Dodaj do ulubionych

Klaus Bachmann: Czy tak będziemy teraz podróżować?

26.12.10, 22:07
Klaus ,masz racje koleja bezpieczniej,tym bardziej ze folksdojcz Tusk robi wszystko,zeby rozlozyc PKP i wpuscic Deutsche Bahn.
Obserwuj wątek
    • Gość: student Re: Klaus Bachmann: Czy tak będziemy teraz podróż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.10, 23:29
      Panie Profesorze Baumann, tradycyjnie jedna gwiazdeczka na Gwiazdkę dla pana :).
      • Gość: student Re: Klaus Bachmann: Czy tak będziemy teraz podróż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.10, 23:31
        Przepraszam, pomyliłem nazwisko - oczywiście Bauwann, nie Baumann :)
        • niestaly_czytelnik [...] 27.12.10, 00:57
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • Gość: student Re: Studenci "prof." Bałwana też mają o nim zdani IP: *.e-wro.net.pl 27.12.10, 01:08

            Bachamnn, mam coś dla Ciebie i Twoich rodaków po drugiej stronie Odry!

            "NIE BĘDZIE NIEMIEC PLUŁ NAM W TWARZ!
            NI DZIECI NAM GERMANIŁ!
            POLSKI MY NARÓD POLSKI RÓD!
            KRÓLEWSKI SZCZEP PIASTOWY! "
            • Gość: Jonasz bezradność IP: *.wroclaw.mm.pl 27.12.10, 09:32
              Autor: Gość: student IP: *.e-wro.net.pl
              Bachamnn, mam coś dla Ciebie i Twoich rodaków po drugiej stronie Odry!

              "NIE BĘDZIE NIEMIEC ...........


              Jakże często psychiatria nie radzi sobie z " poturbowanymi inaczej"......
            • mortisnostre Klaus, to nie studenci, tylko po_jeby 28.12.10, 11:08
              z baru na kuzniczej.... Niech zyje Klaus, pełen szacun....
              • Gość: student Re: Klaus, to nie studenci, tylko po_jeby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 15:54
                Może i pojeby z baru na Kuźniczej, co nie zmienia faktu, że też studenci. I tylko my wiemy, jakie Klaus "Bałwan" robi z siebie pośmiewisko na uczelni swoimi idiotycznymi wypocinami.
                • Gość: Jonasz Jałowe myślenie "studentów" IP: *.wroclaw.mm.pl 29.12.10, 00:29
                  Autor: Gość: student IP:
                  Może i pojeby z baru na Kuźniczej, co nie zmienia faktu, że też studenci. I tylko my wiemy, jakie Klaus "Bałwan" robi z siebie pośmiewisko na uczelni swoimi idiotycznymi wypocinami.




                  Zanim ty zostaniesz "Klausem", to tatulko będzie musiał sprzedać co najmniej 10 jałówek.....
          • Gość: prof. Bachłam Re: Studenci "prof." Bałwana też mają o nim zdani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 01:16
            Przyszły mrozy, to Bałwan się uaktywnił. Ale poczekaj "profesorku" - wiosna w końcu nadejdzie, a po tobie zostanie tylko zgniła marchewka...
            • kretyni_z_jelcza Re: Studenci "prof." Bałwana też mają o nim zdani 27.12.10, 06:22
              Drodzy forumowicze. Czy stac Was tylko na wpisy na poziomie wczesnego przedszkola? Pewnego lipcowego poranka wybrałem się z Wrocławia do Dusznik Zdroju. PKS-u nie lubię, więc skorzystałem z PKP. Moja poczciwa KIA RIO została w garażu z bardzo prozaicznego powodu - jechałem po nowy samochód. Odcinek Wrocław- Duszniki pociąg przebyl bez problemow a w dodatku, ku mojemu zaskoczeniu przyjechał planowo. 112 km trasy , planowo w 4,5 godziny !!!!!!!
              Dorzucmy do tego setki kilometrów rdzewiejących torowisk w Gorach Sowich, dziesiatki wspaniałych niszczejacych wiaduktów oraz kilka tuneli wykutych w skałach w rejonie Wielkiej Sowy, a otrzymamy obraz PRAWDZIWEJ POLSKI. Polski biednej, rządzonej przez skorumpowanych i niekompetentnych ludzi, polski sprywatyzowanej (czyt. rozkradzionej), polski Michników, Maleszków i okrągłostołowców. Polski cudotwórców.
              Czekalem długo na Drugą Irlandię Tuska, czekałem długo na obniżenie podatków, czekałem długo na sprawiedliwośc. Pewnego dnia, kiedy przeczytałem jak Szechter usprawiedliwia ferowane wyroki smierci wydane przez swojego brata Stefanka na działaczy AK spakowałem się i wyjechałem. I nigdy nie wrócę do tego zakłamanego kraju. Kraju moralnych karłów i pieniaczy. Kraju oszustów i SB-kow. Kraju GŁUPKÓW !
              • Gość: taka prawda Re: Studenci "prof." Bałwana też mają o nim zdani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 12:06
                I ch... ci w dupę baranie. Nie zasługujesz widocznie na życie w Polsce. Za głupi na to jesteś.
                • kretyni_z_jelcza Re: Studenci "prof." Bałwana też mają o nim zdani 28.12.10, 01:03
                  A kim ty jestes "naga prawda"? Widac po wylgarnym stylu pisania i bardzo ubogim zasobie slow. Jezeli brak konkretnych argumentow to leca Chu... i inne epitety. Jestes zerem, byc moze jelczanskim kretynem.
              • Gość: Matylda Re: Studenci "prof." Bałwana też mają o nim zdani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 16:08
                kretyni_z_jelcza napisała:

                > Drodzy forumowicze. Czy stac Was tylko na wpisy na poziomie wczesnego przedszko
                > la?

                Czemu tu się dziwić??? Jakie felietony, takie komentarze!

                Swoją drogą dla mnie dużo dziwniejsze jest, że profesora uniwersytetu stać tylko na artykuły na poziomie wczesnego przedszkola...
          • Gość: Jonasz Kodeks IP: *.wroclaw.mm.pl 27.12.10, 09:50
            niestaly_czytelnik napisał:

            Widzę, że nawet przed przed studentami ten hitlerowiec robi z siebie pośmiewisko.


            Myślę, że "to" podpada pod Artykuł 216, Par. 1 i Par, 2 Kodeksu Karnego.....
            • niestaly_czytelnik No co ty mnie parchu nie powiesz 27.12.10, 16:10

              • teacher Ty na prawdę myślisz że jak ty parchaty, to on też 28.12.10, 10:50
                Frustracjo! Nierobie, kuda Tobie do Klausa?
                teacher
            • teacher Ludzi nie zmienisz kodeksem..... 28.12.10, 11:02
              Zawsze w narodzie były i będą takie muły, które plują żółcią i resztkami z kolacji niedotrawionej.... Pozwiesz takiego, a już męczennika i bohatera narodowego z niego zrobią z niego... Po co dotykać... Dopiero by Klaus sobie biedy napytał! Po co Klausowi sądy, on tutaj łączyć przyjechał, a nie dzielić. A ci plujący, to albo studenci, ktorzy nie dostali zaliczenia albo zawsze co sami "prawdziwi Polacy"....
              teacher
    • trueapasz Klaus Bachmann ekspert od wszystkiego ;) 27.12.10, 08:19
      Klaus Bachmann ekspert od wszystkiego ... gej_zeta pyta o wszystko pana Bachmanna a on odpowiada na wszystko hymmm taki ekspert od wszystkiego od rasiszmu ktory nam wmawiał pan Profesor do no właśnie do czego jeszcze ;)

      mimo to Szczęśliwego Nowego Roku :)
    • map4 czyżby chodziło o firmę "Ryanair" ? 27.12.10, 09:26
      Zastanawia mnie, co się dzieje z wolnością słowa, jeśli redaktorzy dokonują autocenzury bojąc się wymienić nazwy przewoźnika, który traktuje pasażerów jak stado owiec.

      Firma, która lata nie tam, dokąd się zobowiązała nazywa się Ryanair. Z powodu niewywiązania się z umowy przez firmę Ryanair ludzie albo nie latają w ogóle albo nie tam, dokąd lecieć powinni. Przecież to doskonały powód do pozwu zbiorowego i puszczenia niewywiązującego się z umowy usługodawcy w skarpetkach.

      Sprawa następna: nie ma jak do tej pory ustawowego obowiązku korzystania z usług firmy Ryanair. Istnieje jeszcze konkurencja, która - choć droższa - lata bardziej punktualnie, nie odwołuje lotów z powodów widzimisię prezesa i traktuje pasażerów poważnie. Za tą różnicę pomiędzy najgorszym i najtańszym chłamem i normalnym poziomem usług pasażerowie sprzedają własną godność oraz własny czas. Skoro znajdują się idioci gotowi oszczędzać na poziomie obsługi, to nie powinni teraz marudzić. Zostali potraktowani tak, jak na to zasłużyli. Niskie ceny nie biorą się znikąd.

      Nie ma kogo żałować, panie redaktorze.
      • Gość: tantus Re: czyżby chodziło o firmę "Ryanair" ? IP: *.pwrnet.pwr.wroc.pl 27.12.10, 11:02
        Podobnie jest w komunikacji autobusowej - ludzie wolą jechać na danej trasie za 5,50 zł busem, a właściwie furgonem z zamontowanymi fotelami, niż prawdziwym autobusem PKSu za 6,00 zł...
      • Gość: WK Re: czyżby chodziło o firmę "Ryanair" ? IP: *.internetia.net.pl 27.12.10, 12:35
        Śmieszą mnie te rytualne narzekania na Ryanair. Najwyraźniej wypada ponarzekać na "taniochę", pewnie po to by podkreślić swój wyższy status.
        Dzięki Ryanair i paru innym tanim przewoźnikom podróż samolotem stała się powszechnie dostępną usługą, oczywiście za cenę rezygnacji z pewnej porcji wygód, dodajmy raczej umownych, typu: plastikowa kanapka "za darmo", 20 - zamiast 15 - kg bagażu głównego, itd. Latając różnymi liniami, nie zauważyłem żadnej jakościowej różnicy w uprzejmości personelu pokładowego, z czego wnioskuję, że moja "godność" pasażera chyba ma się zawierać w tych 5 kg bagażu oraz kanapce :)
        Akurat Ryanair jest bodaj najbardziej punktualną linią lotniczą (m.in. dzięki rezygnacji z wielu pomocniczych usług i standaryzacji samolotów - jeden model oznacza pełną wymienność załóg). Przed erą Ryanair we Wrocławiu, podróż stąd gdziekolwiek wymagała wpierw dostania się do Berlina, Pragi, Frankfurtu lub Monachium lub przystanie na bezczelny dyktat cenowy lotniczego kartelu "Star Alliance". Obecnie zaś WSZYSCY obniżyli ceny. Jakoś można.
        Szacunek dla Ryana i innych tanich przewoźników za złamanie zmowy cenowej. Podróżującym zaś radzę dokładnie czytać regulamin lotu i nie będzie niespodzianek.
        • Gość: czacza Re: czyżby chodziło o firmę "Ryanair" ? IP: *.dip.t-dialin.net 27.12.10, 14:07
          >Śmieszą mnie te rytualne narzekania na Ryanair.<
          A mnie śmieszą te rytualne narzekania i obrażanie autora. Gdyby ten sam tekst wyszedł "spod pióra" Zdzicha lub Cześka - byłyby FAJNE JAJA...
        • map4 Re: czyżby chodziło o firmę "Ryanair" ? 27.12.10, 14:33
          Gość portalu: WK napisał(a):

          > Śmieszą mnie te rytualne narzekania na Ryanair. Najwyraźniej wypada ponarzekać
          > na "taniochę", pewnie po to by podkreślić swój wyższy status.

