2w 12.09.10, 12:55 Kolejny dzwon w tym miejscu... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: tadaaaa Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic IP: *.e-wro.net.pl 12.09.10, 13:09 a co sie tym razem stalo? bo nie chce mi sie do okna podchodzic zeby zobaczyc Odpowiedz Link Zgłoś
przeniebieski Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnickiej 12.09.10, 13:20 W skrócie: Rozpędzony samochód terenowy ( prawd. grand cherokee) jadący od strony c.h.Astra, wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle, taranując jadące na zielonym św. od ulicy rysiej renault clio. Siła uderzenia wyrzuciła renault z jedni, przez przejscie dla pieszych i słupki zabezp. na chodniku, na tereny zielone przy skrzyżowaniu, gdzie uderzył w budynek. W samochodzie renault poważnie ucierpieli ojciec z małym, ok. 4-letnim synem. Dziecko jechało przypięte w foteliku na przednim fotelu pasażera. Niestety samochód terenowy dosłownie wbił się właśnie w miejsce przy foteliku dziecka, powodując zakleszczenie drzwi, i utrudniając wydobycie chłopca z rozbitego samochodu. Na miejsce wypadku pierwsza dotarła karetka, udzielając pomocy ojcu i chłopcu, których wyciągneli z wraku przechodnie. Na moją ocenę, chłopiec ma poważne obrażenia nóg oraz miednicy, niewykluczone też urazy organów wewnętrznych. Oboje poszkodowani byli przytomni do momentu odjazdu karetek do szpitala. Sprawca wypadku wraz z pasażerem sami wydostali się z samochodu, odnosząc lekkie obrażenia. Podobno od kierowcy który spowodował wypadek, od razu pobrano krew do badania. Miałem dużo szczęścia, 3-4 min. wcześniej w miejscu gdzie samochód wypadł z jezdni i przeleciał w kierunku bloku, o który na koniec się rozbił, stałem na chodniku razem z moim 3-letnim synem. Niestety byli byśmy na drodze tego auta, tym samy 3-4 min uratowały nas od złego. Tak bezmyślność i brawura kierowcy auta terenowego doprowadziłą do nieszczęscia, i dramatu niewinnych osób. Ograniczenie prędkości na tym odcinku ul.legnickiej do 70km/h to dla niektórych chyba jednak za mało ! Odpowiedz Link Zgłoś
2w Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic 12.09.10, 13:30 przeniebieski napisał: > [...] Ograniczenie prędkości na tym odcinku ul.l > egnickiej do 70km/h to dla niektórych chyba jednak za mało ! Już od bodaj ponad roku 50 km/h. Nie respektowane jest przez prawie nikogo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ffox Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic IP: *.e-wro.net.pl 12.09.10, 13:40 > Już od bodaj ponad roku 50 km/h. Nie respektowane jest przez prawie nikogo. ..nawet przez Policję! Tak po za tym jazda 60 km/h jest najbardziej ekonomiczna na ul. Legnickiej (zielony pas). Większość aut jeździ prawie 100 km/h żeby za chwile stać na czerwonym, debilizm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kerio Jechałem ostatnio Legnicką 50 km/h IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.09.10, 00:43 Non stop miałem zielone, na których co chwila doganiałem idiotów, którzy dopiero co mnie wyprzedzili lecąc 100 km/h po to tylko, żeby stać na czerwonych. Cóż... nie od dzisiaj wiadomo, że Polacy to generalnie słabi kierowcy i idioci. Odpowiedz Link Zgłoś
2w Re: Jechałem ostatnio Legnicką 50 km/h 14.09.10, 09:40 Gość portalu: kerio napisał(a): > [...] Cóż... nie od dzisiaj wiadomo, że Polacy to generalnie słabi kierowcy i idioci. Ale za to każdy ma zacne mniemanie o swoich umiejętnościach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kakaka Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic IP: *.magma-net.pl 12.09.10, 13:40 No wlasnie ostatnio sie klocilam z kims, ze jest tam 50 km na h, a on mi, ze 70. Zeby chociaz 70 przestrzegali tam wiekszosc jedzie 100. Duzo zdrowka dla poszkodowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon_jaskóła Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic IP: *.magma-net.pl 12.09.10, 13:51 Cholerka... Ja bym się dał pochlastać, że tam cały czas jest ograniczenie do 70km/h. Masakra bo, jeżdżę dosyć często... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic IP: *.wroclaw.vectranet.pl 12.09.10, 19:44 Kiedyś tam były znaki ograniczenia do 70/godzinę i to bardzo długo. Jakieś 2 lata temu ściągnęli znaki z całej Legnickiej, co oznacza, że prędkość wróciła do 50/godzinę Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic 13.09.10, 01:15 Nie wróciła, bo nigdy wcześniej taka nie była. Gdy było podniesienie do 70, to domyślnym ograniczeniem dla obszaru zabudowanego było 60. Odpowiedz Link Zgłoś
usz_misiatek Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic 13.09.10, 08:39 powtorz sobie kodeks drogowy (wydanie nowsze niz 5 lat) zanim wsiadziesz za kolko. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic 13.09.10, 09:21 Twierdzisz, że w czasach gdy wprowadzano podniesienie na Legnickiej do 70 domyślnym ograniczeniem dla obszarów zabudowanych było 50? Zanim będziesz kogoś do nauki zaganiał poucz się sam. Najlepiej poproś kogoś aby wytłumaczył Ci co oznacza słowo wróciła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qqq Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic IP: *.chello.pl 13.09.10, 15:28 Wróciła, bo nie liczy się moment podniesienia do 70, ale ostatni moment gdy obowiązywało 70. A wtedy to już było 50km/h dla obszaru zabudowanego. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic 13.09.10, 17:49 Wrócić to można w to samo miejsce, do czegoś co było itp. To jest zakodowane w znaczeniu słowa wrócić. Można powiedzieć, że wrócono do prędkości domyślnej dla obszaru zabudowanego jeśli prędkość domyślna jest tym do czego się wraca a nie jej wartość. Gdy jednak podaje się do jakiej wartości się powraca, to już istotne jest jaka była w momencie podnoszenia a jaka w momencie znoszenia podniesienia. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic 13.09.10, 01:17 Gość portalu: zenon_jaskóła napisał(a): > Cholerka... Ja bym się dał pochlastać, że tam cały czas jest ograniczenie do 70 > km/h. Masakra bo, jeżdżę dosyć często... :( Sam się łapię na tym, że rzadko patrzę na znaki na trasie którą często jeżdżę. Czasem jednak warto popatrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mitch Re: Linczować, wsadzać na 8 lat i zabierać prawka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.10, 13:41 .. tym co jeżdza na czerwonym. Na miejscu przechodniów po prostu tłukł bym takiego pajaca do nieprzytomnosc i skopał na śmierć. Potem jakiś "sad" w polskim wydaniu skaże na grzywnę i utratę prawka na 2 lata czyli kpiny. Policja drogowa i automatyka typu fotoradary powinny w głównej mierze wyłapywac i srogo karać takichcw...i.Jakie w ogóle prawo daje takim cwaniakom jakikolwiek przywilej: czerwone światło to wg kodeksu a więc i "umowy społecznej" nakaz "NIE WOLNO CI JECHAĆ". Nie wolno bo narażasz innych. Więc skoro taki debil jedzie i powoduje u kogoś szkody na zdrowiu lub życiu niech gnije długia lata w pierdlu bo wiedział co robi i czym to grozi Czerwone to nie jest wbrew pozorom "późne żółte". Często oprócz auta jeżdzę rowerem i na skrzyżowaniach ręce opadają. Bandyci walą na każdym skrzyżowaniu na czerwonym które się świeci od kilku sekund!!! Ostatnio zakupiłem jajka i rzucałem na szyby tym kretynom którzy np.: zagrażali mi śmiercią przejżdząc podczas gdy ja jako rower miałem zielone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ffox Re: Linczować, wsadzać na 8 lat i zabierać prawka IP: *.e-wro.net.pl 12.09.10, 13:52 I co jeździsz z jajkami cały czas? :) hehe, ale pomysł niezły Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: crit Re: Linczować, wsadzać na 8 lat i zabierać prawka IP: *.wroclaw.mm.pl 12.09.10, 13:58 Zdajesz sobie sprawę do czego możesz doprowadzić robiąc coś takiego ? przestraszony kierowca dostający jajkiem w szybę może nagle hamować, utracić panowanie i wpaść np. na przystanek pełen ludzi !!! Od egzekwowania prawa jest policja ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: er Re: Linczować, wsadzać na 8 lat i zabierać prawka IP: *.146.92.31.nat.umts.dynamic.eranet.pl 12.09.10, 21:15 tylko policji coś słabo idzie egzekwowanie prawa. tak samo jak np na moście warszawskim i zjeździe na jedności i wyszyńskiego z prędkością 120 km/h. sam kupuję w takim razie dwa kartony jajek i przypinam do pasa na wszelki wypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pozdrawiam Re: Linczować, wsadzać na 8 lat i zabierać prawka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.10, 14:24 Popieram. Ale to samo tyczy się pieszych ułomów co lezą na czerwonym, bo przecież dopiero 10 sekund temu się zmieniło z zielonego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: Linczować, wsadzać na 8 lat i zabierać prawka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.10, 14:55 popieram...oczywiście chodzi o skopanie i wbicie w asfalt tego kretyna z co jechał na czerwonym. Po niego karetka nie powinna przyjeżdżać - tylko karawan s....syn!! niech tylko się dowiem gdzie leży to go odwiedzę... kto jest chętny? Odpowiedz Link Zgłoś
bayu83 Re: Linczować, wsadzać na 8 lat i zabierać prawka 12.09.10, 16:27 Domyślam się że kolega na rowerze na przejścia wjeżdża z rozpędu "bo zielone" ? Gratuluje inteligencji, domyślam sie w takim razie że nie ma prawka i rzadko ma okazję korzystać we Wrocławiu z luksusu jakim jest samochód, bo gdyby tak to by wiedział że jak na większości skrzyżowań samochód skręca to musi ustępować pieszym, i wiedziałby też że nie możliwe jest zauważenie szybko wjeżdżającego (bezprawnie swoją drogą) na przejście roweru. Nie życzę Ci, ale wyobraź sobie że się zagapisz kiedyś za kierownicą, każdemu się zdarzyć może - i na pewno każdemu kierowcy się taka sytuacja zdarzyła, tylko w większości mamy szczęście, ale inni trafią na "swoje clio" - i potrącisz dziecko wbiegające na drogę, lub coś podobnego - też Cię będą chcieli wszyscy zlinczować Rzadko się zdarza żeby ktoś z premedytacją wjechał na tak późnym czerwonym !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jas Re: Linczować, wsadzać na 8 lat i zabierać prawka IP: *.whirlpool.com 12.09.10, 17:08 A m i się wydaje, a raczej nie wydaje tylko na pewno tak jest, że warunkowo wolno rowerzyście poruszać się po chodniku, jednak nie dotyczy to przejścia dla pieszych. Tam rowerzysta powinien zsiąść ze swojego pojazdu, wraz z pieszymi przeprowadzić go i po drugiej stronie jezdni jechać dalej. Oczywiście nie dotyczy to scieżek rowerowych. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Linczować, wsadzać na 8 lat i zabierać prawka 13.09.10, 01:28 A dlaczego musi schodzić? Przecież pojazd wjeżdżający na jezdnię włącza się do ruchu i tylko powinien innym uczestnikom ruchu ustąpić pierwszeństwa. Jeśli więc wjedzie rower na przejście nie a nie na przejazd i dojdzie do kolizji, to znaczy, że pierwszeństwa nie ustąpił. Gdy idzie prowadząc rower, to ma status pieszego i wtedy on ma na przejściu pierwszeństwo. Nie wiem dlaczego taką oczywistość komplikować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cezar Re: Linczować, wsadzać na 8 lat i zabierać prawka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.10, 17:24 >wiedziałby też że nie możliwe jest zauważenie szybko wjeżdżającego (bezprawnie swoją drogą) na przejście roweru. @bayu83 na większości przejść dla pieszych (jako ciągłość drogi rowerowej lub ciągu pieszo-rowerowego) oprócz "pasów" jest przejazd rowerowy, gdzie rowerzysta może zgodnie z prawem przejechać, nie zsiadając z roweru. O tym niestety większość kierowców zapomina, taka prawda... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bialutki Re: Linczować, wsadzać na 8 lat i zabierać prawka IP: *.magma-net.pl 12.09.10, 19:11 Gość portalu: cezar napisał(a): > >wiedziałby też że nie możliwe jest zauważenie szybko wjeżdżającego (bezpra > wnie swoją drogą) na przejście roweru. > @bayu83 > na większości przejść dla pieszych (jako ciągłość drogi rowerowej lub ciągu pie > szo-rowerowego) oprócz "pasów" jest przejazd rowerowy, gdzie rowerzysta może [u > ]zgodnie z prawem[/u] przejechać, nie zsiadając z roweru. O tym niestety większ > ość kierowców zapomina, taka prawda... > Pozdrawiam I to znowu konsekwencja, że zna Pan prawo, niby jakośtam, wie, że rowerzysta może wjechać na jezdnie na wyznaczonym pasie bez zsiadania z roweru, ale nie ma takiej opcji by kierowca zobaczył w tych okolicznościach rowerzyste jadącego 20 km/h. Może to i będzie bardzo radykalne co powiem, ale widziałem już kilku rowerzystów co zasługiwali na bam. Jeden wjechal na auto przyjebawszy mocno, wynikalo to glownie z jego predkosci (ok. 15 km/h) , zero winy kierowcy. Wstal z drogi i zaczął bluzgać kierowcy, i że on miał zielony rowerek.Widzę, że pokolenie "zielonych rowerkow" nam rośnie. I tu nie chodzi o to zeby wzniecic wojne na linii kierowcy-rowerzysci, ale raczej zielone rowerki powinny miec pretensje do Zarządu Dróg czy instytucji która się zajmuje światłami, żeby nie robiły warunkowych zielonych w sytuacji gdy istnieje zagrożenie że będzie jechał zielony rowerek. Odpowiedz Link Zgłoś
troll_koronny Re: Linczować, wsadzać na 8 lat i zabierać prawka 12.09.10, 21:41 Gość portalu: bialutki napisał(a): > zielone rowerki powinny miec pretensje do Zarządu Dróg czy in > stytucji która się zajmuje światłami, żeby nie robiły warunkowych zielonych w s > ytuacji gdy istnieje zagrożenie że będzie jechał zielony rowerek. Kolego, Zielony rowerek ma PIERWSZEŃŚTWO przed blachosmrodem z zieloną strzałką. Koniec kropka. Jeśli masz z tym problem, przesiądź się do MPK. Odpowiedz Link Zgłoś
bajgla Re: Linczować, wsadzać na 8 lat i zabierać prawka 12.09.10, 17:48 > Domyślam się że kolega na rowerze na przejścia wjeżdża z rozpędu "bo zielone" ? Jeśli świeci się zielony rowerek to co w tym dziwnego? > Gratuluje inteligencji, domyślam sie w takim razie że nie ma prawka i rzadko ma > okazję korzystać we Wrocławiu z luksusu jakim jest samochód Wyobraź sobie, że niektórzy traktują samochód jako środek transportu, jeden z wielu jakim dysponują. Rowerem na niektórych trasach jest zwyczajnie szybciej. a nie każdy ma takie kompleksy, żeby obnosić się ze swoim "luksusem jakim jest samochód". > Rzadko się zdarza żeby ktoś z premedytacją wjechał na tak późnym czerwonym !!! Chyba rzadko po Wrocławiu jeździsz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bialutki Re: Linczować, wsadzać na 8 lat i zabierać prawka IP: *.magma-net.pl 12.09.10, 18:59 > > Domyślam się że kolega na rowerze na przejścia wjeżdża z rozpędu "bo ziel > one" ? > > Jeśli świeci się zielony rowerek to co w tym dziwnego? No i przedmócy jednak dobrze się wydawało, że nie wiesz co to warunkowe zielone, i że kierowca nawet skręcające warunkowo bardzo ostrożnie NIE JEST W STANIE ocenić czy z tyłu wyjedzie rower. Jeżeli rower jedzie, nie zatrzymuje się przed przejazdem nie ma takiej opcji, bam! Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Toś dupa a nie kierowca 12.09.10, 19:16 Jak masz warunkowy skręt, to podjeżdżasz wolniutko i obracasz łepetynę w bok. Wówczas widać, czy coś nadjeżdża, czy nie. Jeżeli nie widzisz, to zatrzymujesz auto przed przejazdem (już stoisz bokiem albo skosem do przejazdu) i wówczas patrzysz się nie do tyłu a w bok. Jakoś nigdy mi się nie zdarzyło nikogo na przejeździe nawet przestraszyć, a wielokrotnie przelatywali mi przed maską rowerzyści. Zasada prosta - rowerzysta jedzie po przejeździe (nie przed, nie za, nie obok) a ja się mogę na sekundę przed przejazdem zatrzymać i popatrzeć. Wówczas wszyscy bez problemów przejeżdżamy. Ale niestety pewna część kierowców uważa, że warunkowy skręt oznacza "z drogi śledzie, bo król jedzie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Egghead Re: Linczować, wsadzać na 8 lat i zabierać prawka IP: 212.127.95.* 12.09.10, 20:08 > No i przedmócy jednak dobrze się wydawało, że nie wiesz co to warunkowe zielone Przede wszystkim jest to coś, przed czym kierowca ma OBOWIĄZEK zatrzymać się (wykonać stop). Po upewnieniu się, że nie ma pieszych ani rowerzystów może podjąć manewr skrętu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nam Re: Linczować, wsadzać na 8 lat i zabierać prawka IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.09.10, 20:30 Warunkowe zielone wymusza ZATRZYMANIE się przed wykonaniem manewru, a nie ostrożne wjeżdżanie - KRD się kłania. Odpowiedz Link Zgłoś
bayu83 Re: Linczować, wsadzać na 8 lat i zabierać prawka 13.09.10, 00:07 No i się "ciemniactwo" ujawniło w ostatnich kilku postach ;) 1. Każdy kto ma trochę mózgu zauważył, że jak skręcamy autem na "zielonej strzałce" w prawo, to nigdy pieszy/rower nie ma zielonego (może nie licząc jakiegoś "Mega wyjątku" - ale niech jakiś mądrala nie napisze, że tak jest tylko poda miejsce), powód prosty: jeśli masz strzałkę oznacza że na drodze przecinającej drogę z której wyjeżdżasz, samochody mają zielone to jak tam może być "zielony rowerek" - myślenie panowie !!! 2. Nie mówiłem o wjeżdżaniu na strzałce tylko na "zwykłym" zielonym (np. skręt z Grabiszyńskiej w Piłsudskiego kierunek PKP, prawie zawsze wyskakuje "zza pleców" napędzony chodnikiem "kolarz" 3. Jeśli ktoś mówi że zatrzyma się autem przed "lampą" sprawdzi czy nic nie jedzie i już spokojnie może wjeżdżać to na pewno nie jeździ autem, bo odkryłby w między czasie rowerzysta potrafi przejechać ze 100m wylecieć z krzaków i "pojawić się" z hukiem na masce Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Chrzanisz synu 13.09.10, 00:32 Jazda samochodem jest jak prowadzenie wojny. Wygrywa ten, kto ma lepsze informacje. Dlatego skręcając w prawo zawsze patrzymy, czy nikt nie nadbiega bądź nie nadjeżdża. A opowieści o rowerzystach wylatujących zza krzaka i przelatujących 100 metrów włóż między bajki. W czasie w jakim sprawny kierowca rusza i przejeżdża przez pasy i przejazd dla rowerów rowerzysta jest w stanie przejechać jakieś 10 no góra 15 metrów. Jeżeli nie widzisz rowerzysty oddalonego o 15 metrów, to oddawaj prawo jazdy. Jeżeli zaś nie umiesz przejechać przez przejazd dla rowerzystów w takim czasie, to zamień w swojej furmance woła na konia. Wrzucasz bieg, wciskasz gaz i po 2 sekundach jesteś za przejazdem! Bez piszczenia oponami i bez przekraczania dozwolonej prędkości. Nie umiesz dynamicznie ruszać, to jeździj po polu traktorem a nie samochodem po mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Egghead Re: Linczować, wsadzać na 8 lat i zabierać prawka IP: 212.127.95.* 13.09.10, 07:18 Ad 1: Ale w poprzek mają zielone, stąd obowiązek zatrzymania pojazdu. Ad 2 i 3: To jakaś wydumana sytuacja, przy każdym skręcie w prawo i przecinaniu ścieżki rowerowej jadąc samochodem widać rowerzystów zmierzających w tym samym kierunku, wyprzedza się ich, więc po chwili wiadomo, że się pojawią. Jeśli ich się nie wyprzedza to z niebytu nie wyjadą, spokojna głowa. Chyba nie powiesz, że nie obserwujesz sytuacji na drodze jadąc (o ile nie jesteś kobietą i nie poprawiasz akurat makijażu). Gorzej z naprzeciwka, ale są tu dwie możliwości: albo droga jest prosta i widoczność wówczas wystarcza, żeby nie zajechać drogi rowerowi, albo droga jest kręta, wtedy wprawdzie nie widać, ale i rower jedzie wolniej. Odpowiedz Link Zgłoś
bayu83 Re: Linczować, wsadzać na 8 lat i zabierać prawka 13.09.10, 12:22 A czy ja piszę że nigdy nie widać rowerzysty, w 99% przypadków nie ma problemu, ale bywają sytuacje takie że nic nie zobaczysz, są też różni rowerzyści. Ja jężdżę półzawodowo i jakbym pędził z pełną prędkością - a niektórzy rowerzyści widzę tak robią - na to twoje przejście wierz mi nie zauważył byś mnie, bo po chodniku przed skrzyżowaniem, nie ty byś mnie wyprzedzał tylko ja ciebie (moja osiągalna prędkość 45-50km/h, twoja średnia przy skrzyżowaniu może 20km/h), a nie wierzę że oglądasz się przez ramię, bo czasem na skrzyżowaniu jest dużo ważniejszych kierunków do "sprawdzenia". Że nie wspomnę o sytuacji że chodnik zastawiony samochodami - nic nie widać itp itd. głupia dyskusja, trochę wyobraźnią się trzeba wykazać, świetni kierowcy co wszystko widzą,a jazda autem dla nich "to jak prowadzenie wojny" jak któryś wcześniej napisał. To już wiem skąd tyle ułomów na drogach... Stosunek podobny jak na tym forum, jeżdżą tacy przepisowo, do skrzyżowania równorzędnego dojeżdża to "nie wie co sie dzieje" połowy przepisów nie zna, że o zdolności orientacji i wyobraźni na drodze nie wspomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik No więc przy zdezeniu byłaby twoja wina 13.09.10, 13:35 Rowerzysta po chodniku ma jeździć powoli i ustępować miejsca pieszym. Nie mówiąc już o tym, że po pasach przejeżdżać mu nie wolno. Rozsmarujesz się na samochodzie z własnej winy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Egghead Re: Linczować, wsadzać na 8 lat i zabierać prawka IP: 212.127.95.* 13.09.10, 17:28 Ja-Ty, My-Wy, a po co taki podział? Zwykle jeżdżę samochodem, ale dzięki temu, że czasem wsiądę na rower wiem, kiedy należy zachować ostrożność. Jak również to, że każda skrajność jest zła, tj. zarówno rowerzysta pędzący ponad 20 kmph po chodniku (pomijam ścieżkę dla rowerów, wtedy to norma), jak i kierowca jadący 90 kmph po mieście, omijający na przejściu dla pieszych (2-3 razy w tygodniu to widzę, piesi nie giną tylko dzięki przystosowaniu do dziczy na drodze) lub skrętu bez upewnienia się, że droga wolna. Jeżeli takie dwie patologie się zetkną o wypadek nietrudno. Z moich obserwacji statystycznie więcej patologii jeździ samochodami niż rowerami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bialutki Re: Linczować, wsadzać na 8 lat i zabierać prawka IP: *.magma-net.pl 13.09.10, 17:32 no i mi wlasnie chodzilo o to, że w 99% przypadkow nie ma problemu, ja nie mam problemów z zobaczeniem tego rowerzysty, ale przeszkody naturalne, różne dziwactwa które stawiają na drodze powodują, że pozostaje ten 1 procent, i we wspomnianych sytuacjach rowerzysta ma pierwszeńśtwo. Ale jak jedzie i nie ma w głowie nic oprócz "zielonego rowerka" to bam. Naprawdę byłem świadkiem takich akcji. I potem zwała, kierowce ma zjebane życie, a "zielony rowerek" tego życia nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: Linczować, wsadzać na 8 lat i zabierać prawka IP: *.koelner.pl 13.09.10, 10:45 Ad.1 Rózyckiego w Kochanowskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
oelefante Re: Linczować, wsadzać na 8 lat i zabierać prawka 14.09.10, 09:05 bayu83 napisał: > 1. Każdy kto ma trochę mózgu zauważył, że jak skręcamy autem na "zielonej strza > łce" w prawo, to nigdy pieszy/rower nie ma zielonego (może nie licząc jakiegoś > "Mega wyjątku" - ale niech jakiś mądrala nie napisze, że tak jest tylko poda mi > ejsce), powód prosty: jeśli masz strzałkę oznacza że na drodze przecinającej dr > ogę z której wyjeżdżasz, samochody mają zielone to jak tam może być "zielony ro > werek" - myślenie panowie !!! Aleja Poprzecza - Krzywoustego. Zielona strzałka oznacza skręt warunkowy. A NIE oznacza, że w drodze poprzecznej mogą pojawić się tylko samochody. Oznacza, że masz obowiązek ustąpić WSZYSTKIM innym uczestnikom ruchu, którzy znajdują się na drodze poprzecznej. A NIE oznacza, że ustępujesz tylko samochodom. > 2. Nie mówiłem o wjeżdżaniu na strzałce tylko na "zwykłym" zielonym (np. skręt > z Grabiszyńskiej w Piłsudskiego kierunek PKP, prawie zawsze wyskakuje "zza plec > ów" napędzony chodnikiem "kolarz" Bywa, że i na zwykłych zielonych wjeżdżasz w ulicę, na której piesi mają pierwszeństwo. Niezależnie od świateł, gdy skręcasz w poprzeczną ulicę, musisz ustąpić pieszym. > 3. Jeśli ktoś mówi że zatrzyma się autem przed "lampą" sprawdzi czy nic nie jed > zie i już spokojnie może wjeżdżać to na pewno nie jeździ autem, bo odkryłby w m > iędzy czasie rowerzysta potrafi przejechać ze 100m wylecieć z krzaków i "pojawi > ć się" z hukiem na masce Przejechanie rowerem 100 metrów to jakieś 10 sekund. Masz jakieś problemy z koordynacją wzrokowo-ruchową, że w takim czasie nie jesteś w stanie zorientować się, co się dzieje na drodze i ruszyć? Gdy czytam takie posty to jestem zwolennikiem przyznawania prawa jazdy na czas określony (np. 5 lat) i powtarzania egzaminów. Oraz, oczywiście, nieprzedłużania go nikomu, kto w czasie 5 lat popełnił jakiekolwiek wykroczenie. Później słyszę takich "geniuszy", którzy - posiadając prawko od kilkunastu lat - twierdzą, że jak się skręca to nie trzeba włączać kierunkowskazu "bo jestem na głównej", dziwią się, że przy supermarketach obowiązują zasady ruchu drogowego i nie wiedzą, że z prawej mają pierwszeństwo, uważają, że jak wjeżdżają na autostradę i nie ma miejsca na zmianę pasa to mogą kontynuować jazdę po awaryjnym itp. itd. Polacy to, generalnie, bardzo słabi i bardzo chamscy kierowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
wyksztalciuch.jeden Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic 12.09.10, 13:55 Bo to idiotyzm. Powinno być 70 kmph, ale bezwzględnie respektowane. Do kibolowej mentalności kierowców nie dociera jednak, że jadąc szybciej trafią na czerwone na następnym skrzyżowaniu. Ten chyba próbował jadąc ponad 100 kmph załapać się na końcówkę poprzedniego zielonego... Odpowiedz Link Zgłoś
piast9 Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic 12.09.10, 17:11 wyksztalciuch.jeden napisał: > Bo to idiotyzm. To nie idiotyzm. Dla 50km/h (no, 55 km/h) udało się ustawić piękną zieloną falę. Gdy droga jest pusta to od Pilczyc do pl 1 Maja da się dojechać bez zatrzymywania. A gdy jest większy ruch to z jednym stopem. Jest bezpieczniej, ciszej (przy ulicy mieszkają ludzie). Odpowiedz Link Zgłoś
wyksztalciuch.jeden Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic 12.09.10, 20:11 > To nie idiotyzm. Idiotyzmem jest ustawianie ograniczenia do 50 kmph i takież wyskalowanie zielonej fali na trójpasmowej trasie W-Z. Jak napisałem, powinno być to 70 kmph, jak dawniej, zielona fala dla 65-70 kmph, a ponieważ nie wszyscy (a nawet mniejszość) kierowców rozumie, że ekonomicznie i płynnie jedzie się z dozwoloną prędkością - bezwzględna kontrola prędkości. Piszę o tym dlatego, że w obecnej sytuacji można równie dobrze postawić ograniczenie do 20 kmph, a i tak znajdzie się wielu jadących 90-100. Dla innych uczestników ruchu korzystniejsze jest przestrzegane 70 kmph niż olewane 50. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piast10 Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.10, 23:25 piast9 napisał: > To nie idiotyzm. Dla 50km/h (no, 55 km/h) udało się ustawić piękną zieloną falę alez oczywiście, że to idiotyzm. ZF nie ustawia się dla prędkości 50-55 km/h, bo wtedy kierowca pomyśli sobie: jak dla 55 działa, to dla 110 też zadziała. I rżnie 110. w mieście ZF powinna być ustawiana na 35-40 km/h - to wtedy wszyscy nie przekraczali by 70-tki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MonX Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic IP: *.wroclaw.mm.pl 12.09.10, 21:26 Nasi decydenci nie rozumieją prostej prawdy - że absurdalne prawo nie będzie przestrzegane. Nie można dawać ograniczenia do 50km/h tam, gdzie spokojnie można jechać 80, bo nikt nie będzie tego traktował poważnie. W wielu krajach gdy widzę znak ograniczenia do 40km/h to zwalniam do czterdziestki, bo wiem, że zaraz będzie jakiś naprawdę niebezpieczny zakręt albo skrzyżowanie. Ale w Polsce zazwyczaj taki znak nie oznacza nic. No i mamy skutki. Odpowiedz Link Zgłoś
2w Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic 13.09.10, 09:00 Gość portalu: MonX napisał(a): > Nasi decydenci nie rozumieją prostej prawdy - że absurdalne prawo nie będzie pr > zestrzegane. Nie można dawać ograniczenia do 50km/h tam, gdzie spokojnie można > jechać 80, bo nikt nie będzie tego traktował poważnie. Szkoda, że nasi kierowcy (w ogromnej większości) nie rozumieją, że szybciej poruszające się auto generuje większy hałas, a ten z kolei utrudnia życie mieszkającym w okolicach dróg. I taki też był powód zdjęcia podwyższenia prędkości do 70 km/h na Legnickiej. Szkoda tylko, że nikt tego przepisu nie egzekwuje, szczególnie w przypadku wieśmaków na motorach odkręcających do oporu manetę oraz wieśmaków, których "stjuningowane" auta słychać na kilkaset metrów. > W wielu krajach gdy widzę znak ograniczenia do 40km/h to zwalniam do czterdzies > tki, bo wiem, że zaraz będzie jakiś naprawdę niebezpieczny zakręt albo skrzyżow > anie. Ale w Polsce zazwyczaj taki znak nie oznacza nic. No i mamy skutki. Ja ubolewam, że nie mamy mandatów na poziomie takich np. Czech. Doskonale widać, jak pokornieją nasze "zuchy" po przejechaniu granicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ACAB Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic IP: *.217.146.194.generacja.pl 14.09.10, 11:03 Oznakowanie poziome pozwala jechać 70 km/h. Jakieś dwa miesiące temu w tym samym miejscu zabiło faceta na pasach. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic 14.09.10, 11:28 Gość portalu: ACAB napisał(a): > Oznakowanie poziome pozwala jechać 70 km/h. ?????? Oznakowanie poziome decyduje o dozwolonej prędkości i znosi ogólne ograniczenie obowiązujące w terenie zabudowanym? Możesz to poprzeć jakimś przepisem z PoRD? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ACAB Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic IP: *.217.146.194.generacja.pl 14.09.10, 11:35 Oczywiście. W instrukcji jest wyrażnie napisane, gdzie i kiedy, na jakich drogach stosujemy linie poziome P1a. Na drogach o prędkości powyżej 70 km/h. Oznakowanie pionowe i poziome jest równoważne. A co się tyczy ograniczenia prędkości to jest 50, ale jest też 60 na Karkonoskiej, 70 na estakadzie na wysokości Wróbla a przez Warszawę jak jedziesz to jet nawet 80km/h a to przecież teren zabudowany. Na Legnickiej należy zmienić oznakowanie poziome i będzie ok. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic 14.09.10, 11:47 Gość portalu: ACAB napisał(a): > Oczywiście. W instrukcji jest wyrażnie napisane, gdzie i kiedy, na jakich droga > ch stosujemy linie poziome P1a. Na drogach o prędkości powyżej 70 km/h. > Oznakowanie pionowe i poziome jest równoważne. > A co się tyczy ograniczenia prędkości to jest 50, ale jest też 60 na Karkonoski > ej, 70 na estakadzie na wysokości Wróbla a przez Warszawę jak jedziesz to jet n > awet 80km/h a to przecież teren zabudowany. Na Legnickiej należy zmienić oznako > wanie poziome i będzie ok. Instrrukcja o malowaniu linii to nie jest Prawo o Ruchu Drogowym tylko pewnie jakieś rozporządzenie wykonawcze dla organizatora ruchu. Pokaż, gdzie w Prawie o Ruchu Drogowym obowiązującym kierowców jest przepis znoszący obowiązywanie ogólnego ograniczenia prędkości, jeżeli jest linia P1a. Analogicznie w rozporządzeniach wykonawczych są też np. zapisane zasady, gdzie stawiać białe tablice oznaczające granice terenu zabudowanego. Kierowcę obowiązują jednak nie te zasady, lecz przepisy PoRD, czyli dla kierowcy ważna jest znak oznaczający teren zabudowany, nawet jeśli postawiony został niezgodnie z zasadami. Zgłosiłeś już gdzie trzeba, że linie na Legnickiej są niezgodne z instrukcją? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ACAB Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic IP: *.217.146.194.generacja.pl 14.09.10, 12:22 Już puściłem @ w tej sprawie. Jak odpiszą to wkleję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taka prawda Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.10, 14:22 Udajesz trollu inteligentnego i mądrego a nie wiesz że na Legnickiej obowiązuje 50km/h Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .... Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.10, 14:32 O ile mi wiadomo, to już od dłuższego czasu na całej ulicy Legnickiej dopuszczalna prędkość to 50 km/h za dnia, w nocy 60 km/h. 70 km/h to było dawniej. Ale widać niektórym wcale to nie przeszkadza wjeżdżać na czerwonym świetle, czy też pędzić z prędkością co tam 70 km/h...pędzą z dużą większa prędkością. Czasem się zastanawiam, skąd ci ludzie się wzięli... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tuwroclaw Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic IP: *.e-wro.net.pl 12.09.10, 15:15 Krótka relacja filmowa z tego wypadku na tuwroclaw.com www.tuwroclaw.com/video,wypadek-na-legnickiej,vid5-8-163.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: F Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic IP: 91.198.246.* 13.09.10, 09:49 Kierownice ma z prawej strony... Dorobil sie, troche przyszpanowal i ma... Odpowiedz Link Zgłoś
dekar Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic 12.09.10, 15:48 > Ograniczenie prędkości na tym odcinku ul.l > egnickiej do 70km/h to dla niektórych chyba jednak za mało ! A co ma wspólnego ograniczenie prędkości z tym, że gościu wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle? To nie prędkość jest głównym winowajcą wypadków ale bezmyślność kierowców. Jak kierowca debil to i ograniczenie do 30km/h nie pomoże... Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic 12.09.10, 18:09 Z tym może nic, ale z tym w piątek wieczorem na rogu Zachodniej wiele. Po wyłączeniu świateł kierowcy jeżdżą Legnicką powyżej 100, nawet zachowując dużą ostrożnosc można nie zdążyc wyjechac z podporządkowanej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad Kilka uwag do lamentujących IP: 109.199.1.* 12.09.10, 15:50 1. Główną przyczyną niebyła nadmierna prędkość, lecz jak ktoś już wspomniał zignorowanie czerwonego światła. 2. Tyle tu lamentujących na tych, co nie przestrzegają ograniczenia prędkości na Legnickiej, tymczasem gdy się jedzie Legnicką 20km/h powyżej ograniczenia, to nagle lamentujących nie widać, bo wszyscy nas wyprzedzają, a we wstecznym lusterku pusto. Mądrzy i politycznie poprawni to jesteście tylko na forum ściemniacze. A jak już się znajdzie jakiś "przepisowiec", to pędzi 50-60km/h ale lewym pasem(bo za 5 skrzyżowań skręca w lewo przecież) powodując o wiele większe zagrożenie niż gdyby jechał 90km/h. To tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
bayu83 Re: Kilka uwag do lamentujących 12.09.10, 16:13 Popieram w całości. Ludzie się już chyba z debilnej telewizji nauczyli, że jak wypadek to pirat za szybko jechał a to że na czerwonym, albo wyprzedza pod górkę to nie ważne. Ale w sumie to racja przecież jakby wszyscy do 10km/h jeździli to by się nic nie stało ;), ale nie wiem czy to rozwiązanie. Swoją drogą kolega z "8 lat więzienia" to się trochę chyba zapędził, myślę że kary są adekwatne, nie życzę ci tego, ale wyobraź sobie że kiedyś będziesz jechał w deszczu ciemną drogą i z jakiegoś głupiego powodu (bo zazwyczaj tak bywa - radio, tel itp.) nie zauważysz rowerzysty i potrącisz, albo co gorsza osoby na przejściu, wtedy wszyscy będą mówić jaki z ciebie pirat na nic nie patrzysz (i chętnie cię skopią na śmierć - bo potrącisz dziecko), a to tylko moment nieuwagi, każdemu się czasem taki moment zdarza tylko jedni mają szczęście inni trafiają na "swoje clio". Trzeba wziąć poprawkę na to że kierowca np. nietutejszy, zagapił się nie widział świateł, zamyślił albo inne "dziwne przyczyny", różnie bywa, rzadko się zdarza żeby ktoś z premedytacją na tak późnym czerwonym wjeżdżał !!! Ps. Najmądrzejsi zawsze na drodze "przepisowcy" zazwyczaj jeżdżą lewym pasem i nawet nie wiedzą czemu nie powinni i są w szoku jak ktoś im mruga (zwyczajowo zwalniają, "bo pewnie radar" :) ), "objeżdżają" korki, bo po co stać na lewym jak prawy wolny i można się wepchnąć, mało tego, jeszcze nie rozumieją dlaczego inni na nich trąbią i nie chcą wpuszczać, że o zachowaniu na skrzyżowaniach równorzędnych nie wspomnę... Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Kilka uwag do lamentujących 12.09.10, 18:13 Głupoty wygadujecie, mylicie lewy pas na atostradzie z lewym pasem w środku miasta, ze skrzyżowaniami i zjazdami w lewo co kilkaset metrów. Poza tym: nie widziałam jeszcze, żeby ktos lewym na Legnickiej jechał poniżej 70. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taka prawda Re: Kilka uwag do lamentujących IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.10, 20:38 Te same przepisy baranie odnoszące się do lewego pasa dotyczą miasta i autostrady. Za ciągłą jazdę lewym pasem jest mandat. Tylko niestety w tym kraju policja ma to w nosie. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 01:59 Lewopasmowość to pochodna nadmiernej prędkości. Faktycznie jak już policja całkowicie wyeliminuje szybkich (łamiących ograniczenia), to mogli by zabrać się za lewopasmowców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad Oto przykład politycznej poprawności IP: *.as.kn.pl 13.09.10, 19:13 Oto przykład politycznej poprawności/głupoty/czy kompletnej nieznajomości realiów: tbernard napisał: >Faktycznie jak już policja całk > owicie wyeliminuje szybkich (łamiących ograniczenia) A prawda jest taka, że tych łamiących ograniczenia to ok.95% kierowców, również policja i SM na służbie. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Oto przykład politycznej poprawności 13.09.10, 22:31 Czyli albo złe, bo za ostre ograniczenia lub policja źle się wywiązuje. Tak czy owak logiczna kolejność, to wyeliminowanie (no powiedzmy do jakiegoś marginesu) przekraczających przepisową prędkość plus urealnienie ograniczeń (bo zdaję sobie sprawę, że często są bzdurne), a dopiero potem zabranie się za lewopasmowców. Odpowiedz Link Zgłoś
chomikdc Ty się mylisz, 13.09.10, 00:08 przepisy jednoznacznie określają w jaki sposób odbywa się ruch na terenie RP - prawą stroną jezdni. Lewa służy do wyprzedzania. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Ty się mylisz, 13.09.10, 01:49 chomikdc napisał: > przepisy jednoznacznie określają w jaki sposób odbywa się ruch na terenie RP - > prawą stroną jezdni. Lewa służy do wyprzedzania. Zapomniałeś też o skręcaniu w lewo. Byłbyś łaskaw znaleźć mi paragrafy i zacytować dosłownie z których wynika, że ktoś nie przekraczający dopuszczalnej prędkości nie może skręcać w lewo? Odpowiedz Link Zgłoś
chomikdc Re: Ty się mylisz, 13.09.10, 08:10 Skoro chcesz skręcić w lewo to wiadomo, że nie zrobisz tego z prawego pasa... Mówimy o przypadkach kiedy ludzie z uporem maniaka jada lewym pasem 50km/h a zaczynają to robić np na wysokości Grabiszyńskiej/FAT a kończą na Powstańców Śląskich... Cytować mi się nie chce, chcesz coś znaleźć to zrób to sam albo zapłać komuś. Prawo jazdy odebrałem 2 lata temu, na kursie sporo mówiono o tym przepisie i bardzo na niego zwracano uwagę w trakcie jazdy. Dodam, że jakiś czas temu znajoma na imprezie dziwiła się, że dostała mandat za "prawidłową" jazdę.... Później wyszło, że dziewczyna jechała na Hallera lewym pasem 50km/h a za nią nieoznakowana drogówka :) Dla mnie to jakiś ewenement na skalę krajową, bo policja niestety zlewa takich niedzielnych kierowców :/ Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Ty się mylisz, 13.09.10, 09:45 Bajki z tą znajomą wciskasz. Polecam ostatni akapit z : admoto.pl/pub/art.asp?g=GS&n=861&f=gb_405.xml Jeśli jechała maksymalną dopuszczalną prędkością to policja nie mogła jej ukarać, bo z definicji nie blokowała tego pasa. A odnośnie kursów na PJ i egzaminów. Znam przypadek oblania, bo ktoś jechał prawym pasem który na skrzyżowaniu pozwalał tylko skręcić, a lewy był zapchany i musiał skręcić tym samym łamiąc domyślną zasadę, że jak nie ma polecenia, to mamy jechać prosto. Gdyby stanął prosząc o wpuszczenie, to za blokowanie prawego pasa by mu się dostało. Czyli jak egzaminator chce, to obleje za jazdę lewym a jak zechce, to za jazdę prawym pasem. Odpowiedz Link Zgłoś
chomikdc Re: Ty się mylisz, 13.09.10, 09:58 Włączyłem się do dyskusji własnie z tego powodu, zaciekawiła mnie reakcja policji i mandat dla koleżanki. Normalnie nikt z drogówki tego nie respektuje... > Jeśli jechała maksymalną dopuszczalną prędkością to policja nie mogła jej ukara > ć, bo z definicji nie blokowała tego pasa. Facet co ty za brednie opowiadasz ? Co ma piernik do wiatraka, jest przepis mówiący jasno, ze poruszamy się PRAWĄ stroną jezdni i powinno się go przestrzegać. Nie tobie jest egzekwować od innych 50km/h na lewym pasie. Ty w ogóle przeczytałeś tekst który dałeś w linku ? Wątpię. art. 19. Kodeksu drogowego, w którym czytamy, że "kierujący pojazdem jest zobowiązany jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierowcom" "Policja miłośników lewostronnej jazdy może ukarać mandatem i punktami karnymi." Jeszcze ? Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Ty się mylisz, 13.09.10, 11:03 Przeczytałem w całości, tylko ten ostatni akapit jest najbardziej sensownie napisany i oddaje sedno w omawianym wątku, czyli nie jazdy po autostradzie ("małego Fiata na lewym pasie pędzącego z zawrotną prędkością 60 km/h") lecz wielopasmowych drogach miejskich. > Nie tobie jest egzekwować od innych 50km/h na lewym pasie. Nie tobie egzekwować na jakim pasie kto ma jeździć. > "Policja miłośników lewostronnej jazdy może ukarać mandatem i punktami karnymi." Oczywiście może jeśli ktoś porosza się wolniej niż dopuszczają przepisy i nie skręca w lewo i ma możliwość jazdy na wprost prawym pasem. Bo tylko wtedy mogą zaistnieć warunki utrudniania i daruj sobie w tym miejscu brednie w stylu: nie tobie... bo ja tym samym tobie odpowiem. A tak na marginesie, to jeśli na prawym jest luz a ktoś nawet wolniej od ograniczenia lewym jedzie, to jakie to utrudnienie skoro można go prawym wyprzedzić? Odpowiedz Link Zgłoś
chomikdc Re: Ty się mylisz, 13.09.10, 11:26 Mam pytanko... czego nie rozumiesz w przepisie nakazującym jazdę prawą stroną jezdni ? Spróbuj jechać przez cały czas lewym pasem na autostradzie 130km/h przed radiowozem, zdziwisz się jak ci pan policjant wlepi mandat. Uprzedzając: ten sam przepis obowiązuje na każdej innej drodze, także w mieście :) Nie mnie jest egzekwować i nie zamierzam ale jeśli jedziesz po lewej stronie 50km/h i robisz to wolniej od pojazdu za tobą to blokujesz i pogódź się z tym. A najlepiej po prostu tego nie rób. Pogadaj z jakimkolwiek policjantem z drogówki na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mitch Re: obydwaj jesteście nieźli modele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.10, 11:56 O czym wy tak zażarcie dyskutujecie? Nie ma żadnych warunków czy bezwarunkowych zielonych przy skręcie w prawo. Jak masz zieloną strzałkę to przepuszczasz wszystkich bez wyjątku: auta na drodze głównej oraz pieszych i rowerzystów na kierunku równoległym (bo oni mają zazwyczaj zielone). Zielone w prawo zazwyczaj także powoduje że piesi i rowery na równoległym pasie mają czerwone. A jeśli się zdarza że zielone (tak jak tramwaje np.: Karkonoska przez telewizją) to także puszcza się pieszych wtedy ponieważ obowiązuje ta sama zasada co na równorzędnym skrzyżowaniu: skoro jedni i drudzy mają zielone, bezwarunkowo przepuszczasz pieszych i rowery na kierunku równoległym, to wynika także z innych przepisów KRD Odpowiedz Link Zgłoś
bayu83 Re: obydwaj jesteście nieźli modele 13.09.10, 12:29 Znajomość przepisów poraża. Gdzie jak masz "strzałkę" mają piesi zielone, na drodze równoległej ? Jak już to tak jest jak samochód ma zielone "zwykłe okrągłe" - jak masz strzałkę to prawie zawsze w drodzę poprzecznej samochody mają zielone, to jak piesi też mogą mieć? Że już nie wspomnę o tym że piesi mają zasady jak na równorzędnym, no masakra.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mitch Re: obydwaj jesteście nieźli modele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.10, 13:39 człowieku nie kompromituj się , masakrę masz w głowie niestety. Napisałem o zielonej strzałce z wyborem dwóch opcji: piesi mają zielone bądź puszczamy auta na głównej. W przypadku gdyby światła (choćby poprzez usterkę) powodowały zielone na skręcie w prawo i zielone u pieszych, NIE MA NAJMNIEJSZEJ WĄTPLIWOŚCI, że pierwszeństwo mają piesi i rowerzyści. Jesli coś ci się nie podoba zadzwoń na konsultacje do Komendy Miejskiej Wydział Ruchu Drogowego, potem oświeć tych co "nie wiedzą" kołku Odpowiedz Link Zgłoś
bayu83 Re: Ty się mylisz, 13.09.10, 12:13 Szkoda tu coś tłumaczyć, to jest jak dyskusja z "Krzyżowcami" ciemne i tak nie zrozumieją. Egoistyczne matoły nie widzą jednej podstawowej różnicy, jak jedzie lewym pasem - blokując go - utrudnia życie innym kierowcą, muszą lawirować po całej drodze żeby troszkę szybciej jechać niż kierowca jeden z drugim w swoich zazwyczaj dziadowskich samochodach (nie dziwie się że nie jeżdżą szybciej, też bym się bał), a ty jak jedziesz trochę szybciej w niczym mu przecież nie przeszkadzasz, chyba że sprawia mu problem że ktoś jedzie szybciej tak po prostu... Ale to "jak do ściany", zaraz odpowie że nie ty bedziesz egzekwował, tylko dlaczego ja się mam męczyć jadąc za takimi kierowcami. Co do "niby przepisu", że z max prędkością można, to się chłopie zastanów, bo jest nakaz jazdy prawym - lewym tylko jak musisz - zawsze może ktoś jechać ponad max prędkość awaryjnie (np. karetka) - (zaraz odpisze że jak jedzie karetka to zjeżdża ;) na bank), chodzi o to żeby na drodze sytuacja była "czytelna" i lewy pas możliwie wolny. A jak jedziesz znacznie poniżej prędkości dopuszczalne - bo tym tokiem rozumowania tak powinno się jeździć prawym pasem, to już bankowo dostaniesz mandat za utrudnianie ruchu, przynajmniej powinieneś, nie zawsze się RD chce :(. W jednych miejscach ten przepis powinien być bardziej respektowany w innych mniej, też bez przesady, ale większość lewopasowców przesadza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad W tym momencie muszę wkroczyć dla Twojego bezpiecz IP: *.as.kn.pl 13.09.10, 19:32 > Oczywiście może jeśli ktoś porosza się wolniej niż dopuszczają pr > zepisy i nie skręca w lewo i ma możliwość jazdy na wprost prawym pasem. Bo tylk > o wtedy mogą zaistnieć warunki utrudniania i daruj sobie w tym miejscu brednie > w stylu: nie tobie... bo ja tym samym tobie odpowiem. Najpierw co do jazdy z maksymalną dopuszczalną prędkością lewym pasem, wyjaśniam. Skoro już tak trzymasz się tej wykładni: Otóż w każdym aucie prędkościomierz wskazuje INACZEJ! To oznacza, że Ty jedziesz sobie lewym pasem 50km/h, a za Tobą gość jedzie sobie tak samo jak Ty, ale jego prędkościomierz pokazuje 48km/h i Ty go w tym momencie BLOKUJESZ! Tak, czy nie? ;-) > A tak na marginesie, to jeśli na prawym jest luz a ktoś nawet wolniej od ograni > czenia lewym jedzie, to jakie to utrudnienie skoro można go prawym wyprzedzić? I właśnie w tym momencie muszę ostro wkroczyć i zaprotestować, dla bezpieczeństwa Twojego jak i innych uczestników ruchu drogowego. I powiem Ci tak: przez 10 lat zjechałem wiele tysięcy kilometrów i w sumie dawno temu nauczyłem się właśnie tego, aby NIGDY nie wyprzedzać prawym pasem, z prostego powodu: jadąc za kimś lewym pasem i siedząc w lewej części auta nie mam widoczności, na to, co się dzieje z przodu na prawym pasie. A tam może ślimaczyć się gość traktorem, albo stać ktoś na awaryjnych. I Ty go nie widzisz, a wtedy o wypadek bardzo łatwo. Raz miałem taką sytuację i nauczyłem się już tego do końca życia. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: W tym momencie muszę wkroczyć dla Twojego bez 13.09.10, 22:51 > > A tak na marginesie, to jeśli na prawym jest luz a ktoś nawet wolniej od > ograni > > czenia lewym jedzie, to jakie to utrudnienie skoro można go prawym wyprze > dzić? > I właśnie w tym momencie muszę ostro wkroczyć i zaprotestować, dla bezpieczeńst > wa Twojego jak i innych uczestników ruchu drogowego. I powiem Ci tak: przez 10 > lat zjechałem wiele tysięcy kilometrów i w sumie dawno temu nauczyłem się właśn > ie tego, aby NIGDY nie wyprzedzać prawym pasem, z prostego powodu: jadąc za kim > ś lewym pasem ... I to by było na tyle. Samobója sobie wkopałeś. A tak na marginesie, to skupiamy się tu raczej na wielopasmówce w mieście, więc te traktory odpuść. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mitch Re: Ty się mylisz, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.10, 12:07 chomik jeśli odebrałeś prawko 2 lata temu to niestety jesteś jeszcze leszczem i daleko ci do dojrząłosci kierowcy i obiektywnego osądu spraw. za mało widziałeś po prostu i usiłujesz bawić się przepisami które podobno znasz. Wybacz ale po dwóch latach od prawka naprawde jesteś właśnie leszczem i ja się takich jak ty mądrali najbardziej obawiam A w ogóle panowe i skoro tacy jesteście uparci w tym ruchu prawostronnym to może wytłumaczycie po co buduje się drogi trzypasmowe skoro przy dopuszczalnej prędkości 50 km/h nie wolno było by jechać środkowymi lewym? Bo jeśli wszyscy jadą 50km/h to musieliby jechać w korku prawym pasem, prawda? Kiedyś zapłąciłem mandat bo przed wioską koło Bełchatowa wyprzedzałem Trabanta jadąc pod górę.Ja miałem 75 km/h, trampek chyba 45 km/h. Namierzył mnie menda z radarem, że akurat ropędzony ponad 70 km/h minąłem tabliczkę "teren zabudowany". Na nic debaty i tłumaczenia, że wyprzedzałem itp. Pan stwierdził, że złamałem przepisy a nawet jeśli wyprzedzam nie mogę przekraczać dopuszczalnej. Tak więc zadałem mu pytanie i mnie upewnił: wyprzedzam gościa co jedzie 55 km/hwięc mam jechać max. 60 km/h (wtedy tak było) - odpowiedź : OCZYWISĆIE Odpowiedz Link Zgłoś
chomikdc Re: Ty się mylisz, 13.09.10, 14:04 Ja się nie bawię przepisami, bo tak mi się podoba i jest fajnie i w ogóle tylko robię to po to, żeby nie blokować komuś pasa tylko dlatego że akurat jadę wolniej... Ok jedziesz lewym - jedź, ja święty też nie jestem ale rób to tak żeby nie uprzykrzać innym życia. A jadący 50km/h lepperowcy dokładnie to robią :> Odpowiedz Link Zgłoś
bayu83 Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 00:17 Wiedziałem, że się "mądry" znajdzie... Coś słyszał, ale nie do końca wie o co chodziło, ale resztę do wymyśla. To co Ci "świta" to tylko przepisy dotyczące wyprzedzania prawym pasem. W terenie zabudowanym możesz wyprzedzać prawym pasem, poza miastem nigdy nie wyprzedzasz nikogo po prawej stronie. A na wszystkich drogach obowiązuje bezwzględny nakaz trzymania się prawej strony jezdni, nie ważne czy są pasy, linie czy cokolwiek - ZAWSZE... Chyba że omijasz / wyprzedzasz coś co jest na prawym, zjeżdżasz na lewy !!! Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 02:13 > Wiedziałem, że się "mądry" znajdzie.. > A na wszystkich drogach obowiązuje bezwzględny nakaz trzymania się prawej stron > y jezdni, nie ważne czy są pasy, linie czy cokolwiek - ZAWSZE... Chyba że omija > sz / wyprzedzasz coś co jest na prawym, zjeżdżasz na lewy !!! A skręcając w lewo panie "mądry"? Zawsze podczas takich dyskusji wyłazi z takich "mądrych" maksyma: lewy pas jest dla szybszych. Przerasta ich wyobraźnię choćby możliwość chęci skręcenia w lewo lub ułatwienia komuś z prawej uliczki włączenia się itp. Na zarzut, że jak ktoś jedzie i tak z maksymalną przepisową prędkością nikt wyprzedzać nie może odpowiadają: policja jest od egzekwowania prędkości. Ale sami z paragrafami wyskakują: trzeba jechać prawym pasem. No to niech zadowolą się taką samą odpowiedzią: niech policja zajmie się tym. Odpowiedz Link Zgłoś
chomikdc Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 11:29 Ale się uczepiłeś tego skrętu... Jak ktoś będzie chciał skręcić to skręci, ja mam zastrzeżenia do tych którzy na siłę pchają się 50km/h na lewym pasie. Skoro jedziesz lewym to rób to tak żeby pojazd za tobą nie musiał zwalniać. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 11:44 chomikdc napisał: > Ale się uczepiłeś tego skrętu... Jak ktoś będzie chciał skręcić to skręci, ja m > am zastrzeżenia do tych którzy na siłę pchają się 50km/h na lewym pasie. Skoro > jedziesz lewym to rób to tak żeby pojazd za tobą nie musiał zwalniać. A czemu ten drugi pojazd jedzie lewym, a nie prawym pasem, skoro obowiązuje ruch prawostronny? Czemu się czepiasz tylko jadącego lewym pasem przepisową prędkością, a jak ktoś jedzie powyżej, to już mu wolno jechać lewym? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 12:10 chomikdc napisał: > Ale się uczepiłeś tego skrętu... Jak ktoś będzie chciał skręcić to skręci, ja m > am zastrzeżenia do tych którzy na siłę pchają się 50km/h na lewym pasie. Skoro > jedziesz lewym to rób to tak żeby pojazd za tobą nie musiał zwalniać. A jak jedziesz prawym to też masz dbać o to żeby ten za toba nie musiał zwalniać? Odpowiedz Link Zgłoś
chomikdc Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 12:20 Jeśli prawym jadę 50km/h to jak chcesz jechać szybciej włączasz kierunkowskaz zmieniasz na lewy i mnie wyprzedzasz.... Prawda jakie prost ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 12:26 chomikdc napisał: > Jeśli prawym jadę 50km/h to jak chcesz jechać szybciej włączasz kierunkowskaz z > mieniasz na lewy i mnie wyprzedzasz.... Prawda jakie prost ? :) A jak jedziesz lewym 50 km/h i ja chcę jechać szybciej to włączam kierunkowskaz, zmieniam na prawy i cię wyprzedzam. Widzisz w tym coś trudniejszego? Odpowiedz Link Zgłoś
chomikdc Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 12:33 Tak - w tym samym czasie na prawym pasie równolegle (i prawidłowo jak najbardziej) na 90% jedzie inny pojazd z prędkością 50km/h... Tak wygląda wrocławska (i nie tylko) rzeczywistość. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 12:40 chomikdc napisał: > Tak - w tym samym czasie na prawym pasie równolegle (i prawidłowo jak najbardzi > ej) na 90% jedzie inny pojazd z prędkością 50km/h... Tak wygląda wrocławska (i > nie tylko) rzeczywistość. Ach, prawy pas jest zajęty? No to jak ten na lewym ma na niego zjechać? Ty nie możesz zjechać na prawy a on ma móc? A może ma przyspieszyć ponad dowzwolone 50, żeby jaśnie panu za nim się nie nudziło tak wolno jechać? A może zwolnić żeby znaleźć wolne miejsce na prawym? Tylko czemu to on ma zwolnić, a nie ten za nim? Odpowiedz Link Zgłoś
chomikdc Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 12:47 Widzę, że masz problem... zwykła ludzka uprzejmość na drodze... ale widzę, że jak ci na napiszą w przepisach że nie sra się na środku chodnika to ty... Sorry za dosadne porównanie ale oprócz PRD jest jeszcze coś takiego jak życzliwość na drodze. Choćby nie utrudnianie innym jazdy jeśli chcą jechać nieco szybciej... podobnie jak wpuszczanie ludzi na zamek. Nic nie kosztuje a ktoś może płynnie włączyć się do ruchu. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 13:06 chomikdc napisał: > Widzę, że masz problem... zwykła ludzka uprzejmość na drodze... ale widzę, że j Ach, czyli uprzejmość na drodze polega na tym, że Tobie trzeba ustąpić bo inaczej to nieuprzejmie i Ci utrudnia. Natomiast Twoje oczekiwanie że ktoś sobie z Twojego powodu utrudni jazdę jest zupełnie w porządku. A co tam u Twojego dziadka Kalego? > ak ci na napiszą w przepisach że nie sra się na środku chodnika to ty... Sorry > za dosadne porównanie ale oprócz PRD jest jeszcze coś takiego jak życzliwość na Życzliwość na drodze oczywiście obowiązuje w kiedunku "do Ciebie", bo jak Ty żądasz żeby ktoś sobie utrudniał życie i puszczał Ciebie za wszelką cenę to już w tym żadnej nieżyczliwości nie ma. > drodze. Choćby nie utrudnianie innym jazdy jeśli chcą jechać nieco szybciej... > podobnie jak wpuszczanie ludzi na zamek. Nic nie kosztuje a ktoś może płynnie > włączyć się do ruchu. A zamka błyskawiczego to już kogo jak kogo, ale mnie uczyć nie musisz. Stosuję wszędzie gdzie jest chociaż ślad stosowalności. Odpowiedz Link Zgłoś
chomikdc Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 13:28 Moja uprzejmość polega własnie na tym, że jak ktoś jedzie szybciej ode mnie to zjeżdżam mu na prawy pas... Nie mam w sobie żyłki pouczacza/nauczyciela (jak TY) więc nie jeżdżę lewym 50km/h tylko po to żeby przypadkiem ktoś nie pojechał szybciej ode mnie w myśl zasady ja ci pokaże jak się jeździ. W Warszawie mają powiedzenie na takich "instruktorów" - Siedlce.... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
2w Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 13:32 chomikdc napisał: > [...] W Warszawie mają po > wiedzenie na takich "instruktorów" - Siedlce.... ;) U nas też. O uszy obiło mi się DeTRoit ;) Odpowiedz Link Zgłoś
chomikdc Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 13:36 Dżerzej powiadasz... DDZ ;) Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 13:34 chomikdc napisał: > Moja uprzejmość polega własnie na tym, że jak ktoś jedzie szybciej ode mnie to > zjeżdżam mu na prawy pas... Nie mam w sobie żyłki pouczacza/nauczyciela (jak TY Jakie "zjeżdżam na prawy pas"? Dopiero co napisałeś że prawy pas jest zajęty, to jak to sobie wyobrażasz? > ) więc nie jeżdżę lewym 50km/h tylko po to żeby przypadkiem ktoś nie pojechał s > zybciej ode mnie w myśl zasady ja ci pokaże jak się jeździ. W Warszawie mają po > wiedzenie na takich "instruktorów" - Siedlce.... ;) Jak na razie to jedyne "Siedlce" urządzasz tutaj Ty - przeganiasz ludzi ze swojej drogi bo koniecznie musisz jechać 50 km/h według własnego licznika, a nie o 2 km/h wolniej. (Litościwie zakładam że nie domagasz się ustępowania Ci miejsca żebyś mógł swobodnie przekraczać dopuszcalną prędkość). Odpowiedz Link Zgłoś
chomikdc Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 13:40 Ok, koniec dyskusji... Obyś trafił kiedyś na drodze na kogoś kto nie ma tyle cierpliwości co ja... JA już nie mam siły ryć betonu, który lejesz. EOT Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 13:52 Logicznie jesteś za słaby i tyle. Faktycznie dalsza dyskusja nie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
chomikdc Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 13:56 O widzę, że logika się pojawiła... masz rację trzeba to skończyć. Szerokiej drogi życzę. Prawą stroną jezdni oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 13:44 chomikdc napisał: > Moja uprzejmość polega własnie na tym, że jak ktoś jedzie szybciej ode mnie to > zjeżdżam mu na prawy pas... Mam rozumieć, że jak nikt nie jedzie szybciej, to dalej pomykasz sobie lewym? A co Ty w ogóle robisz na lewym pasie? Nie pisałeś sam, że obowiązuje ruch prawostronny i lewym pasem się nie jeździ? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
chomikdc Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 13:46 Wyprzedzam tych jadącym prawym ? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 13:52 chomikdc napisał: > Wyprzedzam tych jadącym prawym ? A co do tego wyprzedzania ma ten jadący szybciej, że o nim wspominasz? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
chomikdc Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 13:54 Bo jedzie za mną z większą prędkością ? Mam ci to narysować, nakręcić film ? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 13:57 chomikdc napisał: > Bo jedzie za mną z większą prędkością ? Mam ci to narysować, nakręcić film ? A gdyby nikt z tyłu nie jechał, to nie zjechałbyś po wyprzedzeniu na prawy pas? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
chomikdc Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 14:00 Do twojej wiadomości: zjechałbym bo tak mam w zwyczaju robić, wiem że to niepojęte dla niektórych userów naszych dróg ale zdarzają się jeszcze tacy ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 14:30 chomikdc napisał: > Do twojej wiadomości: zjechałbym bo tak mam w zwyczaju robić, wiem że to niepoj > ęte dla niektórych userów naszych dróg ale zdarzają się jeszcze tacy ludzie. Dla mnie jest to jak najbardziej normalne zachowanie. Niepojete jest tylko, po co w ogóle piszesz o tym jadącym szybciej, skoro i tak byś zjechał. Jura P.S. User to po polsku użytkownik. Odpowiedz Link Zgłoś
chomikdc Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 14:43 Bo co niektórzy tylko dybią: o patrz ! lewym pasem jechał a pisał że nie wolno ! W podobny sposób dzieci rozumują ale wiadomo że różnie na drodze jest. Dyskusja zaczęła się od tego po co w ogóle powstał ten przepis - żeby ułatwić innym userom ;) życie. Tak więc nie chodzi o jazdę po prawej stronie dla zasady tylko o to, żeby było trochę bardziej po ludzku a nie - jadę po lewej i niech chu.. za mną jedzie, a co ! Zwykła życzliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 15:13 A jak myślisz, po co są ograniczenia prędkości? Też po to, żeby ułatwić współżycie na drodze, tylko niektóre kołki bez wyobraźni myślą sobie, że po to, by im życie utrudnić. Dlatego nie można sobie wybierać przepisów po uważaniu - tego (o jeździe prawą stroną) będę przestrzegał, a tego (o zachowaniu prędkości) przestrzegał nie będę, bo mi nie pasuje. To jest egoizm, a nie życzliwość. Ale egoista zapatrzony w siłę koni mechanicznych jego wozu nie jest tego w stanie zrozumieć. Jemu chodzi tylko o to, żeby inni mu z drogi ustępowali. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
chomikdc Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 17:12 Wiesz co jak słyszę, gadki umoralniające o jeździe zgodnie z przepisami to odruchowo otwieram paczkę popcornu i butelkę coca-coli... Nikt nie trzyma się przepisowej prędkości, chyba tylko kierowcy F1 w aleii serwisowej. Oprócz przepisów jest coś takiego jak zdrowy rozsądek, jeśli mogę to jadę szybciej - ten sam zdrowy rozsądek podpowie mi też, że na Legnickiej mimo ograniczenia do 50 przy odpowiednich warunkach pojadę 70 a nie jak niektórzy 100 i więcej. Najgorsze jest sztywne stosowanie się do przepisów, bez uwzględniania czynnika ludzkiego. Gdyby wszyscy tak robili to co chwila mieli byśmy stłuczki i inne kolizje, bo w końcu ja byłem na prawie i miałem prawo jechać choćby się waliło i paliło. Znam takiego człowieka, kaftan bezpieczeństwa to mało. Kolega był w tym roku na wakacjach w Grecji (Rodos), o greckich kierowcach krążą legendy ale on jeżdżąc ponad 2 tyg. wynajętym samochodem na naprawdę ruchliwych arteriach czuł się bezpieczniej niż u nas obok przepisowych "mister 50km/h". Płynność, pewność i PRZEWIDYWALNOŚĆ bez porównania... Zresztą wystarczy porównać ichnie statystki śmiertelności wypadków z naszymi :( PS Żeby nie było, buractwa nie toleruję... jak ktoś wymusza na innym kierowcy ucieczkę podjeżdżając na parę cm pod zderzak, traktuję to na równi z bandytyzmem w ciemnej uliczce - czyli jak przestępstwo a nie wykroczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 17:19 chomikdc napisał: > Wiesz co jak słyszę, gadki umoralniające o jeździe zgodnie z przepisami to odru > chowo otwieram paczkę popcornu i butelkę coca-coli... forum.gazeta.pl/forum/w,72,116401088,116420503,Ty_sie_mylisz_.html No popatrz, a kto tutaj gadki umoralniające odstawia powołując się na przepisy? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
chomikdc Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 20:49 Świetnie, tylko mały szczegół... komentarz tyczył się wszystkich którzy w internecie jeżdżą 50km/h bo 60-70 to już dla nich potencjalny zabójca na drodze... i jaki to on zły i w ogóle. Argumenty bez większego sensu. Ja oprócz podstawy prawnej podałem przykład dlaczego nie powinno się jeździć po lewej stronie nie dlatego, że niemoralnie jest łamać ten przepis bo tak tylko dlatego, że w ten sposób często nie utrudniamy innym poruszania się. A teksty które tutaj ktoś próbował używać do zdyskredytowania adwersarzy "ja jadę i każdy ma mi zjeżdżać bo pędzę na złamanie karku swoim gazowanym Jeepem" to są właśnie mniej więcej na poziomie jadącego 50km/h lewym pasem "BO TAK". Nie uderza cię zadziwiające podobieństwo między tak (pozornie) skrajnymi zachowaniami kierowców ? Ja myślę, że mieszkają dokładnie w tej samej wsi... Tylko jeden jedzie jak nie normalny 100 a drugi przyspawał wskaźnik do 50km/h. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 21:13 chomikdc napisał: > Nie uderza cię zadziwiające podobie > ństwo między tak (pozornie) skrajnymi zachowaniami kierowców ? Ja myślę, że mi > eszkają dokładnie w tej samej wsi... Tylko jeden jedzie jak nie normalny 100 a > drugi przyspawał wskaźnik do 50km/h. Przypomniało mi się powiedzenie, że dla przeciętnego kierowcy inni kierowcy dzielą się na zawalidrogi jeżdżące wolniej niż on, na wariatów jeżdżących szybciej niż on i tylko on jest mistrzem jeżdżącym z prawidłową prędkością. Widzę, że i z Tobą jest podobnie. Twoje 70 jest prawidłowe, a inni stwarzają zagrożenie. No i podejście do przepisów też masz, jak ten sienkiewiczowski Kali. Te przepisy, których przestrzegasz (jazda prawym pasem) mają uzasadnienie, a te których nie przestrzegasz (prędkość), są bez sensu. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 22:59 > jaki to on zły i w ogóle. Argumenty bez większego sensu. Ja oprócz podstawy pr > awnej podałem przykład dlaczego nie powinno się jeździć po lewej stronie nie dl > atego, że niemoralnie jest łamać ten przepis bo tak tylko dlatego, że w ten spo > sób często nie utrudniamy innym poruszania się. A ja to skontruję: lewopasmowy ułatwia tym z podporządkowanej po prawej wjechać na główną. Na przykład na Popowickiej w stronę centrum. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 13:59 chomikdc napisał: > Wyprzedzam tych jadącym prawym ? A jak ci na prawym zrównali się do Twoich 50 km/h? Nie pisz tylko, że przyśpieszasz lub jedziesz szybciej, bo przecież jesteś zagorzałym zwolennikiem przepisów, co wnoszę z Twojej walki o egzekwowanie jazdy prawym pasem. Odpowiedz Link Zgłoś
chomikdc Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 14:13 Jestem zwolennikiem nie bycia samolubnym chu... na drodze, nie jestem święty i nie trzymam się kurczowo 50km/h ale staram się jechać tak żeby nie utrudniać komuś jazdy jeśli chce robić to szybciej. Czy nikt z was nie kuma o co w tym sporze chodzi ? Przepis o wymogu poruszania się prawą stroną jest po to żeby umożliwić innym szybszą jazdę, przecież na tej samem zasadzie nikt nie założy na pojazd zarejestrowany w Polsce sprzętowego ograniczenia prędkości do 130km/h bo na więcej nie pozwalają przepisy. Wyobrażasz sobie sznurek TIRów na lewym 50km/h ? Wątpię żeby cię to ucieszyło. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 14:54 chomikdc napisał: > Jestem zwolennikiem nie bycia samolubnym chu... na drodze, nie jestem święty i > nie trzymam się kurczowo 50km/h ale staram się jechać tak żeby nie utrudniać ko > muś jazdy jeśli chce robić to szybciej. Czy nikt z was nie kuma o co w tym spo > rze chodzi? No chodzi o to aby ci jadący prawym pasem mogli zająć lewy przed zamierzonym lewoskrętem ale samolubne chu... blokują im tą możliwość na krótko przed skrętem, więc robią to znacznie wcześniej? > Przepis o wymogu poruszania się prawą stroną jest po to żeby umożl > iwić innym szybszą jazdę Przepis o nie przekraczaniu prędkości dopuszczalnej jest po to aby manewry (np zmiany pasa ale też włączania się do ruchu lub wyjazdu z podporządkowanej) były bardziej przewidywalne. > Wyobrażasz sobie sznurek TIRów na lewym 50km/h ? Wątpię żeby cię to ucieszyło. W mieście zdarza się i jakoś mi to nie przeszkadza, jadę za lub obok i nie czuję konieczności wyprzedzania. Nie piszę, że jestem świętym, jak są warunki, to wyprzedzę ale jak nie ma to wcale lamentu z tego powodu nie wywołuję. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 13:20 Widzę, że argumentów twardych brak, to uciekamy w uprzejmość, kulturę itp. No to jeszcze jak się ma ta uprzejmość gdy ktoś jadący prawym pasem zechce zmienić pas na lewy, bo będzie skręcał a ma on w zwyczaju nie przekraczać prędkości przepisowej a na lewym śmiga cały ciąg miszczów prostej nie pozwalając się przebić? Czy to aby też nie jest jazda z prędkością utrudniająca innym ruch oraz brak kultury? Problem lewopasmowych w większości tu ma swoje źródło. Chcą po prostu zawczasu zająć pas potrzebny kiedyś tam do skręcenia w lewo. Gdyby twardo wyegzekwować przepisową prędkość, to jak za dotknięciem różdżki problem by zniknął (no powiedzmy mocno zredukował). Aha, ktoś tam pisał o karetce i sytuacjach awaryjnych wymagającej szybszej jazdy. Chyba zbyt dużo jest tych awaryjnych na naszych drogach. Awaryjnych w sensie: mi się zawsze śpieszy bardziej bo mam ważniejsze sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
chomikdc Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 13:24 Podałem ci argument na samym początku, nawet z paragrafem.... czego jeszcze chcesz ? Odpowiedz Link Zgłoś
bayu83 Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 13:01 >Tyl > ko czemu to on ma zwolnić, a nie ten za nim? To możesz trochę przyspieszyć, poza tym trzeba się nieźle starać żeby jechać idealnie jak ten obok, i mieć wyskalowane "zegary" identycznie jak ten obok, a tolerancja jest do 10% podobno. Bo manewr wyprzedzania masz wykonać możliwie najszybciej, i dotyczy to również dwupasmowych, w mieście może trudne do spełnienia, ale wielu ludziom to się zdarza na trasie, a jak jedziesz równo, to trzeba było się w ogóle za wyprzedzanie nie brać Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 12:48 Czyli prawy nie jest pusty (bo gdyby był pusty to poprzednik wyjaśnił dlaczego nie jest to utrudnianie). Co w przypadku, gdy ten na lewym osiągnął wcześniej 50 od tego na prawym i przez pewien czas go wyprzedzał ale na prawym powoli też osiągnął 50? Czy ten na lewym ma przyśpieszyć (złamać prawo)? Czy może zwolnić (też złamać prawo, bo tym razem faktycznie utrudniać innym jadącym lewym pasem) aby wskoczyć za tego którego zamierzał wyprzedzać zgodnie z przepisami? Odpowiedz Link Zgłoś
bayu83 Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 12:34 No i znalazł coś o czym nie wspomniałem i będzie się wymądrzać, na usprawiedliwienie powiem, że sytuację uznaję nie jako jazdę lewym pasem, bo wtedy powinieneś zjechać na lewy pas tuż przed momentem kiedy rozpoczynasz hamowanie do wykonania manewru skrętu (taką zasadę się zazwyczaj przyjmuje), więc tej "jazdy" lewym jest niewiele Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 12:43 bayu83 napisał: > No i znalazł coś o czym nie wspomniałem i będzie się wymądrzać, na usprawiedliw > ienie powiem, że sytuację uznaję nie jako jazdę lewym pasem, bo wtedy powiniene > ś zjechać na lewy pas tuż przed momentem kiedy rozpoczynasz hamowanie do wykona > nia manewru skrętu (taką zasadę się zazwyczaj przyjmuje), więc tej "jazdy" lewy > m jest niewiele Trzeba być ciężkim kretynem żeby w gęstym ruchu miejskim stosować tak głupią i skrajnie niebezpieczną zasadę. Proponujesz żeby z prawego pasa przebijać się na lewy tuż przed hamowaniem do skrętu? Debilizm. Przecież właśnie wtedy będzie się to robiło nerwowo i pod presją czasu, podejmując decyzje bardziej ryzykowne niż jak się zmieni pas spokojnie, choćby od poprzedniego skrzyżowania. Kiedy jest mnóstwo czasu i pewność że to się uda. Odpowiedz Link Zgłoś
bayu83 Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 12:53 A czy ja napisałem, że masz komuś przed maską taki manewr wykonać ? Dotyczy to chociażby sytuacji gdy jedziesz po pustej drodze, ale zawsze musi być tak żeby było bezpiecznie, i zasada zakłada, że mało kto jedzie lewym pasem "bez konieczności" bo jak teraz na trasie wszyscy jadą wszystkimi pasami jak się komu podoba to rzeczywiście taki manewr byłby skrajnie niebezpieczny. Ps. Ja nie proponuję taka jest zasada której nikt nie stosuje, trzeba być kretynem żeby mieć prawo jazdy i nie znać podstawowych zasad ruchu drogowego!!! Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 13:14 bayu83 napisał: > A czy ja napisałem, że masz komuś przed maską taki manewr wykonać ? Tak jest, do tego sprowadza się "zasada" którą propagujesz. Jakbyś miał jakąkolwiek praktykę w kierowaniu samochodem to byś to rozumiał, teoretyku. A to że się teraz zarzekasz że wszystko ma być bezpieczne nie zmienia faktu - postulujesz taktykę jazdy stwarzającą zagrożenie. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 14:14 > A czy ja napisałem, że masz komuś przed maską taki manewr wykonać ? > Dotyczy to chociażby sytuacji gdy jedziesz po pustej drodze, ale zawsze musi by > ć tak żeby było bezpiecznie, i zasada zakłada, że mało kto jedzie lewym pasem " > bez konieczności" ... Ale w tym sęk, że w rzeczywistości przy gęstym ruchu gdy trafi ci się ciąg miszczów prostej często poprzyklejani do zderzaków, to przebicie się pod presją czasu może być bardzo niebezpieczne. Znowu dochodzimy do konkluzji, że tylko bezwzględne egzekwowanie przepisowej prędkości zlikwiduje problem. Tak więc założenie prawie zawsze nie jest spełnione, bo konieczność zbyt wielu odczuwa. Jedni ciągłego wyprzedzania ponad dopuszczalną prędkością a inni zajęcia pasa do skrętu "odpowiednio" wcześniej aby nie stwarzać zagrożenia. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 09:43 bayu83 napisał: > To co Ci "świta" to tylko przepisy dotyczące wyprzedzania prawym pasem. W teren > ie zabudowanym możesz wyprzedzać prawym pasem, poza miastem nigdy nie wyprzedza > sz nikogo po prawej stronie. Chłopcze, ty widziałeś kiedyś PoRD od środka, a nie tylko okładkę? Praktycznie wszędzie za miastem gdzie masz dwa pasy możesz wyprzedzać po prawej stronie. > A na wszystkich drogach obowiązuje bezwzględny nakaz trzymania się prawej stron > y jezdni, nie ważne czy są pasy, linie czy cokolwiek - ZAWSZE... Chyba że omija > sz / wyprzedzasz coś co jest na prawym, zjeżdżasz na lewy !!! Bredzisz, poczytaj PoRD zamiast się kompromitować. Masz jechać MOZLIWIE BLISKO prawej krawędzi. Jak uznasz że możliwie blisko prawej krawędzi jest dopiero lewy pas (bo na prawym są dziury, bo na prawym ktoś się czołga, bo na prawy zaraz będzie wjeżdżał ktoś z bocznej drogi, bo zaraz skręcasz w lewo i chcesz to zrobić płynnie a nie skokiem przez trzy pasy "byle nie jechać lewym", bo lewy jest pusty a na prawym stoi korek) - to jedziesz lewym i nic nikomu do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
bayu83 Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 12:42 A ty masz prawo jazdy w ogóle ? Bo chyba odpłatnie znajdź mi przepis który mówi że możesz wyprzedzać prawym pasem poza obszarem zabudowanym ? I jest dokładnie tak jak piszesz i jak ja napisałem, możesz jechać lewym pasem TYLKO jak jesteś do tego zmuszony (wielkie dziury na prawym, zator, powolny samochód lub inne) więc o co kaman ??? Odpowiedz Link Zgłoś
2w Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 13:06 bayu83 napisał: > A ty masz prawo jazdy w ogóle ? > Bo chyba odpłatnie znajdź mi przepis który mówi że możesz wyprzedzać prawym pas > em poza obszarem zabudowanym ? Przeczytaj dokładnie art. 24, ust. 10. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 13:18 2w napisał: > bayu83 napisał: > > > A ty masz prawo jazdy w ogóle ? > > Bo chyba odpłatnie znajdź mi przepis który mówi że możesz wyprzedzać praw > ym pas > > em poza obszarem zabudowanym ? > > Przeczytaj dokładnie art. 24, ust. 10. To mu jeszcze trzeba dotłumaczyć, bo wątpię żeby zdawał sobie sprawę: Niemal wszystkie drogi w Polsce gdzie istnieje jakiś prawy pas, którym można wyprzedzać, to drogi dwujezdniowe. Składające się z dwóch jezdni JEDNOKIERUNKOWYCH. I tak jest, nawet autostrady się do nich zaliczają. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 13:10 bayu83 napisał: > A ty masz prawo jazdy w ogóle ? > Bo chyba odpłatnie znajdź mi przepis który mówi że możesz wyprzedzać prawym pas > em poza obszarem zabudowanym ? Na jezdni jednokierunkowej wolno wyprzedzać prawym pasem. Czyli w praktyce poza bardzo nielicznymi wyjątkami na wszystkich drogach poza terenem zabudowanym, które mają po dwa pasy - bo niemal w 100% mają dwie jednokierunkowe jezdnie oddzielone pasem zieleni. Dotyczy to nawet autostrad. > I jest dokładnie tak jak piszesz i jak ja napisałem, możesz jechać lewym pasem > TYLKO jak jesteś do tego zmuszony (wielkie dziury na prawym, zator, powolny sam > ochód lub inne) więc o co kaman ??? Jeżeli o nic nie kaman, to skąd TY się wziąłeś na tym lewym pasie, że Ci tam ktoś przeszkadza? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 13:22 45rtg napisała: > Jeżeli o nic nie kaman, to skąd TY się wziąłeś na tym lewym pasie, że Ci tam kt > oś przeszkadza? No jak to skąd? Bo jemu wolno, tylko innym nie wolno. Inni powinni być kulturalni i mu ustępowac i ułatwiać, bo on ma włączonego koguta na dachu. Wirtualnego, oczywiście. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 13:40 W przypadku autostrad, czy dróg ekspresowych dwujezdniowych jest to prawdą, że można ale powinno być doprecyzowanie zakazujące akurat na tych drogach. Po prostu tam nie ma lewoskrętów tylko zjazdy, więc jazdę lewym pasem można na tego typu drogach zarezerwować tylko do wyprzedzania lub ułatwienia tym na rozbiegówkach. No właśnie weźmy to ostatnie z rozbiegówką, czyli jak ułatwić komuś, gdy na lewym ciąg miszczów mocno przekracza przepisowe prędkości? Może odpowie ten od kultury i uprzejmości o ile tych pojęć nie pojmuje metodą Kalego. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 a ty bayu 12.09.10, 18:14 już się wyżej popisałeś nieznajomością przepisów, lepiej byś zamilkł i oszczędził sobie wstydu. Odpowiedz Link Zgłoś
bayu83 Re: a ty bayu 13.09.10, 00:20 A o jakich przepisach których nie znam piszesz ? Może mnie zaskoczysz jakąś moją niewiedzą, bo już się popisałeś wyżej wiedzą o "prawostronności" ruchu w RP. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: a ty bayu 13.09.10, 15:11 Twoja interpretacja wpisana we wszystkie Twpoje wypowiedzi jest taka: lewy pas jest dla tych, którzy przekraczają prędkosc. O ile pamiętam, w czasach komunizmu były takie pasy w Moskwie. Co do przepisów których nie znasz, to odnoszące się do poruszania się rowerów na ścieżkach rowerowych. Uważaj, bo skręcając w prawo masz spore szanse kogoś zabic. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 02:20 > Trzeba wziąć poprawkę na to że kierowca np. nietutejszy, zagapił się nie widzia > ł świateł, zamyślił albo inne "dziwne przyczyny", różnie bywa, rzadko się zdarz > a żeby ktoś z premedytacją na tak późnym czerwonym wjeżdżał !!! Rzadko to się aby wjeżdżającym na świetle czerwonym był ktoś faktycznie tylko zamyślony. Zazwyczaj idzie to w parze ze znacznie przekroczoną przepisową prędkością. > Ps. Najmądrzejsi zawsze na drodze "przepisowcy" zazwyczaj jeżdżą lewym pasem i > nawet nie wiedzą czemu nie powinni i są w szoku jak ktoś im mruga (zwyczajowo z > walniają, "bo pewnie radar" :) ), "objeżdżają" korki, bo po co stać na lewym ja > k prawy wolny i można się wepchnąć ... No to zdecyduj się jakim pasem mają jeździć. Najpierw źle, że lewym, potem źle, że nie lewym, bo prawy wolny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antykonrad Re: Kilka uwag do lamentujących IP: *.acn.waw.pl 12.09.10, 18:10 > 1. Główną przyczyną niebyła nadmierna prędkość, lecz jak ktoś już wspomniał zig > norowanie czerwonego światła. Konrad, chyba jestes polmozgiem. Czyli Twoim tokiem rozumowania gdyby jechal na zielonym 100 na godzine to byloby w porzadku? > 2. Tyle tu lamentujących na tych, co nie przestrzegają ograniczenia prędkości n > a Legnickiej, tymczasem gdy się jedzie Legnicką 20km/h powyżej ograniczenia, to > nagle lamentujących nie widać, bo wszyscy nas wyprzedzają, a we wstecznym lust > erku pusto. bo to znaczy ze debili jest wiecej. Czy jesli wszsytkim zaczalbym ucinac po jednym jaju to bylbys razem ze wszystkimi z tego zadowolony i stal w kolejce? > Mądrzy i politycznie poprawni to jesteście tylko na forum ściemniacze. A jak ju > ż się znajdzie jakiś "przepisowiec", to pędzi 50-60km/h ale lewym pasem(bo za 5 > skrzyżowań skręca w lewo przecież) powodując o wiele większe zagrożenie niż gd > yby jechał 90km/h. to nie przepisowiec tylko czesto niedoswiadczony kierowca. O ile wiem jazda z dozwolona predkoscia po dowolnym dozwolonym pasie jest legalna i jak najbardziej zgodna z prawem? Chyba ze Ty masz jakies inne prawo dla siebie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Kilka uwag do lamentujących IP: *.wroclaw.vectranet.pl 12.09.10, 19:56 > to nie przepisowiec tylko czesto niedoswiadczony kierowca. O ile wiem jazda z d > ozwolona predkoscia po dowolnym dozwolonym pasie jest legalna i jak najbardziej > zgodna z prawem? Niby tak, chociaż jest przepis, że jest obowiązek trzymania się prawej strony. Czyli: jeśli nie skręcasz w lewo, ani nie wyprzedzasz to powinieneś jechać prawym pasem. Oczywiście tym lewym pasem też masz prawo jechać dokładnie tyle samo co prawym (czyli w przypadku Legnickiej 50 kmph). Inna sprawa, że mało który kierowca zdaje sobie sprawę z prostego faktu, że zakazane jest wyprzedzanie auta jadącego 50 kmph w sytuacji kiedy jest ograniczenie do 50kmph ;-) Nie wierzycie ? Popytajcie znajomych, jestem prawie pewien, że 90% z nich nie zauważy niczego dziwnego w wyprzedzaniu auta jadącego z maksymalną dozwoloną prędkością. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 02:28 Właśnie stąd się bierze lewopasmowość. Niedoświadczeni lub nie lubiący łamać przepisowej prędkości wolą mocno zawczasu zająć pas do lewoskrętu. Gdyby bezwzględnie wytępić piratów problem lewopasmowości też automatycznie by zniknął. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad Nie do końca się zgodzę IP: *.as.kn.pl 13.09.10, 20:07 tbernard napisał: > Właśnie stąd się bierze lewopasmowość. Niedoświadczeni lub nie lubiący łamać pr > zepisowej prędkości wolą mocno zawczasu zająć pas do lewoskrętu. Gdyby bezwzglę > dnie wytępić piratów problem lewopasmowości też automatycznie by zniknął. Nie do końca się zgodzę. Niedoświadczeni - owszem, im można wybaczyć, ale trzeba upominać, aby się nauczyli. A nie lubiący łamać przepisów? Wybacz, ale czasami w ramach doświadczenia (polecam!) jadę po Wrocławiu zgodnie z przepisami (jazda ciągnie się wtedy niemiłosiernie) i wiesz co? Nigdy nie miałem problemów z wbiciem się na lewy pas chwilę przed skrętem w lewo. Z tym, że warto włączyć wcześniej kierunkowskaz i jak się zbliżamy do zjazdu w lewo, to dalej go trzymać, aby reszta wiedziała czemu się ślimaczymy. Nie wynika to z przepisów prawa, lecz ze zdrowego rozsądku i z wieloletniego doświadczenia. Przepisami wszystkiego nie załatwisz. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Nie do końca się zgodzę 13.09.10, 23:33 > Nigdy nie miałem problemów z w > biciem się na lewy pas chwilę przed skrętem w lewo. Ale my o czymś innym rozmawiamy. Ty piszesz, że nie masz problemu ale publicznie oświadczasz, że nie masz oporów przed łamaniem przepisowej prędkości, czyli w zasadzie to zajmujesz ten lewy znacznie wcześniej jako szybszy lub też po prostu przylepiasz się do tyłka temu co Cię wyprzedza dodając gaz i upewniając się, że on nie miał nikogo na tyłku (plus migacze ale to oczywiste). A jak ma na tyłku innego pędziwiatra a tamten następnego?A jak ma ten manewr zrobić legalista? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Nie do końca się zgodzę 14.09.10, 00:02 Gość portalu: Konrad napisał(a): > Nie do końca się zgodzę. Niedoświadczeni - owszem, im można wybaczyć, ale trzeb > a upominać, aby się nauczyli. A nie lubiący łamać przepisów? Wybacz, ale czasam > i w ramach doświadczenia (polecam!) jadę po Wrocławiu zgodnie z przepisami (jaz > da ciągnie się wtedy niemiłosiernie) i wiesz co? Nigdy nie miałem problemów z w > biciem się na lewy pas chwilę przed skrętem w lewo. Z tym, że warto włączyć wcz > eśniej kierunkowskaz Hahahaha! Wiesz, jak działa włączenie kierunkowskazu? Działa to tak, że jeśli nawet jest luka na lewym pasie, to zaraz po włączeniu migacza, ten jadący z tyłu lewym pasem przespiesza, żebyśmy nie próbowali nawet wjechać przed niego. Widać, że teoretyzujesz, a o praktycznej jeździe zgodnie z przepisami nie masz pojęcia. Praktycznie to wygląda tak, że przy dużym natężeniu ruchu nie masz szansy zmienić pas na lewy przed skrętem w lewo, jeżeli sam nie złamiesz przepisów i nie przyspieszysz do prędkości tych jadących lewym pasem. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Nie do końca się zgodzę 14.09.10, 11:49 jureek napisał: > Hahahaha! Wiesz, jak działa włączenie kierunkowskazu? Działa to tak, że jeśli n > awet jest luka na lewym pasie, to zaraz po włączeniu migacza, ten jadący z tyłu > lewym pasem przespiesza, żebyśmy nie próbowali nawet wjechać przed niego. Wida Bzduuuuura. Chyba w Warszawie to widziałeś. We Wrocławiu nie ma większych problemów z wjazdem w normalnym ruchu na lewy pas. Przypadki takie jak mówisz to co najwyżej generują frustraci w korkach co zazdroszczą że ktoś wjedzie przed nich. (Zwłaszcza jeżeli oni stoją jak cielaki w kolejce na jednym pasie, a drugi zostawiają wolny). Jak się porusza po takiej na przykład Legnickiej normalnym tempem (czyli 50 km/h jak jest zwykły ruch, bajki o 100 km/h a nawet o 70 to farmazony histeryków z alejek rowerowych) to spokojnie się mieścisz między samochodami czy na lewym, czy na prawym pasie. I nie wymaga to żadnych gwałtownych, niebezpiecznych czy niezgodnych z PoRD manewrów. Oczywiście nie znaczy to że zmianę pasa w takim ruchu można sobie zostawiać na ostatnią chwilę. > ć, że teoretyzujesz, a o praktycznej jeździe zgodnie z przepisami nie masz poję > cia. Praktycznie to wygląda tak, że przy dużym natężeniu ruchu nie masz szansy > zmienić pas na lewy przed skrętem w lewo, jeżeli sam nie złamiesz przepisów i n > ie przyspieszysz do prędkości tych jadących lewym pasem. Ale w ruchu takim jak na Legnickiej to w rzeczywistości najszybciej jedzie środek, a i to jest 50, no niech bedize 60 km/h. Prawy skrajny pas jedzie wolniej bo co jakiś czas ktoś z niego zjeżdża w prawo (i jakoś nie wierzę żeby fanatycy prawego pasa tak naprawdę regularnie nim jeździli) Lewy skrajny pas z kolei też jedzie wolniej niż środek ze względu na skręty w lewo. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Nie do końca się zgodzę 14.09.10, 12:34 Jeśli chodzi o Legnicką, to faktycznie tak jest najczęściej jak piszesz i problemów nie ma większych ze zmianą pasa nawet dla praworządnego. Ale bywają miejsca i czas i pewien stopień zagęszczenia (jeszcze nie korek, paradoksalnie ja mam wrażenie, że łatwiej o uprzejmość w korkach), że ruch jest szybki ale ci szybcy niemal wiszą sobie na zderzakach. Ponadto nie zawsze wiadomo czy za chwilę takie warunki nie zaistnieją, więc niektórzy zapobiegliwie "zawczasu" zajmują potrzebny pas. Tak jak pisałeś: > Oczywiście nie znaczy to że zmianę pasa w takim ruchu można sobie zostawiać na > ostatnią chwilę. to jest to magiczne "zawczasu". Czy jest obiektywna miara tego "zawczasu" uzasadniająca zajęcie lewego pasa (oprócz rzecz jasna: jestem szybszy od innych)? A jak ktoś miał zamiar skręcić w lewo lecz się rozmyślił i uznał, że zrobi to nie na najbliższym skrzyżowaniu lecz na następnym? Żaden przepis nie zabrania zmiany zdania odnośnie kierunku jazdy. Ma wracać na prawy aby zaraz znowu się przebijać na lewy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad Re: Kilka uwag do lamentujących IP: *.as.kn.pl 13.09.10, 20:00 Gość portalu: antykonrad napisał(a): > Konrad, chyba jestes polmozgiem. Czyli Twoim tokiem rozumowania gdyby jechal na > zielonym 100 na godzine to byloby w porzadku? Generalnie nie lubię ubliżać innym, chociaż tutaj Ci się ewidentnie należy. W pierwszym zdaniu zarzucasz mi, że jestem półmózgiem, a w drugim pokazujesz jak to na bakier jesteś z czytaniem ze zrozumieniem. Wyraźnie (bo komputerową czcionką) napisałem co miałem na myśli. Przeczytaj jeszcze raz... > bo to znaczy ze debili jest wiecej. Czy jesli wszsytkim zaczalbym ucinac po jed > nym jaju to bylbys razem ze wszystkimi z tego zadowolony i stal w kolejce? ??? Próbujesz zaczarować fakty? > to nie przepisowiec tylko czesto niedoswiadczony kierowca. O ile wiem jazda z d > ozwolona predkoscia po dowolnym dozwolonym pasie jest legalna i jak najbardziej > zgodna z prawem? > Chyba ze Ty masz jakies inne prawo dla siebie? Wiesz, takim jak Ty najlepiej tłumaczy się w praktyce i ja tak czasami robię: Jedziesz sobie z dozwoloną prędkością 50km/h na lewym pasie, to ja wyprzedzam Cię ostrożnie prawym, wjeżdżam na lewy przed Ciebie i zwalniam do swoich 50km/h (każdy prędkościomierz wskazuje inaczej!!!) i tylko patrzę w lusterko i śmieję się jak Ci piana z ust kapie na spodnie. Miło? :-) I ciekawe, czy dotarło. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 21:05 Gość portalu: Konrad napisał(a): > Wiesz, takim jak Ty najlepiej tłumaczy się w praktyce i ja tak czasami robię: > Jedziesz sobie z dozwoloną prędkością 50km/h na lewym pasie, to ja wyprzedzam C > ię ostrożnie prawym, wjeżdżam na lewy przed Ciebie i zwalniam do swoich 50km/h > (każdy prędkościomierz wskazuje inaczej!!!) i tylko patrzę w lusterko i śmieję > się jak Ci piana z ust kapie na spodnie. Nie sądź wszystkich po sobie. Nie miałbym żadnego problemu w sytuacji, gdybym musiał jechać za kimś jadącym nie 50 tylko 48, bo tak mu licznik pokazuje. Nie każdy jest takim nerwusem, jak Ty, żeby od razu mu piana z pyska ciekła, gdy musi jechać 2 kmh wolniej niż przepisowo. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad Re: Kilka uwag do lamentujących IP: *.as.kn.pl 13.09.10, 22:45 > Nie sądź wszystkich po sobie. Nie miałbym żadnego problemu w sytuacji, gdybym m > usiał jechać za kimś jadącym nie 50 tylko 48, bo tak mu licznik pokazuje. Nie k > ażdy jest takim nerwusem, jak Ty, żeby od razu mu piana z pyska ciekła, gdy mus > i jechać 2 kmh wolniej niż przepisowo. > Jura A kto powiedział, że moje 50km/h to zaledwie 2km/h mniej? Zresztą, napisać możesz co chcesz, prawda? A życie życiem... Do zobaczenia na lewym pasie! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 23:19 Gość portalu: Konrad napisał(a): > A kto powiedział, że moje 50km/h to zaledwie 2km/h mniej? No to niech będzie 10 km/h mniej, też mi się świat od tego nie zawali. Nawet jeżeli miałbym przez pięć kilometrów jechać 40 km/h zamiast 50, to o ile później dojadę? Potrafisz to wyliczyć? Warto o te półtorej minuty nerwy sobie szarpać? Nie szkoda zdrowia? > Zresztą, napisać możesz co chcesz, prawda? A życie życiem... No właśnie. Często w życiu niestety spotykam takich histeryków, którym świat się wali, bo elka przed nimi jedzie i wyprzedzić jej nie mogą, albo przejazd zamknęli i muszą poczekać, aż pociąg przejedzie. Nie zazdroszczę im tego napięcia i stresu. > Do zobaczenia na lewym pasie! ;) Ja jeżdżę prawym, no chyba że wyprzedzam albo wpuszczam kogoś włączającego się do ruchu, ale wtedy zaraz po takim manewrze wracam na prawy, a więc na lewym raczej się nie spotkamy. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Kilka uwag do lamentujących 14.09.10, 00:09 > Wiesz, takim jak Ty najlepiej tłumaczy się w praktyce i ja tak czasami robię: > Jedziesz sobie z dozwoloną prędkością 50km/h na lewym pasie, to ja wyprzedzam C > ię ostrożnie prawym, wjeżdżam na lewy przed Ciebie i zwalniam do swoich 50km/h > (każdy prędkościomierz wskazuje inaczej!!!) i tylko patrzę w lusterko i śmieję > się jak Ci piana z ust kapie na spodnie. Nie mierz innych swoją miarą. To, że Tobie ta piana kapie z byle powodu nie musi oznaczać, że inni tak mają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c Re: Kilka uwag do lamentujących IP: 78.8.136.* 13.09.10, 11:33 Jakie zagrozenie powoduje kierowca jadacy przepisowo 50km/h lewym pasem ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad Re: Kilka uwag do lamentujących IP: *.as.kn.pl 13.09.10, 20:08 Jak zrobisz prawo jazdy i przejedziesz wiele tysięcy kilometrów, to będziesz wiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Kilka uwag do lamentujących 13.09.10, 21:07 Gość portalu: Konrad napisał(a): > Jak zrobisz prawo jazdy i przejedziesz wiele tysięcy kilometrów, to będzies > z wiedział. Zrobiłem prawo jazdy przed ponad ćwierćwiekiem, rocznie robię 30 - 50 tys. kilometrów i z doświadczenia wiem, że dużo większym zagrożeniem na drodze jest nerwus, który nie potrafi jechać 48 kmh, tam gdzie wolno jechać 50. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad Re: Kilka uwag do lamentujących IP: *.as.kn.pl 13.09.10, 22:40 A jeszcze większym zagrożeniem jest lew wypuszczony z klatki, tylko co to udowadnia, bo nie za bardzo rozumiem o co Ci chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Kilka uwag do lamentujących 14.09.10, 12:02 Gość portalu: Konrad napisał(a): > A jeszcze większym zagrożeniem jest lew wypuszczony z klatki, tylko co to udowa > dnia, bo nie za bardzo rozumiem o co Ci chodzi? No to tym lwem przekonałeś mnie, że nie wolno skręcać w lewo kierowcom którzy nie chcą przekraczać przepisowej prędkości a akurat na lewym przytrafiło się stado pędziwiatrów lubiących jeździć szybciej. Nie mogłeś od razu tak klarownie tego problemu wyjaśnić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W.K.S. Re: Kilka uwag do lamentujących IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.09.10, 18:23 A z jaka prędkością jeżdzi się w terenie zabudowanym???Kupiłeś prawo jazdy!!!CZY tatuś załatwił??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OstapBender Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic IP: *.e-wro.net.pl 12.09.10, 15:59 Byłem na miejscu dosłownie chwilę po wypadku(pasażerowie ciągle siedzieli jeszcze w Renówce). Wracałem koło godz.14. ulica była już posprzątana, jedynie terenówka stała na chodniku i policja. Po raz kolejny brawura i pośpiech stały się przyczyną tragedii. Nie chcę nikogo obwiniać ani usprawiedliwiać ale dzisiejszy maraton wielu kierowców wyprowadził z nerwów każąc im stać w gigantycznych korkach. Terenówka jechała od trony DH Astra a tam ruch był wstrzymywany,więc możliwe że kierowca chciał sobie nadrobić czas i doszło do tragedii. Wiedząc że dziś na mieście będzie młyn zdecydowałem się zostawić auto i skorzystać z komunikacji. Swoją drogą trasę maratonu uważam za jedną wielką pomyłkę,sparaliżowała niemal całe miasto, ludzie zdezorientowani czekali na przystankach...syf, kiła i mogiła! No ale trzeba się pokazać,nie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic IP: *.as.kn.pl 12.09.10, 17:20 tak, jasne, zakazac maratonow i innych promujacych sport i zdrowe zycie wydarzen, bo sie kierowcy denerwuja. olaboga. zrezygnujmy z euro, bo tez beda korki. i jeszcze z przejsc dla pieszych, nie bedzie swiatel, szybciej przez miasto bedziemy jezdzic:) masz jeszcze jakis rownie rewelacyjny pomysl? zllikwidowac wszystko co tamuje ruch. bedzie fajniej, bo szybciej dojedzimy w niedziele do galerii handlowej, aby tam spedzic niezapomniany weekend z rodzina. jeszcze tlumaczysz goscia, co prawie zabil niewinnych, prawidlowo jadacych ludzi... jasne, nie on winny, tylko organizatorzy maratonu... pewnie ten nastepny wypadek na lgnickiej tez spowodowali. jakis jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
bajgla Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic 12.09.10, 17:43 Jak ktoś się daje tak łatwo wyprowadzić z równowagi, to nie powinien prowadzić samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
przeniebieski Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic 12.09.10, 18:11 Skoro tak wielu czepia się tego szczególu, to zwyczajnie napiszę że nie wiedziałem o zmianie prędkości z 70 do 50 km/h. na ul.legnickiej. Nie mniej nie jest to istotne w przypadku tej konkretnej sytuacji. Facet ciężkim, rozpędzonym, terenowym autem wjeżdza na cz.świetle i prawie zabija ojca z małym synkiem !!!! Podczas całej akcji ratunkowej nawet nie pomógł nikomu ratującemu życie i zdrowie poszkodowanych. Oglądał swoje auto, i wrzucał do bagażnika leżące na jezdni jego elementy... Ci którzy tam byli, długo nie zapomną krzyku i płaczu dziecka, uwalnianego z wraku clio, krzyczało jeszcze długo będąc opatrywane w karetce !!! Wspomnę jeszcze tylko, że bohaterem dla mnie jest pracownik stacji shell, który w pierwszych minutach do wypadku "koordynował" i skutecznie ratował poszkodowanych, zachowal zimną krew, i na koniec, trzymając tego płaczącego chłopca na rękach, uspokajał całując w czoło i przytulając do siebie. Jego tato wtedy leżał półprzytomny na trawie. Byłem tam z małym synem, sam nie bardzo mogłęm pomóc przy akcji, i nie chciałem żeby oglądał tekie sceny. Mam nadzieję że wszystko będzie dobrze z poszkodowanymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kala Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.09.10, 07:27 Troszkę sprostuję - Dziecku nic się nie połamało, był w szoku. Byłam tam i to ja uwolniłam małego z fotelika i wyjełam z auta - naprawde nic nie miał połamanego. Po położeniu go na trawę chciał wstać i podnosił się . Mam nadzieje że w środku nic mu się nie stało. Gorzej z jego ojcem bo facet jak się odskną to pytał czy mały żyje i zaraz tracił przytomność - zdążył podać numer telefonu do żony - więc taki pan poinformował ją o wypadku. Życze szybkiego powrotu do zdrowia małemu i jego tacie, a mamie ggromnie współczuje. Jak to się stało przechodziłam właśnie przez pasy z moją 20 miesięczną córką w wózku i mężem, który odrazu zadzwonił po pomoc.Chwilę wcześniej - gdyby nie to "czerwone" przez które doszło do wypadku - ja też mogłam zostać potrącona - a napewno bym nie uciekła z wózkiem, tak szybko jechał ten zwariowany kierowca. Odpowiedz Link Zgłoś
przeniebieski Witaj Kala ! 13.09.10, 09:08 Gratuluję szybkiej reakcji i podziwiam skuteczność działań!!!. Oczywiście pan ze stacji benzynowej nie był jedyną osobą która pomagała, ale mi bardzo zatarł sie w pamięci. Ta historia miała napewno kilkoro bohaterów. I także jednego bezmyślnego! Moja sugestia co do obrażeń chłopca wynika z widoku fotelika w którym siedział, który to wygladał jak po wyjęciu z jakiejś prasy ściskającej. Sądziłem że mogło Mu się stać cos poważniejszego. Niemniej jednak szok jakiego doznał jest nie mały. Oby Jego tata wyszedł z jak najmniejszym uszczerbkiem z tego wypadku. Kiedy pomyślałem, że chwilę wcześniej stałem z synem w tamtym miejscu przy przejściu przez jezdnię, chłowiek poznaje świadomość "ulotności chwili" ... nie mieli byśmy szans na ucieczkę, a ofiar było by wiecej :( Pozdrawiam i gratuluję postawy ! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sony Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic IP: *.dip.t-dialin.net 16.09.10, 20:22 Kto faktycznie jest winny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sportowiec Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.11.10, 22:22 Do dzisiaj jest smutny ślad na budynku, przypominający to zdarzenie. Ktoś wie co stało się z ofiarami wypadku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kropka Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic IP: *.wroclaw.vectranet.pl 12.09.10, 15:29 Tak tylko, że nasi cudowni włodarze i zatrudniani przez nich urzędnicy zapomnieli, że oprócz zdjęcia znaku z ograniczeniem do 70km/h warto byłoby przestawić zieloną falę. Bo ta niestety dalej jest ustawiona pod 65-70 km/h co prawda połowa durnowatych kierowców dalej nie wie jak korzystać z dobra jakim jest zielona fala, ale Ci bardziej świadomi chcieli by wciąż z tego korzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic IP: *.wroclaw.mm.pl 12.09.10, 18:05 Wybacz, ale zielona fala ustawiona jest na ok 55 km/h, sam kilka razy sprawdzałem :) Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Jedna osoba uwięziona w aucie na ulicy Legnic 13.09.10, 02:37 Oj zależy na którym odcinku i w którym kierunku. Bo mi najczęściej fala działa przy licznikowym przedziale 65-70 od centrum do astry. Chciałbym jeździć przepisowo ale w wielu miejscach na bank dostaje się wtedy czerwoną falę. Odpowiedz Link Zgłoś
redaktorpajacewicz Aż trzy groźne wypadki na Legnickiej w czasie w... 12.09.10, 20:00 A dlaczego ta tłuszcza bezmyślnych gapiów!! co tylko się tępo gapią!! chociaż nie zlinczowała kierowcy JEEPa!? przecież to bydle zasługuje na to żeby je po prostu zatłuc! ukamienować! zlinczować! Zwyczajne bydle i potencjalny morderca!ktory na miejscu wypadku zbierał sobie spokojnie swoje klamoty, kmiot który na zmywaku na wyspach dorobił sie Jeepa z kierownicą nie po właściwej stronie. Czy ojciec i maleństwo z Renaulta wogóle przeżyją tak ciężki wypadek?mam nadzieje ze Gazeta będzie wracać do tego wypadku i informować nas o stanie jego ofiar...choc tylk tego lata zgineło 700 osób na naszych drogach! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosciu Re: Aż trzy groźne wypadki na Legnickiej w czasie IP: *.e-wro.net.pl 12.09.10, 21:17 a Ty bys tak zrobil? na pewno nie przez monitor Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W.K.S. Re: Aż trzy groźne wypadki na Legnickiej w czasie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.09.10, 18:38 MA pan racje,bydlak wyzywał że jechał i było zielone.Zamiast ratować tych co mało co niepozabijał,to wydzwaniał gdzieś ciągle.Pogotowie zamiast go opatrywć,powinno poprawić mu z drugiej strony,albo całkiem ten pusty łeb rozwalić.SZkoda czasu dla takiego idioty...TYLKO JAK POLICJA PRZYJECHAŁA TO ZROBIŁ SIĘ MALUTKI...TAK właśnie zachowują sie nowobogadzcy... Odpowiedz Link Zgłoś
januszz4 Wjeżdżanie na czerwonym swietle 12.09.10, 23:45 Jest to teraz nagminne. Na Legnickiej niemal na każdym skrzyżowaniu obserwuję prawie przy kazdej zmianie swiateł debili w rozpędzonych autach ignorujących czerwone swiatło. Jedynym skutecznym rozwiązaniem tego problemu jest umieszczenie kamer na skrzyżowaniach robiących zdjęcia takim bezmózgowcom. Kasa miejska się wzbogaci a kretyn, który dostanie wysoki mandat więcej nie zaryzykuje (przynajmniej na Legnickiej). Nie ma innego wyjścia. Ograniczanie predkości z 70 na 50 km. na tej arterii jest nieporozumieniem. Należy przywrócić 70, ale jednocześnie postawić w kilku miejscach radary i w ten sposób zmusić kierowców do nieprzekraczania tej prędkości. Taka inwestycja zwróci się dzięki mandatom prawdopodobnie po 3-4 miesiącach, nie mówiąc już o uniknięciu strat związanych z kosztami leczenia, ubezpieczenia itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mitch Re: ja jeżdze na czerwonej fali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.10, 01:13 spokojnie, na luzie, ze stałą predkoscią 53,8 km/h łapię się setki razy na wczesne czerwone. bardzo płynna, miła jazda polecam. jedynie czasem dachowanie jak ten pajac z boku tez 54 km/h wjezdza na swoje wczesne czerwone :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kala Re: ja jeżdze na czerwonej fali IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.09.10, 07:12 Życzę powodzenia przy następnym czerwonym ! Oby nie było jak wczoraj na Legnickiej ! Wystarczy raz mieć taki wypadek i można już nie otworzyć oczu. Czasem się "uda" przejechać ale czasem mogą zginąć niewinni ludzie. Byłam na miejscu jak doszło do wypadku - straszne :( Potem pobiegłam ratować dziecko - nigdy nie zapomnę jego przestraszonych oczu i wciąż słyszę jak krzyczy. Wydostałam go z prawie zmiażdżonego fotelika - dziecku nic się nie złamało ani nie poobijał się bardzo - miał ogromne szczęście - i wielki + dla pożądnego fotelika. Po wyjęciu z auta położyliśmy go na trawie i chciał wstać ale po próbie podniesienia się zemdlał. Potem sie odskną i przytomnego zabrała go karetka. Myślę, że nic my poważnego nie jest - gożej z jego ojcem. Mam nadzieje, że walczy dzielnie z losem i wyjdzie z tego. Tak może skończyć się jazda na " czerwonej fali " .... Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: W kółko to samo... 13.09.10, 07:58 Totalne olewanie przepisów, kretyńska buta i kompletna impotencja policji powodują, że o takich wypadkach będziemy czytać jeszcze wiele razy. Uzasadnianie wypadku brakiem zielonej fali, utrudnieniami związanymi z maratonem, zamyśleniem się, rozmową przez komórkę jest tylko żałosną próbą wytłumaczenia czegoś, co jest po prostu zwyczajnym łamaniem prawa. Nasza mentalność, czyli połączenie wioskowego chamstwa z ułańską pseudofantazją stwarza mieszankę wybuchową, która niestety doprowadza często do tego typu wydarzeń. Ogromna wina spada też na policję, która absolutnie odpuściła sobie kontrole drogowe w mieście, co doprowadziło do tego, że większość wrocławskich kierowców notorycznie przekracza dozwoloną prędkość, o łamaniu innych przepisów nie wspominając. Czytając niektóre wypowiedzi można też odnieść wrażenie, że część kierowców jest wtórnymi analfabetami, skoro jeżdżą codziennie ul. Legnicką i nie wiedzą, że od jakiegoś czasu (chyba od dwóch lat) prędkość dopuszczalna na tej arterii to 50 km/h. A wystarczyłoby chociaż wystawić patrole z radarem po obu stronach (w zatoczkach) między wiaduktami i ładować mandaty aż miło. Jak by tak jeden z drugim złapał po kilkanaście punktów, to może na drugi raz by się nad swoją głupotą zastanowił. Niestety żyjemy w mieście, w którym na powierzchnię wylazły krasnoludki, a policja pochowała się w ich nory. Czego efektem jest obecne bezhołowie na jezdni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorotka Re: W kółko to samo... IP: *.opera-mini.net 13.09.10, 10:18 To efekt budowania szerokich ulic. Jak Legnicka była wąska, kostkowa, dziurawa, jeździło się wolniej i wypadków było mniej. Za 20 lat będzie normalniej, bo ci którzy mają zginąć, przez ten okres wyginą. Brutalne prawa przyrody. Dobór naturalny. Metodą na zapobieżenie wypadkom, jest przewężanie ulic, budowa progów zwalniających, prowadzenie długich remontów ulic. I władze Wrocławia często tak robią, ale części mieszkańcom to się nie podoba. Więcej remontów to mniej wypadków i mniej ofiar. Za czym będziesz głosować przy najbliższych wyborach ?? Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: W kółko to samo... 13.09.10, 11:12 > Za 20 lat będzie normalniej, bo ci którzy mają zginąć, przez ten okres wyginą. > Brutalne prawa przyrody. Dobór naturalny. Gdyby śmierć ponosili tylko sprawcy, to powiedzmy, że okej. > Metodą na zapobieżenie wypadkom, jest przewężanie ulic, budowa progów zwalniają > cych, prowadzenie długich remontów ulic. A metodą na ból głowy gilotyna? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mitch Re: kala gratulacje, karać sprawców z K.K IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.10, 11:48 kala az miło to czytać co napisałaś - naprawdę gratuluje postawy. Mój post był oczywiście prześmiewczy,nie jeżdzę nigdy na czerwonym, sporadycznie na żółtym ale najwyżej gdy zapali mi się 3 metry przed maska a jadę dosyć szybko. Moim zdaniem priorytetem powinno być rzucenie sił i środków na automatykę fotografowania i karania takich przestępstw (czerwone swiatło) - prosta sprawa tak samo jak prosto polskie drogi zostały obstawione milionami fotoradarów. Sprzężyć to z fotokomórka i sterowaniem sygnalizatora a dodatkowo karać kierowców z kodeksu karnego o chęć i próbę spowodowania katastrofy w ruchu lądowym. Światła i ich cykle ustawiane sa zawsze na zakładke bezpieczeństwa. Zielone dla jednego kierunku nie zapala się równoczesnie z wygaśnięciem żółtego na drodze prostopadłej. Więc jeśli ktoś uderza w auto które normalnie i prawidłowo ruszyło z prostopadłej drogo i na zielonym , znaczy to że wjechał na skrzyżowanie przy dawno zapalonym czerwonym. To powinien być kodeks karny a nie mandaty i punkty bo jest to tak naprawdę tylko zabawa,która niczego nie uczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rowerzystka Wybudowac progi spowalniajace. IP: *.as.kn.pl 13.09.10, 13:36 Zrobic progi spowalniajace,to naprawde skutkuje.Znaki stoją i co?Ludzie zasuwają nie baczac na nic.Policja z radarem?Owszem ale pare minut postoi i odjezdza.Jedynym wyjsciem,zeby bylo bezpiecznie i ludzie nie pedzili na złamanie karku sa progi spowalniajace.Jak ktos chce niech sobie zasuwa i 150km/h jego sprawa i jego kasa. Odpowiedz Link Zgłoś
chomikdc Re: Wybudowac progi spowalniajace. 13.09.10, 14:22 >jak ktos chce niech sobie zasuwa i 150km/h jego sprawa i jego kasa. Przy tej prędkości jak się wjedzie na taki próg to już sprawa dla urzędu lotnictwa cywilnego... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad Błądzicie IP: *.as.kn.pl 13.09.10, 22:49 A wystarczy po prostu wprowadzić zakaz ruchu wszelkich pojazdów i problem zniknie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taka prawda Re: W kółko to samo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.10, 13:43 Czechofilku pajacyku. Rowerzyści też nagminnie przejeżdżają na czerwonym, na pasach dla pieszych, a po zmroku nie mają oświetlenie. Że o braku sygnalizacji zmiany kierunku ruchu nie wspomnę. Oczywiście należy surowo karać kierowców za łamanie przepisów, ale tak samo należy surowo karać innych uczestników ruchu za wykroczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: W kółko to samo... 13.09.10, 21:12 I znów się potwierdza, że jesteś pokurczem jakich mało. Słyszałeś, żeby jakiś rowerzysta przejeżdżający na czerwonym świetle spowodował tak spektakularny wypadek? I żeby kogokolwiek zranił i tak znacząco uszkodził inny pojazd? Zamilcz kretynie, bo nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać jak się czyta twoje "mądrości"... Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: W kółko to samo... 14.09.10, 09:45 czechofil napisał: > I znów się potwierdza, że jesteś pokurczem jakich mało. Słyszałeś, żeby jakiś r > owerzysta przejeżdżający na czerwonym świetle spowodował tak spektakularny wypa > dek? I żeby kogokolwiek zranił i tak znacząco uszkodził inny pojazd? Zamilcz kr A czechofil jak zwykle snuje swoje paranoiczne bajania. Tym razem wymyślił że osobówki nie muszą się stosować do przepisów, bo nie powodują tak spektakularnych wypadków jak ciężarówki. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: W kółko to samo... 14.09.10, 10:58 45rtg napisała: > A czechofil jak zwykle snuje swoje paranoiczne bajania. Tym razem wymyślił że o > sobówki nie muszą się stosować do przepisów, bo nie powodują tak spektakularnyc > h wypadków jak ciężarówki. Do przepisów mają się stosować wszyscy. Faktem jest jednak, że w przypadku złamania przepisów przy ocenie czynu i wymiarze kary bierze się pod uwagę stopień zagrożenia spowodowanego złamaniem przepisów. Dlatego sąd wymierzy inną karę kierowcy cysterny przewożącej silną truciznę, a inną motocykliście, chociaż obaj nie zastosowali się do tego samego przepisu, czyli np. wjechali na czerwonym. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: W kółko to samo... 14.09.10, 11:56 jureek napisał: > 45rtg napisała: > > > A czechofil jak zwykle snuje swoje paranoiczne bajania. Tym razem wymyśli > ł że o > > sobówki nie muszą się stosować do przepisów, bo nie powodują tak spektaku > larnyc > > h wypadków jak ciężarówki. > > Do przepisów mają się stosować wszyscy. Faktem jest jednak, że w przypadku złam > ania przepisów przy ocenie czynu i wymiarze kary bierze się pod uwagę stopień > zagrożenia spowodowanego złamaniem przepisów. Dlatego sąd wymierzy inną karę ki > erowcy cysterny przewożącej silną truciznę, a inną motocykliście, chociaż obaj > nie zastosowali się do tego samego przepisu, czyli np. wjechali na czerwonym. Zapewne masz rację. Tylko że jak ktoś rowerem jeździ przez czerwone to nie wierzę że samochodem będzie nagle praworządnie trzymał się wyłącznie zielonych. Pohamuje się o tyle że samochodem nie da rady tak lawirować i wskoczyć na chodnik w ostatniej chwili. Czyli czysto fizyczne ograniczenie. Ale podejście "rowerem tak jeździłem i nic się nie stało, więc i samochodem pojadę na późnożółtym" pozostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nie karm trolla... 14.09.10, 15:43 Daj spokój Jureek, z rentgenem nie ma sensu dyskutować. Chłop już kompletnie zbzikował, pisze nie na temat, a jedyne co go rajcuje, to wytwarzanie smrodu na forum. Ja piszę o różnicy w stwarzaniu zagrożenia na drodze przez rowerzystów i kierowców, a ten pierdzieli coś o ciężarówkach i niestosowaniu się do przepisów. Co ma piernik do wiatraka? Odpowiedz Link Zgłoś
geforc Stan zdrowia poszkodowanych ? 13.09.10, 14:59 Witam, znacie może stan zdrowia poszkodowanych z Renault Clio ?? o tego szmaciarza z jeepa nawet nie pytam bo jego szlak powinien trafić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wujek Władek Mimo, że tego nie widziałem, IP: *.217.146.194.generacja.pl 14.09.10, 11:15 to przyjmuję następujący scenariusz. Jechał sobie tatuś, na obiadek do Petry albo niedzielne zakupy do Kauflandu. Jechał Legnicką i chciał sobie zawrócić na skrzyżowaniu z Małopanewską. Dodam, że jest tam zakaz zawracania bo jest tam sygnalizator kierunkowy ze strzałką. Wszyscy maja go w dupie i tak zawracają. Tatuś z rodzinką stał pewnie cykl świetlny na lewoskręcie i jak dojeżdzał do skrzyżowania to zapaliło się żółte światło. Pomyślał sobie, wjadę a co tam. Ale przed nim tez zawracało auto i zatrzymało się przed przejściem bo piesi szli. Autko puściło pieszych i pojechało więc tatusiowi wydawało się, że może wjechać a w tym czasie od Ostatniego grosza nadjechał na zielonym samochód jadący jakieś 80 km/h i nastąpiło pier...nięcie. Takie sytuacje w tym miejscu widzę niemal codziennie. Pozdrwiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: Mimo, że tego nie widziałem, IP: *.chello.pl 17.09.10, 09:02 No to przyjmujesz zły, bo akurat jechał od Rysiej. Inna sprawa, ze zawracanie w tym miejscu to norma, dodatkowo jak ruch jest troche wiekszy, to zdazaja sie idioci zawracajacy z pasa do jazdy prosto. Odpowiedz Link Zgłoś