cycle chic

IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.06.10, 20:16
co to jest?
skąd się wzięło?
głośno ostatnio o czymś takim
nawet w tv coś mówiono.
ale nie za bardzo czaję.
    • Gość: tobi13 Re: cycle chic IP: *.as.kn.pl 07.06.10, 21:42
      choć nie lubię się powoływać na to źródło wiedzy to można sobie poczytać:
      pl.wikipedia.org/wiki/Cycle_chic. Dla mnie to pewna abstrakcja bo
      najpierw znoszę rower 4 piętra w dół potem jadę do pracy 20km i wnoszę go na 2
      piętro a po pracy w drugą stronę - tak więc dla mojego dobra i moich kolegów i
      koleżanek po prostu się przebieram w pracy ot taki cycle chic
    • borysa Re: cycle chic 08.06.10, 10:26
      Chodzi o rower i modę, tzn. o to, że jazda na rowerze niekoniecznie wiąże się ze
      sportowym strojem, a wręcz przeciwnie, np. można pedałować w spódnicy i na
      wysokich obcasach ! Oczywiście dotyczy to jazdy po mieście.
      Zaczęło się w Kopenhadze :
      www.copenhagencyclechic.com/
      teraz wiele miast ma swoje strony, Wrocław też :
      wroclawbicyclechic.blogspot.com/
      • Gość: explore Re: cycle chic IP: *.centertel.pl 11.06.10, 20:30
        Ja to uwielbiam :) rower w stylu retro, wyprostowane plecy,
        elegancki stroj i mozna przeniesc sie w czasie i przestrzeni.
        • garym Re: cycle chic 11.06.10, 23:15
          czy noszenie kasku łamie już reguły cycle chic?

          dzisiaj próbowałem skorzystać z tego stylu ponieważ prosto z pracy jechałem na
          imprezę do przedszkola. A więc u góry koszula z krótkim rękawem, spodnie 3/4 i
          sandały. Na głowie kask z którego jednak nie zrezygnuję. Tempo poniżej 15 km/h a
          i tak trudno byłoby się spocić. No ale dzisiaj to i na pieszo bym się pocił.
          Mimo wszystko szybciej jest jednak ubrać się w coś oddychającego, jechać
          szybciej a w pracy się umyć i przebrać.
          • Gość: WielkiWózZJemiołą Re: cycle chic IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.06.10, 13:52
            w kasku jest ok ;-)
            nie noszę, bo moim tempem jazdy nie stwarzam dla siebie większego zagrożenia,
            niż gdybym chodziła piechotą. Nie wiem ile km na godz jadę, ale to co jest
            pewne, to fakt, że na rowerze mniej się męczę/grzeję, niż gdybym miała chodzić.
            Lub jechać tramwajem itp. Na wielkie upały najlepszy jest rower. Albo auto z
            klimatyzacją. Z rożnych ;) względów wolę pierwsze rozwiązanie :)

            Wczoraj wyszperałam artykuł o rowerowym szyku nawet, więc cos jest na rzeczy, że
            ktoś o tym ciągle przebąkuje...:
            www.iwoman.pl/na-serio/inews/cycle;chic;laczy;sport;i;elegancje,115,0,633203.html
            i o Wrocławiu też w nim jest.
            • Gość: qwerty Re: cycle chic IP: *.chello.pl 29.06.10, 23:26
              bo w PL ciągle budzi zdziwienie rowerzysta w centrum miasta który nie jedzie nie
              na góralu,jest bez kosmicznego obcisłego i odblaskowego stroju, wypasionego
              kasku (śmiercionośna broń - rower) i okularów specjalnie na rower
              zaprojektowanych przez NASA, wszak krawężników u nas dostatek he he
Pełna wersja