          Nie stać mnie na latanie ryanairem. Jak już gdzieś lecę, to potrzebuję pewności, że tam dolecę. A jak mam ochotę na odrobinkę hazardu ("odleci ?" "wpuszczą mnie na pokład ?") to idę do bukmachera albo innego kasyna.

          > Dzięki Ryanair i paru innym tanim przewoźnikom podróż samolotem stała się powsz
          > echnie dostępną usługą, oczywiście za cenę rezygnacji z pewnej porcji wygód, do
          > dajmy raczej umownych, typu: plastikowa kanapka "za darmo", 20 - zamiast 15 - k
          > g bagażu głównego, itd.

          dopisałbym "powszechnie choć tylko od czasu do czasu dostępną usługą". Pogoda musi być ok, samolot nie może się zepsuć, musi być co najmnniej 130% sprzedanych biletów na dany lot, bo inaczej samolot nie leci, piloci muszą mieć jeszcze zapas czasu pracy aby obsłużyć kolejne połączenie ... Bo przecież taniocha nie bierze się znikąd: samolotów zapasowych nie ma (koszty!), pilotów zapasowych nie ma (koszty!), na wpół pusty samolot nie ma prawa wystartować (straty!) i tak dalej, i tym podobnie.

          Nikt nie każe komukolwiek bojkotować Ryana, tak samo jak nikt nie każe nikomu latać wyłącznie drogimi liniami. To są różne produkty skierowane do różnych klientów. Ale narzekanie, że taniocha nie spełnia oczekiwań klientów rozpieszczonych poziomem obsługi w liniach regularnych jest troszeczkę nie na miejscu.

          Przyleci low-cost - dobrze. Nie przyleci ? No cóż, takie jego zbójeckie prawo. Należy uważnie i przez lupę czytać wydrukowane maczkiem wyłączenia jakiejkolwiek odpowiedzialności za cokolwiek na odwrotnej stronie biletu. I nie płakać.
          • Gość: Amnesia Re: czyżby chodziło o firmę "Ryanair" ? IP: 87.99.47.* 27.12.10, 19:20
            Nie przesadzaj już tak drogi Kolego. Każdy przewoźnik ma pewne minimum obowiązków które musi spełnić zgodnie z nałożonymi przepisami Europejskimi i nieprawdą jest że loty są odwoływane jeśli sprzedanych jest za mało biletów. W takiej sytuacji pasażerom którzy nie odlecą przysługują odszkodowania w takiej wysokości, że linii po prostu nie opłaca się lotu odwoływać.
            Zresztą w przypadku Ryanair dochodzi już do takiej sytuacji, że największą stratą dla nich jest właśnie lecący pasażer :D No dobrze, tutaj sam przesadziłem. Chodzi o to, że przewoźnicy nisko kosztowi niską cenę biletów zawdzięczają wielu kruczkom a jednym z nich są tak skonstruowane umowy z władzami lotnisk/lokalnymi samorządami, że największą pulę ich zysków stanowią dofinansowania do otwieranych połączeń. W związku z tym pasażer lecący w jedną stronę za 20 euro nie pokrywa nawet kosztów swojego rejsu, więc dla linii lotniczej lepiej już jeśli kupi bilet i nie poleci (czyt. nie dociąży sobą samolotu i nie spowoduje większego zużycia paliwa).
            Oszczędność na wykorzystywaniu do granic możliwości limitów pilotów czy braku zapasowych samolotów także jest nieprawdą. Raz że każda linia lotnicza korzysta z czasu pracy pilotów do maksimum a dwa że nawet linie "tradycyjne" (z obecnych na naszym lotnisku LOT, czy Lufthansa) nie mają tak że jeden samolot jest przeznaczony tylko na jedną trasę. Poczciwe ATRki latające do Warszawy po powrocie nie stoją na płycie, tylko latają też dla innych miast. A w przypadku Ryanair w kilkunastu ichniejszych bazach są tzw. samoloty i załogi zapasowe, które są używane w momencie wystąpienia nieprzewidzianych wypadków.
          • jureek Re: czyżby chodziło o firmę "Ryanair" ? 27.12.10, 19:54
            map4 napisał:

            > Nie stać mnie na latanie ryanairem. Jak już gdzieś lecę, to potrzebuję pewności
            > , że tam dolecę. A jak mam ochotę na odrobinkę hazardu ("odleci ?" "wpuszczą mn
            > ie na pokład ?") to idę do bukmachera albo innego kasyna.

            I inne linie zapewniają Ci tę pewność? Ciekawe.
            Rozumiem, że nie stać Cię na latanie Rynairem, bo po prostu za daleko masz do lotnisk obsługiwanych przez tę linię, ale ja mam do Hahn tylko trochę ponad godzinę jazdy autobusem i bardzo często korzystam z usług tego przewoźnika (szkoda, że zawieszają loty do Wrocławia). Nie zauważyłem żadnej znaczącej różnicy standardu w porównaniu z innymi liniami, a jeśli chodzi o punktualność, to inne linie mogłyby brać wzór z Ryanaira.
            Myślisz, że gdyby nie Ryanair czy inne tanie linie Lufthansa tak sama z siebie zaczęłaby oferować loty do miast europejskich za 100 euro w te i nazad?
            Jura
            • map4 Re: czyżby chodziło o firmę "Ryanair" ? 28.12.10, 11:11
              jureek napisał:

              > Myślisz, że gdyby nie Ryanair czy inne tanie linie Lufthansa tak sama z siebie
              > zaczęłaby oferować loty do miast europejskich za 100 euro w te i nazad?

              Oczywiście, że nie. I dlatego jeżdżę sobie po Ryanie tylko troszeczkę, a nie na całego.
              Kalkulacja Lufthansy jest poza tym inna. Oni subwencjonują linie lokalne, dowożące im pasażerów do niemieckich hubów, żeby skasować tych samych pasażerów za loty międzykontynentalne. Tu opuszczą pięć dych a tam skasują na pięć stów.

              Mayrhuber (szef Lufthansy) zapowiedział zresztą ostatnio w jakimś wywiadzie, że polityka tanich lotów na liniach lokalnych będzie stopniowo znoszona. Efekt : oferty na "moją" trasę MUC-WRO poniżej 200 Euro zniknęły.

              A tak poza tym wypada stwierdzić, że latanie pomiędzy Niemcami a Polską nie ma sensu. To są odległości, które pociąg powinien pokonywać w trzy do czterech godzin. A że połączeń kolejowych w ogóle nie ma, a autostrad jeszcze nie ma, to trzeba latać. Kiedy ruszą pociągi z Wrocka do Monachium, albo i dalej, do Zurychu i Mediolanu ? Kiedy szybko i wygodnie będzie się można dostać koleją z Wrocka do Wilna albo i Tallina ? Kiedy wreszcie kolejowa podróż z Wrocka do Pragi zajmie dwie godziny ?
    • lehoo Klaus Bachmann: Czy tak będziemy teraz podróżować? 27.12.10, 10:57
      Drogi panie Klausie. Napisałbym: "sławna, a nawet osławiona"
    • Gość: gozzdzik Re: Klaus Bachmann: Czy tak będziemy teraz podróż IP: *.wroclaw.vectranet.pl 27.12.10, 16:43
      I oby jak najszybciej upadła ta żenująca imitacja kolei. Nie mogę się doczekać, kiedy wreszcie na rynek wejdzie Deutsche Bahn i wykupi PKP. Powinni z marszu zwolnić połowę ludzi co tam udają że pracują, od 20 albo i 30 lat na tym samym ciepłym stanowisku i wszystkich pasażerów mają za nic bo to on przecież jest Panem na kolei...
    • teacher Ksenowate muły, po co czytacie, jak wam nie pasi? 28.12.10, 10:54

      teacher
      • Gość: dud aby wydac opinie trzeba przeczytać ... IP: 62.233.251.* 29.12.10, 10:01
        aby wydać opinie trzeba przeczytać ... ty robisz inaczej ;) ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka