Dodaj do ulubionych

The Story of Urban Card

18.08.10, 16:40
Ja odpowiem tej Pani na wszystkie pytania!!
1) nikt nie musi wyrabiac tego teraz - czas byl na to od KILKU miesiecy, typowe odwlekanie spraw, - skladanie PITów ludziom tez przynosi problemy - poza tym kazde utrzymywanie 2 systemow kosztuje o czym Pani zapomina
2)nie ma biletow jednorazowych? eee :)
3) Bank BZWBK jest akurat jednym z najlepszych bankow - jako jedyni wymienili wszystkim swoim klientom karty debetowe na Chipowe - PKO i inni sa daleko w tyle - poza tym do banku sie NIE chodzi - wszystko zalatwia sie przez bankowosc internetowa
4) w BZWBK tez mozna zlozyc - problemem sa ludzie ktorzy nie moga sobie wypelnic tego w domu badz przyjsc z wypelnionym drukiem, kazdy robi łaskę i wpisuje przy urzedniku to. Zdjecie jest darmowe, od razu robia aparatem ale oczywiscie to zabiera czas - bo ludzie w XXIw nie posiadaja w dobie aparatow cyfrowych zadnych swoich fotek to przeciez oczywiste.
5) zaskarzac cos co jest wdrażane dopiero? no fakt mozna zaskarzyc Wrocław o to że zmusza ludzi do rozwoju cywilizacyjnego - w Zurichu kupi pani bilet tylko z automatu.
6) prosze poprosic pracodawce o podwyzke pensji i zlikwidowanie oplacania biletu - bedzie wszystkim latwiej i oszczedzi sie srodowisko za faktury ktore potem leza. nie ma to jak kupic bilet za pare zlotych i wziac paragon, fakture, itp.
7) internet, automat, paragon - wszedzie tam mozna sprawdzic waznosc biletu oczywiscie nie sprawdzila pani tego

na zakonczenie dodam dosc dobry cytat "Nie ma obowiązku uczenia się - bo nie ma obowiązku przetrwania"
Obserwuj wątek
    • Gość: Gizbern " z najgorszym bakiem w mieście"??? IP: *.nat.tvk.wroc.pl 18.08.10, 17:20
      "BZWBK zawsze był niewydolny"? No to gratuluję pani malkontent trafności
      spostrzeżeń i oceny. Akurat jest to czołówka jeśli chodzi o sprawność i
      innowacyjność. Radzę się przejść np. do PKO tkwiącego w głębokim PRL-u czy do
      pełnego chaosu Alioru, w którym nikt nic nie wie (nie wie nawet kiedy będzie
      wiedział).
      Jak to słusznie stwierdził przedmówca BZWBK stawia na bankowość elektroniczną i
      minimalizuje konieczność wizyt w oddziałach. A jeśli pani malkontent przywiązana
      jest do okienek i kolejek to po raz kolejny odsyłam do PKO - tam nadal świetnie
      działa ten schemat.
      Zgodzę się natomiast z opinią, iż sposoby wydawania karty są powiedzmy "drętwe".
      Największa bzdura to, że nie można zamówić jej przez internet i otrzymać pocztą
      lub kurierem (choćby nawet za dopłatą) tylko trzeba się fatygować osobiście.
      Kolejną głupotą jest to, że nie można jej zdalnie załadować - po zakupie biletu
      przez internet i takowej płatności i tak trzeba osobiście odnaleźć automat i
      udać się do niego w celu zakodowania karty. Też mi ułatwienie...
      • Gość: RR Re: " z najgorszym bakiem w mieście"??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.10, 21:26
        Jeżeli we Wrocławiu są rzeczywiście banki bardziej niewydolne organizacyjnie niż
        WBK to strach się bać.
        • pawel_zet Re: " z najgorszym bakiem w mieście"??? 18.08.10, 22:49
          Zapraszam do PKO BP. Ponieważ wiele znaków wskazuje na to, że PKO BP wkrótce
          przejmie BZ WBK, to zaręczam, że średni poziom obsługi klienta w polskich
          bankach spadnie na pysk. :-)
    • vratislavian Re: The Story of Urban Card 18.08.10, 17:35
      problemem sa ludzie
      Dokładnie, gdyby tych ludzi nie było, to urzędnicy wreszcie by mieli spokój i
      miasto by funkcjonowało jak należy! A ci ludzie wszystko rozwalą!
      • Gość: as Re: The Story of Urban Card IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.10, 17:45
        Problemem są ludzie, którzy nie umieją się ogarnąć i życie w mieście sprawia im
        problem.
        • vratislavian Re: The Story of Urban Card 18.08.10, 19:38
          Widocznie Londyn nie jest miastem, skoro ludzie krytykujący kartę Urbana
          podobają jako przykład rozwiązania stamtąd.

          Choć miasto miastu nierówne-pewnie w Brazzaville w Kongu też by marudzili.
        • pawel_zet Re: The Story of Urban Card 18.08.10, 22:55
          Po prostu tak się składa, że w wielu miastach świata dla miejskich urzędników
          mieszkaniec jest klientem, o którego trzeba dbać - np. dlatego, że będą wybory.
          W Polsce zaś urzędnicy wiedzą dobrze, że wystarczy trochę billboardów i
          zaprzyjaźnione media, a można będzie mieszkańców traktować z buta, obnosić się z
          ignorancją i niekompetencją, a ludzie i tak będą chętnie głosować. Demokracja
          jest u nas młoda, ludzie jej nie rozumieją.
          Ja z powodów zawodowych trochę znam się na kartach elektronicznych i ta
          wrocławska przypomina mi najbardziej pewne wynalazki dla ubogich wdrażane w
          niektórych miastach byłego ZSRR. Wystarczyłoby, by władze miejskie zapytały się
          kilku mądrych ludzi, jak należy rozwiązać pewne problemy związane z kartą, a
          nawet ten niskobudżetowy projekt można by było w jakimś stopniu uratować.
          Podstawową kwestią jest dystrybucja, która w przypadku Urban Card została
          całkowicie położona.
        • Gość: Kaśka Re: The Story of Urban Card IP: *.zep.com.pl 20.08.10, 08:34
          Czytam Wasze wypowiedzi i stwierdzam, że zapomnieliście o wielu
          ludziach, którzy mieszkają we Wrocławiu. Moja mama 68 lata, 41 lat
          pracy i jest na emeryturze. Jeździ na rowerze, jest sprawna, choć ma
          swoje kłopoty ze zdrowiem. Na internecie się nie zna. Kupuje
          tradycyjny bilet trzymiesięczny, bo codziennie jeździ na cmentarz.
          Sama załatwia swoje sprawy w urzędzie. Chce być niezależna. Ma wiele
          koleżanek w tym samym wieku. One nie chcą się już uczyć. One chcą
          spokojnie żyć. A wy mówicie o elektronicznych kartach. One ich nie
          chcą. Dlatego uważam, że bilety i karty elektroniczne powinny
          funkcjonować obok siebie jeszcze bardzo długo.
    • Gość: as Re: The Story of Urban Card IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.10, 17:42
      Po raz kolejny gazeta publikuje list osoby która narzeka, a nie zna w ogóle
      tematu o którym pisze...
      Jakaś pani nie umie sobie poradzić w wielkim mieście i pierwsze co - list do
      gazety zamiast spytać dzieci, wnuków albo nawet pani w okienku...
      Kiedy GW opublikuje kogoś kto ma argumenty i zna temat? Pytanie tyczy wywiadów z
      urzędnikami i listów od czytelników.
      Gazeto stajesz się coraz bardziej jak FAKT!
      • drugi-skrajniak Re: The Story of Urban Card 18.08.10, 20:33
        ja też napisze list do gazety: "widziałem ufo"... jutro będzie na pierwszej
        stronie... bezstronność dziennikarska umarła...

        a "list do redakcji" zdaje mi się kolejną próbą kreowania rzeczywistosci... nie
        słyszałem jeszcze by ktokolwiek miał taaaakie olbrzymie problemy jak autorka...
        zwłaszcza ze program oficjalnie startuje od 1 września-zatem póki co (na etapie
        wdrożenia) narzekanie jest nieuprawnione... :/ gazeto stajesz sie FAKTEM - popieram!

    • Gość: Jas Re: The Story of Urban Card IP: *.whirlpool.com 18.08.10, 18:02
      Skoro pracodawca finansuje Pani poruszanie się po mieście rozumiem,
      że są to podróże służbowe. W związku z tym niech pracodawca martwi
      sie o to jak i gdzie ma on doładować lub załatwić kartę. Dodam, że
      zgodnie z prawem nie imienną ale na okaziciela, by każdy pracownik w
      firmie z niej korzystał (np. gdy będzie Pani na urlopie).

      Pani narzekanie wynika z lenistwa do którego przyzwyczaił Panią
      pracodawca. Teraz trzeba prywatnie sprawę załatwić i już wpadła Pani
      w panikę. Rozumiem, że PIT też wypałniają za panią w księgowości!
    • krz.wr odp do tendering 18.08.10, 18:07
      > 4) w BZWBK tez mozna zlozyc - problemem sa ludzie ktorzy nie moga sobie wypelni
      > c tego w domu badz przyjsc z wypelnionym drukiem, kazdy robi łaskę i wpisuje pr
      > zy urzedniku to. Zdjecie jest darmowe, od razu robia aparatem ale oczywiscie to
      > zabiera czas - bo ludzie w XXIw nie posiadaja w dobie aparatow cyfrowych zadny
      > ch swoich fotek to przeciez oczywiste.


