Dodaj do ulubionych

Poczytajcie sobie...

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.03.04, 14:47
Dolny Śląsk nie rozumie, dlaczego Koreańczycy wybrali Słowację
12:08, PB.Net


PAP: - To nie Kobierzyce przegrały, ale Polska. Zrobiliśmy jednak wszystko,
co w naszej mocy, aby zachęcić Koreańczyków do zainwestowania w naszej
gminie, kraju. Ktoś jednak musiał wygrać, a ktoś przegrać - powiedział PAP
wójt gminy Kobierzyce, Ryszard Pacholik. Przyznał, że nie rozumie
argumentacji Koreańczyków, którzy ostatecznie wybrali Słowację.

Podobnie uzasadnienia Koreańczyków nie rozumie Paweł Czuma, rzecznik prasowy
wojewody dolnośląskiego, Stanisława Łopatowskiego.

"Wszystko jednak będziemy dokładnie analizować, aby w przyszłości zatrzymać u
nas zagranicznego inwestora" -powiedział Czuma.

Pacholik zapewnił PAP, że gmina, województwo, a nawet rząd polski zrobili ze
swojej strony wszystko, aby zatrzymań Koreańczyków w Polsce.

"Zaoferowaliśmy bardzo dobry teren, 500 metrów do autostrady. Blisko do
dużego miasta, lotniska oraz kadry naukowej. Gotowi byliśmy wybudować
bocznicę kolejową w terminie wyznaczonym przez inwestora. Ponadto chcieliśmy
ich zwolnić z podatku od nieruchomości na 5 lat. To bardzo dobra oferta" -
przekonywał Pacholik.

Czuma dodał, że powołano nawet sztab ludzi, specjalistów wysokiej klasy,
którzy byli gotowi niemal natychmiast odpowiedzieć na każde zapytanie
Koreańczyków, rozwiać ich wątpliwości.

"Domagali się od nas raportów geologicznych, meteorologicznych. Chcieli
analizy rynku motoryzacyjnego. I my im to wszystko dostarczaliśmy" -
powiedział Czuma. Dodał, że tym bardziej nie rozumie, dlaczego Koreańczycy
nie zdecydowali się na Kobierzyce na Dolnym Śląsku.

Wójt zaznaczył, że mimo wszystko jest spokojny o losy działki, jednej z
najlepszych w Polsce.

"Jestem przekonany, że w krótkim czasie znajdzie się inny, równie dobry
inwestor zagraniczny, który tu u nas zainwestuje" - powiedział Pacholik.

Obaj, Czuma i Pacholik, przyznali, że "pozostał pewien żal i rozgoryczenie",
ale teraz należy wyciągnąć wnioski na przyszłość i czekać na kolejnego
inwestora.

Dolnośląskie Kobierzyce bardzo liczyły, że koreański Hyundai tu właśnie
zlokalizuje swoją europejską fabrykę samochodów małolitrażowych. Polska
znalazła się na krótkiej liście rozważanych przez koncern Hyundai/KIA
lokalizacji pod budowę nowego zakładu. Początkowo Koreańczycy prowadzili
negocjacje z czterema krajami Europy Środkowo-Wschodniej: Czechami, Węgrami,
Słowacją i Polską. W nowych zakładach południowokoreańskiego koncernu ma być
montowanych rocznie co najmniej 300 tys. samochodów, a zatrudnienie znajdzie
w nich od 3500 do 4000 osób.

Kobierzyce leżą tuż za południową granicą Wrocławia, przy skrzyżowaniu
autostrady A4 z drogą krajową nr 8 prowadzącą do polsko-czeskiego przejścia
granicznego w Kudowie. Licząca 12 tys. mieszkańców gmina od lat zalicza się
do pierwszej trójki najbogatszych polskich gmin. To dzięki temu, że na
początku lat 90. zaczęto sprzedawać gminne grunty zachodnim koncernom. W ten
sposób pod Wrocławiem usadowiły się takie firmy, jak Tesco, producent
izoglukozy Cargill i fabryka czekolady Cadbury. W Kobierzycach zainwestowało
również szereg innych, mniejszych przedsiębiorstw.

Obserwuj wątek
    • Gość: Darek Re: Poczytajcie sobie... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.03.04, 14:50
      PAIiIZ: o lokalizacji inwestycji na Słowacji przesądziły istotne detale
      13:00, PB.Net


      PAP: O lokalizacji nowej fabryki samochodów koncernu Hyundai/Kia na Słowacji, a
      nie w Polsce, przesądziły - jak mi się wydaje - istotne detale - poinformował
      na wtorkowej konferencji prezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji
      Zagranicznych Andrzej Zdebski. Ocenił, że oferty Polski i Słowacji były "bardzo
      porównywalne".

      Zdebski zapewniał, że Polska wyciągnęła wnioski z dwóch poprzednich porażek i
      była tym razem doskonale przygotowana do negocjacji z potencjalnym inwestorem.

      Według niego, Polska zaoferowała też "maksymalnie racjonalny ekonomicznie
      pakiet wsparcia, na jaki było stać nasz kraj. Przy większym pakiecie inwestycja
      byłaby nieopłacalna". Zastrzegł, że pakiet był zgodny z unijnymi zasadami o
      pomocy publicznej.

      Prezes nie odpowiedział jednoznacznie, czy o wyborze Słowacji przesądził duży
      wpływ związków zawodowych w Polsce oraz niestabilność ekonomiczna. Według
      niego, było to brane pod uwagę, ale koncern Hyundai/Kia nie podał
      jednoznacznego uzasadnienia. Podkreślał też, że sytuacja Polski i Słowacji jest
      porównywalna pod tym względem kosztów pracy i wpływu związków.

      Natomiast w komunikacie Agencji czytamy, że koreański koncern wybrał Słowację
      ze względu na "mimo wszystko lepszą infrastrukturę drogową i kolejową, niższe
      koszty pracy oraz niższe koszty transportu i logistyki".

      "W negocjacjach wielokrotnie wskazywano na dużą aktywność i siłę związków
      zawodowych w Polsce" - napisano w komunikacie PAIiIZ.

      Zdebski podkreślał, że aby zwiększyć naszą konkurencyjność, konieczna jest
      poprawa infrastruktury.

      Agencja ma jednak nadzieję, że to koniec porażek naszego kraju. Zdebski
      poinformował, że trwają negocjacje z innymi znaczącymi firmami i pod koniec
      marca PAIiIZ być może ogłosi, że dwie lub trzy firmy ulokują u nas swoje
      inwestycje. Wartość tych projektów wyniosłaby 0,5 miliarda dolarów, co dałoby
      2,5 tysiąca nowych miejsc pracy.

      Ale, jak przyznał Zdebski, także w przypadku tych negocjacji czeka
      nas "tradycyjna" konkurencja ze strony Czech, Słowacji i Węgier. A po
      rozszerzeniu UE do grona konkurentów dołączy również Litwa, Łotwa i Estonia.

      Wiceprezes PAIiIZ Sebastian Mikosz podkreślił jednak, że mimo negatywnej
      decyzji Koreańczyków, pozostał doskonale przygotowany teren w Kobierzycach,
      który można przyciągnąć innych inwestorów.

      Poza tym w Polsce mają być lokowani poddostawcy Hyundai/KIA.

      • Gość: Darek Re: Poczytajcie sobie... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.03.04, 14:52
        "Poza tym w Polsce mają być lokowani poddostawcy Hyundai/KIA."


        Jeden duży ponoć w Wałbrzyskiej SSE - podstrefie Żarów.



      • es_wu kółko wzajemnej adoracji 02.03.04, 15:15
        Wkurza mnie maksymalnie podejście naszego rządu i decydentów do całej sprawy.
        Wszyscy "nie rozumieją" dlaczego nas nie wybrano. Przecież jesteśmy tacy
        wspaniali. Może by się tak w końcu uderzyć w piersi, przetrzeć oczy zobaczyć co
        jest źle i zacząć to naprawiać? Nasz rząd zachowuje się jak klub wzajemnej
        adoracji: poszczególne agendy nawzajem wystawiają sobie laurki.

        Najbardziej rozbił mnie komunikat Ministerstwa Infrastruktury, że przeceż nasze
        drogi i koleje są takie same jak te w Zylinie. Tak się składa, że trzy lata temu
        jechałem tamtejszą magistralą kolejową (linia do Koszyc). Pociągi osobowe jeżdżą
        po tym 120 km/h - prędkość nieosiągalna dla naszych InterCity. Nie muszę
        dodawać, że trasa jest gładka jak stół. Panowie ministrowie: trochę pokory!!!

        SW

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka