Dodaj do ulubionych

Naciągacz pod Magnolią

27.07.10, 15:14
Już od dłuższego czasu, jakieś 4-5 miesięcy, na parkingu pod Magnolią
"grasuje" naciągacz. Starszy pan z twarzą zmęczoną życiem udaje ciężko
chorego. Co miesiąc zmienia chorobę, niedawno była cukrzyca, dziś udaje
złamaną rękę w wypadku. Prosi o pieniądze na leki, na chęć kupienia mu tych
leków (obok jest przecież apteka) reaguje alergicznie i wymyśla dziwne
wymówki, a to nie ma jeszcze lekarstw, albo że już był i "coś tam". Nie dajcie
się oszukać naciągaczowi, pewnie uzbiera w godzinę więcej niż przeciętny
Kowalski zarabia.
Ktoś się z nim już spotkał?
Jakie choroby zdążył już "wyleczyć"?
Obserwuj wątek
    • Gość: wroclafanka Re: Naciągacz pod Magnolią IP: 94.254.147.* 27.07.10, 16:41
      w okolicach Rynku na leki zbierała miesiącami (być może dalej to robi) starsza
      pani, skromnie ubrana. Gdybyście ją zobaczyli na Biskupinie - gdzie mieszka -
      doszlibyście do wniosku, że owe leki bardzo jej na wygląd (także ubranie)
      pomogły - istna dama:)
      Co z tego wynika? Że powinna sprzedać ciuchy, a nie żebrać? Może na życie jej
      brakowało, może na samochód:)
      Na Żelaznej mieszka babcia, którą syn własnym autem (troskliwy) woził na
      żebranie na dworzec. Może staruszka dożyje dworca po remoncie, a teraz się
      gdzieś przeniosła?
      • Gość: nasty Re: Naciągacz pod Magnolią IP: *.wroclaw.mm.pl 27.07.10, 18:01
        Heh, jedna zbierała, ale dawno jej już nie widziałam, widocznie dozbierała;p

        Za to pod kościołem przy bożym ciele cyganie - reszta rodziny odstawiona jak do
        kościoła, a kobieta z dzieckiem w łachmanach. W przejściu świdnickim 3 staruszki
        - zbierają na wódkę dla wszystkich żuli z okolicy.

        A naiwni cały czas dają..
    • Gość: nasty Re: Naciągacz pod Magnolią IP: *.wroclaw.mm.pl 27.07.10, 18:00
      Kiedyś pod magnolią zaczepiło mnie młode małżeństwo, ale nie wierzę takim ludziom..

      Co do nowych chorób.. ostatnio widziałam grajka, niedawno zbierał na remont po
      powodzi, teraz na operację, widocznie więcej takich cwanych we Wrocławiu..
      • mfmarylka_1 Re: Naciągacz pod Magnolią 27.07.10, 18:23
        Mnie tam nie interesuje, co żebrak robi z moimi pieniędzmi, czy pójdzie je
        przepić, czy kupi sobie buty. Niech sobie robi z nim, co mu się rzewnie podoba.
        Jak je dostał, to już są jego i to on decyduje, jak je spożytkować.
        Jałmużna jest dobrowolna, daję i nic nie mówię, albo nie daję i nie mam powodów
        do mówienia.

        Dobrze, że nie kradnie:)





        • Gość: as Re: Naciągacz pod Magnolią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.10, 19:08
          > Dobrze, że nie kradnie:)

          Szkoda, że perfidnie kłamie w żywe oczy...

        • Gość: w Re: Naciągacz pod Magnolią IP: 94.254.255.* 27.07.10, 19:18
          problem nie w tym, czy żebrak kupi sobie wódkę, zioło czy chleb, ale w tym, że
          tak naprawdę, to wcale nie jest w potrzebie - co innego żebrać, co innego naciągać.
          • Gość: mfmarylka_1 Re: Naciągacz pod Magnolią IP: *.as.kn.pl 27.07.10, 19:31
            Jak ktoś tak nisko upadł i żebrze, to jest w potrzebie.
            Problem nie w żebraku, tylko w darczyńcy złotówczyny:)
            Ludzie są beznadziejnie puści i muszą człowieka za te marne grosze jeszcze
            bardziej zdołować, upodlić. Nie dość, że znalazł się na marginesie życia, to
            jeszcze musi się wyspowiadać co i jak.
            Żebrak tworzy takie bajki, jakie chwycą za serce, bo co ma innego zrobić.

            • Gość: as Re: Naciągacz pod Magnolią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.10, 19:44
              Oj naiwna jesteś.
              Wielu "potrzebujących" ma taki zawód - żebrze, bo zarobi więcej niż w uczciwej
              pracy. Dorabia tak sobie do zasiłku dla bezrobotnych, a nie pracuje bo jest
              niewykwalifikowany i mu się po prostu nie chce.
              Jak chcesz naprawdę pomagać pomagaj z głową, jak chcesz rozdawać pieniądze -
              twoja sprawa.
              • Gość: wroclafanka Re: Naciągacz pod Magnolią IP: 94.254.148.* 27.07.10, 20:14
                Jeśli ktoś jest "na dnie", to zbiera puszki, złom i za obiad przekopie ogródek.
                Współcześnie żebracy (oprócz Rumuna, który gotów się okaleczyć), to ludzie,
                którzy wybrali sobie takie zajęcie. mfmariolka przywędrowała z przeszłości,
                kiedy wdowy i sieroty bez żebrania z głodu by zmarły:)
                Każdy ma prawo wyrzucać i rozdawać własne pieniądze. Ale jeśli robi to dla
                własnego samopoczucia, jaki to jest wspaniałomyślny - to niech się tym nie
                chwali, bo to już nie jest chwalebne:)
              • mfmarylka_1 Re: Naciągacz pod Magnolią 27.07.10, 20:19
                Gość portalu: as napisał(a):

                Oj naiwna jesteś – też tak myślę.

                Wielu "potrzebujących" ma taki zawód - żebrze, bo zarobi więcej niż w uczciwej pracy- o jakiej pracy mówisz? Z tego co wiem, to pracy nie mają nawet ludzie po studiach.

                Dorabia tak sobie do zasiłku dla bezrobotnych – kiepski jest ten zasiłek, skoro musi żebrać:)

                a nie pracuje bo jest niewykwalifikowany
                - niewykwalifikowany to też człowiek, musi się z czegoś utrzymać.

                i mu się po prostu nie chce - a skąd Ty akuratnie to wiesz, co mu się chce, a czego mu się nie chce- mówił Ci to?:)

                Jak chcesz naprawdę pomagać pomagaj z głową,

                To ile Ty mu wrzuciłeś do tego kapelusza, że pół dnia piszesz na ten temat?:)))

                jak chcesz rozdawać pieniądze - twoja sprawa. - jakoś jeszcze nie mam takich problemów, jak czarna rozpacz za złotówką utraconą w celach dobroczynnych.:))
                • tocqueville Re: Naciągacz pod Magnolią 27.07.10, 20:40
                  o jakich celach dobroczynnych ty piszesz?
                  danie złotówy naciągaczowi, który za uzbierane pieniądze upije się
                  pod płotem (a po tym może i padnie z upału/zimna) nazywasz
                  dobroczynnością? taką postawą jaką reprezentujesz raczej zwiększasz
                  ubóstwo niż je likwidujesz
                • Gość: as Re: Naciągacz pod Magnolią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.10, 21:11
                  No jak rozbijamy wypowiedzi na każde słowo to ok.

                  – też tak myślę. Dobrze, że się zgadzamy w tym temacie.

                  - o jakiej pracy mówisz? Z tego co wiem, to pracy nie mają nawet ludzie po studiach.
                  Praca - praca, robienie czegoś dla pieniędzy, co do tego mają ludzie po studiach?

                  – kiepski jest ten zasiłek, skoro musi żebrać:) Musi być niski, żeby za długo na bezrobociu nie siedzieć. Jak dasz komuś 2000 zasiłku miesięcznie to po co ma iść do pracy za 1000

                  - niewykwalifikowany to też człowiek, musi się z czegoś utrzymać. Z czyjej winy jest on niewykwalifikowany? Nie z mojej.

                  - a skąd Ty akuratnie to wiesz, co mu się chce, a czego mu się nie chce- mówił Ci to?:) Mówił to i owo, to nasza sprawa o czym rozmawialiśmy.

                  - To ile Ty mu wrzuciłeś do tego kapelusza, że pół dnia piszesz na ten temat?:))) Nic, nie rozdaję pieniędzy na prawo i lewo, a ty ile wrzuciłabyś oszustowi?

                  - jakoś jeszcze nie mam takich problemów, jak czarna rozpacz za złotówką utraconą w celach dobroczynnych. :)) A kto tu pisze o problemach utraconej złotówki, autor wątku pisał o zwykłym oszustwie.
                  • Gość: mfmarylka_1 Re: Naciągacz pod Magnolią IP: *.as.kn.pl 27.07.10, 23:25
                    >A kto tu pisze o problemach utraconej złotówki, autor wątku pisał o >zwykłym
                    oszustwie.

                    Jak ktoś żebrze, to jest żebrakiem a nie oszustem.
                    • tocqueville Re: Naciągacz pod Magnolią 27.07.10, 23:50
                      tak, jeśli ktoś prosi o wsparcie z napisem: "zbieram na utrzymanie"
                      nie jest oszustem
                      ale wątek jest o oszustach - którzy kłamią i zwodzą dla uzyskania
                      korzyści finansowych (np. X wmawia ludziom, że zbiera na
                      dzieci/leczenie matki itd.)
                      • mfmarylka_1 Dziękuję za dobry ubaw:) 28.07.10, 12:34
                        >tak, jeśli ktoś prosi o wsparcie z napisem: "zbieram na utrzymanie"
                        >nie jest oszustem


                        Idąc Twoim tokiem myślenia, jak sobie powieszę tabliczkę na szyi z napisem
                        królowa, to wtedy uznasz, że nią jestem.
                        Zatem idę dalej i napiszę sobie caryca, co mi tam:)))

                        Od dziś proszę się do mnie tak zwracać.

                        Pozdrawiam caryca Marylka:)
                        • Gość: wroclafanka Re: Dziękuję za dobry ubaw:) IP: 109.243.8.* 28.07.10, 13:02
                          sama sobie przeczysz - jeśli uważasz, że żebrzący jest żebrakiem, a nie
                          naciągaczem, to zgodnie z postami powyżej z tą tabliczką na szyi będziesz
                          carycą, owszem. Carycą - naciągaczką:)
                          • mfmarylka_1 Re: Dziękuję za dobry ubaw:) 28.07.10, 13:11
                            Gość portalu: wroclafanka napisał(a):

                            > sama sobie przeczysz - jeśli uważasz, że żebrzący jest żebrakiem, a nie naciągaczem, to zgodnie z postami powyżej z tą tabliczką na szyi będziesz carycą, owszem. Carycą - naciągaczką:)

                            Uważaj, żebyś na siebie nie ściągnął mojego gniewu- caryce potrafią być okrutne:)
                        • tocqueville Re: Dziękuję za dobry ubaw:) 28.07.10, 13:51

                          tak to jest jak się człowiek wda w dyskusję z dzieckiem
        • Gość: nasty Re: Naciągacz pod Magnolią IP: *.wroclaw.mm.pl 28.07.10, 11:07
          Tak, tak.. czyli staruszka, stara, biedna, która ledwo chodzi i powtarza, że nie
          ma na życie jest w porządku, co z tego, że za użebrane pieniądze pół kamienicy
          się upija i chodzi podpita w kółko po rynku, zaglądając do kubeczka, czy na
          kolejną porcję wódki nie starczy? Kobieta siedzi, wyłudza pieniądze, a jej
          facet/syn z jakimś młodszym człowiekiem - córka/syn? Przez wiecznie poobijaną
          twarz i szerokie łachmany trudno rozpoznać chleje za pieniądze naiwnych ludzi,
          którzy myślą, że dają na chleb. Rozumiem, jak człowiek daje żulowi z kartką
          'zbieram na piwo' - chce dać na piwo, ok. Ale jak ludzie dają na chleb, to
          zwyczajne oszustwo.


          Pominę smród, jaki te panie wydzielają w cieplejsze dni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka