Gość: mauser
IP: *.enh.org
18.02.02, 02:53
W Amerykanskim stylu - swiatem rzadzi los, jesli cos sie ma stac to i tak sie
stanie.
Jesli powiem ze film byl krecony w USA to scenariusz juz kazdy z Was ma w
glowie: ona i on, przypadkowe spotkanie, rozchodza sie bo ona nie jest pewna
czy mieli sie spotkac czy nie, przy rozstaniu ona pisze swoj numer telefonu w
ksiazce, ktora sprzedaje do antykwariatu, on pisze swoj telefon na banknocie 5-
dolarowym.
No i... Oczywiscie domysliliscie sie: banknot trafia do niej, ksiazka do niego,
spotykaja sie (w dniu jego slubu - czy mozna o cos banalniejszego...) zyja
dlugo ale chyba nieszczesliwie bo na tym etapie publicznosc juz wymiotuje od
tej slodkiej hollywoodzkiej papki.
Nie polecam.
Zero gwiazdek w skali od jednej do pieciu. No OK, jedna, bo panienka okresowo
ladnie wygladala.