      Po pierwsze: mamy XXI wiek i nie po to jest internet, żeby biegać z papierowymi wydrukami i zdjęciami po bankach. W przypadku wypełniania wnioseku w internecie, kartę można odebrać wyłącznie w jednym punkcie w mieście: w BOK na Grabiszyńskiej z kolejkami jak w latach 80-tych. To ma być ten wrocławski "dynamizm" i "rozwój" ? Jeden punkt odbioru kart w 700-tys. mieście ?
      Wiesz jak to funkcjonuje w cywilizowanych krajach ? W UK wszystko odbywa się przez internet, wypełnienie wniosku, zakup biletu i co najważniejsze: możliwość zapłacenia kilku funtów i wyrobioną kartę dostajemy prosto do domu listem poleconym. Ale w Polsce oczywiście "NIEDASIE". Już pomijam, że Oyster Card można kupić po prostu w kiosku i flamastrem wpisać imię i nazwisko.
      Po drugie: zdjęcie owszem jest darmowe, ale robione jest wyłącznie w BOK na Grabiszyńskiej. W BZWBK nie ma możliwości zrobienia zdjęcia.
      • Gość: Gizbern Nie róbcie z igieł wideł IP: *.nat.tvk.wroc.pl 18.08.10, 18:21
        Faktycznie, jest to problem na miarę XXI wieku - 'skąd obecnie wziąć zdjęcie?'
        Jak mi nie zrobią w BOK-u to nie będę miał biletu, buuuuu :(

        Większość ma zapewne w domu jakieś zdjęcia legitymacyjne, paszportowe czy coś w
        tym rodzaju. Że nie wspomnę o tym, że duża część ludzi ma zdjęcia w formie
        elektronicznej lub może sobie na szybko cyknąć. Jak nie legitymacyjne to
        chociażby jakiekolwiek inne - z komunii/ślubu/imienin cioci Marysi czy wycieczki
        do Zakopanego. Przecież nie ma wymagań co do kąta ujęcia, obecności ucha czy
        innych bzdur - dajesz cokolwiek. Wystarczy gębę swoją wyciąć i dostarczyć czy to
        elektronicznie czy też wydrukowane.
        • krz.wr Re: Nie róbcie z igieł wideł 18.08.10, 18:36
          Jak sobie wyobrażasz dołączenie elektronicznego zdjęcia do papierowego wniosku ? Istnieją tylko dwie możliwości:
          - wniosek przez internet, zdjęcie elektroniczne - niby wszystko OK, ale odbiór karty w jednym punkcie na całe miasto
          - wniosek papierowy, zdjęcie również papierowe, format legitymacyjny.

          Wiem, że można by to usprawnić, np przychodzimy do banku z wypełnionym papierowym formularzem oraz plikiem jpg na pendrive, pani w okienku przegrywa plik na komputer, oddaje nam pendrive i wszystko cacy. Ale w Polsce to za trudne. "Nie da sie"...
          • tomek854 Re: Nie róbcie z igieł wideł 18.08.10, 21:02
            krz.wr napisał:
            pani w okienku przegrywa plik na k
            > omputer

            ...razem z naszą kolekcją wirusów...

            , oddaje nam pendrive i wszystko cacy.

            A trzy dni później cały system diabli biorą :D
            • pawel_zet Re: Nie róbcie z igieł wideł 18.08.10, 22:57
              Dokładnie. W BZ WBK, jak i we wszystkich poważnych bankach, porty USB są
              skrzętnie poblokowane. :-)
        • vratislavian Re: Nie róbcie z igieł wideł 18.08.10, 19:39
          A po co komu moje zdjęcie? Jak telewizor kupuję to zdjęcia ani PESEL nie są
          potrzebne.Karta jest jakoś o wiele tańsza a ceregiele się robi jakby to było
          rozpoczynanie własnej działalności gospodarczej.
      • Gość: ja Re: odp do tendering IP: 159.41.1.* 25.08.10, 09:05
        ja powiem jak to wygląda w Pradze.

        Wyrobienie legitymacji do biletów miesięcznych zajęło mi 5 minut.
        Wystarczy przyjśc do okienka sprzedaży biletów na stacjach metra
        (pewnie w innych miejscach też się da), okazać dowód osobisty i dać
        zdjęcie. 5 minut i legitymacja gotowa. A potem kolejne 2 minutki
        zakup miesięcznego.
        Da się wszystko sprawnie i szybko a nie to co u nas.

        Sama karta nie jest złym pomysłem, ale okres przejściowy powinien
        dużo dłużej obowiązywać!
    • rysiopysio The Story of Urban Card 18.08.10, 19:07
      Każdą rzecz i pomysł można ulepszyć,uprościć.Można też - w czym nasi urzędnicy
      są niezwykle kreatywni - skomplikować i utrudnić.
      Środków komunikacji zbiorowej używam niezwykle rzadko więc UC zwisa mi i
      powiewa ale znów sięgneli lewą ręką do prawego ucha przez krocze.
    • obyw_atel Re: The Story of Urban Card 18.08.10, 19:46
      Dokładnie. Zgadzam się w 100%. Ludzie zawsze narzekają, gdy wprowadza się coś
      nowego. Wprowadzenie tej karty jest świetnym przykładem kolejnej inwestycji
      Wrocławia- miasta, które dba o rozwój i może mierzyć się niemalże z każdym innym
      europejskim miastem. Jestem jak najbardziej ZA wprowadzaniem takich innowacji.
      • vratislavian Re: The Story of Urban Card 18.08.10, 19:54
        Wprowadzenie tej karty jest świetnym przykładem kolejnej inwestycji
        > Wrocławia- miasta, które dba o rozwój i może mierzyć się niemalże z każdym inny
        > m
        > europejskim miastem.

        BUAHAAHAHAHAAH.Ta kupka rozwalajacych się kamienic wzbudzających wspomnienia o
        IIWŚ, parę klatkobloków, plus dziury po nieudanych inwestycjach i plamka
        wyremontowanego rynku(zresztą nie do końca) ma się równać z niemalże każdym
        innym europejskim miastem? Chyba pod względem korków. Skąd się urwałeś-ze snu
        Wielkiego Sternika?
        • prawdziwy-ghostdog Re: The Story of Urban Card 18.08.10, 20:29
          "vratislavian napisał:

          > Wprowadzenie tej karty jest świetnym przykładem kolejnej inwestycji
          > > Wrocławia- miasta, które dba o rozwój i może mierzyć się niemalże z każdy
          > m inny
          > > m
          > > europejskim miastem.

          > BUAHAAHAHAHAAH.Ta kupka rozwalajacych się kamienic wzbudzających wspomnienia o
          > IIWŚ, parę klatkobloków, plus dziury po nieudanych inwestycjach i plamka
          > wyremontowanego rynku(zresztą nie do końca) ma się równać z niemalże każdym
          > innym europejskim miastem? Chyba pod względem korków. Skąd się urwałeś-ze snu
          > Wielkiego Sternika?" weź juz zamilcz smutny człowieku
      • Gość: miernik Re: The Story of Urban Card IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.10, 20:01
        > Wrocławia- miasta, które dba o rozwój i może mierzyć się niemalże
        > z każdym innym europejskim miastem.

        A czym może się mierzyć?
        -Jakością jezdni?
        -Czystą i punktualną komunikacją?
        -Ilością ścieżek rowerowych?
        -Biletem tramwajowym, którego aby zdobyć trzeba złożyć podanie z danymi osobowymi i stawić się osobiście, by pani mogła zweryfikować czy pragnący jeździć tramwajem jest na pewno tym za którego się podaje?

        Podaj choć jeden przykład, którym Wrocław może się mierzyć z Amsterdamem, Kopenhagą, Berlinem, Barceloną... lub innym europejskim miastem.
        • Gość: gość Jeden przykład ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.10, 20:46
          Niech ktoś się wysili i rzuci przykładem.
          Też jestem ciekaw czym możemy się mierzyć z każdym innym europejskim miastem
          • tomek854 Re: Jeden przykład ? 18.08.10, 21:02
            Gość portalu: gość napisał(a):

            > Niech ktoś się wysili i rzuci przykładem.
            > Też jestem ciekaw czym możemy się mierzyć z każdym innym europejskim miastem

            Z Amsterdamem możemy się mierzyć na ilość mostów. Ale i tak dostajemy wciry :-)
            • Gość: gość Re: Jeden przykład ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.10, 21:12
              Hehehe niezły przykład "kolejnej inwestycji".
              obyw_atel napisał:
              "Wprowadzenie tej karty jest świetnym przykładem kolejnej inwestycji
              Wrocławia- miasta, które dba o rozwój i może mierzyć się niemalże z każdym innym
              europejskim miastem."

              Może jeszcze jakieś wesołe przykłady ? :-)
      • Gość: wrc Re: The Story of Urban Card IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.10, 22:32
        Widzę, że Dutkiewicz zmobilizował wszystkich swoich urzędników do obrony Karty
        Urbana we wszystkich mediach. Zresztą słusznie. Pozwólmy mu mieć na koniec
        kadencji chociaż jeden mały sukces.
      • Gość: gkalewski Re: The Story of Urban Card IP: *.wroclaw.vectranet.pl 19.08.10, 11:43
        Jesteś Waść widocznie "Człowiekiem Pana Prezydenta", który siedzi i wypisuje
        takie optymistyczne posty!!! Nikt nie jest przeciwko Urbancard lecz wie nauczony
        doświadczeniem, że z takimi innowacjami są u nas problemy!!! I będą daję słowo,
        bo znam to miasto i urzędników w nim pracujących
      • Gość: michal Re: The Story of Urban Card IP: 156.17.35.* 04.11.10, 11:36
        A niech miasto wprowadza innowacje, ale dlaczego zmusza mnie do tego żebym z nich korzystał? Dlaczego zmusza mnie do podpisywania takich słów:
        "Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Prezydenta Wrocławia moich danych osobowych określonych w punkcie 4 (...) Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Prezydenta Wrocławia moich danych osobowych określonych w punkcie 5 (...) Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w zakresie pkt 1,4,5 (...) przez Prezydenta Wrocławia oraz na przesyłanie informacji drogą elektroniczną."
        Już dość instytucji operuje moimi "poufnymi" wg. litery prawa danymi osobowymi. Wolę kupić imienny bilet miesięczny, który własnoręcznie podpiszę, a moje dane nie będą przekazywane między systemami informatycznymi.
    • ludendorf ? 18.08.10, 20:20
      >Na kartę czeka się kilka dni i na co jeździć przez ten czas?

      Jeśli ktoś ma na tyle oleju w głowie żeby złożyć wniosek elektronicznie to czeka
      dosłownie dwa dni. Ja wysłałem wniosek 13 sierpnia o godzinie 13.27.
      potwierdzenie wysłania wniosku przyszło na skrzynkę tego samego dnia o godz
      17.23. Była tam informacja o konieczności stawienia się w B.O.K. w celu
      potwierdzenia danych. Zdjęcie panienka z obsługi robiła od ręki cyfrówką każdemu
      kto sobie tego zażyczył ( w przypadku papierowych wniosków ). Po potwierdzeniu
      danych karta drukowana jest na miejscu po czym trzeba od razu zakodować na niej
      bilet (bez tego nie wydadzą). Wszystko tego samego dnia załatwione. Jedyne czego
      mogłem się czepiać to za mało stoisk do obsługi interesantów (2) przez co
      kolejka wychodziła daleko na zewnątrz. Nie kumam tych osób które same stwarzają
      sobie problemy i potem narzekają że będą musieli czekać tydzień albo dłużej i
      ponownie odstać swoje w kolejce. Chyba internet to nie jest dziś jakiś luksusowy
      towar dla wybranych....
      • Gość: Łoś_bimbacz najlepsze przed nami:) IP: *.ip.netia.com.pl 18.08.10, 20:31
        Już wkrótce wróci młodzież szkolna, a w październiku nastąpi najazd
        stonki i jakieś kolejne 200 tysięcy ludzi zaatakuje nieliczne punkty
        PRzydzielania Dynamicznej Karty. A wtedy Jego Dynamiczność wsłucha
        się w głos ludu i przedłuży czas przydzielania nowego wynalazku:))
      • Gość: RR Re: ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.10, 21:35
        > dosłownie dwa dni. Ja wysłałem wniosek 13 sierpnia o godzinie 13.27.
        > potwierdzenie wysłania wniosku przyszło na skrzynkę tego samego dnia o godz
        > 17.23. Była tam informacja o konieczności stawienia się w B.O.K. w celu
        > potwierdzenia danych.

        Czyli tak naprawdę umówiłeś się przez Internet na złożenie papierowego wniosku w
        biurze. Gratuluję zadowolenia z tak udanej operacji.

        > danych karta drukowana jest na miejscu po czym trzeba od razu zakodować na niej
        > bilet (bez tego nie wydadzą).

        Czyli absurdalna c*ujnia. Po co to komu, en wymóg?

        > Jedyne czeg
        > o
        > mogłem się czepiać to za mało stoisk do obsługi interesantów

        No tak, kompletny drobiazg. Rzecz któej załatwienie wymaga (bezzasadnie zresztą)
        osobistego stawiennictwa jest obsługiwana, drobiazg, przez zbyt mało stanowisk.
        Ale to ludzie są głupi że ich tyle przychodzi, a nie organizator całej tej
        pokiranej imprezy.

        > ponownie odstać swoje w kolejce. Chyba internet to nie jest dziś jakiś luksusow
        > y
        > towar dla wybranych....

        Wyobraź sobie, dzieciaczku, że to że ty i twoi koledzy z gimnazjum macie
        komputery to wcale nie znaczy że mają je wszyscy we Wrocławiu. Ani nawet że
        większość.


      • renifer77 Re: ? 18.08.10, 22:22
        ludendorf napisał:

        > Nie kumam tych osób które same stwarzają
        > sobie problemy i potem narzekają że będą musieli czekać tydzień
        albo dłużej i
        > ponownie odstać swoje w kolejce. Chyba internet to nie jest dziś
        jakiś luksusow
        > y
        > towar dla wybranych....


        Niektórzy tak już muszą bo inaczej się uduszą:)
      • pawel_zet Re: ? 18.08.10, 23:01
        Ale ja nie mam czasu ani ochoty jeździć na Grabiszyńską po odbiór biletu! Jeżeli
        składasz wniosek do banku internetowego o otwarcie konta (z debetem!), to
        przyjeżdża do Ciebie kurier, weryfikuje Twoje dokumenty i po tygodniu lub dwóch
        konto masz otwarte. We Wrocławiu musisz osobiście stawić się przed urzędnikiem,
        przedtem poddając się kolejkowym upokorzeniom, żeby dostać jakąś kartę
        uprawniającą do kupowania biletów MPK. To jest po prostu chore.
      • jureek Re: ? 25.08.10, 10:10
        ludendorf napisał:

        > ponownie odstać swoje w kolejce. Chyba internet to nie jest dziś jakiś luksusow
        > y
        > towar dla wybranych....

        Oczywiście, każda sprzątaczka i sprzedawczyni po pięćdziesiątce ma przecież
        internet.
        Jura

    • drugi-skrajniak Re: The Story of Urban Card 18.08.10, 20:26
      jasna cholera tak to własnie jest jak się bierze niewoadomo kto za"obywatelskie
      dziennikarswo"... "list od czytelniczki"... żenada jakaś!! pani czytelniczka nie
      zna zasad wdrożenia urbankarty i sie nakręca... bezsens totalny... po prostu nie
      wie o czym mówi, a "gazeta" oczywiście drukuje wszystko żeby wywołać skandalik
      :/ żenła :/
    • drugi-skrajniak Re: The Story of Urban Card 18.08.10, 20:26
      baj de łej-przedmóce popieram całym sercem...
    • tomek854 Re: The Story of Urban Card 18.08.10, 21:00
      To ja też odpowiem na Twoje odpowiedzi.

      > 1) nikt nie musi wyrabiac tego teraz - czas byl na to od KILKU miesiecy

      A jeśli na przykłąd ja dopiero zjeżdżam na studia do Wrocławia z początkiem roku
      akademickiego? Mam wcześniej jeździć kilka razy przez pół polski, bo przez
      internet się nie da załatwić?

      - skladanie PITów ludziom tez przynosi problemy

      NIe przynosi, jak się da złożyć przez internet. Nawet w Polsce już się da :-)

      - poza tym kazde utrzymywanie 2 systemow kosztuje o czym Pani zapomina

      Widzę tu dwa rozwiązania:
      - albo ponieść te koszta
      - albo zrobić kartę miejską taką świetną, że wszyscy w podskokach polecą w
      internecie poklikać żeby ją taką fajną mieć.

      > 2)nie ma biletow jednorazowych? eee :)

      Jednorazowe są. Ale nie ma jednomiesięcznych na przykład. Ja mieszkam za
      granicą, jak przyjadę do Wrocławia na miesiąc to będę taki chciał. I tu kupa
      wtedy.

      W Edynburgu wyrobiłem sobie taką kartę na miesiąc w około 2 minuty.

      > 3) Bank BZWBK jest akurat jednym z najlepszych bankow - jako jedyni wymienili w
      > szystkim swoim klientom karty debetowe na Chipowe - PKO i inni sa daleko w tyle
      > - poza tym do banku sie NIE chodzi - wszystko zalatwia sie przez bankowosc int
      > ernetowa

      Ale karty przez internet się załatwić NIE DA. Dlatego trzeba iść do oddziału. A
      w oddziale widocznie nie jest tak cudownie.

      > 4) w BZWBK tez mozna zlozyc - problemem sa ludzie ktorzy nie moga sobie wypelni
      > c tego w domu badz przyjsc z wypelnionym drukiem, kazdy robi łaskę i wpisuje pr
      > zy urzedniku to.

      A może to jest za skomplikowne? Po co PESEL, adresy, cuda, wianki? Do czego to
      komu potrzebne?

      > 5) zaskarzac cos co jest wdrażane dopiero? no fakt mozna zaskarzyc Wrocław o to
      > że zmusza ludzi do rozwoju cywilizacyjnego - w Zurichu kupi pani bilet tylko z
      > automatu.

      Zaskarżać że jest wdrażane bez uprzedniego przemyślenia sprawy.

      > 6) prosze poprosic pracodawce o podwyzke pensji i zlikwidowanie oplacania bilet
      > u - bedzie wszystkim latwiej i oszczedzi sie srodowisko za faktury ktore potem
      > leza. nie ma to jak kupic bilet za pare zlotych i wziac paragon, fakture, itp.

      Pracodawca zapewne ma swoje powody dla którego akurat tak a nie inaczej chce
      rozwiązać sprawę. Na środowisko pomogą faktury internetowe - ale to trzeba by
      żeby się dało przez internet, a o tym już było...

      > 7) internet, automat, paragon - wszedzie tam mozna sprawdzic waznosc biletu ocz
      > ywiscie nie sprawdzila pani tego

      Oczywiście. Można też chodząc ulicą obchodzić każdą mijaną latarnię tyłem na
      czworakach siedem razy. Ale nie o to chodzi czy się "da" tylko czy jest wygodnie.

      W Edynburgu, na który to przykład już się wielokrotnie powoływałem, przy
      wsiadaniu do autobusu kładzie się kartę na specjalnym czujniku koło kabiny
      kierowcy i wyświetla się informacja o tym, ile jeszcze jest ważny. Czyli za
      każdą jazdą autobusem wiem, ile jeszcze mam ważny bilet.

      >
      > na zakonczenie dodam dosc dobry cytat "Nie ma obowiązku uczenia się - bo nie ma
      > obowiązku przetrwania"

      A jak widać, na stanowisku miejskiego urzędnika można nawet przetrwać bez
      uczenia się :-)
      • Gość: Siara Re: The Story of Urban Card IP: *.w80-13.abo.wanadoo.fr 19.02.11, 01:56
        > poza tym kazde utrzymywanie 2 systemow kosztuje o czym Pani zapomina

        Hmm, znaczy, że do kartonów komunikacja dokładała?? Co za problem zdjąć kasowniki za rok i wtedy definitywnie wycofać karton? Po prostu dać jeszcze trochę czasu. Moim zdaniem teraz komunikacja (patrz miasto) dołoży sporo do nierentownych linii, bo na pewno stracą część klientów.

        --
        Pozdrawiam
    • Gość: Erich Bank Zachodni IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.08.10, 21:01
      Uważam, że nic na świecie nie jest albo białe albo czarne. Z UrbanCard jest tak
      samo jak z Bankiem Zachodnim. Autorka listu mówi, że to najgorszy bank, a wielu
      wrocławian powie, że to najlepszy bank, a najgorszy jest Eurobank i Inteligo. To
      tylko subiektywne zdanie autorki listu (Bank Zachodni jest najgorszy, bo tak
      uważa Jolka i Kaśka, to znaczy, że tak jest...)
    • Gość: gdgt Re: The Story of Urban Card IP: *.adsl.inetia.pl 18.08.10, 21:12
      Totalnym debilizmem jest brak możliwości wyrobienia karty przez net i wysyłki.
      Nie mam czasu na stanie w kolejkach. Co za problem wstawić formularz, wypełniam,
      dołączam zdjęcie, nawet opłace kuriera (niech podpiszą umowę z upsem, koszt
      kuriera miejskiego nie przekroczy 10zł brutto). Po kilku dniach przyjeżdża
      kurier, sprawdza dane i nara, mam kartę. Czy nikt nie myśli w tym mieście,
      sternik obiecał dynamizm - nie widzę tego.
      • Gość: Dardos Re: The Story of Urban Card IP: *.dip.t-dialin.net 18.08.10, 22:24
        Mnie sie wydaje, ze w tych dyskusjach od kilku dni uczestnicza osoby delikatnie
        mowiac troche sterowane z osrodka pt. propagandy sukcesu nigdy dosc, jakie to
        wszystko wspaniale i nowoczesne, Wiwat, Wiwat karta, wiwat nowoczesnosc, ten kto
        przeciw, ten nie ma prawa byc wsrod nas.
        • Gość: as Re: The Story of Urban Card IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.10, 08:18
          wypowiedź i fobia godna jarosława
    • wieza_babel1 Co by tu jeszcze spieprzyć, panowie? 18.08.10, 22:44
      Co by tu jeszcze...
    • Gość: WK PRL wiecznie żywy - we W-wiu kartki na tramwaje! IP: *.as.kn.pl 19.08.10, 01:30
      W latach 80. w PRL-u aby kupić mięso, cukier, benzynę i wiele innych produktów
      trzeba było mieć kartki, które trzeba było osobiście odebrać po uprzednim
      zarejestrowaniu się. Coś Państwu to przypomina?
      Wrocławska UrbanCard to powtórka z PRL-u: żeby móc kupić bilet okresowy trzeba
      najpierw mieć na to kartkę (ściślej: Kartę zwaną z angielska - bo my teraz
      bliżej Europy - UrbanCard). Rozumiem, że tęskniącym za komuną pomysł się podoba
      ale od tego czasu ludzie trochę świata jednak liznęli i wiedzą, że podobne karty
      wydawane są od ręki, w tylu miejscach by KLIENTOM było wygodnie.
      "I nie ma gdzie tego zaskarżyć." Ależ jest - wkrótce wybory!
    • tendering zapominacie o jednym !! 19.08.10, 07:47
      Na wstepie dodam tez ze żaluje ze wniosku i odbioru karty nie mozna bylo
      zrobic zdalnie ale pomineliscie nastepujace czynniki:

      - karta musi byc od razu naladowana a kurier tej karty nam nie naladuje, poza
      tym pisac na wniosku jaki typ biletu sie chce - kto za to zaplaci jesli
      wlasciciel nie odbierze karty od kuriera???

      - w polsce jest duzy odsetek wtornego analbatetyzmu nie mowiac o anafabetyzmie
      internetowym. Domyslacie sie ile bylo by literowek i niescislowsci wywolane
      brakiem polskich liter w nazwiskach? bo brak polskich liter w imieniu nie
      stanowi takiego problemu, a przeciez jest roznica czy ktos sie nazywa
      Ćwiąkowski czy Cwiakowski, nie mowiac ze tez bylyby cwiakowski, cwiakoski itp?
      niby literowka ale kto by decydowal gdzie jest blad?

      - osobom ktore pisza ze co maja zrobic gdy beda tylko miesiac we wroclawiu a
      nie maja urbancard podpowiem ze albo jezdzic na biletach albo wyrobic karte
      Urban ktora pozniej bedzie mozna placic w ZOO, Aquapark itp. A jak ktos jest
      spoza Wroclawia i nie moze wyrobic karty to powiem - trudno - karta jest
      odpowiedzia miasta Wroclaw na potrzeby czesto jezdzacych komunikacja
      Wroclawian i koniec - nikt sie nie bedzie pytal czy Pan z Suwałk czy Pani z
      Mazowsza bedzie wyrabiac karte. Punktow wyrobu kart na pewno nie zlikwiduja
      wiec to nie jest tak ze 1 Wrzesnia nie bedzie mozna dostac karty.
      • Gość: Gość Re: zapominacie o jednym !! IP: *.as.kn.pl 19.08.10, 08:15
        Fascynujące jest to,że zniżkę do aqua parku będę mieć tylko jeżdżący komunikacją
        miejską - ja pracuję blisko domu i mi na nic bilet miesięczny,bez którego karty
        nie mam szans otrzymać. a zatem znizka nie przysługuje!
        • tomek854 Re: zapominacie o jednym !! 20.08.10, 00:08
          Gość portalu: Gość napisał(a):

          > Fascynujące jest to,że zniżkę do aqua parku będę mieć tylko jeżdżący komunikacj
          > ą
          > miejską - ja pracuję blisko domu i mi na nic bilet miesięczny,bez którego karty
          > nie mam szans otrzymać. a zatem znizka nie przysługuje!

          Dobre spostrzeżenie!

          Ma to też być podobno karta biblioteczna - nie jeździsz tramwajem, nici z czytania?
          • berloo Re: zapominacie o jednym !! 20.08.10, 01:03
            tomek854 napisał:

            > Ma to też być podobno karta biblioteczna - nie jeździsz tramwajem, nici z czyta
            > nia?

            Docelowo kartą ma się również płacić za parkowania. Idąc Twoim błędnym tokiem rozumowania, trzeba by kupić bilet okresowy aby mieć możliwość parkowania samochodu w płatnej strefie...

            Nie przyszło Ci do głowy, że karta będzie wydawana wraz z biletem dopóki nie zostaną uruchomione inne funkcje karty?
            • tomek854 Re: zapominacie o jednym !! 21.08.10, 18:04
              berloo napisał:
              > Nie przyszło Ci do głowy, że karta będzie wydawana wraz z biletem dopóki nie zo
              > staną uruchomione inne funkcje karty?

              A wytłumacz mi jedno: dlaczego karta nie może być wydana bez biletu?

              Bez wgłębiania się w to, co mi przyszło do głowy, po prostu, odpowiedz na proste
              pytanie: dlaczego nie można dostać karty bez biletu?

              Jeżeli będzie mi potrzebna do parkowania, to i tak ją będę musiał bez biletu
              sobie wyrobić. A tak sobie ją mógłbym wyrobić wcześniej (bo znając nasze miasto,
              to o przejsciu na parkowanie z kartą ogłoszą na tydzień przed likwidacją
              parkomatów albo coś).
        • berloo Re: zapominacie o jednym !! 20.08.10, 01:08
          Gość portalu: Gość napisał(a):

          > Fascynujące jest to,że zniżkę do aqua parku będę mieć tylko jeżdżący komunikacj
          > ą
          > miejską - ja pracuję blisko domu i mi na nic bilet miesięczny,bez którego karty
          > nie mam szans otrzymać. a zatem znizka nie przysługuje!

          To skandal! Ostatnio w sklepie widziałem, że to kawy Tchibo dawali tabliczkę czekolady. Ja piję Jacobsa nie miałem szansy na tę czekoladę. Dostrzegasz analogię, czy dalej Ci się wydaje, że zniżki a AquaParku powinni mieć wszyscy, a czekoladę powinni dawać do każdej kawy?
          • tomek854 Re: zapominacie o jednym !! 21.08.10, 18:06
            berloo napisał:

            > To skandal! Ostatnio w sklepie widziałem, że to kawy Tchibo dawali tabliczkę cz
            > ekolady. Ja piję Jacobsa nie miałem szansy na tę czekoladę. Dostrzegasz analogi
            > ę, czy dalej Ci się wydaje, że zniżki a AquaParku powinni mieć wszyscy, a czeko
            > ladę powinni dawać do każdej kawy?

            Jakby jeszcze był wybór firm świadczących usługi komunikacji miejskich i
            dziesiątki aquaparków to może to porównanie trzymałoby się kupy :-)
            >
      • dfgfdg Re: zapominacie o jednym !! 19.08.10, 08:21
        tendering napisał:

        > - karta musi byc od razu naladowana a kurier tej karty nam nie naladuje, poza
        > tym pisac na wniosku jaki typ biletu sie chce - kto za to zaplaci jesli
        > wlasciciel nie odbierze karty od kuriera???

        No ale niby dlaczego karta ma byc naladowana? Przeciez to bezsensowny wymog.

        >
        > - w polsce jest duzy odsetek wtornego analbatetyzmu nie mowiac o anafabetyzmie
        > internetowym. Domyslacie sie ile bylo by literowek i niescislowsci wywolane
        > brakiem polskich liter w nazwiskach? bo brak polskich liter w imieniu nie
        > stanowi takiego problemu, a przeciez jest roznica czy ktos sie nazywa
        > Ćwiąkowski czy Cwiakowski, nie mowiac ze tez bylyby cwiakowski, cwiakoski itp?
        > niby literowka ale kto by decydowal gdzie jest blad?

        Zakladanie kont przez internet dziala calkiem sprawnie (jak to juz bylo wyzej
        pare razy opisane) wiec nie stwarzaj sztucznych problemow.

        > - osobom ktore pisza ze co maja zrobic gdy beda tylko miesiac we wroclawiu a
        > nie maja urbancard podpowiem ze albo jezdzic na biletach albo wyrobic karte
        > Urban ktora pozniej bedzie mozna placic w ZOO, Aquapark itp. A jak ktos jest
        > spoza Wroclawia i nie moze wyrobic karty to powiem - trudno - karta jest
        > odpowiedzia miasta Wroclaw na potrzeby czesto jezdzacych komunikacja
        > Wroclawian i koniec - nikt sie nie bedzie pytal czy Pan z Suwałk czy Pani z
        > Mazowsza bedzie wyrabiac karte. Punktow wyrobu kart na pewno nie zlikwiduja
        > wiec to nie jest tak ze 1 Wrzesnia nie bedzie mozna dostac karty.

        Po co turysta ma wyrabiac Urbankarte ktora KIEDYS, BYC MOZE uda sie zaplacic w
        zoo albo aquaparku???? Sam napisales ze karta jest glownie dla wroclawian. Po co
        wiec pieprzyc bzdury ze nadaje sie tez dla turystow? A skoro wiadomo ze sie nie
        nadaje to po jaka cholere likwiduje sie bilety papierowe??
        • Gość: mamuśka Re: zapominacie o jednym !! IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.08.10, 09:19
          Ktoś tu napisał, że był na to czas wcześniej, nie jest to prawda, gdyż nie można sobie tej karty "wyrobić" z wyprzedzeniem. Przy jej odbiorze od razu trzeba doładować. To po pierwsze. Druga rzecz, to rzeczywiście co z turystami przyjeżdżającymi do Wrocławia na dłużej? Zdjęcie na imiennej? Na imiennej jak najbardziej ale rzeczywiście po co PESEL? Przez internet wniosek złożyć możesz-a raczej wysłać ale i TAK TZREBA SIĘ WTEDY PRZEJŚĆ NA GRABISZYŃSKĄ ODSTAĆ BY-PODPISAĆ! Po co więc taka rzecz? To też koszt. A BZ? Zdjęcie nie może być jakiekolwiek tylko takie to a takie (poszłam bo BZ bo gdy zobaczyłam kilkugodzinną kolejkę przy Grabiszyńskiej-padłam) jakie sobie Pani wymyśli, w jednym oddziale inne w innym oddziale inne-autopsja! No i płacenie, tylko gotówka lub z konta BZ! Czyli nie dla wszystkich jest to ułatwienie, przy składaniu wniosku w banku, Pani milutkim głosikiem pyta czy może by sobie założyć konto w BZ celem możliwości płacenia za kartę przelewem? A jak to nazwać? Sprzedaż wiązana? Znamy to.
      • pawel_zet Re: zapominacie o jednym !! 19.08.10, 10:32
        > - karta musi byc od razu naladowana a kurier tej karty nam nie
        naladuje, poza
        > tym pisac na wniosku jaki typ biletu sie chce - kto za to zaplaci
        jesli
        > wlasciciel nie odbierze karty od kuriera???
        >

        * Dlaczego karta musi być od razu naładowana?
        * Dlaczego nie można przy zamówieniu określić, czym ma być
        naładowana?
        * Dlaczego nie można z góry zapłacić za tą kartę? (W takim przypadku
        zamawiający mógłby sobie jej nie odebrać - straciłby na tym tylko on
        sam).

        > - w polsce jest duzy odsetek wtornego analbatetyzmu nie mowiac o
        anafabetyzmie
        > internetowym. Domyslacie sie ile bylo by literowek i niescislowsci
        wywolane
        > brakiem polskich liter w nazwiskach? bo brak polskich liter w
        imieniu nie
        > stanowi takiego problemu, a przeciez jest roznica czy ktos sie
        nazywa
        > Ćwiąkowski czy Cwiakowski, nie mowiac ze tez bylyby cwiakowski,
        cwiakoski itp?
        > niby literowka ale kto by decydowal gdzie jest blad?


        Firmy wymagające ścisłych danych w imieniu i nazwisku jakoś sobie z
        tym radzą w taki czy inny sposób. Na przykład w przypadku linii
        lotniczych - błąd można skorygować: czasem za darmo, a czasem za
        dodatkową opłatą.

        Ogólnie: szukasz na siłę argumentów za przyjętym, uciążliwym
        rozwiązaniem. Masz w tym jakiś interes?
      • tomek854 Re: zapominacie o jednym !! 19.08.10, 10:48
        tendering napisał:

        > Na wstepie dodam tez ze żaluje ze wniosku i odbioru karty nie mozna bylo
        > zrobic zdalnie ale pomineliscie nastepujace czynniki:
        >
        > - karta musi byc od razu naladowana a kurier tej karty nam nie naladuje, poza
        > tym pisac na wniosku jaki typ biletu sie chce - kto za to zaplaci jesli
        > wlasciciel nie odbierze karty od kuriera???

        Ale jak nie odbierze, to przecież żadnego kosztu nie będzie. Nikt za darmo nie
        będzie jeździł tramwajem. Kartę się zniszczy, a w komputerze się odkliknie.
        Proste jak but.
        >
        > - w polsce jest duzy odsetek wtornego analbatetyzmu nie mowiac o anafabetyzmie
        > internetowym. Domyslacie sie ile bylo by literowek i niescislowsci wywolane
        > brakiem polskich liter w nazwiskach? bo brak polskich liter w imieniu nie
        > stanowi takiego problemu, a przeciez jest roznica czy ktos sie nazywa
        > Ćwiąkowski czy Cwiakowski, nie mowiac ze tez bylyby cwiakowski, cwiakoski itp?
        > niby literowka ale kto by decydowal gdzie jest blad?

        Jak ktoś nie potrafi własnego nazwiska napisać to jego problem. A poza tym punkt
        na Grabiszyńskiej mógłby sobie być , dla takich właśnie.

        > - osobom ktore pisza ze co maja zrobic gdy beda tylko miesiac we wroclawiu a
        > nie maja urbancard podpowiem ze albo jezdzic na biletach albo wyrobic karte
        > Urban ktora pozniej bedzie mozna placic w ZOO, Aquapark itp.

        Tak, czyli najpierw przez tydzień, czy ile tam to trwa jeżdżę na jednorazowch, a
        potem muszę sobie kupić bilet na miesiąc (bo trzytygodniowych nie ma chyba) i
        opłacić tydzień niepotrzebnie?

        A jak ktos jest
        > spoza Wroclawia i nie moze wyrobic karty to powiem - trudno - karta jest
        > odpowiedzia miasta Wroclaw na potrzeby czesto jezdzacych komunikacja
        > Wroclawian i koniec - nikt sie nie bedzie pytal czy Pan z Suwałk czy Pani z
        > Mazowsza bedzie wyrabiac karte. Punktow wyrobu kart na pewno nie zlikwiduja
        > wiec to nie jest tak ze 1 Wrzesnia nie bedzie mozna dostac karty.

        "Wrocław miasto spotkań", ale ci z Suwałk to niech się pimpają :-) Piękne :-)
      • Gość: elektryk_prim Re: zapominacie o jednym !! IP: *.217.146.194.generacja.pl 19.08.10, 13:59
        Gdy wprowadzano 4 czy 5 lat temu taką kartę w Jaworznie wyglądało to tak:

        w KAŻDYM autobusie można było pobrać wniosek o wyrobienie karty, w każdym
        autobusie była skrzynka gdzie można było ów wniosek wrzucić.
        Karta bezpłatnie (nie musiała być załadowana) przychodziła pocztą do domu. Ot,
        cała filozofia.
    • wrobre The Story of Urban Card 19.08.10, 09:33
      Na temat URBANCARD dodałbym jeszcze:
      - miasto nie chce pieniędzy bo widać ma ich za dużo
      - karta ma dwie kieszonki i w tej sytuacji nie można wkodować więcej
      niż dwa bilety - (to błąd informatyków projektujących kartę)
      - dlaczego nie ma biletów półrocznych czy rocznych, oczywiście z
      odpowiednią ulgą opłacalną dlaobu stron ( czyli miasto nie chce
      kredytu), gdyby były takie bilety wtedy wystarczyły by te dwie
      kieszonki
      - stałem 16-tego sierpnia w poniedziałek ok godz 10-11 w kolejce w
      biurze URBANCARD przy Grabiszyńskiej wejście od placu Słonecznego od
      strony Piłsudskiego , sprawę załatwiłem połowicznie chciałem dać
      miastu 240a mogłem dać tylko 120 bo brak kieszonek na karcie
      jakwyjaśniła osoba obsługująca.
      - to dodatkowe stanowisko do skłądania wniosków i ew robienia fotek
      rzeczywiście istnieje jako stolik na salce i to jest OK
      - ale z dwóch stanowisk za ladą czynne było tylko jedno to bliżej
      okien zaś przy drugim komputerze obsługa pojawiła się dopiero w
      finale mojego oczekiwania
    • koloko2 Dlaczego trzeba odrazu kupić bilet - odpowiedź 19.08.10, 09:45
      Odpowiedź moim zdaniem jest bardzo prosta - kontrolerzy nie mają jeszcze
      czytników. Można by wyrobić kartę bez biletu i sobie jeździć - kontrolerzy i
      tak nie mają jak sprawdzić kart.
      Oczywiście to duży błąd systemu, że nie można przeprowadzić odpowiedniej
      kontroli...
      • Gość: MAKL Re: Dlaczego trzeba odrazu kupić bilet - odpowied IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.10, 11:31
        E-faktury też nie przewidziano za zakup biletu. Należy się pofatygować przez
        całe miasto raz w miesiącu i odebrać osobiście Fakturę.
        Pani w punkcie BOK podała dwa rozwiązania:
        1. Kupować bilet trzymiesięczny
        2. Odbierać fakturę za 3 miesiące wstecz

        W końcu jesteśmy w Unii, huraaa!
        A wystarczyłby jeden, no dwóch studentów Informatyki z naszej rodzimej uczelni i
        problem byłby rozwiązany w ciągu jednego dnia
      • Gość: ewa Re: Dlaczego trzeba odrazu kupić bilet - odpowied IP: *.ar.wroc.pl 20.08.10, 00:15
        kontrolerzy mają czytniki- 13 sierpnia sprawdzali moją kartę- wszystko było ok
    • obyw_atel Biadolenie!!! 19.08.10, 11:16
      Co za biadolenie. Terror i przymus?! Kobieto, zastanów się co piszesz! Urban
      Card to znakomita inwestycja, która świadczy o innowacyjności Wrocławia oraz
      jest kolejnym przykładem na to, że nasze miasto cały czas inwestuje w
      nowoczesne projekty i dba o rozwój.
      • pawel_zet Re: Biadolenie!!! 19.08.10, 12:07
        Co to za nowoczesność?
        Nowoczesne rozwiązania są w UK. U nas jest popelina udająca
        nowoczesność.
        • Gość: elektryk_prim Re: Biadolenie!!! IP: *.217.146.194.generacja.pl 19.08.10, 14:05
          Ta innowacyjność i nowoczesność już 4 lata temu zawitała w 100 tysięcznych
          miastach takich jak np. Jaworzno czy Rybnik. Na dodatek, karta przychodziła
          pocztą do domu, po wrzuceniu wniosku do skrzynki, która znajdowała się w każdym
          autobusie (podobnie jak i wnioski do pobrania).

          Na dodatek nie ma problemów z doładowaniem, nie trzeba co miesiąc latać do
          BOK-u, czy co pół roku potwierdzając swoją zniżkę. To weryfikuje kontroler. Na
          dodatek kartą w Jaworznie można płacić za jednorazowy przejazd - doładowując
          wcześniej na nią dowolną kwotę, która zostanie odliczona po przyłożeniu karty do
          kasownika.

          • Gość: uFo Re: Biadolenie!!! IP: *.chello.pl 21.08.10, 08:50
            > Na dodatek nie ma problemów z doładowaniem, nie trzeba co miesiąc latać do
            > BOK-u, czy co pół roku potwierdzając swoją zniżkę. To weryfikuje kontroler. Na
            > dodatek kartą w Jaworznie można płacić za jednorazowy przejazd - doładowując
            > wcześniej na nią dowolną kwotę, która zostanie odliczona po przyłożeniu karty d
            > o
            > kasownika.
            Heh, kiedy doczekam takich czasów, że sms-em kupię bilet?
      • jureek Re: Biadolenie!!! 25.08.10, 10:21
        obyw_atel napisał:

        > Co za biadolenie. Terror i przymus?! Kobieto, zastanów się co piszesz! Urban
        > Card to znakomita inwestycja, która świadczy o innowacyjności Wrocławia

        Innowacyjność? Chyba w utrudnianiu życia mieszkańcom i przyjezdnym.
        Jura
    • tomek854 Re: The Story of Urban Card 20.08.10, 00:10
      Jeszcze jedno pytanie:

      A co ze studentami zza granicy, na przykład tymi co przyjeżdżają na Erazmusa?
      Oni nie mają ani peselu, ani stałego zameldowania. I co wtedy?
      • berloo Re: The Story of Urban Card 20.08.10, 00:59
        Widzę, że niektórzy tylko pisać potrafią, a czytać już się nie nauczyli...

        Jeśli (o ile) taki student będzie chciał wyrobić sobie taką kartę, to wyrobi bez większych problemów bo obcokrajowcy zamiast numeru pesel podają datę urodzenia, a adresu nie trzeba w ogóle podawać. A tak poza tym, to nigdzie nie jest napisane, że ma to być adres zameldowania.
        • tomek854 Re: The Story of Urban Card 21.08.10, 18:08
          berloo napisał:

          > Widzę, że niektórzy tylko pisać potrafią, a czytać już się nie nauczyli...

          Widzę, że niektórzy nie zdają sobie sprawy z tego, czym jest pytanie.

          > Jeśli (o ile) taki student będzie chciał wyrobić sobie taką kartę, to wyrobi be
          > z większych problemów

          ...po odstaniu swojego w kolejce i przebiciu się przez urzędników, którzy, jak
          znam życie nie znają języków obcych...

          bo obcokrajowcy zamiast numeru pesel podają datę urodzeni
          > a, a adresu nie trzeba w ogóle podawać.

          Data urodzin. OK zatem.

          Kolejne pytanie: dlaczego obcokrajowcowi wystarczy data urodzin a ja muszę podać
          PESEL? Po co miastu mój pesel?
          • jureek Re: The Story of Urban Card 25.08.10, 10:25
            tomek854 napisał:

            > Kolejne pytanie: dlaczego obcokrajowcowi wystarczy data urodzin a ja muszę poda
            > ć
            > PESEL? Po co miastu mój pesel?

            I po co w ogóle moje dane, jeżeli chcę kupić tylko bilety miesięczne na
            okaziciela? Wolno w ogóle uzależniać sprzedaż jakiegoś towaru lub usługi od
            podania danych osobowych, jeżeli nie ma to merytorycznego uzasadnienia? W
            przypadku biletów imiennych to uzasadnienie jest oczywiste, ale w przypadku
            biletów na okaziciela po jaką cholerę to podawanie danych.
            Jura
            • berloo Re: The Story of Urban Card 25.08.10, 11:57
              jureek napisał:


              > I po co w ogóle moje dane, jeżeli chcę kupić tylko bilety miesięczne na
              > okaziciela? Wolno w ogóle uzależniać sprzedaż jakiegoś towaru lub usługi od
              > podania danych osobowych, jeżeli nie ma to merytorycznego uzasadnienia? W
              > przypadku biletów imiennych to uzasadnienie jest oczywiste, ale w przypadku
              > biletów na okaziciela po jaką cholerę to podawanie danych.
              > Jura

              A jesteś pewny, że do kupienia KARTY NA OKAZICIELA trzeba podawać dane? Sprawdzałeś to? Z tego, co ja wiem, to są w sprzedaży takie karty i nie trzeba podawać żadnych danych aby je kupić.
              • jureek Re: The Story of Urban Card 25.08.10, 12:23
                berloo napisał:

                > A jesteś pewny, że do kupienia KARTY NA OKAZICIELA trzeba podawać dane? Sprawdz
                > ałeś to? Z tego, co ja wiem, to są w sprzedaży takie karty i nie trzeba podawać
                > żadnych danych aby je kupić.

                Sprawdzałem na oficjalnej stronie karty Urbana, jaka jest procedura zakupu i
                jedyna różnica była taka, że nie trzeba było dołączać zdjęcia. Ale pola "imię",
                "nazwisko" są w formularzu obowiązkowe. Być może jest tak, jak piszesz, ale ja
                takiej informacji na stronie oficjalnej nie znalazłem.
                Jura
                • berloo Re: The Story of Urban Card 25.08.10, 15:14
                  jureek napisał:
                  >
                  > Sprawdzałem na oficjalnej stronie karty Urbana, jaka jest procedura zakupu i
                  > jedyna różnica była taka, że nie trzeba było dołączać zdjęcia. Ale pola "imię",
                  > "nazwisko" są w formularzu obowiązkowe.

                  Gdzie na oficjalnej stronie UC jest formularz do zamawiania karty na okaziciela?
                  • jureek Re: The Story of Urban Card 25.08.10, 15:42
                    berloo napisał:

                    > Gdzie na oficjalnej stronie UC jest formularz do zamawiania karty na okaziciela
                    > ?

                    Tam nie ma osobnego formularza. Tam nie ma w ogóle informacji, że są jakieś dwa
                    rodzaje kart. Jeżeli ktoś chce kupować bilety tylko na okaziciela, to nijak się
                    z tej strony nie dowie, jak to zrobić. To też chyba nie swiadczy najlepiej o
                    twórcach systemu, taki brak informacji. Jedyny podany na stronie numer telefonu
                    jest ciągle zajęty. Ciekawe ile osób go obsługuje.
                    Jura
                    • Gość: as Re: The Story of Urban Card IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.10, 18:20
                      Formularz w internecie jest dla ludzi którzy chcą kartę IMIENNĄ - jak chcesz na
                      okaziciela - idziesz do punktu i ją dostajesz


                      Nie wiem ile razy to jeszcze będę musiał powtórzyć...
                      • jureek Re: The Story of Urban Card 25.08.10, 19:04
                        Gość portalu: as napisał(a):

                        > Formularz w internecie jest dla ludzi którzy chcą kartę IMIENNĄ - jak chcesz na
                        > okaziciela - idziesz do punktu i ją dostajesz
                        >
                        >
                        > Nie wiem ile razy to jeszcze będę musiał powtórzyć...

                        Wystarczyłoby napisać to wyraźnie na oficjalnej stronie i nie trzeba byłoby
                        powtarzać.
                        A w którym punkcie można dostać tę kartę na okaziciela? Tej informacji też na
                        stronie karty nie znalazłem, a dodzwonić się nie sposób.
                        Jura
                  • Gość: as Re: The Story of Urban Card IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.10, 00:35
                    > Gdzie na oficjalnej stronie UC jest formularz do zamawiania karty na okaziciela
                    > ?

                    Po jaką cholerę chcecie zamawiać kartę na okaziciela?
                    Przecież ona już czeka na was w punkcie na Grabiszyńskiej!
                    Narzekacie dla samego narzekania, przestajecie myśleć logicznie!
                    • jureek Re: The Story of Urban Card 26.08.10, 00:44
                      Gość portalu: as napisał(a):

                      > Po jaką cholerę chcecie zamawiać kartę na okaziciela?
                      > Przecież ona już czeka na was w punkcie na Grabiszyńskiej!
                      > Narzekacie dla samego narzekania, przestajecie myśleć logicznie!

                      Gdzie na oficjalnej stronie Urbancard jest napisane, że po kartę na okaziciela
                      trzeba jechać na Grabiszyńską?
                      Jura
                    • berloo Re: The Story of Urban Card 26.08.10, 01:04
                      Gość portalu: as napisał(a):

                      > > Gdzie na oficjalnej stronie UC jest formularz do zamawiania karty na okaz
                      > iciela
                      > > ?
                      >
                      > Po jaką cholerę chcecie zamawiać kartę na okaziciela?

                      Mnie o to pytasz? To poprzednik coś takiego widział w serwisie.

                      > Przecież ona już czeka na was w punkcie na Grabiszyńskiej!
                      > Narzekacie dla samego narzekania, przestajecie myśleć logicznie!

                      Nie denerwuj się tak - nie ma o co.
                • Gość: as Re: The Story of Urban Card IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.10, 18:18
                  > Sprawdzałem na oficjalnej stronie karty Urbana, jaka jest procedura zakupu i
                  > jedyna różnica była taka, że nie trzeba było dołączać zdjęcia. Ale pola "imię",
                  > "nazwisko" są w formularzu obowiązkowe. Być może jest tak, jak piszesz, ale ja
                  > takiej informacji na stronie oficjalnej nie znalazłem.
                  > Jura

                  Nic bardziej błędnego - nie podjesz żadnych danych przy bilecie na okaziciela
                  (wiem z autopsji)
            • Gość: as Re: The Story of Urban Card IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.10, 18:17
              > przypadku biletów imiennych to uzasadnienie jest oczywiste, ale w przypadku
              > biletów na okaziciela po jaką cholerę to podawanie danych.

              przy kupnie biletu na okaziciela NIE PODAJE SIĘ żadnych danych!!
              Dostajesz od ręki kartę, kupujesz bilet i gotowe...
      • Gość: Kaśka Re: The Story of Urban Card IP: *.zep.com.pl 20.08.10, 08:39
        Czytam Wasze wypowiedzi i stwierdzam, że zapomnieliście o wielu
        ludziach, którzy mieszkają we Wrocławiu. Moja mama 68 lata, 41 lat
        pracy i jest na emeryturze. Jeździ na rowerze, jest sprawna, choć ma
        swoje kłopoty ze zdrowiem. Na internecie się nie zna. Kupuje
        tradycyjny bilet trzymiesięczny, bo codziennie jeździ na cmentarz.
        Sama załatwia swoje sprawy w urzędzie. Chce być niezależna. Ma wiele
        koleżanek w tym samym wieku. One nie chcą się już uczyć. One chcą
        spokojnie żyć. A wy mówicie o elektronicznych kartach. One ich nie
        chcą. Dlatego uważam, że bilety i karty elektroniczne powinny
        funkcjonować obok siebie jeszcze bardzo długo.
        • berloo Re: The Story of Urban Card 20.08.10, 18:32
          Gość portalu: Kaśka napisał(a):

          > Czytam Wasze wypowiedzi i stwierdzam, że zapomnieliście o wielu
          > ludziach, którzy mieszkają we Wrocławiu. Moja mama 68 lata, 41 lat
          > pracy i jest na emeryturze. Jeździ na rowerze, jest sprawna, choć ma
          > swoje kłopoty ze zdrowiem. Na internecie się nie zna. Kupuje
          > tradycyjny bilet trzymiesięczny, bo codziennie jeździ na cmentarz.
          > Sama załatwia swoje sprawy w urzędzie. Chce być niezależna. Ma wiele
          > koleżanek w tym samym wieku. One nie chcą się już uczyć. One chcą
          > spokojnie żyć. A wy mówicie o elektronicznych kartach. One ich nie
          > chcą. Dlatego uważam, że bilety i karty elektroniczne powinny
          > funkcjonować obok siebie jeszcze bardzo długo.

          Już to gdzieś tutaj pisałem. Do UC nie jest potrzebny internet! Trzeba tylko JEDNORAZOWO wyrobić kartę i później chodzić z nią do tego samego kiosku, w którym zawsze kupowało się bilety. Już nie przesadzajmy, że to takie skomplikowane bo rzeczywistość zmienia się szybko i nawet sześćdziesięciolatkowie muszą radzić sobie z poważniejszymi problemami.
          • jureek Re: The Story of Urban Card 25.08.10, 10:29
            berloo napisał:

            > Już nie przesadzajmy, że to takie skomplikowane bo
            > rzeczywistość zmienia się szybko i nawet sześćdziesięciolatkowie muszą radzić
            > sobie z poważniejszymi problemami.

            Ta rzeczywistość sama się niezmienia, ona jest zmieniana, często zupełnie
            niepotrzebnie przez takich, którzy na przykład lubią zmiany dla samych zmian. W
            mieście przyjaznym dla mieszkańców i przyjezdnych, jeżeli już dokonuje się
            zmian, to powinny być to zmiany na lepsze, a nie zmiany dla samych zmian.
            Jura
        • Gość: as Re: The Story of Urban Card IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.10, 18:37
          Twoja mama nie musi się znać na internecie, zęby wyrobić UC.
          Sama piszesz ze ejst bardzo mobilna - moze pojechać do punktu na Grabiszyńską i
          tam wypełnić wniosek, obsługa jest bardzo miła i jeśli zajdzie taka potrzeba -
          pomogą jej.
          Później kartę bęzie mogła doładować w automacie, w punkcie lub kiosku.
    • Gość: Buźka Re: The Story of Urban Card IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.10, 22:10
      A ja mam pytanie do wszystkich zachwyconych sposobem wdrożenia urbancard, którzy
      z taką łatwością nazywają osoby, którym funkcjonalność karty lub sposób jej
      zakupu się nie podoba, marudami, leniami, itp. czy ktokolwiek z Was przyjrzał
      się ogłoszeniom wiszącym na przystankach i w autobusach?
      Bo ja się przyjrzałam, a ostatnio wyjątkowo dokładnie.
      Na żadnym z trzech ogłoszeń mówiących o UC nie ma ani słowa ani cyferki, która
      określała by dokładną datę zlikwidowania kart na okaziciela w wersji papierowej.
      Na pierwszym (czerwonym) ogłoszeniu jest informacja o wprowadzeniu kart od 10
      maja i ani słowa o likwidacji papierowych przejazdówek.
      Na drugim (również czerwonym) ogłoszeniu pojawiła się informacja, że już wkrótce
      nastąpi likwidacja kart papierowych, gdzie złożyć wniosek o nowe i zachęta
      (sic!) w postacidukat z mennicy dla pierwszych iluś tam - daty wycofania BRAK.
      Trzecie najnowsze ogłoszenie to właściwie powtórka poprzedniego czerwonego,
      różni się tłem (tym razem zielone) i tym, że zachęta zajmuje tym razem więcej
      miejsca na ogłoszeniu i rodzajem monety (tym razem półgrosz) - daty wycofania
      przejazdówek papierowych dalej BRAK.
      Wobec tego uprzejmie proszę mi powiedzieć skąd wzięła się opinia, że
      wrocławianie zostawili wyrobienie UC na ostatnią chwilę skoro na żadnym
      ogłoszeniu nie było daty, od której tylko UC będzie uprawniała do korzystania z
      okresówek? Zgadywać, domyślać się co autor miał namyśli pisząc "już wkrótce".
      Następnym razem bardzo proszę aby władający miastem zastanowili się nad sposobem
      skutecznego rozreklamowania i sprzedania genialnych produktów typu UC. Przymus
      oraz narzekanie na leniwe i zacofane społeczeństwo jest to jednak marketing z
      poprzedniej epoki.

      I jeszcze drobiazg. Odpowiedź na pytanie dlaczego trzeba od razu zakupić bilet.
      Żeby wspomóc budżet miasta. Obywatele naszego nadodrzańskiego grodu powinni z
      radością przeznaczyć trochę grosza na podreperowanie kasy miejskiej. Przecież
      gdyby wdrażano kartę przez kilka-kilkanaście miesięcy i umożliwiono wyrobienie
      karty bez biletu nikt o zdrowych zmysłach nie kupowałby biletu, z którego będzie
      potrzebował skorzystać za miesiąc, półtora. A tak kaska za bilety okresowe
      spływa szybciej, deficycik maleje i skarbnik Urban jest szczęśliwy :>
    • tomaszbk The Story of Urban Card 22.08.10, 09:18
      Już w maju można było sobie wyrobić Urbancard wtedy nie było
      kolejek, a panie w BOK były miłe i uśmiechnięte karte wyrobiły mi w
      dwa dni.Ale jak zwykle Polak musi wszystko odkładać na ostatnią
      chwilę,teraz miasto powinno wycofać papierowe bilety okresowe a Ci
      wiecznie zabiegani i nie mający na nic czasu( a może poprostu mający
      to wszystko o co włodarze miasta prosza głeboko w du.ie) wroławianie
      niech jeżdzą na biletach jednorazowych lub na gapę(kanary sie
      ucieszą)
    • koloko2 The Story of Urban Card 23.08.10, 14:24
      LIST CZYTELNICZKI. Po pierwsze - terror i przymus .
      Hmm?

      11 lipca (niedziela) złożyłem wniosek przez internet, 12go dostałem maila z
      potwierdzeniem przyjęcia wniosku i zaproszeniem na ul.Grabiszyńską. 13go lipca
      stawiłem się osobiście z BOK gdzie potwierdziłem dane i na miejscu moja kata
      została wyrobiona (czas oczekiwania ok 10 minut). Oczywiście kupiłem bilet (30
      dniowy).
      Dziś, czyli ok 2 tygodnie po wygaśnięciu starego biletu, przez internet
      kupiłem nowy (zapłaciłem szybkim przelewem). Natychmiast otrzymałem
      informację, że moja zapłata została przyjęta i mogę zakodować bilet. Na
      przystanku, czekając na autobus, włożyłem kartę do automatu i zakodowałem
      bilet (ograniczyło się to do wciśnięcia jednego przycisku)

      Możecie mnie nazwać urzędnikiem magistratu, człowiekiem mennicy, niePOporawnym
      dynamistą czy lemingiem, ale nie mam narazie podstaw i nie zamierzam narzekać
      na system. Może mam szczęście, albo jakoś oszukałem system.
      • Gość: Gizbern Nie wszyscy są takimi szczęśliwcami IP: *.nat.tvk.wroc.pl 23.08.10, 21:04
        Bo miałeś automat na swoim przystanku. Niestety na mojej ulicy nie ma -
        najbliższy jest ze 3 przystanki dalej. Więc albo jadę na gapę albo kupuję bilet
        jednorazowy. To i to bez sensu - przecież zapłaciłem już za miesięczny!
        • berloo Re: Nie wszyscy są takimi szczęśliwcami 24.08.10, 00:30
          Gość portalu: Gizbern napisał(a):

          > Bo miałeś automat na swoim przystanku. Niestety na mojej ulicy nie ma -
          > najbliższy jest ze 3 przystanki dalej. Więc albo jadę na gapę albo kupuję bilet
          > jednorazowy. To i to bez sensu - przecież zapłaciłem już za miesięczny!

          Skoro kupujesz miesięczne, to z komunikacji korzystasz codziennie. Dlaczego więc nie kupisz online biletu kilka dni wcześniej i do automatu podjedziesz "przy okazji" jeszcze na starym bilecie? Na UC można zapisać jednocześnie dwa bilety.
      • Gość: gość Re: The Story of Urban Card IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.10, 22:22
        Złożyłam wniosek osobiście w BOK - 15 minut. Odebrałam kartę po 5ciu dniach ( w
        dniu terminu odbioru ). Dziesięć osób w kolejce , za ladą obsługują dwie panie -
        stałam 45 minut :)
    • Gość: itania Re: The Story of Urban Card IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.08.10, 09:46
      Nie podobają mi się stwierdzenia niektórych komentujących, że
      mieszkańcy Wrocławia zostawili wyrabianie kart na ostatnią chwilę, w
      sytuacji, gdy warunkiem wyrobienia karty jest zakodowanie biletu.
      Trwają wakacje, w związku z czym wiele osób - uczniowie, studenci,
      sezonowi rowerzyści - biletu okresowego nie potrzebują. Chyba nie
      trzeba szczególnej przenikliwości żeby stwierdzić, że te osoby
      masowo ruszą po kartę miejską pod koniec sierpnia (a w drugim rzucie
      pod koniec września).
      • Gość: as Re: The Story of Urban Card IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.10, 18:15
        przecież bilet można zakodować od każdej daty w przyszłość, w maju można było
        kupić bilet na wrzesień... ludzie czytajcie!
        • Gość: Jacek Re: The Story of Urban Card IP: *.static.tvk.wroc.pl 25.08.10, 19:17
          Gość portalu: as napisał(a):

          > przecież bilet można zakodować od każdej daty w przyszłość, w maju
          > można było kupić bilet na wrzesień... ludzie czytajcie!

          A odsetki oddają za obracanie moimi pieniędzmi przez 4 miesiące? Dlaczego mam im
          powierzać moje pieniądze aż na tyle czasu? To jest zwykły, prosty bilet
          komunikacji i chciałbym go kupić tydzień przed wrześniem a nie 4 miesiące
          wcześniej. Przez obecną organizację wyszedłem z kolejki po godzinie stania
          ponieważ kolejka prawie się nie poruszyła a w środku zaczęło brakować powietrza.
          To jest tylko zwykły bilet! Dlaczego tak skomplikowano jego zakup!
          • berloo Re: The Story of Urban Card 26.08.10, 00:11
            Gość portalu: Jacek napisał(a):

            > To jest tylko zwykły bilet! Dlaczego tak skomplikowano jego zakup!

            Dlaczego?

            Bo operatorem jest Mennica, która chce zarabiać pieniądze. W jej interesie jest szybkie wdrożenie systemu, a to oznacza potrzebę wydania kilkuset tysięcy kart w kilka miesięcy. Otwieranie wielu punktów sprzedaży/wydawania kart nie ma sensu bo za kilka miesięcy nie będą już potrzebne. Sytuację pogarszają dodatkowo ludzie, którzy karty "nie chcą"/"nie jest im potrzebna"/"nie mają czasu" lub po prostu "mają na to jeszcze trochę czasu" (i gdyby nie deadline, to gadaliby tak do usranej śmierci). Jest też trochę osób (młodych i chyba spranych umysłowo!), które podchodzą do okienka w BOK, proszą o formularz wniosku o kartę i wypełniają go przy okienku!

            Czy choć trochę rozjaśniłem?
            • jureek Re: The Story of Urban Card 26.08.10, 00:17
              berloo napisał:

              > Gość portalu: Jacek napisał(a):
              >
              > > To jest tylko zwykły bilet! Dlaczego tak skomplikowano jego zakup!
              >
              > Dlaczego?
              >
              > Bo operatorem jest Mennica, która chce zarabiać pieniądze.

              Co za szczerość! Jakaś firma chce zarabiać pieniądze i dlatego obywatel musi
              ponosić niewygody i z jego punktu widzenia niepotrzebne komplikacje. Nareszcie
              ktoś szczerze napisał, dla kogo jest ta karta - nie dla mieszkańców, nie dla
              przyjezdnych, tylko dla pewnej firmy, która chce zarobić. I jak widać interesom
              tej firmy, a nie interesom miasta podporządkowano procedury wydawania karty.
              Jura
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka