hela_z_gazowni
13.07.10, 17:51
Chyba to nasze prawo zamówień publicznych jest lekko dziurawe. Przy budowie w
sumie mało ważnego do egzystencji mieszkańców stadionu można było wszystko
pominąć. Natomiast przy zagrożeniu braku ciepła w kaloryferach i kranach przy
mrozach już tych procedur się nie da przeskoczyć.
Może osoby odpowiedzialne za oczyszczenie rzeki powinny wziąć przykład z władz
miasta powołując się na te same przepisy skrócić procedury. Wydaje mi się że
powódź była bardziej nieprzewidywalna niż zawalenie budowy przez Mostostal.