy ustanowienia dnia 31 XII
                                imienin Sylwestra? Jesli nie zalapales to wyjasnie ze w poprzednim poscie dalem
                                Ci sygnal ze liczy sie dla mnie co zrobiles, a nie jak gestykulujesz. Czy tym
                                razem wyrazilem sie jasniej?

                                2. Wymieniles bynajmniej nie najwazniejsze rzeczy. Nie dziwi mnie Twoja postawa
                                wobec Zdroja skoro masz tak ograniczone pojecie o tym co sie dzieje. Lista rzeczy
                                waznych dla Wroclawia ktore miasto Zdrojowi zawdziecza jest znacznie dluzsza i
                                bogatsza od tych drobnostek ktore zdolales sam wychwycic, kolego. Zrobilem
                                bookmarka, bo straaasznie dlugo trwa jej przepisywanie! :)

                                www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=72&wid=472829&aid=483390

                                Zreszta do dzis juz zdazyla sie juz nawet nieco poszerzyc :)


                                3. Te rozwazania o przyjaciolach i wrogach, skad zaczerpnales? :)

                                Pozdrawiam!
                                • Gość: tragedy hmmm IP: *.arcor-ip.de 19.02.02, 19:08
                                  oj Wedzonka...

                                  najbardziej mnie rozbawil punkt o millenium, o tym jak fajniutko pooblepiali
                                  Polske billboardami... ile wplynelo do kasy osoby, ktora podpisala sie pod
                                  zamowieniem ich?

                                  Ulice... Wroclaw ma chyba najbardziej tragiczne z wszystkich polskich miast...

                                  A teksty w stylu "zna miasto"... jakos nie za bardzo mnie przekonuja

                                  Kompetencje podczas powodzi - nie moge ocenic wszystkiego, ale najbardziej
                                  rozbrajajace bylo to, kiedy przez 2 godziny w TeDe analizowal plan Wroclawia i
                                  pokazywal bardzo dokladnie co gdzie bedzie zalane... analizowal... zwykly plan
                                  Wroclawia! Ja sie dokladnie nie znam na tym, ale wydaje mi sie, ze wysokosci i
                                  roznic poziomow na takim planie nie ma ;-))) a Zdrojewski opowiadal, ze tutaj
                                  jest pol metra wyzej, a tu nizej itp. Przeciez podczas powodzi chyba grlupie
                                  pol metra robi roznice, a on sobie pokazywal na zwyklym planie... hehe... No
                                  chyba ze rzeczywiscie zna tak dobrze miasto (no nie, Wedzonka? ;-), ze zna
                                  wysokosc kazdego punktu na mapie miasta ;-)

                                  VAT... pomine... jak by ukradl cos i wsadzil do banku, zeby lecialy odsetki -
                                  tez bys to ocenial pozytywnie?

                                  itp. itd.

                                  No ale metropolie to mamy! A jaka jest jego zasluga, ze Wroclaw jest centrum
                                  leasingowym? Ja jestem laikiem, ale chyba to bardziej sprawka Czarneckiego ;-)
                                  A hotele...? tego tez nie rozumiem... on w nie inwestowal? No chyba zeby
                                  rozwazal rozne powiazania kapitalowe zdroja
                                  • Gość: wędzonka Re: hmmm IP: 156.24.117.* 21.02.02, 19:24
                                    Gość portalu: tragedy napisał(a):

                                    > oj Wedzonka...

                                    Co, boli? :)


                                    > najbardziej mnie rozbawil punkt o millenium, o tym jak fajniutko pooblepiali
                                    > Polske billboardami... ile wplynelo do kasy osoby, ktora podpisala sie pod
                                    > zamowieniem ich?

                                    Akurat z billboardow jestem bardzo zadowolony. W koncu ich znaczenie musial
                                    pozniej docenic chocby Poznan, idac w nasze slady.
                                    A jakie mialbys alternatywne, ale mozliwe do realizacji, pomysly na promocje w
                                    obliczu takiej okazji?

                                    >
                                    > Ulice... Wroclaw ma chyba najbardziej tragiczne z wszystkich polskich miast...

                                    Wazne ze postep od momentu gdy objal prezydenture jest gigantyczny. Trudno kogos
                                    winic ze zaczynal w tragicznych warunkach.

                                    > A teksty w stylu "zna miasto"... jakos nie za bardzo mnie przekonuja

                                    Przekonuja tych co slyszeli choc raz jego odpowiedzi w TV na zywo. To juz zreszta
                                    przeszlo do legendy! :)

                                    >
                                    > Kompetencje podczas powodzi - nie moge ocenic wszystkiego, ale najbardziej
                                    > rozbrajajace bylo to, kiedy przez 2 godziny w TeDe analizowal plan Wroclawia i
                                    > pokazywal bardzo dokladnie co gdzie bedzie zalane... analizowal... zwykly plan
                                    > Wroclawia! Ja sie dokladnie nie znam na tym, ale wydaje mi sie, ze wysokosci i
                                    > roznic poziomow na takim planie nie ma ;-))) a Zdrojewski opowiadal, ze tutaj
                                    > jest pol metra wyzej, a tu nizej itp. Przeciez podczas powodzi chyba grlupie
                                    > pol metra robi roznice, a on sobie pokazywal na zwyklym planie... hehe... No
                                    > chyba ze rzeczywiscie zna tak dobrze miasto (no nie, Wedzonka? ;-), ze zna
                                    > wysokosc kazdego punktu na mapie miasta ;-)

                                    Martwi Cie wiec ze byles zbyt dobrze poinformowany? :)
                                    Ja z tego skorzystalem i pomagalem ukladac worki tam gdzie bylo to racjonalnie,
                                    na miare dostepnych wszystkim informacji, uzasadnione. Proste.

                                    Druga sprawa to odblokowanie funduszy potrzebnych natychmiast, nie zwracajac
                                    uwagi na biurokratyczne przepisy. Do dzis NIK mu to zarzuca, bo przeciez strat
                                    ktorym zapobiezono nie bierze sie pod uwage :)

                                    Trzecia sprawa to odbudowa popowodziowa: wysilek w zdobywaniu na nia chocby
                                    srodkow z zagranicy byl ogromny, i okazal sie, czego raczysz nawet nie
                                    dostrzegac, bardzo skuteczny.


                                    > VAT... pomine... jak by ukradl cos i wsadzil do banku, zeby lecialy odsetki -
                                    > tez bys to ocenial pozytywnie?

                                    Gdyby ukradl to bym to ocenial negatywnie, ale nie ukradl. Gdybys Ty ukradl tez
                                    ocenialbym Cie niegatywnie. Nie wiem czy cos ukradles, wiec tylko domniemam ze
                                    nic.


                                    >
                                    > itp. itd.

                                    Brak argumentow? :)

                                    >
                                    > No ale metropolie to mamy! A jaka jest jego zasluga, ze Wroclaw jest centrum
                                    > leasingowym? Ja jestem laikiem, ale chyba to bardziej sprawka Czarneckiego ;-)

                                    Czyli nieprawdziwa jest teza ze we Wroclawiu nie ma warunkow do skutecznego
                                    dzialalnosci z duzym sukcesem. Jak widac, takie warunki sa!
                                    Przypomne ze wlasnie ekskluzywny Rynek i dostepnosc dobrych hoteli sprzyja
                                    dzialalnosci finansowej...

                                    > A hotele...? tego tez nie rozumiem... on w nie inwestowal? No chyba zeby
                                    > rozwazal rozne powiazania kapitalowe zdroja

                                    1. O inwestorow trzeba sie starac, sami nie pchaja sie do nas drzwiami i oknami.
                                    2. Nie budowaliby w miescie nie majacym perspektyw, trzeba bylo je stworzyc.

                                    Pozdrawiam! :)
                        • silencium Re: Sluchajcie! 19.02.02, 11:55
                          Chetnie, z tym, ze u mnie serwer nie pozwala laczyc sie
                          z chatem.
                          Ale spotkanie personalne byloby bardzo interesujace.

                          Pozdrawiam,
                  • silencium Re: Wszystko ładnie pieknie. Tylko jest problem. 19.02.02, 11:35
                    No widzisz, czyli wszystko zalezy od wrazliwosci Twojej i
                    od tego w jaki sposob respektujesz CZYJES odmienne
                    zachowanie. Dodam, ze zachowanie, ktore nikomu nie szkodzi.
                    Mozemy tutaj wdawac sie w dyskusje, dlaczego akurat w tym
                    a nie w tamtym kosciele niektore zachowania sa
                    dopuszczalne i jak sami zainteresowani je respektuja, ale
                    to chyba juz za bardzo odbiega od tematu.
                    Nie zna Twojego swiatopogladu i nie zamierzam o nim
                    dyskutowac, wiec sie powstrzymam. Ale jako analogie (nie
                    bierz jej do siebie) nt. Twojego zwiazku z Kosciolem:
                    jesli ktos ma znikomo male IQ to chyba nie ma co
                    zawziecie starac sie dostac do MENSY, nieprawdaz?
                    Pozdrawiam,

    • Gość: Stefano Re: Spotkanie z Posłem PO, Bogdanem Zdrojewskim. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.02, 19:36
      Przepraszam , czy ja dobrze przeczytalem ? W kosciele ?
      Koniec Swiata blisko . Szatan w kosciele , a moze to bedzie spowiedz ?
    • Gość: tyrysek Re: Spotkanie z Posłem PO, Bogdanem Zdrojewskim. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.02.02, 19:38
      ojjj, co za dyskusja! DuzY, jestes na straconej pozycji!
      • Gość: Janek Re: Spotkanie z Posłem PO, Bogdanem Zdrojewskim. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.02, 19:43
        Czemu?
        • Gość: tyrysek Re: Spotkanie z Posłem PO, Bogdanem Zdrojewskim. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.02.02, 20:33
          takie wrazenie odnioslam po przeczytaniu argumentacji obu stron
          dygresje sa niesamowite!
          • Gość: Wyborca Re: Zdecydowanie remis - i jedwn "zwyciezca" IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.02, 23:06
            Obie strony przytoczyly sporo ciekawych argumentow. Niewatpliwym "zwyciezca"
            jest wroclawskie forum, ktore zyskalo 150 postow "przewagi" nad Warszawa.
            Tak na marginesie tej dyskusji moim zdaniem kluczowe dla oceny miejsca
            spotkania jest intencja jaka kieruje sie jego organizatorzy. Jezeli
            udostepnione pomieszczenie ma ulatwic kontakt polityka z ludzmi - to choc mozna
            sobie wyobrazic lepsze miejsca - mnie to nie razi. Gorzej jezeli celem polityka
            jest - wykorzystujac - autorytet Kosciola "pozyskanie" dość okreslonego
            elektoratu (pamietam w czerwcu 1989 r. przed wyborami spotkania K.
            Modzelewskiego z ludzmi - jednak dosc odleglego Kosciolowi - w budynkach
            sakralnych - wowczas w ogole mnie to nie raziło, choc dzis jak sadze
            Modzelewski na to by sie nie zdecydowal). Poniewaz nie wiem jaka jest intencja
            organizatorow spotkania to nie mam na ten temat zdania.
            • Gość: tragedy ha wlasnie! mam na nich inne kwity ;-) IP: *.arcor-ip.de 18.02.02, 23:34
              Pare lat temu na plebani czy innej salce katechetycznej na stablowicach
              wrzucalo sie do urny karty do glosowania! Nie pamietam ktore to byly wybory,
              ale ... pewnie to tez wynikalo z tego, ze nie bylo lepszego miejsca? .....
              • Gość: holyfido Re: ha wlasnie! mam na nich inne kwity ;-) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.02.02, 06:58
                Gość portalu: tragedy napisał(a):

                > Pare lat temu na plebani czy innej salce katechetycznej na stablowicach
                > wrzucalo sie do urny karty do glosowania! Nie pamietam ktore to byly wybory,
                > ale ... pewnie to tez wynikalo z tego, ze nie bylo lepszego miejsca? .....

                Bzdura wielka.

                Wszystkie wybory od 89 roku odbywały się w szkole podstawowej, która mieści się
                tuż obok.

              • Gość: Jureek Re: ha wlasnie! mam na nich inne kwity ;-) IP: 62.8.156.* 19.02.02, 07:40
                Nie wiem jak to było na Stabłowicach, wiem natomiast, że w dzielnicy Wiesbaden
                Biebrich salka parafialna przy parafii St. Marien od wielu lat w każdych
                wyborach służy jako lokal wyborczy i nikt nie robi z tego afery.
                Jurek
                • Gość: duzY Jurek, a czy znasz różnice pomiędzy IP: *.dtvk.tpnet.pl 19.02.02, 10:20
                  kościołami w PL i D? To chyba za wszelkie odpowiedzi wystarcza.
                  • Gość: Jureek Re: Jurek, a czy znasz różnice pomiędzy IP: 62.8.156.* 19.02.02, 10:30
                    Gość portalu: duzY napisał(a):

                    > kościołami w PL i D? To chyba za wszelkie odpowiedzi wystarcza.

                    Znam. W Polsce byłem praktykującym katolikiem, w Niemczech nim pozostałem, więc
                    myślę, że mam porównanie. Różnice są, ale niewielkie i raczej powierzchowne.
                    Komunia do ręki, a nie do ust, dziewczyny-ministrantki przy ołtarzu - to nie jest
                    w końcu tak istotne wobec faktu, że jest to ten sam kościół, wierzący w tego
                    samego Boga, pod przewodnictwem tego samego Papieża, tak samo posiadający misję
                    ewangelizacyjną...
                    Pozdrawiam
                    Jurek
                    • Gość: duzY Jureek - po co ta przewrotność. IP: *.dtvk.tpnet.pl 19.02.02, 10:32
                      Wiesz, że nie o to pytałem.
                      • Gość: Jureek Re: nie zrozumiałem pytania? IP: 62.8.156.* 19.02.02, 10:52
                        Gość portalu: duzY napisał(a):

                        > Wiesz, że nie o to pytałem.

                        Nie wiem. Pytałeś o różnice między kościołami w Polsce i w Niemczech. Chodziło Ci
                        może o różnice w stosunkach między państwem, kościołami i społeczeństwem? Też są
                        niewielkie.
                        Pozdrawiam
                        Jurek
                        • Gość: duzY Jureek - nie wierzę, że nie qmasz. IP: *.dtvk.tpnet.pl 19.02.02, 10:57
                          Który kościół w Niemczech angażuje sie w politykę. Który (nieważne, katolicki
                          czy protestancki) instruował wiernych by na CDU (w Bawarii CSU) głosowac a na
                          SPD już nie. Czy niemieckie kościoły płaca podatki? Czy obywatele utrzymują
                          swoje kościoły z zadeklarowanej przynależności - podatkiem kościelnym. Czy ...
                          Jurek, to Ty tam mieszkasz i Ty znasz więcej różnic. Ale jak widze tym razem do
                          wiedzy sie nie przyznajesz.
                          Pozdrawiam.
                          • Gość: Jureek Re: Dziękuję za uznanie :-))) IP: 62.8.156.* 19.02.02, 11:52
                            Gość portalu: duzY napisał(a):

                            > Który kościół w Niemczech angażuje sie w politykę.

                            Z tych, które znam, to wszystkie, często nawet wspólnie. Przykłady? Wspólny list
                            hierarchów kościołów ewangelickich i katolickiego w sprawie bezrobocia 4 lata
                            temu, wspólna ze związkami zawodowymi kampania na rzecz zachowania zakazu handlu
                            w niedzielę, obecne wypowiedzi na temat ustawy o "terapeutycznym klonowaniu"...

                            > Który (nieważne, katolicki
                            > czy protestancki) instruował wiernych by na CDU (w Bawarii CSU) głosowac a na
                            > SPD już nie.

                            Oficjalnie kościóły nie instruowały wyborców, czasami wypowiadali się przed
                            wyborami niektórzy biskupi lub księża (np. często zapraszany do udziału w talk-
                            showach ś.p. biskup Dyba z Fuldy).
                            Aha, przypominam sobie, że przed ostatnimi wyborami do Bundestagu biskupi
                            katoliccy ogłosili list do wiernych, w którym zachęcali do udziału w wyborach
                            oraz zniechęcali do głosowania na partie skrajne (bez ich wymieniania z nazwy,
                            ale każdy i tak wiedział, że chodzi o NPD, DVU, Republikanie, PDS).
                            Czyli podobnie, jak w Polsce, gdzie o ile sobie przypominam, to ostatnio w 1993
                            zachęcał kościół do głosowania na ZChN, ale efekt był przeciwny do zamierzonego,
                            więc nie robi tego więcej.

                            > Czy niemieckie kościoły płaca podatki?

                            Nie wiem.

                            > Czy obywatele utrzymują
                            > swoje kościoły z zadeklarowanej przynależności - podatkiem kościelnym.

                            Tak, płaci się podatek kościelny, co nie znaczy, że nie daje się na tacę.
                            Trochę dziwi mnie wyciąganie tej sprawy jako poparcie dla tezy, jakoby
                            rozwiązania niemieckie stosunków państwo-kościół było bardziej postępowe niż w
                            Polsce. W Polsce kościół sam musi dbać o swoje dochody, natomiast w Niemczech
                            wykorzystuje nieodpłatnie aparat podatkowy państwa, tak więc przynajmniej w tej
                            dziedzinie kościół w Polsce jest bardziej rozdzielony od państwa.

                            > Czy ...
                            > Jurek, to Ty tam mieszkasz i Ty znasz więcej różnic. Ale jak widze tym razem do
                            >
                            > wiedzy sie nie przyznajesz.

                            Pokutuje taki stereotyp, jakoby Polska była najbardziej klerykalnym krajem w
                            Europie. Pewnie wychodząc z tego stereotypu dziwisz się, że nie znajduję wielkich
                            różnic. Ale co ja na to poradzę, kiedy widzę więcej podobieństw. Wiesz na
                            przykład, że w szkołach niemieckich nauczana jest religia, i to ze stopniem na
                            świadectwie? Wiesz, że niemiecka telewizja publiczna transmituje nabożeństwa?
                            Wiesz, że kościół katolicki pośrednio (Caritas) jest największym pracodawcą w
                            Niemczech?
                            No i dalej ciekaw jestem, do jakiej to wiedzy się nie przyznaję. Oświecisz mnie?
                            Pozdrawiam
                            Jurek

      • Gość: duzY tyrysku - straconej czy nie IP: *.dtvk.tpnet.pl 19.02.02, 10:28
        mam prawo negatywnie ocenic miejsce spotkania jakie zaakceptował Zdrojewski.
        1. Nie mam pretensji do holyfido - to Zdrojewski powinien zasugerować zmiane.
        Ale widac to mu odpowiada.
        2. Zdrojewski dostaje z budżetu kasę na swoją działalność. uzyskanie bezpłatnej
        salki na spotkanie jest formą dofinansowania (ale z tego co wiem PO optuje za
        różnymi dziwnymi dofinansowaniami - mają chyba do tego zaplecze).
        3. Wedzonka dyskusje przenosi poza meritum i rzeczywiście nie za bardzo mi sie
        chce pisac (tym bardziej, że on nie czyta).
        4. W żadnym miejscu nie deprecjonowałem samego spotkania jako takiego. Wręcz
        przeciwnie. Będę zdalnie kibicował stopperwi by sie od Zdrojewskiego dowiedział
        czemu Świeża jest jaka jest.
        5. Posłowie powinni się spotykać z wyborcami. Ale bez obłudy (to nie jest
        spotkanie polityka tylko samorządowca).
        A poniewaz wyjeżdzam to dam Forum chwile odetchnąć od swojej nieskromnej osoby.
        pozdr.
        • Gość: wędzonka Re: tyrysku - straconej czy nie IP: 156.24.117.* 21.02.02, 05:02
          Gość portalu: duzY napisał(a):

          > mam prawo negatywnie ocenic miejsce spotkania jakie zaakceptował Zdrojewski.

          Masz prawo. Tyle ze przyzwoitosc nakazywalaby tak krzywdzace oceny jakos
          uzasadnic, tymczasem co czytam:

          > 1. Nie mam pretensji do holyfido - to Zdrojewski powinien zasugerować zmiane.
          > Ale widac to mu odpowiada.

          Szkoda ze przemilczales dlaczego mialby to zrobic. Byloby dosc osobliwe gdyby
          odrzucal propozycje tylko dlatego ze mu odpowiadaja. Tu zarzutem jest wiec tylko
          to ze... postepuje rozsadnie! :)
          Moge sie tylko domyslac ze Ty postepujesz inaczej niz Zdrojewski :)

          > 2. Zdrojewski dostaje z budżetu kasę na swoją działalność. uzyskanie bezpłatnej
          > salki na spotkanie jest formą dofinansowania (ale z tego co wiem PO optuje za
          > różnymi dziwnymi dofinansowaniami - mają chyba do tego zaplecze).

          A z tego co ja wiem PO optuje wlasnie za likwidacja finansowania partii przez
          panstwo, natomiast chocby SLD - wlasnie przeciwnie. Czym uzasadnic takie "drobne"
          przeklamanie? Jadnak pomijam ten medialny folklor, bo nawet nie ma tu
          zastosowania.
          Co do ukrytego finansowania bowiem: zaproszono Zdroja nie po to by zalatwial
          swoje partyjne interesy, tylko w scisle okreslonym celu, by przekazal mieszkancom
          swa wiedze na temat problemow bezposrednio ich dotyczacych, o ktorych wie wiecej
          niz ktokolwiek inny. Dlaczego wiec z pieniedzy przeznaczonych na finansowanie
          dzialalnosci poselskiej mialby oplacac cos zupelnie z nia nie zwiazanego? Czy
          tylko po to bys mogl mu zarzucac ze przekupuje wyborcow organizujac po hotelach
          przyjecia dla gawiedzi?
          To co powiesz kolego DuzY na taki rodzynek: we wczorajszej Wyborczej, w
          artykule "Jerzy Szmajdziński spotkał się ze studentami" czytamy:

          "Minister Szmajdziński, szef MON, spotkał się w poniedziałek ze studentami
          Wydziału Nauk Społecznych UWr we Wrocławiu przy ul. Koszarowej. (...) Wcześniej
          minister spotkał się z młodzieżą LO im. Juliusza Słowackiego."
          I dalej:
          "Dlaczego minister przyjechał do studentów i licealistów? - Oczekuję na
          zaproszenia - tłumaczył dziennikarzom. - Sam się nie wpraszam, aby nie posądzano
          mnie, że z polityką wkraczam do szkół."

          Tu rzeczywiscie mamy do czynienia z czysta polityka, polityk korzysta z sali
          oplacanej ze srodkow publicznych, a w dodatku "sam sie nie wprasza", on jedynie
          publicznie oswiadcza ze "oczekuje na zaproszenia". Rozumiem DuzY ze w obliczu tak
          oczywistej obludy rozpetasz prawdziwe pieklo! :)

          > 3. Wedzonka dyskusje przenosi poza meritum i rzeczywiście nie za bardzo mi sie
          > chce pisac (tym bardziej, że on nie czyta).

          To nie dotyczy meritum wiec pomijam...

          > 4. W żadnym miejscu nie deprecjonowałem samego spotkania jako takiego. Wręcz
          > przeciwnie. Będę zdalnie kibicował stopperwi by sie od Zdrojewskiego dowiedział
          > czemu Świeża jest jaka jest.

          No, brakowaloby jeszcze zebys pielegnowal swa zawisc kosztem Wroclawian! Wreszcie
          zaczales mowic o najistotniejszej rzeczy: o korzysciach jakie z tego spotkania
          moga odniesc wlasnie mieszkancy, a nie Zdrojewski. Jesli takiego Stoppera
          odpowiedz Zdroja nie usatysfakcjonuje, to ten drugi tylko straci - korzysci jakie
          mu zarzucasz sa wiec iluzoryczne. Stopper i inni beda za to wiedziec na kogo nie
          glosowac.
          Jesli natomiast odpowiedz okazalaby sie cenna, i ulatwilaby szybsze rozwiazanie
          problemu Swiezej, to wlasnie zysk mieszkancow bylby niebagatelny. To oni moga
          wiecej zyskac. Asymetria jest oczywista.
          I rozumiem ze to dla Ciebie bardzo niewygodna konstatacja...

          > 5. Posłowie powinni się spotykać z wyborcami. Ale bez obłudy (to nie jest
          > spotkanie polityka tylko samorządowca).

          Cel spotkania jest jasno okreslony w zaproszeniu. Nie ma tam mowy o polityce.
          Jakichkolwiek zastrzezen co do przebiegu spotkania mozna bedzie nabrac dopiero
          podczas niego, ale... ono sie jeszcze nie odbylo! :) Zarzucasz wiec komus oblude
          zanim jeszcze sie jej dopuscil, czyli jestes uprzedzony...


          > A poniewaz wyjeżdzam to dam Forum chwile odetchnąć od swojej nieskromnej osoby.
          > pozdr.

          To co maja powiedziec ci do ktorych jedziesz? :)

          Pozdrawiam!
          • Gość: duzY Ciekawe za którym razem zrozumiesz IP: *.dtvk.tpnet.pl 21.02.02, 12:45
            Co czytasz:
            1. Jaka krzywdząca ocena? Kogo skrzywdziłem? Nie wiedziałem, że Zdrojewski aż
            tak sie przejmuje moja opinią. OK. Panie Zdrojweski - przepraszam.
            2. Podyskutuje jak poznasz różnice słów "zmiana" i "odrzucenie". Inaczej
            dyskusja jest jałowa.
            3. No właśnie. Czy PO optuje za likwidacją dotacji z budżetu gdyż ma dobre
            zaplecze w przeciwieństwie do innych partii (choćby bezpłatne sale
            katechetyczne).
            4. KAŻDE spotkanie posła w swoim okregu wyborczym jest spotkaniem z wyborcami.
            Nawet jak będzie opowiadał chocby o budowach fontan i pomników.
            5. Szmajdziński jest posłem z Wrocławia? Jesli tak, to spotkanie w szkole jest
            przeze mnie tak samo krytycznie oceniane.
            6. Zawiść? Nie przenoś swoich fobii na mnie.
            7. Obłudą jest spotykanie sie pod hasłem samorządowym - z apolityczną
            argumentacją. Poseł na Sejm RP zawsze i wszedzie JEST politykiem.
            8. A co mieli powiedziec Ci do których jechałem?
            • Gość: wędzonka Re: Ciekawe za którym razem zrozumiesz IP: 156.24.117.* 21.02.02, 19:03
              Gość portalu: duzY napisał(a):

              > Co czytasz:
              > 1. Jaka krzywdząca ocena? Kogo skrzywdziłem? Nie wiedziałem, że Zdrojewski aż
              > tak sie przejmuje moja opinią. OK. Panie Zdrojweski - przepraszam.

              Zarzuciles mu cos czego sie nie dopuscil, to krzywdzace dla kazdego. Przeprosiny
              sa wiec calkowicie na miejscu. Doceniam ze zaczynasz rozumiec swe bledy i
              podejmowac za nie odpowiedzialnosc.

              > 2. Podyskutuje jak poznasz różnice słów "zmiana" i "odrzucenie". Inaczej
              > dyskusja jest jałowa.

              "Nieuzasadniona zmiana", lub "zmiana uzasadniona subiektywnymi ale nie
              wyartykulowanymi argumentami DuzEgo" i "odrzucenie", zeby zachowac jasnosc
              dyskusji. To uscislenie sprawia ze dyskusja przestaje byc tak wygodnie dla Ciebie
              jalowa, ale nie upieram sie, po prostu przyjme ze brak Ci argumentu, coz robic :)

              > 3. No właśnie. Czy PO optuje za likwidacją dotacji z budżetu gdyż ma dobre
              > zaplecze w przeciwieństwie do innych partii (choćby bezpłatne sale
              > katechetyczne).

              Pod tym wzgledem jak widac PO jest poszkodowana, bo jak wykazalem, sale oplacane
              z publicznych pieniedzy sa poki co do celow z zalozenia politycznych
              wykorzystywane przez przedstawicieli partii obecnie rzadzacej, a nie przez poslow
              PO! :)

              > 4. KAŻDE spotkanie posła w swoim okregu wyborczym jest spotkaniem z wyborcami.
              > Nawet jak będzie opowiadał chocby o budowach fontan i pomników.

              To twierdzenie nie jest uzasadnione, a poniewaz zaklada ze organizatorzy
              zamierzaja zaproszonych wprowadzic w blad, warto ten fakt podkreslic.

              > 5. Szmajdziński jest posłem z Wrocławia? Jesli tak, to spotkanie w szkole jest
              > przeze mnie tak samo krytycznie oceniane.

              W obliczu falszywosci punktu poprzedniego, ten rowniez traci sens, ale jako
              ciekawostke zacytuje Twoje zdanie z dolu:
              "Poseł na Sejm RP zawsze i wszedzie JEST politykiem."
              Dobierasz wiec sobie kryteria swych subiektywnych ocen w zaleznosci od tego kiedy
              i jakie sa dla Ciebie wygodne. Tylko mi nie zarzucaj ze Ci tego zabraniam, po
              prostu uwazam ze warto zwrocic na to uwage by jakis czytelnik niechcacy nie
              zostal wprowadzony w blad. :)

              > 6. Zawiść? Nie przenoś swoich fobii na mnie.

              Zdrojewski jest czlowiekiem sukcesu, a Ty kierujesz wobec niego zarzuty
              uzasadniajac je najczesciej jakimis subiektywnymi racjami, domyslam sie wiec ze
              chodzi o prosta zawisc - subiektywne uczucie do ktorego zwykle wstyd sie
              przyznac. Moze sie myle, ale jak na razie to uklada sie w logiczna calosc.

              > 7. Obłudą jest spotykanie sie pod hasłem samorządowym - z apolityczną
              > argumentacją. Poseł na Sejm RP zawsze i wszedzie JEST politykiem.

              Na pytanie "czemu?" nie padla jeszcze odpowiedz, wiec pomijam ten Twoj ulubiony
              refren :)

              > 8. A co mieli powiedziec Ci do których jechałem?

              Jesli ich tez zwykles krzywdzaco oceniac nie uzasadniajac tego, to ich slowa
              moglyby nie nadawac sie do powtorzenia, i ja ich rozumiem...

              Pozdrawiam! :)
              • Gość: duzY Tu opadły mi ręce i nogi. IP: *.dtvk.tpnet.pl 22.02.02, 10:25
                Idę pogadać z synem by wrócic do równowagi.
    • Gość: Jureek Re: Pytanie do dużego i tragedy IP: 62.8.156.* 19.02.02, 07:35
      Ciekawi mnie, czy jesteście panowie członkami parafii na Stabłowicach.
      Jurek
      • Gość: duzY do Jurka IP: *.dtvk.tpnet.pl 19.02.02, 10:11
        Nie, nie jestem.
        • Gość: Jureek Re: dziękuję za odpowiedź :) IP: 62.8.156.* 19.02.02, 10:35
          Gość portalu: duzY napisał(a):

          > Nie, nie jestem.

          W takim razie pozwól tamtejszym pariafianom korzystać z ich salki wybudowanej ich
          pracą i za ich pieniądze tak, jak oni uznają to za stosowne.
          Pozdrawiam
          Jurek
          • Gość: duzY Jureek, ależ pokaż , w którym miejscu im IP: *.dtvk.tpnet.pl 19.02.02, 10:53
            tego zabraniałem?
            Ja tak mogę do znudzenia. To według mnie błąd posła Zdrojewskiego, że spotyka
            się z wyborcami w salce parafialnej. Pochwalam aktywność organizatorów.
            Dlaczego dyskusję wekslujecie. Nie dyskutuje tu z niczyim światopoglądem, z
            niczyimi sympatiami i antypatiami politycznymi. Wyraziłem tylko swoje zdanie.
            Podobnie jak skrytykuje kobiete palącą papierosy na ulicy czy człowieka
            puszczającego wiatry w towarzystwie. TAKIE MAM ZDANIE NA TEN TEMAT. Przekonaj
            mnie, że to jest właściwe miejsce. Skontruj moje argumenty o
            quasidofinansowaniu PO. Nie pisz tylko, że ja komus zabraniam lub nakazuję.
            A jesli uważasz, że dyskusja jest jałowa to po prostu zamilknijmy miast wkładac
            sobie w usta niewypowiedziane poglądy.
            • silencium Duzy: argumenty 19.02.02, 11:51
              byly tu przytaczane wielokrotnie!!! tak przez Holyfido,
              Wedzonke jaki i przeze mnie (niski koszt, bliskosc i
              wygoda osob zainteresowanych, sama chec OBU stron do
              tego spotkania i miejsca, i inne).
              U Ciebie jedyny ARGUMENT to: "mam odmienne zdanie".
              Szkoda, ze nie poparte czyms "twardszym".
              I jeszcze jedno, co Ci umknelo w tej dyskusji: palenie
              papierosow, wiatry w towarzystwie w pewien sposob
              szkodzi innym. To spotkanie nikomu krzywdy nie czyni.

              Pozdrawiam,

              • Gość: hrabiaa Re: Duzy: argumenty IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.02.02, 13:00
                A co będzie z Bodziem, jeśli Siła Niebieska przegna go ze świątyni, jak Jezus
                przekupniów? Pozostaną ogródki działkowe ?
                • silencium Re: Duzy: argumenty 19.02.02, 13:56
                  Gość portalu: hrabiaa napisał(a):

                  > A co będzie z Bodziem, jeśli Siła Niebieska przegna go
                  ze świątyni, jak Jezus
                  > przekupniów? Pozostaną ogródki działkowe ?

                  Jesli dzialkowcy sie zgodza to czemu nie. W koncu to ich
                  dzialki.
                  Wrozka nie jestem, wiec nie do mnie takie pytania,
                  szczegolnie, ze spotkanie bedzie w salce na plebanii, co
                  wedlug mej wiedzy swiatynia nie jest.

                  Pozdrawiam,
      • Gość: tragedy Re: Pytanie do dużego i tragedy IP: *.arcor-ip.de 19.02.02, 15:02
        no witam wszystkie Panie i Panow ponownie. Widze, ze watek nie umarl... :-)

        Nie jestem czlonkiem parafii na Stabliwicach. Ale po za tym przeciez nikt nie
        chce zabraniac spotykania sie w tym miejscu, o ktorym mowa!
        • Gość: Jureek Re: dziękuję za odpowiedź IP: 62.8.156.* 19.02.02, 15:39
          Gość portalu: tragedy napisał(a):

          > Nie jestem czlonkiem parafii na Stabliwicach.

          Tak też myślałem.

          > Ale po za tym przeciez nikt nie
          > chce zabraniac spotykania sie w tym miejscu, o ktorym mowa!

          Fakt. Nie zabraniacie, tylko oceniacie spotykanie się tam z pewnymi osobami
          jako "niestosowne". Bywało już jednak tak w historii, że to co początkowo było
          tylko "niestosowne" z czasem stawało się zakazane (np. palenie na przystankach
          MPK).
          Pozdrawiam
          Jurek
    • Gość: tyrysek zgadzam sie, ze IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.02.02, 14:58
      salka katechetyczna to nie jest najlepsze miejsce
      skojarzenie jest proste-
      salka= kosciol akceptuje= co kosciol akceptuje, jest dobre i katolicy powinni
      akceptowac

      • Gość: holyfido Re: skojarzenia proste... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.02.02, 15:04
        Skojarzenia proste właściwe są ludziom prostym.
        Liczę na większą wyobraźnie.
        • Gość: tyrysek Re: skojarzenia proste... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.02.02, 15:12
          przecietny parafianin jest czlowiekiem prostym
          wiekszosc glosujacych to ludzie prosci
          i nie uwazam (w przeciwienstwie do Ciebie???), ze prosty znaczy gorszy
          prosty, nie prostacki(bo takich moze tez duzo, ale nie mi to osadzac)
          • holyfido Re: skojarzenia proste... 19.02.02, 15:25
            Proste nie znaczy gorsze, ale proste po prostu, nieskomplikowane,
            a co za tym idzie nie zawsze prawdziwe.
            Świat nie jest prosty, relacje w nim zachodzącenie są proste.
            Dlatego próbując go opisać przy pomocy takich implikacji jak przedstawiona
            powyżej szybko spostrzeżemy, że światem rządzą żydzi i masoni :-/
      • Gość: Jureek Re: nadinterpretacja IP: 62.8.156.* 19.02.02, 15:30
        Gość portalu: tyrysek napisał(a):

        > salka katechetyczna to nie jest najlepsze miejsce
        > skojarzenie jest proste-
        > salka= kosciol akceptuje= co kosciol akceptuje, jest dobre i katolicy powinni
        > akceptowac
        >

        Idąc tropem Twoich skojarzeń - partie nie powinny mieć w nazwie
        słowa "chrześcijańska", bo to może się kojarzyć, kandydaci na posłów czy radnych
        nie powinni mieć w rodzinie księży, bo też może się kojarzyć, ba - nie powinni w
        ogóle chodzić do kościoła, bo jak go tam jakiś parafianin zobaczy, to pokojarzy
        sobie, że skoro ksiądz go nie wyrzuca, to pewnie należy na niego głosować.
        Wydaje mi się, że idziesz trochę za daleko w swoich skojarzeniach.
        Jedyny wniosek, jaki mogę wyciągnąć z faktu udostępnienia salki jest taki, że
        parafia nie ma nic przeciwko Zdrojewskiemu, ale wyciąganie z tego wniosku, że
        jest ZA, to już nadinterpretacja.
        A swoją drogą, mogę sobie jeszcze wyobrazić poparcie kościoła dla LPR czy PiS,
        ale dla "masońskiej" PO? Trochę śmiesznie.
        Jurek
      • silencium Re: zgadzam sie, ze 19.02.02, 15:55
        Gość portalu: tyrysek napisał(a):

        > salka katechetyczna to nie jest najlepsze miejsce
        > skojarzenie jest proste-
        > salka= kosciol akceptuje= co kosciol akceptuje, jest
        dobre i katolicy powinni
        > akceptowac
        >
        Ja bym moze - w celu uproszczenia dyskusji - przywolal
        nastepujacy argument:
        1. Spotkanie dotyczy spraw samorzadnosci.
        2. Kosciol popiera dzialalnosc spoleczna i samorzadowa i
        od dawna do tego przekonuje.
        3. Katolicy moga zrobic z tym co chca.
        Gdzie jest sprzecznosc?
        Pozdrawiam,

        • Gość: tyrysek Re: zgadzam sie, ze IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.02.02, 16:28
          silencium napisał(a):
          > Ja bym moze - w celu uproszczenia dyskusji - przywolal
          > nastepujacy argument:
          > 1. Spotkanie dotyczy spraw samorzadnosci.
          > 2. Kosciol popiera dzialalnosc spoleczna i samorzadowa i
          > od dawna do tego przekonuje.
          > 3. Katolicy moga zrobic z tym co chca.
          > Gdzie jest sprzecznosc?
          > Pozdrawiam,

          przedstawilam najprostszy sposob rozumowania, zalozmy, ze tzw. "przecietnego
          obywatela"
          sprzecznosc by byla, gdyby spotkanie bylo z Millerem, albo na temat usuwania ciazy
          jest natomiast sugestia, ze Zdrojewski lub przynajmniej organizatorzy
          chca, by Z. rozmawial z katolikami
          chca, by zyskal wieksze poparcie wsrod katolikow
          Chyba nie sadzicie, ze przeciwnicy kosciola bez zadnych negatywnych skojarzen
          pobiegna do salki katechetycznej?
          Moze o to chodzi, by nie pobiegli?
          • Gość: Jureek Re: zgadzam sie, ze IP: 62.8.156.* 19.02.02, 17:18
            Gość portalu: tyrysek napisał(a):

            > przedstawilam najprostszy sposob rozumowania, zalozmy, ze tzw. "przecietnego
            > obywatela"
            > sprzecznosc by byla, gdyby spotkanie bylo z Millerem, albo na temat usuwania ci
            > azy
            > jest natomiast sugestia, ze Zdrojewski lub przynajmniej organizatorzy
            > chca, by Z. rozmawial z katolikami
            > chca, by zyskal wieksze poparcie wsrod katolikow
            > Chyba nie sadzicie, ze przeciwnicy kosciola bez zadnych negatywnych skojarzen
            > pobiegna do salki katechetycznej?
            > Moze o to chodzi, by nie pobiegli?

            Nawet gdyby Zdrojewski chciałby się spotkać tylko z katolikami, to ma do tego
            prawo. Przeczytałem jednak jeszcze raz zaproszenie holyfido i nie znalazłem w nim
            niczego, co chociażby sugerowało, że niekatolicy byliby tam niemile widziani. On
            zapraszał wszystkich zainteresowanych. Ktoś już zauważył, że salka katechetyczna
            to nie kościół, a spotkanie ze Zdrojewskim to nie nabożeństwo, nie muszą się więc
            niewierzący obawiać, że ktoś chciałby ich podstępnie nawracać. Naprawdę nie
            rozumiem takiego alergicznego podejścia. Zresztą do każdego lokalu można się
            jakoś przyczepić. załóżmy, że spotkanie miałoby się odbyć w lokalu związku
            działkowców. Z powodu protestów przeciw obwodnicy mógłbym czuć awersję do
            działkowców w ogóle. Czy miałbym z tego wyciągnąć wniosek, że organizatorzy
            spotkania specjalnie wybrali taki lokal, żeby mnie ze spotkania wykluczyć?
            Pozdrawiam
            Jurek
          • Gość: silencium Re: zgadzam sie, ze IP: 62.200.126.* 19.02.02, 17:43
            Gość portalu: tyrysek napisał(a):

            > przedstawilam najprostszy sposob rozumowania, zalozmy,
            ze tzw. "przecietnego
            > obywatela"
            > sprzecznosc by byla, gdyby spotkanie bylo z Millerem,

            - ale nie ma, bo jest ze Zdrojewskim, wiec?

            albo na temat usuwania ci
            > azy

            - ale nie ma, bo jest nt. samorzadnosci, wiec?

            > jest natomiast sugestia, ze Zdrojewski lub przynajmniej
            organizatorzy
            > chca, by Z. rozmawial z katolikami

            - Jak do tej pory o spotkaniu wiemy, z tego co napisal
            Holyfido. Czytam i czytam to zaproszenie i znalezc takiej
            sugestii nie moge. Moze masz inne zaproszenie? Wiec?

            > chca, by zyskal wieksze poparcie wsrod katolikow

            A gdzie jest sprzecznosc? Co w tym zlego, ze Zdrojewski
            zabiega o poparcie Katolikow, Protestantow, Niewierzacych
            lub innych? Czy moze katolicy nie powinni byc wyborcami
            albo nie interesowac sie samorzadnoscia? Jesli nawet taki
            jest spiskowy cel tego spotkania to co w tym zlego?!?! Ma
            ignorowac wiekszosc spoleczenstwa tak jak SLD i mowic, w
            slad za ta partia, ze sluzy tylko swojemu elektoratowi?

            > Chyba nie sadzicie, ze przeciwnicy kosciola bez zadnych
            negatywnych skojarzen
            > pobiegna do salki katechetycznej?

            - Nie jestem od sadzenia skojarzen przeciwnikow Kosciola
            i ich bieganiny, ale pragne doniesc, ze pieklo i wszelkie
            negatywne z nim wyobrazenia wystepuja (jesli przyjac
            pewne uproszczenia i wersje obrazkowa dla dzieci) po
            smierci. Przebywanie w salce katechetycznej nie grozi
            zwegleniem.

            Tak sobie mysle, ze osoby niewierzace do Kosciola tez nie
            chodza, tak samo jak przeciwncy Zdrojewskiego nie bardzo
            tesknia za spotkaniem za nim.
            Tak sie zastanawiam, kto bedzie stal na bramce i
            sprawdzal legitymacje katolicyzmu. I gdzie takie wydaja.
            A wstep jest wolny dla wszytskich.

            A' propos, jakie to skojarzenia maja ci przeciwnicy?

            > Moze o to chodzi, by nie pobiegli?

            - Juz wiem! Rzeczywiscie chodzi o to by nie pobiegli.
            Chodzi o to by polecieli. Bo to moze byc spotkanie z UFO
            a tam tylko miejsce dla Zdrojewskiego (no bo przeciez
            kradl nawet marsjanom) i bez wlasnego statku powietrznego
            sie nikt nie zalapie. O co tu tak na prawde w tym spisku
            chodzi? A moze i ja jestem obserwowany? Chwileczke. Czuje
            to! ONI tu sa. Chca mnie porwac... Tak! To ONI. Wiem, ze
            tu sa!!!

            • Gość: Janek Re: zgadzam sie, ze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.02, 17:59
              Silencium. Zostaw Lema w spokoju i wróć do realu. Najbardziej w Twojej
              wypowiedzi podobało mi się, że w przeciwieństwie do SLD, pan Zdrojewski służy
              wszystkim. A ja dodam, że najlepiej sobie i kurii arcybiskupiej. I o to chodzi.
              Pozdrawiam.
              • Gość: wędzonka Re: zgadzam sie, ze IP: 156.24.117.* 19.02.02, 19:11
                Gość portalu: Janek napisał(a):

                > Silencium. Zostaw Lema w spokoju i wróć do realu. Najbardziej w Twojej
                > wypowiedzi podobało mi się, że w przeciwieństwie do SLD, pan Zdrojewski służy
                > wszystkim. A ja dodam, że najlepiej sobie i kurii arcybiskupiej. I o to chodzi.
                > Pozdrawiam.

                Nie Janku, chodzi o to ze kierujesz sie uprzedzeniami, a tu jak na zlosc nie ma
                sie do czego przyczepic, ot i wszystko :]

                Pozdrawiam! :)
                • Gość: Wyborca Re: Kto to sa parafianie IP: *.gn.ae.wroc.pl 20.02.02, 10:21
                  Niestety nie jest tak, ze miejsce spotkania jest obojetne. Oczywiscie, ze
                  parafianie maja prawo zaprosic kogo chca, ale nie ma "jednego" parafianina o
                  takich samych pogladach. Mozemy zalozyc, ze ok. 1/3 parafian to zwolennicy SLD
                  i na ta partie glosowali. Co by sie stalo gdyby oni chcieli zaprosic np.
                  poslanke Jaruge-Nowacka z UP albo kogos z SLD. Z pewnoscia proboszcz postawilby
                  veto. Na szczescie ci sie akurat nie pchaja - ale wcale nie jestem pewien czy w
                  jakiejs parafii nie zorganizowanoby spotkania "obroncy" Krzyza na Zwirowisku w
                  Oswiecimiu Switonia, czy kandydatow na prezydenta Bubla czy Tejkowskiego
                  (pewnie i oni wsrod prafian maja swoich zwolennikow). Powiem szczerze, ze to by
                  mi przeszkadzalo. Dlatego decyzje o udostepnienie budynkow sakralnych albo z
                  nimi wiazanych winno byc robione szczegolnie ostroznie. Choc mnie osobiscie
                  spotkanie Zdrojewskiego szczegolnie nie razi to moge sobie wyobrazic o wiele
                  zgrabniejsze "miejsca" spotkania.
              • silencium Re: zgadzam sie, ze 20.02.02, 10:12
                Gość portalu: Janek napisał(a):

                > Silencium. Zostaw Lema w spokoju i wróć do realu.
                Najbardziej w Twojej
                > wypowiedzi podobało mi się, że w przeciwieństwie do
                SLD, pan Zdrojewski służy
                > wszystkim. A ja dodam, że najlepiej sobie i kurii
                arcybiskupiej. I o to chodzi.
                >
                > Pozdrawiam.

                O, widze znowu odnosniki do literatury. Raz juz sie na
                ten temat wypowiedzialem, wiec oszczedze sobie opuszkow.
                A jesli chodzi o to kto komu sluzy to odslylam do
                oficjalnych wypowiedzi premiera i rzadu, ktory publicznie
                powiedzial, ze bedzie sluzyl i podejmowal decyzje ktore
                beda w interesie ich wyborcow. Czyli rzad wszystkich
                sympatykow SLD. A, ze pozostala wiekszosc tez zyje w tym
                samym kraju i tez placa podatki? Jak to szlo? Acha: "Rzad
                sie wyzywi". Ciekawe, czy pamietasz autora i skojarzysz z
                "realem".

                A jak Zdrojewski sluzy kurii arcybiskupiej, bo nie
                wspomniales? Nie zapomnij podac ktorej, kiedy i w jaki
                sposob.

                Pozdrawiam,
                • Gość: hrabiaa Re: zgadzam sie, ze IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.02.02, 10:35
                  Zapomniałem o celu spotkania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka