Dodaj do ulubionych

Serendipity - syf, malaria

IP: *.enh.org 18.02.02, 02:53
W Amerykanskim stylu - swiatem rzadzi los, jesli cos sie ma stac to i tak sie
stanie.
Jesli powiem ze film byl krecony w USA to scenariusz juz kazdy z Was ma w
glowie: ona i on, przypadkowe spotkanie, rozchodza sie bo ona nie jest pewna
czy mieli sie spotkac czy nie, przy rozstaniu ona pisze swoj numer telefonu w
ksiazce, ktora sprzedaje do antykwariatu, on pisze swoj telefon na banknocie 5-
dolarowym.
No i... Oczywiscie domysliliscie sie: banknot trafia do niej, ksiazka do niego,
spotykaja sie (w dniu jego slubu - czy mozna o cos banalniejszego...) zyja
dlugo ale chyba nieszczesliwie bo na tym etapie publicznosc juz wymiotuje od
tej slodkiej hollywoodzkiej papki.
Nie polecam.
Zero gwiazdek w skali od jednej do pieciu. No OK, jedna, bo panienka okresowo
ladnie wygladala.
Obserwuj wątek
    • Gość: jarq Re: Serendipity - syf, malaria IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.02.02, 03:13
      Gość portalu: mauser napisał(a):

      > Zero gwiazdek w skali od jednej do pieciu. No OK, jedna, bo panienka okresowo
      > ladnie wygladala.

      "Okresowo" ?? Hehe, to ładne. Przypominało mi się zdanie: "rzyczymy stosunkowo
      udanej nocy"! :))

      • janek.p Re: Serendipity - syf, malaria 01.03.02, 07:44
        Stosunkowo udana noc - dobre

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka